post Szymon Podstufka

Opublikowane 23.06.2020 17:39 przez

Szymon Podstufka

Gdzie trener ma najwięcej czasu, a gdzie najmniej? W których rozgrywkach daje się szansę młodym, a gdzie stawia raczej na nestorów? Jak kilkuletnia praca Marka Papszuna w Częstochowie czy Tomasza Tułacza w Niepołomicach ma się do najdłużej pracujących szkoleniowców na świecie? Czy stawianie w zdecydowanej większości na swoich na zapleczu najwyższej ligi jest „typowo polskie”, czy może to szersza tendencja?

Ostatnio raport na temat pracy szkoleniowców, trenerów, menedżerów – zwał jak zwał – opublikowało CIES Football Observatory. Niezwykle szeroki raport, dodajmy, bo bierze pod lupę 128 lig z 91 krajów na całym świecie. Z ciekawości zerknęliśmy, jak wypadamy na tle pozostałych. I spieszymy z kilkoma ciekawymi wnioskami.

Ile brakuje naszym, by imponować stażem?

Nie będziemy owijać w bawełnę – bardzo, bardzo wiele. Absolutnie rekordowym stażem może się pochwalić szkoleniowiec drugoligowego francuskiego Chambly, pan Bruno Luzi. Gdy obejmował stery zespołu na czele listy przebojów Billboard Hot 100 Usher z „U Remind Me” zmieniał właśnie „Lady Marmalade”. Lider najnowszego notowania, 6ix9ine miał pięć lat. Premierem Polski był Jerzy Buzek, a cały kraj czekał wciąż na premierę ekranizacji pierwszej części Harry’ego Pottera.

Jeśli wszystko pójdzie dobrze, za nieco ponad dwa miesiące Luzi dobije do siedmiu tysięcy dni na stanowisku.

Marek Papszun w Rakowie Częstochowa jest zaś od 1528 dni. Daleko mu więc nawet do TOP20, które zamyka Gavin Chesterfield z Barry Town. Jego wynik na dziś to 2915 dni.

Nieco bliżej – ale wciąż cholernie daleko – jest Tomasz Tułacz z Puszczy Niepołomice. 1777 dni to nadal prawie cztery lata za plecami Chesterfielda.

Jeśli chodzi o czołowe ligi europejskie, one również w większości nie mają w czołówce swoich przedstawicieli. Wyjątki są dwa – Diego Simeone w Atletico, którego pozycja w klubie z Madrytu od paru lat jest niepodważalna. A także Christian Streich, który wykonuje kawał znakomitej roboty we Freiburgu. Gość od ośmiu lat wyciska z zawodników przeciętnych absolutne maksimum. Nie zrezygnowano z niego nawet po spadku w sezonie 14/15, odwdzięczył się szybkim powrotem do 1. Bundesligi i mistrzostwem zaplecza. To właśnie pod jego wodzą do Leicester wypromował się Caglar Soyuncu, dziś uważany za jednego z najbardziej obiecujących stoperów na świecie. Przy nim Maximilian Philipp błysnął na tyle, by Borussia Dortmund wyłożyła 20 milionów euro.

…ale pracować dajemy

Od jakiegoś czasu zauważalna jest tendencja, by jednak dać trenerowi więcej władzy i duży spokój. I tak całą strukturę na swoją modłę ma w Krakowie zbudowaną wiceprezes Michał Probierz. Ogromne wpływy, wykraczające daleko poza zwyczajowe kompetencje trenera mają Marcin Brosz, Marek Papszun. Niemal bezgranicznym zaufaniem cieszy się w Gliwicach Waldemar Fornalik. W Gdańsku wiążą przyszłość z Piotrem Stokowcem, w Śląsku dopiero co nową umowę podpisał Vitezslav Lavicka. I tak dalej…

Ale nie jest to trend ogólnoświatowy, co przedstawia nas na tle innych w naprawdę dobrym świetle. Jako tych, którzy mają cierpliwość i nie uprawiają awanturniczej polityki trenerskiej. Tylko w 22 z 128 lig przeanalizowanych przez CIES lig szkoleniowcy pracują dłużej niż w ekstraklasie.

Nieco inaczej sprawy się mają w I lidze, ta plasuje się około połowy stawki. Czy powinno to dziwić? No nie. Mocno upraszczając – w ekstraklasie jest 13 miejsc satysfakcjonujących działaczy, a więc wszystkie poza spadkowymi. W I lidze zaś – zaledwie sześć. A i będąc na pozycji barażowej można robotę stracić, czego dowodem Dominik Nowak.

Lokalsi na zapleczu

A skoro już przy zapleczu jesteśmy, to tutaj stawiamy na swoich. No bo kto ma znać środowisko niższych lig lepiej od lokalsów? No a z drugiej strony trudno skusić niezłego zagranicznego szkoleniowca, by wdał się w młóckę o awans do najwyższej ligi za takie same pieniądze, za jakie można mieć rodaka. Donatas Venevicius, na którego tymczasowo postawiono w Suwałkach, jest dopiero drugim obcokrajowcem w Fortuna 1. Lidze. Pierwszym – Ivan Djurdjević, który legitymuje się już polskim paszportem i którego klasyfikowalibyśmy też raczej wśród „naszych”.

Nie jesteśmy w tym osamotnieni. Brazylijczycy, Francuzi, Koreańczycy, Meksykanie, Rumuni, Serbowie, Słowacy, Turcy, Ukraińcy – oni wszyscy nie mają nawet jednego zagranicznego szkoleniowca w drugiej lidze. W hiszpańskiej Segunda Division, włoskiej Serie B czy portugalskiej Segunda Lidze – to rodzynki.

Stawiamy na młodszych trenerów niż ligi z topu

To dość zrozumiałe. Rzadko kluby bijące się w najbardziej wymagających rozgrywkach świata ufają żółtodziobom. Takich przykładów jak Mikel Arteta w Arsenalu jest bardzo mało, w Premier League niemal połowa menedżerów jest już po pięćdziesiątce. Średnią najbardziej zawyża Roy Hodgson, jeden z pięciu najstarszych trenerów w analizowanych przez CIES ligach.

U nas nikt średniej zdecydowanie nie zaniża – jak choćby 27-letni Ole Martin Nesselquist w norweskim Strommen, ani nie podnosi. Próżno w PKO Bank Polski Ekstraklasie szukać szkoleniowca po siedemdziesiątce, ba – nawet i po sześćdziesiątce. Najstarsi – Fornalik i Lavicka – dopiero za trzy lata dojdą do tej granicy.

Tak prezentujemy się na tle TOP5 lig europejskich:

  • Premier League – 51,17 lat
  • Ligue 1 – 51,12 lat
  • Serie A – 50,67 lat
  • Bundesliga – 49,82 lat
  • LaLiga – 49,65 lat
  • Ekstraklasa – 47,41 lat

Kosmopoliga? Już nie

Kilka lat temu, u szczytu mody na zagranicznych trenerów, Michał Probierz w swoim stylu skomentował sprawę. Po tym, jak Quim Machado, trener Lechii, opowiedział o meczu po niemiecku, sam również zaczął mówić tym językiem. Był to czas, kiedy faktycznie wielu było szkoleniowców ściągniętych spoza granic naszego kraju. W pierwszej kolejce ekstraklasy tamtego sezonu – 2014/15 – tylko w dwóch spotkaniach mierzyli się dwaj polscy szkoleniowcy.

Obecnie w ekstraklasie pozostało czterech obcokrajowców i Aleksandar Vuković, którego chyba można już spokojnie klasyfikować jako „swojego, zasymilowanego” (choć CIES ujmuje go wśród zagranicznych). To zaś sprawia, że wiele lig nas w tym aspekcie wyprzedza. Dokładnie 55. Oczywiście na czele rozgrywek zdominowanych przez zagranicznych szkoleniowców są te z Zatoki Perskiej.

A przynajmniej nie, jeśli chodzi o trenerów

Spadek liczby zagranicznych szkoleniowców względem kilku lat wstecz nie sprawił jednak, że w ekstraklasie mniej chętnie stawia się na obcokrajowców-piłkarzy. Spośród 128 analizowanych, tylko w 23 ligach ich procent jest wyższy niż u nas. Mimo że wśród zatrudnionych w naszej lidze zagranicznych trenerów jesteśmy dopiero na 72. miejscu.

To jednak prawda stara jak uwielbiani przez polskich prezesów Słowacy. Wiara w to, że Martin Piłkarzović zwieziony przez zaprzyjaźnionego menedżera z serbskiego drugoligowca okaże się nieodkrytym talentem zawsze będzie większa niż ta, że Marcin Piłkarz zacznie kopać prosto i sensownie.

Jak trenerzy przywiązują się do piłkarzy

Dłuższy staż trenera to również dłuższy pobyt w klubie zawodnika? Tak wskazują badania CIES. Ekstraklasa zaś plasuje się nieco poniżej średniej.

Kto jest za to odpowiedzialny? W dwójnasób – wspomniany już w tym tekście Michał Probierz. No bo z jednej strony jest jednym z tych, co to pracują w naszej lidze najdłużej. Z drugiej zaś – to pod jego okiem dokonuje się wielki przemiał piłkarzy. Już kilka razy o tym mówiliśmy tu i tam, ale powtórzymy raz jeszcze. Bo zadziwiająca to statystyka, że najdłużej grający nieprzerwanie w Cracovii zawodnik to… Milan Dimun.

Generalnie zaś, od przyjścia Probierza na stadion przy ul. Kałuży latem 2017 roku uchowali się: wspomniany Dimun, Diego Ferraresso, a także wypożyczani po drodze Mateusz Wdowiak, Adam Wilk i Tomas Vestenicky.

fot. FotoPyK

Opublikowane 23.06.2020 17:39 przez

Szymon Podstufka

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 11
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Porównania zaczną mieć sens, gdy nasi trenerzy zaczną pracować gdzieś poza naszym grajdołkiem. Nie bez powodu ŻADEN polski trener od wielu, wielu lat nie prowadził klubu z jakiejkolwiek, choćby średnio poważnej ligi. Jak mnie pamięć nie myli, to ostatnie takie wydarzenia, to epizod Probierza w Grecji i spektakularny remont szatni Smudy w 2 Budeslidze. Nie bez powodu nasi szkoleniowcy są za granicą ignorowani. Nawet szrotozawodnicy gdzieś tam za granicę wyjeżdżają. Trenerzy zero, nul, nothing. To nie jest przypadek. Ciężko wskazać inną europejską piłkarską nację (powiedzmy o podobnych ambicjach), która tak marnie (a w zasadzie wcale) jest reprezentowana (nawet w czasie przeszłym) na ławkach europejskiej piłki. O czym to świadczy? O spisku? Powinien się teraz na dole ekranu pojawić pasek z napisem: „Europejscy decydenci piłkarscy boją się polskiej myśli szkoleniowej”?

stefan
stefan

Nie kwestionuję myśli przewodniej, ale chciałbym dopytać, bo się nie znam: a gdzie są te tłumy francuskich, holenderskich, belgijskich czy angielskich trenerów prowadzących drużyny na jakimś poważnym poziomie? Gdzie są tłumy Chorwatów, Serbów czy Szwajcarów na trenerskich stołkach?

madmax
madmax

np. przynajmniej lekko licząc 50 francuskich trenerów pracuje w reprezentacjach/czołowych klubach afrykańskich. A jeden Wegner ma więcej meczów w premiership niż niż nasi wszyscy trenerzy we wszystkich ligach top.5., a jak odliczymy grecję to we wszystkich ekstarklasach w europie (oczywiście poza litwami, łotwami czy śritwami). a że można z kraju postkoministycznego trenować w top5 udowodnił np. Czech Zeman. Chorwatów było full od Polski przez Bbenelux, austrię i szwajcaruie, o serbach szkoda nawet wspominac…. itp. itd. w dupie byś gówno widziałeś i powtarzasz frazesy ze starego artykułu z weszło
ps. sory za opisownię – z komury i po pijaku:)

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Lol pracuja bo to ich byłe kolonie, a ludzie w Afryce nie są autorytetami w kwestii futbolu ot tak. Co to za przykład. Jakby Madagaskar był 200 lat polską kolonią to łatwo mi sobie wyobrazić, ze gdyby tam istniała 8 zespolowa liga to miala by 3-4 polskich trenerów.
.
Fajnie ze u nas prezesi sie ogarnęli, pierwszy krok zrobiony. Teraz czas na odważniejszą rozbudowe akademii i wprowadzanie młodych Polaków, ktorzy z reguly przynajmniej nie są słabsi od 50% starych obcokrajowców i mozemy powoli robić kolejny krok do przodu

Herman Aligator
Herman Aligator
Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

A kto mówi o tłumach? Wystarczy, że podam jedno nazwisko i już teza potwierdzona (uważnie przeczytaj). Polacy nie mają ANI JEDNEGO.
Francuz? Zidane może być?
Holender? Huub Stevens?
Belg? Tu obecnie jest sucho, acz wcześniej mieli np. Wilmotsa w Shalke.
Chorwat? Niko Kovac? Świeżutkie.
Serb? Siniša Mihajlović?
Szwajcar? Lucian Favre?
Zadanie, który polski trener choćby zakręcił się wokół klubów, które wymieni prowadzili?

Herman Aligator
Herman Aligator

Nasz kraj w prezentowanym zestawieniu został usytuowana na ostatnim uwzględnionym 58. miejscu razem z takimi państwami jak Zimbabwe, Salwador, Korea Północna, Singapur, Mozambik, Izrael, Iran, Węgry, Estonia, Boliwia, Armenia czy Belgia, które na dzień 1 czerwca 2020 roku miały jednego swojego trenera w zagranicznej drużynie. Naszym przedstawicielem w tym aspekcie był Marek Zub, który rozstał się już z łotewskim FK Tukums 2000.

korniszon
korniszon

hahaha ale faceta na zdjęciu do artykułu, wgniotło w fotel,
pewnie ma cofkę z tego co widzi, ale to nie ważne, facio, aplikuj do lechii gdańsk,
na trenejra nowego na 2021 będą puchary i sponsory takie jak ZIAJA, GWO, BROWAR AMBER
tylko lechia.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Prosto z ławki.

papszun.jpg
tiger
tiger

A zaraz jaki trenejro się wypowie, że Polscy trenerzy nie muszą mieć kompleksów względem tych zagranicznych 🙂 Zgadza się, trenerzy w kraju się rozwijają, ale tylko pod względem teoretycznym. Ładnie opowiadamy banały z książek, a potem boisko wszystko weryfikuje

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Probierz out.

Weszło
03.12.2020

Widzew jak to Widzew – dwóch dobrych meczów z rzędu nie zagra

Remis, zwycięstwo, porażka, zwycięstwo, porażka. Wyniki Widzewa w ostatnim czasie wyglądają, jakby brały się z maszyny losującej. Ekipa z Łodzi ma wiele, by być jednym z kandydatów do top6 na koniec ligi, ale jeśli nie ustabilizuje formy, nie będzie o czym rozmawiać. Tylko raz w tym sezonie zdarzyło się, by łodzianie wygrali dwa mecze z […]
03.12.2020
Anglia
03.12.2020

Bednarek z nowym kontraktem. Ostatnim przed przenosinami wyżej?

Jan Bednarek to właściwie modelowy przykład, jaki chcielibyśmy oglądać częściej przy przenosinach polskiego zawodnika do Premier League. Wiadomo, że to cholernie wymagająca liga, jakieś miliard razy bardziej niż polska, więc przeskok jest – trzeba się wdrożyć, okrzepnąć i tak dalej. Problem polega na tym, że nasi piłkarze na tym etapie już toną i potem albo […]
03.12.2020
Live
03.12.2020

LIVE: Trzymajcie się w tej Lizbonie…

Dejewski, Muhar, Kaczarawa. To tylko trzech spośród jedenastu piłkarzy, którzy wybiegną dziś na murawę w Lizbonie, by dać odpór potężnej Benfice. Czy wierzymy? Nie wierzymy. Czy się łudzimy? Nie łudzimy się. Panowie, po prostu się pokażcie z dobrej strony, a nuż Dariusz Żuraw jednak dowie się, że jego krótka ławka i wąska kadra wcale nie […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

„Zakładam, że telewizja wyciągnie konsekwencje z przełożenia meczu w Gdyni”

Gościem dzisiejszej audycji pt. „Trójmiasto jest nasze” w radiu Weszło FM był prezes I ligi piłkarskiej – Marcin Janicki. Odpowiedział on na pytania dotyczące wczorajszych odwołanych meczów z powodu złego stanu murawy na kilku stadionach. W głównej mierze prezes Janicki ustosunkował się do sytuacji zaistniałej w Gdyni. Tamtejszy stadion posiada bowiem podgrzewaną murawę, a mimo […]
03.12.2020
WeszłoTV
03.12.2020

QUIZ: Kokosiński, Paczul, Rokuszewski, Białek, Olkiewicz

To co, gotowi na kolejny quiz? Lecimy dziś mocno – nagrodą jest zdjęcie Patryka Lipskiego z autografem. Nigdzie indziej nie można tego wygrać. Bo w sumie i po co? Zapraszamy! 
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Grzeszny portret Jesusa

Uważa się za najlepszego trenera na świecie, w czym utwierdzają go słowa Julio Cesara, który stwierdził kiedyś, że ceni go wyżej niż samego Jose Mourinho. Jest przekonany, że posiadł całą taktyczną wiedzę świata. Mają go za prostaka, a swoją pracę tłumaczy za pomocą obrazów Pauli Rego. Potrafił bezwstydnie obrażać matkę trenera Tottenhamu, szarpać się ze […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Filipiak na tropie spisków. Sędziowie sprzyjają Legii i gnębią Cracovię

Jeszcze wcale nie tak dawno ważyły się losy tego, jak wyrok za kupowanie meczów przez Cracovię w ogóle wyegzekwować w Ekstraklasie. Skończyło się na ujemnych punktach. Kurz nie opadł, a Janusz Filipiak postanowił włożyć kij w mrowisko i wskazuje palcem, że ktoś inny mataczy. Tym razem właściciel Cracovii sugeruje, że w polskiej piłce istnieje jakiś […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Jestem z rocznika 1988, więc Diego Armando Maradony „nie znałem”, czyli nie żyłem w czasach, gdy świat piłki był w jego cieniu. Nie załapałem się na to coś pomiędzy jednoosobowym Hollywoodem, a argentyńskim Twin Peaks. Gdy więc zmarł, znałem trochę ogólnodostępnych frazesów, a także miałem poczucie, że z piłkarzy przeszłości, to jego chciałbym obejrzeć na […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Gdzie będzie polska piłka w 2030 roku? Testujemy Football Managera 2021

Football Manager wciąga na różne sposoby. Jeden lubi awansować z czwartej ligi do ekstraklasy. Inny dokłada sobie warunki – chce zbudować potęgę, ale korzystając tylko z piłkarzy rodzimych, nie ściąga zawodników z zagranicy. Ale koniec końców chodzi o to, by wykreować w grze rzeczywistość przyszłości. Uznaliśmy, że warto sprawdzić jak w przyszłości będzie wyglądała Polska. […]
03.12.2020
Inne sporty
03.12.2020

Głowacki przegrał przed czasem. Koronawirus odebrał mu szansę na zdobycie tytułu

Krzysztof Głowacki (31-2, 19 KO) ma pozytywny wynik badania na COVID-19 i wypada z walki z Lawrencem Okolie (14-0, 11 KO) w następną sobotę. Nowy rywal Brytyjczyka jeszcze nieznany. Dla Polaka miała to być pierwsza walka od pamiętnego starcia z Mairisem Briedisem w połowie 2019 roku. Z powodu pozytywnego wyniku testu na swój kolejny pojedynek […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Czy warto było na ten mecz czekać?

Ach, cóż to był za cios w serca wszystkich prawdziwych fanów futbolu. Wczoraj wieczorem wielu z nas miało już przyszykowane czipsy i batony, by poza zmysłami wzroku i słuchu, pieszczonymi przez transmisję z meczu Arka Gdynia – Korona Kielce, rozkosz przeżyły też smak i powonienie. Niestety, w wyniku zmrożonej murawy w Gdyni, na te piłkarskie […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Niezasypana dziura po Jóźwiaku. Lech wciąż czeka na Sykorę

Wydawało się, że najtrudniejszym wyzwaniem stojącym przed Lechem Poznań w kontekście letniego okna transferowego będzie zastąpienie Christiana Gytkjaera. Duńczyk regularnie strzelał gole, został w poprzednim sezonie królem strzelców, był napastnikiem trzymającym wysoki poziom przez trzy pełne sezony. Ale tę lukę udało się załatać – i to może nawet z nadwyżką – Mikaelem Ishakiem. Ale nieoczekiwania […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Wspomnienie wielkich dni i polskie akcenty

Dla wielu może się to wydawać szokujące, ale dzisiaj jest więcej meczów niż tylko Arka – Korona o 12.00 i Benfica – Lech o 21.00. Choć z polskiej perspektywy nie ma niczego ważniejszego od boju poznaniaków o kolejne pieniądze z UEFA, to jednak Liga Europy dzisiaj przygotowała aż 23 inne spotkania, z których przynajmniej trzy […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Błaszczykowski uspokaja: „Niebawem zostanie nam maksymalnie czterech trenerów na utrzymaniu”

Rozmaici trenerzy mentalni i inni tego typu szamani od lat wbijają ludziom do głowy, że najważniejsze jest pozytywne myślenie. I zdaje się, że właśnie tym tropem postanowił pójść Dawid Błaszczykowski. Prezes Wisły Kraków zapewnił optymistycznie kibiców, że już za dwa-trzy miesiące klub będzie miał na utrzymaniu zaledwie dwóch byłych trenerów. No, może trzech. A tak […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Gol honorowy, ciekawe kombo, udane otwarcie | TYPY NA BENFICA – LECH

O co dziś walczy Lech w Portugalii? O honor i jak najlepszy wynik. Benfica jest zdecydowanym faworytem spotkania, jednak nie oznacza to, że niczego na tym nie ugramy. Sprawdziliśmy propozycje bukmacherów na mecz Lecha z Benfiką i mamy dla was kilka ciekawych propozycji, które mogą poprawić wam humor i stan portfela przed weekendem. Benfica Lizbona […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Moskwa, Florencja, Gelsenkirchen… Może czas również na Lizbonę?

Najnowsza historia polskiego futbolu – delikatnie rzecz ujmując – nie obfituje w wielkie triumfy naszych klubów na europejskiej arenie. Zwłaszcza jeżeli chodzi o mecze wyjazdowe. Między innymi dlatego trudno o optymizm przed dzisiejszą konfrontacją Benfiki z Lechem Poznań. Ale postanowiliśmy jednak zadbać o zastrzyk dobrych fluidów. Z tej okazji wspominamy najważniejsze wyjazdowe triumfy polskich klubów […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

PRASA. Grosicki: Nie narzekam, nie gadam za czyimiś plecami

Czwartkowa prasa nie rzuca nas na kolana. Jest rozmowa z Michałem Żewłakowem o Tomaszu Frankowskim, Erik Janża opowiada o koronawirusie, Krzysztof Brede traci cierpliwość do swoich zawodników, a Kamil Grosicki nie narzeka i robi swoje.  PRZEGLĄD SPORTOWY By zachować jakiekolwiek szanse na awans, Lech Poznań musi w Lizbonie pokonać Benfikę. Oczywiście nawet wtedy dwie wygrane […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Nie żartujmy z awansem. Do Lizbony po dobry mecz

Dziesięć lat temu o tej porze Lech podejmował Juventus w trzaskającym mrozie i śnieżycy. Pomarańczową piłką – na kolejkę przed końcem – zapewnił sobie awans z grupy śmierci Ligi Europy. Dzisiaj też Kolejorza czeka hitowy mecz. Rywal więcej niż godny. Ale niestety brak śniegu w Lizbonie nie będzie jedyną różnicą. Szanse na awans niby są, […]
03.12.2020