Eduardo Camavinga – kim jest „potencjalna supergwiazda”, która rozjechała PSG?
Francja

Eduardo Camavinga – kim jest „potencjalna supergwiazda”, która rozjechała PSG?

Paris Saint-Germain – niemal tradycyjnie – miało zdominować ligę francuską, tymczasem już w drugiej kolejce zaliczyło niespodziewaną stratę punktów. Oczywiście paryżanie najprawdopodobniej koniec końców tę ligę wygrają, być może nawet odjadą rywalom na kilka długości, ale tak czy siak warto zwrócić uwagę na gościa, który drużynę Thomasa Tuchela zatrzymał.

Na – uwaga – 16-letniego Eduardo Camavingę.

Kim jest ten podobno niesamowicie utalentowany, nazywany perłą z Bretanii pomocnik?

Na początek wróćmy do wczorajszego meczu:

Przede wszystkim na uwagę zasługuje fenomenalna asysta, którą zaliczył. Rzućcie okiem. Akcja na 2:1, znakomite, długie podanie wprost na głowę znajdującego się w polu karnym partnera. Przypadek czy wrodzona dokładność i precyzja? Może posłużmy się przykładem. W meczu pierwszej kolejki Ligue 1 z Montpellier zaliczył zaledwie jedno niecelne podanie, a dogrywał do partnerów łącznie 41 razy! Wczoraj również jego dokładność podań oscylowała w granicach tej idealnej, stuprocentowej.

Poza tym ograniczanie występu najmłodszego zawodnika w historii klubu, który podpisał profesjonalny kontrakt do tej jednej, jedynej akcji plus precyzji w podaniach byłoby drastycznym pójściem na skróty. Imponował przede wszystkim dojrzałością, z jaką poruszał się po boisku. Nietypową dla nastolatka, który stawia pierwsze kroki w profesjonalnym futbolu. I nastolatka, który – dodajmy – nie jest na bakier z wszechstronnością. Znamienne, że – szczególnie w zespołach młodzieżowych – uchodził za gościa, który jest w stanie zrobić wszystko w zależności od potrzeb drużyny. Takiego, który jak trzeba strzelić gola szedł do ataku, a jak pojawiała się potrzeba, by utrzymać wynik – zmieniał pozycję na zdecydowanie bardziej defensywną.

Nic dziwnego, że po TAKIM spotkaniu okrzyknięto go potencjalną supergwiazdą, a komplementów płyną z całego świata. Eksperci zauważają, że Eduardo Camavinga ma wszystko, by i rozwinąć się jeszcze bardziej na swojej pozycji defensywnego pomocnika – to oczywiste – i stać się mocniej ukierunkowanym na ofensywę graczem. Klucz: spokojna głowa i cierpliwość. Nastroje co do tego, czy taki szum medialny przypadkiem pomocnikowi pochodzenia angolskiego nie przeszkodzi, starał się rozwiać trener Rennes, Julien Stephan. Przyznał wprost, że Camavinga jest po prostu bardzo inteligentnym, świetnie zbudowanym pod względem intelektualnym chłopakiem i za bardzo nie ma powodów do obaw.

Choć wiadomo jak jest w życiu. Czas pokaże, czy taka otoczka go nie przygniecie. Już teraz mówi się o zainteresowaniu wielkich klubów, z Arsenalem i… PSG na czele.

Fot. Newspix.pl

KOMENTARZE (4)