post Avatar

Opublikowane 01.10.2018 17:22 przez

redakcja

Każdy twardo stąpający po ziemi powinien zdawać sobie sprawę, że Górnik Zabrze w zeszłym sezonie osiągnął wynik ponad stan, a jego powtórzenie graniczyłoby z cudem. Mało tego, trudno było zakładać, że podopiecznych Marcina Brosza po utracie trzech kluczowych zawodników (a na początku czterech, bo Paweł Bochniewicz wrócił dopiero na początku sierpnia) stać teraz na coś więcej niż spokojne utrzymanie. Coraz więcej jednak wskazuje na to, że również z tym spokojem będzie krucho. Przy Roosevelta ewidentnie mają problem i chyba po raz pierwszy w tych rozgrywkach można bić na alarm. 

Za nami 1/3 sezonu zasadniczego, więc pierwsze wnioski można już wyciągnąć. Zabrzanie pozostają bez zwycięstwa od siedmiu kolejek i jako jedyni w trwającym sezonie Ekstraklasy nie wygrali jeszcze u siebie. Do piątku to samo dotyczyło Wisły Płock, ale przełamała się kosztem Lechii Gdańsk. Górnik ma już tylko punkt przewagi nad strefą spadkową, a patrząc na formę pozostałych drużyn z dołu tabeli, przy status quo z zabrzańskiej strony znalezienie się pod kreską to kwestia tygodnia lub dwóch. Spójrzmy:

Cracovia – pięć punktów w ostatnich czterech meczach, powolny, ale zauważalny progres w grze
Pogoń Szczecin – osiem punktów w ostatnich czterech meczach, dwa zwycięstwa z rzędu, forma wyraźnie do góry
Zagłębie Sosnowiec – tylko jedna porażka w ostatnich pięciu meczach, wygranych jeszcze brakuje, ale drużyna potrafi grać efektownie i sporo strzela
Wisła Płock – osiem punktów w ostatnich pięciu meczach

Górnik w minionych pięciu kolejkach wzbogacił się zaledwie o dwa punkty, a ostatni mecz przed przerwą na reprezentacje to Lech przed własną publicznością. Powodów do optymizmu nie widać. Podopieczni Brosza i tak do pewnego momentu wyciskali absolutne maksimum ze swojej gry, bo tak trzeba określić zwycięstwo nad Miedzią i trzy remisy po czterech kolejkach. Gdy jednak szczęścia zaczęło być mniej, szybko przełożyło się to na wyniki. W gruncie rzeczy Górnik nie rozegrał jeszcze dobrego meczu. Co najwyżej miał mogące się podobać fragmenty – jak ostatnie pół godziny w Legnicy czy Sosnowcu.

W wielu statystykach jedenastka z Roosevelta nie odstaje względem reszty, mieszcząc się w średniej. Odstaje za to w tych najważniejszych: 9 goli strzelonych (tylko Cracovia ma słabszy atak), za to aż 15 straconych (tylko trzy drużyny traciły więcej). Szczególne problemy z koncentracją widać w drugim kwadransie pierwszej połowy, gdy Górnik stracił 1/3 z piętnastu wpuszczonych goli. Średnio oddaje 12,78 strzału na mecz, z czego 4 celne – czyli całkiem nieźle – ale ma trzeci najniższy stosunek strzelonych goli (bez bramek samobójczych) do wszystkich oddanych strzałów (zaledwie 7,83%). To dane ekstrastats.pl po dziewięciu kolejkach, ale z całą pewnością spotkanie z Piastem tej statystyki nie zmieniło. Górnik znów dochodził do sytuacji, oddał kilka celnych strzałów, lecz do siatki nic nie wpadło.

Marcin Brosz po porażce w Gliwicach stwierdził: – Stracony gol był kluczowym momentem. Mamy całkiem inne oblicze gdy strzelamy pierwsi, a gdy tracimy nasza reakcja nie jest taka, jaką byśmy chcieli. Górnik jak dotąd prowadził ledwie przez 124 minuty gry i… ani razu nie dowiózł korzystnego wyniku. Dwa razy zremisował, raz przegrał. Za to w siedmiu przypadkach, kiedy to rywale najpierw strzelali, czterokrotnie udawało się wywalczyć jakieś punkty (raz trzy, trzy razy jeden). Wydaje się zatem, że akurat nie w tym aspekcie śląska drużyna ma największy problem.

Pilka nozna. Liga Europy. Gornik Zabrze - AS Trencin. 26.07.2018

Jeśli nie tu, to gdzie? Przeanalizujmy. Trudno wskazać dziś formację, która prawidłowo funkcjonuje w ekipie Brosza. Tomasz Loska na tle całego zespołu nadal wygląda solidnie, ale to już nie jest to samo, co w zeszłym sezonie. Poza inauguracyjnym występem z Koroną Kielce, różnicy raczej nie robił, natomiast częściej zdarzają mu się bardzo przeciętne lub nawet słabe występy. Od razu przychodzi na myśl mecz z Jagiellonią, ale poniżej noty wyjściowej zagrał także z Wisłą Płock i Arką Gdynia.

Na środku defensywy nieźle wygląda duet Suarez-Bochniewicz, choć ten drugi akurat przeciwko Piastowi miał jak na razie najsłabszy dzień po powrocie do Zabrza. Znacznie większe problemy są na bokach obrony, zwłaszcza po prawej stronie. To chyba powinien być priorytet transferowy na zimę. Ktokolwiek tam gra, prezentuje się słabo. Adam Wolniewicz dał asystę w Sosnowcu, oprócz tego zawodzi. Kacper Michalski i Przemysław Wiśniewski w zasadzie zawsze wypadali blado. Na lewej obronie znacznie poniżej oczekiwań spisuje się Michał Koj. Nawet 18-letni Adrian Gryszkiewicz jest od niego ciut pewniejszy, ale to i tak za mało jak na potrzeby drużyny.

Przez pierwszych pięć kolejek drugą linię utrzymywał przy życiu Szymon Żurkowski, zdecydowanie najjaśniejszy punkt Górnika. Potem jednak doznał kontuzji i wszystko się posypało. „Zupa” wrócił w sobotę do gry, wszedł na zmianę, ale widać, że nie od razu dojdzie do optymalnej dyspozycji. Musi się to jednak stać jak najszybciej, inaczej zabrzański środek pola jesienią już nie odzyska równowagi. Od początku sezonu zamula kapitan Szymon Matuszek, częściej wychodzą na wierzch jego wady zamiast zalet. Wiktor Biedrzycki na razie nie jest gotowy na Ekstraklasę, a Maciej Ambrosiewicz zaczyna wyglądać na zawodnika, który nie potrafi wziąć na swoje barki ciężaru odpowiedzialności i co najwyżej może nie przeszkadzać, gdy reszta kolegów gra pierwsze skrzypce.

Największa bieda jest jednak na skrzydłach, czyli tam, gdzie Górnik latem najmocniej się osłabił, tracąc Damiana Kądziora i Rafała Kurzawę. Adam Ryczkowski i Jesus Jimenez to na dziś wielkie niewypały. Hiszpan przynajmniej ostatnio ruszył z miejsca, jest ciut lepiej. Wydaje się, że docelowo to musi być środkowy pomocnik, na boki brakuje mu szybkości. Przy nazwisku Ryczkowskiego nie postawimy żadnego plusa. Olbrzymie rozczarowanie, bo wydawało się, że to transfer dość logiczny i po dobrej grze w I lidze były piłkarz Legii Warszawa potwierdzi, że na najwyższym szczeblu też może dać radę. Nie radzi sobie Daniel Liszka, po wyleczeniu kolejnej kontuzji nie umie się odnaleźć Konrad Nowak. Jedynie Daniel Smuga prezentuje minimum przyzwoitości (gol, dwie asysty, jedno kluczowe podanie), ale potrzeby zespołu są znacznie większe.

Pilka nozna. Ekstraklasa. Wisla Krakow - Gornik Zabrze. 25.08.2018

Igor Angulo tak spektakularny jak rok temu prawdopodobnie już nigdy nie będzie, ale strzelecką solidność jest w stanie zagwarantować. Skoro po dziesięciu kolejkach ma pięć goli, co stanowi ponad połowę dorobku Górnika, trudno mówić, że zawodzi. Co nie znaczy, że jest super, bo każdy, kto oglądał mecze tej drużyny, wie, że doświadczony Hiszpan sytuacji w niektórych meczach miał znacznie więcej i w formie z ubiegłej jesieni znów byłby liderem strzelców Ekstraklasy. Jak jednak można mieć pretensje do Angulo, skoro poza nim z graczy stricte ofensywnych bramkę zdobył jeszcze tylko Smuga? Sprowadzony w ostatniej chwili (co też sporo mówi) Kamil Zapolnik piłkarsko nie imponuje, ale szarpie i walczy odciążając Hiszpana, co na dłuższą metę może zdać egzamin. Innych rozwiązań za bardzo zresztą nie widać, bo Marcin Urynowicz po chwilowym błysku na powrót obniżył loty. Teraz pierwszy raz w tym sezonie Ekstraklasy szansę dostał Rafał Wolsztyński (od sierpnia grał w rezerwach po powrocie do zdrowia), a od kilku tygodni w treningu jest jego brat Łukasz. Wydaje się jednak, że do dyspozycji Brosza będzie najwcześniej na spotkanie z Cracovią zaplanowane na 20 października.

Po sensacyjnym sezonie zwieńczonym czwartym miejscem, w Zabrzu chyba zachłyśnięto się ideą osiągania sukcesów z bardzo młodym zespołem. Wiosną udało się wyjść z kryzysu, mimo że już wtedy wprowadzano do ligi nowe twarze (Gryszkiewicz, Hajda, Smuga, Liszka, rozkręcony Urynowicz), ale takie cuda dwa razy w tak krótkim odstępie się nie dzieją. Latem przeszarżowano, nie pozyskano nikogo bardziej doświadczonego. Absolutnie nie chodzi o to, żeby wracać do punktu wyjścia sprzed półtora roku i fundować sobie nowego Kosznika czy Plizgę, lecz pewne proporcje ewidentnie zachwiano i do zimy już nic nie da się z tym fantem zrobić. Był to wybór klubu, nie działo się to na zasadzie „albo młodzi, albo nikt, bo nie mamy innych możliwości”. Wszystko jednak ma swoje granice, nawet z tak zdolnym trenerem w pracy z młodzieżą jak Marcin Brosz. Korekta kursu w najbliższym okienku jest niezbędna.

Gdybyśmy zatem mieli podsumować główne powody, dla których Górnik jest dziś na granicy strefy spadkowej:
1. Poważne osłabienia latem (Kądzior, Kurzawa, Wieteska)
2. Niewypełnienie tych luk przez następców, zwłaszcza na skrzydłach
3. Łączące się z punktem drugim nieudane (na dziś) letnie transfery, szczególnie Ryczkowskiego i Jimeneza
4. Problemy zdrowotne Żurkowskiego i słabsza forma kapitana Matuszka
5. Brak dobrego prawego obrońcy
6. Mniej spektakularności w wykonaniu Loski
7. Jeszcze większe uzależnienie całego ataku od Angulo
8. Zaburzenie proporcji między młodością a doświadczeniem
9. Znacznie mniejsze znaczenie stałych fragmentów w ofensywie po odejściu Kurzawy (jeden gol z rzutu wolnego, dwa gole z rzutów rożnych)
10. Słabość mentalna, coraz częstsze przegrywanie meczów „na styku”.

Do tego można jeszcze dodać pewne poczucie zobowiązania wynikającego z sukcesu jako beniaminek. Nawet drużynom robiącym coś ponad realne możliwości, trudno potem z dnia na dzień wrócić do miejsca w szeregu. Co nie zmienia faktu, że Górnikowi obecnie po prostu brakuje jakości i aktualne miejsce w tabeli jest w najlepszym razie niewiele poniżej realnego potencjału zabrzańskiej kadry.

Wychodzi, że celem na resztę jesieni jest minimalizowanie strat, by wiosną było jeszcze o co walczyć. Ewentualne nerwowe ruchy z trenerem nic nie dadzą, bo kto może wycisnąć z tych chłopaków więcej niż Brosz? Nie tędy droga. Już chyba jednak nikt nie ma złudzeń, że Górnika w tym sezonie nie czeka nic więcej niż bój o utrzymanie. Pytanie tylko, czy będzie to walka rozpaczliwa, czy też uda się jeszcze uniknąć obgryzania paznokci do ostatniej kolejki. Jedno jest pewne: trzeba trochę zmienić kurs, z opieraniem się na promowaniu młodzieży na tę chwilę dobito do sufitu.

Fot. newspix.pl/Jakub Gruca/400mm.pl

Opublikowane 01.10.2018 17:22 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 10
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Pieter
Pieter

Nie wyjazd do Poznania a u siebie, w piątek o 20.30

MiLow
MiLow

błąd popełnił zarząd, który myślał, że Brosz będzie wyciągał kolejnych młodych jak z kapelusza, ale z pustego to i salomon nie naleje… niestety zastąpienie Kurzawy i Kądziora Ryczkowskim i Nowakiem to jak zamienić siekiere na mały nożyk i liczyć, że rąbanie drewna dalej będzie szło jak z płatka

jeremy
jeremy

Salomon to imię, piszemy z wielkiej litery!!

Leszko
Leszko

jeremy – słusznie zwracając uwagę co do pisowni wielką literą imion, sam zapomniałeś użycia poprawnego zwrotu:
– Poprawnie jest pisać wielką literą, albo dużą literą
– Niepoprawnie jest pisać „z dużej (wielkiej) litery”
– Dopuszczalna jest ( rzadko używaną) forma „od dużej litery”.

Eskel
Eskel

Przecież żabole nawet nikogo sensownego nie potrafił zakontraktowac. Zarząd tego klubu to zupełna porażka. Prawego obrońcy nie ma od 2 sezonów. Dziury są na wielu pozycjach. Brosz nie ma z czego ulepić składu. Nawet teraz jest kilku ciekawych chłopaków do zakontraktowania. Górnika ratuje tylko to że Sosnowiec, Cracovia, Pogoń i Płock są jeszcze słabsze.

N.
N.

Drugi sezon dla beniaminków jest z reguły dużo cięższy. Zwlaszcza, że Górnik stracił 3 piłkarzy, którzy dawali dużo z przodu: Kurzawa, Kądzior oraz Wieteska. Po prostu stracił bramkostrzelnych zawodników, a nadal traci- tak jak w zeszlym sezonie- dużo bramek.

Travis
Travis

A niech lecą z tej śmiesznej ligi na zbity ryj skoro nie potrafią wymienić kilku podań

Mecenas_Misiura
Mecenas_Misiura

A kto w tej śmiesznej lidze potrafi?

Travis
Travis

Mało kto, ale jak się ogląda górnik to wygląda to jakby pierwszy raz ze sobą grali i tak jest co mecz, krwawią oczy i nie wygląda to nawet na profesjonalną drużynę piłkarską, już nawet Cracovia czy Zagłębie mają jakieś przebłyski gry a w Górniku nic a nic. To i tak cud że naskrobali tyle punktów w tabeli

Vooyek_Zbooyek
Vooyek_Zbooyek

Kurek to pięknie powiedział. Nie ma drużyny bez trenera i nie ma trenera bez drużyny.

Weszło
03.07.2020

ŁKS to nie drużyna. ŁKS to stan umysłu

Nie uwierzycie – ŁKS Łódź wyglądał dziś jak ekstraklasowa drużyna! Nie przez siedemnaście minut, nie po tym, jak mocno przymrużyliśmy oczy. Nic z tych rzeczy. Zupełnie szczerze musimy powiedzieć, że z przyjemnością obserwowaliśmy pierwsze 45 minut w wykonaniu drużyny Wojciecha Stawowego w meczu z Wisłą Kraków. Problem polega na tym, że sędziowie mają w zwyczaju […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Stal z walkowerem za mecz z rezerwami Lecha? Wyjaśniamy sprawę

1 lipca. II liga. Rezerwy Lecha Poznań podejmują Stal Stalowa Wola. Na boisku kilka znajomych nazwisk. Ze starszych – chociażby Grzegorz Wojtkowiak, Krzysztof Kiercz czy Michał Fidziukiewicz. Z młodszych – przykładowo Paweł Tomczyk. Ale przy tym, nie oszukujmy się, ten mecz nikogo w kraju nie elektryzował. Dół tabeli trzeciego poziomu rozgrywkowego, środek tygodnia, wielkiego natężenia […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Stanowisko: Ile zarabiają polscy sędziowie?

Ile zarabiają polscy sędziowie? Czy to zarobki adekwatne do wykonywanej pracy i dlaczego niekoniecznie? O tym Krzysztof Stanowski w cotygodniowym „Stanowisku”. Polecamy także nasz duży tekst, który poświęcamy tej sprawie. 
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Inni grają w piłkę, my „wyciągamy wnioski”

Przypomnijcie sobie, jak wiele słyszeliście wywiadów pomeczowych trenerów i piłkarzy, w których ci przekonują, że trzeba wyciągnąć wnioski. Jestem pewien, że setki. „Wyciągamy wnioski” notorycznie, regularnie, jakby były mistrzostwa świata w „wyciąganiu wniosków”, to zajęlibyśmy drugie miejsce, by potem „wyciągać wnioski”, dlaczego nie pierwsze. Potem jak sprawdzić, czy ktoś rzeczywiście „wyciągnął wnioski”, to raczej nikt. […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Czy polscy sędziowie zarabiają za mało? „Stawki nie rosną od lat”

W sobotnim „Stanie Futbolu” pół-żartem, pół-serio rzuciliśmy, że niespodziewanym następstwem błędu Piotra Urbana w meczu Zagłębia Sosnowiec z Odrą Opole będzie nasz tekst o podwyżkach, na które zasługują polscy sędziowie. Wtedy mówiliśmy o tym z przymrużeniem oka, ale postanowiliśmy zbadać ten temat, zapytać, jak wyglądają warunki pracy polskich arbitrów i… stwierdziliśmy, że taki tekst faktycznie […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Quiz piłkarski. Kogo jeszcze nie gościliśmy w Ekstraklasie?

Choć niełatwo w to uwierzyć, bo czasami wydaje nam się, że w Ekstraklasie wylądował już każdy możliwy wynalazek – są na mapie świata kraje, z których nasze kluby jeszcze nikogo nie ściągnęły. Nawet całkiem piłkarskie. Ciekawi jesteśmy, czy będziecie potrafili je wskazać. Oczywiście nie wszystkie, a 25 z nich. Zapraszamy na kolejną odsłonę naszego quizu! […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Od obrońcy sezonu do składowej beznadziejnego ŁKS-u

Różnie toczą się kariery piłkarzy po trzydziestce. Jedni starzeją się pięknie – jak Arkadiusz Malarz czy Marcin Robak, którzy dopiero na finiszu swojej kariery naprawdę rozwijają skrzydła. Inni grają bardzo długo, ale gasną powoli i trzymają przyzwoity poziom – do głowy przychodzi nam tu Arkadiusz Głowacki. W przypadku Macieja Dąbrowskiego oglądamy jednak proces nie spadku […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Czy FC Strefa Spadkowa utrzymałby się w lidze?

Nie żebyśmy chcieli odbierać szanse, wiemy, że piłka lubi nieprawdopodobne scenariusze. Wiemy niemniej też, że zostały cztery kolejki, a tabela jest dość nieubłagana. Widzimy w niej tąpnięcie, prawdziwą punktową przepaść między ostatnim bezpiecznym zespołem, a tymi, które zajmują pozycje spadkowe. Zadajemy sobie więc dziś pytanie: jak wyglądałby zespół złożony z graczy ze strefy spadkowej? Na […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

„Jestem dobrym trenerem. W Wiśle Płock podziękowano mi przedwcześnie”

„Po moim odejściu Wisła nie zrobiła żadnego progresu, podziękowano mi przedwcześnie”, „niektórych zawodników nazywam tłukami piłkarskimi”, „Wisła Płock nie ma swojego DNA”, „mam żal, że nie dano mi dłużej popracować w Płocku”. To pierwszy wywiad Dariusza Dźwigały na temat odejścia z Wisły Płock. Ale nie tylko, bo rozmawiamy o filozofii gry, wyszkoleniu technicznym ekstraklasowiczów, powtarzalności […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Rafał Gikiewicz: Chcę pojednać się z bratem

W piątkowej prasie sporo ciekawego. Rafał Gikiewicz mówi o konflikcie z bratem, Tomas Pekhart przedstawia swoją historię, Dominik Hładun i Jakub Łabojko komentują doniesienia transferowe na swój temat, jest sylwetka Thiago z Cracovii i kilka innych rzeczy. Zapraszamy.  PRZEGLĄD SPORTOWY Dawid Kownacki miał fatalny sezon, w którym będąc najdroższym piłkarzem w historii Fortuny Düsseldorf, nie […]
03.07.2020
Weszło Extra
03.07.2020

Krzysztof Zając. Prezes, który doprowadził do spadku Korony

Krzysztof Zając to jeden z najgorszych prezesów ostatnich lat w Ekstraklasie. Główny odpowiedzialny spadku i możliwego upadku Korony Kielce. Spadku, bo kielecki klub spada właśnie do pierwszej ligi. Upadku, bo z trzech lat rządów Zająca Korona może się nie otrząsnąć. Nie ma kompetencji, by prowadzić klub piłkarski. Dał się poznać jako człowiek działający na oślep, […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Pechowy wieczór Teodorczyka i Zielińskiego, czyli wtorek z Serie A

Wtorkowe mecze Serie A nie były być może majstersztykiem i najwyższą jakością serwowaną nam przez calcio w ostatnich tygodniach. Ale porażki Napoli i Romy przyniosły nam wiele odpowiedzi i jeszcze więcej pytań. Niestety, jeśli chcemy w dzisiejszych spotkaniach znaleźć pozytywne wieści o naszych stranierich, to trochę się rozczarujemy. Bo o ile Zieliński i Teodorczyk wypadli nieźle, […]
03.07.2020
Hiszpania
03.07.2020

Tempo pełzające, ale do mistrzostwa już tylko cztery kroki!

Nieprawdopodobnie wymęczył dzisiaj własnych kibiców Real Madryt. Po euforii z wtorkowego wieczoru, gdy Barcelona zremisowała z Atletico Madryt, już po kwadransie dzisiejszego meczu nie pozostał nawet ślad. Masz szansę odjechać na 4 punkty odwiecznemu rywalowi, grasz u siebie z Getafe, tytuł jest już naprawdę na wyciągnięcie ręki. I co? Właściwie masz szczęście, że rywal niczego […]
03.07.2020
Weszło
02.07.2020

Operacja „bij mistrza” rozpoczęta. City zlało Liverpool na kwaśne jabłko

Chyba trochę za bardzo poświętowali piłkarze Liverpoolu przyklepanie mistrzowskiego tytułu. Można się było oczywiście spodziewać, że The Reds w dzisiejszym spotkaniu z Manchesterem City nie pojawią się na murawie zmobilizowani w stu procentach. Dla nich sezon się tak naprawdę zakończył, pozostało ewentualnie kilka rekordów do pobicia, ale to wszystko. Jednak świeżo upieczonym mistrzom Anglii zwyczajnie […]
02.07.2020
Weszło
02.07.2020

Idzie, idzie Podbeskidzie. I pewnie dojdzie, ale w Bełchatowie ledwo się ruszyło

Podbeskidzie Bielsko-Biała mogło dziś odskoczyć Warcie Poznań na pięć punktów i uczynić milowy krok w kierunku Ekstraklasy. Zamiast tego w Bełchatowie ledwo się ruszyło, rzutem na taśmę ratując remis. GKS w dość naiwny sposób stracił prowadzenie, ale i tak zespół ten kolejny raz zasłużył na pochwały. Bieda tam ciągle taka, że nawet ta przysłowiowa mysz […]
02.07.2020

Ostatni taniec polskiego Toma Cruise’a czyli Szymona Podstufki

Starzy Słowacy to marka sama w sobie, ale dzisiaj mamy dla was coś ekstra. Ten odcinek to jednocześnie pożegnanie Szymona Podstufki. Najbardziej emocjonujący moment w sporcie od czasów rozstania Michaela Jordana z Chicago Bulls. Do tego wiadomo, stały zestaw, cmentarz w Chotomowie, Apoloniusz Tajner, tęczowy Paczul. Słowem: warto!
02.07.2020
Blogi i felietony
02.07.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

W poniedziałek doszło do sensacyjnego wydarzenia na boiskach Ekstraklasy. Otóż sędzia z Krakowa, Tomasz Musiał, sędziował mecz drużyny z Krakowa, Cracovii. I, ku zdumieniu wszystkich, ani nie podyktował pięciu karnych dla Pasów, ani nie wyrzucił trzech Portowców w pierwszym kwadransie gry. Co więcej, choć jest synem Adama Musiała, legendy Wisły Kraków, a także byłym juniorem […]
02.07.2020
Weszło
02.07.2020

Mistrzostwo Anglii dla Liverpoolu ucieszyło mnie bardziej niż otwarcie basenów

Kiedy zaczął kibicować “The Reds”? Kto jest jego ulubionym piłkarzem Liverpoolu? Kogo widzi w roli następcy Juergena Kloppa? Którego Polaka chciałby zobaczyć w swoim ukochanym klubie? Rozmawiamy z jednym z najlepszych pływaków w historii polskiego sportu Pawłem Korzeniowskim, zapraszamy do lektury.  Spotykamy się przed 9 rano, tuż po tym jak Liverpool zdobył tytuł. Cieszymy się, […]
02.07.2020