post Avatar

Opublikowane 18.12.2020 08:36 przez

redakcja

W piątkowej prasie m.in. echa nagrody dla Roberta Lewandowskiego i kolejne nowe wątki dotyczące jego konfliktu z Kucharskim, Łukasz Kadziewicz chwalący Michała Świerczewskiego, przełom ws. stadionu w Katowicach i bijący rekordy Martin Chudy.

PRZEGLĄD SPORTOWY

Zbigniew Boniek komentuje wybór Roberta Lewandowskiego na piłkarza roku podczas gali FIFA.

Jak pan skomentuje wybór Roberta Lewandowskiego na najlepszego piłkarza świata FIFA?

Każdy sportowiec, nie tylko piłkarz, trenuje i startuje po to, by osiągać sukcesy i zapełniać gablotę kolejnymi pucharami oraz statuetkami. To na pewno piękny oraz niezapomniany do końca życia wieczór dla Roberta, który zasłużył na tę nagrodę, bo osiągnięcia w mijającym roku miał wybitne. W tym momencie jest bez wątpienia najlepszym napastnikiem świata, ale czy także piłkarzem – to już dla każdego kwestia do dyskusji, bo jak go porównywać choćby z obrońcą Van Dijkiem albo czołowymi bramkarzami? Bezdyskusyjna wygrana zostanie z nim na całe życie. Sądziłem, że dopóki Leo Messi i Cristiano Ronaldo grają w piłkę na najwyższym poziomie, w topowych klubach, dopóty ta nagroda będzie nieosiągalna dla innych. Od 2008 roku tylko raz wygrał ją inny piłkarz. Teraz wyczyn Luki Modricia z 2018 roku powtórzył Robert i dlatego również dla nas staje się czymś wyjątkowym. Dawno temu, w czołówkach najbardziej prestiżowych plebiscytów byli Kazimierz Deyna, Grzegorz Lato czy ja. Dziś to Robert jest najlepszy – co do tego nikt nie ma wątpliwości. To wspaniała promocja dla niego i dla Polski. Ciężko i uczciwie zapracował na zwycięstwo. Cały czas się rozwija, jest coraz skuteczniejszy, idzie do przodu, nie oglądając się na innych.

Łukasz Kadziewicz chwali właściciela Rakowa Częstochowa.

Michał Świerczewski, prezes firmy x-kom i właściciel Rakowa Częstochowa, wiosną tego roku zaproponował szefom Ekstraklasy przygotowania alternatywy dla rozgrywek piłkarskich w naszym kraju. Wszystkie drużyny w trzech, czterech hotelach, sędziowie oraz osoby potrzebne do organizacji spotkań, zamknięta przestrzeń, testy i walka o to, by rozgrywki mogły być kontynuowane w momencie, w którym koronawirus zamknął nasz kraj. Jaka była reakcja środowiska piłkarskiego? Pojękiwanie, posapywanie i pukanie się w głowę. To jest niewykonalne, nie do zrobienia, kompletnie chybiony pomysł. Zastanawiam się, jaką minę mieli ci sami szefowie, którzy oglądali finał piłkarskiej Ligi Mistrzów rozgrywany w bańce stworzonej w Lizbonie. Oglądaliśmy to w Stanach Zjednoczonych, gdzie NBA kończyła w taki sposób sezon, a kolejne przykłady możemy odnaleźć na różnych kontynentach w różnych dyscyplinach sportu. Plan, który wydawał się mrzonką, okazał się jedynym słusznym rozwiązaniem, a osoba która proponowała takie podejście do tematu, dziś ma prawo chodzić z wysoko podniesioną głową.

Tacy ludzie mają cechy lidera, których poszukujemy w dobie pandemii. Czasami jedynym rozwiązaniem jest pójście pod prąd i zmiana sztampowych zachowań. Właściciel Rakowa Częstochowa zachował się podobnie przy wyborze trenera. Nie wyciągnął znajomej buzi z szybko kręcącej się karuzeli trenerskiej. Postawił na anonima, zrekrutował osobę trenera jak szeregowego pracownika swojej firmy i w ciągu dwóch lat tak naprawdę wykreował trenera Marka Papszuna, łamiąc stereotypy.

SPORT

Na ostatni w tym roku mecz podryfowała roztrzaskana o skaliste dno bielska szebeka bez stałego kapitana na pokładzie. Podbeskidzie może się pocieszać… przeszłością.

Jest jesień 2012 roku. Podbeskidzie Bielsko-Biała, po udanym pierwszym sezonie w ekstraklasie, które skończyło się dosyć pewnym utrzymaniem, w następnych rozgrywkach prezentuje się koszmarnie. Po 8. kolejce i porażce w Bełchatowie z pracą żegna się zasłużony dla klubu Robert Kasperczyk, czyli pierwszy człowiek w historii, który wprowadził „górali” do ekstraklasy. W kolejnym meczu, przegranym 2:3 z Lechią, drużynę prowadzi tymczasowo Andrzej Wyroba. A w 10. serii gier debiutuje Marcin Sasal. Podbeskidzie wygrywa jedyny mecz w rundzie – 2:1 w Lubinie z Zagłębiem. Później następują cztery kolejne porażki i remis – na zakończeniem rundy – z Widzewem Łódź. Po 15 meczach klub spod Klimczoka ma 6 punktów. To wtedy Czesław Michniewicz, pozostający akurat bez zatrudnienia, wygłasza słynne zdanie. – Podbeskidzie bardziej potrzebuje księdza na ostatnie namaszczenie niż trenera – mówi szkoleniowiec, który niedługo potem zostanie trenerem „górali” i dokona niemożliwego, czyli utrzyma zespół w elicie.

W międzyczasie, decyzją prezesa Wojciecha Boreckiego, który obejmuje stery w klubie, z posadą żegna się trener Sasal. Zastępuje go Dariusz Kubicki i na inaugurację wiosny „górale” gromią Jagiellonię aż 4:0. Nie wygrywają jednak żadnego z trzech kolejnych spotkań. Tymczasem „Kuba” otrzymuje ofertę z Sibiru Nowosybirsk, gdzie wcześniej pracował jako asystent, i zostawia drużynę. Świat żyje watykańskim konklawe, które wybrało nowego papieża, a w naszej lidze trwa przerwa na potrzeby reprezentacji. Przegrywamy z Ukrainą na Stadionie Narodowym 1:3, za kadencji trenera Waldemara Fornalika, a… Czesław Michniewicz zostaje szkoleniowcem Podbeskidzia.

Rozmowa z byłym królem strzelców ekstraklasy, napastnikiem m.in. Szombierek Bytom, Lecha Poznań i Ruchu Chorzów, Grzegorzem Kapicą.

Runda jesienna dobiega końca. Kto pana zdaniem zasłużył na pochwałę?

– Największym zaskoczeniem, choć chyba to słowo nie jest do końca adekwatne, bo tego się można było spodziewać, jest postawa Rakowa. To zespół, który zmierza w stronę, gdzie wszyscy chcieliby iść. Osoby oglądający mecze również chciałyby widzieć w akcji jak najwięcej takich drużyn, jak ta z Częstochowy. Duże gratulacje dla sztabu szkoleniowego, a przede wszystkim dla samych zawodników, którzy realizują to, co sobie wszyscy założyli. Nie zdarzają im się wpadki, katastrofy. To drużyna, która prze do przodu jak czołg.

A największe rozczarowanie?

– Wydaje mi się, że tutaj możemy wskazać na Lecha. Doskonały początek, świetna postawa w eliminacjach Ligi Europy, a w lidze jego piłkarze nie sprostali wymaganiom. Mówimy oczywiście o pierwszej rundzie, bo w drugiej części sezonu wiele jeszcze może się zdarzyć. Rozczarowanie kibiców „Kolejorza” musi być naprawdę duże, patrząc na to, jak ich ulubieńcy kończą jesień, a mam na myśli zwłaszcza ostatnie mecze. Okazało się, że połączenie dobrych występów w eliminacjach Ligi Europy czy w niektórych spotkań już w fazie grupowej z ekstraklasą, nie każdemu wychodzi na zdrowie, a Lech jest niestety potwierdzeniem tej tezy.

Wcześniej ten pucharowy syndrom dotknął także Piasta…

– No, ale umówmy się, że nie powinno tak być! Zespoły, które czegoś chcą, czegoś oczekują od siebie, to rozmowa o tym, że trudno połączyć
jedne i drugie rozgrywki wygląda trochę niepoważnie. Od wielu lat jesteśmy w takiej sytuacji, że ten kto zaczyna grać wcześnie w eliminacjach europejskich pucharów, nie mówiąc już o fazie grupowej, bo nasze drużyny nieczęsto do niej docierają, nie potrafi tego robić. To też daje nam obraz naszej ligi jako całości.

Nie opuścił żadnego z 67 ostatnich ekstraklasowych meczów. To świetny bilans, którym może się poszczycić golkiper Górnika Zabrze, Martin Chudy.

Do rekordu innych bramkarzy jeszcze mu jednak – choć wynik i tak jest imponujący – brakuje. Świetnie znany z naszych boisk Pavels Steinbors, naprzeciwko którego Słowak z Górnika stanie w niedzielę po południu w Białymstoku, grał nieprzerwanie od pierwszej do ostatniej minuty w aż 111 ligowych grach. Swoją serię Łotysz zaczął w 31. kolejce sezonu 2016/17, kiedy w Arce postawił na niego – kosztem Konrada Jałochy – trener Leszek Ojrzyński. Jego niesamowita seria trwała do czerwca tego roku, kiedy to między słupkami zastąpił go debiutant Marcin Staniszewski. Teraz hegemonem w ekstraklasie jest Martin Chudy, ale do jeszcze jednego, przez wielu już zapomnianego rekordu, jeszcze mu dalej.

O czym mowa? O niesamowitym wyczynie przedwojennego bramkarza Spirydiona Albańskiego. Golkiper Pogoni Lwów, przed II wojną światową jednego z najbardziej popularnych i lubianych klubów w kraju, z którym mocno związana była rodzina Kucharów, grał nieprzerwanie na boiskach ekstraklasy, czy wtedy I ligi, przez całe lata 30! „Od debiutu ligowego – 6 maja 1928 aż do wybuchu wojny opuścił tylko pięć spotkań, a od 9 listopada 1930 nie dał szans zmiennikom przez całe dziesięciolecie ani przez minutę, przez pełne 174 mecze!” – pisał o nim w książce „Kolekcja klubów. Lwów i Wilno w ekstraklasie” nieodżałowanej pamięci red. Andrzej Gowarzewski. Po wojnie Albański znalazł się na Górnym Śląsku, gdzie prowadził wiele klubów, z Pogonią, Spójnią i Podlesianką Katowice na czele. Pięć lat temu, dzięki staraniom Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Katowicach i Zabrzu, a także wsparciu PZPN, odnowiono jego grób na cmentarzu przy ulicy Francuskiej w Katowicach.

Nie ma przeciwwskazań, by Katowice ogłosiły przetarg na generalnego wykonawcę kompleksu sportowego, który powstać ma przy zbiegu ulic Dobrego Urobku i Bocheńskiego. Zgodę na tę inwestycję wyraziła wczoraj rada miasta.

Kibice GieKSy mieli wczoraj powody do radości. Na sesji rady miasta wykonany został kolejny poważny krok w stronę budowy nowego stadionu. Radni najpierw uchwalili wieloletnią prognozę finansową Katowic na lata 2021-45 oraz budżet na 2021 rok, a następnie opowiedzieli się za emisją 150-milionowych obligacji, które mają zostać przeznaczone na powstanie kompleksu sportowego w rejonie autostrady A4. Wygląda na to, że po długim czasie batalii odwrotu od tej szacowanej na 186 milionów złotych inwestycji już nie ma. Jeszcze w grudniu ma zostać ogłoszony przetarg na generalnego wykonawcę 15-tysięcznego stadionu, 3-tysięcznej hali i 2 boisk treningowych. W przyszłym roku ruszy budowa, by najdalej za 5 lat GKS miał już do dyspozycji infrastrukturę na miarę klubu nr 1 stolicy wielkiej aglomeracji.

Za przyjęciem budżetu oraz wieloletniej prognozy finansowej było 16 radnych, 12 wstrzymało się od głosu (Koalicja Obywatelska oraz niezrzeszony Dawid Durał). Dużo dłużej i bardziej burzliwie niż o budżecie, dyskutowano o emisji obligacji. Prezydent Marcin Krupa przypominał, że radni już rok temu podjęli w zasadzie taką decyzję – wtedy zgodzili się na zaciągnięcie kredytu, którego ostatecznie Bank Rozwoju Rady Europy odmówił Katowicom, tłumacząc, że środki są kierunkowane na walkę z pandemią. – Teraz zmieniamy po prostu instrument finansowy, zastępując kredyt obligacjami komunalnymi – mówił Marcin Krupa, zaznaczając, że emitując obligacje nie ma konieczności wskazywania celu, na który zostaną spożytkowane środki. – Służą pokryciu deficytu budżetowego, te pieniądze można wydać praktycznie na wszystko – zaznaczał prezydent Katowic.

SUPER EXPRESS

Grzegorz Lato wierzy, że Stal Mielec postawi się Legii.

– Jak pan ocenia zespół pod rządami nowego trenera Leszka Ojrzyńskiego?

– Coś się zaczęło zmieniać. Co się rzuca w oczy to to, że drużyna walczy, że jest zaangażowanie. Mamy trochę pecha. Z Wartą czy Lechem straciliśmy gole w końcówkach. Tak nie można, bo w ten sposób gubimy punkty. Mam nadzieję, że na wiosnę się to zmieni.

– Przed Stalą wyjazd do Warszawy. Beniaminek może postawić się Legii?

– Stal na pewno będzie walczyła. Nie położy się przed Legią. Pokazał to niedawno Piast, który mimo że dwa razy przegrywał, to zdołał wywieźć punkt z Łazienkowskiej. Prezes Dariusz Mioduski zaprosił mnie na spotkanie ze Stalą. To bardzo miły gest, ale nie mogę pojechać do Warszawy.

Konflikt Roberta Lewandowskiego z Cezarym Kucharskim wydaje się nie kończyć. A im bardziej się w tę sprawę zagłębiamy, tym na jaw wychodzi więcej wstrząsających faktów. Jak ustalił „Super Express”, były menedżer miał ujawnić niemieckiemu dziennikarzowi zarobki piłkarza.

(…) Pod koniec października Kucharski został zatrzymany. Usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa w postaci kilkukrotnego stosowania bezprawnych gróźb wobec Roberta Lewandowskiego i jego współpracownika. Grożą za to trzy lata więzienia. Podczas zatrzymania zabezpieczono sprzęt elektroniczny Kucharskiego, który potem prokuratura przeszukała pod kątem dowodowym. Jak dowiedział się „Super Express”, 4 sierpnia 2020 r. Kucharski ze swojego komputera miał wysłać na adres dziennikarza „Der Spiegel” Rafaela Buschmanna PIT-y Roberta i Anny Lewandowskich za 2014 i 2015 r. Wcześniej, bo 9 lipca 2020 r., miał przesłać z kolei kontrakt piłkarza z firmą Nike. O komentarz poprosiliśmy prokuraturę. – Nie mogę się do tego odnieść. Sprawa jest w toku –powiedział nam Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie.

Fot. FotoPyK

Opublikowane 18.12.2020 08:36 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 21
Subscribe
Powiadom o
guest
21 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
sgnuc
sgnuc
2 miesięcy temu

Oczywiście Boniek szpile musiał wbić

WislakZWiednia
WislakZWiednia
2 miesięcy temu

Hahahah, boli cie rudzielcu

jarek
jarek
2 miesięcy temu
Reply to  WislakZWiednia

Ma boleć 😀

fakty po faktach
fakty po faktach
2 miesięcy temu

Boniek komentarz w stylu gratulacji Dudy dla Bidena. Lewy pięknie mu wbił szpilę poprzednim sezonem i całą karierą 😀

Criticball
Criticball (@criticball)
2 miesięcy temu

Boniek był nazywany „pięknością nocy”. Niech uklęknie chociaż na jedno kolano, kiedy mówi o Lewandowskim, który jest pięknością nocy i dni…

Criticball
Criticball (@criticball)
2 miesięcy temu

Jakim malutkim, godnym pogardy człowiekiem jest Kucharski…
Za samo ujawnienie hienie dziennikarskiej wrażliwych danych osobowych Lewandowskich powinien siedzieć bez zawiasów.

Kemp
Kemp
2 miesięcy temu

Rudy nawet jak gratuluje, to siebie postawi na piedestale.
Nie znudzi mu się to lizanie po jajach.

„Dawno temu, w czołówkach najbardziej prestiżowych plebiscytów był Kazimierz Deyna, Grzegorz Lato czy ja. Dziś to Robert jest najlepszy (…)”

biggala2310
biggala2310 (@biggala2310)
2 miesięcy temu

Po raz kolejny….
Wiedza Bońka 0:1 Rzeczywistość

Ledwie w 2018 nagrodę piłkarza roku FIFA dostał Luka Modrić.

zenek_ze_wsi
zenek_ze_wsi
2 miesięcy temu
Reply to  biggala2310

Przecież to Boniek powiedział, cyt.: „Od 2008 roku tylko raz wygrał ją inny piłkarz. Teraz wyczyn Luki Modricia z 2018 roku powtórzył Robert i dlatego również dla nas staje się czymś wyjątkowym.”

janusz
janusz
2 miesięcy temu

A ja sądzę-panie Zbigniewie”w 1982 r. w Hiszpanii” Bońku-krynico wszelkiej mądrości-ze polska piłka reprezentacyjna i klubowa-nigdy nic nie wygra dopóki-dopóty Pan będzie w niej działał.
Im szybciej Pan- i Panu podobna czereda- ze Stefkiem Majewskim, Darkiem Pasieką, Czarkiem Kuleszą, tym fatalnym przesmyckim ( bez przywołania imienia, bo na to nie zasługuje ), z tym Pańskim tworem-zwanym „kuleszówką” – zniknie z polskiej rzeczywistości sportowej- tym szybciej przyjdą sukcesy.
Wracaj pan – panie Boniek do rzymu. Epatuj makaroniarzy swoja mądrością, zajmij się pan wnukami, koniem, jeżeli Go jeszcze Pan ma, powspominaj dawne czasy np. „panie, weź pan ten mikrofon” ( rok 1981 ), naukę w Liceum ogólnokształcącym w Bydgoszczy, gdzie zdaje się – musiał Pan gruntować wiedzę edukując się 2 lata pod rząd w III klasie ( piszę ‚”zdaje się”, bo nie mam pewności , a sam „nie zaszczyciłem tejże szkoły swoją edukacją.
Zniknij Pan w końcu.
odejdź z tymi swoimi mądrościami.
Nie męcz już nas.

berni
berni
2 miesięcy temu
Reply to  janusz

Pan Boniek wcale nie jest takim idiotą za jakiego go większość ma. Gdy zorientował się, że jest kompletnym antytalentem trenerskim i selekcjonerskim to zaczął kierować drużynami tylko zza pleców marionetek w stylu Pan Brzęczek 🙂 No i teraz też są do niego pretensje, ale tylko o zły wybór selekcjonera hehe

Adam Pawel
Adam Pawel
2 miesięcy temu
Reply to  janusz

Poprawnie jest „z rzędu” a nie „pod rząd” Panie wyedukowany.

juzek
juzek
2 miesięcy temu

Boniek najpierw musi się zastanowić dokładnie co chce powiedzieć. Najpierw kontestuje to, że Lewy jest najlepszy piłkarzem, żeby potem powiedzieć, że „bezdyskusyjna wygrana”. Wstyd, że taki zawistny człowiek chodzi po salonach.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
2 miesięcy temu

Boninio.. Żal PL.

Zień
Zień
2 miesięcy temu

Co rude to fałszywe i wredne

gdfgfmkshfdssfmgfgdsdasshjhj
gdfgfmkshfdssfmgfgdsdasshjhj
2 miesięcy temu

https://typowanieako.blogspot.com/ – Trafili wczoraj kupon z kursem 127!!! skan na blogu!!!

Afropl
Afropl (@afropl)
2 miesięcy temu

„Dawno temu, w czołówkach najbardziej prestiżowych plebiscytów byli Kazimierz Deyna, Grzegorz Lato czy ja”

Otóż rudzielcu sprawa wygląda tak, że ty byłeś trzeci, a Pan Robert jest najlepszy, numer jeden.

Więc nie myj rączki, bo podawał ci ją najlepszy piłkarz świata, nie rude bello di noce numer 3.

KanielOutis
KanielOutis
2 miesięcy temu

Przypierdalacie się do Bońka, a co w tym złego, że tak powiedział? On był świetnym piłkarzem i Lewy jest świetnym piłkarzem. Obaj to wiedzą i nic nam do tego. A już gadanie, że „Boniek nie dopuści, żeby Lewy coś osiągnął z reprezentacją” uważam za żałosne. Lewy już osiągnął z reprezentacją ćwierćfinał EURO i, jakby ktokolwiek nie zaklinał rzeczywistości o tym naszym „super pokoleniu”, był to moim zdaniem świetny wynik. Tym bardziej, że przed nami odpadały drużyny o większym potencjale – Hiszpania, Anglia, czy Chorwacja.

Kikk
Kikk
2 miesięcy temu
Reply to  KanielOutis

Ósemka w Europie to świetny wynik, aha. Jakiś czas temu jak Boniek kopał piłkę, to trzeba było być w 8, żeby na jakiekolwiek mistrzostwa jechać.

KanielOutis
KanielOutis
2 miesięcy temu
Reply to  Kikk

Przy naszym potencjale? Tak, świetny wynik. Mogło być lepiej, ale co nie udało się nam, to udało się Walii. Półfinał EURO był blisko, ale nie zważając na okoliczności, to byłaby sensacja. Sensacją nie są półfinały Niemiec, Francji, Hiszpanii, Włoch, Holandii, Anglii, Portugalii, Belgii. W przypadku Polski, jakbyśmy się nie napinali („o kurwa, ten czy ów marnuje galaktyczne pokolenie!”), to jest sensacja. Bo tamci mają ogólnie lepszych piłkarzy. I żeby nie było, że się godzę z takim stanem rzeczy – nie znaczy to, że mamy się przed nimi kłaść. Na EURO mamy jechać po jak najlepszy wynik, ale nie jesteśmy kandydatem do medalu, co nie znaczy, że nie możemy go zdobyć.

Kikk
Kikk
2 miesięcy temu

Boniek wiele sądził, niewiele z tego się sprawdziło.

Weszło
26.02.2021

Inauguracja wiosny w Łodzi, derby w Poznaniu

Start wiosny w pierwszej lidze i derby Poznania w Ekstraklasie? Przecież to plan na idealną randkę. Pierwsze danie i deser z bitą śmietaną i wisienką. Przed nami konkretny piątek dla fanów polskiej piłki, więc warto rzucić okiem na kilka typów, które serwujemy wam na dziś. Można zarobić, można się dobrze bawić, więc najlepiej połączyć obydwie […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

PowerPlay. Jóźwiak nad kreską i pierwszoligowe boje!

33% skuteczności, ale za to po dość wysokich, przekraczających 2,20 kursach. Taki dorobek nas jednak nie zadowala, więc tym chętniej ruszamy z kolejnym odcinkiem naszego PowerPlaya. Dzisiaj zaglądamy m.in. do Kamila Jóźwiaka, który razem ze swoim Derby już na dobre wymiksował się z walki w strefie spadkowej i do Łodzi, gdzie ŁKS po kapitalnej serii […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Łukasz Sierpinia – największy przegrany metamorfozy Podbeskidzia

Podbeskidzie Bielsko-Biała w czterech wiosennych meczach zdobyło osiem punktów, czyli raptem o jeden mniej niż przez całą jesień. To chyba największa metamorfoza ostatnich tygodni w Ekstraklasie, a skoro tak, siłą rzeczy są też jej ofiary. Tydzień temu pisaliśmy, że nowi zawodnicy już sporo dają „Góralom”, teraz warto wspomnieć o tym, który przy obecnym układzie traci […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Hoffenheim i Bayer kontynuują passę niemieckich sukcesów w Lidze Europy

Największy przegryw tego sezonu w Lidze Europy? Niekoniecznie Leicester City, który dostał w trąbę od Czechów. Nawet nie PSV Eindhoven, które przegrało awans na dwie minuty przed końcowym gwizdkiem. Otóż najbardziej ciała dało Hoffenheim. Historia tego, w jaki sposób niemiecka drużyna pożegnała się z rozgrywkami to materiał na sequel przygód Adasia Miauczyńskiego. Naprawdę, rzadko zdarza […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

PRASA. Tworek: Zwracam uwagę na to, by zespół był jedną rodziną

– Na tym polega piękno sportu, że nie faworyci, kluby z wysokim budżetem, nie te, które mają gwiazdy, ale zespół, który jest kolektywem i ma ducha walki, odnosi zwycięstwa. Ogromną uwagę zwracam na team spirit, żeby być jedną rodziną. To daje nam dodatkowe procenty szans. Kiedyś Dania z biletem od losu wygrała Euro – mówi […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Jaki będzie dzisiaj Poznań? Zielony, niebieski, a może czerwony?

Zdążyliśmy się już przyzwyczaić, że różne grupy kibicowskie w Polsce lubią dowalić do pieca. Zrobić jakąś głupotę, przekroczyć granicę dobrego smaku. Rozumiemy, że małe wojenki są dla fanów po dwóch stronach barykady chlebem powszednim, ale kilku chłopa w Poznaniu trochę się zagalopowało. Derby derbami, będzie ciekawie, bo obie ekipy żyją w tabeli niemal po sąsiedzku. […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Bruk-Bet pewniakiem, Rygaard hitem transferowym. Ankieta trenerów przed wiosną w 1. lidze

Kto lepiej zna realia zaplecza Ekstraklasy niż trenerzy, którzy jeszcze przed chwilą na tym poziomie pracowali? Chyba nikt, więc to do nich zwróciliśmy się z kilkoma pytaniami przed startem ligowej wiosny. Krzysztof Dębek, Szymon Grabowski, Tomasz Kafarski, Ireneusz Mamrot oraz Dominik Nowak typują dla nas potencjalnych wygranych drugiej rundy rozgrywek. Kto jest pewniakiem do awansu, […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Dwaj zgryźliwi tetrycy. Dlaczego Warta nie nadaje się na film, a Hyballa dąży do perfekcji

Dwaj zgryźliwi tetrycy, czyli Leszek Milewski i Jakub Olkiewicz, witają wiosnę uśmiechem, więc zamiast tradycyjnego narzekania – tym razem chwalą. W ich objęcia wpadli między innymi przesympatyczni zawodnicy Warty Poznań wraz z równie sympatycznym trenerem Tworkiem, ale dość dużo ciepłych słów padło również pod adresem trenera Hyballi. Jeśli jesteście ciekawi, jakie warzywa sortował w Anglii […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

„W Warcie nie ma liderów. Każdy buduje naszą swojską bandę”

– Na pewno teraz mam spokojniejszą głowę. Mogłem bronić bardzo dobrze i tylko dlatego, że nasz nominalny młodzieżowiec Aleks Ławniczak złapał uraz, to musiałem usiąść na ławce, bo Daniel Bielica – bramkarz – był drugim młodzieżowcem do gry. Nie chciałem robić zgrzytów w szatni, nie chciałem chodzić i marudzić. Więc zacisnąłem zęby i co mi […]
26.02.2021
Weszło
25.02.2021

Ogromne męki Milanu, Slavia wykopała Leicester, fart Olympiakosu

Kiedy wicelider Serie A do awansu w dwumeczu z Crveną Zvezdą Belgrad potrzebował rzutu karnego i fury szczęścia, to mamy prawo mówić o kompromitacji. Co więcej, Rossoneri w obydwu spotkaniach przez długi czas grali w przewadze jednego zawodnika. I co? I mimo to nie potrafili Serbom zagrozić. W rewanżu na San Siro o wynik drżeli dosłownie […]
25.02.2021
Weszło
25.02.2021

Sousa ma kolejny problem. Grosicki już na pewno nigdzie się nie ruszy

– Za mną jedna z najważniejszych decyzji w karierze. Zostaję w WBA i walczę o pierwszy skład oraz grę w Premier League i grę w reprezentacji Polski. Sytuacja nie jest łatwa, ale ja nigdy nie pękam i nigdy się nie poddaje – napisał dziś Kamil Grosicki na Twitterze. Wszystkie furtki są zamknięte. Czy pomocnikowi przejdzie […]
25.02.2021
Weszło
25.02.2021

Zieliński kręci sezon życia, grad bramek w Anglii i Szkocji, norweska niespodzianka

Który to już raz w tym sezonie mówimy, że Piotr Zieliński staje na wysokości zadania? No, przynajmniej kilka razy w ostatnich miesiącach tak się zdarzyło. Jasne, dla samego Napoli ten wieczór nie był zbyt szczęśliwy, ale polski pomocnik może być ze swojej postawy zadowolony. To samo może czuć kilka ekip, które zdobyły już awans do […]
25.02.2021
Weszło FM
25.02.2021

Piątek w Weszło.FM! Co na naszej antenie?

Piątek rozpoczniemy od „Dwójki bez sternika”, a skończymy „Hyde Parkiem”. W ciągu dnia dużo piłki, żużla i innych sportów! Szczegóły poniżej. 7-10: „Dwójka bez sternika” O poranku przywitają was Adam Kotleszka i Michał Łopaciński. Nie zabraknie humoru, horoskopów i zapowiedzi meczów Ekstraklasy. 10-11:30: „Dwóch Zgryźliwych Tetryków” Leszek Milewski i Jakub Olkiewicz jak co tydzień w […]
25.02.2021
Weszło
25.02.2021

QUIZ: 3 NA 1! CZY ROKI OGOLI KOWALA, OLKIEGO I BIAŁKA, KTÓRZY ZAGRAJĄ W JEDNEJ DRUŻYNIE?

Dzisiaj wyjątkowy Quiz. Quiz, którego nie powinien wygrać Roki, bo będzie się mierzył z trzema przeciwnikami: Kowalem, Olkim i Białkiem. Ale czy nie wygra? To już naprawdę trudno przewidzieć. A może łatwo… Zapraszamy od 19:30! 
25.02.2021
Weszło
25.02.2021

Odpalamy szklaną kulę. Wróżby przed powrotem pierwszej ligi

Pierwsza liga wróciła zaległymi meczami w ostatni weekend, choć jeszcze nie wszystko zostało nadrobione. Niektórzy z pierwszoligowców już ponad dwa tygodnie temu mieli okazję, by zaprezentować się w Pucharze Polski. Inaugurujący rozgrywki mecz miał zostać rozegrany z Niepołomicach, choć jego gospodarzem jest Resovia, a ostatecznie piłkarze zagrają w Rzeszowie na sztucznej murawie. Czy wszyscy nadążają? […]
25.02.2021
Weszło
25.02.2021

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Pozwólcie, że wrócę do historii. Bo co to by był za cykl felietonów coczwartkowych, gdybym nie rzucił wam czasem w twarz jakimiś zakurzonymi archiwaliami. W czasach, gdy piłka nożna to był jeden mecz Ligi Mistrzów na czternastocalowym Sanyo, strona 201 w Telegazecie i, jak się udało wyżebrać u rodziców, jakaś „Piłka Nożna”, istniał piłkarz imieniem […]
25.02.2021
Anglia
25.02.2021

Poznajcie Brentford. Ekipę, która w końcu jest gotowa na Premier League

Na dobrą sprawę poważnie spróbowali dwa razy. Rok temu, gdy zajęli miejsce numer trzy i w sezonie 2014/15, gdy udało się finiszować na pozycji piątej. Poza tym średnio – a to byli jedenaści, a to dziewiąci. A jednak przez cały ten czas, który minął od awansu Brentford do Championship, kiełkuje myśl, że to projekt obliczony […]
25.02.2021
Weszło
25.02.2021

Zoran Arsenić w Rakowie – ruch mało szałowy, ale zrozumiały

Zoran Arsenić w Rakowie Częstochowa to jeden z ciekawszych ruchów kadrowych klubów Ekstraklasy w ostatnim dniu zimowego okienka. Czy to w takim razie pokazuje, jak nudny był na naszym podwórku finisz transferowy? Trochę tak. I choć powrót Arsenicia do polskiej ligi nawet minimalnie nie zwiększył u nas poziomu ekscytacji, to z perspektywy drużyny Marka Papszuna […]
25.02.2021