Czwartkowa prasa skupia się przede wszystkim na pucharowych inauguracjach Lechii i Pogoni. 

PRASA. Mroczek: Hejt pod adresem dyrektora Adamczuka jest niedopuszczalny

PRZEGLĄD SPORTOWY

Lechia walczy o pierwszy w swych dziejach awans w europejskich pucharach. Rywalem w I rundzie eliminacji Ligi Konferencji jest klub stworzony przez Gorana Pandeva. Gdańszczanie są zdecydowanym faworytem w starciu z macedońskim przeciwnikiem.

Teraz gdańszczanie mają historyczną szansę na awans, bo niewątpliwie są faworytem w rywalizacji z macedońską Akademiją Pandev w I rundzie eliminacji Ligi Konferencji. Zdecydowanie przewyższa ją finansowo. – Nasz budżet to 700 tysięcy euro – mówi nam Risto Ristov, dyrektor sportowy gości. – Średnia zarobków to około 1500 euro miesięcznie, ale płace są zróżnicowane. Pierwszy kontrakt dla naszego wychowanka wynosi 300 euro miesięcznie, potem zarabiają około tysiąca. Obcokrajowcy sprowadzeni, by podnieść jakość drużyny, dostają 2500-3000 euro – ujawnia Ristov.

(…) Goście zdają sobie sprawę z przewagi Lechii. – Na papierze na pewno jest faworytem, ale skoro Macedonia mogła pokonać Włochy w półfinale baraży o awans do MŚ w Katarze, to dlaczego my nie możemy zwyciężyć Lechii? – zastanawia się Ristov.

Klub powstał w 2010 roku w Strumicy położonej niedaleko granicy z Bułgarią i Grecją. Założył go Goran Pandev, najlepszy piłkarz w historii tamtejszej reprezentacji, który urodził się w tym 45-tysięcznym obecnie mieście. Początkowo była to tylko akademia dla młodych piłkarzy, ale z czasem zaczęła sprowadzać bardziej doświadczonych zawodników. Oni, wraz z wychowankami, stworzyli zespół, który w zeszłym sezonie zajął drugie miejsce w lidze. – Wykorzystaliśmy szansę. Nie mieliśmy mistrzowskich ambicji. W naszym kraju są kluby z kilkakrotnie większymi budżetami, a naszym głównym celem pozostaje promowanie piłkarzy – mówi Ristov. Największy potencjał ma jedyny reprezentant Macedonii Północnej Bojan Dimovski, który dziś nie zagra z powodu kontuzji.

Ivan Runje ciągle nie może wrócić na boisko. Zawodnik Jagiellonii nie wyklucza nawet zakończenia kariery.

PIOTR WOŁOSIK: Niezręcznie pytać o pański humor. Po wielu miesiącach leczenia i rehabilitacji wrócił pan na boisko, lecz tylko na moment, bo pańskie kolano znowu się „odezwało”.

IVAN RUNJE (obrońca Jagiellonii Białystok): Niestety, nie ma co się oszukiwać, z moim kolanem nie jest dobrze. Właśnie pakuję się i wylatuję do Chorwacji. Mój rodak, znany lekarz podejmie próbę pomocy mi. Nie chcę krakać, ale ona może być ostatnią. O ile w ogóle dojdzie do jego interwencji. Najpierw sprawdzi, w jakim stanie jest chrząstka w kolanie oraz kość. Dopiero wtedy uzna, czy jest w stanie pomóc, czy…

Trzeba będzie pożegnać się z piłką?

Mówię to z bólem serca, ale muszę być gotowy na najgorsze. Oczywiście nie odpuszczę. Dostałem z klubu zgodę na leczenie. Umówiliśmy się, że dwa miesiące spędzę w ojczyźnie. 

Tylko tydzień potrenował pan na niedawnym obozie w Opalenicy.

Zgadza się, choć początek był optymistyczny, nawet bardzo. Kolano mi nie dokuczało, a forma… No bez sensu się chwalić, ale niech pan spyta moich kolegów albo trenerów. Byłem w świetnej dyspozycji piłkarskiej, chociaż trochę wolniejszy i momentami brakowało mi orientacji boiskowej. Ale forma czysto piłkarska dopisywała, jak przez całe lata w Jadze. Cóż, po tygodniu kolano zaczęło pobolewać, pachwina się odezwała. Zacisnąłem zęby, nie poddawałem się, ale organizmu nie oszukasz. W pewnym momencie ból kolana stał się nieznośny. Nie było wyjścia, opuściłem zgrupowanie i wróciłem do Białegostoku. Nie tylko ja. Coś pech nie opuszcza środkowych obrońców, bo kolano zepsuło się też Miłoszowi Matysikowi.

18-latek z Tarnowa jeszcze nieco ponad rok temu grał w IV lidze. Później był na testach we Francji czy polskiej Ekstraklasie. Teraz jest zawodnikiem włoskiego Hellasu Verona. Wiktor Matyjewicz, czyli wielki talent z Małopolski, który podpisałby umowę z Koroną Kielce, gdyby nie ten jeden telefon.

Matyjewicz przeszedł testy we Włoszech, od 13 lipca rozpocznie treningi z juniorami Hellasu. Póki co będzie grał w Primaverze, jednak w niedalekiej przyszłości ma ćwiczyć z pierwszym zespołem oraz walczyć o występy w Serie A. 18-latek poszerzy polską kolonię w Weronie. W żółto-niebieskich barwach gra dwóch naszych rodaków: 27-letni Paweł Dawidowicz i 21-letni Mateusz Praszelik.

– W Weronie spędziłem tydzień, bo musiałem dogadać wszystkie formalności. Pierwsze wrażenie? Świetne miejsce do życia. Wcześniej byłem w Wenecji. Myślałem, że mogą to być podobne miasta, co, powiem szczerze, nie uśmiechało mi się. Ostatecznie wyszło super. Łatwiej jest przenosić się w tak piękne miejsce. Ułatwieniem będzie też fakt, że gra tam dwóch Polaków. Rozmawiałem już telefonicznie z Pawłem Dawidowiczem. Bardzo fajny człowiek. Na pewno skontaktuje się z nim, jak tylko się zadomowię. Powiedział, że z chęcią mi pomoże, gdybym czegoś potrzebował – mówi reprezentant Polski do lat 18.

Testy w Kielcach oraz Weronie nie były pierwszymi w karierze Matyjewicza. W wieku 16 lat miał wzmocnić Puszczę Niepołomice. Obrońca przez cztery dni trenował z pierwszoligowcem, jednak ostatecznie wrócił do Tarnowa. – Stres był ogromny, a mentalność słaba. Mimo że jeździłem na testy, nie brałem pod uwagę zmiany klubu – tłumaczy zawodnik.

SPORT

Debiutująca w lipcu 1997 roku w europejskich pucharach Odra Wodzisław swoją przygodę zaczęła od starcia z rywalem z Macedonii.

Przy okazji rywalizacji Lechii z macedońskim klubem Akademija Pandev warto przypomnieć pierwszą konfrontację polskiego klubu z przeciwnikiem z Bałkanów, a było to dokładnie 25 lat temu. W rundzie przedwstępnej Pucharu UEFA Odra Wodzisław mierzyła się wtedy z Pobedą Prilep.

Klub z Wodzisławia był wtedy na wielkiej fali. Ledwie rok wcześniej udało się wywalczyć niespodziewany awans do ekstraklasy. Tam drużyna trenera Marcina Bochynka szła jak burza, żeby skończyć sezon na 3. miejscu i wywalczyć miejsce dające grę w europejskich pucharach. Doszło wtedy do sytuacji bez precedensu, bo okazało się, że jeden klub ma rywalizować w… dwóch pucharowych rozgrywkach! Odra już wcześniej zaczęła walkę w letnim Pucharze Intertoto. Potem doszedł Puchar UEFA. W sprawę zaangażował się sam szef europejskiej federacji Lennart Johansson, który zasięgał informacji u będącego we władzach piłkarskich Michała Listkiewicza. Ten wyjaśnił, że doszło do takiej sytuacji z powodu przedłużenia się w Polsce sezonu ligowego, co było spowodowane wizytą papieża Jana Pawła II. Johansson miał odpowiedzieć. „Jak to z powodu papieża, to Odra może grać”.

Na początku lipca okazało się, że pierwszy rywalem będzie macedońska Pobeda Prilep. – Dla nas wtedy każdy zagraniczny przeciwnik to było „wow”. Wszystko to było świeże, nowe, to było wydarzenie w życiu. Dzisiaj, jak ktoś przez kilka sezonów gra na poziomie ekstraklasy, to dla niego takie spotkanie z przeciwnikiem z Macedonii jest egzotyczne bo co to za przeciwnik i co może grać? Natomiast dla nas wtedy w tym okresie, kiedy my mieliśmy samych miejscowych zawodników, bez doświadczenia, to nie było mowy o mierzeniu się z takimi rywalami. Graliśmy wtedy tylko z przeciwnikami z Czech. Każdy inny, z każdej innej ligi, jak Olympique Lyon, Austria Wiedeń czy potem Rotor Wołgograd, to było wydarzenie – opowiada dzisiaj Piotr Sowisz, wychowanek Odry, który był w tamtym czasie podstawowym zawodnikiem wodzisławian, grając w defensywie z Mirosławem Stańkiem czy Piotrem Jegorem.

Jest sporo ofert dla zabrzańskich graczy drugiej linii. Ktoś latem może odejść.

Nie brakuje ofert jeśli chodzi o Kubicę, Nowaka i Manneha. Najgłośniej w ostatnich dniach było wokół najbardziej doświadczonego z tej trójki Nowaka, który znalazł się na liście życzeń Rakowa. Miałby pomóc nie tylko w lidze, ale przede wszystkim w europejskich pucharach. Trener Marek Papszun jasno i klarownie mówi, że w prowadzonej przez niego kadrze potrzeba więcej jakości. Co do Nowaka, to raczej trudno będzie o jego pozyskanie. Raz, że dopiero co przedłużył swój kontrakt z górniczym klubem o rok, a dwa – w umowie jest ponoć zaporowa cena odstępnego w wysokości miliona euro. W tej sytuacji oczy częstochowian skierowały się na urodzonego w Belgii reprezentanta Albanii Lindona Selahiego.

Rozmowa z Ryszardem Wieczorkiem, nowym trenerem III-ligowej Polonii Bytom.

Zwykle zmienia się trenera w kryzysie, Polonia dokonała tego po trzech sezonach na podium. Przez to jest panu łatwiej czy trudniej?

– W naszym zawodzie są różne sytuacje. Jeszcze dwa miesiące temu, na 6 kolejek przed zakończeniem sezonu, poproszono mnie, by ratować klub, z którego się wywodzę, czyli Odrę Wodzisław. Nie wahałem się ani przez moment, bo trafiłem tam już czwarty raz i wydawało się, że zostanę na dłużej. Niestety, działacze Odry mieli inny pomysł na budowę zespołu i nie byli zainteresowani kontynuacją mojej pracy. Dlatego jestem w Polonii. Jej wyniki świadczyły, że trener Kamil Rakoczy wykonał świetną robotę, drużyna była wysoko, ale czegoś w tych sezonach zabrakło. Być może to był impuls dla działaczy, by zatrudnić doświadczonego trenera. Tu jest bardzo wielu młodych ludzi – młody dyrektor sportowy, młody prezes… Jestem po to, by pomóc szerzej na to wszystko spojrzeć. Doświadczenia z różnych klubów mam sporo.

Razem z pańskim asystentem, Adamem Burkiem, wypowiadacie się o Odrze dość mocno. Chyba przychodzi to z tym większym bólem, że obaj wywodzicie się z Wodzisławia…

– Powiem słowa, których się ani nie wstydzę, ani nie boję. Niektórzy ludzie w ogóle nie powinni przekraczać bram stadionu przy Bogumińskiej. Robią bardzo złą robotę, wiele niedobrego dla klubu. Dzisiaj, z perspektywy czasu, mam podejrzenia, że kilku tak zwanych działaczy chciało spuścić Odrę do IV ligi. Mówię to z czystym przekonaniem. Niektóre działania, które sobie odtworzyłem, pozwalają mi sądzić, że tak chyba było i jest. Człowiek chciał być normalny, wprowadzić trochę profesjonalizmu, ale ludziom się to nie podobało. To ich problem. Niech się bawią w piłkę, a ktoś ich kiedyś rozliczy.

Utrzymał pan Odrę, mimo że na 6 kolejek przed końcem sezonu plasowała się w strefie spadkowej. Ryzykował pan?

– Być może człowiek, który poprosił mnie o pomoc, też nie zdawał sobie sprawę, że wielu innych działaczy, obok niego, miało taki cel. Może myśleli, że „mamy na tyle słaby zespół, że nawet Wieczorkowi się nie uda, że i tak spadniemy”. Mam świadomość, że ryzykowałem sporo, ale jako doświadczony trener, wchodząc do szatni potrafiłem dotrzeć do chłopaków, wyzwolić w nich bardzo dużą złość sportową. Pomysł taktyczny wypalił, szybko zmieniliśmy ustawienie, to w końcówce odpaliło i Odra się utrzymała. Wbrew tym, którzy chyba nie są z tego zadowoleni.

SUPER EXPRESS

Prezes Pogoni Szczecin, Jarosław Mroczek o Kamilu Grosickim i nieuzasadnionej krytyce klubu.

„Super Express”: – Nazwisko Kamila Grosickiego to nieodłączny element okresu transferowego. Może odejść z Pogoni, bo pojawił się temat MLS?

Jarosław Mroczek: – Czytałem o tych dywagacjach, ale jednocześnie znam słowa Kamila – on bardzo wyraźnie mówi, że ma kontrakt z Pogonią, bardzo dobrze się tu czuje i jego celem i marzeniem jest zakończenie kariery w Pogoni. Może jakiś dziennikarz, który pisze o Kamilu, chciałby, żeby odszedł, ale on nie zgłasza nam chęci odejścia.

– Jest nie tylko jednym z najważniejszych piłkarzy, lecz także ulubieńcem kibiców. Może pan im obiecać, że Kamil wypełni kontrakt i najbliższy sezon spędzi w Pogoni?

– Niczego nie mogę obiecać. Jeśli przyjdzie jakiś szalony prezes z Premier League i da nam 10 mln funtów, a Kamilowi 5 za podpis, to przecież nikt nie będzie się zastanawiał i Kamil odejdzie. Byłbym śmieszny i nieprofesjonalny, gdybym składał jakieś deklaracje, bo piłka nożna to nieprzewidywalny biznes. Natomiast chciałbym podkreślić, że utrzymaliśmy całą kadrę z poprzedniego sezonu. Jakież były jęki i stęki, gdy zimą odchodził od nas Kozłowski! Dzisiaj też są jęki, mimo że nikt nie odchodzi. To jakiś absurd. Drużynę buduje się według planu i robią to dyrektor z trenerem, a nie anonimowe środowisko internetowe, z całym szacunkiem dla niego. A już hejt pod adresem dyrektora Adamczuka, który mnóstwo pracuje i dzięki któremu robimy milionowe transfery, pozwalające rozwijać drużynę i klub, jest niedopuszczalny.

Fot. Newspix

Suche Info
17.08.2022

Paco Alcacer zagra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich

Paco Alcacer opuszcza Europę. Odchodzi do Sharjah FC. W ostatnich miesiącach Hiszpan zaliczył spektakularny zjazd i stał się zbędnym ogniwem w układance Unaia Emery’ego. Na domiar złego jego pensja nie należała do niskich, więc Villarreal postanowił pozbyć się 29-latka. Mówiło się o potencjalnym transferze do Valencii lub Celty Vigo, natomiast na doniesieniach się skończyło. Ostatecznie Paco Alcacer trafił na roczne wypożyczenie do klubu ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W tej drużynie występuje […]
17.08.2022
Suche Info
17.08.2022

Atletico nie chce sprzedać Joao Felixa do Manchesteru United

Marca informowała, że Czerwone Diabły przymierzają się do pozyskania Joao Felixa. Okazuje się, że Atletico nie jest zainteresowane sprzedażą Portugalczyka. Według Fabrizio Romano angielski klub złożył ofertę kupna Joao Felixa, ale Los Colchoneros ją odrzucili i nie zamierzają tego lata pozbywać się swojej największej gwiazdy. Diego Simeone nie chce stracić 23-latka, widzi w nim lidera Atletico, a jego zdanie podzielają najważniejsze osoby w klubie. Piłkarz ten zaliczył […]
17.08.2022
Suche Info
17.08.2022

Marek Papszun: Chyba nie tylko ja stawiam Slavię w roli faworyta

Trener Rakowa na konferencji prasowej przed czwartkowym meczem ze Slavią ocenił szansę swojego zespołu na awans, wskazał faworyta i wskazał mocne punkty Rakowa. Marek Papszun wypowiedział się w następujący sposób: – Nie jesteśmy w tym dwumeczu faworytem, ale będziemy walczyć, aby wejść do fazy grupowej. Byłby to ogromny sukces dla klubu i miasta. W porównaniu do zeszłego roku i dwumeczu z Gentem zrobiliśmy postęp. Jesteśmy teraz lepszą drużyną. Nie tylko przez transfery, ale przede wszystkim […]
17.08.2022
Weszło
17.08.2022

QUIZ LIVE OD 20. PACZUL, ROKI, BIAŁEK, GOŁASZEWSKI I SŁAWIŃSKI

Już o 20 wielki powrót Quizu! Quiz na żywo poprowadzi Paweł Paczul, a jego gośćmi będą także Paweł Gołaszewski, Adam Sławiński, Mateusz Rokuszewski i Jakub Białek. Zapraszamy na nasz kanał na YouTube!
17.08.2022
Suche Info
17.08.2022

Media: Fabian Ruiz musi dołączyć do PSG

Jak donosi RAI Sport, Napoli przekazało 26-letniemu pomocnikowi informację, iż ten musi zgodzić się na transfer do Paris Saint-Germain. W przeciwnym razie Hiszpan spędzi całą jesień na trybunach. Aurelio De Laurentiis słynie z twardych negocjacji z piłkarzami. Tak jest też i tym razem w przypadku Fabiana Ruiza. O transferze wychowanka Betisu do stolicy Francji mówi się od ponad tygodnia. Teraz jednak Ruiz już nie ma innego wyjścia. Musi opuścić Neapol na rzecz […]
17.08.2022
Brama dnia
17.08.2022

Arda Turan vs Mateusz Cholewiak | BRAMA DNIA

Kto dzisiaj zwycięży w głosowaniu na „Bramę dnia”? Reprezentant polskiej ekstraklasy, czy ówczesny piłkarz Barcelony? Wybór – jak codziennie – zależy tylko od was! Arda Turan vs Sevilla (17.08.2016) Superpuchar Hiszpanii, drugi mecz dwumeczu pomiędzy Barceloną a Sevillą. W pierwszym meczu Katalończycy wygrali 2:0, w drugim, na Camp Nou chcieli dokończyć dzieła. Nie chciało być inaczej. Dwa gole strzelił Turan, jednego blondwłosy wówczas Leo Messi. […]
17.08.2022
Prasówka
17.08.2022

PRASA. Bosacki: W Lechu została zachwiana równowaga

Środowy przegląd prasy, a w nim mnóstwo tematów ligowych. Wielu dziennikarzy poświęca dziś swoje teksty Lechowi Poznań i Stali Mielec. SPORT Michał Zichlarz zwraca uwagę na nieoczekiwane, świetne wejście w sezon Stali Mielec. Sezon jeszcze się nie zaczął, a mielczanie już przez wielu zostali skazani z beniaminkami na jeśli nie spadek, to walkę o jego uniknięcie. Już wiosną Stali było przecież ciężko, a w drugiej części rozgrywek zdobyli raptem 9 […]
17.08.2022
Prasówka
16.08.2022

Świerczewski: Cierpliwość do van den Broma musi mieć kres

Wtorkowa prasa jak poniedziałkowa – po święcie gazety nadrabiają weekendowe wydarzenia z boisk ligowych i zagranicznych. Dlatego znajdziemy tam relacje ze spotkań czy oceny po debiucie Roberta Lewandowskiego. Sport Michał Zichlarz chwali Wisłę Płock i Stal Mielec. U trenera Stano wiadomo, że trzeba zasuwać, ale też przede wszystkim grać piłką i dotyczy to wszystkich jedenastu zawodników na murawie, w tym bramkarza. Nie ma kopania się po czole czy gry na udo – udo się […]
16.08.2022
Prasówka
13.08.2022

PRASA. Tomaszewski: W Lechu potrzebne jest pranie mózgów!

Sobotnia prasa skupia się głównie na ligowej piłce. SPORT Robert Dadok walczy o powrót do pierwszej jedenastki Górnika Zabrze. Michał Zichlarz (SPORT): Górnik dobrze rozpoczął rozgrywki. Po trzech meczach macie 6 punktów. Będziecie mocniejsi niż w poprzednim sezonie? Robert Dadok: Na razie dobrze funkcjonujemy i jesteśmy bardziej konkretni. Mam nadzieję, że coś zmieniło się w porównaniu z poprzednim sezonem, bo w wyrównanym meczu z czołowym zespołem, a za taki uważam […]
13.08.2022
Prasówka
12.08.2022

PRASA. Kamiński: Przywary? Kovac nie powiedział mi, co robię źle

Piątkowa prasa zapowiada ligowy weekend w Polsce i topowych ligach w Europie. Startuje granie w Hiszpanii, więc nie mogło zabraknąć tematu Roberta Lewandowskiego, ale ciekawie jest także w Niemczech. Jakub Kamiński odnosi się do zarzutów, jakie pod jego adresem miał Niko Kovac. Sport Ireneusz Mamrot wierzy w powrót Piasta Gliwice. Po świetnym starcie do grona faworytów można powoli włączać… Wisłę Płock? – Przede wszystkim ważne jest, by czołowi zawodnicy […]
12.08.2022
Prasówka
11.08.2022

PRASA. „Islandia to najgorszy kraj, jaki odwiedziłem. Źle mnie tam traktowano”

Czwartkowa prasówka skupia się głównie na rewanżach Lecha i Rakowa w pucharach.  PRZEGLĄD SPORTOWY Czy w meczu z Vikingurem Reykjawik John van den Brom walczy o swoją przyszłość? Tak piszą media, ale odpowiedź zna tylko Piotr Rutkowski, właściciel klubu. Pewne jest, że brak awansu do czwartej rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy ośmieszy klub z Poznania, czego kibice mogą już nie wytrzymać. Gunlaugsson stwierdził, że Vikingur miał szczęście, iż zmierzył się z Lechem […]
11.08.2022
Prasówka
10.08.2022

PRASA. PS: Wolski, Dąbrowski – kto z Ekstraklasy zasługuje na powołanie?

Środowe wydania gazet nie należą do najciekawszych, ale coś z nich wyciśniemy. Duszan Radolsky recenzuje Raków, a Niko Kovac najlepszą akademię w Polsce. Mamy też dywagacje „Przeglądu” o potencjalnych kadrowiczach z Ekstraklasy i wywiad z Maciejem Szczęsnym. Sport Czy Jorge Felix zbawi Piasta Gliwice? Wszyscy związani ze śląskim klubem pamiętają grę Feliksa za pierwszym razem. Wtedy w 67 meczach strzelił 22 gole i zaliczył 8 asyst, dokładając nie cegiełkę, a cegłę do historycznego […]
10.08.2022
Liczba komentarzy: 2
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
e.w.
e.w.
1 miesiąc temu

no bo gdzie ten Grosik bedzie miał lepiej? troche bardziej profesjonalna liga taka jak League One i Grosik jest bez szans na grę.. w Szczecinie go lubią przynajmniej, kibice się nie śmieją i płacą na czas dobre pieniądze jak dla niego, ze Szczecina też jest wszędzie bliżej niż z takiej Warszawy

Freddie Bajorek
Freddie Bajorek
1 miesiąc temu

Prezesie Mroczek, jeszcze się Pan nie przyzwyczaił, że Szczecin jest pełen malkontentów? Przecież tam niektórym wiecznie coś nie pasuje. I to conajmniej od czasów tureckiego hochsztaplera.