post Avatar

Opublikowane 11.01.2019 12:39 przez

redakcja

FIFA opublikowała raport statystyczny wsparty komentarzem grupy eksperckiej, który dotyczy zeszłorocznego mundialu. Rosyjskie mistrzostwa zostały okrzyknięte „mundialem stałych fragmentów i kontry”. Czy słusznie? Jak pokazują liczby – zdecydowanie tak. Ponadto na podstawie liczb możemy porównać też reprezentację Polski z innymi kadrami i odpowiedzieć na zajebiście ważne pytanie ważne pytanie – dlaczego poszło nam aż tak źle?

Mundial goli

Grupa ekspercka (m.in. Marco van Basten, Carlos Albert Parreira, Emmanuel Amunike i Bora Milutinović) zwraca uwagę na kilka trendów strzeleckich, które można było zaobserwować podczas ostatnich mistrzostw. Podczas mundialu 2018 zobaczyliśmy 169 goli, czyli tylko o dwa mniej niż wynosi rekord Mistrzostw Świata przy obsadzie 32-zespołowej. Rekord ten padł podczas mundialu we Francji 20 lat temu i został wyrównany podczas ostatniego mundialu w Brazylii. Ponadto tylko jeden z 64 meczów zakończył się bezbramkowym remisem – podczas MŚ 2014 padło pięć takich rezultatów, a cztery lata wcześniej siedem. – Intensyfikacja presji wywoływanej na piłkarza z piłką jest głównym czynnikiem determinującym liczbę strzałów na bramkę. To najważniejszy powód, przez który zespoły tracą bramkę i myślę, że to nigdy się nie zmieni – uważa Carlos Alberto Parreira.

Sama faza play-off była też zdecydowanie bardziej otwarta niż podczas mistrzostw w Brazylii – twierdzi Marco van Basten, a jego słowa potwierdzają liczby. W fazie pucharowe padło 47 goli, czyli o dwanaście więcej niż w Brazylii.

Wzrost znaczenia kontr i stałych fragmentów

Najciekawszy wydają się jednak sposoby, w jaki bramki padały (lub też nie). Przede wszystkim piłkarze byli bardziej skuteczni – średnio do gola potrzebowali tylko ~9,8 strzału, średnio aż o trzy mniej niż w RPA. Drastyczny wzrost skuteczności obserwujemy przede wszystkim po uderzeniach z dystansu – w Brazylii jedno na 42 uderzenia kończyło się golem, w Rosji jedno na 29. Przy tym zmalała sama liczba strzałów oddawanych spoza pola karnego – i to aż o 32% w porównaniu do mundialu sprzed dziewięciu lat. – Zespoły atakujące zostały pozbawione szans do uderzeń sprzed pola karnego – twierdzi van Basten. – Przestrzeń między linią obrony i pomocy w fazie bronienia właściwie nie istnieje – dodaje Parreira. W efekcie aż piętnaście drużyn nie zdobyło bramki po strzale spoza pola karnego.

3-3-300x300

Bronienie kompaktowe to też jeden z powodów, przez które podczas ostatniego mundialu tak relatywnie rzadko oglądaliśmy gole po atakach pozycyjnych. Wykresy pokazujące średnie ustawienie obrony poszczególnych drużyn na MŚ mówią, że te broniły się bardzo głęboko – często wykorzystując pięciu defensorów, przed którymi biegała czwórka agresywnych pomocników atakujących piłkarza z piłką. Trenerzy musieli zatem znaleźć alternatywę. I znaleźli ją w kontrach oraz stałych fragmentach. Połowa goli na zeszłorocznym mundialu padła właśnie po takich akcjach.

Nawet po samym porównaniu skuteczności wykonywania rzutów rożnych widać, że był to mundial „martwej piłki”. W Rosji co 29 rzut rożny prowadził do gola, tymczasem MŚ w RPA przynosiły gola co 61 korner, a mistrzostwa brazylijskie co 36.

Geniusze w cieniu

Nie możesz wyprodukować geniusza – uważa Andy Roxburgh. I generalnie jedną z tez zawartych w raporcie jest fakt, że genialni rozgrywający na mundialu byli w cieniu. Autorzy tego opracowania wskazują tylko dwóch maestro środka pola – Paula Pogbe i Lukę Modricia, rozgrywających w drużynach finalistów. To oni dyktowali tempo gry, to oni tworzyli sytuacje i to oni byli w centrum uwagi. „Na poprzednich mundialach zwycięzcy turniejów mieli samych wybitnych rozgrywających. Pirlo był kluczowy dla Włochów w 2006 roku, Xavi i Iniesta kontrolowali grę Hiszpanów cztery lata później, a w Brazylii podobną rolę dla Niemców odgrywał Bastian Schweinsteiger. Nie da się jednak ukryć, że wielcy rozgrywający zginęli nam w tłumie rygoru taktycznego i dyscypliny, a zachwyty nad Modriciem częściej dotyczyły jego niestrudzonych pojedynków i niesamowitej wydolności, a kapitalne zagrania przez dwie linie obrony były czymś rzadszym. Maestro na tym mundialu musiał być rzemieślnikiem.

Ponadto opracowanie porusza też temat wahadłowych i bocznych pomocników (wysokie zaangażowanie w defensywę, „najwyżej ustawieni defensorzy”, kluczowi w zachowaniu balansu między ofensywą i defensywą), bramkarzy (styl gry oparty na głębokiej defensywie sprawiał, że mieli utrudnione zadanie, bo nie widzieli piłki; popularność obrony w stylu X, czyli tzw. pajacykiem; wzrost znaczenia krótkiego i średniego wznowienia gry za pomocą wyrzutów).

Polska na tle innych

O mundialu w wykonaniu biało-czerwonych chcielibyśmy pewnie jak najszybciej zapomnieć, natomiast dane przedstawione przez FIFA bronią nieco reprezentantów Polski. Pod względem kluczowych statystyk wychodzi na to, że nie byliśmy outsiderem, a często prezentowaliśmy się nawet lepiej niż przeciętnie. Niemniej te najważniejsze liczby – gole i punkty – nie były po naszej stronie. Okej, ale jak wypadaliśmy na tle reszty ekip? Oto średnie wartości w przeliczeniu na mecz:

– celność podań  – 83% (średnia MŚ – 84%)

– podania na mecz – 500 (średnia MŚ – 473)

– rywale minięci podaniami – 271 (średnia MŚ – 264)

– obrońcy minięci podaniami – 39 (średnia MŚ – 33)

– podania w trzecią tercję boiska – 67 (średnia MŚ – 58)

– podania w pole karne – 35 (średnia MŚ – 33)

– przebiegnięte kilometry – 105,33 (średnia MŚ – 104,66)

– dystans przebiegnięty z prędkością min. 20 km/h – 7,20 (średnia MŚ – 7,55)

– dystans przebiegnięty z prędkością min. 25 km/h – 2,06 (średnia MŚ – 2,03)

4 4-7-835x420

Zatem co wiemy? Że podawaliśmy nieźle. I to wcale nie tylko w poprzek, bo np. pod względem podań w ofensywną tercję jesteśmy w mundialowej czołówce. Nieco gorzej było pod względem biegowym. Sam średni dystans plasuje nas w mundialowej klasie średniej, ale gdy zerkniemy na statystyki intensywności tego biegania, to zespół Nawałki wygląda już znacznie gorzej. Wyniki szybkich biegów (<20 km/h) oraz sprintów (<25 km/h) plasują nas w gronie zespołów grających piłką. Ekipy, które miały składy przeciętne lub słabe w przekroju mistrzostw, poruszały się z większą intensywnością. Marokańczycy średnio przebiegali o 1,5 kilometra szybkich biegiem więcej od Polaków, Australijczycy o 1,3 kilometra więcej, podobnie Rosjanie, Irańczycy czy Senegalczycy. Pod względem dystansu pokonanego sprintem też ustępujemy wyraźnie Marokańczykom, Senegalczykom, Australijczykom czy Tunezyjczykom. Czyli zespołom – wydawałoby się – na poziomie zbliżonym do polskiej kadry.

Zmierzch podań i posiadania piłki

Trend, który obserwujemy w piłce klubowej, miał też swoje potwierdzenie na zeszłorocznych mistrzostwach w Rosji. Futbol zmierza w stronę szybkich ataków, a kult posiadania piłki wymiera – dziś Barcelona Pepa Guardioli nie zdominowałaby tak światowego futbolu samym stylem gry. Dość powiedzieć, że żadna z pięciu najlepszych reprezentacji pod względem procentu posiadania piłki nie zaszła dalej niż 1/8 finału:

1i5LLhW

Podobne zjawisko obserwowaliśmy przy zespołach najwięcej podających. Z TOP5 drużyn pod tym względem jedynie Brazylia dotarła do ćwierćfinału:

2

O tym zjawisku mówił m.in. Joachim Loew na konferencji podsumowującej tragiczny wynik Niemców na mundialu. – Futbol oparty na posiadaniu piłki ginie. Mistrzami Niemiec, Hiszpanii czy Anglii zostały zespoły bazujące na utrzymywaniu się przy piłce, natomiast Liga Mistrzów należy do Realu Madryt, czyli zespołu elastycznego. System pucharowy premiuje elastyczność gry i moim błędem było przeświadczenie, że w fazie grupowej posiadanie piłki wystarczy, a dopiero w fazie pucharowej będziemy zmuszeni do elastyczności. To było niemal aroganckie myślenie – przyznawał selekcjoner Die Mannschaft.

– Mieliśmy wysokie posiadanie piłki, ale nie poświęcaliśmy zbyt wiele sił na sprinty i szybkie biegi. Owszem, biegaliśmy dużo, ale brakowało nam w tych biegach intensywności. Zbyt powolnie tworzyliśmy grę. Częściej graliśmy wszerz niż do przodu. Podejmowaliśmy decyzje zbyt wolno. W ten sposób trudno zaskoczyć rywala, który broni się bardzo głęboko. To był nasz mankament – mówił Loew, a za jego plecami przewijały się slajdy z prezentacji multimedialnej. A tam stoi czarno na białym to, o czym mówi – na mundialu Niemcy wykonywali o 22% mniej sprintów niż w meczach eliminacyjnych. Na mundialu w Brazylii decyzję o podaniu podejmowali średnio w ciągu 1,19 sekundy, z kolei w Rosji potrzebowali na to 1,5 sekundy. Mistrzowie świata sprzed pięciu lat tym razem o 13% rzadziej wykonywali zagrania w przód.

Ciekawa jest też statystyka dośrodkowań. Niemcy, którzy zdominowali ten fragment gry, nie wyszli nawet z grupy. Z kolei od Francji jedynie trzy zespoły dośrodkowywały rzadziej, a mimo to Les Blues sięgnęli po złoto. A przecież ekipa Didiera Deschampsa miała do kogo dogrywać – Griezmann bardzo dobrze gra głową (nawet mimo przeciętnego wzrostu), a w przypadku Giroud warunki fizyczne i timing w wyjściu w górę to jeden z jego ważniejszych atutów:

3

A tak wygląda struktura zdobywanych bramek. Zwracamy uwagę na liczbę goli strzelonych po stałych fragmentach gry przez Anglików i Rosjan:

3

Pełen raport można pobrać na stronie FIFA – pod TYM linkiem.

DAMIAN SMYK

fot. FotoPyk

Opublikowane 11.01.2019 12:39 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
15.07.2020

Mikael Ishak. „Mógł zostać i strzelać w 2. Bundeslidze”, „rozważano go na mundialu”

O tym kogo ściąga Lech w zastępstwie za Christiana Gytkjaera – mogliście poczytać u nas już wczoraj. Mikael Ishak na papierze wydaje się rzetelnym transferem. Natomiast postanowiliśmy też podpytać o Szweda tych, którzy mogą wiedzieć o nim nieco więcej. Co usłyszeliśmy? „Dwa lata temu był poważnie rozpatrywany w kontekście powołania na mundial”. „Mógł zostać na […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Ile zabrały Parzyszkowi zmiany w końcówkach?

W polskiej piłce są rzeczy pewne – zaległości w Lechii, żółta kartka za dyskusje dla Mladenovicia, dobra piłka z wolnego od Furmana, pot na czole Jana Tomaszewskiego i zmiana Piotra Parzyszka w drugiej połowie. Napastnik Piasta Gliwice rozegrał w Ekstraklasie już 68 meczów. Ile razy spędził na boisku pełne 90 minut? Raz. W meczu z […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Kto wypełni w Śląsku młodzieżową lukę po Płachecie?

Śląsk Wrocław ma jeszcze teoretyczne szanse na europejskie puchary, ale w praktyce sezon prawdopodobnie już się dla niego skończył. W klubie muszą intensywnie myśleć o nowych rozgrywkach i widać, że już to robią. Największym wyzwaniem będzie dostosowanie się do przepisu o młodzieżowcu po spodziewanym odejściu Przemysława Płachety, do czego zresztą działacze byliby zmuszeni nawet w […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Lech Poznań 2020/21 – przede wszystkim nie zepsuć

Jakoś tak się układały te poprzednie sezony, że Lech Poznań znajdował się w permanentnej przebudowie. Pomysłów było bez liku, co gorsza – często realizowano kilka planów jednocześnie. Trener-gwiazda. Trener-wychowanek. Opcja zagraniczna. Teraz gramy młodymi. Teraz perspektywicznymi. Tym razem ściągamy gwiazdy. Efekt był taki, że Kolejorz buksował w miejscu, punktując poniżej oczekiwań, grając w sposób niespecjalnie […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

„Baraże o Ekstraklasę to świetny pomysł. Jeśli będzie szansa, chcemy skorzystać”

Za miesiąc minie pięć lat od zatrudnienia przez Puszczę Niepołomice Tomasza Tułacza. Żaden trener w Polsce nie pracuje dziś dłużej na szczeblu centralnym. Tułacz latem 2017 wywalczył awans do I ligi, a jego drużyna z roku na rok robi postępy. W tym sezonie może jeszcze nawet myśleć o barażach o Ekstraklasę, mimo że niepołomicki zespół […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Jak oceniać pracę Piotra Stokowca w tym sezonie?

Ekstraklasa podała ostatnio nazwiska szkoleniowców nominowanych do miana trenera sezonu i w tej sześcioosobowej grupie zabrakło miejsca dla Piotra Stokowca. Jest Marek Papszun, który skończy ligę niżej niż Stokowiec, jest Michał Probierz, który wraz z Cracovią punktuje na podobnym poziomie. I nie to, że domagamy się jakoś specjalnie sternika Lechii w tym gronie, bo zwycięzca […]
15.07.2020
Weszło Extra
15.07.2020

„O zwolnieniu z Arki dowiedziałem się z internetu”

– Zatrudniono mnie w kwietniu, Arka była w ciężkiej sytuacji. Szykowano ten klub do pierwszej ligi. Nie było załatwionego obozu, sparingpartnerów, bo wszyscy się bali, że będzie pierwsza liga. Jednak się utrzymaliśmy. Więc skoro wchodzi trener i utrzymuje zespół, to wypada mu dać trochę cierpliwości. Nawet jak początek sezonu był mało udany, ale trzeba było […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Karbownik, Jóźwiak czy Płacheta? Najlepsi młodzieżowcy sezonu 19/20

Najlepszy młodzieżowiec Ekstraklasy w sezonie 19/20. To właśnie jego wybieramy w tym rankingu. Michał Karbownik? Kamil Jóźwiak? Przemysław Płacheta? A może Jakub Moder? Zanim przejdziemy do rozstrzygnięć, musimy uderzyć się w pierś. Dostrzegaliśmy przed sezonem wiele wątpliwości i zagrożeń w związku z wprowadzeniem przepisu o młodzieżowcu. Ile z nich znalazło potwierdzenie w rzeczywistości? No… niewiele. […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Okręgówko, byłaś nam… naprawdę bliska. Kulisy meczu z Orłem Baniocha

Mimo odbycia w tygodniu aż trzech treningów, co w przypadku naszego klubu zdecydowanie nie jest normą, KTS Weszło nie zagra w przyszłym sezonie w lidze okręgowej. Finał wielotygodniowego zamieszania z układem spadków i awansów ostatecznie znalazł swoje miejsce na boisku, ale dla naszej drużyny, okazała się to niedźwiedzia przysługa. Stałe fragmenty gry, brak pomysłu w […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Budżet Legii? „Bez sprzedaży Karbownika będzie on niewielki”

– Hitem transferowym mogłoby okazać się sprowadzenie Bartosza Kapustki z Leicester City. 23-letni Kapustka to jedna z gwiazd Euro 2016. Po turnieju ówczesny piłkarz Cracovii podpisał umowę z mistrzem Anglii, ale kompletnie zgubił formę. Od lat próbuje się odbudować. – Bartek już co najmniej rok temu powinien trafić do Legii. Gdyby chciał się u nas […]
15.07.2020
Weszło
14.07.2020

Stal Mielec wjechała na autostradę do Ekstraklasy

Stal Mielec jedną nogą jest już w Ekstraklasie. Męczyła się z Chrobrym Głogów, ale tego złotego gola wcisnęła, co oznacza, że na dwie kolejki przed końcem zajmuje miejsce dające bezpośredni awans i ma cztery punkty przewagi nad Wartą Poznań. Zmarnowanie takiej zaliczki to już byłaby wpadka z gatunku „przejechanie po pijanemu zakonnicy w ciąży”. Podopieczni […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Smutne pożegnanie Gdyni z Ekstraklasą

Jeśli drużyna spada na kilka kolejek przed końcem, wypadałoby pokazać, że owszem, spadek jest, ale też zespół ma jaja i powalczy do ostatniego gwizdka ostatniej kolejki, by kibice mieli choć trochę radości. I by mogli wierzyć, że dany zespół nie jest kompletnie z przypadku, a w przyszłym sezonie powalczy o szybki powrót do elity. Czy […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Wisła lepsza w sparingu z Koroną

Nie ma sensu udawać, że dziś w Płocku odbywał się mecz ligowy. Wprawdzie przyznawano za niego jakieś punkty, była transmisja w Canal+, Wisła Płock założyła nawet wyjściowy garnitur, ale Korona urządziła sobie typowy przegląd wojsk. Z jej strony był to… kolejny sparing przed pierwszą ligą. Taki najbardziej typowy z typowych. Czy to szydera z naszej […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Nieprawdopodobne, a jednak – ŁKS strzela pięć goli i wygrywa mecz!

Gdyby ŁKS w Ekstraklasie mógł grać tylko z Cracovią i Rakowem, to mistrzem zostałby gdzieś w okolicach pojawienia się na niebie pierwszej gwiazdki w Wigilię. Niestety dla łodzian – w lidze jest też trzynaście innych drużyn. Dziś spadkowicz zagrał swój jeden z najlepszych meczów w całym sezonie i – uwaga – wygrał pierwszy mecz za […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Wisła do Lubina nie dojechała, Zagłębie pograło jak na treningu

Ach te mecze o pietruszkę. Teoretycznie liczymy na walkę i słynne „dawanie z wątroby”, ale w praktyce bywa z tym różnie. Przekonaliśmy się o tym w Lubinie, bo dziś chęci do gry miała tylko jedna strona. Wisła ewidentnie na Dolny Śląsk nie dojechała i nawet przypadkowy gol na początku meczu nie okazał się dla niej […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

West Bromwich bez wygranej, Grosicki szybko zszedł. Hit Championship zawiódł

Zanim do boju ruszyli zawodnicy w Ekstraklasie, postanowiliśmy rzucić okiem na hit Championship. Wicelider West Bromwich mógł wykonać milowy krok ku bezpośredniemu awansowi do Premier League. Wystarczyło pokonać u siebie czwarte Fulham, żeby odskoczyć na sześć punktów naciskającemu Brentford, któremu pozostałyby jeszcze trzy mecze. Do tego ponownie w pierwszym składzie gospodarzy wybiegł Kamil Grosicki. Zapowiadały […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Tego nie dało się wypuścić. A jednak – Warta oddala się od bezpośredniego awansu

Minimalizm jednak nie popłaca i brutalnie przekonała się o tym Warta Poznań. „Zieloni” po dwunastu minutach meczu z GKS-em Tychy prowadzili 2:0 i mieli mecz w garści. Wystarczyło tego nie spieprzyć i wieczorem można byłoby z piwkiem w ręce oglądać mecz Stali Mielec. Ale z 2:0 zrobiło się 2:1, bohaterem warciarzy mógł zostać Adrian Lis, […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Teleturniej! Kogo można zatrudnić do kręcenia karuzelą w Garwolinie?

Kochani. Zapraszamy do świata zagadek, łamigłówek i rebusów. Paweł Paczul przygotował pytania. Jakub Białek, Mateusz Rokuszewski i Alan, który udział wylicytował w akcji donejtowej, próbowali na nie odpowiedzieć. Śmiechom nie było końca, bo wszyscy dokazywali.  Startujemy o 19!
14.07.2020