post
Michał Kołkowski

Opublikowane 28.02.2021 10:44 przez

Michał Kołkowski

25 meczów ligowych, trzy zwycięstwa. Zaledwie 11 punktów na koncie. To aktualny dorobek ekipy Sheffield United, która zamyka tabelę angielskiej ekstraklasy i żwawym tempem kroczy w stronę degradacji. Wydaje się dzisiaj skrajnie nieprawdopodobne, by “Szable” miały się z tego bagna wykaraskać. Ale o jedno podopieczni Chrisa Wildera nie muszą się martwić. Raczej nie przejdą do historii jako najgorsza drużyna w dziejach Premier League. Żeby bowiem osiągnąć równie katastrofalny wynik punktowy jak Derby County w sezonie 2007/08, Sheffield musiałoby przegrać w lidze… wszystkie pozostałe spotkania. “Barany” przed trzynastoma laty zatrzymały się właśnie na 11 punktach. Śrubując tym samym wszelkie rekordy dziadostwa.

Po prostu rzuciliśmy ręcznik. Dzisiaj mogę już to przyznać, choć to obrzydliwe dla sportowca – skwitował Paul Jewell, który w grudniu 2007 roku trafił na Pride Park Stadium w roli trenera-strażaka, ale nie tylko nie zdołał ugasić pożaru, lecz dolał doń benzyny. Zespół pod jego wodzą ani razu nie zwyciężył w ligowym starciu. – Moja kariera trenerska nigdy nie wróciła na właściwe tory po tamtym epizodzie.

Derby County 2007/08 – najgorsza drużyna w historii Premier League

Derby County w sezonie 2007/08 przegrało 29 meczów angielskiej ekstraklasy, zremisowało osiem. Honorowe – o ile wypada tu w ogóle użyć tego określenia – zwycięstwo przydarzyło się “Baranom” w szóstej serii spotkań. Pokonały wówczas Newcastle United 1:0 przed własną publicznością, co pozwoliło im na jakiś czas wskoczyć na – szał! – 19. miejsce w ligowej tabeli. 28 października zespół osunął się jednak z powrotem na ostatnią lokatę i już się z niej nie podźwignął aż do samego końca rozgrywek. – Przebudziliśmy się! – zapewniał Billy Davies, ówczesny szkoleniowiec Derby, po triumfie nad “Srokami”. Nie mógł wiedzieć, że to pierwsze i ostatnie zwycięstwo drużyny w całym sezonie, a on sam już za dwa miesiące pożegna się ze stanowiskiem po serii czterech porażek z rzędu bez zdobytego gola. – Mamy przed sobą mnóstwo pracy, ale wierzę, że się podniesiemy. Dzisiaj kontrolowaliśmy przebieg meczu i wykreowaliśmy sobie kilka pierwszorzędnych sytuacji bramkowych.

“Jestem przekonany, że piłkarze otrzymają zastrzyk pewności siebie po zwycięstwie nad Newcastle”

Billy Davies

Gola na wagę trzech punktów zdobył Kenny Miller, który ostatecznie okazał się najlepszym strzelcem “Baranów” w całym sezonie. Do tego zaszczytnego miana wystarczył mu dorobek składający się z sześciu trafień. Czterech ligowych, dwóch w Pucharze Anglii. Bramka Millera przeciwko “Srokom” wiele zresztą mówi o kulturze gry Derby w żałosnym sezonie 2007/08. Cała akcja składała się z dwóch podań. Bramkarz Stephen Bywater zagrał długi wykop w okolice pola karnego przeciwnika, Steve Howard opanował piłkę, a Miller huknął bez zastanowienia z 30 metrów.

Żaden tam wyszukany atak pozycyjny, czy nawet sprawnie rozegrana kontra. Po prostu ordynarna laga na bałagan. Akurat przeciwko Newcastle zadziałała, no ale na dłuższą metę Derby musiało jednak zaproponować coś więcej, by realnie powalczyć o utrzymanie.

Nie zaproponowało.

SHEFFIELD WYGRA DZIŚ Z LIVERPOOLEM?? KURS: 7,95 W TOTOLOTKU!

Już w listopadzie ten sam Billy Davies, który próbował wcześniej pompować swoich podopiecznych pozytywnym przekazem, ewidentnie stracił wiarę we własny zespół. Co gorsza, nie zachował tego dla siebie, tylko postanowił publicznie oznajmić, iż jego drużyna nie nadaje się do Premier League i w gruncie rzeczy może pakować manatki. Powtórzmy – trener powiedział to jesienią, po porażce w 14. kolejce przeciwko Chelsea. Jasne, już wtedy było widać, że uniknięcie spadku to scenariusz raczej z gatunku science-fiction, lecz na ogól szkoleniowcy starają się jednak walczyć do końca. Dodawać otuchy swym graczom, choćby dla picu. Davies natomiast po prostu skapitulował.

“Nie chcę, żeby to zabrzmiało, jak gdybym nie szanował moich zawodników. Oni przecież sami wiedzą, że nie są wystarczający dobrym zespołem, by grać w Premier League. Jesteśmy za słabi piłkarsko na ten poziom”

Billy Davies

To wówczas działacze Derby uznali, że trener musi odejść. Wywalczył wprawdzie z klubem awans do elity, lecz tego rodzaju komunikaty puszczane w eter były nie do zaakceptowania z perspektywy władz klubu. 1 grudnia 2007 roku na ławce trenerskiej “Baranów” zadebiutował zatem wspomniany już Paul Jewell. I przegrał 0:1 z Sunderlandem po golu straconym w 93 minucie gry. Chciałoby się rzec – jak nie idzie, to nie idzie.

Wystarczy zresztą rzucić okiem na kuriozalne okoliczności straconej bramki.

Sunderland 1:0 Derby County (15. kolejka Premier League 2007/08)

Davies potem usprawiedliwiał swoje ostre wypowiedzi i twierdził, że jego słowa zostały źle odebrane. – Niczego nie mówiłem w emocjach – zapewnił na łamach FourFourTwo. – Po meczu z Chelsea uznałem, że trzeba publicznie się wypowiedzieć na temat stanu naszej kadry. Bo gdzie się właściwie podziały pieniądze za awans do Premier League, skoro nie dokonano porządnych transferów? Coraz więcej kibiców i ekspertów krytykowało klub w najprostszy możliwy sposób. Piłkarze są do dupy. Manager jest do dupy. Nie mogliśmy liczyć nawet na krztynę szacunku, tymczasem prawda jest taka, że ta ekipa – mam na myśli zarówno zawodników, jak i cały sztab – dokonała czegoś niezwykłego. Awans do Premier League był dla nas wyczynem ponad stan. No więc powiedziałem mediom to, co miałem do powiedzenia. Wieczorem tego dnia zadzwonił do mnie prezes Adam Pearson. To była bardzo sympatyczna, pełna zrozumienia rozmowa. Umówiliśmy się na spotkanie. Dobrze wiedziałem, że już po mnie.

Przedwczesny awans

Derby County w sezonie poprzedzającym swoją bezprecedensową klęskę w Premier League było jeszcze zespołem drugoligowym. I pierwotny plan zakładał, że takim zespołem pozostanie. Trzeba pamiętać, że w 2006 roku “Barany” z niemałym trudem utrzymały się w Championship. Zajęły dwudzieste miejsce w stawce, bezpieczną lokatę wypracowując sobie dopiero na kilka tygodni przed końcem rozgrywek. Właśnie wtedy na Pride Park Stadium zawitał Billy Davies, przed którym zaprezentowano trzyletnią wizję rozwoju klubu. Dopiero jej ostatni etap zakładał awans do ekstraklasy.

No ale Davies, niejako na własną zgubę, uwinął się z tym znacznie szybciej.

“Barany” sezon 2006/07 zaczęły wprawdzie dość marnie, lecz stosunkowo szybko się rozkręciły i ostatecznie zdołały się uplasować na trzecim miejscu w ligowej tabeli. Wydatnie przyczyniły się do tego znaczące wzmocnienia. Do Derby trafili tacy gracze jak Steve Howard, Tyrone Mears, David Jones, Stephen Pearson, Craig Fagan, Gary Teale, Matt Oakley, Stephen Bywater czy też Dean Leacock. Nie mówimy może o piłkarzach z najwyższej półki, no ale znaczna część z nich miała już za sobą co najmniej przetarcie w Premier League. W sumie w letnim i zimowym oknie transferowym na nowych zawodników wydano około 10 milionów funtów. A trzeba pamiętać, że w tamtym czasie przez Championship nie przetaczały się jeszcze aż tak wielkie pieniądze, jak to jest obecnie. Można zatem powiedzieć bez cienia przesady, że Davies budował zespół w warunkach umiarkowanie komfortowych. Może nie cieplarnianych, nie przesadzajmy, lecz na skąpstwo przełożonych manager “Baranów” wyrzekać nie miał prawa.

No i odwdzięczył się sukcesem. 28 maja 2007 roku Derby County pokonał0 na Wembley 1:0 West Bromwich Albion w finale baraży, pieczętując tym samym powrót do Premier League po kilku sezonach nieobecności. Aczkolwiek niewiele brakowało, a “Barany” poległyby w półfinałowej konfrontacji z Southamptonem. Niemal ich wówczas pogrążył ich były napastnik, czyli nie kto inny, tylko Grzegorz Rasiak.

Derby County 2:3 (karne 4:3) Southampton (play-offy Championship 2006/07)

Polak trafił do siatki na 3:2 w 89 minucie rewanżu i załatwił “Świętym” konkurs jedenastek na wagę finału baraży, ale tam skuteczniejsi okazali się podopieczni Daviesa. Swoją drogą – decydującego karnego sknocił Inigo Idiakez, także eks-piłkarz Derby.

Dla trenera “Baranów” był to wielki dzień. Davies wcześniej zbudował nazwisko pracując w Preston North End i dwa razy poległ w barażach o promocję do najwyższej klasy rozgrywkowej, w tym raz w wielkim finale. Kolejna wywrotka na ostatniej prostej z pewnością stanowiłaby dla niego niezwykle przykre doświadczenie. – Celem na pierwszy sezon było stworzenie zespołu, który stanie się wartościowym przeciwnikiem dla każdego w Championship. W drugim sezonie mieliśmy skończyć w TOP6. Sezon numer trzy miał przynieść nam awans – wspominał Szkot. – Wypracowanie awansu od razu było niezwykłym osiągnięciem, na które nie byliśmy gotowi. Mówię tutaj o rozmaitych płaszczyznach, nie tylko o sile pierwszego zespołu. Nawet organizacyjnie musieliśmy wykonać szybko wiele kroków do przodu, by nadążyć za resztą.

Z drugiej strony, apetyt rośnie w miarę jedzenia – dodał. – Planujesz swój cel w jakiejś perspektywie, ale nagle jesteś na dziesiątym miejscu w tabeli. Potem na siódmym. Potem na piątym, aż w końcu na trzecim. I masz ochotę na więcej, wciąż więcej.

Billy Davies po zwycięstwie w play-offach

Przed startem kolejnych rozgrywek Derby poczyniło dalsze wzmocnienia, na które sam Davies miał zresztą pewien wpływ. Ostatecznie traktowano go wówczas w klubie niemalże jako cudotwórcę i ufano jego przemyśleniom. Na Pride Park Stadium wylądowali Robert Earnshaw, Claude Davis, Kenny Miller, Benny Feilhaber czy też Andy Todd, za których trzeba było zapłacić w sumie około 20 milionów funtów. Wciąż nie mówimy zatem o jakiejś transferowej nawałnicy, mogącej zawstydzić największe potęgi angielskiej ekstraklasy, no ale też nie jest tak, że Derby do rywalizacji w najwyższej klasie rozgrywkowej przystąpiło w dokładnie tym samym składzie, który wywalczył awans. Choć z drugiej strony… Earnshaw, Miller czy anonimowy właściwie Feilhaber to zdecydowanie nie byli goście, po których można się było spodziewać, iż zawojują Premier League.

Na otwarcie sezonu, który okazał się największą katastrofą w dziejach ligi, podopieczni Daviesa zremisowali 2:2 na wyjeździe z Portsmouth, dziewiątą siłą poprzedniej kampanii ligowej. Następnie beniaminek minimalnie uległ Manchesterowi City.

Zaczęło się przyzwoicie. Obiecująco.

To był w gruncie rzeczy bardzo radosny okres – opowiadał w rozmowie z BBC obrońca Derby, Darren Moore. Miał 33 lata, gdy “Barany” powróciły do Premier League. Nie sądził, że przyjdzie mu jeszcze kiedyś wystąpić na tym poziomie. – Byliśmy z siebie bardzo dumni. Spodziewałem się, że nie wyjdę już ponad Championship, aż tu nagle trafiła się kolejna szansa, by zmierzyć się z tymi wszystkimi Rooneyami i Ronaldami. Andy Griffin dodawał: – Po remisie z Portsmouth pomyśleliśmy, że Premier League chyba nie jest tak straszna, jak ją malują.

Złamani psychicznie

Lada moment prysły jednak w szatni “Baranów” wszelkie przejawy optymizmu.

W trzeciej kolejce piłkarze Derby przegrali 0:4 z Tottenhamem. W piątej ulegli 0:6 Liverpoolowi. Niedługo potem przytrafiło im się wprawdzie wspomniane zwycięstwo z Newcastle, lecz już w następnej serii spotkań Arsenal zmiażdżył ekipę z Derbyshire 0:5.

Było jasne, iż drużyny nie stać na nic więcej niż walka o utrzymanie. Zapewne jako pierwszy zdał sobie z tego sprawę szkoleniowiec. Billy Davies najpierw udzielił publicznie kilku zdumiewająco ostrych wywiadów, expressis verbis krytykując zarząd za brak dostatecznie wartościowych wzmocnień. Potem przejechał się również po swoich podopiecznych. I to wielokrotnie, czasami bezpośrednio po porażkach, dodatkowo psując i tak fatalną atmosferę. Sprawiał wrażenie człowieka skrajnie sfrustrowanego, aczkolwiek nie brakło takich, którzy uważali, iż jest to tylko gra z jego strony. Davies rzekomo nie chciał podać się do dymisji, a jednak marzył o tym, by czmychnąć z klubu jak najprędzej. Zanim sytuacja stanie się kompletnie opłakana. – Niestety, odkąd kiepsko nam idzie, prezes się do mnie nie odzywa. Liczę, że złoży mi chociaż świąteczne życzenia – grzmiał trener.

Liverpool 6:0 Derby County (5. kolejka Premier League 2007/08)

Davies wyraźnie nie chciał być tym człowiekiem, który spuści klub z ligi. To kleks w CV, którego nie sposób wywabić.

Czy rzeczywiście Szkotem kierowały tak niecne intencje? Niewykluczone. Jeżeli tak, to dopiął swego. Wyleciał. W grudniu drużynę objął zaś specjalista od spraw beznadziejnych – Paul Jewell. Anglik zasłynął w przeszłości kilkoma spektakularnymi akcjami ratunkowymi. W 2000 roku uchronił przed spadkiem ekipę Bradford, wygrywając ostatnie ligowe spotkanie z Liverpoolem, który w wyniku tego potknięcia stracił szansę na występ w Lidze Mistrzów. Siedem lat później dzięki zwycięstwu w finałowej serii spotkań utrzymał na poziomie Premier League także Wigan. Być może szkoleniowiec nieco zbyt mocno uwierzył więc w swoje zdolności trenerskie i motywacyjne? – W listopadzie spotkałem Davida Moyesa. Zapytał: “Słyszałem, że idziesz do Derby, prawda to?”. Potwierdziłem. “Na twoim miejscu bym się tam nie pchał. Graliśmy z Derby jakiś czas temu. Zdziwię się, jeśli ten zespół wygra jeszcze w tym sezonie jakiś mecz” – powiedział mi wtedy Moyes. Niestety, nie posłuchałem – przyznał Jewell.

Anglik doszedł do wniosku, że nawet mając w perspektywie niemal nieuchronną degradację, Derby to i tak całkiem fajne miejsce, by kontynuować karierę. Duży, popularny klub. Elegancki stadion, zawsze zapełniony po brzegi. No i mimo wszystko – spore ambicje.

“Już po pierwszym treningu zrozumiałem jednak, że wpadłem jak śliwka w kompot. Zawołałem na stronę Gary’ego Tealego, którego prowadziłem wcześniej w Wigan. Zapytałem: “Gary, co to jest? Ta drużyna zawsze tak wygląda, o co tu chodzi?”. Odpowiedział tylko, że czeka mnie tu bardzo dużo pracy”

Paul Jewell dla Daily Mail

Zespół okazał się całkowicie rozbity mentalnie. Podzielony na grupki. Piłkarze nie siadali wspólnie nawet na stołówce. Na treningach pojawiali się wyłącznie po to, by odbębnić pańszczyznę i zawinąć się do domu. Zero intensywności, ale i zero czystej, naturalnej radości z gry. Jewell próbował to odmienić, lecz poległ na całej linii. Być może dlatego Derby notorycznie przegrywało mecze w końcówkach spotkań.

REMIS SHEFFIELD Z LIVERPOOLEM? KURS: 5,00 W TOTOLOTKU!

Rywale nie odpuszczali. Gracze “Baranów” – owszem. Mentalnie byli całkowicie rozbici.

  • 15. kolejka. 0:1 z Sunderlandem po golu straconym w doliczonym czasie
  • 18. kolejka. 2:2 z Newcastle po golu w 87 minucie
  • 19. kolejka. 1:2 z Liverpoolem po golu w doliczonym czasie
  • 21. kolejka. 0:1 z Boltonem po golu w doliczonym czasie
  • 22. kolejka. 0:1 z Wigan po golu w 82 minucie
  • 29. kolejka. 0:1 z Manchesterem United po golu w 76 minucie
  • 35. kolejka. 1:2 z West Hamem po golu w 78 minucie

Lubię wyzwania, ale gdy chcesz dokonać czegoś niesamowitego w walce na dole tabeli, musisz pokazać trochę niegrzecznego oblicza. Musisz być wojownikiem. W tej drużynie brakowało odpowiedniego ducha, nie wspominając o piłkarskim potencjale, którego oczywiście także mieliśmy za mało. Właściwie dla wszystkich zawodników był to najgorszy sezon w życiu. Stracili wolę walki, przestali pragnąć zwycięstw. Poddali się. Dlatego w pewnym momencie staliśmy się jak pięściarz wagi koguciej, a każdy kolejny rywal był dla nas jak Tyson Fury – stwierdził Jewell. – Podaj mi dowolną cechę, jaka charakteryzuje zespół skutecznie walczący o utrzymanie. Dobra atmosfera, prawdziwi liderzy, przywiązanie do barw, walka do upadłego na boisku, mocne charaktery w szatni… Podaj cokolwiek, a od razu powiem ci, że w Derby tego nie było.

Klęska 0:6 z Aston Villą u siebie to chyba najlepsze potwierdzenie tej bokserskiej metafory.

Derby County 0:6 Aston Villa (34. kolejka Premier League 2007/08)

Jewell niby zatem wiedział, że z walki o uniknięcie spadku nic nie będzie, a jednak się trochę łudził.

Zimą udało mu się namówić kilku desperatów do przeprowadzki na Pride Park Stadium. Do drużyny dołączyli między innymi Robbie Savage, Laurent Robert, Roy Carroll, Emanuel Villa. I wielu innych. Po latach trener uważa to za swoją największą pomyłkę. Próbował rozniecić w szatni żar zastrzykiem świeżej krwi, ale jedyny efekt tej transferowej ofensywy był taki, że niepotrzebnie obciążono klubowy budżet wypłatami dla piłkarzy przeciętnych lub wypalonych. – Nie chciałem zaakceptować spadku, choć nawet władze klubu były już z nim pogodzone – tłumaczył Jewell. – Szukałem chaotycznych wzmocnień, a trzeba było pieniądze zostawić sobie na lato. Dałem się ponieść emocjom. Chciałem pokazać kibicom, że jeszcze walczymy. Zadecydowało serce, a nie zdrowy rozsądek. Trzeba było raczej pozbywać się słabych ogniw, zamiast dokładać kolejne.

Kiedy 34-letni wówczas Robbie Savage zdał sobie sprawę, jak wielkiej kompromitacji stał się nieopatrznie częścią, zaczął po każdym meczu ligowym komentować swoje własne występy na rozmaitych portalach i forach internetowych, oczywiście pod fałszywymi pseudonimami. “Derby to faktycznie leszcze, ale Savage w sumie nie gra tak źle!” – wypisywał, udając obiektywnego kibica.

“Byliśmy tak słabi, że nie dało się czerpać żadnej radości z gry w tym zespole. Nasza mowa ciała była tragiczna. Rozglądałeś się po szatni, patrzyłeś na kolegów i myślałeś sobie: oni to mi dzisiaj na boisku nie pomogą. Każdy pozostawał zamknięty we własnej skorupie. Z tym okropnie niepokojącym poczuciem bycia zdanym tylko na siebie. Tragedia. Jedna porażka za drugą. Aż w końcu doprowadziliśmy do tego, że nazwano nas najgorszym zespołem w historii Premier League. To najsmutniejszy okres mojej kariery. Dno dna”

Robbie Savage

Walijczyk po zakończeniu sezonu 2007/08 nie zagrał już ani jednego meczu w Premier League. Podobnie jak Kenny Miller. A także Darren Moore, Dean Leacock, Stephen Pearson, Jay McEveley, Eddie Lewis, Matt Oakley, Stephen Bywater, Claude Davis, Steve Howard, Andy Todd, Roy Carroll, Hossam Ghaly, Robert Earnshaw, Emanuel Villa, Gary Teale, Mile Strejovski, Marc Edworthy, Alan Stubbs, Lewis Price, Benny Feilhaber, Michael Johnson, Laurent Robert, Lewin Nyatanga i Danny Mills. Z kolei Tyrone Mears, Craig Fagan, Andy Griffin oraz Giles Barnes jeszcze do elity wrócili, lecz żaden z nich nie zadomowił się w niej na dłużej niż dwa-trzy sezony. Chlubny wyjątek stanowi wyłącznie David Jones. Jeden, jedyny piłkarz, który po klęsce w sezonie 2007/08 zdołał jeszcze odegrać jakąś rolę w angielskiej ekstraklasie. Pograł w elicie kilka lat, zatrudniło go parę klubów.

Czyżby pozostałych członków feralnej ekipy “Baranów” dotknęła jakaś klątwa?

No nie, nie mówimy przecież o scenariuszu filmu grozy. Choć kibice Derby niewątpliwie przeżyli w tamtym czasie horror. Po prostu wymienieni piłkarze byli albo za słabi, albo za starzy, by utrzymać się na najwyższym poziomie. No i narobili sobie wstydu, który się za nimi zwyczajnie ciągnął. – Do dziś żałuję, że podjąłem pracę w Derby – dobitnie stwierdził Paul Jewell, który po rozstaniu z “Baranami” w grudniu 2008 roku pozostawał bez pracy przez trzy lata i samodzielnie poprowadził już potem tylko jeden zespół. W 2017 roku szkoleniowiec objął funkcję… asystenta w trzecioligowym Oldham Athletic. W wieku 53 lat wylądował na peryferiach dużej piłki. Nie odratował zbrukanej reputacji.

Derby County 2007/08 – “rekordy” Premier League

Do dziś w kronikach angielskiej ekstraklasy ekipa Derby County z sezonu 2007/08 przewija się w bardzo wielu rubrykach, jeżeli chodzi o negatywne rekordy. I pewnie jeszcze trochę czasu minie, nim trafi się ktoś, kto spisze się na dystansie całego sezonu gorzej.

  • najmniej punktów w historii Premier League (od sezonu 1992/93): 11
  • najmniej punktów w meczach wyjazdowych: 3
  • najwięcej porażek w sezonie: 29
  • najmniej zwycięstw: 1
  • najmniej zdobytych goli: 20
  • najwięcej straconych goli w lidze 20-zespołowej: 89
  • najgorszy bilans bramek: -69

No nie da się tych statystyk obronić w żaden sposób. Totalny blamaż.

SHEFFIELD PRZEGRA Z LIVERPOOLEM? KURS: 1,40 W TOTOLOTKU!

Aktualnie ekipa Derby – z Kamilem Jóźwiakiem i kontuzjowanym Krystianem Bielikiem w kadrze – zajmuje bardzo odległe, osiemnaste miejsce w tabeli Championship. Jest więc wielce prawdopodobne, że czeka ją ostra batalia o uniknięcie spadku do trzeciej ligi. Jednego piłkarze “Baranów” mogą być wszakże pewni – nie opuszczą ich kibice. W dobie pandemii okazywanie wsparcia pogrążonemu w kryzysie zespołowi stało się dla sympatyków dość mocno utrudnione, ale skoro aż siedem tysięcy fanów pofatygowało się do Blackburn, by obejrzeć przedostatni występ Derby w katastrofalnym sezonie 2007/08, to można w ciemno zakładać, że ducha nie zgasi w tych ludziach żadna boiskowa katastrofa.

fot. NewsPix.pl

Michał Kołkowski

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze lektury. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Poza tym – sporo tekstów, wywiadów i reportaży o pomorskiej piłce. Na antenie Weszło FM regularnie słychać go w audycji #KiedyśToByło.

Opublikowane 28.02.2021 10:44 przez

Michał Kołkowski

Anglia
19.04.2021

Liverpool remisuje z Leeds i oddala się od Ligi Mistrzów. Ale co z tego?

To nie było rewelacyjne spotkanie. Ba! Mimo trafienia Liverpoolu jeszcze w pierwszej połowie, było to spotkanie dość przeciętne. Przynajmniej do 70. minuty, gdy zaczęło naparzać Leeds United. I bardzo dobrze Pawie zrobiły, bo raz, że uratowały spotkanie, dwa, że zdobyły dzięki temu punkt. Ale Liverpoolowi pewnie to powiewa.  Otoczka przed meczem nie była najbardziej przychylna […]
19.04.2021
Anglia
19.04.2021

Kronika zapowiedzianej śmierci. Zwolnienie Mourinho zaskakuje połowicznie

Jak ma się walić, to niech się wali cały świat. Nie będziemy się bawić w żadne rozmowy, będziemy się napieprzać. Najpierw Legia remisuje z Cracovią, później ogłaszają powstanie Superligi, a teraz Tottenham zwalnia Jose Mourinho. 11 godzin po tym, jak oficjalnie został jednym z klubów założycielskich nowych rozgrywek.  Pożegnanie się z Portugalczykiem szokuje jednak połowicznie. […]
19.04.2021
Anglia
17.04.2021

Tuchel wygrywa w szachy z Guardiolą

Postawmy sprawę jasno – to nie było porywające widowisko. Pierwsze 45 minut zapisało się w naszej pamięci tak trwale, jakby zaraz po gwizdku Mike’a Deana przyszedł Will Smith i błysnął pewnym długopisem. Chelsea i Manchester City grały na przeczekanie, ale da się to wytłumaczyć. Dla obu klubów był to piąty mecz w ciągu dwóch tygodni. […]
17.04.2021
Anglia
16.04.2021

Ostatni taniec Jose Mourinho

Porażka z Dinamo Zagrzeb i eliminacja z Ligi Europy. Siódme miejsce w Premier League i sześć punktów straty do czwartego West Hamu United. Perspektywa bycia wyprzedzonym przez Everton, jeśli The Toffees ograją Tottenham na Goodison Park. I tylko ten Puchar Ligi, i tylko te 30 milionów funtów odszkodowania.  Z jednej strony – sytuacja całkiem komfortowa. […]
16.04.2021
Anglia
13.04.2021

Potrzeba matką wynalazków – nowy napastnik Thomasa Tuchela?

Jeśli Thomas Tuchel miał jakiś problem w Chelsea, to była nim obsada pozycji napastnika. Tammy Abraham właściwie dla Niemca nie istniał, Olivier Giroud był w większości traktowany jako żelazny rezerwowy. Wobec tego Tuchel był “skazany” na Timo Wernera. Wygląda na to, że już nie jest. Chociaż trudno traktować starcie z Crystal Palace jako konkretną próbę […]
13.04.2021
Anglia
08.04.2021

Sezon odchodzący w zapomnienie. Arsenal zmarnował rok?

Wydawało się w pewnym momencie, że Arsenal powoli odnajduje swoje prawdziwe “ja”. Na przełomie lutego i marca wygrał z Leicester City i Tottenhamem, wyrzucił z Ligi Europy Olympiakos. Później jednak został sprowadzony na ziemię i wszystko wróciło do normy. Szarej, ponurej, nudnej, której najbliżej do ostatniego meczu z Liverpoolem. Arsenal w permanentnym kryzysie Chociaż czy […]
08.04.2021
Anglia
19.04.2021

Liverpool remisuje z Leeds i oddala się od Ligi Mistrzów. Ale co z tego?

To nie było rewelacyjne spotkanie. Ba! Mimo trafienia Liverpoolu jeszcze w pierwszej połowie, było to spotkanie dość przeciętne. Przynajmniej do 70. minuty, gdy zaczęło naparzać Leeds United. I bardzo dobrze Pawie zrobiły, bo raz, że uratowały spotkanie, dwa, że zdobyły dzięki temu punkt. Ale Liverpoolowi pewnie to powiewa.  Otoczka przed meczem nie była najbardziej przychylna […]
19.04.2021
Anglia
19.04.2021

Kronika zapowiedzianej śmierci. Zwolnienie Mourinho zaskakuje połowicznie

Jak ma się walić, to niech się wali cały świat. Nie będziemy się bawić w żadne rozmowy, będziemy się napieprzać. Najpierw Legia remisuje z Cracovią, później ogłaszają powstanie Superligi, a teraz Tottenham zwalnia Jose Mourinho. 11 godzin po tym, jak oficjalnie został jednym z klubów założycielskich nowych rozgrywek.  Pożegnanie się z Portugalczykiem szokuje jednak połowicznie. […]
19.04.2021
Anglia
16.04.2021

Ostatni taniec Jose Mourinho

Porażka z Dinamo Zagrzeb i eliminacja z Ligi Europy. Siódme miejsce w Premier League i sześć punktów straty do czwartego West Hamu United. Perspektywa bycia wyprzedzonym przez Everton, jeśli The Toffees ograją Tottenham na Goodison Park. I tylko ten Puchar Ligi, i tylko te 30 milionów funtów odszkodowania.  Z jednej strony – sytuacja całkiem komfortowa. […]
16.04.2021
Anglia
13.04.2021

Potrzeba matką wynalazków – nowy napastnik Thomasa Tuchela?

Jeśli Thomas Tuchel miał jakiś problem w Chelsea, to była nim obsada pozycji napastnika. Tammy Abraham właściwie dla Niemca nie istniał, Olivier Giroud był w większości traktowany jako żelazny rezerwowy. Wobec tego Tuchel był “skazany” na Timo Wernera. Wygląda na to, że już nie jest. Chociaż trudno traktować starcie z Crystal Palace jako konkretną próbę […]
13.04.2021
Anglia
08.04.2021

Sezon odchodzący w zapomnienie. Arsenal zmarnował rok?

Wydawało się w pewnym momencie, że Arsenal powoli odnajduje swoje prawdziwe “ja”. Na przełomie lutego i marca wygrał z Leicester City i Tottenhamem, wyrzucił z Ligi Europy Olympiakos. Później jednak został sprowadzony na ziemię i wszystko wróciło do normy. Szarej, ponurej, nudnej, której najbliżej do ostatniego meczu z Liverpoolem. Arsenal w permanentnym kryzysie Chociaż czy […]
08.04.2021
Anglia
14.03.2021

Nie wystarczył cudowny gol Lameli, Arsenal zdecydowanie lepszy od Tottenhamu

Arsenal to jeden z ulubionych rywali Jose Mourinho. Portugalski szkoleniowiec od lat lubuje się w pokonywaniu, czy nawet upokarzaniu “Kanonierów”. No ale dzisiaj menedżer Tottenhamu musi obejść się smakiem. “Kanonierzy” wygrali bowiem w derbach Londynu 2:1 i to wygrali zasłużenie. Wynik może na to nie wskazuje, ale ekipa Mikela Artety była o klasę lepsza. Arsenal […]
14.03.2021
Weszło
21.04.2021

Boniek: – Superliga to odrealniona idea. Na froncie został tylko Florentino Perez

O bardzo gorących dniach w światowym futbolu porozmawialiśmy ze Zbigniewem Bońkiem, który całe zamieszanie widział z bardzo bliska i bardzo dokładnie. Nowy wiceprezydent UEFA opowiada o tym, dlaczego projekt ten nie mógł wypalić. – Przez ostatnie cztery lata jako członek Komitetu Wykonawczego UEFA ciągle słyszałem o Superlidze. Notoryczne lanie wody. Kilka razy mówiłem: “Panowie, wcześniej […]
21.04.2021
Weszło
21.04.2021

Wyjmujesz Mateusza Szwocha i Wisła Płock spada z ligi?

Jakiś czas temu zastanawialiśmy się, czy warto pochylić się nad liczbami Mateusza Szwocha. Ba, w naszych głowach zakiełkowała nawet myśl, że to piłkarz mogący zapracować na transfer pokroju wyjazdu Dominika Furmana do Turcji. No, może do drugiej ligi. To był początek rundy wiosennej, były wątpliwości, ale z biegiem czasu okazało się, że pomocnik Wisły Płock […]
21.04.2021
Weszło
21.04.2021

Historia Superligi: trzy dni chaosu

Miała zrewolucjonizować europejski i światowy futbol, rozruszać skostniałe struktury piłkarskie. Miała otworzyć piłkę nożną na młodych widzów i nowe rynki. Przede wszystkim jednak, Europejska Superliga miała odseparować najbogatsze kluby Starego Kontynentu od reszty towarzystwa i stworzyć dla nich sowicie opłacany kącik wzajemnej adoracji, znajdujący się w kontrze do fundamentalnych zasad rywalizacji sportowej. To się jednak […]
21.04.2021
Weszło
21.04.2021

Czy Stali uda się skorzystać z prezentu od Śląska? Lepszej okazji nie będzie

Po tym, jak wczoraj Podbeskidzie Bielsko-Biała w niewytłumaczalny sposób wypuściło z rąk zwycięstwo, przed Stalą Mielec kolejny raz szeroko otworzyła się furtka do tego, by wreszcie przeskoczyć w tabeli głównego rywala w walce o utrzymanie. Piłkarski los znowu puścił oczko do mieleckiej ekipy i ciężkim grzechem byłoby to, gdyby nie wykorzystała tej szansy. W dodatku […]
21.04.2021
Weszło
21.04.2021

Wietrzenie szatni Wisły? Pion sportowy potrzebny na wczoraj

Nawet kilkunastu zawodników może latem opuścić Wisłę Kraków. Z jednej strony to szansa, by przeprowadzić w Krakowie rewolucję kadrową i stworzyć zespół zdolny do walki o coś więcej niż walka w dolnej połowie tabeli. Ale tak po prawdzie – to też symptom tego, jak źle zarządzany jest pion sportowy “Białej Gwiazdy”. O ile o jakimkolwiek […]
21.04.2021
Niezły numer
21.04.2021

Jeszcze osiem goli i Podbeskidzie zawstydzi defensywę Zagłębia Sosnowiec

To już ten czas, to już ten moment. Niewiele brakuje, żeby historia napisała się na naszych oczach. Podbeskidzie Bielsko-Biała wkrótce może dołączyć do panteonu legend Ekstraklasy. Jeśli w ostatnich trzech kolejkach tego sezonu rywale załadują im osiem bramek, przebiją wynik Zagłębia Sosnowiec sprzed dwóch lat. Tak, to wciąż będzie mniej niż 80 straconych goli. Jednak […]
21.04.2021
Weszło
21.04.2021

Historia Superligi: trzy dni chaosu

Miała zrewolucjonizować europejski i światowy futbol, rozruszać skostniałe struktury piłkarskie. Miała otworzyć piłkę nożną na młodych widzów i nowe rynki. Przede wszystkim jednak, Europejska Superliga miała odseparować najbogatsze kluby Starego Kontynentu od reszty towarzystwa i stworzyć dla nich sowicie opłacany kącik wzajemnej adoracji, znajdujący się w kontrze do fundamentalnych zasad rywalizacji sportowej. To się jednak […]
21.04.2021
Weszło
19.04.2021

OFICJALNIE! Superliga stała się faktem

Mniej lub bardziej poważnie spekulowało się o niej od lat, a dzisiaj – trochę z zaskoczenia – spekulacje stały się nagle rzeczywistością. Jest oficjalny komunikat. Piłkarska Superliga zostaje powołana do życia. Sporo dzisiaj tekstów tematowi Superligi poświęciliśmy – TUTAJ przeczytacie najbardziej kompleksowe wyjaśnienie, o co chodzi w całym zamieszaniu – więc nie będziemy się powtarzać. […]
19.04.2021
Weszło Extra
12.04.2021

“Cyberpunk 2077 jest wyłomem w wizerunku CD Projektu”

– W Polsce generalnie lubimy zamieniać pracę w grę. Lubimy realizm. Wielkie kosmiczne sagi, historie o super-żołnierzach – to jest domena takich krajów jak USA czy Australia. Nie mówię, że nie ma u nas miłośników science-fiction czy fantasty, ale polski gracz docenia gry z tych gatunków, o ile jest w nich choć odrobina brudu i […]
12.04.2021
Ekstraklasa
11.04.2021

10 wypowiedzi przedstawicieli Lecha, które fatalnie się zestarzały

Były zapowiedzi, że Lech Poznań stanie się jedną z 50 najlepszych drużyn Starego Kontynentu. Były deklaracje o odjechaniu Legii Warszawa. Wreszcie – były zapewnienia o pełnym zaufaniu względem kolejnych trenerów, chwalenie się skuteczną polityką transferową i słowa o posiadaniu szerokiej, gotowej do święcenia triumfów na trzech frontach kadry. Przedstawiciele Lecha Poznań – Piotr Rutkowski, Karol […]
11.04.2021
Weszło Extra
09.04.2021

“Rywalizacja USA i Chin to mecz drużyn, które różnią się pod każdym względem”

– Kiedy dochodzimy do momentu – na przykład w związku z mistrzostwami świata w Katarze albo klękaniem przed meczami – gdy od sportowców zaczyna się oczekiwać politycznych deklaracji, to znaczy, że doszło do pomieszania pojęć. Wydaje mi się, że musimy coś z tym zrobić, inaczej sport jaki znamy po prostu ulegnie w tak wielkim stopniu […]
09.04.2021
Weszło
08.04.2021

Sobolewski odchodzi. Jak zapamiętamy jego Wisłę Płock?

Radosław Sobolewski podczas konferencji prasowej przed meczem z Pogonią poinformował nieoczekiwanie, że wraz z końcem sezonu odejdzie ze stanowiska szkoleniowca Wisły Płock. Z czego tę kadencję zapamiętamy? Stawiamy tak fundamentalne i banalne w gruncie rzeczy pytanie, a jednak odpowiedź wcale nie jest oczywista. Nie chcemy się tutaj wyzłośliwiać i twierdzić, że Sobolewski w Płocku nie […]
08.04.2021
Liczba komentarzy: 14
Subscribe
Powiadom o
guest
14 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Wislak93
Wislak93
1 miesiąc temu

Z polskie ligi pamiętam aż 2 takie drużyny – Pogoń Szczecin i KSZO Ostrowiec z sezonu 02/03. Jedni zdobyli 9 punktów w 30 meczach, a drudzy przegrali wszystkie 15 meczów w rundzie wiosennej. Do dzisiaj nie mam pojęcia jak to było możliwe.

Pedro
Pedro
1 miesiąc temu
Reply to  Wislak93

Ale by podszedł taki sezon w obecnych czasach… Ile weszlaki miałyby używania…

gość
gość
1 miesiąc temu
Reply to  Wislak93

W polskiej Ekstraklasie to doskonale pamiętam przypadek Jagiellonii po awansie. Jako beniaminek pierwsza runda całkiem udana. Wiosna koszmarna. Tylko cztery zdobyte punkty (remis i zwycięstwo bodajże nad tragicznym Zagłębiem Sosnowiec). Co mecz to baty. Pamiętny łomot na Bułgarskiej, chyba z 1:6 po którym Kałużny mówił reporterowi C+, że “niektórzy to powinni dostać kopa w dupę albo w ryja, bo pomału wk…ia to”.

Kwintesencją tego sezonu był fakt, że Jaga zajęła miejsce w barażach. Miała grać z Arką. Autokar Jagi już był bodajże gdzieś pod koniec trasy, kiedy PZPN wydał oświadczenie, że baraże zostały anulowane. Wtedy Zbigniew (nie wiem czy nie pomyliłem imienia) Koźmiński stwierdził: “drużyna Jagiellonii niech nie narzeka, bo przynajmniej zobaczyli piękne, polskie morze”. Na co Kałużny odparł: “Pan Koźmiński niech się w dupę pocałuje”.

Notabene, specjalnie na te baraże został zatrudniony w Jadze Stefan Białas. Który ostatecznie nie poprowadził drużyny w żadnym meczu. Po tym jak baraże zostały odwołane, jemu podziękowano. A przed nowym sezonem przyszedł Michał Probierz, zrobił czystkę w drużynie, a dalsza historia jest dość dobrze znana.

zmutekpolicja
zmutekpolicja
1 miesiąc temu
Reply to  gość

piękne czasy w polskiej piłce hahaha

Stanislav Levy
Stanislav Levy
1 miesiąc temu
Reply to  Wislak93

Jeszcze Zagłębie Sosnowiec i ŁKS się łapały do grona takich beznadziejnych drużyn, w obu przypadkach pożegnalne sezony tych drużyn to było dziadostwo i pewny spadek.

fachowiec
fachowiec
1 miesiąc temu
Reply to  Wislak93

A żeby było śmieszniej, to z jednym i z drugim zespołem punkty w tamtym sezonie straciła Legia, która ostatecznie zajęła 4. miejsce w tabeli i nie zagrała w pucharach. Z bilansem punktowym 60 pkt w 30 meczach. Średnia 2 pkt na mecz od kilku lat daje spokojnie mistrzostwo w Ekstraklasie.

Kami
Kami
1 miesiąc temu
Reply to  Wislak93

To był chyba sezon 2003-4. Brazylijska Pogoń dostała chyba 9 goli na Górniku i 6 w Poznaniu z czego 5 Gajtkowski strzelił

Wislak93
Wislak93
1 miesiąc temu
Reply to  Kami

Brazylijska to była później (2006-2007), a wspomniany sezon to był 2002-2003, a właściwie bardzie wiosna 2003 – wtedy dostali 9-0 od Górnika, 1-7 od Odry i 0-6 od Lecha.

Wislak93
Wislak93
1 miesiąc temu
Reply to  Wislak93

W ogóle Pogoń wyjątkowo często pojawia się w takich negatywnych rekordach, bo ta słynna brazylijska Pogoń wiosną 2007 zdobyła łącznie 2 punkty w 15 meczach.

Koczkodak
Koczkodak
1 miesiąc temu

Derby mogłoby przyjechać do Poznania i dostać w trąbę.

wykolejona poznańska ciuchcia
wykolejona poznańska ciuchcia
1 miesiąc temu
Reply to  Koczkodak

Mogliby zrobić mecz pokazowy z okazji wstawienia do gabloty koszulki Jóźwiaka z Derby oraz kontraktu Modera z Brighton. Tom Lawrence i spółka tak by brutalnie jechali z Tomkiem Ruchaczem że aż Rooney dostałby kurwików i wpierdoliłby się sankami w Żurawia

Paweł Mariuszek
Paweł Mariuszek
1 miesiąc temu

Warto dodać, że drużyna Derby pobiła wówczas rekord najdłuższej serii bez zwycięstwa w historii English Football League – do 32 meczów w Premier League dorzucili pierwsze 4 kolejki następnego sezonu w Championship. Przełamanie przyszło w 5 serii spotkań z Sheffield United.
Poprzedni rekord należał bodajże do ekipy Cambridge United – 31 spotkań z sezonu 1983/84. Tak jak seria Derby rozpoczęła się po zwycięstwie 1:0 nad Newcastle, tak passa Cambridge wygraną 1:0 nad Srokami się zakończyła. Wziąć udział w obu takich blamażach to też pewien wyczyn.

Artur
Artur
1 miesiąc temu

ale to nie Newcastle winni ze grali z leszczami ktorzy nie wygrali 32 meczow z rzedu

Poza tym w czasach Cambridge remis to 1 punkt i dawal duzo wiecej niz teraz gdzie za wygrana sa 3 punkty i same remisy skazuja cie na spadek.

Wtedy przy 2 pkt za wygrana 1 za remis na samych remisach mozna bylo jechac w srodku tabeli, teraz to tuz nad strefa spadkowa

Wziales to pod uwage?

Dertyl
Dertyl
1 miesiąc temu
Reply to  Artur

Jedna mała uwaga, zazwyczaj ten “remis co mecz”, daje jednak utrzymanie.
PL 2019/20: 38/35
PD: 38/37
SA: 38/39
L1 2018/19: 38/36

Weszło
21.04.2021

Boniek: – Superliga to odrealniona idea. Na froncie został tylko Florentino Perez

O bardzo gorących dniach w światowym futbolu porozmawialiśmy ze Zbigniewem Bońkiem, który całe zamieszanie widział z bardzo bliska i bardzo dokładnie. Nowy wiceprezydent UEFA opowiada o tym, dlaczego projekt ten nie mógł wypalić. – Przez ostatnie cztery lata jako członek Komitetu Wykonawczego UEFA ciągle słyszałem o Superlidze. Notoryczne lanie wody. Kilka razy mówiłem: “Panowie, wcześniej […]
21.04.2021
Weszło
21.04.2021

Wyjmujesz Mateusza Szwocha i Wisła Płock spada z ligi?

Jakiś czas temu zastanawialiśmy się, czy warto pochylić się nad liczbami Mateusza Szwocha. Ba, w naszych głowach zakiełkowała nawet myśl, że to piłkarz mogący zapracować na transfer pokroju wyjazdu Dominika Furmana do Turcji. No, może do drugiej ligi. To był początek rundy wiosennej, były wątpliwości, ale z biegiem czasu okazało się, że pomocnik Wisły Płock […]
21.04.2021
Weszło
21.04.2021

Historia Superligi: trzy dni chaosu

Miała zrewolucjonizować europejski i światowy futbol, rozruszać skostniałe struktury piłkarskie. Miała otworzyć piłkę nożną na młodych widzów i nowe rynki. Przede wszystkim jednak, Europejska Superliga miała odseparować najbogatsze kluby Starego Kontynentu od reszty towarzystwa i stworzyć dla nich sowicie opłacany kącik wzajemnej adoracji, znajdujący się w kontrze do fundamentalnych zasad rywalizacji sportowej. To się jednak […]
21.04.2021
Suche Info
21.04.2021

Oficjalnie: Kolejne kluby rezygnują z Superligi

Już nie tylko kluby angielskie oficjalnie wycofały się z rozgrywek Superligi. Pierwszym zespołem spoza Premier League, który również podziękował za udział w tym projekcie, jest Atletico Madryt. Po chwili w ślady Hiszpanów poszedł Inter Mediolan.  Hiszpański zespół przed chwilą wydał na swojej stronie komunikat w tej sprawie. Podkreślono w nim, że zarząd klubu zebrał się […]
21.04.2021
Weszło
21.04.2021

Czy Stali uda się skorzystać z prezentu od Śląska? Lepszej okazji nie będzie

Po tym, jak wczoraj Podbeskidzie Bielsko-Biała w niewytłumaczalny sposób wypuściło z rąk zwycięstwo, przed Stalą Mielec kolejny raz szeroko otworzyła się furtka do tego, by wreszcie przeskoczyć w tabeli głównego rywala w walce o utrzymanie. Piłkarski los znowu puścił oczko do mieleckiej ekipy i ciężkim grzechem byłoby to, gdyby nie wykorzystała tej szansy. W dodatku […]
21.04.2021
Suche Info
21.04.2021

Media: Alaba dogadał się z Realem Madryt

Nieco w cieniu zamieszania związanego z Superligą zanosi się na koniec innej sagi. David Alaba najprawdopodobniej przeprowadzi się do Hiszpanii i będzie grał w Realu Madryt.  Taką informację podał Max Bielefeld ze “Sky Sports”. Zdaniem dziennikarza Austriak lada moment podpisze pięcioletni kontrakt z Królewskimi. Szczegóły podobno zostały już ustalone, pozostaje oficjalne zamknięcie sprawy. Jednocześnie z […]
21.04.2021
Weszło
21.04.2021

Wietrzenie szatni Wisły? Pion sportowy potrzebny na wczoraj

Nawet kilkunastu zawodników może latem opuścić Wisłę Kraków. Z jednej strony to szansa, by przeprowadzić w Krakowie rewolucję kadrową i stworzyć zespół zdolny do walki o coś więcej niż walka w dolnej połowie tabeli. Ale tak po prawdzie – to też symptom tego, jak źle zarządzany jest pion sportowy “Białej Gwiazdy”. O ile o jakimkolwiek […]
21.04.2021
Suche Info
21.04.2021

I liga podała rozkład jazdy. Maraton Bruk-Betu

Ekstraklasę na szczęście omija masowe przekładanie spotkań, z zaległości do nadrobienia najwyższa klasa rozgrywkowa ma tylko mecz pomiędzy Stalą Mielec a Rakowem Częstochowa. Takiego komfortu może zazdrościć jej pierwsza liga, w której planach koronawirus zamieszał znacznie mocniej. Dziś Departament Piłkarstwa Profesjonalnego zakomunikował, jak będzie wyglądać nadrabianie zaległości.  Zaległe mecze rozegrane zostaną w trzech terminach: 5 […]
21.04.2021
Niezły numer
21.04.2021

Jeszcze osiem goli i Podbeskidzie zawstydzi defensywę Zagłębia Sosnowiec

To już ten czas, to już ten moment. Niewiele brakuje, żeby historia napisała się na naszych oczach. Podbeskidzie Bielsko-Biała wkrótce może dołączyć do panteonu legend Ekstraklasy. Jeśli w ostatnich trzech kolejkach tego sezonu rywale załadują im osiem bramek, przebiją wynik Zagłębia Sosnowiec sprzed dwóch lat. Tak, to wciąż będzie mniej niż 80 straconych goli. Jednak […]
21.04.2021
Suche Info
21.04.2021

Kto zastąpi Jose Mourinho?

Jose Mourinho był pierwszym trenerem zwolnionym w erze Superligi. Chociaż ostatecznie nowy projekt prawdopodobnie nie wystartuje, nic nie przywróci Portugalczykowi pracy. Pożegnał się z Tottenhamem bez zdobycia choćby jednego trofeum.  Jednak zwolnienie to jedno, wszak później trzeba wykonać kolejny krok i zatrudnić kogoś innego. Wydawało się, że Daniel Levy – prezes Spurs – ma określony […]
21.04.2021
Ekstraklasa
21.04.2021

Wygasające kontrakty. Kogo może stracić Ekstraklasa?

Ekstraklasa powoli dobiega końca i już za chwilę będziemy emocjonować się tym, co dzieje się w gabinetach. Ale zanim kluby zaczną ogłaszać pierwsze letnie transfery, muszą wiedzieć, z kim uda się przedłużyć umowy. Wybraliśmy dwudziestkę najciekawszych piłkarzy Ekstraklasy, których kontrakty wygasają w czerwcu. Kryteria? Bardzo luźne. Czasem są to piłkarze, których kluby będą chciały zatrzymać, […]
21.04.2021
Suche Info
21.04.2021

Guardiola zabrał głos w sprawie… kontuzji Lewandowskiego

Chociaż chyba nie znalazła się jeszcze trafna diagnoza co do tego, co tak naprawdę dolega Robertowi Lewandowskiemu, powoli godzimy się z myślą, że kapitan reprezentacji jeszcze trochę odpocznie. Był jednak czas, gdy na Paulo Sousie wieszano psy za wystawienie napastnika w meczu z Andorą.  W trakcie spotkania eliminacyjnego, Lewandowski doznał kontuzji. Początkowo niegroźny uraz wykluczył […]
21.04.2021
Suche Info
21.04.2021

Właściciel Liverpoolu przeprosił swoich kibiców

Od oświadczenia Liverpoolu i dołączenia do Superligi do oświadczenia Liverpoolu i opuszczenia Superligi, minęło 47 godzin i 34 minuty. The Reds – tak jak inne angielskie kluby – zdecydowali się odstąpić od projektu, który podzielił piłkarski świat. Mimo że zamieszanie nie trwało długo, spotkało się z ostrą reakcją kibiców. Przed stadionem Chelsea fani protestowali tak […]
21.04.2021
Ekstraklasa
21.04.2021

Milion za Świerczoka. Czy to dobra cena?

„Przegląd Sportowy” podał, że Piast Gliwice może wykupić Jakuba Świerczoka za milion euro. Czas na podjęcie decyzji ma do końca kwietnia. Z jednej strony – Piast nigdy na nikogo takich pieniędzy nie wyłożył. Z drugiej… no, to Świerczok. Piłkarz, jak na polską ligę, ekscytujący. Pewniak, który może być kluczową postacią Piasta przez kilka sezonów. Przed meczem […]
21.04.2021
Suche Info
21.04.2021

Banasik z pretensjami do sędziów: W pierwszej połowie ustawili spotkanie

Wczoraj, w bardzo ciekawie zapowiadającym się meczu pierwszej ligi GKS Tychy pokonał 1-0 Radomiaka Radom. Dzięki temu zwycięstwu tyszanie przeskoczyli w tabeli ŁKS Łódź i wspomnianego rywala, ale po spotkaniu sporo mówiło się o sędziowskich kontrowersjach. W język przede wszystkim nie gryzł się Dariusz Banasik, trener gości.  – Przegraliśmy mecz, którego nie musieliśmy przegrać. Przed […]
21.04.2021
Prasówka
21.04.2021

“FIFA i UEFA oskarżające kogoś o chciwość to ironia historii i cynizm”

W środowej prasie dużo o Superlidze, choć nie wszystkie teksty są w pełni aktualne i uwzględniają wydarzenia z drugiej połowy wtorku. Oprócz tego raczej ligowa młócka. PRZEGLĄD SPORTOWY Dzień po ogłoszeniu powstania Super League część klubów zaczęła się wycofywać z projektu. We wtorkowy wieczór z udziału w rozgrywkach oficjalnie zrezygnowało sześć angielskich klubów, a media […]
21.04.2021
Felietony i blogi
21.04.2021

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Przez długi czas dominującym nurtem w grach komputerowych (przynajmniej tych, które miałem przyjemność przejść) był dość cukierkowy obraz wojny. My dobrzy, tamci źli, oni umierają setkami, u nas jeden bohater, ale też taki z trzeciego planu, żeby za bardzo nie bolało. Na końcu dobro zwycięża, zło odchodzi, scenografia zmienia się na pastelową i żywą. Dopiero […]
21.04.2021
Suche Info
21.04.2021

Marcin Bułka spadł do trzeciej ligi francuskiej

23 sierpnia poprzedniego roku Marcin Bułka siedział na ławce rezerwowych w finale Ligi Mistrzów. Nie powiemy, że był blisko zagrania w najważniejszym meczu sezonu, bo gdzieś tam obok niego był też Sergio Rico, który w razie potrzeby zastąpiłby Keylora Navasa, ale pewnie też nie zakładał, iż osiem miesięcy później zaliczy spadek z Ligue 2 na […]
21.04.2021