post Avatar

Opublikowane 04.02.2019 19:21 przez

redakcja

Przeczytaliśmy wypowiedzi męża Marzeny Sarapaty (Czekaj) na Onecie i coś w nas pękło. Na panią Marzenę wylało się tyle pomyj… Tyle niesłusznej krytyki… A ona taka biedna…

Na wstępie musimy wyraźnie zaznaczyć, że nie mamy prawa podważać opinii pana Roberta Czekaja, w końcu – jak wynika z jego słów – to filantrop, którego firma (iKropka) drukowała magazyn Wisły Kraków wręcz wolontaryjnie. Zamiast zarabiać – do interesu tylko dokładał.

„Samo wydawanie gazetki traktowałem jak hobby. Wisła pierwotnie sama wydawała magazyn „R22″, który mocno odbiegał od ideału. Zaproponowałem, że zrobię tę gazetę na nowo i ewentualnie część kosztów własnych zostanie pokrytych z reklam. To się nie udało, bo większość firm, do których została skierowana oferta reklamowa nie była zainteresowana współpracą z klubem piłkarskim. Magazyn ”R22” wydawaliśmy więc po kosztach, Wisła płaciła jedynie za jego druk, korzystając z naszych rabatów. Nakład wynosił między 7 a 10 tysięcy na kwartał. Współpraca z Wisłą pod względem finansowym nie była więc opłacalna, a już na pewno po tych wszystkich ostatnich medialnych doniesieniach został nadszarpnięty nasz wizerunek, który budowaliśmy od 15 lat”.

Panie Czekaj, co my możemy napisać, skoro obiema rękami wycieramy łzy z policzków? Polska piłka panu tego nie zapomni.

Ale jednocześnie zapyta: na cholerę tak właściwie kazano panu to robić?

Po jakiego grzyba drukować (i opłacać) pismo w sytuacji, gdy pieniędzy nie dostają piłkarze, trenerzy i pracownicy klubu? Czy w sytuacji, gdy w kasie już prawie pusto, nie da się znaleźć ważniejszych wydatków niż finansowanie – to cytat – hobby męża pani prezes? Dlaczego uznano, że nieważne jest opłacanie pensji np. Zorana Arsenicia (na którym można było zarobić), za to absolutnym priorytetem jest regularne opłacanie pisma (do którego można tylko dołożyć) i które przy tej sytuacji klubu powinno stać na ostatnim miejscu listy rzeczy, za które można zapłacić? Pisma tak ważnego, że nawet nikt nie chciał się na nim reklamować?

Bardzo delikatnie ujmując, za dobór priorytetów przy wydatkach klubu nie da się uznać pani Sarapaty – ekhem – rekinem biznesu.

Prawdziwy ludzki dramat rozgrywa się jednak, gdy czytamy, jak niesłusznie potraktowana przez opinię publiczną została Marzena Sarapata. Mąż byłej prezes mówi dalej tak (najciekawsze kąski):

– Ostatni przelew pokrywał jedynie VAT od wystawionych Wiśle faktur. Jestem pewien, że w grudniu nie wzięłaby żadnych pieniędzy, gdyby nie VAT, który musiała pokryć.

– Część pieniędzy wciąż jest niewypłacona. Z tego, co wiem, Wisła zalega między 60 a 70 tys. zł. Jeżeli ktoś zarabiał, prowadząc działalność biznesową i generując miesięcznie określony dochód, to na kolejnym stanowisku nie chce zarabiać mniej. 

– W tej chwili straty spowodowane ostatnimi wydarzeniami są ogromne. Kancelaria pewnie przez długi czas nie będzie przynosić żadnych zysków, nie mówiąc o powrocie do obrotów sprzed 2016 roku.

– Ciężko mi wypowiadać się za nią ale raczej nie czuje się jedyną winną sytuacji, w jakiej znalazła się Wisła.

– Od ukazania się materiału pana Jadczaka żona nie była w stanie nic zrobić. Ten reportaż tak mocno wpłynął na wizerunek klubu, że sparaliżował działania zarządu, trudno było o inwestora. Zapaść finansowa się pogłębiała. Była desperacka próba ratowania sytuacji, która się nie udała.

Po kolei…

Pan Czekaj jest przekonany, że jego żona nie wzięłaby w grudniu pieniędzy, gdyby nie ten cholerny VAT, który musiała pokryć. Pozostaje zadać pytanie: a dlaczego nie zrobiła tego wcześniej? Jak wielkie wydatki ma pani Sarapata, skoro 45 tysięcy złotych pobierane co miesiąc z klubu nie starcza na opłacenie podatku? Dlaczego nie robi tego na bieżąco? Co na to urząd skarbowy?

Faktura może być wystawiona za wykonaną pracę, a nie „na pokrycie podatków”, równie dobrze można byłoby wystawić fakturę „na czarną godzinę”. Każda płatność musi z czegoś wynikać. Nie ma takiej formuły, wedle której ktoś wypłaca sobie pieniądze spółki „na zaległe podatki”.

I dalej – czym się różni sytuacja Sarapaty od sytuacji piłkarzy, którzy – widocznie prezes klubu tego nie wiedziała, warto oświecić – także musieli odprowadzać podatek i ZUS z wystawianych faktur, których nikt nie potrafił uregulować? Czy właśnie nie pluje pan w twarz wszystkim piłkarzom, którzy przez pół roku odprowadzali podatki (często za pożyczone pieniądze)?

Powiemy więcej – jesteśmy pewni, że gdyby Sarapata pozostała na stanowisku, w styczniu także nie wzięłaby żadnych pieniędzy. Głównie dlatego, że nie byłoby już skąd ich brać.

„Jeżeli ktoś zarabiał, prowadząc działalność biznesową i generując miesięcznie określony dochód, to na kolejnym stanowisku nie chce zarabiać mniej” – to zdanie podoba nam się jeszcze bardziej. Co więcej – nie potrafimy się z nim nie zgodzić. Jednocześnie – przepraszamy, tak już mamy – chcemy zapytać…

Czy w takim razie w swoim kolejnym klubie mniej (lub wcale) chcieli zarabiać Jesus Imaz, Martin Kostal, Zoran Arsenić, Mateusz Lis, Maciej Sadlok, Dawid Kort, Zdenek Ondrasek, Rafał Pietrzak, Maciej Stolarczyk i wielu, wielu innych? Bo może chcieli i się na to godzili – wtedy wszystko spoko. Ale coś nam się wydaje, że jednak woleli otrzymać należne pieniądze tak samo, jak Sarapata. Z tą różnicą, że ci na boisku dawali z siebie sto procent.

Idziemy dalej. Sarapata zdaniem męża nie czuje się jedyną winną sytuacji, w jakiej znalazła się Wisła – z tą tezą akurat trudno polemizować. Pan Czekaj zdaje się nie zapominać o roli, jaką w upadku klubu odegrał chociażby Damian Dukat. Brawa za pamięć.

Szalenie bawi nas jednak to utyskiwanie, jakich to strat wizerunkowych doznała Sarapata. Za chwilę Czekaj wskazuje powód, z jakiego do tych strat wizerunkowych doszło. Zero zaskoczenia – wszystkiemu winny Szymon Jadczak, po którego reportażu Sarapata nie mogła zrobić już w klubie absolutnie nic (poza przelewami na konto swoje, męża i Dukata rzecz jasna).

Czyli zdaniem Czekaja to Szymon Jadczak był winny tego, że…

Marzena Sarapata broniła umowy o wynajem siłowni z „Miśkiem”,
– Marzena Sarapata zatrudniała w klubie ludzi z wyrokami za zabójstwa i pobicia,
– Marzena Sarapata umożliwiła publiczne wsparcie przez piłkarzy „Dudka”, czyli kibola ranionego wskutek kibolskich porachunków (akcja koszulkowa),
– Marzena Sarapata zdewastowała klub finansowo.

I tak dalej, i tak dalej.

Wyjaśnijmy panu Czekajowi w łopatologicznych słowach, jak funkcjonuje świat – to, że ludzie oceniają Sarapatę za rzeczy, jakie działy się w klubie prowadzonym przez nią, nie jest winą dziennikarza, który te rzeczy pokazał, a Sarapaty, która do nich dopuściła.

Propozycja dla Wisły Kraków – proponujemy, by panu Czekajowi zarezerwować za wspaniałą działalność charytatywną dożywotne miejsce na sektorze VIP i ładną gablotkę w klubowym muzeum (jeśli powstanie). Dla pani Sarapaty – przeprosiny i natychmiastowe wypłacenie zaległości (w końcu nikt nie chce zarabiać mniej, a Sarapata obecnie nie zarabia nic). I niech nikomu z was nie przejdzie przez głowę, że skasowanie przez rok z upadającego klubu ponad 481 tysięcy złotych to odpowiednie zadośćuczynienie za tak wielkie straty wizerunkowe (oczywiście przesadzone i nieuzasadnione).

Jednocześnie apelujemy: nie bądźcie wobec wiślackiego filantropa zbyt zgryźliwi, w końcu nawet on zdobywa się na chwilę autorefleksji: – Można było te pieniądze rozdysponować inaczej, szkoda, że tak się nie stało.

No trochę, kurwa jego mać, szkoda…

Fot. 400mm.pl

Opublikowane 04.02.2019 19:21 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
04.08.2020

Koronawirus tym razem w Lechii. Brak logiki i rozsądku również

Słuchajcie, my mamy tak małe oczekiwania względem polskiej piłki, że czasami wszystko czego chcemy, to logika. Niech jedni z drugimi robią coś logicznie, jak nie wyjdzie, to nie wyjdzie, ale przynajmniej próbowali działać z sensem. Nie po omacku, nie na hurra. Z sensem. Niestety te oczekiwania są chyba na wyrost. Najnowszy dowód? Koronawirus. Zaczęło się […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Korona wraca w ręce miasta, czyli przeżyje

To nie było wcale oczywiste, to nie było wcale łatwe. Korona Kielce przystąpi do rozgrywek I ligi, ba, prawdopodobnie przystąpi do nich z trenerem, kilkunastoma zawodnikami, przy dobrych wiatrach nawet z kibicami na trybunach oraz jakimś logicznym człowiekiem w zarządzie. Dzisiaj zamyka się kwestia dokapitalizowania spółki, ale co ważniejsze – dzisiaj Korona wreszcie uwalnia się […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Stefański: Nikt nie powinien puścić na boisko zawodnika niezbadanego

– Jeśli chodzi o wcześniejsze, a więc obecnie obowiązujące regulacje – tam od początku dużo wytycznych wskazywało na odpowiedzialność lekarzy klubowych. Wprost było powiedziane, że najlepsze procedury nie zwolnią klubu z opracowania własnych. Zadaniem komisji jest przygotowanie wersji – tak, ale to nikogo nie zwalnia z odpowiedzialności za własne postępowanie. Tak samo w przypadku Wisły […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Ekstraklasa jak zwykle traci indywidualności. Felix na testach medycznych w Sivassporze

Zawsze to jakaś radość, gdy wyróżniające się postacie z Ekstraklasy zostają w tym naszym grajdole, bo indywidualności mamy tyle, co kot napłakał. A jak jeszcze wyciągają nam je kluby z trzeciej europejskiej ligi, pokazując, że my jesteśmy w czwartej, można się załamać. Dlatego transfery wewnątrz rozgrywek Ramireza, Mladenovicia czy Lopesa były dobrą wiadomością nie tylko […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Finał last minute, koronawirus i walkowery – unikalny finisz ligi rumuńskiej

Przyzwyczailiśmy się już, że w lidze rumuńskiej nic nie jest proste. Może to kwestia wieloletniej działalności takich asów jak Gigi Becali, może to po prostu kwestia biedy w poszczególnych klubach, która przekłada się też na zachowanie władz ligi. Fakty są takie, że raz na jakiś czas dobiegają z tamtego regionu wieści o rzeczach absolutnie niewytłumaczalnych. […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Sitek, Bielica, Benedyczak – jedenastka najlepszych młodzieżowców w I lidze

Przemysław Płacheta, Radosław Majecki, Jakub Łabojko, Jakub Moder, Grzegorz Szymusik… W ostatnich latach wyliczanka młodzieżowców, którzy pokazali się na zapleczu Ekstraklasy była całkiem okazała. Wielu z nich w mniejszym lub większym stopniu zaistniało w najwyższej lidze, dlatego warto przyjrzeć się ich następcom. Którzy przedstawiciele zdolnej młodzieży najlepiej spisywali się w minionym sezonie pierwszej ligi? Przygotowaliśmy […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Tymczasem w Holandii. Czy będzie otwarcie męskich lig dla piłkarek?

Ma dziewiętnaście lat, nazywa się Ellen Fokkema, jest utalentowaną piłkarką. I za chwilę może pograć w męskiej drużynie VV Foarut. KNVB dała zielone światło. Istotny jest tutaj kontekst. Generalnie w Holandii dozwolone są mieszane drużynki do U19. Historię mają długą – do U12 były dozwolone już w 1986. Po dziesięciu latach podwyższono ten limit wiekowy. […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

PRASA. Stokowiec odpowiada na zarzuty: „Nie chcę taplać się w szambie”

– Rzeczywiście była w drużynie duża sielanka i spore rozpuszczenie. Myślę, że kibice mieli dosyć takiej bardzo aroganckiej drużyny. […] Mówiąc wprost, nie chciałbym wchodzić do tego szamba i się w nim taplać. Myślę, że nie mam się czego wstydzić, odbudowałem kilku doświadczonych piłkarzy, wprowadziłem wielu młodych – mówi „Przeglądowi Sportowemu” Piotr Stokowiec, który odpowiada na […]
04.08.2020
Weszło
03.08.2020

Młode wilki na gigancie. Wspomnienie Warty lat dziewięćdziesiątych

Brakowało na proszek do prania, grali na dożynkowym pięćdziesięciotysięczniku. Wychowywali talenty Tomasza Iwana i Macieja Żurawskiego, mieli kapitana z przeszłością w Fenerbahce, a przy tym skład z łapanki, który po zwycięskim debiucie w ekstraklasie krytykował sam trener. Krótki, dwuletni lot Warty wśród najlepszych ćwierć wieku temu to wciąż jednak sporo wniosków także dla dzisiejszych „Zielonych”. […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

I ligę pozamiatał, czas na Ekstraklasę. Bartosz Nowak w Górniku Zabrze

Wiecie, jak to z transferami z pierwszej ligi do Ekstraklasy bywało. Często kogoś chwaliliśmy, często wpychaliśmy go na wyższy szczebel, a okazywało się, że nie do końca tam pasował. Nie zawsze ktoś, kto błyszczał na zapleczu, okazał się równie dużym wzmocnieniem w najwyższej lidze. Ale Bartosz Nowak ze Stali Mielec pozamiatał pierwszą ligę tak, że […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Stal w trzeciej lidze, sprawa Skry w prokuraturze

Jak wiemy, Stal Stalowa Wola bardzo pragnęła pozostać w drugiej lidze, mimo tego, że spadła do trzeciej. Ale sami rozumiecie, jakie mamy czasy – dość pokręcone i różne regulaminowe cuda już widzieliśmy, więc swoich sił spróbowała również Stal, która zaapelowała do PZPN-u o poszerzenie drugiej ligi do dwudziestu zespołów (teraz jest ich dziewiętnaście przez awanse […]
03.08.2020
Włochy
03.08.2020

Znakomity Szczęsny, rozczarowujący Teodorczyk… Jak poszło Polakom w Serie A?

Jak doskonale wiadomo, nie brakowało Polaków w minionym sezonie Serie A. Jest wśród nich mistrz kraju, są zdobywcy Pucharu Włoch, ale są również spadkowicze. Kto zachwycił, kto spełnił oczekiwania, a kto rozczarował i ma za sobą stracony rok? Pokusiliśmy się o małe podsumowanie. Nie braliśmy pod uwagę piłkarzy, którzy w trakcie rozgrywek zmienili ligę, jak […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Biznes po płocku. Nie ma ani 20 tysięcy złotych, ani drużyny

Jak wiadomo, Wisła Płock nie pojechała na zgrupowanie, ponieważ u jednego z zawodników wykryto koronawirusa. To zdarzenie zapoczątkowało medialną ofensywę nowego prezesa płocczan, Tomasza Marca – i nie do końca wiadomo, czy on się chwali, czy żali. Na początek zacytujmy fragment wywiadu z „Przeglądu Sportowego”: – Wybraliśmy więc droższe testy wymazowe głównie dlatego, żeby mieć […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Punkt za Juventusem. Conte zdecydowanie ma na czym budować!

Jeden punkt. Tak niewielkiej różnicy na szczycie Serie A nie było od dawna, więc Inter Mediolan ma powody do radości. Owszem, dorobek całego peletonu potwierdza, że to nie gonitwa była wyjątkowo mocna, ale Stara Dama wyjątkowo słaba. W erze dominacji Juve – czyli w erze trwającej już prawie dekadę – nigdy mistrz nie miał tak lichego […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Marzec: Po rozstaniu ze Stalą Mielec mam bliznę. Ale ona się zagoi

– Przychodząc do Stali mieliśmy jasno określony cel i udało się go zrealizować. Później była euforia, radość. Nie rozmawialiśmy wcześniej o klauzuli zakładającej przedłużenie umowy w przypadku awansu, bo na etapie, gdy trafiałem do Mielca, była fajna atmosfera i zaufałem ludziom. Uznałem, że nie ma o czym rozmawiać, że to normalne w takich relacjach – […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Kowalewski oddaje się do dyspozycji Rady Nadzorczej, ale jest ładnie ubrany

Słyszeliśmy o dziennikarzach śledczych, słyszeliśmy o dziennikarzach modowych, ale nie słyszeliśmy jeszcze o dziennikarzach śledczo-modowych. Dziwne to by było, gdyby Bob Woodward i Carl Bernstein z jednej strony ujawniali niecne działania Nixona, a z drugiej dyskutowali, czy czarny to nowy różowy, czy jednak różowy to nowy czarny. Ale jednak jest taka profesja! Do takich wniosków […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Mioduski: „Boruc rozumiał nasze ograniczenia. Daliśmy z siebie maksimum”

– Artur Boruc rozumiał nasze ograniczenia. Od początku było wiadomo, na co możemy sobie pozwolić, a na co nie. Ale zdawaliśmy sobie sprawę, że nie przyjdzie u nas grać za nic, za frytki, za grosze – że musi zarabiać przyzwoite pieniądze. Daliśmy z siebie maksimum, a Boruc też podszedł do tego tematu bardzo racjonalnie. Z […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Pątnicze drogi nowicjuszy do Ekstraklasy. Który beniaminek jest najmocniejszy?

Podbeskidzie Bielsko-Biała, Stal Mielec, Warta Poznań. Co łączy te kluby? Ano chyba to, że wszyscy beniaminkowie przyszłego sezonu Ekstraklasy ciągną za sobą historie przypominające pięty gorliwego pątnika. Już nawet mniejsza o czas oczekiwania na powrót do elity, bo choć Stal i Warta czekały ćwierć wieku i mogą tą pokaźną liczbą grać, to Podbeskidzie wróciło na […]
03.08.2020