post Avatar

Opublikowane 20.05.2020 08:30 przez

Damian Smyk

– Nie będzie maseczek czy przyłbic, a i gwizdki pozostaną takie jak dotychczas. O innych sprawach jeszcze dyskutujemy. Na pewno w drodze na stadion obowiązują nas takie same zasady jak innych obywateli. Jeżeli chodzi o szczegóły, rozmawiamy na ten temat, będziemy mieć jeszcze jedną zdalną konferencję z Komisją Medyczną PZPN. Wiem jednak, że np. sędziowie optują za tym, aby po meczach nie korzystać z prysznica i jak najszybciej opuszczać obiekt – mówi na łamach „Sportu” Zbigniew Przesmycki, przewodniczący Kolegium Sędziów PZPN. Co poza tym dziś w prasie?

„PRZEGLĄD PRASY”

Rok temu Piast Gliwice sięgał po mistrzostwo Polski. Sytuacja w tabeli znów jest podobna, ale Legia ponoć wyciągnęła wnioski i już nie powtórzy tego, co zrobiła w zeszłym sezonie.

Tym razem Vuković zarządza już ludźmi, których sam wybrał, do których ma zaufanie, a nie jak w poprzednim sezonie – których dostał w spadku. Wtedy niemal w każdym meczu próbował innego rozwiązania, szukał właściwiej drogi, odpowiedzi na pytanie, kto ile tak naprawdę daje drużynie. Latem i zimą pozbył się tych, którzy mu nie pasowali choć odeszli też ci, których bardzo chciał mieć w swojej ekipie, jak Adam Hloušek; sprzedano bardzo wartościowych Sebastiana Szymańskiego i Jarosława Niezgodę), oparł zespół na piłkarzach walczących, na tych najbardziej zdeterminowanych, zaangażowanych na boisku tak, jak w przeszłości on sam. Z drużyny, którą objął wiosną 2019 roku, dziś w kadrze nie ma aż czternastu zawodników. Ci, którzy zostali, udowodnili, że potrafi ą spełnić oczekiwania Vuko. Jak choćby Jose Kante – przez Sa Pinto uważany za lesera, teraz jest jednym z najbardziej zaangażowanych piłkarzy na boisku. – Stworzyliśmy Legię taką, jaką sobie wyobrażaliśmy, czyli taką, która u siebie gra dobrą piłkę, ma swoją filozofię gry, umie dominować na boisku, a piłkarze walczą z dużym zaangażowaniem do końca – ocenił Saganowski.

W niższych ligach działa zasada „każdemu według potrzeb”. Czyli baronowe hulanki i swawole z przepisami w wojewódzkich ZPN-ach.

Wycieczka z Szydłowca, leżącego w województwie mazowieckim, do świętokrzyskiego zajmuje około 15 minut. Grająca w lidze okręgowej Szydłowianka musi w trakcie meczu wystawiać młodzieżowca. Na tym samym poziomie, kilkadziesiąt kilometrów dalej, takich zawodników musi być dwóch. Decyzja należy do Okręgowego Związku Piłki Nożnej. – Każdy region jest inny i ma indywidualne potrzeby. Stąd różnica w wymaganiach dotyczących młodzieżowców – stwierdził Marek Łukiewski, przewodniczący Komisji Piłkarstwa Amatorskiego i Młodzieżowego PZPN i prezes Warmińsko-Mazurskiego ZPN. Kiedy zwróciliśmy uwagę, że w świętokrzyskim są bardziej rygorystyczne przepisy, a to teoretycznie tam jest trudniej znaleźć młodego utalentowanego zawodnika, chociażby ze względu na mniejszą liczbę ludności, Łukiewski szybko odpowiedział: – To nie zawsze jest takie proste. Czasem w większych ośrodkach jest mniejsza liczba chętnych do gry, bo są inne opcje spędzania wolnego czasu. Dlatego to OZPN decyduje, jakie są w danym regionie przepisy.

Kryzys strzelców z rzutów wolnych, czyli dość obszerna analiza – gdzie tkwi sukces skutecznych egzekutorów, jakie mity narosły wokół bomb z dystansu i czy Ekstraklasa wpisuje się w ten trend.

W naszej lidze rozegrano dotąd 26 kolejek, czyli 208 spotkań. Padło w nich ledwie 12 goli po uderzeniach z rzutów wolnych. Średnia? 0,057 takiego gola na mecz. Tylko piłkarze trzech drużyn (Arki, Rakowa i Wisły Kraków) trafiali w ten sposób do siatki dwukrotnie, a niemal pół ligi (siedem drużyn) nie zrobiło tego ani razu. Mało tego – nie ma zawodnika, który w obecnych rozgrywkach strzeliłby więcej niż jednego gola z wolnego. – Gdy myślę o rzutach wolnych i polskiej lidze, przychodzi mi od razu do głowy Leszek Pisz. Kiedy ten facet ustawiał piłkę 25, 30 metrów od bramki przeciwnika, prawdopodobieństwo, że padnie gol, było spore. Później w lidze był jeszcze Dariusz Dźwigała. Rzut z wolny z 25, 30 czy 35 metrów? Nie robiło mu to różnicy. Wiadomo było, że odda strzał i też bardzo dużo potrafił w tym elemencie – mówi nam Maciej Kędziorek, obecnie jeden z asystentów Ireneusza Mamrota w Arce, a wcześniej członek sztabu Rakowa, w którym odpowiadał właśnie za wykonywanie stałych fragmentów gry. – Widzi pan dziś w ekstraklasie piłkarza z dobrym uderzeniem z rzutu wolnego? – pytamy. – Odpowiednie predyspozycje ma Walerian Gwilia. W Arce przyzwoitym uderzeniem dysponuje Michał Nalepa. W Cracovii uderzyć potrafi Sergiu Hanca. Oni są w tym elemencie nieźli, ale to nie fachowcy od wolnych, którzy w jednym sezonie strzelą tak trzy czy cztery gole.

Rozmowa z Marcinem Kamińskim po starcie rozgrywek w Niemczech – m.in. o obostrzeniach dotyczących chociażby odstępu od siebie rezerwowych, co wzbudziło zdziwienie wielu osób oglądających te starcia.

Trudno jest przestrzegać tych wszystkich reguł?

Trzeba to zaakceptować, nie ma innej możliwości, bo kto tego nie zrobi, nie mógłby zagrać. Wiadomo jednak, że są momenty, gdy skupiasz się na tym, co dzieje się na boisku, a nie na regułach. Na przykład nie myślisz, że nie można mieć kontaktu z kolegą z drużyny po strzelonym golu.

Te obostrzenia nie wydają się panu dziwne? Rezerwowi muszą siedzieć na trybunach w odpowiednim odstępie w maskach, a przecież w swoim gronie jecie posiłki czy spędzacie czas i gdy nie ma kamer, to raczej nie zachowujecie takiego odstępu.

Gdy byliśmy w hotelach, to albo siedzieliśmy osobno, albo po dwie, trzy osoby przy jednym stoliku. Ale oczywiście przy rzucie rożnym jest kontakt z rywalem, więc pewne rzeczy się wykluczają. Taki plan został jednak przyjęty przez władze kraju, więc musiał mieć ręce i nogi.

„SPORT”

Jorge Felix, Tom Hateley, Urosz Korun, Dominik Steczyk i Tymoteusz Klupś mogą zostać w Piaście na dłużej. Do tego Gerard Badia jest o krok od przedłużenia umowy z gliwiczanami.

Na liście znajdują się także dwaj wypożyczeni młodzieżowcy. Klupś latem ma wrócić do Lecha Poznań, a Steczyk do Norymbergi. W takim przypadku Piast musi porozumieć się z wypożyczającymi klubami. Trudno jednak przypuszczać, by zespoły, które zdecydowały się wysłać swoich piłkarzy, by ogrywali się w innym miejscu, nagle kazały im wracać. Choć w piłce wszystko jest możliwe. Osobnym przypadkiem jest Gerard Badia. Teoretycznie Katalończykowi też kończy się umowa 30 czerwca, ale ma on klauzulę automatycznego przedłużenia o kolejny rok. Stanie się to po rozegraniu odpowiedniej liczby minut. Badia jest już tego bardzo bliski i występy w najbliższych spotkaniach sprawią, że temat przestanie być aktualny i pomocnik będzie miał umowę ważną w kolejnym sezonie.

8954854 odcinek sagi „czy Angulo zostanie w Górniku?”. Tym razem rozważania – czy odejdzie 30 czerwca, czy jednak zostanie w Zabrzu po podpisaniu aneksu do umowy.

30 czerwca kończy się umowa Górnika z Angulo. Ostatnio o tym 36-latku było głośno, ale nie z powodu boiskowych wyczynów. Ponoć nie zgodził się na obniżenie o połowę swoich zarobków. Sam nie chce tego komentować, klub też nie zabiera głosu. Nieoficjalnie mówi się, że miesięcznie zarabia w Górniku ok. 12 tys. euro. To niewiele, jak popatrzy się na zarobki w ekstraklasie. Napastnik Arki, Fabian Serrarens – 15 meczów w tym sezonie i zero goli na koncie – kasuje 60 tys. zł miesięcznie. Inni zarabiają jeszcze więcej. Angulo chciał podpisania z Górnikiem dwuletniej umowy. Chodziło też o znacznie większe pieniądze. Z negocjacji nic nie wyszło. W tej sytuacji, za niewiele ponad miesiąc snajper może opuścić Górnika. Pytamy go, czy wzorem Christiana Gytkjaera otrzymał aneks do umowy, który umożliwiałby mu grę w czterech lipcowych kolejkach. – Niczego jeszcze nie zdecydowałem. Podczas przerwy dużo myślałem na temat swojej przyszłości. Po tym, jak wróciliśmy jednak do treningów na boisku, to mniej zajmują mnie sprawy transferowe, a bardziej to, co się dzieje na murawie – tłumaczy Igor Angulo. – Jeśli nie podpiszę żadnej umowy w najbliższych dniach, to będę czekał do końca sezonu i wtedy podejmę decyzję, gdzie będę grał – dodaje.

Chyba najciekawszy tekst dziś w prasie sportowej – Zbigniew Przesmycki rozwiewa wątpliwości co do tego, jakie obostrzenia będą dotyczył sędziów po powrocie Ekstraklasy.

Wiadomo już, że sędziowie, podobnie jak piłkarze i trenerzy przekazujący wskazówki zawodnikom, nie będą musieli nosić maseczek podczas meczów. A jakie macie obostrzenia?

– Nie będzie maseczek czy przyłbic, a i gwizdki pozostaną takie jak dotychczas. O innych sprawach jeszcze dyskutujemy. Na pewno w drodze na stadion obowiązują nas takie same zasady jak innych obywateli. Jeżeli chodzi o szczegóły, rozmawiamy na ten temat, będziemy mieć jeszcze jedną zdalną konferencję z Komisją Medyczną PZPN. Wiem jednak, że np. sędziowie optują za tym, aby po meczach nie korzystać z prysznica i jak najszybciej opuszczać obiekt.

Innym z rodzajów zabezpieczeń ma być pozwolenie na sędziowanie arbitrom z tego samego okręgu co gospodarz zawodów?

– Tak. Rekomendacja prezesa Zbigniewa Bońka jest zgodna z moim spojrzeniem na ten temat. Będę starał się tak wyznaczać obsadę, żeby sędziowie mieli jak najmniejsze odległości do pokonania. Zresztą formalnie nigdy nie było takich zakazów. Zawsze uważałem, że żaden profesjonalny arbiter nie pozwoli sobie na stronnicze sędziowanie.

Śląsk Wrocław ruszył po Rafała Makowskiego z Radomiaka Radom, jednego z ciekawszych pomocników I ligi.

Jak mawia stare porzekadło „jak zwalniają, to będą też przyjmować”. Jednym z piłkarzy, którym zainteresowany jest szkoleniowiec Śląska, Vitezslav Laviczka, jest niespełna 24-letni (urodzony 5 sierpnia) środkowy pomocnik Rafał Makowski z Radomiaka. Mierzący 191 cm piłkarz jest wychowankiem Legii Warszawa, w której rozegrał 7 meczów w ekstraklasie. Poza tym ma na koncie występy w I lidze w barwach Pogoni Siedlce (15 meczów, 0 goli) oraz Zagłębiu Sosnowiec (18 spotkań, 1 bramka). Od sezonu 2018/19 jest zawodnikiem Radomiaka, z którym latem ubiegłego roku awansował do pierwszej ligi. Na boiskach II ligi błyszczał, o czym świadczy 11 goli i 5 asyst w 33 występach. Lepszym dorobkiem mógł się pochwalić tylko Brazylijczyk Leandro Rossi Pereira (16 trafień). W bieżących rozgrywkach Makowski wprawdzie trafił do siatki tylko dwa razy, ale dorzucił cztery asysty. Zakładając koszulkę Legii był klubowym kolegą… Krzysztofa Mączyńskiego i Łukasza Brozia, obecnie piłkarzy Śląska. Makowski ma na koncie także występ w kwalifikacjach Ligi Mistrzów, zagrał 90 minut przeciwko fińskiemu IFK Mariehamn (były klub Petteriego Forsella).

„SUPER EXPRESS”

Mało dziś piłki w „Superaku”. Jan Tomaszewski nie może pojąć dlaczego kontraktu Jerzego Brzęczka został przedłużony. Uważa, że selekcjoner nie ma planu na kadrę.

Takie posunięcie nie spodobało się byłemu bramkarzowi reprezentacji, Janowi Tomaszewskiemu. – Po raz pierwszy od ośmiu lat nie mogę zgodzić się z decyzją Zbigniewa Bońka. Uważam, że jest najlepszym prezesem w historii polskiej piłki, bo zrobił naprawdę dużo. Cały czas go popierałem, ale teraz tego zrobić nie mogę. Według mnie kontrakt z Brzęczkiem nie powinien zostać przedłużony. Po meczu z Włochami, w którym debiutował, selekcjoner zaczął niepotrzebnie kombinować z ustawieniem zespołu. Skompromitował Polskę w Lidze Narodów. Przez to straciliśmy możliwość organizacji Final Four tych rozgrywek. W eliminacjach Brzęczek udowodnił, że on wyszedł z klubu, ale klub z niego nie wyszedł. Graliśmy wieloma systemami i nadal nie wiadomo, jaki ma pomysł na reprezentację – wyjaśnił w rozmowie z „Super Expressem” były piłkarz.

„GAZETA WYBORCZA”

Czarne scenariusze się potwierdzają – w pierwszej kolejce ośmiu piłkarzy Bundesligi zostało zdjętych z boiska przez urazy.

Błyskawicznie zaczęły się więc spełniać czarne przepowiednie. – Wszyscy będą wycieńczeni po 60 minutach. Prawo do przeprowadzenia pięciu zmian nie pomoże [FIFA zezwoliła na nie do końca roku kalendarzowego] – to zdanie wypowiedział akurat drugoligowiec, Marc Lorenz z Karlsruhe, ale wyrażało niepokój wielu graczy, niekoniecznie okazywany publicznie. Oni nigdy aż tyle nie „odpoczywali”. Nigdy nie spędzili tyle czasu na zajęciach ściśle indywidualnych, ograniczonych przestrzenią własnego domu. I ćwicząc zdalnie, bez kontaktu z fizjoterapeutami. Po powrocie do klubów nigdy nie uprawiali substytutu treningu typowo piłkarskiego – teraz wykonywanego początkowo w małych grupach. Nigdy nie wracali też aż tak nagle, bez powolnego rozpędzania się w sparingach, podczas których trener dokonuje nawet kilkunastu zmian. – Takiej przerwy nie było, więc urazów nie unikniemy. Wszyscy znaleźliśmy się na gigantycznym poligonie doświadczalnym – mówi „Wyborczej” Leszek Dyja, który odpowiada za przygotowanie atletyczne w reprezentacji Polski i Wiśle Kraków.

fot. FotoPyk

Opublikowane 20.05.2020 08:30 przez

Damian Smyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 4
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Lou
Lou

„Nieoficjalnie mówi się, że miesięcznie zarabia w Górniku ok. 12 tys. euro. To niewiele, jak popatrzy się na zarobki w ekstraklasie. Napastnik Arki, Fabian Serrarens – 15 meczów w tym sezonie i zero goli na koncie – kasuje 60 tys. zł”
Niektore pismaki serio lubia robic z ludzi debili. Faktycznie 54tys zl a 60tys zl to kolosalna roznica. Po co podawac to w dwoch walutach?

GooDOMaDOM
GooDOMaDOM

Chodziło bardziej o to, że chłop się po czole kopie a bierze 60 koła /mc

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Nie zaczailes. Angulo to krol strzelcow 1 ligi i eklasy i jeden z najlepszych piłkarzy w historii Górnika (zdaniem kibicow). A zarabia tylko co parodysta z Arki na jego pozycji. Rozumiesz juz?

Adam
Adam

Dajcie spokój z tym Piastem. Raz im się udało i już wielcy kozacy. Co jeszcze osiągnęli? Którzy są w tabeli wszechczasów?
Szombierki Bytom mają większe sukcesy.
Jak to mówią: raz do roku to i kura piardnie…

Bukmacherka
30.05.2020

Dla kogo cichy hit Polski? Sprawdź nasze typy na mecz Lech – Legia!

W Niemczech restart ligi przyozdobiły derby Zagłębia Ruhry, w Polsce natomiast zobaczymy starcie Lecha Poznań z Legią Warszawa. Jasne, być może ostatnio Lech stoi trochę niżej. Może i nie zawsze gra w pucharach. Ale to w końcu mecz nazywany derbami Polski. Największa rywalizacja w ostatnich latach. Dlatego też po hicie kolejki spodziewamy się wiele. Można […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Jak pech, to pech. Znów poważna kontuzja Rafała Wolskiego

Czy istnieje coś takiego, jak limit pecha w życiu? Wszyscy chcielibyśmy myśleć, że tak. Taką nadzieję ma pewnie Rafał Wolski, któremu kontuzje mocno zahamowały karierę. Niestety, piłkarz Wisły Płock ma potwornego pecha. Wygląda na to, że jego największa zmora – więzadła krzyżowe – znów dała o sobie znać. Pomocnika prawdopodobnie czeka kolejna długa przerwa. Akurat […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

LIVE: Stawowy wraca do Ekstraklasy

Wczoraj nastąpił powrót Ekstraklasy. Obejrzeliśmy jeden mecz zły, jeden bardzo dobry. Ale na swój sposób, to wciąż było przygrywką. Dzisiaj w lidze mamy hit w postaci meczu Lecha z Legią. Dzisiaj zobaczymy mistrza Polski, Piasta Gliwice, w dodatku z rewelacyjną przed koronawirusem Wisłą Kraków, która śrubowała fantastyczną passę. Na dzień dobry otworzymy ligę ŁKS-em według […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Artur Skowronek: „Musimy dać radość kibicom, których nie będzie na stadionach” 

Czy Gieorgij Żukow robił furorę podczas testów wytrzymałościowych? Jak wypadli inni piłkarze Wisły? Czy do powrotu PKO Bank Polski Ekstraklasy podchodzi z entuzjazmem? Czy przygotowanie się do sezonu bez rozgrywania sparingów było znacznym utrudnieniem? W jaki sposób rozplanowane czasowo były gierki wewnętrzne? Jak bardzo będzie brakować kibiców na stadionie przy ulicy Reymonta? Co z kontraktami, […]
30.05.2020
WeszłoTV
30.05.2020

Odmrażamy Ekstraklasę! WeszłoTV we Wrocławiu

Zastanawialiście się może, jak od kulis wyglądał pierwszy mecz po wznowieniu rozgrywek Ekstraklasy, ale nie wiedzieliście kogo zapytać? Łapcie materiał filmowy od Jakuba Białka, z niego wszystkiego się dowiecie. Tutaj tekstowa wersja reportażu, ubrana w szczegóły.  
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Legia Warszawa przechodzi proces lechowienia?

Pamiętacie jeszcze czasy ligowego duopolu, gdy Lech Poznań i Legia Warszawa rozstrzygali losy mistrzostwa właściwie między sobą? Pamiętacie ten okres w XXI wieku, gdy mówiliśmy „Legia, później Lech, a później długo nic”? Cóż, wydaje się, że ten czas mamy za sobą. Legioniści potrafili wypuścić mistrzostwo na rzecz Piasta, Lech od paru lat ma swoje problemy. […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Stan Futbolu po wznowieniu ekstraklasy

Jak co sobotę – Stan Futbolu. Wreszcie znów możemy porozmawiać o polskiej piłce, gdy ta faktycznie gra, robimy to więc w znakomitym gronie. Gośćmi Adama Kotleszki są: Wojciech Kowalczyk, Piotr Włodarczyk, Maciej Wąsowski, Łukasz Olkowicz i Szymon Borczuch 
30.05.2020
Weszło Extra
30.05.2020

Najlepszy trener ligowy. Historia Wojciecha Stawowego

„Powtarzał nam, że woli wygrać 5:4 niż 1:0”. „Puszczał na zgrupowaniach i odprawach Barcelonę”. „Bartek Chwalibogowski miał być Davidem Villą”. Nie ma żadnych wątpliwości – Wojciecha Stawowego można uznawać za dobrego trenera, można też za słabego, ale z pewnością jest „jakiś”. Ma swój styl, a to rzadkość w czasach, kiedy wielu szkoleniowców gra tylko na […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Okoński: chciałbym znowu mieć 18 lat i przechodzić do Lecha

Mirosław Okoński. Legenda Lecha Poznań. Bohater wybitnego Kolejorza, który na początku lat osiemdziesiątych sięgał po pierwsze dla Lecha mistrzostwa. Wybrany piłkarzem osiemdziesięciolecia Kolejorza. Późniejszy gwiazdor HSV, w którego barwach został wybrany drugim najlepszym piłkarzem Bundesligi, a także mistrz Grecji z AEK Ateny. Z panem Mirosławem wracamy do historii, ale nie unikamy też bieżących tematów. *** […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Strzelców nie widać. To może Vida?

Ostatni ŁKS ma jedenastu, przedostatnia Arka siedmiu, trzecia od końca Korona – sześciu. Piast Gliwice zaś – wicelider po 26 kolejkach – zaledwie pięciu. Żaden inny zespół w lidze nie podzielił swoich bramek pomiędzy tak małą liczbą piłkarzy, jak urzędujący mistrz Polski. Dziś, gdy w składzie z powodu kontuzji nie może się znaleźć Gerard Badia, […]
30.05.2020
Weszło Extra
30.05.2020

Michał Karbownik, czyli róża, która wyrosła z betonu

Często wspominamy czasy, w których piłkarze wychowywali się na boisku pod blokiem, a nie w szkółkach? Zdarza nam się zatęsknić za tym, kiedy zamiast Fortnite’a wybierano kopanie piłki całymi dniami. Myślimy o tym także dlatego, że w podwórkowa piłka wychowała wielu mistrzów, którzy zapisali się na kartach polskiego futbolu. Michał Karbownik jest – być może […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Sebastian Milewski: „Koronawirusowa przerwa była mi na rękę”

Gdyby nie nagłe zawieszenie rozgrywek spowodowane koronawirusem, bardzo możliwe, że Sebastian Milewski w tym sezonie odegrałby już tylko epizodyczną rolę. Doznał bowiem poważniejszej kontuzji po starciu z napastnikiem Legii, Jose Kante i w normalnych okolicznościach ewentualne mógłby wrócić na ostatnie mecze. Ale że okoliczności od wielu tygodni nie są normalne, istnieje spore prawdopodobieństwo, że pomocnik […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Wolsztyński: „Parę razy zrobiłem różnicę. Żałuję, że teraz nie pomogę kolegom”

Czy po zerwaniu więzadeł w meczu z Cracovią był bardzo załamany? Jak przebiegała jego rehabilitacja w sytuacji, kiedy salki rehabilitacyjne i siłownie były zamknięte przez sytuację związaną z wybuchem epidemii koronawirusa? Czy w ogóle nudził się podczas dwóch ostatnich miesięcy? Dlaczego nie mógł operować się u słynnego włoskiego chirurga doktora Marianiego i czy trafił pod […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Agent Onany i Traore: „W Polsce coraz odważniej stawia się na piłkarzy, jakich szukamy”

– Zauważyliśmy, że w ostatnich latach coraz więcej polskich zawodników wyjeżdża do Niemiec, Włoch czy Anglii. Dlatego pojawiliśmy się w waszym kraju. Uważam, że w Polsce jest kilka bardzo dobrych akademii i sporo utalentowanych piłkarzy. Znaczenie ma też to, że kluby ekstraklasy coraz odważniej stawiają na chłopaków w wieku 18 czy 19 lat, co pozwala […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Tomasz Salski: „Respektujmy podręcznik licencyjny, albo wyrzućmy go do kosza”

– Jeśli my sobie zapiszemy limit płac i on będzie egzekwowany, to oczywiście, możemy o tym rozmawiać. Ale jeśli już wcześniej zapisywaliśmy sobie różne postanowienia i zasady, które następnie ignorowaliśmy, to jaki jest cel we wprowadzaniu nowych reguł? Podręczniki licencyjne dla każdej z lig mają ponad 150 stron, a często te podstawowe zapisy nie są […]
30.05.2020
Weszło Extra
30.05.2020

Śląsk – Raków. Jak wyglądał z trybun pierwszy mecz po odmrożeniu Ekstraklasy?

Ekstraklasa wraca. Chciałoby się napisać – w wielkim stylu. Ale cóż, sami widzieliście mecz Śląska Wrocław z Rakowem Częstochowa, było jak było. My odwiedziliśmy trybuny wrocławskiego stadionu i opisaliśmy, jak wyglądała atmosfera powrotu ligi. *** Stadion Śląska od wielu lat kojarzy się z wszechobecną pustką, ciszą i echem. Nie sądziłem, że będzie mi dane debiutować […]
30.05.2020
Weszło
29.05.2020

Zagłębie? Lepiej nie dražnić

Pogoń tego nie wiedziała, no bo skąd? Przecież nikt piłkarzy Zagłębia – poza nimi samymi – nie widział na boisku od dwóch miesięcy. Ale dziś nie warto było im dawać powodów do niepokoju. Bo gdy tylko się ich podrażniło, reagowali jak wkurzony pit bull terrier. Gryzło do krwi. Za każdym razem, gdy Pogoń mocniej siadała na […]
29.05.2020
Inne sporty
29.05.2020

Znamy finałową czwórkę Orlen Stay&Play, a w niej… Anita Włodarczyk

Przyznamy, że obawialiśmy się podobnego scenariusza, jak w finale Orlen Stay&Play w Assetto Corsa. Wtedy pro gracze, którzy przeszli otwarte kwalifikacje, nie dali szans żadnemu przedstawicielowi ORLEN Teamu oraz Grupy Sportowej ORLEN, nawet Robertowi Kubicy. Podczas fazy grupowej turnieju w Rocket League okazało się, że akurat w samochodową piłkę nożną sportowcy grać potrafią. W niedzielnych […]
29.05.2020