Trudno znaleźć polskiego bramkarza, którego łatwiej pokonać…

redakcja

Autor:redakcja

27 października 2017, 16:02 • 3 min czytania

Reklama
Trudno znaleźć polskiego bramkarza, którego łatwiej pokonać…

Ranking klubowy UEFA, ostatnie sezony w pucharach, to wszystko nie pozostawia cienia wątpliwości. Hiszpania ma w tym momencie najsilniejszą ligę na kontynencie. My w tej najsilniejszej lidze mamy jednego swojego przedstawiciela. Przemysława Tytonia. Nosiliśmy się z zadaniem tego pytania już od jakiegoś czasu, wczorajsza czwóreczka przyjęta w Copa del Rey przez Polaka nakazuje wypowiedzieć je na głos. Dlaczego akurat on?

Reklama

Nie zrozumcie nas źle – nie mamy nic do Tytonia. Po prostu zastanawiamy się, jak to możliwe, że gość, który praktycznie przestał bronić jakiekolwiek strzały znajduje zatrudnienie w lidze z top 3 europejskiego rankingu klubowego, w trzecim kolejnym klubie. Rzeczywistość, w jakiej od jakiegoś czasu obraca się polski golkiper, jest bowiem niezwykle smutna.

W tym sezonie dostał dwie szanse od swojego trenera. Mecz z Realem Sociedad w La Liga i wczorajsze spotkanie z Las Palmas w Copa del Rey. Łącznie wpuścił w nich osiem bramek, po cztery na spotkanie. Statystyki? Bezwzględne.

Przeciwko Las Palmas obronił 2 na 6 strzałów na bramkę (33%).
Przeciwko Realowi Sociedad nie obronił żadnego z 4 strzałów na bramkę (0%).

Łącznie daje to nam 20-procentową skuteczność golkipera, który przecież długo kręcił się wokół pierwszej reprezentacji Polski. A w poprzednim sezonie wcale nie było zdecydowanie lepiej. To znaczy – dzięki większej liczbie występów te kompromitujące udało się przykryć, kilka piłek udało się złapać, ale również – liczby nie powalają: 13 meczów, 23 wpuszczone gole, 30 udanych interwencji, 2 czyste konta. Skuteczność na poziomie 56,6%.

Reklama

Postanowiliśmy jeszcze sprawdzić, jak na tle Tytonia wypadają inni polscy bramkarze. Porównaliśmy go z golkiperami reprezentacyjnymi (powołania na mecze z Urugwajem i Meksykiem) a także pierwszymi bramkarzami drużyn ligowych, biorąc pod uwagę obecny, jak i poprzedni sezon (w przypadku Loski i Gliwy – tylko mecze w ekstraklasie, co by nie było za łatwo).

PRZEMYSŁAW TYTOŃ – 27 goli puszczonych w 14 meczach (1,93 gola puszczonego na mecz)
Artur Boruc – 63 w 35 (1,80)
Łukasz Fabiański – 79 w 46 (1,72)
Łukasz Skorupski – 56 w 35 (1,60)
Wojciech Szczęsny – 39 w 41 (0,95)

————————————

Grzegorz Sandomierski – 71 w 40 (1,78)
Tomasz Loska – 20 w 13 (1,54)
Łukasz Załuska – 61 w 41 (1,49)
Jakub Wrąbel – 19 w 13 (1,46)
Jakub Szmatuła – 49 w 34 (1,44)
Seweryn Kiełpin – 60 w 43 (1,40)
Mariusz Pawełek – 30 w 27 (1,11)
Michał Buchalik – 11 w 10 (1,10)
Michał Gliwa – 13 w 13 (1,0)
Arkadiusz Malarz – 42 w 48 (0,88)

Reklama

Nie jest celem powyższego zestawienia udowadnianie wyższości Malarza nad Szczęsnym i Pawełka nad Fabiańskim, a pokazanie przede wszystkim, że jakikolwiek polski bramkarz gdziekolwiek strzeże dostępu do bramki, nie wpuszcza piłek do siatki tak często jak Tytoń. Ani Fabiański w ostrzeliwanej – szczególnie w poprzednim sezonie – Swansea, ani Sandomierski w znanej ze swojego „fristajlowego” podejścia do obrony Cracovii. Piłkarz, który po Euro 2012 został małym bohaterem narodowym (a wielkim tuż po meczu z Grecją), nie daje ekstra impulsu swojej drużynie.

Wczorajszy mecz to więc nie niefortunny przypadek, to nie smutny wyjątek. Fakty są takie, że o Tytoniu w kontekście ostatnich sezonów trudno już mówić jako o solidnym golkiperze, a bardziej jako o ciekawostce. I to raczej – w obliczu rychłego odpadnięcia Deportivo z Copa del Rey – ciekawostce przyklejonej do ławki w A Corunii.

Najnowsze

Reklama

La Liga

Reklama
La Liga

Vinicius Junior podjął decyzję. „To klub moich marzeń”

Maciej Piętak
1
Vinicius Junior podjął decyzję. „To klub moich marzeń”
La Liga

Anulowana czerwona kartka piłkarza Barcelony. Wiemy, dlaczego

Jakub Radomski
11
Anulowana czerwona kartka piłkarza Barcelony. Wiemy, dlaczego
La Liga

Problemów Barcy ciąg dalszy? Urazy dwóch zawodników

Braian Wilma
2
Problemów Barcy ciąg dalszy? Urazy dwóch zawodników