post Damian Smyk

Opublikowane 07.08.2020 08:35 przez

Damian Smyk

Richard poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu w portugalskiej Tondeli. Zagrał bardzo dobrze, był pozytywną niespodzianką, bo wcześniej w Portugalii nikt o nim nie słyszał. Pomógł drużynie utrzymać się w lidze i wrócił do Internacionalu Porto Alegre, brazylijskiego klubu, z którym ma kontrakt do grudnia 2021 r. Internacional nie wiąże z nim przyszłości i stąd właśnie zainteresowanie Legii, której portugalski skaut wcześniej wypatrzył Luquinhasa, a teraz polecił swoim szefom z Ł3 właśnie Richarda – czytamy w „Super Expressie”. Co poza tym dziś w prasie?

„PRZEGLĄD SPORTOWY”

Historyjka o tym, jak Marcos Alverez trafił do Cracovii. Czyli kolacja, która przekonała zawodnika, od którego dużo będzie się wymagać.

W Krakowie na Alvareza czekali najważniejsi ludzie Cracovii poza Januszem Filipiakiem. Był Probierz oraz zaufani profesora: Jakub Tabisz i Tomasz Bałdys. Spotkali się na Rynku. Niedaleko jest Wawel, siedziba polskich królów. Alvareza w restauracji „Wierzynek” też podjęto jak króla. – Podano… dymiący tatar. Nigdy czegoś takiego nie widziałem, Marcos również. Nawet takie drobnostki jak dobra kolacja, pomagają w przekonywaniu. Myślę, że nie spodziewał się, jak wygląda Kraków – wspomina Probierz. Rzeczywiście, Alvarez zachwycił się Rynkiem. Gdy spojrzał na Wieżę Mariacką, rzucił żartobliwie, że chciałby tam zamieszkać. Alvarez nie spodziewał się też takiego przyjęcia przez wierchuszkę Cracovii, ale i on zaskoczył gospodarzy. Nauczył się krótkiego zwrotu, którym łamaną polszczyzną przywitał się z Probierzem: Dzień dobry, jak się masz? Po kolacji pojechali na stadion Cracovii. Alvarez zobaczył arenę, którą znał z nagrań wysyłanych przez Grischoka. Kilka godzin później, około pierwszej w nocy, podpisał umowę z nowym klubem (obowiązującą od 1 lipca). Cracovii pozostało jeszcze wykupić go z Osnabrück. Ale, choć oba kluby na początku uzgodniły kwotę, to Niemcy w ostatniej chwili zmienili warunki. Groził im spadek, a nie chcieli pozbywać się najlepszego strzelca. To dlatego Alvarez w Krakowie pojawił się w lipcu. W niedzielę ma szansę zadebiutować przeciwko Legii w Superpucharze Polski. Od dwóch i pół tygodnia trenuje indywidualnie w Krakowie.

Wraca Liga Mistrzów, a Mateusz Borek pisze w felietonie o tym, że wybicie z rytmu ligowego może poważnie przeszkodzić Bayernowi Monachium.

To zupełnie inna rzeczywistość. Rok temu przed finałem Ligi Mistrzów przyjechałem do Madrytu, wpadłem do hotelu Jurka Dudka, gdzie stacjonowało 180 gości, zaproszonych przez angielski klub. Teraz świętowanie będzie ograniczone do minimalnej liczby. Zmieniła się rzeczywistość Ligi Mistrzów, zmieniły się też drużyny, jakie w niej zobaczymy. Niby te same, ale tylko z nazwy. Najlepiej pokazuje to przykład RB Leipzig, które bez Timo Wernera jest zupełnie inną ekipą. Stracił swoje serce, najlepszego snajpera, bez niego ma znacznie ograniczone szanse na awans w rywalizacji z Atletico. Kolejna historia to kalendarz ligowy. Kiedy kończyła się Bundesliga, Bayern był nie do zatrzymania, w 2020 roku pokazał kosmiczną formę, w tym zespole upatrywano faworyta do wygrania Ligi Mistrzów. Dziś bym się już pod tym nie podpisał. Bawarczycy będą mocni, ale zespoły z ligi włoskiej, hiszpańskiej czy angielskiej przystąpią do tych meczów praktycznie z marszu, bo zawodnicy otrzymali kilka dni wolnego i wrócili do treningów. Natomiast Niemcy muszą szukać rytmu, bo piłkarze Bayernu rozjechali się na urlopy. Robert Lewandowski wyjechał z rodziną na zagraniczne wakacje, potem wpadł do Polski, pozałatwiał swoje sprawy, nagrał reklamę i wrócił do Monachium. Jest niewiadomą, w jakiej formie piłkarze będą po takiej przerwie, szczególnie na tle gigantów europejskiego futbolu. Ktoś powie, że Hansi Flick świetnie poradził sobie w czasach Covidu, że jego drużyna fantastycznie wyglądała po restarcie Bundesligi. Ale nie musiała być w najwyższej dyspozycji, by przypieczętować tytuł. Pamiętam pierwsze dwa mecze po wznowieniu rozgrywek, Bayern je wygrał, ale nie pokazał takiego rozmachu, jak trzy tygodnie później. W Lidze Mistrzów nie będzie czasu na szukanie formy. Trzeba z nią trafić od razu. Nie mam przekonania, czy Bayern zagra w finale, ale trudno mi sobie wyobrazić, by Lewandowski nie sięgnął po koronę króla strzelców. Zdobył już 11 bramek, nie widzę możliwości, by ktoś go dogonił. To kolejne niesamowite osiągnięcie kapitana reprezentacji Polski, chapeau bas dla Lewego.

Guardiola przed najpoważniejszą szansą na wygranie Ligi Mistrzów z Manchesterem City? Być może. Ale najpierw musi rozwiązań problemy klubu z obroną.

O atak Guardiola nie ma się zatem co martwić. Jego jedyny problem to defensywa. Co prawda The Citizens mieli w sezonie 2019/20 drugą najlepszą obronę w lidze (35 goli straconych), ale w meczach z poważnymi rywalami nie była już ona tak szczelna. Dość powiedzieć, że w starciach przeciwko rywalom z tzw. TOP6 City tracili średnio blisko półtorej bramki, a w meczach z pozostałymi poniżej jednej. Na dodatek słabość ekipy z Etihad Stadium obnażył niedawno Arsenal, wygrywając z nią półfi nał Pucharu Anglii 2:0. Po tym meczu Guardiola był wściekły nawet nie dlatego, że nie miał okazji ponownie wznieść trofeum FA Cup, ale dlatego, że chciał, by jego zespół przed starciem z Realem był jak najdłużej w rytmie meczowym o poważną stawkę.Bayern je wygrał, ale nie pokazał takiego rozmachu, jak trzy tygodnie później. W Lidze Mistrzów nie będzie czasu na szukanie formy. Trzeba z nią trafić od razu. Nie mam przekonania, czy Bayern zagra w finale, ale trudno mi sobie wyobrazić, by Lewandowski nie sięgnął po koronę króla strzelców. Zdobył już 11 bramek, nie widzę możliwości, by ktoś go dogonił. To kolejne niesamowite osiągnięcie kapitana reprezentacji Polski, chapeau bas dla Lewego.

Tylko znakomite wyniki w Lidze Mistrzów mogą uratować Quique Setiena. Ale wydaje się, że dla trenera Barcelony próżno szukać ratunku.

– Mecz z Napoli będzie dobrą okazją, by pokazać, że coś się zmieniło – mówił z nadzieją geniusz z Rosario, który niedawno spotkał się też z Setienem, by wyjaśnić nieporozumienia na linii trener-zespół. Praca na Camp Nou przerosła szkoleniowca, czego dowodem są słowa Leo, że od stycznia, gdy 61-latek zastąpił Ernesto Valverde, „każda decyzja dyrektorów klubu była zła”. Sugerowano, że trener może stracić pracę jeszcze przed występem w Lidze Mistrzów, ale dostał ostatnią szansę. Setien wie, że uratują go tylko świetne rezultaty. O te będzie trudno. Nie dość, że najpierw trzeba pokonać Napoli, to jeszcze w potencjalnym ćwierćfi nale czeka na niego Bayern, a w półfi nale Juventus, Real lub Manchester City… Remis 1:1 na San Paolo daje neapolitańczykom szansę na sprawienie sensacji, a opcje próbował niedawno powiększyć Aurelio De Laurentiis. Prezes Napoli bezskutecznie domagał się przeniesienia meczu z Katalonii do Portugalii.

Atalanta zostanie rewelacją sezonu w Lidze Mistrzów? Być może, ma ku temu możliwości.

Gasperini to nie jest miły, starszy pan. Absolutnie nie. I nawet nie chodzi o katorżnicze treningi, po których mecze stają się odpoczynkiem (tak opowiadał choćby kapitan La Dea Alejandro Gomez). 62-latek ma trudny charakter, o czym najlepiej świadczy konflikt z dyrektorem technicznym Giovannim Sartorim, z którym nie rozmawiał miesiącami. Z piłkarzami także indywidualnie rzadko się komunikuje. Jeśli już, to z wybranymi trzema, może czterema. To wystarczyło do zbudowania świetnie grającej drużyny. Podstawowe ustawienie to 3-4-1-2, ale tak naprawdę to jedynie wyjściowa taktyka. Siłą Atalanty Gasperiniego jest duża wymienność pozycji oraz pressing, po którym rusza do zabójczych kontrataków. Dowód? Gol na 1:0 w pierwszym starciu 1/8 finału z Valencią (4:1). Od momentu odebrania piłki na środku boiska do strzału Hansa Hateboera minęło 12 sekund, a w pole karne Nietoperzy wbiegło pięciu zawodników La Dei, w tym prawy środkowy obrońca Jose Luis Palomino.

„SPORT”

Górnik walczy o pozyskanie Stavrosa Vassilantonopoulosa i Giorgosa Giakoumakisa, ale zabrzanie nie są jedynym graczem w grze o Greków.

Greckie media, a konkretnie internetowa stacja radiowa sportfm.gr, informowały niedawno, że pomiędzy klubami toczą się rozmowy na temat pozyskania obu zawodników. W umowie jest ponoć klauzula, która za 0,5 mln euro pozwala ściągnąć duet. W klubie z Zabrza potwierdzają, że rozmowy się toczą, ale na razie wszystko rozbija się o pieniądze. Nie jest to jednak pół miliona euro, bo w takim wypadku nie byłoby o czym rozmawiać. – Chodzi o mniejsze pieniądze – mówią nam w klubie. Łatwiejsze powinno być pozyskanie Vassilantonopoulosa, który wiosną hasał od jednego pola karnego do drugiego. Trudniej, jak zawsze, będzie z napastnikiem, za którego trzeba zapłacić więcej. Teraz jeszcze pojawiła się informacja, że w grę o Giakoumakisa włączył się inny klub. „Polski klub zadowolony z obecności u siebie dwóch greckich zawodników chce ich zatrzymać i kontynuuje rozmowy z AEK w sprawie ich transferu. Toczą się rozmowy, a klub z Aten jest otwarty na ustępstwa. Teraz chodzi o znalezienie złotego środka i porozumienie się z Górnikiem. Warto jednak zaznaczyć, że w przypadku Giakoumakisa pojawił się jeszcze jeden klub zainteresowany jego ściągnięciem, na razie jednak rozmowy dotyczą głównie jego przejścia do polskiego klubu” – informuje grecki portal „Sportsroom”.

Rok temu stracili Sedlara, teraz tracą Koruna i być może też Czerwińskiego. W Piaście szykuje się kolejna wymiana stopera/stoperów. Huk oraz Malarczyk mogą być realnymi zastępcami?

Z jednej strony być może i większe nadzieje wiązane są przy Okrzei z Tomaszem Hukiem. Jego transfer do Piasta z Dunajskiej Stredy rok temu już na papierze wyglądał dobrze. 24-lata, kapitan DAC 1945 i solidna opinia w słowackiej lidze. Tacy piłkarze najczęściej sprawdzali się w ekstraklasie. I Huk mógł liczyć na szanse, choć trzeba przyznać, że ich nie wykorzystał. A raczej przyćmiły go jego pechowe interwencje. Czerwona kartka, rzut karny, gol samobójczy – Słowak w minionym sezonie doświadczył wszystkiego, co dla piłkarza najgorsze. Huk co prawda powtarzał, że jest silny psychicznie i kiedyś karta musi się odwrócić, ale trudno oczekiwać, żeby jego pewność siebie po takich występach rosła. Teraz ma czystą kartę i większą szansę na regularną grę w gliwickiej drużynie.

Wojciech Szczęsny zagra dziś pięćdziesiąty mecz w Lidze Mistrzów. Jeśli „Stara Dama” nie odpadnie w starciu z Lyonem, to w pewnie w tym sezonie wyprzedzi jeszcze Łukasza Piszczka.

Wojciech Szczęsny, który stanie dziś w bramce „Juve”, będzie świętował mały jubileusz. Zagra bowiem w Lidze Mistrzów po raz 50. i jeżeli jego drużyna awansuje, to jeszcze w tym sezonie będzie miał okazję przynajmniej wyrównać osiągnięcie Łukasza Piszczka, który w najbardziej prestiżowych rozgrywkach europejskich wystąpił 51 razy i w polskiej klasyfikacji wszech czasów zajmuje 2. miejsce, ustępując Robertowi Lewandowskiemu. Warto przypomnieć, że Szczęsny jest jednym z pięciu polskich piłkarzy, który grał w Lidze Mistrzów w barwach trzech klubów. Oprócz niego sztuki tej dokonali: Jerzy Dudek, Tomasz Rząsa i Grzegorz Krychowiak. Osiągnięcia polskich piłkarzy są jednak skromne w porównaniu z Cristiano Ronaldo, który – podobnie, jak Szczęsny – rozegra dziś „okrągły” mecz w LM. Portugalczyk wystąpi w tych rozgrywkach po raz 170. Debiutował niemal 17 lat temu jako zawodnik Manchesteru United i musiał uznać wyższość VfB Stuttgart.

„SUPER EXPRESS”

Richard ma trafić do Legii. Ofensywny pomocnik, może nawet lepszy od Luquinhasa. Poza tym legioniści robili podchody od Joela Valencię.

Richard poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu w portugalskiej Tondeli. Zagrał bardzo dobrze, był pozytywną niespodzianką, bo wcześniej w Portugalii nikt o nim nie słyszał. Pomógł drużynie utrzymać się w lidze i wrócił do Internacionalu Porto Alegre, brazylijskiego klubu, z którym ma kontrakt do grudnia 2021 r. Internacional nie wiąże z nim przyszłości i stąd właśnie zainteresowanie Legii, której portugalski skaut wcześniej wypatrzył Luquinhasa, a teraz polecił swoim szefom z Ł3 właśnie Richarda. – Jest bardzo możliwe, że Richard trafi do Legii. Klub go chce, on też chce tego transferu. W najbliższych dniach wszystko powinno być jasne – powiedział nam Jorge Machado, menedżer zawodnika. Brzmi to bardzo poważnie, choć trzeba zaznaczyć, że agenci czasem prowadzą różne gierki. Niemniej już wcześniej udało nam się potwierdzić, że Legia poważnie interesuje się tym graczem, o którym portugalscy dziennikarze mówią nam, że jest nawet lepszy niż Luquinhas.

Lech Poznań daje milion euro za Jana Sykorę ze Slavii Praga. Ale transfer może się skomplikować, jeśli uraz skrzydłowego okaże się poważny.

Lech chciał kupić Czecha już zimą, ale wtedy zawodnik nie był przekonany do ligi polskiej. Z naszych informacji wynika jednak, że teraz sytuacja jest inna. Sykora, który ostatni sezon spędził na wypożyczeniu w drużynie FK Jablonec, przekonał się do naszej ekstraklasy i dał zielone światło do rozpoczęcia rozmów. W ostatnim sezonie czeskiej ekstraklasy Sykora rozegrał 26 meczów, w których strzelił 9 goli i zaliczył 6 asyst. Wiele osób w Czechach dziwi się, że Slavia nie chce mu dać szansy, ale to widocznie decyzja sztabu szkoleniowego. Z naszych informacji wynika, że czeski klub jest gotowy sprzedać tego piłkarza do Poznania. Teraz na przeszkodzie może stanąć tylko kontuzja, której Sykora nabawił się kilka dni temu. Wczoraj przechodził w Pradze badania i od tego wszystko zależy. Ich wyniki mają być znane dziś. Jest nadzieja, że uraz nie jest poważny. Jeśli to się potwierdzi, to jeszcze dziś, tak wynika z naszych informacji, Slavia zacznie rozmowy z Lechem.

„GAZETA WYBORCZA”

148 dni czekania na Ligę Mistrzów i wreszcie wraca. Egzamin Juventusu, ambicje Zidane’a i głód Guardioli.

Dla „Zizou” piłka nożna to wciąż kwestia emocji, ambicji, formy piłkarzy, a nie chłodnej kalkulacji i zawiłości taktycznych. Jako piłkarz Zidane nie lubił, gdy trenerzy gadali zbyt dużo na odprawach przed meczem. – Po 10 minutach zawodnik przestaje słuchać – wyznał kiedyś. Jako trener Realu Zidane nie musi tłumaczyć swoich racji w nieskończoność. Wiele rzeczy o wysokim stopniu trudności technicznej wciąż potrafi pokazać swoim piłkarzom na boisku. Tak bywa z Rodrygo i Viníciusem Juniorem – dwoma młodymi Brazylijczykami, dla których „Zizou” jest nauczycielem. Vinícius zachowywał się w zeszłym sezonie jak jeździec bez głowy: biegał najszybciej ze wszystkich, ale pod bramką doznawał nagłego zaćmienia. Zidane nauczył go, jak można skończyć akcję skutecznym strzałem. Dla graczy dojrzałych, takich jak Benzema, Modrić czy Kroos, trener Realu nauczycielem być nie musi. Oni wiedzą, co robić, gdy wychodzą na boisko. Niechęć Zidane’a do wdawania się w rozważania taktyczne sprawia, że część dziennikarzy nie docenia go jako trenera. Przemawia za nim jednak 10 trofeów zdobytych z Realem.

Opublikowane 07.08.2020 08:35 przez

Damian Smyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 11
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Biały Kaktus
Biały Kaktus

Nooo nareszcie Lech i Legia robią transfery, które powinny podnieść poziom zespołu lub chociaż zachować zbliżony po sprzedaży najlepszych zawodników.

15wszechmistrz15!!!
15wszechmistrz15!!!

Jakie transfery robi Lech ?
Codziennie tylko słychać, że chcą tego lub tego…
A nikogo nie ma. Mało tego, w klubie zrobiono czystkę i na dzisiaj nie ma nawet po dwóch przeciętnych zawodników na jedna pozycję. Ich stara taktyka, puszczać w eter informacje bez pokrycia, aby kibice nie krzyczeli.
Chcieć można… w Legii masz konkrety, w Lechu jest szansa na transfer, bo zawodnik złapał komtuzję 😉 wszystkonprzebily bajeczki gargamela o 11 mln € za dwóch piłkarzy ;)) tylko on jeszcze ich nie sprzeda, gdyby tak było, sam by ich zapakował w złotko i osobiście zawiózł.

Biały Kaktus
Biały Kaktus

Czerwiński, Ishak i ten Sykora, kórego liczę bo odnośnie jego przyjścia pisałem sformułowanie o transferach Lecha.

15wszechmistrz15!!!
15wszechmistrz15!!!

Czerwiński kupiony pół roku temu, to powinno być wzmocnienie.
Ishak ? to wzmocnienie ? ani liczb ani gry.
Sykora to tylko plotka, Lech nie ma grosza na transfery, jeżeli sprzedadzą Jóźwiaka to może ściągną kontuzjowanego Sykore i nie za milon, bo ten milion to info dla prasy i kibiców, jak zwykle co chodzi o Lecha, grubo zawyżone.
Przyszedł jeszcze brat Bednarka na bramkę, ale chyba słabiutki, bo szukają kolejnego bramkarza.
Ogólnie co chodzi o transfery, to wszystkie kluby robią je w tym okienku z głową, są ciekawe powroty do ekstraklasy, ciekawe nazwiska, prawie bez szrotu, chyba idzie ku lepszemu.

Biały Kaktus
Biały Kaktus

1. Sykore liczę do transferów bo o nim jest dzisiaj pisane w gazetach. Moja wypowiedź odnosiła się do potencjalnego ściągnięcia go do Poznania bo z tego co jest napisane transfer jest dość realny.
2. Odnośnie Czerwińskiego to się zgadzamy jak widzę, gość będzie wzmocnieniem w Lechu.
3. Ishak dla mnie może być gwiazdą tej ligi. Trzy jego ostatnie sezony to kolejno: bycie podstawowym napastnikiem na poziomie 2 bundesligi, kilkanaście bramek i awans do 1 bundesligi, następnie bycie podstawowym napastnikiem w lidze i 4 bramki, o ile dobrze pamiętam, a później sezon słaby gdzie był często zmiennikiem. Teraz popatrz na Gytkjaera i na jgo staty w 2 bundeslidze. Ishak ma je o niebo lepsze, a każdy widzi, że Duńczyk był topowym napastnikiem na tą ligę. Szczerze to wolę w zespole Ishaka niż Lopesa z Cracovii chociaż oba transfery zaliczam jako pozytywne. Dla mnie Lopes da pewną jakość, ale gwiazdą Legii raczej nigdy nie będzie, a Ishak moim zdaniem jak najbardziej może być gwiazdą Lecha. Nie musisz się ze mną zgadzać, ale ja to tak widzę

15wszechmistrz15!!!
15wszechmistrz15!!!

W Lechu, z braku laku, każdy może być gwiazdą.
Wszyscy robią transfery a kibice Lecha czekają i pocieszają się tym, że Tiba przedłużył 😉
Ishak nie będzie gwiazdą , dlatego, że trafił do Poznania.

Bezstronny Obserwator
Bezstronny Obserwator

Richard ma raptem 20 lat, tak naprawdę rozegrał pierwszy sezon i to raptem w połowie wymiaru czasowego (17 razy w wyjściowej na 28 meczów)
Strzały: 9 celnych na 34 i 2 bramki (1 karny)
Podaje też średnio: 73%, ofensywne 71%
Sporo strat: 4.8 na 90 minut
Często bywa faulowany: 3.5 razy na 90 minut

Bezstronny Obserwator
Bezstronny Obserwator

Ucięło konkluzję.
Luquinhas grał jednak więcej i efektywniej niz Richardo. Tytuł krzykliwy ale bez sensu.

vxfds
vxfds

https://najwiekszekursykuponow.blogspot.com/ – Trafili kupon z kursem 492 i skan jego juz na blogu! sam zarobilem wczoraj z nimi 11 tys! polecam ! NA DZIS JUZ MAJA KUPON!

Spartakus
Spartakus

Ten lepszy Luquinhas to mial byc Lourency z Gil Vicente – a widac za drogi byl – a wideo ma fajne na youtube – ma niezle umiejetnosci na nasza lige chyba za duze.

Tego w prasie jeszcze nie ma
Tego w prasie jeszcze nie ma

Przyjście Richard w Legii jest już prawie faktem.

Wygląda na to, że transfer Bartosza Kapustki do Legii jest całkiem realny. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, zawodnik przejdzie testy medyczne już w przyszłym tygodniu.
Jak na okienko transferowe, w którym to Legia nie miała funduszy na transfery, zrobili najlepsze i najgłośniejsze transfery od lat

Anglia
29.09.2020

Tottenham wytrzymał ciśnienie

Wybaczcie, że tak ordynarnie, już w tytule, no ale musieliśmy jakoś nawiązać do tej sytuacji. Nieczęsto na tym poziomie zdarza się, by stoper po prostu zbiegł sobie do szatni. Nie wiemy do końca po co, ale się domyślamy. Było tak: Eric Dier zszedł z boiska prosto do tunelu. Za nim pofrunął z desperackim okrzykiem Jose […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Arka Gdynia nie przebiła tyskiego muru, a sama przeciekała

W minionej kolejce za sprawą Arki Gdynia pierwsze punkty w tym sezonie I ligi straciła Termalica, a dziś dla odmiany za sprawą GKS-u Tychy to Arka przypomniała sobie, jak to jest schodzić z boiska pokonanym. Goście wreszcie rozegrali mecz, po którym trudno się do czegoś mocniej przyczepić. Gdyby tyszan prowadził Adam Nawałka, na pomeczowej konferencji […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Klasyka kina sztuk walki. Widzew w dziesiątkę wyszarpał remis

Czterdzieści jeden fauli, siedem żółtych kartek, czerwo w piętnastej minucie. Jeśli lubicie piękny futbol, joga bonito w stylu Ronaldinho, to raczej nie zabijajcie się o VHS z nagraniem meczu Widzew – Zagłębie Sosnowiec. Ale jeśli w waszym idealnym meczu znajdziecie miejsce na akcenty rodem z gry „Franko”, w dodatku podlane dużą dozą cwaniactwa, to już […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Co w środę na antenie naszego radia? Między innymi trener Jana Błachowicza!

Środę na antenie WeszłoFM zaczniemy bardzo intensywnie. Już około 7:30 odwiedzi nas Robert Złotkowski, trener Jana Błachowicza, z którym porozmawiamy o ostatniej walce naszego mistrza, kulisach wizyty w Stanach oraz o planach na kolejne tygodnie. W „Dwójce bez Sternika” nie zabraknie też omówienia wtorkowych meczów eliminacyjnych Ligi Mistrzów oraz zapowiedzi tego, co czeka nas w […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Raków Częstochowa i nierówne starcie z VAR-em

Meczów w tej kolejce było mniej. Legia nie grała. Zatem siłą rzeczy kontrowersji mamy do omówienia mniej, bo ostatnio co mamy do czynienia z jakimś błędem sędziowskim, to ma on miejsce w meczach z udziałem mistrzów Polski. Ale w piątej kolejce tytuł zespołu najbardziej pokrzywdzonej drużyny trafia do rąk Rakowa Częstochowa.  I tak po prawdzie […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Odkrycia? Panie, na razie wieje nudą

Za nami kolejna przeciętna seria gier, gdy mówimy o występach młodzieżowców. Niby można to zrzucać na karb tego, że cztery drużyny nie miały okazji zaprezentować swoich umiejętności, a wśród nich znalazł się Lech Poznań, który młodymi piłkarzami stoi, ale patrząc na całość tego sezonu, problem chyba jest trochę głębszy. Czekamy na odkrycia i choć oczywiście […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Kozacy i badziewiacy. W końcu sporo jakości ze strony beniaminków. Większości…

Śmialiśmy się trochę, odrobinę przez łzy, że na pierwsze zwycięstwo któregoś z beniaminków przyjdzie nam poczekać do szóstej kolejki, gdy Podbeskidzie Bielsko-Biała zagra ze Stalą Mielec. A i w tym meczu remisem śmierdzi przecież na kilometr. Wywinęły nam jednak psikusa drużyna Warty Poznań i ekipa prowadzona przez Dariusza Skrzypczaka. Szczególnie w drugim przypadku wygrana z […]
29.09.2020
Bukmacherka
29.09.2020

Zakłady długoterminowe – czym są i gdzie grać?

Zakłady długoterminowe to takie, na których rozliczenie musimy dłużej poczekać. Jest to związane rodzajem postawionego zakładu, gdyż tutaj typujemy np. zdobywcę mistrzostwa kraju lub zwycięzcę Ligi Mistrzów jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek. Do rozstrzygnięcia zakładu długoterminowego potrzebny jest czas, gdyż możemy zgadywać, że ktoś zajmie miejsce w określonym przedziale tabeli na koniec sezonu lub typować króla […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Pora na zmiany? Bereszyński zakopał się w Sampdorii

Tak było całkiem niedawno: Bereszyński chwalony w Serie A. Łączony z większymi niż Sampdoria firmami calcio, w kadrze mający być następcą Łukasza Piszczka. Tak jest teraz: Polak zmienił się w ligowy dżemik, w reprezentacji jest rzucany między pozycjami, bo z prawej wyleczył go Tomasz Kędziora, którego swego czasu wyprzedzał o długość. MOMENTY BYŁY Bereszyński przechodził […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Raków tradycyjnie poza schematem: otwarta rekrutacja

Przyzwyczailiśmy się już, że w Rakowie Częstochowa i władze klubu, i jego sztab działają dość nieszablonowo. Właściwie od paru ładnych lat, gdy Raków był jeszcze daleko poza radarami poważnego futbolu, Michał Świerczewski i jego ludzie przełamują pewne schematy głęboko zakorzenione w polskiej piłce. Tak było z gigantycznym zaufaniem dla Marka Papszuna jeszcze w czasach, gdy […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

TOTALbet na French Open – zgarnij 1250 PLN!

Tysiak do zgarnięcia za darmo? Brzmi świetnie! W TOTALbet możemy nieźle zarobić na tym, że typujemy mecze French Open. Wszystkim fanom tenisa ziemnego trzeba przedstawić ranking, dzięki któremu najlepsi typerzy otrzymają atrakcyjne nagrody. Na czym polega promocja, w której do podziału dostajemy 5000 PLN? Zasady są proste. Obstawiamy zakłady i zdobywamy punkty, dzięki którym idziemy […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Chelsea odpali Tottenham z EFL Cup?

EFL Cup to trzeciorzędne rozgrywki? Nie, gdy na boisku spotykają się piłkarze Tottenhamu oraz Chelsea. Wtorkowe derby Londynu elektryzują kibiców, bo mimo wzmocnień w ofensywie, „The Blues” pozostają dziurawi w tyłach. A to tylko woda na młyn dla podopiecznych Jose Mourinho, którzy błyszczą skutecznością. Spróbujemy to wykorzystać, typując dzisiejszy mecz w eWinner! Tottenham – Chelsea […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Czy wszyscy w Podbeskidziu wytrzymują ciśnienie?

Sytuacja Podbeskidzia jest tak daleka od komfortowej, jak Rzeszów od Gdyni. To prawda. Defensywa w większości meczów grała fatalnie. To prawda. Pozostali beniaminkowie doczekali już swoich pierwszych zwycięstw. To też prawda. Czy jednak są już powody do nerwowych ruchów w Bielsku? Nie, a odnosimy wrażenie, że na klubowych szczytach nie wszyscy zdają się wytrzymywać ciśnienie. […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Błąd systemu? A może naturalna kolej rzeczy?

Za nami 15% sezonu 2020/21. Piast Gliwice, wcale nie tak dawny mistrz Polski, który w ubiegłym sezonie wywalczył brązowy medal, nadal czeka na pierwsze ligowe zwycięstwo. Dopiero w starciu z beniaminkiem, Stalą Mielec, udało się zdobyć pierwszą (i od razu drugą) bramkę. Jedyny punkcik Piast ugrał z kolei w Grodzisku Wielkopolskim, gdzie swoje mecze rozgrywa […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Wtorek z I ligą. Widzew Łódź pogrąży Zagłębie Sosnowiec?

Cztery porażki w sezonie, jedno zwycięstwo. Bilans Zagłębia Sosnowiec jest zdecydowanie słabszy, niż zakładano, mimo że w Zagłębiu Dąbrowskim nikt nie planował walki o awans. Jeśli ekipa Krzysztofa Dębka chce się podnieść, musi ograć w Łodzi tamtejszy Widzew, co nie będzie łatwym zadaniem. Bo Widzew kryzys ma już za sobą i zaczyna się powoli rozpędzać. […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Chcieli przekupić prezesa Stanowskiego!!! | KTS 7:0 RZĄDZA ZAŁUBICE

Wysoka wygrana w meczu, piwko na trybunach, poczęstunek po zwycięstwie. Czego chcieć więcej? KTS się bawi w lidze, a wy możecie tę zabawę obejrzeć od kulis. Zapraszamy! 
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Karabach Agdam, czyli azerski młot na Ormian. Jak futbol stał się częścią wojny

2014 rok. Karabach Agdam po raz pierwszy dostaje się do fazy grupowej europejskich pucharów. Do tego momentu Azerbejdżan nie tylko nigdy nie uczestniczył w mistrzostwach świata. Ten kraj przez blisko 20 lat rywalizacji na światowej arenie, wygrał zaledwie trzy spotkania w ramach eliminacji do mundialu. Futbolowy Trzeci Świat? Bez dwóch zdań. A jednak to, co […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Zbozień: – Przepisy sanitarne to fikcja i pokazówka

– Przepisy sanitarne? Dla mnie fikcja. Pokazówka. Nie jesteśmy w stanie tak idealnie o to zadbać. Dla mnie sytuacja z Błaszczykowskim była absurdalna, śmieszna. Robi sobie zdjęcie z kibicem i nie może wracać z drużyną. A przecież w tygodniu spotyka się albo samemu, albo poprzez rodzinę, setki ludzi, w kolejkach czy gdziekolwiek. Nie jesteśmy w […]
29.09.2020