post Avatar

Opublikowane 08.11.2020 09:21 przez

Szymon Janczyk

Szczęście w futbolu? Kluczowa sprawa. Wszyscy, którzy myślą, że można się bez niego obejść, powinni spojrzeć na historię ostatniego transferu Alvaro Moraty. W Madrycie każdy szukał dla niego zastępstwa, kogoś lepszego. On nieoczekiwanie przeniósł się do mocniejszej drużyny. Nieoczekiwanie, bo był opcją numer cztery na liście życzeń. Ostatnią deską ratunku. Logika kazała myśleć, że to nie ma prawa wypalić. I co? I dziś Hiszpan jest uznawany za odkrycie początku sezonu. Zupełnie zasłużenie. 

Sześć bramek – w tym dwa dublety w Lidze Mistrzów – i dwie asysty w siedmiu meczach. To nie jest leszcz, Stefan. To zbawienie Andrei Pirlo, który ma ciężki początek sezonu. W zasadzie nie tyle ciężki, co najgorszy spośród trenerów Juventusu z ostatnich lat. Morata ratuje sytuację, co jest o tyle istotne, że nie za bardzo kto miałby to zrobić za niego. Cristiano Ronaldo owszem, błysnął, jednak przegapił kilka spotkań przez koronawirusa. W tym czasie ktoś musiał przejąć pałeczkę, a wiadomo, że nie mógł tego zrobić Paulo Dybala, który zgubił formę. Nie wiemy, czy Pirlo zacytował Hiszpanowi księżniczkę Leię: you are my only hope.

Ważne, że zadziałało.

JUVENTUS WYGRA Z LAZIO – KURS 1.95 W TOTALBET!

Oczywiście nie musimy dodawać, że transferowi Moraty towarzyszyły ogromne wątpliwości. Rekord życiowy tego gościa to 15 bramek w sezonie, a miał zostać pomocnikiem CR7. Był opcją rezerwową opcji rezerwowej na wypadek, gdyby opcja rezerwowa nie wypaliła. Nic nie pokręciliśmy. Przecież nie byłoby Alvaro w Turynie gdyby:

  • Milik lepiej załatwił sprawę swojego odejścia z Napoli
  • Luis Suarez nie wpadł na ściąganiu na egzaminie z języka włoskiego
  • Milik nie zablokował odejścia Edina Dżeko z Romy

Nikt nie byłby w stanie wymyślić takiej historii, której zakończenie byłoby takie, jakie dziś oglądamy. Zresztą, Włosi także się tego nie spodziewali. – Ręka do góry, kto pomyślał, że jego przyjście oznacza takie mecze, jak ten, który zagrał w Kijowie – pytała „Gazzetta” i lasu rąk wśród jej czytelników nie było.

Najlepsza wersja Moraty

Wszyscy zwracają uwagę na to, że Alvaro Morata wrócił do Turynu jako napastnik pełnokrwisty. Właśnie, wrócił, bo Hiszpan zdążył już zwiedzić Piemont kilka lat temu. Czy zachwycił? Nie bardzo, był solidnym, ale jednak tylko uzupełnieniem. Co prawda myślano o tym, żeby go zatrzymać, ale powiedzmy sobie szczerze – nikt nie biadolił zbyt długo, że to się nie udało. A tu proszę, inny człowiek. – Odchodził jako chłopiec, wrócił jako mężczyzna – pisał o nim Romeo Agresti, dziennikarz włoskiego „Goal”. – W wieku 27 lat piłkarze zwykle osiągają szczyt swoich możliwości. W Crotone Morata dał popis indywidualnych umiejętności, nie zawiódł, jako jeden z nielicznych.

Przemiana napastnika nie jest tezą naciąganą. „La Gazzetta dello Sport” przywołuje scenki z czasów, gdy Morata pracował z Massimiliano Allegrim. – Kiedy trafił do drużyny, w dziewięciu na dziesięć przypadków zabierał się z piłką i strzelał, ignorując kolegów z drużyny. Allegri powiedział mu, że nie zawsze musi kończyć akcję strzałem. Co robił Morata? Podawał. Tak często, że robił to nawet wtedy, kiedy nie powinien. Allegri musiał mu wytłumaczyć, że głowa jest najważniejsza. Sam musi znaleźć właściwie, dobierać strategie zależnie od okoliczności. Dziś wybory Moraty są zdecydowanie lepsze.

Historia niby banalna, dość niespodziewana, bo przecież piłkarz na tym poziomie nie powinien mieć nawet problemów z tym, co ma zrobić na boisku. A jednak. To pokazuje tylko, jak nieoszlifowanym diamentem był Morata, który po transferze przyznał, że w Turynie zawsze czuł się jak w domu. Tak, złośliwi wypomną mu, że przecież po każdej przeprowadzce mówił o spełnianiu marzeń i powtarzał wyuczone formułki. Natomiast w tej jest z pewnością ziarno prawdy. To nie przypadek, że Alvaro wystrzelił w ten sposób. Takie starty sezonu nie zdarzały mu się nawet w trzeciej lidze, w rezerwach Realu Madryt. W zasadzie równie skuteczny był tylko raz.

Dlatego można uwierzyć, że słowa o rodzinie nie są tu jedynie PR-owym picem. A przecież ten start mógł być jeszcze lepszy niż w Londynie. Wystarczyłoby, że VAR byłby dla niego nieco bardziej litościwy.

Urodzony na spalonym

Alvaro Morata? Chyba alVARo Morata, bo VAR co chwilę zabiera mu bramki. Przydomek „urodzony na spalonym” przylgnął do Filippo Inzaghiego, jednak Hiszpan śmiało mógłby go odbić. W tym sezonie oczywiście idzie na rekord – pięć anulowanych przez wideoweryfikację bramek robi wrażenie, zwłaszcza że trzy z nich padły w jednym meczu. Media zaczęły nawet analizować, co robił źle, że za każdym razem po wpisaniu się na listę strzelców, musiał nerwowo zerkać na sędziego. Natomiast dla Moraty to nic nowego. Był to już drugi „hattrick” w karierze, który został anulowany przez VAR. Wcześniej dokonał tej sztuki w meczu z Las Palmas. To nie dziwi, bo Morata w ostatnich latach dał się poznać jako gość balansujący na krawędzi.

  • 2019/2020 – drugi najczęściej łapany na spalonym piłkarz w La Liga
  • 2017/2018 – 5. miejsce pod względem ofsajdów w Premier League

To o tyle ciekawe, że spalone w wykonaniu Moraty zdarzały się tak często, że jesienią 2018 roku angielskie media śmiały się z tego, że Hiszpan miał na koncie więcej ofsajdów (18) niż cały zespół Bournemouth (16). Co więcej – w 2020 roku VAR anulował już 10 bramek wychowanka Realu Madryt. Wiecie, ile goli strzelił Morata? 12. Ledwie przebił ten wynik, dosłownie rzutem na taśmę, bo w ostatnim meczu z Ferencvarosem. Czasami zabranie bramki wychowankowi Realu było bezlitosne. Tak jak w Lidze Mistrzów, gdy Morata przelobował Neuera – duża sztuka – a gol został niesłusznie nieuznany.

Albo we wspomnianym starciu z Las Palmas, gdy trafił do siatki już po kilkudziesięciu sekundach. W Anglii zastopowano jego radość dwukrotnie – w meczu z West Hamem. Zresztą w Londynie koledzy czasami mieli go dość. Tak jak w spotkaniu z Burnley, gdy zniweczył trudy zespołu w trakcie pogoni za wynikiem i będąc na spalonym anulował… gola kumpla z zespołu. Sztuka. – Raz jest tak, że jego bramka zostałaby anulowana nawet bez VAR-u, bo spalony był zauważalny. Czasami bez wsparcia technologii nikt by tego nie wychwycił. Skąd skłonność do takich sytuacji? To normalne, Morata to napastnik grający głęboko, który uwielbia biegać między obrońcami, czekając na właściwy moment – wyjaśnia analityczny portal „L’Ultimo Uomo”.

Normalne? Zależy dla kogo. Pippo Inzaghi na pewno byłby dumny z takiego padawana.

W Juventusie nikt nie był tak skuteczny

Z drugiej strony Andrea Pirlo nie wybrał go dlatego, że lubi podbijać sobie liczbę spalonych w statystykach meczu. Wiadomo – był to ruch na ostatnią chwilę, jednak dobrze przemyślany. Pirlo znał Moratę z czasów gry z nim w jednym zespole. Wiedział, na co go stać i widział, jak wykrzesać z Hiszpana pełnię potencjału. Tę, której nie udało się uwolnić w Atletico, co sprawiło, że Morata był traktowany jako ciekawostka i zbędny balast. – Przy stylu Atletico nie miał większych szans, żeby pokazać co potrafi. Miał zaledwie 5.43 kontakty z piłką w polu karnym na 90 minut. To nie jest liczba, która pomaga graczowi o kruchej psychice, który spala się z powodu niewykorzystanych okazji, złapać pewność siebie – tłumaczy „L’Ultimo Uomo”.

GOL ALVARO MORATY Z LAZIO – KURS 2.55 W TOTALBET!

Z drugiej strony – nie ma co Moraty przesadnie bronić. Zadaniem napastnika jest strzelanie bramek, jeśli tego nie robi, to nic dziwnego, że traci zaufanie wszystkich dookoła. A według statystyk Hiszpan powinien spisywać się lepiej. Za Understat:

  • 19/20 – średnio 2.93 strzałów na mecz, xG 14.98, bramki – 12
  • 18/19 (Atletico) – średnio 2.47 strzałów na mecz, xG 7.42, bramki – 6
  • 18/19 (Chelsea) – średnio 3.31 strzałów na mecz, xG 6.41, bramki – 5
  • 17/18 – średnio 3.44 strzałów na mecz, xG 13.90, bramki – 11

Tylko w dwóch sezonach – w Juventusie i Realu – xGoals pokazywało, że Morata strzela ponad stan. Zwykle czegoś mu brakowało i chociaż można powiedzieć, że brakowało mu także minut, to przecież bez powodu na ławce nie siedział. – Widać wyraźnie, że Morata nie jest pewnym snajperem. Teoretycznie powinien mieć wszystko: strzeli obiema nogami, kopie precyzyjnie i mocno. Jest prawdopodobnie najlepiej grającym głową piłkarzem na świecie – wygrywa ponad 50% pojedynków w powietrzu poza polem karnym. Kiedy jednak przechodzi do finalizacji, wybiera źle. Jego występy pozbawione są czasami logiki: potrafi strzelać niezapomniane gole, a chwilę później pozostawąć zupełnie niezauważonym – „L’Ultimo Uomo”.

Włoskie media wskazują, że dobrze rozumie się zarówno z Paulo Dybalą, jak i Cristiano Ronaldo. Włosi wręcz domagają się, żeby był to startowy tercet Juventusu w ofensywie. – Jestem wielkim fanem pomysłu, żeby wystawić ich razem – mówił Franco Causio na łamach „Gazzetty”. – To kryminał, żeby trzymać któregoś z nich na ławce – wtórował mu Alessio Taccinardi w „Tuttosport”. A jak zapatruje się na to Andrea Pirlo? Przede wszystkim wyjaśnia, skąd wziął się udany początek Hiszpana. – W przeszłości więcej udzielał się w defensywie. My staramy się, żeby był zawsze gotowy na otrzymanie piłki i wykorzystanie atutów swoich możliwości fizycznych. Żeby czekał na możliwość szybkiego przejścia do przodu. Resztę załatwi sam.

ALVARO MORATA KRÓLEM STRZELCÓW LIGI MISTRZÓW? KURS 19.00 W TOTALBET!

Morata dostał zaufanie i odwdzięcza się za nie w najlepszy możliwy sposób. Podczas pierwszego pobytu w Juventusie, szukano kogoś, kto będzie lepiej pasował do roli. Na początku sezonu 20/21 okazuje się, że tym kimś jest… nowy Morata. W Turynie – od kiedy odszedł – nie było lepszego napastnika. Przynajmniej na starcie rozgrywek.

Mister Champions League?

Oczywiście wszystko ma pewien podtekst. Juventus od lat szukał kogoś, kto pozwoli im na skok na Ligę Mistrzów. Nie chodzi oczywiście o Cristiano Ronaldo, a o kogoś, kto mu w tym pomoże. Bo CR7, który hurtowo strzelał bramki w fazie pucharowej dwóch poprzednich edycji, nie wystarczył. Wcześniej spalił się pomysł z Gonzalo Higuainem, który we Włoszech ładował gola za golem, a na Starym Kontynencie znikał. Z Moratą natomiast w Piemoncie mają kapitalne wspomnienia. W sezonie 2014/2015 to on był kluczową postacią w drodze „Starej Damy” do finału rozgrywek.

  • Gol i asysta z BVB w pierwszym meczu 1/8 finału – wygrana 2:1
  • Bramka w rewanżu – wygrana 3:0
  • Asysta na wagę awansu z Monaco – wygrana 1:0 w dwumeczu
  • Gol na 1:0 z Realem – wygrana 2:1
  • Asysta na wagę awansu do finału – 1:1 z Realem
  • Bramka na 1:1 w finale z Barceloną

To wszystko w fazie pucharowej rozgrywek. Rok później? Wspomniany wcześniej nieuznany gol z Bayernem, ale też dwie asysty w meczach z Bawarczykami. Słowem – wiosną w Lidze Mistrzów Morata nie zawodził. A przecież i rok temu, gdy był tylko kołem zapasowym Atletico, to on odpalił z rozgrywek Liverpool. 17 minut w dogrywce wystarczyło, żeby asystą i bramką zadecydować o awansie ekipy Diego Simeone.

W tym sezonie Alvaro Morata rozpoczął strzelanie jeszcze wcześniej. Dwa dublety w grupie, niemal najwyższe noty w każdym z trzech meczów. „Goal” wystawiał mu: 7,5, 6,5 oraz 8. Romeo Agresti nie miał wątpliwości: – Nic do dodania, Europa to jego dom.

***

Czy hiszpański napastnik zdoła utrzymać formę do końca rozgrywek? To dobre pytanie, jednak na dziś nie mamy podstaw ku temu, by mysleć, że nie zdoła tego zrobić. Oczywiście wypada trochę tonować nastroje, bo lubiący skrajności Włosi piszą już, że Morata to nadzieja dla napastników z jego pokolenia. Pokolenia, które poza Lukaku i Kanem nie ma się kim pochwalić i ewidentnie przegrywa w walce zarówno z weteranami, jak i młodzieżą. Zapewne Morata nie będzie na tyle skuteczny, żeby włączyć się do walki o Złotego Buta, czy chociaż koronę Cappocannoniere. Nie z CR7 u boku, nie z kapitalnym Zlatanem Ibrahimoviciem w Milanie. Natomiast być może w końcu zerwie z łatką gościa, który może być co najwyżej wartościowym uzupełnieniem, a nie pierwszoplanową postacią.

I tu akurat odwołamy się do jego wieku, bo faktycznie 28 lat na karku to ostatni dzwonek, żeby uratować karierę na topie.

SZYMON JANCZYK

Fot. Newspix

Opublikowane 08.11.2020 09:21 przez

Szymon Janczyk

Liczba komentarzy: 5
Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Sharpshadeofmist
Sharpshadeofmist
3 miesięcy temu

Nigdy się nie nauczycie prawda? Znowu artykuł o serie a z błędem na samym początku. O tyle dziwne, że związany z Milikiem, bo Arkadiuszo nigdy w Torino nie grał.E,,

Sharpshadeofmist
Sharpshadeofmist
3 miesięcy temu

W Torino, nie grał w Torino.

dex_pl
dex_pl (@dex_pl)
3 miesięcy temu

„Milik lepiej załatwił sprawę swojego odejścia z Torino”

Acha, Torino. Kurcze, saga z Milikiem kręci się za szybko dla mnie, przegapiłem jego grę w Torino. 😉

jahve
jahve
3 miesięcy temu

Szymon masa błędów, chyba na zasadzie, żeby się „lepiej” czytał, a lepiej się nie czytało. Pomijając pieprzenie o Miliku, to rozsierdziło mnie zdanie: „Luis Suarez nie wpadł na ściąganiu na egzaminie z języka włoskiego”. Przecież Suarez nie mógł przyjść z powodów biurokratycznych, a nie przez ściąganie.

Bart
Bart
3 miesięcy temu

Rekord życiowy Moraty to 15 goli w sezonie, ale w samej lidze. Zestawianie tego z 6 golami strzelonymi we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie to manipulacja pod tezę przyjętą w artykule. Nie wprowadzajcie ludzi w błąd…

Weszło
02.03.2021

ROKI WYJAŚNIA: Pompowanie Rakowa Częstochowa

„No i gdzie jest ten wasz wielki Raków, który tak pompowaliście?”. Na początku rundy wiosennej pytanie to pada tak często i z tak wielu stron, że Mateusz Rokuszewski postanowił sprawdzić, czy Raków Częstochowa to rzeczywiście pieszczoch mediów. A jeśli tak, to odpowiedzieć też na pytanie, z czego te chody u dziennikarzy wynikają. To pierwszy odcinek […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

PRASA. Setna rocznica urodzin Kazimierza Górskiego. „Tata żył rytmem rozkładu PKP”

We wtorkowej prasie wiele tekstów z okazji setnej rocznicy urodzin Kazimierza Górskiego. Jest też kilka rzeczy poligowych i recenzja książki o Diego Maradonie, która zdecydowanie nie jest cukierkowa.  PRZEGLĄD SPORTOWY Kamil Kosowski uważa, że Cracovia potrzebuje nowego impulsu. Na boisku Cracovia wygląda jak zespół w rozsypce. Aż się prosi, by osoba z zewnątrz weszła do […]
02.03.2021
Kanał Sportowy
02.03.2021

Jakub Kuzdra: – Jako drużyna mamy największe serce w Ekstraklasie

Jakub Kuzdra był gościem najnowszego odcinka programu „Weszłopolscy” w Kanale Sportowym. – Rozmawiamy z przeciwnikami po meczach i przyznają, że mega ciężko się z nami gra. Na papierze pewnie mamy jedną ze słabszych kadr w lidze, ale serce jako drużyna mamy, myślę, największe w Ekstraklasie – powiedział piłkarz Warty Poznań. Zapraszamy do lektury zapisu wywiadu […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

„Ulubiona mapa w CS-ie? Mapa Polski!”

Dlaczego na treningach piłkarze Stali Mielec nie muszą uciekać z muru, kiedy do rzutu wolnego podchodzi Petteri Forsell? Gdzie zabrać dziewczynę na randkę w Mielcu i dlaczego do Rzeszowa? Co czyni wyjątkowym Korteza? Dlaczego najlepszą mapą w CS-ie jest mapa Polski? Czy warto sypać ziarna gołębiom? Dlaczego trudno odpowiedzieć na pytanie, czy wolna niedziela handlowa […]
02.03.2021
Hiszpania
01.03.2021

Realowi Madryt potrzeba było stu okazji, Real Sociedad wykorzystał pół

Mógł Real Madryt spokojnie wygrać to spotkanie i przed derbami Madrytu zbliżyć się do Atletico na wyciągnięcie ręki. Królewscy postanowili jednak na własne życzenie skomplikować sobie życie w starciu z Realem Sociedad. Zanim bowiem nadeszły właściwe derby, podopieczni Zidane’a stracili punkty w realowym starciu.  Nie ulega wątpliwości, że byli dzisiaj drużyną lepszą. Stworzyli sobie więcej […]
01.03.2021
Weszło FM
01.03.2021

Wtorek w Weszło FM: Grzegorz Lato wspomni Kazimierza Górskiego, dużo magazynów i PP

Wtorek w radiu Weszło FM jak zawsze zapowiada się niezwykle ciekawie, a przede wszystkim różnorodnie. Najwięcej będzie o futbolu, ale nie tylko. Oto szczegóły ramówki: 7:00 – 10:00 – Dwójka bez sternika – Wojciech Piela i Adam Kotleszka wprowadzą Was w dobry nastrój od samego rana. Gośćmi będą Grzegorz Lato z okazji 100. rocznicy urodzin […]
01.03.2021
Inne sporty
01.03.2021

Uwaga, mamy talenty. Polacy poradzili sobie na MŚJ w biathlonie

Polskie sporty zimowe przeżywają ostatnio piękne chwile. Nasi skoczkowie od dawna wiodą prym na każdych mistrzowskich zawodach, czego najnowszym dowodem jest Piotr Żyła, który w sobotę został najstarszym mistrzem świata w historii tej dyscypliny. Ale okazuje się, że Polska w zimie nie tylko skokami stoi. Niecałe dwa tygodnie temu w slalomie gigancie świetne wyniki osiągnęły […]
01.03.2021
Kanał Sportowy
01.03.2021

WESZŁOPOLSCY LIVE – Szysz, Kuzdra, Flis, Djurdjević


01.03.2021
Weszło
01.03.2021

Panie Frankowski, to był cyrk

Pochwaliliśmy sędziów za to, że w dwóch z czterech ostatnich kolejek nie popełnili rażących błędów. No i się zemściło. Sędzia Frankowski w Zabrzu urządził kabaret i pozwolił zawodnikom Górnika na skopanie Luquinhasa. Z kolei sędzia Stefański w Białymstoku dopatrzył się zagrania ręką Augustyna, wyrzucił go z boiska i pomógł Piastowi w wygraniu tego spotkania.  Zaczniemy […]
01.03.2021
Hiszpania
01.03.2021

Bartomeu zatrzymany, policja w biurach. Dzieje się w Barcelonie

Być może żaden gol zdobyty przez piłkarzy Barcelony w tym sezonie nie ucieszył kibiców Dumy Katalonii tak bardzo, jak dzisiejsze wiadomości o zatrzymaniu Josepa Marii Bartomeu. Były prezydent klubu stał się w pewnym momencie w Katalonii wrogiem publicznym numer jeden, doprowadzając Barcę do wizerunkowego i finansowego kryzysu. Dziś służby weszły do biur Barcelony i zajęły […]
01.03.2021
Niemcy
01.03.2021

Wielkie czystki w Schalke. Poleciały głowy całego pionu sportowego

Schalke Gelsenkirchen to jedna wielka stajnia Augiasza. Piłkarze tworzą sobie przed meczem komitet delegacyjny, który ma wymusić zwolnienie kolejnego już trenera. W ich mniemaniu nie ma odpowiednich kompetencji. W sobotę zaś oni wykazali się „profesjonalną” postawą i zebrali oklep 1:5 od VFB Stuttgart. Reakcja klubu? Już w niedzielę pożegnał się z trenerem Christianem Grossem. Podziękowano […]
01.03.2021
Weszło
01.03.2021

Dlaczego Cracovia może spaść z ligi?

Tak, Cracovia może spaść z ligi. Tabela nie kłamie. Jesienią wydawałoby się to totalnie absurdalne. Zimą tak samo. Ba, jeszcze na starcie ligowej wiosny potraktowalibyśmy to jako czystą fantastykę. Ale teraz, widząc obraz nędzy i rozpaczy ekipy Michała Probierza, odnosimy wrażenie, że Cracovia autentycznie może zlecieć z Ekstraklasy i to z niemałym hukiem. Jasne, że […]
01.03.2021
Weszło
01.03.2021

Dzwońcie do Rivaldo i Zahovicia. Niech naprostują synków jak po wywiadówce

W linii ataku jedenastki badziewiaków syn Rivaldo i syn Zlatko Zahovicia. Trzecim do grania w tej szalonej formacji Żan Medved, któremu brakuje tylko, żeby nazywał się Nedved i był synem legendy Juventusu. Tak czy siak, zestawienia najgorszych piłkarzy kolejki warto wysłać do dwóch dawnych legend piłki, a ci powinni przyjechać w reakcji do Polski jak […]
01.03.2021
Weszło
01.03.2021

Nie taki poniedziałek nudny, jak go malują. Typy na mecze w Premier League i LaLiga

Niby w czołowych ligach tylko dwa mecze. Niby nie są szczególnie ciekawe, bo żadne z nich nie rozegra się bezpośrednio na szczycie Premier League ani LaLiga. Niemniej, mogą to być starcia, które okażą się wiążące dla ostatecznego układu tabeli, a także dla losów szkoleniowców tych drużyn.  Tak czy owak, postanowiliśmy przejrzeć, co w swojej ofercie […]
01.03.2021
Weszło
01.03.2021

Jaja ze stali Dusana Tadicia. Jak rozpoznać kozaka?

Trudno o bardziej satysfakcjonującą rzecz w futbolu niż gol w doliczonym czasie gry na wagę punktów. No chyba, że strzelasz tego gola w meczu lidera z wiceliderem. Po rzucie karnym. I po tym, jak rywal cisnął ci przed wykonaniem tego karnego od „pizd”. Dusan Tadić pokazał, że ma jaja ze stali. Wiadomo – bez kibiców […]
01.03.2021
Weszło
01.03.2021

Ligowy peleton. Będzie szarpanina o czwarte miejsce?

Nie chcemy powiedzieć, że już nikt poza Legią, Pogonią i Rakowem nie włączy się do gry o medale, bo to jest Ekstraklasa. Widzimy załamanie formy Pogoni, pamiętamy, że Raków wciąż ma swoje kłopoty. Analogicznie nie chcemy powiedzieć, że do gry o spadek nie włączy się już nikt poza Podbeskidziem, Cracovią i Stalą. Natomiast gdy patrzymy […]
01.03.2021
Blogi i felietony
01.03.2021

Erik Cikos: Wisłę Kraków mam w sercu do dziś. Z Hyballą mogą wrócić na szczyt

Erik Cikos dekadę temu został mistrzem Polski z Wisłą Kraków a teraz może… zdobyć Puchar Polski. Z Puszczą Niepołomice. Czy w Małopolsce naprawdę wierzą, że pierwszoligowe „Żubry” mogą sięgnąć po trofeum? W wywiadzie z nami obrońca opowiada nie tylko o pucharowej przygodzie, ale także o tym, jak świętowali tytuł w Krakowie, kto był liderem w […]
01.03.2021
Weszło Extra
01.03.2021

Grzesik: Pracowałem na zmywaku, żeby nie pożyczać od rodziny

Jan Grzesik w wywiadzie z nami mówi zarówno o pozytywnych momentach swojej kariery, jak i tych gorszych chwilach. Np. o grze w Nadwiślanie Góra, gdy łączył piłkę z pracą na zmywaku. – Pierwsza wypłata wyszła na czas, ale później zaczęły się kłopoty. A człowiek musi z czegoś żyć. Żona zapracowywała się – tak trzeba to […]
01.03.2021