post Przemysław Michalak

Opublikowane 09.01.2021 11:08 przez

Przemysław Michalak

Nie jest to gość, o którym myślimy w pierwszej kolejności rozmawiając o zawodnikach podnoszących poziom ligi. Nie jest to też postać najbardziej barwna czy charakterystyczna, brylująca w mediach. Na co dzień pozostaje w cieniu, poza boiskiem nie daje żadnego pretekstu, żeby o nim pisać. Mimo to nie da się nie zauważyć, że Raków Częstochowa rok temu wykonał kapitalny ruch kontraktując Frana Tudora. Nie byłoby wcale dużą kontrowersją stwierdzenie, że na przestrzeni całego 2020 roku mowa może nawet o najlepszym piłkarzu w Ekstraklasie. 

Ten transfer od początku wydawał się wręcz za dobry jak na status Rakowa – przy całym szacunku dla jego obecnych dokonań i perspektyw ciągłego rozwoju. Gdyby Chorwat trafił do Legii czy Lecha również nie byłoby żadnego kręcenia nosem, tylko mówienie o bardzo obiecującym nabytku. To prawda, jesień 2019 miał straconą, pozostawał bez klubu, ale wcześniej wyrobił sobie więcej niż solidną markę w Hajduku Split, w którym spędził ponad cztery lata. W 2017 roku rozegrał nawet trzy mecze w chorwackiej reprezentacji i choć w dwóch przypadkach chodziło o ligowe spędy, a w trzecim o dość głęboki przegląd głównie zagranicznych kadr, to gol i trzy asysty w nich uzyskane tak czy siak musiały robić wrażenie.

PROMOCJA W LOS ANGELES

Szczególnie zaimponował w tym ostatnim, najważniejszym spotkaniu, z Meksykiem w Los Angeles. Rywale wystąpili w najsilniejszym składzie, na trybunach stawiło się 60 tys. kibiców, a ustawiony na lewym skrzydle Tudor został bohaterem. W 36. minucie asystował przy golu Duje Copa, a przyszywani gospodarze jeszcze się na dobre nie otrząsnęli, gdy już samemu podwyższył prowadzenie, wykorzystując fatalny błąd obrońcy przy wycofaniu piłki. Meksykanie odpowiedzieli jedynie trafieniem Chicharito w samej końcówce.

Niedługo po tamtym występie do Hajduka spłynęły oferty z Niemiec (FC Koeln dawało 2,5 mln euro) i Francji, ale jego działacze się przeliczyli. Oczekiwali za dużo i koniec końców nie zarobili niczego.

Co do tych paru miesięcy bezrobocia. Nie wynikały one z tego, że nikt się Tudorem nie interesował, że nie było popytu na jego usługi i rynek go nie doceniał. Wręcz przeciwnie. Po zakończeniu sezonu 2018/19 nie przedłużył kontraktu z Hajdukiem, bo miał dość ciągłych zawirowań w klubie, to była jego decyzja. Za bardzo jednak nastawił się na transfer do topowej ligi (zwłaszcza Bundesligi) i nie przyjmował innych propozycji. Wśród chętnych znajdowały się także polskie kluby. – Za dużo ryzykowałem. Miałem kilka ofert z dobrych klubów, ale je odrzucałem, bo myślałem, że nadejdą jeszcze lepsze. W ten sposób straciłem kilka miesięcy. Gdy zbliżało się zimowe okienko transferowe powiedziałem sobie: „Dość czekania. Biorą pierwszą ofertę z klubu, który naprawdę będzie mnie chciał”. I wtedy pojawił się Raków. Byli najszybsi. Pokazali, co wspólnie możemy zrobić, negocjacje poszły dość szybko, a ja widziałem, że potrzebują gracza na mojej pozycji – tłumaczył zaraz po transferze w rozmowie z TVP Sport.

Czujność plus trochę szczęścia. W takich wyjątkowych okolicznościach Raków zakontraktował zawodnika, który w normalnych okolicznościach nie miałby prawa do niego trafić. – Pamiętam moment podpisywania kontraktu z Franem i jego agentem. Zapytaliśmy go wtedy, co go tak naprawdę przekonało. Odpowiedział, że obejrzał kilka meczów Rakowa i spodobał mu się system z trójką obrońców i organizacja gry drużyny. Po kilku miesiącach bez występów postanowił sobie, że przyjmie pierwszą sensowną ofertę, w której będzie miał możliwość regularnego grania w ulubionym ustawieniu, a inne kwestie będą się spinały. Wykorzystaliśmy swoją przewagę konkurencyjną plus trochę determinacji i udało się go pozyskać – tłumaczy nam prezes Rakowa, Wojciech Cygan.

Zapewnienie sobie jego usług budziło respekt nawet wśród ligowej konkurencji.

Zawodnik, który na pozycję wahadłowego wpasowuje się idealnie. Myśmy go już chcieli w marcu rok temu [2019], agent go nam proponował, on się ocierał o reprezentację, miał bardzo dobre opinie jako bardzo ofensywny prawy obrońca. Jeden ze skautów miał cały czas kontakt z agentem i wiedzieliśmy, że chłopak był zrezygnowany. Pytał Stuttgart, Galatasaray, to upadało i on stwierdził, że jak ktoś się zgłosi, to idzie. Zgłosiliśmy się my. Uważam, że to jest rewelacyjny strzał. Rozmawiałem ostatnio z jedną osobą ze Śląska i ona się pytała: „jak wyście go wzięli?! My też go chcieliśmy, a nie było opcji”. Nie było ani jednej osoby, która by się nie podpisała pod tym transferem, bo oglądaliśmy go przed letnim okienkiem. Numer jeden na liście wahadłowychopowiadał nam w lutym 2020 Michał Kusiński, który kończył swoją przygodę z Rakowem jako szef skautów, ale ten transfer zdążył jeszcze sfinalizować.

SAM ŚRODEK TARCZY

Prezes Cygan zapewnia, że klub wcale nie rozbijał banku dla chorwackiego defensora. – Nie chodziło o tworzenie kominów płacowych. Pewne kwestie muszą się zgadzać, również finansowo, ale to nie oznacza, że jego kontrakt wyrasta ponad inne – komentuje.

Raków trafił w sam środek tarczy. Tudor momentalnie stał się pewniakiem u Marka Papszuna. Licząc cały 2020 rok, na 31 meczów ligowych rozegrał 30 (zabrakło go w kadrze na ŁKS pod koniec ubiegłego sezonu), z czego 27 w pierwszym składzie (18 całych). Jesienią tylko raz zdarzyło się, żeby zaczął na ławce. Papszun chyba chciał dać mu odpocząć z Wartą, ale drużynie nie szło. Chorwat pojawił się na murawie od razu po przerwie i to po faulu na nim sędzia podyktował rzut karny, który dał zwycięskiego gola.

Jedyny mecz, w którym mógł mieć poczucie, że ktoś w jego strefie przydał się bardziej od niego to druga kolejka z Lechią Gdańsk. Gospodarze do przerwy prowadzili, lecz grali w osłabieniu i sztab szkoleniowy zdecydował się na zmianę. Za Tudora wszedł jeszcze bardziej ofensywnie nastawiony Daniel Bartl. Czech tamtego dnia zrobił różnicę, wypracowując bramkę Marcina Cebuli i mając duży udział przy kolejnym trafieniu. Nie zachwiało to jednak statusem Tudora. W następnych dwóch kolejkach zaliczył dwie asysty, rozwiewając ewentualne wątpliwości, czy Bartl nie powinien trafić do wyjściowej jedenastki.

ZAWSZE PRZYNAJMNIEJ NA „5”

Chorwat niezmiennie trzyma fason i okazało się, że w pierwszej części obecnego sezonu – licząc zawodników ocenionych co najmniej cztery razy – ma u nas najwyższą średnią not w całej Ekstraklasie (5.86). To jedyny regularnie grający ligowiec, który nigdy nie zjechał powyżej noty wyjściowej, a to już naprawdę sztuka. Doliczając wiosnę 2020, za ubiegły rok o palmę pierwszeństwa może z nim jedynie rywalizować Pedro Tiba. Nikt poza tą dwójką zdecydowanie nie wyróżniał się i wiosną, i jesienią.

Wojciech Cygan: – Gdy pojawiła się możliwość przeprowadzenia jego transferu, od początku podeszliśmy do niego bardzo optymistycznie. Raz, że na tę pozycję potrzebowaliśmy wówczas wzmocnienia, a dwa, że byliśmy przekonani, że na poziomie Ekstraklasy ten zawodnik będzie się wyróżniał, choć niekoniecznie zakładaliśmy, że będzie to najlepszy zawodnik rundy według not Weszło. Co do jego ogólnej klasy byliśmy jednak w pełni przekonani.

Smsa z gratulacjami swojemu byłemu koledze zamierza wysłać Sebastian Musiolik.

Od razu widać było u niego wielką jakość, że to gość, który na pewno nie przyjdzie do nas, żeby siedzieć na ławce i mozolnie przebijać się do składu. Nie spodziewałem się jednak, że aż tak wystrzeli i tak dobrze wkomponuje się w nasz system gry, bo on nie zachwyci po jednym treningu jak Daniel Bartl, u którego technika od razu rzuca się w oczy. Pozycja wahadłowego jest jedną z najcięższych, jaka może być u Marka Papszuna. Często brutalnie weryfikuje i z piłkarza bardzo dobrego robi się piłkarz przeciętny. U Frana było wręcz odwrotnie. W tej roli jeszcze lepiej zobaczyliśmy jego umiejętności zarówno w ofensywie, jak i defensywie. Ma niesamowite walory fizycznie, potrafi dużo biegać i to z sensem. Do tego dokłada jakość piłkarską, piłka mu nie przeszkadza. No i słowa uznania za równą formę przez cały rok, na jego pozycji to duży wyczyn i mam tu też na myśli wasze noty. Zawodnicy defensywni rzadko są doceniani w ten sposób. Nigdy nie zszedł poniżej pewnego poziomu, a nieraz prezentował zdecydowanie wyższy niż średnia ligowa. Graliśmy razem wiosną, a po odejściu do Włoch oglądałem każdy mecz Rakowa i nie pamiętam, by Tudor wypadł kiedyś słabo – mówi napastnik Pordenone.

Poza jakością boiskową, Chorwat jest w pożądany sposób przewidywalny w normalnym życiu. – Na co dzień to raczej skromny i opanowany człowiek, typ pracusia. Na pewno nie należy do tych, którzy przewodzą szatnią. Sprawiał pozytywne wrażenie. Bałkański charakter od czasu do czasu ujawnia jedynie na boisku. Jeśli dobrze pamiętam, na pierwszy zimowym obozie byliśmy razem w pokoju. Wylosowaliśmy się, tak to przeważnie w Rakowie wygląda na początku przygotowań. Dopiero na drugim obozie można się bardziej wymieszać – wspomina Musiolik.

Opanowany profesjonalista z wysokimi umiejętnościami, idealne połączenie.

Największą zaletą Tudora jest właśnie ta pozytywna powtarzalność. Dotyczy to także jego cech piłkarskich. U bocznych obrońców lub wahadłowych najczęściej dość jasno widać, że są lepsi w atakowaniu niż w bronieniu lub na odwrót. W tym przypadku trudno się mocniej doczepić do obu elementów. Tudor jest zdyscyplinowany taktycznie i nie zapomina o defensywie, a jednocześnie gwarantuje, że do przodu nie podłącza się tylko dla zasady. Gol, siedem asyst i trzy kluczowe podania w trzydziestu meczach to godny dorobek (w trwającym sezonie trzy asysty i dwa kluczowe podania). Do tego dochodzą jeszcze takie kwestie jak ten wywalczony karny z Wartą.

MISTRZ STWARZANIA OKAZJI BRAMKOWYCH

Zerkamy na wyliczenia Ekstrastats.pl po rundzie jesiennej i potwierdzają one klasę 25-latka w ofensywie. Tudor zaliczył 22 kluczowe podania (tutaj rozumiane jako ostatnie celne zagranie przed strzałem), czyli najwięcej w lidze jeśli chodzi o prawych obrońców/wahadłowych. Jeszcze korzystniej wypada w indywidualnej statystyce stworzonych okazji bramkowych – ma ich aż dziewięć, co jest najlepszym wynikiem w Ekstraklasie bez podziału na pozycje. Uznanie tym większe, że nie mówimy o wykonawcy stałych fragmentów, te liczby nabijał w samej grze.

Jeżeli czegoś mogłoby być więcej, to samych goli. Tudor w przeszłości nieraz był ustawiany jako skrzydłowy i potrafił zdobyć w jednym sezonie siedem bramek, umie finalizować akcje. W Rakowie jak dotąd trafił do siatki raz, jeszcze w poprzednim sezonie. Akurat punktów to nie dało, Zagłębie Lubin wygrało w Bełchatowie 2:1.

W tym sezonie chorwacki obrońca oddał jak dotąd dziewięć strzałów, z czego trzy celne. Mało, ale na jego pozycji to raczej standardowa statystyka. Będący wyżej od niego w kluczowych podaniach Rafał Pietrzak i Erik Janża uderzali na bramkę przeciwnika z podobną częstotliwością (odpowiednio 9 i 7). Wyjątek stanowi Filip Mladenović. Lewy obrońca Legii strzelał aż 23 razy, z czego 7 celnie, co dało mu dwa gole. Jeżeli Tudor miałby się zbliżyć do Serba, musiałby zacząć wykonywać rzuty wolne.

KIEDY BUNDESLIGA?

Mimo to mówimy o piorunującym wejściu do polskiej ligi, więc trudno się dziwić, że piłkarz ten już latem zaczął być łączony z Unionem Berlin. Ostatnio temat powrócił, a dziennik „SPORT” pisał, że Raków nie odda go za mniej niż 3,5 mln euro. – Śledziliśmy medialne doniesienia, byliśmy w kontakcie z agencją Frana, ale latem żadna oficjalna oferta do nas nie wpłynęła, podobnie zresztą jak teraz. Union Berlin i 3,5 mln euro? Gdyby prawdą były wszystkie oferty dla zawodników Rakowa, o których czytamy w internecie, to nowy stadion moglibyśmy wybudować z własnych środków, bez zaciągania kredytu (śmiech) – odnosi się do tych rewelacji prezes Wojciech Cygan.

Dodaje jednak, że w najbliższym czasie niczego nie można wykluczyć. – Musimy spodziewać się tego, że jeśli gramy dobrze i ma to przełożenie na wyniki, to będzie się pojawiało zainteresowanie konkretnymi zawodnikami. Fran Tudor na pewno jest w gronie tych, którzy się wyróżniają, więc zakładamy, że jakaś oferta może nadejść. Co nie znaczy, że jesteśmy zdeterminowani, by sprzedawać. Musi się pojawić propozycja, która będzie satysfakcjonowała klub, ale nie chcę spekulować, o jaką kwotę musiałoby chodzić. Oferta to kompleksowa sprawa, a nie tylko podstawowa kwota. Ważne są również zapisy dotyczące ewentualnych bonusów, procentów od przyszłego transferu i tak dalej, Na razie można tylko dywagować – podsumowuje.

Tutaj sprawa jest już w zasadzie przesądzona: Raków zrobi kapitalny interes. Pozostaje życzyć polskim klubom, by częściej były w stanie wyhaczyć takie okazje. Do tego trzeba jednak być zawczasu przygotowanym, dopiero potem można liczyć na łut szczęścia.

PRZEMYSŁAW MICHALAK

Fot. FotoPyK/Newspix

Opublikowane 09.01.2021 11:08 przez

Przemysław Michalak

Liczba komentarzy: 29
Subscribe
Powiadom o
guest
29 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
mld
mld
12 dni temu

Raków ma lepszą kadrę niż warszawskie pastuchy

tylko prawda
tylko prawda
12 dni temu
Reply to  mld

tylko ze L włoży kolejne trofeum do gabloty a wy będziecie się podniecać 4 miejscem na koniec sezonu…ot mała roznica

Garkovienko
Garkovienko
12 dni temu
Reply to  tylko prawda

I tak w koło Macieju. Trofeum zdobyte na podwórku któryś raz z rzędu staje się nudne . I to nie świadczy o waszej potędze. Przejdźcie chociaż do 1/8 w LM co sezon wtedy możecie się mądrować, że nie ma lepszych na podwórku ligowym od was. A tak morda w kubeł niech inni coś pokażą.

Śmiech to zdrowie
Śmiech to zdrowie
12 dni temu
Reply to  Garkovienko

Grakovienko ?
Mistrzostwo Polski nigdy nie jest nudne, co za bzdury wypisujesz.
To jest coś wspaniałego gdy po całym sezonie dostajesz nagrodę i jesteś najlepszy.
Tak może pisać kibic którego zespół niczego w ekstraklasie nie wygrał, albo wygrywał dawno temu i nie może do tego wrócić, tak może napisać ktoś sfrustrowany i zakompleksiony.
Mistrzostwo może się znudzić… żart roku.

poznaniak
poznaniak
12 dni temu

Pod koniec sezonu dostajecie nagrode w postaci tyrulu nie dlatego ze jestescie najlepai ale dlatego zeby podkreslic ze macie najwieksze plecy Zalatwiacze i matacze

poznaniak
poznaniak
12 dni temu
Reply to  Garkovienko

Dali ci minusy co potwierdza ze sa wkurwieni Banda komsomolcow

troy
troy
12 dni temu
Reply to  tylko prawda

Dowcip polega na tym, że nikt nie pamięta, kto był mistrzem 4, 7 i 14 lat temu. Utytułowany jest też Ruch Chorzów. Pa, pa…

poznaniak
poznaniak
12 dni temu
Reply to  tylko prawda

Tytuly przyznane pod zielonym przed rozpoczeciem rozgrywek

Ssa Pento
Ssa Pento
12 dni temu
Reply to  mld

To skoro mają lepszą kadrę a są w tabeli niżej to wychodzi na to że Papszun jest lipnym trenerem.

Miszcz Joda
Miszcz Joda
12 dni temu

Sławetny skauting Lecha i Legii psu w doopę.
Taki zawodnik za grosze na już, na pozycję gdzie w obu klubach bryndza, a jedni i drudzy wynajdują kwadratowe koła.

Szacun dla Rakowa że zdecydował się dać mu ponad 360 tys euro rocznie. Teraz powinni ze 4-5 mln euroszekli przytulić.

Heniek
Heniek
12 dni temu
Reply to  Miszcz Joda

Mylisz się co do Legii, bo właśnie ona zakontraktowała chorwackiego prawego obrońcę, który ociera się o reprezentację i który grał cały czas w swoim klubie, a nie był plażowiczem z chorwackiego wybrzeża, który nie grał przez kilka miesięcy jak ten powyżej.

Don Roman
Don Roman
12 dni temu
Reply to  Heniek

To, że w ciągu ostatnich kilku lat Fabiański rozegrał więcej meczów niż Wojtek Szczęsny nie oznacza automatycznie, że jest lepszym piłkarzem.

Tak samo z Juranoviciem, Tudorem oraz grą w reprezentacji.

Heniek
Heniek
11 dni temu
Reply to  Don Roman

@Don Roman Porównanie z  sufitu. Juranovic i Tudor urodzeni są w ’95 roku i grali w tym samym klubie. Jura 163 występu a Tudor 139. Natomiast Fabiański ma 35 lat i zaliczył 55 występów w reprezentacji, a Szczęsny ma 30 lat i zaliczył 49 występów. Fabian jest 5 lat straszy więc normalnym jest, że mial więcej szans na grę. Jura rówieśnik Tudora zagrał w reprezentacji i kubie więcej spotkań. Zrozumiałeś już czy mam Ci to narysować?

Sqrwiel
Sqrwiel
12 dni temu
Reply to  Miszcz Joda

4-5 mln euro za 25 letniego, chorwackiego prawego obrońce ze średniaka 30 ligi w Europie? Normalny ty jesteś?

Miszcz Joda
Miszcz Joda
12 dni temu
Reply to  Sqrwiel

Kadar w wieku 26 lat poszedł za 2.5 mln euro w 2016.
Bereś w wieku 25 lat poszedł za 2 mln euro.
Zależy kto się zgłosi i czy mu będzie zależało. Akurat boczni obrońcy to towar deficytowy. Jak kogoś przyciśnie to 3-4 mln do wyciągnięcia.

Sqrwiel
Sqrwiel
12 dni temu
Reply to  Miszcz Joda

To wciąż bardzo daleko do twoich 4-5 mln euro, zresztą odchodzili oni z topowych zespołów ligi, które finansowo od lat są na znacznie wyższej półce niż reszta Ekstraklasy i które w ostatniej dekadzie przeprowadziły wiele tak grubych transferów. Wiesz jaka jest rekordowa sprzedaż Rakowa? Oszałamiające 100 tys. euro za Brown Forbesa do Wisły Kraków. I ty teraz twierdzisz, że za jakiegoś Jugola mają nagle dostać kilka baniek, bo zagrał dobre dwie rundy w jakiejś peryferyjnej lidze? xD

4-5 mln euro (choć pewnie bliżej 4), to oni mogą zarobić co najwyżej na Piątkowskim, bo tylko za młodych Polaków nawet średnie ekstraklasowe kluby są w stanie wyciągać takie kwoty, a to i tak mniej więcej będzie równowartość ich rocznego budżetu.

Więc zejdź na ziemię, bo odleciałeś i to wysoko.

Sqrwiel
Sqrwiel
12 dni temu
Reply to  Sqrwiel

Nie twierdzę, że Raków na nim nie zarobi i nie zrobi świetnego interesu (już zrobił), po prostu nie wierzę w kwotę jaką podałeś. 1,5-2 mln jest już według mnie bardziej realnie, właściwie dla Rakowa wszystko powyżej miliona to już super sprawa. (ale zupełnie nie zdziwiłoby mnie gdyby skończyło się na kilkuset tysiącach euro)

Nawet sam prezes Rakowa drwił z tego: „Mimo to mówimy o piorunującym wejściu do polskiej ligi, więc trudno się dziwić, że piłkarz ten już latem zaczął być łączony z Unionem Berlin. Ostatnio temat powrócił, a dziennik „SPORT” pisał, że Raków nie odda go za mniej niż 3,5 mln euro. – Śledziliśmy medialne doniesienia, byliśmy w kontakcie z agencją Frana, ale latem żadna oficjalna oferta do nas nie wpłynęła, podobnie zresztą jak teraz. Union Berlin i 3,5 mln euro? Gdyby prawdą były wszystkie oferty dla zawodników Rakowa, o których czytamy w internecie, to nowy stadion moglibyśmy wybudować z własnych środków, bez zaciągania kredytu (śmiech) – odnosi się do tych rewelacji prezes Wojciech Cygan.”

Przecież nawet gdy Tudor był w jeszcze większym gazie, grał w lepszym i znacznie bardziej rozpoznawalnym klubie (dla którego sprzedawanie piłkarzy za grube miliony euro to chleb powszedni, a barierę 10 milionów euro z transferu wychodzącego przekroczyli już 3 lata temu), i był w końcu młodszy, to Hajduk dostał za niego ofertę w wysokości „tylko” 2,5 mln euro (inna sprawa, że z niej nie skorzystali). Nie ma absolutnie żadnych logicznych przesłanek, aby tym razem kwota ta była jeszcze większa. Żadnych.

mks
mks
12 dni temu
Reply to  Sqrwiel

Średniaka ligi? 😀 😀 😀 Normalny ty jesteś?

Sqrwiel
Sqrwiel
12 dni temu
Reply to  mks

No tak, zapomniałem, ze Raków, który do Ekstraklasy wrócił po 23 latach przerwy, w ostatnim sezonie zajął 10 miejsce, a w swojej całej historii w najwyższej klasie rozgrywkowej zagrał aż 5 sezonów, jest ISTNYM MOCARZEM i ABSOLUTNYM TOPOWYM zespołem Ekstraklasy, bo przecież w tym sezonie póki co po 14 kolejkach zajmuje 2 miejsce, co z automatu daje mu miejsce wśród najlepszych drużyn wszech czasów XDDDDDDD

Kolejny odklejeniec, nie wiem po co ja się w ogóle produkuję, bo do takich to i tak jak do ściany mówić.

Leoncjo
Leoncjo
6 dni temu
Reply to  Sqrwiel

Po 21 latach głąbie wrócił do Ekstraklasy… Poczytaj książki ,bo internet kłamie… A jest Potęgą ,zobaczysz na koniec sezonu !!!

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe (@icek-mordehaj)
12 dni temu

Transfer roku?
Zdecydowanie Czesław Michniewicz Polska U-21 >>> Legia Warszawa. Najpierw było jak u Hitchcocka, czyli wpierw trzęsienie ziemi, a obecnie napięcie wciąż rośnie, tylko nie wiadomo jeszcze, czy będzie happy end.
Jeszcze nie wiemy, czy ten transfer wypali, natomiast jest to zdecydowanie najbardziej spektakularny ruch zakończonego roku i tu nie ma opcji, by ocena tego ruchu znalazła się w skali szarości. Wóz albo przewóz.

Mario
Mario
12 dni temu

Transferem roku 2020 jest zdecydowanie Pekhart i każdy kto uważa inaczej jest niespełna rozumu. 32 mecze, 19 goli i 3 asysty. Do tego sprowadzony za darmo, bez kosmicznej prowizji jak u Tudora.

Don Roman
Don Roman
12 dni temu
Reply to  Mario

No tak Pekhart jeszcze dopłaca, by móc współpracować z Cześkiem 711 Michniewiczem. Może Fran Tudor nie jest najlepszym transferem w tym roku w Ekstraklasie, ale tu chyba górę bierze sugestia klubu z dość prowincjonalnego miasta na piłkarskiej mapie. Dlatego też chwaleni są tu dość przeciętni piłkarze jak Kun czy Sapała. Inna rzecz, że akurat przy parze Juranovic – Tudor zdecydowanie wybieram tego drugiego.

shav0
shav0 (@shav0)
12 dni temu
Reply to  Mario

Pekharta w pucharach schowa do kieszeni pierwszy lepszy pasterz z Gibraltaru. Tudor jak pójdzie to Bundesligi to będzie zamiatał jeszcze lepiej niż w Rakowie. Taka różnica.

Josh
Josh
10 dni temu
Reply to  shav0

Nie przeszedł z Hajduka do Bundesligi to przejdzie z Rakowa?Gosciu zejdź na ziemię, to nie jest młodzieżowiec których biorą od nas na kilogramy. To jest 26 letni piłkarz którego nikt poważny nie chciał, bo nie oszukujmy się ale w skali europejskiej Raków to nie jest poważny klub.Tudora czeka max 2 bundesliga albo jakieś ogony w azjatyckiej części Turcji.

Seba34
Seba34
12 dni temu

A takie w Lechu

503419AD-2265-4EE3-B6C2-DCEFC5908106.jpeg
zenek_ze_wsi
zenek_ze_wsi
12 dni temu
Reply to  Seba34

I od razu w barwach się stawił na stadionie.

Tomasz
Tomasz
12 dni temu

Jeżeli Fran Tudor jest najlepszym transferem naszej ekstraklasy to boje się nawet o kwalifikacje do intertoto….

Tomasz
Tomasz
12 dni temu

Piłkarsko najlepszy transfer to Yeboah tak na marginesie.

Weszło
22.01.2021

Nikogo pokroju Lewandowskiego. 10 najlepszych piłkarzy, z którymi pracował Sousa

Poukładanie sobie relacji z Robertem Lewandowskim i wykorzystanie jego piłkarskiego potencjału. Gdy popatrzymy na listę zadań stojących przed Paulo Sousą, być może właśnie to jest pierwsza pozycja. Potrafił to zrobić (przynajmniej w zadowalającym stopniu) Adam Nawałka, który coś z tą kadrą ugrał, kompletnie nie potrafił Jerzy Brzęczek i wspominać będziemy go źle – tym bardziej, […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Defensywa, zaślepienie 3-5-2 i trudny charakter. O klęskach Paulo Sousy

Zbigniew Boniek stwierdził na konferencji prasowej ogłaszającej nominację nowego selekcjonera, że każdy z kim rozmawiał, mówił mu, że Paulo Sousa jest topowym trenerem. Nie wątpimy w prawdomówność prezesa. Na ocenę tego sformułowania względem reprezentacji Polski przyjdzie jeszcze czas, ale ziarno wątpliwości w tej kwestii sieją dwie niekrótkie przygody w karierze Portugalczyka – pierwsza na zapleczu […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

PRASA. Piechniczek: Dla niektórych mecz ligowy wydawał się ważniejszy niż mecz reprezentacji

W piątkowej prasie oczywiście głównie echa zatrudnienia Paulo Sousy na stanowisku selekcjonera. Jan Tomaszewski doradza mu, by nie uczył się polskiego. Grzegorzowi Mielcarskiemu żal Jerzego Brzęczka. A Antoni Piechniczek sugeruje, że niektórym kadrowiczom trzeba będzie przywrócić maksymalną motywację odnośnie meczów reprezentacji. Do tego ciekawa rozmowa z trenerem GKS-u Tychy Arturem Derbinem, rozmówka o Bartoszu Białku […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Między Turynem a Dortmundem. Paulo Sousa i jego dwa lata na szczycie

Ottmar Hitzfeld nie posiadał się z dumy, komentując sensacyjne zwycięstwo Borussii Dortmund nad Juventusem w finale Ligi Mistrzów z 1997 roku. – Zwyciężyliśmy z drużyną złożoną z niesamowitych piłkarzy. Z drużyną, która od dwóch lat była praktycznie niepokonana w Europie. Sprawiliśmy wielką niespodziankę – zachwycał się niemiecki szkoleniowiec. Rzecz jasna triumf w Champions League miał […]
22.01.2021
Anglia
21.01.2021

KOM-PRO-MI-TA-CJA na Anfield. Burnley pokonuje Liverpool!

Jasne, Liverpoolowi ostatnio nie szło. Trzy remisy w trzech ostatnich meczach słabo świadczyły o dyspozycji The Reds. W związku z tym można było się nastawić, że z Burnley łatwo nie będzie. Ale tak szczerze mówiąc, to na kim się Liverpool miał przełamać, jeśli nie na The Clarets?  Podopieczni Seana Dyche’a dostali w łeb w dwóch […]
21.01.2021
Blogi i felietony
21.01.2021

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Nie sądzę, by po zatrudnieniu Paulo Sousy sztab reprezentacji Hiszpanii zwołał nagłe zebranie, bo trzeba zatrzymać to, co niechybnie od tej pory będzie nazywane biało-czerwonym walcem. Zarazem nie sądzę, by Słowacy właśnie świętowali na ulicach, bo w jednym z meczów Euro ich rywal wystawi ciut przeterminowaną taktykę z lewym i prawym forstoperem. Paulo Sousa nie […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Djurdjević był na stażu u Sousy. „Spokojny trener, stawia na intensywność”

Kto w Polsce najlepiej zna warsztat Paulo Sousy? Niewykluczone, że… Ivan Djurdjević. Szkoleniowiec Chrobrego Głogów kilka lat temu był na stażu u portugalskiego trenera, więc mógł z bliska zobaczyć, jak wygląda jego praca. Jakie wnioski wyciągnął z pobytu u Sousy? Jak wyglądają treningi nowego selekcjonera reprezentacji Polski? Jaki jest w kontakcie z piłkarzami? Zapraszamy. Jak […]
21.01.2021
Blogi i felietony
21.01.2021

Trudna sztuka przyznawania się do błędów. A dla prezesa Bońka raczej obca

Może czekaliśmy na większą bombę niż Paulo Sousa, ale z drugiej strony – to też przecież nie jest kapiszon. Wskakujemy na wyższą półkę trenerską, jednak zamienić szkoleniowca z Wisły Płock na takiego, który prowadził Fiorentinę czy Bordeaux, to spora różnica. Czy tak duża, by cała kadra poszła mocno do przodu, trudno powiedzieć, choćby dlatego, że […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Co zagraniczni trenerzy mogliby poradzić Paulo Sousie?

Cała piłkarska Polska wita Paulo Sousę, kolejnego zagranicznego szkoleniowca w polskiej piłce. Zastanowiliśmy się, jak mogliby przywitać Portugalczyka, jakie rady mu udzielić inni obcokrajowcy, którzy pełnili w Polsce funkcję trenera. Stanisław Czerczesow: – Jesteś poważnym trenerem, więc nie patrz na polskich młodych, bo to jakieś przedszkole. Oni niby mają grać? Chyba na skrzypcach. Z dziennikarzami […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Boniek za zwolnienie Brzęczka wini piłkarzy. I mówi im między wierszami – weźcie się do roboty

Wiele można było spodziewać się po konferencji Zbigniewa Bońka. Natomiast nie tego, że – po pierwsze – przyzna się do błędu z zatrudnieniem Jerzego Brzęczka. I – po drugie – że rzuci mediom Brzęczka na pożarcie otwarcie go krytykując. Prezes PZPN między wierszami znalazł winnych tego, że Brzęczek musiał zostać zwolniony – piłkarzy. Cała konstrukcja […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Boniek: Ta kadra nie mogła pójść do przodu z Brzęczkiem

– To była decyzja przemyślana, wyważona. Oczywiście szokowała społeczeństwo. Każdy myślał, że ja tak po polsku wyrzucę Brzęczka dwa dni po meczu i rzucę go na stos, bo tego oczekiwało społeczeństwo. Mam taką refleksję, że doszło do dziwnego rozkładu presji w tej kadrze. Nie wiem z czego to wynika. Ale presja była wyłącznie po stronie […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Kompromitacja z Lechem, konflikt z Kubą. Polskie ślady Paulo Sousy

Jeszcze pięć lat temu Paulo Sousa, nowy selekcjoner reprezentacji Polski, gratulował trenerowi Janowi Urbanowi. Z jakiej okazji? Ano z takiej, że jego Fiorentina dostała od Lecha prowadzonego przez Urbana w trąbę. W Lidze Europy „Kolejorz” pomarzył przez chwilę o awansie, bo niespodzianka sprawiona we Florencji sprawiła, że Włosi znaleźli się pod zespołem z Wielkopolski w […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Paulo Sousa nowym selekcjonerem reprezentacji Polski

Paulo Sousa został nowym selekcjonerem reprezentacji Polski, co podczas czwartkowej konferencji prasowej zakomunikował prezes PZPN, Zbigniew Boniek. Zmiana przebiegła więc płynnie: pożegnanie Jerzego Brzęczka i od razu przedstawienie jego następcy. Początkowo wydawało się, że na nazwisko nowego sternika biało-czerwonych przyjdzie nam jeszcze chwilę poczekać.  Mnóstwo mylących tropów, wiele innych kandydatur, ale nie udało się utrzymać […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Boniek na żywo – Borek, Stanowski, Smokowski i Pol

Zbigniew Boniek​ będzie odpowiadał na pytania dziennikarzy podczas konferencji online. Słowa prezesa PZPN skomentują w specjalnym studio Mateusz Borek​, Krzysztof Stanowski​, Michał Pol i Tomasz Smokowski. Zapraszamy.   
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

LIVE: PAULO SOUSA SELEKCJONEREM REPREZENTACJI POLSKI

Paulo Sousa? A może jednak ktoś inny? Niby przesłanki wskazują na Portugalczyka. Ale to może być celowe rzucenie fałszywego tropu. Względnie: Zbigniew Boniek uzna, że jednak nos podpowiada mu na ostatniej prostej inną kandydaturę. Długo w niepewności nie będziemy trzymani, o 15:00 konferencja PZPN, na której dowiemy się wszystkiego. A przynajmniej mamy taką nadzieję, w […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

20 kluczowych faktów na temat Paulo Sousy

Wreszcie poznaliśmy nazwisko nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Już oficjalnie wiadomo, że miejsce Jerzego Brzęczka zajmie 50-letni Paulo Sousa. Na dłuższe, bardziej wnikliwe analizy naturalnie przyjdzie jeszcze czas i z pewnością przeczytacie ich u nas w najbliższych dniach sporo, ale na razie proponujemy po prostu garść konkretów. Łapcie dwadzieścia interesujących faktów na temat portugalskiego trenera, które […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Real Madryt i Puchar Króla – para wybitnie niedobrana. Regularne kompromitacje „Królewskich”

Gdyby Real Madryt miał zaczarowany ołówek, to prawdopodobnie Florentino Perez z miejsca narysowałby nim Cristiano Ronaldo w białej koszulce madrytczyków. A następnie obrócił go w ręce i zaczarowaną gumką z tegoż ołówka wymazał z terminarza wszystkie mecze Pucharu Króla. Bo „Królewscy” i Copa del Rey to para wyjątkowo niedobrana. Porażka z trzecioligowym Alcoyano wpisuje się […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Dobra wiadomość. Arkadiusz Milik wznawia karierę

Koniec z ciepłymi papciami. Koniec z bezowocnymi wizytami w pośredniaku. Arkadiusz Milik wznawia karierę. Nic się nie powinno już wysypać, jego przenosiny do Marsylii są na ostatniej prostej. Trwa wymiana dokumentów między klubami, a Milik ma jeszcze przejść testy medyczne. Wczoraj pisaliśmy, że Napoli chciałoby skonstruować transakcję w ten sposób, że Milik miałby zostać wypożyczony […]
21.01.2021