post Avatar

Opublikowane 12.02.2020 11:59 przez

redakcja

Pieniądze nie miały dla mnie znaczenia, bo to nie one są w życiu najważniejsze. Miałem wiele momentów, gdy byłem szczęśliwy, ale nigdy przez pieniądze. Tak samo wielokrotnie czułem się źle i zarobki nie poprawiały mojego humoru. Patrzę tylko na piłkę – mówi Gieorgij Żukow, który wybierając Wisłę Kraków zdecydował się na drastyczny zjazd w zarobkach. 

Jakie są jego motywacje? Dlaczego odejście z kazachskiej ligi to wyjście ze strefy komfortu? W którym momencie podpadł kazachskim kibicom? Dlaczego jego życie zostało zdefiniowane przez złe powietrze w Ałmatach? Zapraszamy na wywiad z bohaterem jednego z najbardziej obiecujących zimowych transferów.

***

To prawda, że w Wiśle zarabiasz dziesięć razy mniej niż w Kajracie?

Tak.

Zmęczyłeś się kazachską piłką?

Potrzebowałem nowych wyzwań. Podejmując decyzję o przejściu do Wisły, nawet nie myślałem o finansach, naprawdę. Pieniądze nie miały dla mnie znaczenia, bo to nie one są w życiu najważniejsze. Miałem wiele momentów, gdy byłem szczęśliwy, ale nigdy przez pieniądze. Tak samo wielokrotnie czułem się źle i zarobki nie poprawiały mojego humoru. Patrzę tylko na piłkę. Gdy mój agent zadzwonił do mnie, że pojawiła się opcja podpisania kontraktu z Wisłą, nawet się nie zastanawiałem. Szybko odpowiedziałem: – Tak, zróbmy to. 

Czasami w piłce zdarza się przeciągać negocjacje: poczekajmy jeszcze dwa-trzy tygodnie, może jakiś inny klub się zgłosi. Tu nie było takiej sytuacji. Od początku wiedziałem, że chcę to zrobić. 

Zarobki zarobkami, całościowo ten ruch jest nieoczywisty – w Kazachstanie miałeś wyrobioną pozycję, większe szanse na grę w pucharach, przychodzisz do klubu z niejasną sytuacją właścicielsko-organizacyjną, będącego w strefie spadkowej.

Chciałem zmienić ligę. Zdaję sobie sprawę, że w Polsce zaczynam od zera. Muszę udowodnić coś sobie i innym. Chcę się cieszyć grą i spróbować pomóc Wiśle, jak tylko mogę. W Kazachstanie czułem się trochę w sferze komfortu. Miałem wyrobioną pozycję i duże zaufanie. Przychodząc do Polski, muszę zaadaptować się do wielu nowych rzeczy. Trenuję ciężej. Potrzebuję nowej energii, nowych ambicji. Stymulacji dla samego siebie. Kocham piłkę i to dla mnie wielkie wyzwanie. 

Słyszałem, że duże znaczenie mieli dla ciebie kibice Wisły.

Oglądałem ich doping na YouTube. To niesamowite. Bez kibiców nie ma piłki. Piłkarz gra właśnie z ich powodu. Byłem pod wielkim wrażeniem. Na każdy mecz Wisły przychodzi wielu kibiców. 

Przychodzisz z ligi, która nie przyciąga specjalnie ludzi na stadiony. Tym bardziej to dla ciebie istotne?

To prawda, w Kazachstanie nie przychodzi na mecze zbyt wielu kibiców. Niestety, tak wygląda nasza liga, nasze realia. Dla mnie to ważne, by grać dla kibiców. Ich energia daje ci dużo, chcesz ją oddać kibicom, pokazać coś dla nich. Chcesz czuć ich docenienie.

Z polskiej ligi łatwiej odejść do lepszej ligi niż z kazachskiej? Chcesz potraktować kontrakt w Wiśle jak trampolinę?

Czy z Polski możesz odejść do lepszej ligi niż z Kazachstanu? Tak, jeśli jesteś topowym piłkarzem Ekstraklasy, możesz odejść praktycznie wszędzie. To dobre okno wystawowe, ale nie przyszedłem z nastawieniem, by odejść. Skupiam się na Wiśle i to jest dla mnie najważniejsze. Czuję dużą odpowiedzialność przystępując do tego zadania. Wiem, że to duży klub. I chcę myśleć tylko o tym co tu i teraz. 

Dlaczego kazachscy piłkarze tak rzadko wyjeżdżają do Europy?

Każdy przypadek jest inny. Wielu kazachskich piłkarzy – szczególnie młodych – marzy o tym, by wyjechać do Europy. Wielu jednak nie ma takiej możliwości. Dlaczego? Nie wiem. Jestem szczęśliwy, że ja ją dostałem. Są też inni piłkarze, którzy mogą grać w Europie, ale zostają w Kazachstanie, bo chcą czuć komfort. Czują się szczęśliwi z tego, co mają. Bo w Kazachstanie mają wszystko, czego potrzeba – dobre pieniądze i dużo szacunku. Mam na myśli szczególnie piłkarzy, którzy mają już swoje lata i rodziny.

Pytam, bo spotkałem się z opinią, że kazachski piłkarz odchodząc do europejskiego klubu gra z przekonaniem, że jak mu nie wyjdzie, zawsze może wrócić do kraju i dostać świetny kontrakt, status gwiazdy w lidze. Poduszkę bezpieczeństwa. Pamiętamy Sergieja Chiżniczenko – w Kazachstanie był twarzą Pepsi, dużą gwiazdą, w Polsce nie odnalazł się w Koronie.

Jeśli masz dobry plan B, nie zawsze masz odpowiednią motywację na realizowanie planu A. To pewna strefa komfortu, o której mówiliśmy.  Ale jeśli chcesz osiągnąć coś więcej, musisz z niej jak najszybciej wyjść. Musisz próbować być lepszym niż możesz. Nie sądzę, że piłkarz idąc do Europy myśli o tym, że zawsze może wrócić. Nie to jest problemem.

KRAKOW 08.02.2020 MECZ 21. KOLEJKA PKO EKSTRAKLASA SEZON 2019/20 POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH IN KRAKOW: WISLA KRAKOW - JAGIELLONIA BIALYSTOK NZ GIEORGIJ ZUKOW FOT JAKUB GRUCA / 400mm.pl

Do Belgii wyjechałeś mając…

Pięć lat.

Niejako łączysz dwa światy – wychowywałeś się w Belgii, urodziłeś w Kazachstanie, a jeszcze w dodatku twój ojciec pochodzi z Rosji.

Gdy przyjechałem w 2014 roku do Kazachstanu, musiałem się przestawić na kazachską mentalność. Było ciężko, bo przez długi czas w ogóle nie odwiedzałem Kazachstanu. Poczułem w tamtym czasie, że mój sposób myślenia, sposób mówienia, robienia żartów – wszystko było zupełnie inne. Po czterech-pięciu latach mogłem powiedzieć, że moja mentalność się zmieniła. Wszystko, co mnie otaczało w Kazachstanie, wywarło na mnie wpływ. Jestem szczęśliwy, że zdobyłem to doświadczenie. Dzięki temu moje spojrzenie na świat jest znacznie szersze. 

Jakie widziałeś różnice w mentalności pomiędzy belgijskimi i kazachskimi piłkarzami?

Kazachscy piłkarze nie są tak nieśmiali, są bardzo otwarci. Mówią bezpośrednio, ale szczerze. Znacznie częściej pokazują swoje emocje. Ale są przy tym oczywiście bardzo przyjacielscy. 

Jak twoja rodzina znalazła się w Belgii?

W bardzo młodym wieku pojawił się u mnie problem z astmą. W Ałmatach, gdzie żyliśmy, powietrze nie było zbyt dobre. To fatalne miejsce dla ludzi, którzy cierpią na astmę. Lekarz powiedział, że najlepiej byłoby, gdybyśmy zmienili klimat. Moi rodzice podjęli decyzję, by wyjechać. Rodzina wciąż żyje w Belgii. Mama pracuje w szkole, młodszy brat, jedenastoletni, gra w piłkę w Genku. Tata się nim zajmuje. Razem trenują. Zawozi go na treningi, ogląda wszystkie zajęcia.

Dla ciebie też był pierwszym trenerem?

Tak. Choć nie grał wcześniej w piłkę. W moim regionie jest bardzo zimno – wybrał hokej i bieganie na nartach.

W młodym wieku wylądowałeś w w Standardzie Liege, ale zdecydowałeś się wtedy na długie wypożyczenie do Astany – nie był to najbardziej oczywisty kierunek.

Prezes Standardu chciał mnie sprzedać za gotówkę, ale gdy pojawiła się opcja z Astany, wolałem z niej skorzystać. Zdecydowałem się na ten krok, bo Astana wyrażała bardzo duże zainteresowanie. Chcieli mnie, bo mogłem grać jako kazachski piłkarz, co było moją dużą zaletą (przez obowiązujący limit obcokrajowców – red.). Mieli duże ambicje, celowali w mistrzostwo. Początkowo wypożyczyli mnie na rok, ostatecznie zostałem na dwa, dzięki czemu zagrałem w Lidze Mistrzów. W obu sezonach zdobyliśmy mistrzostwo kraju. Oceniam to jako dobrą decyzję, bo w Standardzie nie dostawałem szans na grę.

Byłeś wtedy uważany za spory talent. Czemu finalnie nie rozwinąłeś skrzydeł?

Tak, w Kazachstanie uważano mnie za duży talent, ale to tylko opinia ludzi z zewnątrz. Miałem złe doświadczenia po tym, jak nie byłem gotowy na grę w reprezentacji. W Kazachstanie to bardzo drażliwy temat. Reprezentacja narodowa jest na pierwszym miejscu, kariera klubowa nie ma aż takiego znaczenia. W tamtym czasie patrzyłem na to zupełnie inaczej.

Stawiałeś sprawę otwarcie, że nie wiesz, dla której reprezentacji chcesz grać.

W wieku 20 lat grałem w Lidze Mistrzów. Miałem wtedy możliwość grania w reprezentacji Rosji. Agent mówił mi, żebym nie przyjmował od razu powołania, bo spalę sobie inne opcje. Nigdy nie powiedziałem, że nie chcę grać dla Kazachstanu. Mówiłem tylko, że jeszcze nie zdecydowałem i potrzebuję czasu. W Kazachstanie odebrano to tak, że miałem trzy opcje do wyboru i Kazachstan był dla mnie tą najmniej ważną, tak naprawdę chcę grać gdzie indziej. A tak nie było. Media rozpętały sporą burzę. Przyjąłem na siebie dużo krytyki.

Ludzie, którzy mnie wspierali, zaczęli się odwracać. Mój wizerunek bardzo na tym ucierpiał. Grałem dobrze, nawet lepiej niż w momencie, gdy dużo się o mnie mówiło, ale nagle przestano to doceniać. Gdy wcześniej posłałem dobre podanie, wszyscy mówili – o, super, będzie z niego piłkarz. Powtarzali – duży talent, duży talent. Po tej aferze już mało kto doceniał moje zagrania. Reputacja poszła w dół. Takie życie. Nie grałem tak źle, jak sądzili ludzie. Wszystkie głosy miały na mnie wpływ. Jeśli nie masz wsparcia od ludzi i nie jesteś o wiele lepszy niż inni piłkarze, nie będą cię doceniać. Teraz czuję wsparcie rodziny, czuję się silny i jestem szczęśliwy, jak zostałem tu przyjęty. Nie myślę już o tym, co dookoła. 

Czułeś się jak wróg publiczny? 

Aż tak to nie. To zbyt duże słowo. Szanowałem opinie ludzi. Reprezentacja generuje emocje i to normalne. Może mieli rację? Potrafię ich zrozumieć. Ale mam też przy tym swoje zdanie. 

Kilkukrotnie obrywało ci się za to, że nie boisz się go wyrażać. W Kazachstanie kilka razy było głośno po twoich postach na Instagramie.

Jako bardzo młody piłkarz niepotrzebnie wdawałem się w dyskusje. Odpowiadałem na wszystkie opinie ludzi, które nie zawsze były przychylne i poświęcałem na to zbyt wiele uwagi. Dziś widzę, że to było mi kompletnie niepotrzebne. Każdy ma prawo do swojej opinii, nie powinienem był na to reagować i skupić się na swojej robocie. To duży błąd i zdaję sobie sprawę z tego, że nie było to zbyt dojrzałe. Teraz jestem taką samą osobą, wciąż mam swoje zdanie na wiele tematów, ale wolę pozostawiać je dla siebie. Każdy ma swoją opinię i prawo do jej wyrażania, ale nie każdy musi to robić publicznie. Nie ma sensu mówić zbyt dużo. 

Dojrzałeś?

Tak. Gdy reagujesz na wszystkie komentarze, tracisz energię, której potrzebujesz do życia osobistego, rodziny, do piłki. Nie oddawaj jej ludziom, których nie potrzebujesz w życiu. 

MYSLENICE 07.01.2020 PKO EKSTRAKLASA PILKA NOZNA SPORT FUTBOL WISLA KRAKOW TRENING NZ GIEORGIJ ZUKOW FOT JAKUB GRUCA / 400mm.pl

Co najbardziej absurdalnego przeczytałeś o sobie w internecie? 

Nic szczególnego sobie teraz nie przypomnę, ale generalnie mówiono o mnie rzeczy, które nie były prawdą. Próbowałem udowodnić, że ludzie się mylą. Ale wiadomo, jak jest w internecie – często możesz przedstawiać swoją wersję, ale niczego nie osiągniesz. Nauczyłem się, że to nie zmienia niczego. Nawet jeśli podasz konkretne dowody, ludzie powiedzą ci, że nie masz racji. To nie ma sensu. 

Najbardziej zaszkodził ci wpis, w którym przejechałeś się po Uralu Jekaterynburg. To był twój koniec w klubie?

Nie krytykowałem klubu, po prostu miałem problem z trenerem. Ale nie dlatego zakończyłem ten epizod, miałem kontrakt na trzy lata i mogłem go wypełnić. Szukałem możliwości, by odejść, bo byłem – tak po prostu – głodny piłki. W Uralu nie grałem. Nie dostawałem szansy i to doprowadzało mnie do szału. Klub kupił mnie po to, bym grał w pierwszym składzie i oczywiście niczego mi nie obiecał, bo w piłce nigdy nie można zagwarantować z góry miejsca, ale miałem wtedy też inne opcje, a wybrałem Ural, bo trener był bardzo zaangażowany w mój transfer. Na miejscu wszystko wyglądało inaczej. Ten wybór to także mój błąd. Nie chcę winić nikogo wokół siebie. Po pół roku musiałem gdzieś odejść.

Możesz żałować tego ruchu tym bardziej, że wcześniej byłeś w Rodzie Kerkrade, w której grałeś wszystko, mogłeś czuć się ważnym piłkarzem, generalnie to chyba najlepszy moment w twojej karierze.

Tak, żałuję. W Rodzie szło mi bardzo dobrze. Czułem, że kibice mnie kochają, w klubie wszystko się układało. Nigdy nie miałem z niczym problemów. Po prostu – świetny czas. Chciałem zostać w Rodzie, ale sytuacja była skomplikowana. Byłem na wypożyczeniu ze Standardu Liege, który naciskał na transfer do Uralu. Rosjanie oferowali za mnie konkretne pieniądze, na co niestety nie mogła sobie pozwolić Roda. Standard przesunął mnie do drużyny rezerw. Obawiałem się o dalsze losy. Uznałem, że muszę skorzystać z tej okazji. Przemyślałem na chłodno – w zasadzie dlaczego nie? Może będzie tam tak dobrze, jak w Rodzie. Jeśli spojrzymy wstecz, nie udało się, ale taka jest piłka. 

KRAKOW 08.02.2020 MECZ 21. KOLEJKA PKO EKSTRAKLASA SEZON 2019/20 POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH IN KRAKOW: WISLA KRAKOW - JAGIELLONIA BIALYSTOK NZ GIEORGIJ ZUKOW FOT JAKUB GRUCA / 400mm.pl

Po Uralu rękę wyciągnął do ciebie Kajrat. To prawda, że wiążąc się z tym klubem, musiałeś obiecać, że wybierzesz kazachską reprezentację?

Nie miałem takiego zapisu w kontrakcie, ale rozmawiałem z prezydentem z Kajratu przez długi czas i podjęliśmy decyzję, że byłoby lepiej, gdybym po podpisaniu kontraktu zdecydował się na reprezentację Kazachstanu. Wytłumaczył mi, dlaczego to najlepsze rozwiązanie. Zgodziłem się. To był czas na podjęcie decyzji i zdecydowałem – będę grał dla Kazachstanu. 

Kajrat to dobre miejsce dla reprezentanta Polski, Jacka Góralskiego? Może się w nim rozwinąć? 

Myślę, że tak, bo w Kajracie masz zapewnione idealne warunki do treningu. Nie sądzę, że to może być jakikolwiek problem dla waszej reprezentacji. Zwłaszcza, że mówimy o doświadczonym zawodniku. Choć wszystko oczywiście zależy od niego.

A propos warunków – zostałeś fanem Footbonauta?

Zdecydowanie. Byliśmy zobowiązani, by korzystać z tej maszyny. Świetna sprawa. Korzysta z niej także Borussia Dortmund, Kajrat zapłacił za niego dwa miliony euro. Cieszyłem się, że mogę tam trenować, tak samo zresztą jak inni piłkarze. 

Pewnym problemem kazachskiej ligi jest fakt, że jako piłkarz Kajratu bądź Astany grasz w sezonie ligowym tylko dwa poważne mecze?

Różnica pomiędzy Astaną, Kajratem i resztą stawki jest duża. Nie tak jak w Polsce, gdzie osiem punktów dzieli drużyny z czołówki i drugiej połówki tabeli. Różnice są znacznie większe. Inne drużyny przyjeżdżają do ciebie i chcą tylko bronić dostępu do bramki. Inaczej, niż gdy grasz co weekend i masz rywala, z którym toczysz wyrównany bój. 

A inne problemy kazachskiej piłki? Co was blokuje najbardziej?

Nie sądzę, byśmy mieli problem z piłką. Musimy zdać sobie sprawę, że nie możemy być w tym miejscu co Holandia, która ma stu piłkarzy do dwudziestego roku życia mogących grać już na bardzo wysokim poziomie. Kazachstan to bardzo duży kraj, jedno miasto od drugiego dzieli trzysta kilometrów. Pomiędzy nimi nie ma nic. To sprawia, że młodzieżowe roczniki nie mają dużej konkurencji. Tylko Kajrat ma akademię na najwyższym poziomie, pozostali nie mają dobrej edukacji. W wielu klubach piłkarz dostaje informację o tym, czego potrzebuje, by być profesjonalnym piłkarzem, dopiero w momencie, gdy zacznie trenować z pierwszym zespołem. No i zimy są bardzo surowe. To też nie pomaga. Ale mam nadzieję, że w przyszłości dostosujemy się do panujących warunków i pójdziemy w górę.

Rozmawiał JAKUB BIAŁEK

Fot. newspix.pl / 400mm.pl 

Opublikowane 12.02.2020 11:59 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Włochy
06.03.2021

Wyrachowany Juventus z zimną krwią wypunktował Lazio

Po beznadziejnym meczu z Hellasem Verona i stracie dwóch punktów część fanów Juventusu najchętniej zgasiłaby już światło i przestała łudzić się, że ich drużyna będzie jeszcze w stanie nawiązać walkę o scudetto. Jednak w tym tygodniu minorowe nastroje na pewno uległy poprawie. W środę Bianconeri gładziutko wygrali ze Spezią, a dziś, mimo ciężarów na początku […]
06.03.2021
Weszło FM
06.03.2021

Ekstraklasa, derby Madrytu, Liga Minus. Zapowiedź niedzieli w Weszło FM

Ekstraklasa, derby Madrytu i Liga Minus! Co jeszcze pojawi się jutro na naszej antenie? Szczegóły poniżej. 9-10: „W ciemno” Marcin Ryszka zaprasza na audycję, w której razem ze swoimi gośćmi pokazuje, że bariery istnieją tylko w naszych głowach. Wiele motywujących historii, ciekawi ludzie, oraz dawka dobrego humoru gwarantowane. 10-12: „Dwójka bez sternika” O poranku przywitają […]
06.03.2021
Hiszpania
06.03.2021

Konsekwentnie do celu. Barca znów wygrywa w lidze

Po cichutku, pomalutku, z potknięciami i kłopotami, ale konsekwentnie pnie się w ligowej tabeli Barcelona pod wodzą Ronalda Koemana. Dzisiaj piłkarze Barcy pokonali na wyjeździe Osasunę, co oznacza, że z ostatnich 15 spotkań ligowych zwyciężyli aż 12, zremisowali 3 i nie przegrali ani jednego. Zupełnie niezły bilans jak na drużynę będącą w przebudowie.  Dwie twarze […]
06.03.2021
Weszło
06.03.2021

Ile dałbym, by zapomnieć cię…

Istnieje pewne prawdopodobieństwo, że Raków będzie nas reprezentował w europejskich pucharach. Jest półfinał Pucharu Polski, jest pudło w Ekstraklasie – zespół z Częstochowy jako jedyny w lidze wciąż realnie liczy się na obu frontach. Stąd też niepokojący jest fakt, że ekipa Marka Papszuna na razie nie bardzo potrafi rozegrać dwa dobre, równe mecze w ciągu […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Szymiński bohaterem Frosinone. To sygnał dla trenera Sousy

Przemysław Szymiński strzelił dzisiaj drugą bramkę w tym sezonie Serie B. Jest kluczową postacią Frosinone, ma na koncie 22 występy. Jako były środkowy obrońca Wisły Płock może nie miał nigdy większych notowań w kontekście pierwszej kadry, występował co najwyżej w kręgu zainteresowań  reprezentacji U-21, ale nie zmienia to faktu, że we Włoszech zbiera dobre recenzje. […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Ter Stegen przechodzi do historii FC Barcelony

O bramkarzu Barcelony można by powiedzieć tyle słów, że jeden duży artykuł to za mało. Niemiec stworzył w stolicy Katalonii swój pomnik, po czym regularnie od lat zaczął udowadniać, że zasługuje na miano najlepszego człowieka w swoich fachu na świecie. Nie to jednak wydarzyło się dzisiaj. Na temat jakości występów MATS-a nie trzeba się szeroko […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Owen na tropie spisku. W rolach głównych Mane i Salah

Najpierw spójrzmy w tabelę strzelców Premier League. Na jej czele Salah: 17 bramek. Zdecydowanie niżej plasuje się jego klubowy kolega z Senegalu: siedem trafień. Co nam to mówi? Sadio Mane o tytule króla strzelców może tylko pomarzyć. Jasne, do końca sezonu Liverpoolowi zostało jeszcze 11 kolejek, ale to niemożliwe, żeby dogonić skrzydłowego z Egiptu. Mimo […]
06.03.2021
Weszło
06.03.2021

Nieoczekiwana zmiana miejsc. Mamrot powalczy o awans z ŁKS-em

Ireneusz Mamrot długo nie odpoczywał. W połowie grudnia rozwiązał kontrakt z Arką Gdynia, a wkrótce ma ponownie poprowadzić zespół w 1. lidze. Doświadczony trener ma związać się z ŁKS-em Łódź, który po serii słabych wyników pożegna się z Wojciechem Stawowym. Tym samym Mamrot powalczy o awans m.in. z klubem, który prowadził jesienią. Gdynianie już jutro […]
06.03.2021
Niemcy
06.03.2021

Haaland zaczął, Lewandowski skończył!

Erling Haaland podrażnił Roberta Lewandowskiego, no i poniósł konsekwencje swojego zachowania. Norweski napastnik wyprowadził Borussię Dortmund na dwubramkowe prowadzenie w starciu z Bayernem Monachium i zanosiło się na sensację w dzisiejszym „Klassikerze”, ale riposta Polaka była jeszcze bardziej okazała. Lewy walnął swojemu byłemu klubowi hat-tricka, a Bawarczycy ostatecznie zatriumfowali nad BVB 4:2. Ze wszech miar […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Haaland bije kolejny rekord, a „Lewy” bliżej Gerda Mullera jak nigdy wcześniej

Mecze BVB z Bayernem mają to do siebie, że rozsądne predykcje co do końcowego wyniku często mijają się z rzeczywistością. Słowem: te szczególne mecze na szczycie Bundesligi bywają nieprzewidywalne, choć widzimy przynajmniej jeden punkt wspólny. W tym sezonie panowie Haaland i Lewandowski prowadzą własne starcia. We wrześniu było 1:0 dla Norwega, w listopadzie remis 1:1, […]
06.03.2021
Weszło
06.03.2021

Jaga na karuzeli. Kręciło nią Zagłębie

Gdy zobaczyliśmy skład Jagiellonii, pomyśleliśmy sobie, że Zagłębie czeka dziś szybka, łatwa i przyjemna robota. Łatwa i przyjemna może i była, ale szybka – niekoniecznie. „Miedziowi” załatwili sprawę dopiero w ostatnich minutach meczu. Może przesadą byłoby stwierdzenie, że igrali z ogniem, ale trzeba było – dla własnego spokoju – znacznie szybciej zamknąć ten mecz. Bortniczuk, […]
06.03.2021
Inne sporty
06.03.2021

Brąz, który smakuje nieco gorzko. Polacy trzeci w drużynówce

To zdecydowanie był konkurs, który trzymał w napięciu. Polscy skoczkowie walczyli o złoty medal mistrzostw świata w Oberstdorfie i mieli go – chciałoby się powiedzieć – na wyciągnięcie ręki. Wystarczyło, żeby, skaczący jako ostatni w całych zawodach, Dawid Kubacki wyczarował około 137 metrów. Ale niestety – zabrakło odległości, Biało-Czerwoni spadli ostatecznie na trzecie miejsce. Rozczarowanie? […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Decyzja zapadła. Nici z marcowych meczów eliminacji MŚ w Ameryce Południowej

Za kilka tygodni miały odbyć się dwie kolejki eliminacji do MŚ w Katarze. Mieliśmy zobaczyć m.in. wielkie spotkanie Brazylii z Argentyną, ale dziś, decyzją federacji FIFA i CONMEBOL, dowiadujemy się, że spotkanie nie dojdzie do skutku. Nie tylko ono, bo wypadły z gry pozostałe zaplanowane mecze. Słowem: reprezentacje z Ameryki Południowej mają mały problem. W […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Koronawirus w Lechu Poznań!

Trochę odzwyczailiśmy się od informacji, że w jakimś klubie Ekstraklasy pojawiają się przypadki zakażeń. To nie zdarza się już prawie wcale. Tym bardziej w Poznaniu, gdzie, względem reszty stawki, aż tak dużo w największym piku tego nie było. A tu proszę – Lech podał informację, która może zaniepokoić kibiców. Przed jutrzejszym spotkaniem z Pogonią w […]
06.03.2021
Weszło
06.03.2021

Lechia pluje sobie w brodę, Podbeskidzie jesienią taki mecz na pewno by przegrało

Lechia Gdańsk miała wszystko, żeby dziś wygrać z Podbeskidziem. Poza jednym – szczęściem, które tym razem w całości było po stronie przeciwnika. Gospodarze grali dużo słabiej niż goście z Trójmiasta, wielu zawodników indywidualnie rozczarowało, ale koniec końców jedni i drudzy muszą się zadowolić punktem. Mamy przekonanie graniczące z pewnością, że jesienią „Górale” by w takich […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Piątek strzela pierwszego gola od miesiąca! I to jak ważnego [WIDEO]

Nie powiemy, że gol Krzysztofa Piątka jest niezwykle rzadkim widokiem, ale na pewno chcielibyśmy widywać takie wydarzenia zdecydowanie częściej. Tym bardziej, że EURO zbliża się wielkimi krokami, a przyszłość Polaka w Herthcie Berlin wcale nie jest taka pewna. Tym razem nasz napastnik zapakował naprawdę ładnego golą głową, takiego, którego nie powstydziłby się nawet Robert Lewandowski. […]
06.03.2021
Inne sporty
06.03.2021

Israel Adesanya – błąd w Matrixie, postać z kreskówki, pan żywiołów

Świat MMA chce postaci. Osobowości. Charakterystycznych, przykuwających uwagę zawodników. Owszem, w grze jest wielu mistrzów, których show zaczyna się i kończy w oktagonie. Są diabelsko silni, niebezpieczni, skuteczni. Ale poza robotą w klatce nie przykuwają uwagi mas kibiców. A MMA kocha ludzi, którzy wykraczają poza bicie się. I którzy w okładaniu się po twarzy są […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Pele: – Mbappe może zostać moim spadkobiercą

Wiadomo, że Mbappe to kozak. Nie od dziś, nie od miesiąca, nie od roku. Mówią o tym eksperci, byli piłkarze i obecny top piłki nożnej w Europie. Francuz staje się powoli zawodnikiem z najwyższego świecznika, co może zawdzięczać nie tylko sobie, ale również chodzącym po świecie legendom. Jedną z nich jest oczywiście Pele, który tak […]
06.03.2021