Kilkuletni zawodnik jest bezradny, bo jego drużyna przegrywa 0:1 w półfinale, a on nie może nic wskórać, jest cały czas faulowany. W pewnym momencie zaczął płakać. Usłyszał z ławki: „Filip, jest jeszcze dużo czasu do końca. Dasz radę, wierzę w ciebie”. Otarł łzy i przeprowadził akcję dającą wyrównanie, a w konkursie jedenastek stanął na bramce, obronił dwa strzały i doprowadził swoją drużynę z małej miejscowości do wielkiego finału etapu wojewódzkiego Turnieju „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku”. Po tym meczu chłopcy z Trzemeszna padli na murawę i chcieli płakać, ale… ze szczęścia.

„Po meczu chłopcy usiedli na murawie i powiedzieli, że chce im się płakać… ze szczęścia”

We wtorek na obiektach Centrum Sportu Szamotuły odbyły się finały wojewódzkie Turnieju „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” w kategorii U-10 chłopców i dziewczynek. Mieliśmy okazję z bliska przyjrzeć się rywalizacji najlepszych drużyn z Wielkopolski o wyjazd do Warszawy. Emocji nie brakowało, a dzieci zaciekle i z wielkim zaangażowaniem walczyły do ostatniej sekundy o pozytywny rezultat. W szczególności ta determinacja była widoczna u drużyn z mniejszych miejscowości.

Największą wartością tego Turnieju jest to, że chłopcy i dziewczynki z mniejszych ośrodków, nie takich jak Poznań, mogą się pokazać. Możemy zobaczyć wielu nieoczywistych bohaterów, którzy w przyszłości zabłysną na polskich lub nawet europejskich boiskach. Świetnym przykładem z mojego rocznika jest Arkadiusz Milik, który taką drogę przeszedł – mówi nam Wojciech Onsorge, były piłkarz Warty czy Lecha Poznań, który z bliska obserwował finały wojewódzkie tego Turnieju.

Wydawałoby się, że o awans do Warszawy na finały ogólnopolskie będą walczyć drużyny z Poznania, Konina, Leszna, Gniezna, Piły czy Środy Wielkopolskiej, gdzie powinno być więcej potencjalnych zawodników do gry w piłkę. Aczkolwiek rzeczywistość była zupełnie inna. Tym bardziej, że z ww. miast nie każdy miał swojego przedstawiciela w Szamotułach, zatem musieli odpaść we wcześniejszych etapach Turnieju.

Już sam wyjazd na finały wojewódzkie Turnieju “Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” to nie lada wyczyn dla trzemeszeńskich szkół. Nasza droga do Szamotuł nie należała do najłatwiejszych. Etap gminny przeszliśmy po rzutach karnych. W powiecie poziom był znacznie wyższy, mecze były zacięte, ale udało nam się wygrać i mogliśmy przyjechać do Szamotuł – opowiada Marcin Jakubiak, opiekun drużyny Dwójka Trzemeszno. Ta miejscowość liczy poniżej 8 tysięcy mieszkańców i leży w powiecie gnieźnieńskim. 

Dla naszej miejscowości sam udział w finałach wojewódzkich jest dużym osiągnięciem i przeżyciem dla naszych zawodników i zawodniczek. Cieszymy się, że tutaj jesteśmy. To jest też szansa dla naszych podopiecznych na rywalizację z zespołami, z którymi na co dzień nie mamy okazji się spotykać – podkreśla Marcin Adamczak, wiceprezes klubu LZS Juna-Trans Stare Oborzyska, a na finałach wojewódzkich opiekun drużyny dziewcząt U-10. Z kolei Stare Oborzyska to niewielka wieś w powiecie kościańskim. 

 

Dziewczyny na ten Turniej przyjechały przestraszone, ale z każdym kolejnym meczem grały coraz lepiej. Uśmiech na twarzy zawodniczek świadczy o tym, że było dobrze. Wynik nie jest istotny dla naszego klubu. Cieszę się, że cała grupa, która mogła być z nami w Szamotułach, godnie reprezentowała LZS Juna-Trans Stare Oborzyska. Dziewczyny były mocno zaangażowane w każde spotkanie i to jest dla mnie najważniejsze – podkreśla Adamczak. 

Na tym Turnieju najważniejsza jest zabawa, a dla chłopaków z mniejszych miejscowości jest to doskonała okazja do tego, żeby pokazać się skautom, którzy bacznie śledzą te rozgrywki i później wyłapują największe perełki do większych akademii. Chłopaków z Czempinia już możemy oglądać w drużynach Warty czy Lecha Poznań – mówi nam Miłosz Przybecki, piłkarz, który w przeszłości grał w Ekstraklasie dla Polonii Warszawa, Ruchu Chorzów, Pogoni Szczecin i Zagłębia Lubin. W swojej wypowiedzi wspomniał o miejscowości Czempiń, gdyż to jego rodzinne strony, gdzie zaczynał grać w piłkę. Stąd też jego obecność na finałach wojewódzkich, gdzie wspierał dzieci ze swojego miasteczka.

W Szamotułach w kategorii U-10 chłopców główną rolę odegrały drużyny z mniejszych miejscowości. Na próżno możemy szukać w półfinałach ekip z Poznania, Leszna, Środy Wielkopolskiej czy Kalisza. Te drużyny odpadły we wcześniejszej fazie rozgrywek. Do najlepszej czwórki dotarły drużyny z Trzemeszna, Czempinia, Ślesina i Krotoszyna.

To też pokazuje, że w tych mniejszych miejscowościach można odpowiednio pracować z dziećmi i pokazywać im dobre strony tego sportu. Dla polskiej piłki nożnej ważne jest to, żeby w tych najmłodszych rocznikach było jak najwięcej dzieci, które chcą aktywnie spędzać czas. Finał w kategorii U-10 pokazał nam, że mogą tam dojść chłopcy z małych ośrodków. To im też da dużo do myślenia, że mogą rywalizować z każdym, nie są gorsi od rówieśników z dużych miast – podkreśla Paweł Wojtala, prezes Wielkopolskiego ZPN.

Na długo zapamiętamy półfinał między Dwójką Trzemeszno a SMS-em Ślesin. Pod względem piłkarskim wydawało się, że to ta druga drużyna jest lepsza. Rozgrywali składne akcje na dwa, trzy kontakty. Wysoko podchodzili do przeciwników i oddawali sporo strzałów na bramkę. Przez długi czas prowadzili 1:0. Chłopcy z Trzemeszna odczuwali bezradność, co idealnie potwierdził obrazek, gdzie kapitan drużyny w pewnym momencie spotkania zaczął… płakać. Jednak usłyszał z ławki: „Filip, jest jeszcze dużo czasu do końca. Dasz radę, wierzę w ciebie„. Otarł łzy i przeprowadził akcję dającą wyrównanie.

Drużyna ze Ślesina mogła jeszcze wygrać ten mecz w podstawowym czasie gry, bo chwilę przed końcowym gwizdkiem jeden z zawodników oddał strzał, który wylądował na poprzeczce. Do rozstrzygnięcia potrzebne były karne, a w nich w rolę bramkarza wcielił się… kapitan zespołu, Filip Filipiak, który obronił dwa strzały i wprowadził drużynę do finału.

Emocje w półfinale były niesamowite. Trudno coś na chłodno powiedzieć i przekalkulować. Aczkolwiek warto podkreślić, że chłopaki pokazali ogromny charakter do walki i wielką determinację. Przetrwali trudne momenty tego spotkania i awansowali do finału! Dla Trzemeszna to coś wielkiego. W tym momencie jesteśmy minimum wicemistrzami województwa Wielkopolskiego z bardzo małej szkoły – mówił nam na gorąco po meczu półfinałowym Marcin Jakubiak, opiekun drużyny reprezentującą Szkołę Podstawową nr 2 im. Polskich Olimpijczyków w Trzemesznie. – Po półfinale chłopcy usiedli na murawie i powiedzieli, że chce im się płakać… ze szczęścia, bo doszli do finału – dodał.

Dlaczego to Filip stanął na bramce? Dowiedzieliśmy się, że drużyna z Trzemeszna przyjechała na ten Turniej bez nominalnego bramkarza. Aczkolwiek w każdym meczu bronił malutki, ambitny chłopiec, który z każdym kolejnym spotkaniem czuł się coraz pewniej. Jednak w półfinale podsłuchaliśmy, że strasznie się stresuje, boi się, co będzie dalej. Swoją pracę wykonał bardzo dobrze w trakcie meczu. Jednak odpowiedzialność za rzuty karne na swoje barki wziął Filip Filipiak, późniejszy zdobywca nagrody MVP Turnieju. – To jest kapitan. On jest odpowiedzialny za całą drużynę. Wiedział doskonale, co będzie robił, gdy dojdzie do rzutów karnych. Był na to przygotowany – wyjawia nam kulisy tej decyzji, Jakubiak.

Dużą wartością tego Turnieju jest różnorodność. Spotykają się tu drużyny z różnych środowisk z całego województwa. Widzimy tu sporo utalentowanych chłopców i dziewczynki w szkolnych drużynach, gdzie w lokalnym środowisku muszą pokazać swoją wartość i wziąć ciężar gry na siebie. I tutaj to często widzimy – lider decyduje o tym, czy dana drużyna wygrywa spotkania – zauważa Błażej Czyżewski, trener Mobilnej Akademii Młodych Orłów i edukator PZPN. Jego słowa mają swoje odzwierciedlenie w tym przypadku.

Drugi półfinał między Czempiniem a Krotoszynem odbywał się równolegle do tego spotkania, więc nie mieliśmy do niego wglądu, ale tam też emocji nie zabrakło. Czempiń prowadził 3:0, a doprowadził do nerwowej sytuacji, gdzie tylko jedna bramka dzieliła ich od rzutów karnych. Jednak do nich nie doszło, wygrali 3:2.

Najbardziej urzekło mnie zaangażowanie dzieci. Bardzo im zależy na zwycięstwie, chcą być najlepsi. Pojawiają się ogromne emocje, w tym też łzy. Rywalizacja turniejowa rządzi się swoimi prawami, nie zawsze drużyna lepsza piłkarsko wygrywa, ale najważniejsze jest ta chęć rywalizacji i walki do ostatniej sekundy o zwycięstwo – uważa Paweł Wojtala, prezes Wielkopolskiego ZPN.

Przed ceremonią losowania ktoś mógł spojrzeć na drużyny z Czempinia i Trzemeszna z przymrużeniem oka oraz przeświadczeniem, że przyjechali do Szamotuł na wycieczkę. Jednak tak się nie stało. Obie te drużyny sprawiły ogromną niespodziankę, odprawiając z kwitkiem wyżej notowanych rywali, uznane marki w województwie. Myślę, że zespoły, które będą reprezentować Wielkopolskę na finałach ogólnopolskich mogą odegrać ważną rolę w Turnieju i powalczyć o najwyższe lokaty. Pokazali tutaj, że są mocni – zauważa Krzysztof Olędrowicz, Koordynator Turnieju „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku w woj. wielkopolskim.

Przed meczem finałowym rozmawialiśmy z Miłoszem Przybeckim, który mocno kibicował ekipie z Czempinia, czyli miasteczka, które liczy zaledwie pięć tysięcy mieszkańców. Powiedział nam, że w tej drużynie gra jego siostrzeniec, który po półfinale był lekko rozczarowany, bo nie strzelił jeszcze bramki w tym Turnieju. Były piłkarz m.in. Zagłębia Lubin i Pogoni Szczecin powiedział mu: „spokojnie, w finale coś strzelisz”.

Przybecki okazał się dobrym prorokiem i motywatorem, gdyż syn jego siostry otworzył wynik meczu finałowego. Starcie Trzemeszna z Czempiniem było bardzo zacięte. Nikt nie odpuszczał, każdy walczył, biegał, ile fabryka dała. To było wręcz niesamowite, ile serca i zaangażowania włożyli w to spotkanie ci kilkuletni zawodnicy. Pamiętajmy, że mieli już w nogach pięć spotkań, a każde z nich trwa dwa razy po dziesięć minut. Mimo potwornego zmęczenia, grali na pełnych obrotach – jedni i drudzy.

Trzemesznianie doprowadzili do wyrównania po ładnej akcji i wydawało się, że tu też zobaczymy rzuty karne. Jednak na minutę przed końcowym gwizdkiem jeden z zawodników Czempinia oddał strzał z dystansu, przy którym nie miał żadnych szans na interwencję golkiper z Trzemeszna. Ta bramka nie podłamała podopiecznych Marcina Jakubiaka, bo walczyli do ostatniej sekundy o wyrównanie, oddali nawet groźny strzał na bramkę, ale wynik pozostał bez zmian. Do Warszawy pojedzie UKS AS Czempiń.

Dla Czempinia jest to coś wielkiego. Nigdy w historii nie zdarzyło im się wygrać finałów wojewódzkich. Cieszę się ich szczęściem. Mocno kibicuję tym chłopakom, dlatego też tu przyjechałem. Sam pochodzę z tego miasteczka, dobrze znam rodziców tych zawodników i chciałem ich wesprzeć – podkreślał nam Miłosz Przybecki.

Wielki szacunek i brawa należą się tym drużynom. Pokazali nie tylko kawał dobrej piłki, ale przede wszystkim walkę do ostatniej sekundy, ogromne zaangażowanie i pasję do tego sportu. Z przyjemnością patrzy się na takich młodych sportowców. Udowodnili, że nawet będąc z małej miejscowości można wygrywać z renomowanymi markami. Nie poddawali się, nawet, gdy były chwile zwątpienia, brali się w garść i odwracali losy meczu.

Chłopcy U-10

  1. UKS AS Czempiń
  2. Dwójka Trzemeszno
  3. ZSP SMS Ślesin

Najlepszy zawodnik – Filip Filipak (Dwójka Trzemeszno)
Najlepszy bramkarz – Franciszek Napieralski (ZSP SMS Ślesin)
Najlepszy strzelec – Konrad Dadzibóg (ZSP SMS Ślesin)

Dziewczynki U-10

  1. Grodziskie Stowarzyszenie Sportowe
  2. Warta Poznań
  3. Zjednoczeni Września

Najlepsza zawodniczka – Małgorzata Klapa (Grodziskie Stowarzyszenie Sportowe)
Najlepsza bramkarka – Oliwia Klupś (Grodziskie Stowarzyszenie Sportowe)
Najlepsza strzelczyni – Paulina Szymaszek (Zjednoczeni Września)

Z SZAMOTUŁ – ARKADIUSZ DORUCHOWSKI

Siatkówka
05.07.2022

Druga porażka Grbicia. Polacy przegrali z Iranem

Na ostatni turniej Ligi Narodów Polacy przyjechali do Gdańska. Wcześniej w Ottawie zanotowali trzy zwycięstwa, ulegając tylko Włochom, a w Sofii nie dali szans między innymi Brazylii czy USA. W ojczyźnie mieli walczyć o wygranie fazy zasadniczej, ale zaczęli… od falstartu. Dziś w ERGO Arenie ulegli Iranowi po pięciu emocjonujących setach (25:21, 23:25, 22:25, 27:25, 7:15).  Mecze z historią Wiadomo, że gdy spotykają się Polska z Iranem, na parkiecie często dzieją się ciekawe rzeczy. […]
05.07.2022
Suche Info
05.07.2022

Trener Karabachu: „Zagraliśmy dobrze, a w rewanżu zagramy jeszcze lepiej”

Lech Poznań wygrał 1:0 z Karabachem Agdam w pierwszym meczu 1. rundy eliminacji do Ligi Mistrzów. Mimo niekorzystnego wyniku, szkoleniowiec przyjezdnych, Gurban Gurbanow, pozytywnie ocenił postawę swojego zespołu. – Przegraliśmy ten mecz, ale uważam, że zagraliśmy dobrze. Jestem przekonany, że za tydzień w rewanżu zagramy jeszcze lepiej. Przed przerwą, kiedy straciliśmy jedynego gola, na pewno nie byliśmy zespołem gorszym od Lecha. Powiedziałbym nawet, że zagraliśmy lepiej od gospodarzy – […]
05.07.2022
Weszło
05.07.2022

Van den Brom: Nie mówcie, że Ekstraklasa jest słaba

– Musieliśmy być dzisiaj odpowiedzialni w tyłach. Dlatego zagraliśmy nieco inaczej. To nie jest „mój” sposób gry w piłkę, to nie DNA klubu. Ale sytuacja była inna. Liga Mistrzów, pierwszy mecz sezonu, bardzo wymagający rywal. To wszystko razem wzięte sprawiło, że podjęliśmy decyzję o takiej grze – powiedział John van den Brom po zwycięstwie Lecha Poznań nad Karabachem (1:0). Spisaliśmy najważniejsze wątki z pomeczowej konferencji trenera Kolejorza. O samym […]
05.07.2022
Weszło
05.07.2022

Velde znów nie wykorzystał szansy

Zwykło mówić się, że zwycięzców się nie sądzi. Musimy dziś jednak znów pochylić się nad Kristofferem Velde, który ma za sobą kolejny bezbarwny mecz naznaczony błędami. Dostał kolejną szanse w Lechu, tym razem mając czystą kartę u nowego szkoleniowca. I szansę tę zmarnował. Nie tego spodziewano się po transferze Norwega. Sama obecność Kristoffera Velde w pierwszej jedenastce zelektryzowała kibiców Lecha Poznań. Dlaczego John van den Brom od razu chce […]
05.07.2022
Suche Info
05.07.2022

Inaki Williams będzie reprezentował Ghanę

Inaki Williams stracił nadzieję na występy w reprezentacji Hiszpanii. 27-letni napastnik Athleticu Bilbao podjął zatem decyzję, że zaakceptuje zaproszenie na zgrupowanie kadry Ghany. Williams w hiszpańskiej drużynie narodowej już wprawdzie zadebiutował, lecz tylko w spotkaniu towarzyskim. Z tego względu wciąż może sobie pozwolić na zmianę barw. Rodzice napastnika pochodzą z Ghany, a tamtejsza federacja mocno zabiegała o pozyskania gracza Athleticu. No i w końcu się udało. – Dzisiaj zaczyna się nowe […]
05.07.2022
Suche Info
05.07.2022

Andrzej Strejlau pożegnał Janusza Kupcewicza. „Na zawsze zostaniesz w sercach”

Na swoim koncie twitterowym Andrzej Strejlau pożegnał Janusza Kupcewicza. 20-krotny reprezentant Polski wczoraj nieoczekiwanie  zmarł. – Niespodziewanie odszedł do boskiej drużyny medalista mistrzostw świata, Janusz Kupcewicz. Znakomity technik i taktyk, imponował kreowaniem gry w klubach i reprezentacji oraz kolejnym pokoleniom młodzieży. Na zawsze zostaniesz, Janusz, w sercach nie tylko sportowej społeczności – napisał Strejlau. Żal po stracie przyjaciela wyraził też w rozmowie z „Faktem” Grzegorz Lato. – Cały […]
05.07.2022
Siatkówka
05.07.2022

Druga porażka Grbicia. Polacy przegrali z Iranem

Na ostatni turniej Ligi Narodów Polacy przyjechali do Gdańska. Wcześniej w Ottawie zanotowali trzy zwycięstwa, ulegając tylko Włochom, a w Sofii nie dali szans między innymi Brazylii czy USA. W ojczyźnie mieli walczyć o wygranie fazy zasadniczej, ale zaczęli… od falstartu. Dziś w ERGO Arenie ulegli Iranowi po pięciu emocjonujących setach (25:21, 23:25, 22:25, 27:25, 7:15).  Mecze z historią Wiadomo, że gdy spotykają się Polska z Iranem, na parkiecie często dzieją się ciekawe rzeczy. […]
05.07.2022
Weszło
05.07.2022

Van den Brom: Nie mówcie, że Ekstraklasa jest słaba

– Musieliśmy być dzisiaj odpowiedzialni w tyłach. Dlatego zagraliśmy nieco inaczej. To nie jest „mój” sposób gry w piłkę, to nie DNA klubu. Ale sytuacja była inna. Liga Mistrzów, pierwszy mecz sezonu, bardzo wymagający rywal. To wszystko razem wzięte sprawiło, że podjęliśmy decyzję o takiej grze – powiedział John van den Brom po zwycięstwie Lecha Poznań nad Karabachem (1:0). Spisaliśmy najważniejsze wątki z pomeczowej konferencji trenera Kolejorza. O samym […]
05.07.2022
Weszło
05.07.2022

Velde znów nie wykorzystał szansy

Zwykło mówić się, że zwycięzców się nie sądzi. Musimy dziś jednak znów pochylić się nad Kristofferem Velde, który ma za sobą kolejny bezbarwny mecz naznaczony błędami. Dostał kolejną szanse w Lechu, tym razem mając czystą kartę u nowego szkoleniowca. I szansę tę zmarnował. Nie tego spodziewano się po transferze Norwega. Sama obecność Kristoffera Velde w pierwszej jedenastce zelektryzowała kibiców Lecha Poznań. Dlaczego John van den Brom od razu chce […]
05.07.2022
Weszło
05.07.2022

Trzymajmy się tego, że liczy się wynik, a Lech go ma

Najgorszy możliwy rywal do wylosowania. Przewaga w jakości i doświadczeniu międzynarodowym. Faworyt dwumeczu. Prawie każdy zgadzał się z tymi komentarzami przed starciem Lecha Poznań z Karabachem Agdam. Dawno minęły czasy, w których na przeciwnika z Azerbejdżanu mogliśmy patrzeć lekceważąco i z poczuciem wyższości. To już nie wróci. Boisko potwierdziło, że Karabach jest naprawdę dobrą drużyną, którą trudno będzie wyeliminować. Jest to jednak do zrobienia. Lech Poznań – Karabach 1:0. Jakość piłkarska po stronie […]
05.07.2022
Ekstraklasa
05.07.2022

Radomiak otrzymał ofertę za Karola Angielskiego. Sprzedaż coraz bliżej

Karol Angielski w przyszłym sezonie nie zagra w Ekstraklasie. Radomiak Radom otrzymał właśnie konkretną ofertę transferową za swojego napastnika, który wkrótce przeniesie się do ligi tureckiej. Polski klub pobije dzięki temu rekord, jeśli chodzi o kwotę ze sprzedaży zawodnika. Zgodnie z tym, o czym informowaliśmy kilka dni temu, Karol Angielski jest coraz bliższy odejścia z Radomiaka Radom. Tureckie media przekazały, że zawodnik jest już dogadany z tamtejszym Sivassporem. […]
05.07.2022
Tenis
05.07.2022

Navratilova, Graf i Świątek. O wielkich tenisowych seriach zwycięstw

Iga Świątek w sobotę przegrała z Alize Cornet w III rundzie Wimbledonu i zakończyła swoją serię wygranych meczów z rzędu na 37. To wielkie osiągnięcie, najlepsze w XXI wieku. Nie łapie się jednak nawet do… dziesięciu najlepszych serii w historii ery open (od 1968 roku). W dodatku Martina Navratilova, przewodząca tej klasyfikacji, zaliczyła kiedyś 74 wygrane spotkania z rzędu. Dwa razy więcej od Igi. Druga Steffi Graf – chronologicznie „najnowsza” […]
05.07.2022
Liczba komentarzy: 8
Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
PYZ24
PYZ24
1 miesiąc temu

Z jednej strony wycie wszystkich dookoła, że w meczach juniorów nie powinno się brać pod uwagę wyników bo to tylko dzieci, a z drugiej Puchar Tymbarku i wybieranie jakichś MVP wśród 10-latków XD I bądź tu człowieku mądry…

Dariusz
Dariusz
1 miesiąc temu
Reply to  PYZ24

Dlaczego nie powinno się brać pod uwagę wyników? I już na takim etapie życia ma się wpoić młodemu „twoje starania nie mają znaczenia, bo tak i nic z tym nie zrobisz”? To po co się w ogóle starać? Kto w ogóle wymyślił taką głupotę? Może ktoś, kto uznał, że 8-, 9-latki są zbyt głupie, by pojąć znaczenie rywalizacji i zwycięstwa? Tak można wychować kalekę życiową, a nie kogoś zaradnego. Niech dzieciaki grają, walczą i rosną w siłę, może coś z nich będzie.

Janusz Ekspert
Janusz Ekspert
1 miesiąc temu
Reply to  Dariusz

typowe myślenie polskiego wuefisty, pewnie w ten sam sposób usprawiedliwiasz darcie mordy na treningach, bo trzeba młodych przyzwyczajać do presji 🙂

michał
michał
1 miesiąc temu
Reply to  Dariusz

czyli potegi w szkoleniu żle robia-u nich nie gra sie na wynik do pewnych kategorii,a u nas jest ok? może poczytaj trochę,wyciagnij wnioski jezeli jesteś wstanie….

Janusz Ekspert
Janusz Ekspert
1 miesiąc temu
Reply to  PYZ24

to samo chciałem napisać, w Holandii takim dzieciakom wpaja się technikę użytkową i każe bawić się piłką, tymczasem na pompowanym z każdej strony Pucharze Tymbarku, założe się, że przy tym 3:2 wuefista-trener krzyczał polecenia w stylu „wybij” lub „nie podejmuj ryzyka”. Potem wielkie zdziwienie, że w Ekstraklasie nie ma pół piłkarza z dryblingiem i nikt nie wie dlaczego, w końcu są orliki z rakotwórczym granulatem i Narodowy Model Przeszkadzania W Grze.
A te chłopaki gdy już odbiją się od poważnej piłki, będą mogli opowiadać „wiesz, jak miałem 10 lat byłem mega talentem, doszliśmy do finału Pucharu Tymbarku, pisali o nas w mediach” :))

kol. Zenon
kol. Zenon(@kol-zenon)
1 miesiąc temu
Reply to  Janusz Ekspert

to bardzo dobry argument : „założę się, że …”

Janusz Ekspert
Janusz Ekspert
1 miesiąc temu
Reply to  kol. Zenon

argumentem jest fakt, że grają o wynik w wieku 10 lat. To jest tylko dygresja, jeśli uważasz, że mało prawdopodobna, to chętnie właśnie się założę, bo widziałem wystarczająco, by być jej niemal pewnym.

janusz
janusz
1 miesiąc temu

I tak trzymajcie-Filip, Franek i Konrad.
Stadiony świata przed Wami.
Musicie w to wierzyć i trenować.
A dziewczyny-Małgorzata, Oliwia i Paulina?
Nie poddawaj się, a dobre kluby Was zauważą