Jak co zgrupowanie… przeciętny Linetty
Weszło

Jak co zgrupowanie… przeciętny Linetty

Znowu to samo – obiecująca forma w klubie, duże nadzieje przed zgrupowaniem reprezentacji. A jak przyszło co do czego, marginalna rola w narodowej kadrze. Coś jest bez wątpienia nie tak z Karolem Linettym, skoro na boiskach Serie A potrafi on zagrać niczym prawdziwy dominator środka pola i to całkiem regularnie, zaś w biało-czerwonych barwach – jak gdyby był pod działaniem złego uroku – kurczy się i przeciętnieje.

Nie wiemy, która to wiedźma rzuciła na Linettego klątwę, ale naprawdę trudno tutaj znaleźć inne wytłumaczenie niż działanie sił nieczystych. Były zawodnik Lecha Poznań świetnie wszedł w bieżący sezon. Dużo lepiej choćby od Bartka Bereszyńskiego, a to właśnie ten drugi imponował znakomitą postawą przeciwko reprezentacji Włoch. Wymowne było na przykład pierwsze spotkanie Sampy w lidze, mecz z Udinese. Cała drużyna wyglądała fatalnie, na czele z Beresiem. Jeden Linetty wybił się z tłumu i po przerwie w brawurowym stylu wziął na siebie ciężar gry. Bombardował golkipera rywali strzałami z dystansu, napędzał akcje, był hiper-aktywny w rozegraniu. Przejął środkową strefę.

Czy ktoś jest w stanie sobie wyobrazić taki scenariusz w kadrze? Tutaj, nawet jak cała drużyna gra przyzwoicie, to Linetty niczym specjalnie pozytywnym się na jej tle nie wyróżnia. „Wypełnia założenia taktyczne”, cokolwiek się akurat pod tym wyświechtanym sloganem kryje. O tym, żeby sam pociągnął ekipę do lepszej postawy, absolutnie nie ma mowy. Definicja nijakości, na domiar złego często podszyta bylejakością w rozegraniu. Jeżeli chodzi o bronienie dostępu do bramki, jest nieźle. Gra do przodu – słabizna, zupełnie bez iskry, bez impulsu dla kolegów, który powinien przecież płynąć właśnie od środkowego pomocnika.

I to wszystko akurat w wykonaniu Karola. Chłopaka, którego poprzedni selekcjoner dwukrotnie podczas wielkiego turnieju potraktował jak powietrze i zaoferował tyle samo minut gry co treningowym pachołkom. Z jednej strony, były zawodnik Lecha Poznań użala się na swój los. Opowiada, że był bardzo zły na trenera Nawałkę. Że czekał, aż szkoleniowiec zaprosi go na indywidualną rozmowę, do której ostatecznie nigdy nie doszło. Z drugiej zaś strony – on sam na nic nie nalegał, bo „atmosfera nie była najlepsza” i „nie chciał nikomu zawracać głowy”.

To chyba najlepiej oddaje podejście Linettego do rywalizacji o miejsce w składzie. Wieczne oczekiwanie, aż ktoś mu coś zagwarantuje, oficjalnie zapewni o zaufaniu. Jak powiedział trener Janusz Kudyba w jednej z rozmów z Weszło, piłkarz musi rozpychać się łokciami, walcząc o swoją pozycję w drużynie. Jeżeli jest zakompleksiony, nieśmiały, wycofany – zawsze skończy na lodzie. Trenerzy wolą konkretnych facetów od zabawy w podchody. Zwłaszcza w kadrze, gdzie czasu na zbudowanie sprawnie działającego zespołu jest podczas zgrupowań po prostu niewiele.

To samo obserwujemy w wykonaniu Linettego teraz. Przecież pomocnik Sampy powinien, już pod okiem Jerzego Brzęczka, wjechać na boisko jak taran. Przeorać murawę, wybiegać o trzy kilometry więcej od pozostałych, dostać żółtą kartkę za heroiczny wślizg, sklepać z partnerami szereg groźnych akcji i oddać co najmniej pięć potężnych strzałów z dystansu.

Krótko mówiąc – wywalczyć sobie pole position w wyścigu po zaufanie nowego trenera. Wszyscy dostali od Brzęczka czystą kartę, przyzwyczajenia i hermetyczne ustalenia Nawałki poszły w niepamięć. Linetty mógłby na tym podwójnie skorzystać, biorąc pod uwagę, jak go potraktowano na mistrzostwach świata w Rosji, gdy nagle spadł w hierarchii środkowych pomocników poniżej Jacka Góralskiego. Tymczasem Karol, jak gdyby nigdy nic, dostosował się poziomem do reszty drużyny. Z Włochami dostał 25 minut i nie pokazał nic interesującego. Z Irlandią zagrał już 90 minut i bez wątpienia należał do grupy tych zawodników, których po spotkaniu prezes PZPN oskarżał o spacerowanie po boisku i zbyt nonszalanckie podejście do sparingowej rywalizacji.

Klasyczne człapanko i prowadzenie piłki, zamiast przyspieszania gry. Zrobił ile trzeba w destrukcji i tyle, sparing odfajkowany.

I na dzisiaj pewniakiem do pierwszego składu biało-czerwonych jest z pewnością Zieliński, jest Krychowiak i – zdaje się – również Mateusz Klich. Który wcale nie zagrał olśniewającego futbolu przeciwko Włochom czy Irlandczykom, ale na pewno zaproponował znacznie więcej wartości czysto wolicjonalnych. Linetty natomiast klepał po drugim meczu jakieś głodne kawałki o niedosycie i do bólu skutecznych przeciwnikach. Serio? Niedosyt to mógł czuć drugi garnitur reprezentacji Irlandii, bo to im zasłużone zwycięstwo wymknęło się z rąk.

Jak widać, sam zawodnik jest ze swojego występu raczej zadowolony. Zresztą, ma nawet ku temu pewne argumenty, bo indeks InStat również sugeruje, że to było udane spotkanie zawodnika Sampdorii. Jednak obserwacja okiem widza wskazuje na zupełnie coś innego, nawet biorąc pod uwagę udział w akcji bramkowej i lekkie ożywienie w drugiej połowie starcia z Irlandią. Że summa summarum to był, niestety, typowy występy dla Linettego-reprezentanta. Wszystko działo się w jego wykonaniu zbyt wolno, zbyt statycznie i – przede wszystkim – zbyt nieśmiało. Może się skończyć tak, że kolejny selekcjoner po prostu nie usłyszy, jak były zawodnik Lecha puka do pierwszego składu reprezentacji. Bo Linetty znowu puka zdecydowanie zbyt cicho.

fot. FotoPyk

KOMENTARZE (33)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Maciejak

Kurwa,Karolek ile można czekać?Ludzie mi zarzucą że go jade,ale jak tu go nie jechać jak chłop narzeka na brak minut na turniejach a cały czas gra kupsko?

14mistrz14 !
Legia the best Polish sports club1️⃣4️⃣🥇1️⃣9️⃣🏆the best fans in the world❗️

Masz racje że jedziesz, ja go jadę od lat, nie wiem co w nim widzą kolejni selekcjonerzy, bo to bieda z nędza ta jego gra, zawsze jeden z najsłabszych.

szaser

Solidny-przeciętny występ. Jako rozgrywajacy za słabo, ale po wejściu Klicha, gdy było z kim pograć przed bramką rywali, wyglądał dobrze. Może być ciekawym uzupełnieniem dla 6. i 10., grajac jako 8. Zwłaszcza podobała mi się jego aktywność, to że był pod grą.
Poza tym, pamiętajmy, że on ma 23 lata, jak na polskie warunki jest wciąż rozwojowy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

fryzjer

A ulubione auto ?
Toyota Karolla

Raducioiu

W parze z Krychowiakiem, tak jak wczoraj, za dużo nie zwojuje.Jak ma z kim poklepać(Zieliński ,Klich), nie wygląda to źle.

kasztan

z tym że Linetty nie jest aż takim asem żeby zmieniać dla niego taktykę, nie można rezygnować z def pomocnika żeby Karolek miał z kim poklepać. Wyobrażasz sobie mecz przeciwko jakiejkolwiek poważnej drużynie bez Krychowiaka (w formie) ? przecież dostalibyśmy srogi wpierdol. Nawet Barcelona czy Real dominujące swoich przeciwników klepaniem, mają na boisku defensywnych pomocników (Busquets i Casemiro).

Raducioiu

Wystarczy,że będzie w trójce,a nie w dwójce .
Może być Karolek , Grzesio i Zielu.
Na dziś sensowniej wygląda Klichu,Zielu i Krycha,ale może i Karolka da się gdzieś upchnąć.
Skrzydeł i tak ni ma,niech kombinuje nasz master.
To nie pod Karolka mamy zmieniać taktykę.
To nasz stan posiadania ku temu skłania lub przynajmniej każe się nad tym zastanowić.
Dołożyć do tego Kurzawę, Zurkowskiego i jest z czego lepić fajna linię pomocy.
W pamięci Grosik.

dejwid Ildefons dzbankowiak
prezes bałwanów i pierwsza beksalala na Weszło

„Wystarczy,że będzie w trójce,a nie w dwójce .
Może być Karolek , Grzesio i Zielu.”
Przecież za Nawałki tak było i nic to Karolkowi nie pomagało więc dlaczego teraz miała by być inaczej? Złudne marzenie.

Raducioiu

O ile dobrze pamiętam to taka trójka rozpoczęła z Chile i właśnie z Karolkiem fajnie to do przerwy wyglądało.

dejwid Ildefons dzbankowiak
prezes bałwanów i pierwsza beksalala na Weszło

Tak dobrze to wyglądało że o występie z Chile o Karolku pisano ” Niczym szczególnym się nie wyróżnił. Raczej bezbarwne spotkanie. Zmieniony po pierwszej połowie.” czy „Zbyt wiele strat. O ile Chilijczycy nie zawsze potrafili to wykorzystać, to na poziomie mistrzostw świata takie błędy mogą się źle skończyć.” :)

Raducioiu

Z Karolkiem nasza gra do przerwy wyglądała fajnie, prowadziliśmy 2 1 ,a i Karolek moim zdaniem dobrze grał. Po przerwie i zmianie Karolka była padaka i remis końcowy 2 2.
Nie twierdzę,że grał jakiś super mecz,ale taki środek dobrze sobie radził i ogólnie fajnie to wyglądało.

dejwid Ildefons dzbankowiak
prezes bałwanów i pierwsza beksalala na Weszło

Przecież nie ściemniam i masz kolejną – „wrócił do pierwszego składu. Na początku zgrupowania w Arłamowie był przemęczony, potem powoli dochodził do formy. Mało widoczny. Na plus – dwie akcje z Grosickim, na duży minus – bardzo niedokładne podanie przed golem dla Chile.”.

Raducioiu

Dobra, niech Ci będzie :)

dejwid Ildefons dzbankowiak
prezes bałwanów i pierwsza beksalala na Weszło

Spoko – wcale nie mam zamiaru kłócić się. 😉 Faktem jest że Karol niestety ale bardzo zawodzi w reprezentacji. Może trzeba dać mu od niej na jakiś czas odpocząć. Chłopak ma potencjał i nikt temu nie potrafi zaradzić. Przecież z Irlandią Klich wszedł na kilka minut i zrobił dużo więcej niż Linetty przez cały mecz. I jak na kogoś kto w tej kadrze jest już ponad 4.5 roku nie możemy cieszyć się z tego że zagrał w miarę 45 minut.

Raducioiu

Faktem jednak jest,że Nawalka nigdy na niego nie postawił tak jak na przykład na Ziela.Nie twierdzę,że powinien,ale przypomnijmy sobie jak wygląda kariera reprezentacyjna naszego el magico, mimo tego,że od dłuższego czasu jest stuprocentowym pewniakiem.Mase bezbarwnych meczów za nim, na największych imprezach też nie był naszym koniem pociągowym.Jestem jego wielkim fanem,ale spójrzmy prawdzie w oczy,ten chłopak bardzo wolno dojrzewa jesli idzie o skalę talentu.Mimo wszystko trzeba przyznać, idzie do przodu, pewność zaczyna się przebijać.
Nie jest to jednak jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
Może z Karolem jest podobnie.A może nie…

dejwid Ildefons dzbankowiak
prezes bałwanów i pierwsza beksalala na Weszło

Zgadza się ale też trudno mieć pretensje do Nawałki że postawił na Jodłowca czy Mączyńskiego jak Linetty zawodził. Dziś po 2 meczach też w hierarchii u nowego selekcjonera sporo stracił. Co do porównań z Zielińskim to jednak ten w samych eliminacjach do MŚ miał 6 asyst a Karol oprócz bramki zdobytej w debiucie w nic nieznaczącym sparingu bo w ligowych składach z Norwegię kompletnie nic z przodu nie dał. A w eliminacjach do MŚ zagrał w 7 z 10 spotkań w tym w 5 w wyjściowej jedenastce. Nie wiem czy idzie do przodu jak w meczu ligowym grał dużo lepiej od Beresia a na kadrze wypadł o wiele gorzej. Wg. mnie to Linetty spala się na kadrze i sądzę że jest lekarstwo na to. Potrzebne są 1-2 dobre mecze na przełamanie. Tylko kiedy i czy w ogóle to nastąpi to jest zagadka.

Raducioiu

Do przodu idzie,ale Zielu.
Linetty nie bardzo.
Najlepszy nasz mecz od lat (w Rumunii 0 3) był jednak w składzie z Karolem,Zielem i Krycha w środku.
Żeby nie było , jakimś wielkim fanem Karola nie jestem, ma trochę plusów,trochę minusow, nie ma co z niego robić fundamentu reprezentacji.
Na dziś, o ile trener nie zmieści na boisku całej czwórki, jestem zwolennikiem trójki Krycha,Klich,Zieliński.
Z Linettym o tyle dobrze,że może być pierwszym rezerwowym i zastąpić każdego w tej konfiguracji,a każda trójka z Linettym zamiast ktoregokolwiek z pozostałych może dobrze wyglądać.Mysle,że nawet w razie nieobecności Krychy , ogarneliby środek z Klichem i Zielem , wszak i Karol ma więcej atutów w defensywie niż z przodu i Klich też został przez Bielse cofnięty i ma zadania obronne z których się wywiązuje.

dejwid Ildefons dzbankowiak
prezes bałwanów i pierwsza beksalala na Weszło

Zapominasz o Szymańskim z Płocka i pewnie też o Góralskim których notowania mogą stać wyżej. Pewnie w październiku dostanie Karol powołanie ale jak szybko się nie ogarnie to faktycznie może na jakiś czas pożegnać się z kadrą. A tego mu nie życzę bo potencjał ma i dla mnie pod względem umiejętności piłkarskich to powinien grać w pierwszej 11.

Raducioiu

Nie zapominam, po prostu wolę od nich Karola.
Góralski może moim zdaniem być jedynie zastępca Krychowiaka.
Taki przecinak może być maksymalnie jeden. Gdy gra z Krychowiakiem ,kreatywność naszego środka jest zdecydowanie mniejsza niż słowotwórstwo Petru.
Na to nie możemy sobie pozwolić.
Myślę,że pod nieobecność Krychy spokojnie Karol by się wywiązał z obowiązków def. pom.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Tralalala

W Sampdorii jego gra wygląda lepiej, bo ma lepszych partnerów wokół siebie…

fryzjer

No tak np zawsze może puścić w uliczkę lepszego napastnika jak Lewandowski, bądź wycofać piłkę do lepszego obrońcy jak Glik , czy oddać piłkę lepszemu pomocnikowi ligi włoskiej jak Zieliński .

Skodzinho

Zawodników trzeba budować, zwłaszcza takich wycofanych. Nie mamy drugiego tak ogranego w poważnej piłce grajka na tej pozycji. Tymczasem Nawałka ukręca go nawet Mączyńskim, co można zrozumieć bo Mąka w kadrze był co najmniej solidny, potem był mundial o którym już wszystko napisano. Brzęczek na początku już ugotował chłopaka, powinien wyjść z Włochami w 11. Po całej jego historii, po takim meczu z Napoli do gry z 3 w środku pola nadawał się idealnie. Tymczasem wyszedł Klich, który zagrał słabo a Linetty wszedł bez konkretnych zadań w 2. połowie, gdzie na pozycji nr 10 biegał drewniany Szymański. Też bym chciał żeby po takich przejściach chłop zagryzł Iroli ale to typ, który w tym momencie jest ugotowany. Wczoraj było to widać – kilka razy pokazał jakość, miał jeden powrót, gdzie wyciągnął piłkę wślizgiem. Przez 95% czasu jednak grał najprościej jak mógł – nie było nikogo do grania, a mentalny hamulec nie pozwolił mu na przełamanie niemocy.

Na Linetty’ego jest jeden sposób – trzeba go regularnie wystawiać Inny temat to ustawienie – przy 2 w środku Linetty nie weźmie ciężaru. Przy 3 grajkach w środku pomocy Karolek musi dostać kilka szans. Mam nadzieję, że Brzęczek przed eliminacjami się zreflektuje i spróbuje 1433 lub 14312. Do tych ustawień Linetty pasuje idealnie, sadzanie np. Piątka lub Milika kosztem Błaszczykowskiego to nieporozumienie i śmierdzi wtopą.

afrousa

Jak co afera związana z kumplami weszło. Temat przemilczany.

Weszlacki Komentator

Karolek? Chyba trzeba o nim zapomnieć w kontekście reprezentacji.
A tak w ogóle to czy ktoś zna dobrego piłkarza o imieniu Karol? 😉

fryzjer

Andy Carroll
(Ani Karol ani dobry )

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

14mistrz14 !
Legia the best Polish sports club1️⃣4️⃣🥇1️⃣9️⃣🏆the best fans in the world❗️

Linetty kolejny wielki niewypał w kadrze, jak Kamiński czy Kownacki.
Od lat piszę o nim , że nie nadaje się do gry w kadrze, i od lat to potwierdza, we Włoszech też wielkiej furory nie robi, ławka w tym sezonie jest dla niego tylko kwestią czasu.

kolor100

W Sampdorii jest wśród 4 najlepszych grajków, od 2 lat gra w podstawie, ławka mu nie grozi.

wpDiscuz