post Avatar

Opublikowane 19.02.2021 08:25 przez

Szymon Janczyk

Ligowy weekend to i ligowa prasa. W dzisiejszym przeglądzie dominują tematy z Ekstraklasy. Dwa teksty poświęcono „zdradzie” Rafała Kurzawy. O negocjacjach z Górnikiem Zabrze pisze „Sport”, a Artur Płatek w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” wytacza ciężkie działa. – Żeby była jasność: pierwszą ofertę złożyliśmy mu we wrześniu, drugą w listopadzie, a trzecią w grudniu. Za każdym razem odmawiał. Dla mnie temat przestał istnieć. Wrócił kilka dni temu. A to, co wydarzyło się w poniedziałek, jest skandalem. Chciał, żeby wszystkie nasze ustalenia były na papierze. Spełniliśmy jego prośbę, a on z tym dokumentem pojechał do Pogoni. Użył Górnika, żeby wywalczyć lepszy kontrakt w Szczecinie – twierdzi dyrektor sportowy Górnika.

Sport

Zapowiedź kolejki w Ekstraklasie, czyli rozmowa ze Sławomirem Chałaśkiewiczem. Pogoń mistrzem, Raków rozczarowaniem?

Pogoń Szczecin mistrzem Polski – „kupuje” pan taki scenariusz?

– A dlaczego nie? Ostatnio forma Pogoni jest bardzo dobra. W lidze nie przegrała od 7 spotkań, rozpędza się, widać, że ma pomysł na grę. Myślę, że jest dużą konkurencją dla Górnika, Rakowa czy Legii.

W Częstochowie rok zaczęli od trzech kolejnych porażek…

– To było duże zaskoczenie. Jeżeli na jesień mielibyśmy wyróżnić jakąś drużynę, to – poza Górnikiem – Raków był tą ekipą, która wyglądała najlepiej. Nie wiem czy coś było zawalone w okresie przygotowawczym, trudno to ocenić. Obecne wyniki to spora sensacja, bo wydawało mi się, że to częstochowianie będą walczyć z Legią o mistrzostwo.

Jesienią na Raków spływały same pochwały, a obecnie – podczas zadyszki – coraz częściej pojawiają się głosy, że te wcześniejsze wyniki były w pewnym sensie grą ponad stan, i że Raków aż tak dobry nie jest. Zgadza się pan z tym?

– To są błędne opinie. Gra tego zespołu nie była przypadkiem, bo już w poprzednim sezonie – gdy był beniaminkiem – pokazywał pomysł na grę. Tracił jednak głupie bramki i musiał płacić frycowe. Jesień jednak pokazała, że potrafi się ustabilizować, zwłaszcza w defensywie, dzięki czemu wygrywał. Jeśli teraz ponownie poprawi grę w obronie, to znowu będzie się piął w tabeli. Przecież to w dalszym ciągu najlepsza ofensywa ligi. Musi tylko wyeliminować indywidualne błędy.

Rafał Kurzawa wystawił Górnika. Tak przynajmniej twierdzą w Zabrzu, a mówi o tym Dariusz Czernik.

Kolejnym „strzałem” miał być powrót – po 2,5 roku – Rafała Kurzawy. Czekali na to kibice, szkoleniowcy i działacze Górnika. I choć jeszcze 2 tygodnie temu oficjele mówili, że nie ma tematu, to w ostatnich dniach wszystko się zmieniło. Na początku tygodnia zawodnik przyjechał do klubu na rozmowy. Wydawało się, że wszystko szybko zostanie dopięte. Klub zaproponował – jak chciał sam piłkarz – długi, bo 3,5-letni kontrakt. Przed meczem ze Stalą trener Marcin Brosz mówił przed kamerami Canal+, że ewentualne przyjście takiego zawodnika jak Kurzawa wzmocni konkurencję i jakość w drugiej linii. Tymczasem we wtorek wieczorem oficjalna strona Pogoni podała, że Kurzawa związał się ze szczecińskim klubem, podpisując umowę do czerwca 2024 roku z opcją przedłużenia o kolejny sezon. – Rafał rozmawiał z nami trzy godziny. Wszystko było już ustalone, długość kontraktu, wysokość jego gaży, praktycznie każdy szczegół. Mówił przy tym, że nie ma menedżera i działa sam. Wychodząc od nas prosił jeszcze o chwilę do namysłu, gdyż chciał się skontaktować z żoną, po czym okazało się, że zdecydował się na grę w Pogoni – mówi Dariusz Czernik, prezes Górnika. Ze słów szefa zabrzańskiego klubu wynika, że piłkarz grał na dwa fronty, podbijając stawkę. Wybrał Pogoń, która zaoferowała więcej pieniędzy.

Startuje 1. liga. Na początek zaległe spotkania, czyli m.in. mecz GKS-u Tychy z ŁKS-em Łódź. Artur Derbin ma nadzieje, że uda im się ograć faworyta.

Choć sztab szkoleniowy tyszan zdaje sobie sprawę, jak ważny jest dobry początek, nie stara się jednak robić otoczki „walki o wszystko”. – To będzie dobre przetarcie – zapewnia Artur Derbin. – Rywal jest bardzo wymagający i głośno mówi, że gra o awans. Bardzo dobrze rozpoczął ten sezon, ale w ostatnim okresie rundy jesiennej miał problemy. Zimą został wzmocniony i przystąpił do Puchary Polski. Co prawda dpadł z Legią, ale zaprezentował się korzystnie. Występ na tle takiego przeciwnika da nam więc w jakimś stopniu odpowiedź na pytanie, w którym miejscu jesteśmy. Wierzę w nasz zespół, bo mamy cele i do tego spotkania również przystąpimy z dużymi nadziejami. Cel mamy jeden. Od początku głośno i uczciwie mówimy, że jest nim miejsce w czołowej szóstce. Mamy tego świadomość, ale to nie ma nas paraliżować, tylko dawać motywację do pracy w momencie, w którym rozpoczynamy podróż od ŁKS-u do… ŁKS-u. Meczem z łodzianami w Tychach zakończymy bowiem rundę wiosenną i liczę, że na tej drodze wydarzy się wiele dobrego, a na sam koniec damy sobie i naszym kibicom dużo powodów do radości.

Manchester City faworytem do zwycięstwa w Lidze Mistrzów? To całkiem możliwy scenariusz.

10 punktów zapasu, to niejedyna dobra informacja dla fanów „The Citizens” po meczu w Liverpoolu. Po niemal miesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją uda do gry wrócił Kevin De Bruyne. We wcześniejszych spotkaniach jego koledzy pokazali, że belgijski pomocnik… wcale nie jest niezbędny. Choć niewątpliwie w nadchodzących tygodniach na pewno się przyda. Manchester City ma komfortową sytuację w lidze, ale nie są to jedyne rozgrywki, w których zespół Guardioli rywalizuje. W przyszłym tygodniu gra pierwszy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów z Borussią Moenchengladbach. Do zdobycia, bo tak trzeba mówić o wszystkich zmaganiach, w których bierze udział Manchester City, jest jeszcze Puchar Anglii (zespół jest w ćwierćfinale) i Puchar Ligi Angielskiej (w kwietniu zagra w finale). Wychodzi zatem na to, że „Obywatele” mogą rozegrać jeszcze 18 spotkań na krajowej arenie i 7 meczów, jeżeli dojdą aż do finału w Champions League. Nie ma wątpliwości, że w takiej formie drużyna z Etihad Stadium staje się jednym z głównych faworytów do wygrania także Pucharu Europy.

Super Express

Kamil Kosowski wierzy, że Wisła Kraków sprawi problemy Pogoni Szczecin.

„Super Express”: – Jak oceniasz Wisłę pod rządami trenera Petera Hyballi?

Kamil Kosowski: – Jestem mile zaskoczony. Podchodziłem do niego z rezerwą, gdy mówił, że będzie stawiał na intensywność iofensywę. Bo tak na wstępie każdy mówi. Ale wszystko, co powiedział, się sprawdza. Wprowadził swój plan wżycie. Wisła gra ofensywnie, oddaje mnóstwo strzałów, a to, że jest nieskuteczna, wynika z jakościpiłkarzy.

– Która filozofia trenerska jest ci bliższa: Petera Hybalii czy Kosty Runjaica?

– Dla mnie Pogoń jest zbyt dyskretna. Dlatego jestem bliżej wizji opiekuna Wisły. Tyle że tabela nie kłamie. Tu zdecydowanie brawa dla trenera Runjaica, bo to jego Pogoń jest liderem.

Poza tym skoczkowie na dworze u Drakuli i zapowiedź gali w sprzedawaniu sobie liści.

Przegląd Sportowy

Główny temat dzisiejszego „PS”? Urodzaj w bramce reprezentacji Polski. Selekcjoner – tak jak poprzednicy – nie będzie miał problemu z obsadą tej pozycji.

– Myślę, że Sousa wybrał Wojtka Szczęsnego. Bezdyskusyjnie i bezapelacyjnie – twierdzi Piotr Czachowski, były piłkarz m.in. Udinese. Obecny komentator ligi włoskiej w Eleven Sports wskazuje na największe ze wszystkich doświadczenie bramkarza Juventusu. – Interwencji w meczach może nie ma za wiele, ale kiedy już musi bronić, nie zawodzi. I ciągle się rozwija, mimo że w tym roku skończy 31 lat. Da się zauważyć, że mocno poszedł do przodu pod względem gry na przedpolu – analizuje Czachowski. Za Szczęsnym przemawia również to, że ze wszystkich kandydatów do bronienia w reprezentacji gra w zdecydowanie najlepszym klubie, regularnie ma okazję sprawdzać się w Lidze Mistrzów. – Szczęsny to bardzo dobry i istotny dla nas piłkarz. Zawsze wie, jak być w pełnej gotowości, kiedy najbardziej go potrzebujemy – mówił w styczniu trener Starej Damy Andrea Pirlo, chwaląc Polaka za występ przeciwko Bolonii, kiedy swoimi niesamowitymi paradami naprawiał błędy kolegów z pola. Innym pamiętnym występem niespełna 31-latka był również mecz w Superpucharze Włoch z Napoli (2:0). „Ubiera się na żółto jak ludzie z pomocy drogowej i właśnie robi to, co oni. Kiedy Juventus ma awarię, rusza do nagłych wypadków. Może i trofeum podniósł Giorgio Chiellini, ale to Szczęsny przystawił swój stempel. Zrobił to nawet bardziej niż Cristiano Ronaldo. Zabójca w niebieskich rękawiczkach” – napisała wówczas „La Gazzetta dello Sport”. Do znakomitych interwencji Szczęsny w tym sezonie dorzucił jeszcze jedną rzecz, pożyteczną dla każdego trenera, któremu zależy na bardziej wyrafinowanej grze niż tylko polegającej na posyłaniu dalekich piłek na napastnika – umiejętność rozgrywania. Ze statystyk jasno wynika, że jeszcze nigdy, od kiedy gra w Turynie, Szczęsny nie miał tak dużej średniej liczby podań. Dzięki temu stał się bramkarzem kompletnym. I nawet jeśli środowy mecz w Lidze Mistrzów przeciwko Porto (1:2) nie do końca mu wyszedł, nie może to zmienić ogólnego obrazu formy bramkarza Juve.

Defensywa Pogoni to nie tylko najlepsza ostatnia linia w lidze. W historii szczecińskiego klubu nie były drużyny, która broniłaby tak dobrze, jak ekipa Runjaicia.

Osiem straconych bramek w 17 meczach i 12 czystych kont – Portowcy pod względem szczelności obrony zostawili resztę bardzo daleko w tyle. Drugiej w takim zestawieniu Legii Warszawa przeciwnicy wbili ponad dwa razy więcej goli – 17. Biorąc pod uwagę średnią strat na spotkanie, żaden zespół w historii klubu ze stolicy Pomorza Zachodniego nie spisywał się tak dobrze w ekstraklasie. Do tej pory na tym poziomie najlepiej w sezonie 1993/94 wypadła drużyna prowadzona najpierw przez Romualda Szukiełowicza, a następnie Jerzego Kasalika z wynikiem 0,71. Obecna ekipa traci średnio 0,47 bramki na mecz. W czym tkwi tajemnica sukcesu? Należy zacząć od doboru odpowiednich ludzi. Trener Kosta Runjaic objął Pogoń na początku listopada 2017, kiedy zajmowała ostatnie miejsce i spadek był wyjątkowo realny, ale mimo to Niemiec od pierwszych spotkań wymagał, by obrońcy ustawiali się wysoko, daleko od własnego pola karnego. Mieli skracać pole gry rywalom i pokazywać, że się nie boją i nie zamierzają czekać na ich ruch. Wściekał się nie na żarty, gdy tego nie robili i cofali się zbyt głęboko. A w klubie już każdy wie, że kiedy Runjaic jest zły, od jego krzyku trzęsą się szyby… Do takiego stylu potrzebni są zawodnicy o określonej charakterystyce, teraźniejszego kształtu defensywa nabrała w połowie 2019 roku, gdy zatrudniono stoperów Zecha, Konstantinosa Triantafyllopoulosa i Igora Łasickiego oraz bramkarza Dantego Stipicę. Kilka tygodni później do drużyny dołączył środkowy pomocnik Damian Dąbrowski, kluczowa postać drugiej linii, a przed obecnym sezonem lewy obrońca Luis Mata. Liderem formacji jest Zech i kibice powinni całować po rękach jego żonę Annę za to, że uznała przeprowadzkę do Szczecina za dobry pomysł. Bez jej aprobaty 30-latek nie zdecydowałby się na transfer i nawet tego nie kryje. Odwiedziny miasta i korzystne wrażenie, jakie wywarli szefowie Granatowo-Bordowych oraz szkoleniowiec na niewiele by się zdały. Anna musiał dać zielone światło.

Jasurbek Yaxshiboyev co chwilę ładuje się w kłopoty. Twierdzi, że na Białorusi deprymowało go oglądanie osób pijących i palących na ulicy. Chłopie… Powodzenia w Warszawie!

Wystąpił w październikowym towarzyskim meczu z Iranem (1:2), ale nie pojechał na spotkanie ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi (2:1) cztery dni później. – Poradzimy sobie bez Yaxshiboyeva, skoro nie ma dużej ochoty na grę. Nie chciał być z nami, bo bolała go głowa lub z innego powodu. Drzwi reprezentacji są otwarte, ale on je sobie zamknął – powiedział selekcjoner, który nie powołał go na kolejne spotkania kadry. – Gra w kadrze jest marzeniem każdego zawodnika. Dwa dni przed meczem w Dubaju miałem gorączkę i ból gardła. Powiedziałem to trenerowi, ale on uznał, że szukam wymówki, ale miałem wtedy rację. Reszta to opinia selekcjonera – tłumaczył zawodnik w rozmowie z championat.uz. Kłopoty miał nie tylko z selekcjonerem, ale i z kolegami w Szachtiorze. – Tak, były nieporozumienia, ale nie chcę do tego wracać – przyznał we wspomnianej rozmowie Po sezonie od razu usunął się z czatu na popularnym na Białorusi kanale Telegram, po czym nagle wyjechał i nie wziął udziału w fecie z okazji zdobycia tytułu. – Nie mogłem uczestniczyć w ceremonii wręczenia nagród, ponieważ miałem już zarezerwowany lot do Uzbekistanu – tłumaczył championat. uz. Może źle się tam czuł z powodu różnic kulturowych? Jest praktykującym muzułmaninem, przestrzega ramadanu. – Trudno się oswoić z widokiem osób palących lub pijących na ulicy alkohol. Nigdy go nie spożywam, bo dla nas to coś, czego nie można nazwać czystym. Oglądanie takich scen codziennie może być deprymujące – przyznał zawodnik.

Aron Johannsson to Islandczyk reprezentujący USA. Dlaczego tak się stało i czy boli go bycie nazywanym zdrajcą na Islandii?

Aron urodził się w Stanach Zjednoczonych, gdzie akurat studiowali jego rodzice, a gdy miał trzy l a t a , wrócili na Islandię. Mama Helga pracowała jako stewardessa i zabierała syna w podróże do Nowego Jorku czy Atlanty. Jako 17-latek przez mniej więcej rok mieszkał na Florydzie, gdzie ćwiczył w elitarnej sportowej szkole IMG Academy, by znów wrócić na wyspę. Ewidentnie ciągnęło Johanssona za Atlantyk, prawda? Dlatego mimo wszystko trudno się dziwić, że chętnie przystał na propozycje Jürgena Klinsmanna, który w 2013 roku zaoferował mu powołanie do kadry narodowej USA. Decyzja napastnika bardzo nie spodobała się na Islandii. Miał za sobą występy w tamtejszej młodzieżówce, dostał też wezwanie na zgrupowanie dorosłej reprezentacji, tyle że z powodu urazu nie przyjechał, ale przede wszystkim coraz lepiej poczynał sobie w Eredivisie w AZ Alkmaar. Nic dziwnego, że prezesowi Islandzkiego Związku Piłki Nożnej Geirowi Thorsteinssonowi nie uśmiechała się strata takiego talentu. Szef federacji grzmiał, że przecież Johansson „nie ma żadnego związku z amerykańską piłką nożną” i „nie ma żadnej logiki w rezygnacji z islandzkich korzeni”, jednak nic to nie dało. Dla Islandczyków atakujący stał się zdrajcą. Co ciekawe, do rozgrywek ekstraklasy został zgłoszono jako Islandczyk, nie Amerykanin… Ale nowy zawodnik Lecha nie żałuje decyzji sprzed ośmiu lat. Ba! Marzy mu się transfer do amerykańskiej Major League Soccer i powrót do kadry narodowej, z której wypadł w trakcie serii kontuzji. Potencjał do spełnienia tych snów ma, byle zdrowie dopisywało. Bo gdy nic go nie bolało, gole strzelał regularnie. Dyrektor sportowy AZ Ernie Stewart swego czasu nawet porównywał jego skuteczność w polu karnym do świetnego Ruuda van Nistelrooya, co brzmi jak dobra rekomendacja. Nawet traktując ją w odpowiednio mniejszej skali.

Nemanja Matić, Nemanja Vidić, Giorgio Chiellini. Milan Rundić wybrał sobie niezłych idoli, więc Podbeskidzie nie powinno mieć już problemów z defensywą.

Kiedy Rundić trafił na Słowację, zaczęto go porównywać do Nemanji Maticia, dziś zawodnika Manchesteru United. Chodziło o podobną ścieżkę kariery – dla obu ostatnim klubem w Serbii była FK Kolubara, mniej znana drużyna z Belgradu, i obaj w dość młodym wieku trafi li na Słowację, tyle że Matić do MFK Košice, skąd później przeszedł do Chelsea. – Być może wynikało to z tego, że zajmowała się nami ta sama agencja. Bardzo szanuję Maticia, bo wielu osobom udowodnił, że warto mieć duże ambicje. Gdy grał na Słowacji, w Serbii mało kto wierzył, że zrobi dużą karierę, a on później trafi ł do czołowych klubów świata – mówi Rundić, który ma jednak dwóch innych piłkarskich idoli. – Kiedyś najbardziej podziwiałem Nemanję Vidicia, który zwłaszcza w Manchesterze United grał fantastycznie. Dziś imponuje mi Włoch Giorgio Chiellini i nie chodzi tylko o to, jak gra, ale też o jego charyzmę. Na boisku jest prawdziwym liderem. Gdy mówię innym, że uwielbiam go oglądać, czasami słyszę, że jesteśmy z Chellinim bardzo do siebie podobni. Chodzi o fizyczne podobieństwo, bo myślę, że na boisku dość wyraźnie byłoby widać różnicę – dodaje ze śmiechem Serb.

Nastroje w Lechii Gdańsk po porażce z Puszczą Niepołomice nie były najlepsze. Bartosz Kopacz nie szuka wymówek.

Nie ma dla nas usprawiedliwienia po porażce z Puszczą Niepołomice. Praktycznie całą drogę powrotną przesiedziałem w ciszy, ze słuchawkami na uszach. Telefon też nie szalał, chyba każdy wiedział, że po takim meczu lepiej się ze mną nie kontaktować. Potrzebowaliśmy czasu, żeby to wszystko przetrawić. Myślę, że nie chodziło o zlekceważenie rywala. Brakowało nam pewności siebie, ciężko wytłumaczyć, z czego to wynikało. Szybko zdobyliśmy bramkę, ale po stracie gola znowu coś z nas uleciało. Trudno nam było wybrnąć z tej sytuacji, obudziliśmy się dopiero po dwóch kolejnych bramkach. Szkoda, bo Puchar Polski to najkrótsza droga do europejskich pucharów. Każdy z nas żałuje porażki. Nie ma co zrzucać winy na stan boiska, które, biorąc pod uwagę warunki atmosferyczne, było dobrze przygotowane. Trzeba wziąć tę porażkę na klatę.

Chyba najmocniejszy materiał w dzisiejszym „PS”. Artur Płatek uderza w Rafała Kurzawę, który wybrał Pogoń Szczecin rzekomo mając już w ręku ofertę z Zabrza.

Coś się zmieniło w kasie Górnika, czy nadal macie zero złotych do wydania?

Nic. Żeby kogoś wziąć, to najpierw muszę oddać. Myśleliśmy o Rafale Kurzawie, ale nie wyszło.

Przelicytowała was Pogoń?

Tak miało być i to jest dla nas dobre.

Dlaczego dobre?

A po co mi zgniłe jabłko?

To po co chcieliście Kurzawę?

Nie przypuszczałem, że tak się zachowa. Po raz pierwszy temat powrotu Kurzawy pojawił się półtora roku temu, ale jego menedżer nie umiał się dogadać z Amiens, p o s z ł o o pieniądze. Ostatniego dnia okna transferowego do godziny 23.59 czekaliśmy na decyzję. Pół roku później byłem w Amiens, spotkałem się z dyrektorem sportowym, bo chcieliśmy wypożyczyć Kurzawę. Nie udało się.

No dobrze, ale kontrakt z Amiens rozwiązał w październiku ubiegłego roku. Dlaczego rozmowy chcieliście finalizować w lutym, a nie wcześniej?

Żeby była jasność: pierwszą ofertę złożyliśmy mu we wrześniu, drugą w listopadzie, a trzecią w grudniu. Za każdym razem odmawiał. Dla mnie temat przestał istnieć. Wrócił kilka dni temu. A to, co wydarzyło się w poniedziałek, jest skandalem.

A co się dokładnie wydarzyło?

Przyjechał do Zabrza i przez pół dnia był u nas. Zaczęliśmy rozmowy o trzynastej, skończyliśmy o siedemnastej. Kiedyś mu wystawię fakturę za te moje godziny (uśmiech). Wszystko było przygotowane, no wszystko.

Przeszedł testy medyczne?

Nie. Zaproponowałem mu przyjazd na testy, a on odpowiedział, że musi jeszcze porozmawiać z żoną i wróci we wtorek. Teraz wiem, że to wszystko było poukładane.

Co ma pan na myśli?

Chciał, żeby wszystkie nasze ustalenia były na papierze. Spełniliśmy jego prośbę, a on z tym dokumentem pojechał do Pogoni. Użył Górnika, żeby wywalczyć lepszy kontrakt w Szczecinie.

Kto sprawił, że Zagłębie Lubin straciło Kamila Piątkowskiego? Odpowiedzi szuka Antoni Bugajski. 

Przypadek Piątkowskiego jest odmienny od wszystkich wyżej opisanych. Tu już na pierwszy rzut oka pojawia się podejrzenie, że ktoś w Lubinie nie miał wystarczająco dużo determinacji, by zawodnika zachęcić do pozostania. Prezesem klubu był wówczas Mateusz Dróżdż, dyrektorem sportowym Michał Żewłakow, głównym trenerem Holender Ben van Dael. Dróżdż nie uchyla się od odpowiedzialności, ale nie zgadza się też z uproszczoną tezą, że klub lekką ręką zrezygnował z piłkarza. Wyjaśnia, że Piątkowski wybrał inną ścieżkę rozwoju i nie dało się go zatrzymać. Napisał o tym na Twitterze, gdy okazało się, że za wielkie pieniądze został sprzedany do Salzburga. Wersję Dróżdża potwierdza Żewłakow. – Chcieliśmy z Kamilem podpisać kontrakt, ale z drugiej strony były pytania właśnie o ścieżkę rozwoju. Nie mogłem mu zagwarantować grania. Tłumaczyłem, że podstawową parę stoperów tworzą Lubomir Guldan i Bartosz Kopacz, a druga para to Damian Oko i właśnie Piątkowski. Zimą 2019 roku Kamil pojechał z pierwszą drużyną na obóz do Turcji. Gdy zaczęła się liga, trener van Dael nic nie chciał zmieniać, bo zespół walczył o ósemkę i nieźle mu szło. W maju dowiedziałem się, że Piątkowski postanowił się związać z Rakowem – opowiada były dyrektor klubu. Piłkarz z pewnością był rozczarowany, że nawet nie zadebiutował w ekstraklasie i uwierzył, że szansę dostanie w Rakowie. Gdyby Van Dael pozwolił mu zagrać, historia utalentowanego stopera w Zagłębiu może trwałaby dłużej. Wstrzemięźliwość Holendra dziwiła o tyle, że do pierwszej drużyny przyszedł właśnie z lubińskiej Akademii, gdzie był szefem szkolenia. Piątkowskiego musiał więc znać doskonale, z czego płynie wniosek, że jednak nie dowartościował jego możliwości.

Chwila z Michałem Dąbskim, czyli psychologiem Legii Warszawa. Jak wygląda jego praca?

Czy psycholog powinien być członkiem sztabu szkoleniowego?

Moim zdaniem tak, bo obecność psychologa w sztabie daje szansę na poszerzenie wiedzy o zespole, inne spojrzenie, z którego może skorzystać zawodnik, trener oraz sztab. To również obecność specjalisty, który bez względu na sytuację, jaka się wydarzy, jest gotowy do profesjonalnej pomocy. Ponadto, kiedy mam regularny kontakt z zawodnikiem w jego codziennym środowisku, zwiększa się szansa na praktyczny trening i utrwalanie nowych nawyków. Niekiedy wystarczy, że rzucę piłkarzowi jedno kluczowe słowo, które mu przypomni o naszych założeniach. Stosuje się też przypominajki.

Czym one są?

Może to być nawet opaska, którą zakłada się na rękę i zwiększa prawdopodobieństwo pamiętania o tym, co mieliśmy zrobić. Jeśli przez wiele lat mamy na swój temat jakieś ograniczające przekonanie, to aby się go pozbyć i stworzyć inne, musimy używać innych słów. To taka zmiana dialogu wewnętrznego – czyli tego, jak sami ze sobą „gadamy”. Najpierw mówimy nowe stwierdzenie na swój temat tylko dzięki tej opasce, powtarzamy je w sposób mechaniczny. Potem dodajemy do tego delikatną nadzieję: „że zadziała”. Następny krok: czujemy, że to działa i staje się ono kawałkiem nas. I dochodzimy potem do wniosku: po co mi ta opaska? Nie jest mi już potrzebna, bo to nowe przekonanie staje się częścią mnie – „gadam o sobie” inaczej.

Jak wygląda pana codziennie funkcjonowanie w drużynie?

Jako członek sztabu jestem z drużyną w większości codziennych sytuacji. Widzimy się na odprawach, treningach, meczach, można wtedy bardzo dobrze czuć i rozumieć, czym jest życie drużyny piłkarskiej, tak, by pomagać, kiedy jest taka potrzeba. Pracuję również z zawodnikami w trybie indywidualnym i jest to regularna praca. Moim celem jest, by skutecznie i szybko prowadzić i zamykać proces pomocowy lub rozwojowy.

Gazeta Wyborcza

Wyniki Ligi Mistrzów ze środy. W piątek. Po co, po co, po co, po co?

Rzeczpospolita

Nic o piłce.

fot. Newspix

Opublikowane 19.02.2021 08:25 przez

Szymon Janczyk

Liczba komentarzy: 67
Subscribe
Powiadom o
guest
67 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Miko
Miko
8 dni temu

Jeśli Kurzawa nie obroni się piłkarsko w Pogonii – będzie jednym z największych frajerów w polskiej piłce. Jasne, kasa jest ważna, ale po dotychczasowych działaniach Górnika nie mam podstaw by sądzić że to oni chcieli oszukać szanownego pana Rafałka.

Duży niesmak, gość mentalnie w gimnazjum.

Jacyna
Jacyna
8 dni temu
Reply to  Miko

jesteś durniem i to mocnym. Tam nikt nic nie pisze o potencjalnym oszustwie.Kurzawa właśnie wychodzi na wytrawnego gracza. Sam, bez managera rozegrał to bardzo mądrze. Wycyganił więcej kapuchy i pewnie lepsze bonusy. Jesteś naiwny i chyba jeszcze młody.

Miko
Miko
8 dni temu
Reply to  Jacyna

A napisałem gdzieś pajacu że to Pan Piłkarz chciał ich oszukać?

Wystarczyłoby żeby zadzwonił do Płatka albo Czernika i powiedział że sory, ale Pogoń daje więcej także nara. To są elementarne zasady wzajemnego szacunku. Przemyśl swoje słowa.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
8 dni temu
Reply to  Jacyna

Jebnij se barana.. Typ ich wystawił jak pastuch krowy na łące.. Zagranica go zweryfikowała..

Jacyna
Jacyna
8 dni temu
Reply to  Lecę na piwo

kogo wystawił cymbałku ? miał ofertę, pogoń wystosowała kontrofertę która była lepsza. przecież to samo życie

Ziemson hujev
Ziemson hujev
8 dni temu
Reply to  Jacyna

ale debile nie rozumieją zasad działania rynku i świata to Ci minusują

Rubens
Rubens
8 dni temu
Reply to  Jacyna

Witaj, może to rozegrał „dobrze” i cwanie , ale nie było według mnie gry fair play.

Jacyna
Jacyna
8 dni temu
Reply to  Rubens

prowadziłeś jakiekolwiek negocjacje kiedyś ? druga strona nie patrzy, żeby tobie było dobrze.

Żona jacyny
Żona jacyny
8 dni temu
Reply to  Jacyna

pierdolisz takie farmazony, ale papierki ślubne podisałeś…buahaha

Rubens
Rubens
8 dni temu
Reply to  Jacyna

Zeby cie usatysfakcjonowac napisze, ze wlasnie jest to moj zawod i w negocjacjach zawsze sa pewne zasady u ludzi , ktorzy sie obopolnie szanuja.

Boban
Boban
4 dni temu
Reply to  Jacyna

Pełna zgoda. Jak Cracovia czy inna Polonia wymyśla kluby kokosa i gnoi zawodników to piłkarz musi się z tym liczyć, ale jak piłkarz rozegra to tak jak Kurzawa to wielki skandal. Sorry ale to biznes i tutaj nie ma sentymentów. Brawo Rafał.

qdlaty81
qdlaty81
8 dni temu
Reply to  Miko

kto by chciał mieszkać na Śląsku i walczyć o spadek jak może mieszkać na pomorzu i walczyć o mistrza

Ziemson hujev
Ziemson hujev
8 dni temu
Reply to  Miko

o sobie mówisz ? kurwa jesteś idealnym przykładem takiej gimnazjalnej mentalności. gość ma wybrać gorsze siano i gorszą drużynę z sentymentu , kto tu kurwa ma mentalność gimbusa ? frajerem by by był jakby wybrał gorzej dla siebie, a jak się nie obroni piłkarsko to i tak wygrał, bo tak samo piłkarsko by się nie obronił w górniku a tak ma tak czy siak lepsze siano niezależnie od dyspozycji więc frajerem jesteś ty bo nie rozumiesz zasad rządzących światem i podstaw logiki

Ale ja nie mam telefonu
Ale ja nie mam telefonu
8 dni temu

– To jest postać gangstera twardziela, który chce się zemścić na kilku wyjątkowo niesympatycznych facetach, którzy go wydymali.

– Ale jak to? Wydymali?

– Noo, oszukali.

– Aha.

Grzesiek
Grzesiek
8 dni temu

Ja ich nie lubię?

WieslawWojnar
WieslawWojnar
8 dni temu
Reply to  Grzesiek

Kogo? No tego gangstera. Nie, to znaczy tak, to znaczy nie.

Olo
Olo
8 dni temu
Reply to  WieslawWojnar

Artur Płatek, reżyser kina akcji:))))

SEBOL
SEBOL
8 dni temu
Reply to  Grzesiek

Mam wam pokazać, gdzie raki zimują?!!

Grzesiek
Grzesiek
8 dni temu
Reply to  SEBOL

Ookeeeej?!

Oborniki Wlkp drużyna A
Oborniki Wlkp drużyna A
8 dni temu

To, że jeszcze ta żałosna liga się odbywa, to jest dopiero skandal.

lamus
lamus
8 dni temu

Kurzawa nawet nie jest wychowankiem Górnika, więc nie rozumiem czemu była na nim taka moralna presja, że musi wrócić koniecznie tam. Miał dwie opcje, wybrał lepszy klub, miasto i kasę. po prostu

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki (@zawisza-czarnecki)
8 dni temu
Reply to  lamus

Skowyt fanbojów Górnika nawet zabawny. przecież Kurzawę matka urodziła na stadionie Górnika!
Chciał mieć na papierze ofertę Górnika, bo nie nagrywał ustnych ustaleń. No skandal!

Wojtek
Wojtek
8 dni temu

Mam nadzieje ze Brosz bedzie mial jaja i skasuja Kurzawe w meczu z pogonia i nawet punktow nie szkoda a jemu sie tak blysktoliwa kariera skonczy

Number_of_the_beast
Number_of_the_beast
8 dni temu
Reply to  Wojtek

Brosz i jaja 😀 brosz to mamałyga jakich mało w ekstraklapie, jaj to on na oczy nie widział.

Tomek Jankowski
Tomek Jankowski (@tomek-jankowski)
8 dni temu

Jacy oni w tym Zabrzu romantyczni. Uwierzyli…

kumaty
kumaty
8 dni temu

W Podolskiego ciągle wierzą xD

Tomek Jankowski
Tomek Jankowski (@tomek-jankowski)
8 dni temu
Reply to  kumaty

Podolski przecież obiecał, że skończy karierę w Zabrzu. Marzy o tym od dziecka.

iiiiii
iiiiii
8 dni temu

„A to, co wydarzyło się w poniedziałek, jest skandalem.”

Panie prezesie, na jakim świecie Pan żyje? Bo na pewno nie na tym samym co my wszyscy. Zupełnie naturalną rzeczą jest negocjowanie z kilkoma pracodawcami naraz i negocjowanie lepszej oferty. Rozumiem, że w tej trwającej „pół dnia” rozmowie przedstawiliście zawodnikowi swoje maksimum i na więcej nie mógł liczyć. No to zapytał innego pracodawcy, czy są w stanie to przebić. I byli w stanie. Kurzawa zachował się tak samo, jak zachowałby się każdy normalny szukający pracy człowiek. Poszedł tam, gdzie dawali lepsze warunki. Jeśli to jest skandal, to powinien Pan odpocząć od biznesu.

wazjar
wazjar
8 dni temu
Reply to  iiiiii

Zgodziłbym się z tobą ,gdyby nie to że Górnikowi zawdzięcza wszystko.Przy Broszu rozwinął się jako piłkarz i powinien mieć więcej jednak szacunku dla Górnika ! A tak dla mnie jest kawał kutasa.

Tomek Jankowski
Tomek Jankowski (@tomek-jankowski)
8 dni temu
Reply to  wazjar

Panie, szacunek dla Górnika. Niezły oksymoron.

wazjar
wazjar
8 dni temu

A wczym mu Górnik zaszkodził ?

lamus
lamus
8 dni temu

Płatkowi, który żyje z transferów, żal dupę ściska, że skromny, cichy chłopak go wyruchał w całkowicie uczciwy sposób i nie potrzebował do tego jakiegoś krętacza managera.

rajo
rajo
8 dni temu

przezabawny jest ten pan Płatek… piłkarz będzie zarabiał więcej, dostał dłuższy kontrakt (a juniorem już nie jest) i będzie grał w zespole liderującym w lidze (dziadowskiej, ale zawsze), z realną szansą na mistrza, gdzie za chwilę będzie nowy stadion. Może nawet oko przed Euro na nim zawiesi nowy selekcjoner, bo po lewej stronie pustka (w to akurat nie wierzę). To co miał wybrać? Klub tułający się zwykle w dolnej połówce tabeli ze stadionem, który pewnie jeszcze długo po zakończeniu kariery przez Kurzawę będzie ciekawostką z trzema trybunami? Górnik swoje 850 tys. euro przytulił za niego swego czasu, i niech się cieszy, bo już nikt nigdy potem i zapewne w przyszłości za Kurzawę gotówki nie wyłoży.

Vergil van duck
Vergil van duck
8 dni temu

Nie dość, że wrak to jeszcze frajer.

miloz
miloz
8 dni temu

Kibice ciągle myślą, że całowanie herbu klubu to tak z serca. Tymczasem po raz enty okazuje się, że najdroższy sercu jest ten klub, który zaoferuje najwyższą gażę. Kariera piłkarska nie trwa zbyt długo i trzeba w tym czasie wyciągnąć jak najwięcej. Ubodzy w duchu sądzący, że argumentem przy podejmowaniu decyzji jest szmata z napisem wywieszona na klubowym płocie.

Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
8 dni temu
Reply to  miloz

Watpie ze oni cokolwiek mysla.

WhiteStarPower
WhiteStarPower (@spoxgreq)
8 dni temu

Ale chujstwo, szkoda ze nie ma kibicow bo na miejscu żaboli bym gościowi takie piekło zrobił niewdzięcznemu kombinatorowi jak my Emilianowi Dolha w 2007 czy 2008 ze wrzucił sobie 4 gole i nie wyszedł na 2 polowe 😀 zero litości dla takiego frajerstwa

WhiteStarPower
WhiteStarPower (@spoxgreq)
8 dni temu
Reply to  WhiteStarPower
Mr Joda
Mr Joda
8 dni temu
Reply to  WhiteStarPower

Dobrego piłkarza to mało takie szopki ruszają. Dolha to był patałach a nie dobry bramkarz.

Ziemson hujev
Ziemson hujev
8 dni temu
Reply to  WhiteStarPower

kurwa pizdo wypierdalaj z Wisły jebany patusie zakaz stadionowy dla takich śmieci, nasrałbym Ci do ryja za wycieranie sobie mordy Wisła jebany bandyto

lamus
lamus
8 dni temu

ale o co chodzi? dlaczego on ,,musiał” wrócić do Górnika? nie jest jego wychowankiem, nie jest ze Ślaska, nie zapowiadał, że tam wróci. dlaczego polskim kibicom wydaje się, że jak ktoś grał u nich, to już może tylko tam grać? dostał dwie oferty, wybrał lepszy klub, miasto i kasę. i tyle

Jemioł
Jemioł
8 dni temu
Reply to  lamus

Skoro nie chciał tam wracać to po co z nimi pertraktował i miał już ustalone badania lekarskie?

lamus
lamus
8 dni temu
Reply to  Jemioł

bo chciał się dowiedzieć jakie oferuja warunki?

kto powiedział, że nie chciał wracać? chciał znaleźć nowy klub i wybrał najlepsza opcję. jakby taka przyszła z Górnika, to by tam wrócił. jak ty szukasz pracy to nie porównujesz warunków? ja prdl widać, że w Zabrzu dalej kwitnie komuna, kopalnie, czternastki itp

Krzysiek
Krzysiek
8 dni temu
Reply to  lamus

nie o to chodzi że z Górnikiem nie podpisał.. Oszukiwał klub, któremu wszystko zawdzięcza że z nikim nie gada, na końcu stwierdził, że wszystko ustalone, a na drugi dzień Górnik widzi na necie zdjecie w Pogoni. Nawet się o tym od niego nie dowiedział.Wystarczyło być szczerym i tyle, a on kłamał w żywe oczy i o to tylko chodzi, a nie że poszedł za większą kasą.

Tręchrzan
Tręchrzan
8 dni temu
Reply to  Krzysiek

Jakby klub nic nie zawdzieczał jemu. A może gdyby nie Kurzawa nadal by się kisili w I lidze?

wazjar
wazjar
8 dni temu
Reply to  Tręchrzan

Akurat Kurzawa za dużo nie pomógł

Jemioł
Jemioł
8 dni temu
Reply to  lamus

Ja nie szukam pracy, gdyż ją daję. A co do tej sprawy. To nawet jeśli czekał na lepszą ofertę to wystarczyło zadzwonić czy skontaktować się z kimś z Zabrza i powiedzieć, że jednak nic z tego nie będzie, bo dostał lepszą finansową ofertę zamiast wymykać się po angielsku bez słowa. Pieniądze pieniędzmi, ale zachować też się trzeba umieć.

Śmianie będzie z typa jak za parę lat będzie się starał o angaż w Górniku i dostanie kopa w zad 🙂

kol. Zenon
kol. Zenon
8 dni temu
Reply to  lamus

to tak jakby ci twoja baba dała w nocy, a rano w robocie dostajesz sms-a, żebyś walizki odebrał u mamy, bo ona ma nowego gacha… dla ciebie żadna różnica?

rroy
rroy
8 dni temu

Kamil Kosowski jest zbyt dyskretny…;)

Patryk
Patryk
8 dni temu
Reply to  rroy

I ewidentnie ma jakiś problem z Pogonią. W którymś już wywiadzie mówi coś na jej temat nie do końca dobrego..
Może i jest Pogoń zbyt „dyskretna”, ale straciła 8 goli jak do tej pory. Dla mnie to po prostu żelazna defensywa, dla niego może być dyskretna. Byleby po sezonie odszczekał i zamknął japę.

Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
8 dni temu

kurnik zabrze jeszcze nie wie ze w tej branzy liczby sie : biznes przede wszystkim. Niech im ktos wytlumaczy…
„zdrada” hahahahaha

Winyl
Winyl
8 dni temu

Jaszczur legijny to ciotka,co on gada

Jebać trolla
Jebać trolla
8 dni temu
Reply to  Winyl

A ty kurwo znowu o Legii. Zajmij się swoim klubem, jeśli jakiś masz. I wypierdalaj.

Grzesiek
Grzesiek
8 dni temu

Kurzawa trochę jak kiedyś Małysz. Żona go namówiła.

qqw
qqw
8 dni temu

No faktycznie skandal. Człowiek z dwóch ofert pracy wybrał tę lepszą. Nie do pomyślenia.

CM711
CM711
8 dni temu

Żabole nie martwcie się, przecież zaraz przyjdzie do was Podolski.

Tralalala
Tralalala (@tralalala)
8 dni temu
Reply to  CM711

O jak śmiechłem! Ale w punkt 🙂

Krzysiek
Krzysiek
8 dni temu

Kurzawa na Górniku się już nie pokazuj. Graj sobie gdzie chcesz i tak większość z nas Cię tu nie chciała, ale za to jak postapiłeś wobec klubu, który Ci tyle dał nikt Ci nie daruje. Nawet spokojny Czernik i Płatek się wkurzył. Gwiazdeczka z francji hahaha. Drugi buksa.

Olo
Olo
8 dni temu
Reply to  Krzysiek

nie wątpię, że Kurzawa bardzo się przejmie Twoim ostrzeżeniem. Przy okazji kolejnego meczu Pogoni z Górnikiem w Zabrzu nie ośmieli się przekroczyć rogatek miasta. Będzie czekał gdzieś w Gliwicach na dachu z lornetką;)

badziewiak
badziewiak (@badziewiak)
8 dni temu

Z tej historii z Kurzawy można wyciągnąć 2 wnioski:

  1. Komitety transferowe niech swoje oferty dają tylko ustnie, a nie na piśmie.
  2. Piłkarze – okazuje się, żeby podpisać dobry kontrakt – nie musicie posiadać managera, który dodatkowo kasuje % od waszego biegania za piłką.
Tralalala
Tralalala (@tralalala)
8 dni temu

I właśnie na takie sytuacje większość piłkarzy woli mieć agentów, żeby nie firmować bezposrednio swoją twarzą takich akcji, tylko spuścić się na nich.

Ziemson hujev
Ziemson hujev
8 dni temu

Brawo Rafał Kurzawa ! tak działa rynek panie Płatek jesteście gołodupce i nie macie nic do zaoferowania i się dziwicie że poszedł do Pogoni? dalibyście mu z dyche więcej na miesiąc to by grał u was, nie było was stać to teraz pierdolicie o skandalu … wszędzie tak jest i od zawsze, Górnik wiele zawdzięcza Kurzawie, ile miał asyst w ostatnim roku gry dla Górnika? ile dostali sianka za niego z Amiens? a teraz sobie chłopem mordę wycieracie bo wybrał inną ofertę ? NIC WAM NIE BYŁ WINIEN, skąd te wasze oczekiwania? wyobraźmy sobie że wracasz z za granicy i twój ostatni pracodawca w kraju daje ci 3koła na miesiąc ale pojawia się inny pracodawca i daje ci 5koła, to jak z sentymentu zgodzisz się zarabiać mniej? sfrajerzysz się dla sentymentu? stracił pan Płatek w moich oczach po takiej wypowiedzi niesamowicie.

Liliangarcia
Liliangarcia
8 dni temu

Kurzawa wykorzystał Górnik aby więcej zarabiać – skandal.
Górnik wykorzystał Kurzawę aby zarobić na transferze – wszystko ok.

gamoń
gamoń
8 dni temu

skandalem to jest to, że dopiero jak się upomniał to dostał warunki na piśmie! niezły kombinator z tego Płatka

baran
baran
8 dni temu
Reply to  gamoń

pewnie Kurzawa to wyczuł i dlatego spierdolił

Bernadotte
Bernadotte
8 dni temu

Zobaczcie historię jego transferu do Amenis. On był już wolnym zawodnikiem i tuż przed transferem podpisał nową umowę z Górnikiem, żeby ten na nim zarobił !!! DWA LATA TEMU KURZAWA SPREZENTOWAŁ GÓRNIKOWI DWA MILIONY EURO! To że teraz go tak traktują – to się nie dzieje na prawdę !

Pioter
Pioter
8 dni temu

Chłop negocjuje, jest wolnym zawodnikiem, nie złożył jeszcze podpisu. Dostał gdzie indziej lepsza propozycję i tam podpisał kontrakt. No fakt, złodziej, oszust i frajer… no chyba ale z Górnika.

Inne sporty
27.02.2021

Piotr Żyła mistrzem świata, czyli pochwała wytrwałości

Nikt wcześniej nie miał na karku tylu lat, co on, zdobywając tytuł mistrza świata. Do tej pory najstarszym triumfatorem tej imprezy był Anders Bardal, który osiem lat temu zdobywał indywidualne złoto jako 31-latek. Piotr Żyła w styczniu świętował 34. urodziny. Żaden inny skoczek w historii nie naczekał się na taki sukces tyle co on. Dziś […]
27.02.2021
Inne sporty
27.02.2021

PIOTR ŻYŁA MISTRZEM ŚWIATA W SKOKACH NARCIARSKICH!

Ten tekst wypada zacząć w jeden sposób. HEHEHEHEHE! Myśleliśmy, że może drugie złoto wreszcie zdobędzie Kamil Stoch. Że może tytuł obroni Dawid Kubacki. Że może Andrzej Stękała włączy się do walki o tytuł. Ale nie, to Piotr Żyła stanął na najwyższym stopniu podium. To Piotr Żyła został czwartym w historii polskich skoków mistrzem świata. Po […]
27.02.2021
Niemcy
27.02.2021

Bayern pewnie pokonuje FC Koeln. Lewandowski z doppelpackiem

Wychodzi na to, że limit wpadek ze strony Bayernu Monachium został na jakiś czas wyczerpany. Mało tego wydaje się, że ekipa Hansiego Flicka powoli zaczyna wskakiwać na najwyższe obroty. We wtorek z łatwością pokonali Lazio Rzym, a dziś rozgromili 5:1 FC Koeln. Oczywiście Bawarczycy wciąż potrafią kompletnie wyłączyć myślenie w defensywie i narobić sobie krzywdy, […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

30 strzałów Stali, 0 goli. Kuciak zaczarował bramkę

Być może pamiętacie mecz Lechii z Wartą z pierwszej kolejki tego sezonu. Chwaliliśmy wówczas beniaminka za to, że „fajnie wygląda” i „dochodzi do sytuacji”, ale jak przyszło co do czego, to bardziej doświadczeni koledzy po fachu – przy pomocy elementu szczęścia – podnieśli z boiska, co swoje, nie tworząc przy tym w zasadzie żadnych akcji […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

West Ham pokazał pazur, ale na środkowych obrońców City nie było mocnych

Jeśli jakimś przypadkiem przegapiliście ten mecz, żałujecie, że nie śledziliście dzisiejszych podbojów Manchesteru City w drodze do mistrzostwa – uspokajamy. Nie trudźcie się oglądaniem z odtworzenia, dajcie sobie spokój. Ciekawych rzeczy było tyle, co kot napłakał. West Ham znalazł sposób na minimalizowanie atutów „Obywateli”, potrafił dobrać się im do skóry, ale ogółem wiało nudą. Na […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

ŁKS wreszcie wygrywa, ale znów pokazuje dwie twarze

Łódzki Klub Sportowy na początku sezonu wygrywał mecz za meczem, grał ofensywnie, z polotem i fantazją. Potem nagle się zaciął, a wiosnę w lidze zaczął od kompromitującego występu z GKS-em Tychy. Porażka 0:3 wywołała dyskusję: czego jeszcze potrzebuje Wojciech Stawowy, by wygrać mecz? W drużynie pozostali najważniejsi zawodnicy, do tego doszły świetne jak na ten […]
27.02.2021
Live
27.02.2021

LIVE: Oddech gonitwy na karku, czy Legia ucieknie przed pościgiem?

Jak na ostatnie dni, dziś zimno i gdzieniegdzie mokro, ale liczymy, że w Ekstraklasie będziemy mieli tyle emocji, że i tak trzeba będzie się przewietrzyć z wrażenia. Na dobry początek Stal Mielec poszuka pierwszego zwycięstwa w tym roku kosztem wychodzącej z kryzysu Lechii Gdańsk. Później zdziesiątkowana przez koronawirusa Jagiellonia podejmie Piasta Gliwice, a na deser […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Górnik do Legii? Kozacy. Po Legii – ligowe dno

Jesienny mecz z Legią ma dla Górnika symboliczny wymiar. Po ostatnim gwizdku starcia przy Łazienkowskiej skończyło się wszystko, czym zabrzanie zachwycili nas w pierwszych czterech kolejkach, w których uzbierali 44% swojego dorobku w tym sezonie. Imponowali rozmachem, odprawiali rywali z kwitkiem, dodawali lidze kolorytu. Dziś grają nieefektownie, słabo punktują i swoje miejsce w tabeli zawdzięczają […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Jagiellonia ma dziś dwóch rywali – Piasta Gliwice i koronawirusa

Jagiellonia nadal może w tym sezonie powalczyć o czołowe lokaty, ale na ten moment będzie o to trudno. Dlaczego? Po pierwsze – zespół Bogdana Zająca ciągle nie potrafi ustabilizować formy na dobrym poziomie. W tym sezonie raz zdarzyło mu się wygrać dwa mecze z rzędu, a tak poza tym funduje swoim kibicom nieustanną huśtawkę nastrojów. […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Norwegowie chcą bojkotu mistrzostw świata 2022. 6500 robotników zginęło Katarze

Brytyjski „Guardian” od lat niestrudzenie obnaża wszelkie nieprawidłowości, jeżeli chodzi o organizację mistrzostw świata w Katarze. Kilka dni temu na jego łamach ukazał się kolejny wstrząsający reportaż na ten temat. Według ustaleń dziennikarzy przeszło 6500 pracowników straciło życie przy budowie najbardziej absurdalnej bazy stadionowej w dziejach futbolu. Masowo giną robotnicy z Indii, Nepalu, Pakistanu, Bangladeszu […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

„Figiel w Katowicach? Nie zdecydowały finanse. Piłkarze z Ekstraklasy są poza naszym zasięgiem”

 – Nie wygląda to tak, że tylko chodzę i wydaję polecenia. Raczej współtworzę projekt i jestem gotowy ponosić konsekwencje wyników boiskowych – Robert Góralczyk w rozmowie z nami powiedział, że praca dyrektora sportowego potrafi być stresująca. Twierdzi, że nie ma podstaw do tego, by obawiać się braku awansu jego drużyny. Opowiedział nam także o tym, […]
27.02.2021
Bukmacherka
27.02.2021

Niespodzianki w Anglii, Hiszpanii i Polsce? Szukamy okazji u bukmacherów!

Weekend – rzecz święta wiadomo. A już taki weekend, w którym nas rozpieszczą mecze, to coś absolutnie wspaniałego. Trzeba przyznać, że ta sobota będzie się prawdopodobnie zaliczała do tej kategorii. Fajne granie szykuje się w większości lig, a co więcej, można na nie znaleźć ciekawe oferty u naszych bukmacherskich partnerów.  Jasne, w niektórych spotkaniach ciężko […]
27.02.2021
WeszłoTV
27.02.2021

STAN FUTBOLU: Liga Mistrzów i Ekstraklasa, czy Pogoń stać na mistrzostwo?

Sobotni poranek, godz. 10.30 – czas na kolejny „Stan Futbolu”! Tradycyjnie zapraszamy was do TVP Sport i na WeszłoTV, gdzie będziemy dyskutować o Lidze Mistrzów oraz Ekstraklasie. Dzisiejszy program poprowadzi Adam Kotleszka, a jego gośćmi będą: Daniel Trzepacz z PogonSportNet.pl i Kamil Kania z Weszło.FM oraz nasi stali eksperci – Wojciech Kowalczyk i Mateusz Rokuszewski. […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Ciśnienie w Stali Mielec rośnie. „Nie są tacy źli” nie wystarczy

Jedna z czterech drużyn, która nie wygrała wiosną. Jedna z czterech drużyn, która wiosną strzeliła tylko jednego gola. Oczywiście Stali Mielec przepadł przełożony mecz z Wisłą Płock, w tej niechlubnej bandzie czworga mają więc usprawiedliwienie, jakiego nie posiadają Zagłębie, Cracovia, Śląsk. W tym gronie Stal straciła też najmniej bramek, bo tylko dwie. Inni mają gorzej. […]
27.02.2021
Weszło Extra
27.02.2021

„To mit, że Ekstraklasa jest niemożliwa do wytypowania”

Jak ograć bukmachera? To pytanie, na które każdy czytelnik Weszło chciałby znać odpowiedź. Żeby pomóc wam w „rozpracowywaniu rywala”, serwujemy wywiad z bukmacherem, który przybliża, jak od kulis wygląda praca analityka – człowieka, od którego zależy wysokość kursów. Arkadiusz Ciołek to kierownik działu bukmacherskiego TOTALbet, naszego partnera. Po lekturze tej rozmowy dowiecie się, dlaczego do […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Daleko od chwały. Thierry Henry nie jest wielkim trenerem

– Thierry Henry ma w sobie element niesamowitości, który jest niezbędny, żeby zostać świetnym szkoleniowcem. Ba, jestem przekonany, że szybko stanie się wyróżniającą postacią w świecie trenerów – piał z zachwytu Roberto Martinez. Były legendarny francuski piłkarz był wówczas jego asystentem w reprezentacji Belgii, zbierał liczne pochwały i coraz śmielej rozglądał się za pierwszą samodzielną […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Gołębiewski: Chcę, żeby moja drużyna była jakaś. Wolę zginąć za filozofię niż jej nie mieć

Marek Gołębiewski w sezonie 2020/2021 przedstawia się piłkarskiej Polsce jako trener Skry Częstochowa. Na drugoligowych boiskach wyróżnia go filozofia i chęć gry w piłkę, dzięki której po rundzie jesiennej Skra plasuje się na piątym miejscu w lidze. W wywiadzie z nami opowiada: czego nauczył go Wojciech Stawowy i Escola Varsovia? Czy nie boi się zostać […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

PRASA. Wspomnienie Kazimierza Górskiego. Miał argumenty i szczęście

Sobotnia prasa klasycznie napakowana. Co w niej ciekawego? Choćby długi tekst o Kazimierzu Górskim, który 2 marca obchodziłby 100. urodziny. – Kiedy jego koncepcje i decyzje zaczęły przynosić efekty, szybko stał się przywódcą z autorytetem. Nie podnosił głosu, nie walił pięścią w stół. Miał siłę argumentów. Towarzyszyło mu też szczęście. Nawet porażka z Bułgarią w […]
27.02.2021