Dyskretny debiut. Reca starał się, by po prostu nic nie schrzanić
Weszło

Dyskretny debiut. Reca starał się, by po prostu nic nie schrzanić

Nie spodziewaliśmy się cudów po Arkadiuszu Recy. W Ekstraklasie był w ścisłej czołówce na swojej pozycji, ale bycie czołowym lewym obrońcą w Ekstraklasie to splendor porównywalny z wyróżnieniem w konkursie matematycznym KANGUR. Dzisiaj zobaczyliśmy Recę na tle rywala poukładanego i zdecydowanie lepszego niż Śląsk Wrocław czy Pogoń Szczecin w zeszłym sezonie. I widzimy, że po transferze do Atalanty dużo w grze Arka się nie zmieniło – fizycznie daje radę, ale pod względem umiejętności czysto piłkarskich wciąż ma duuuuuuże rezerwy. Wyglądało to tak, jakby za wszelką cenę nie chciał starciem z Włochami trafić do grona tych, którzy w debiucie zaliczyli jakąś kosmiczną wpadkę.

Wobec kontuzji Macieja Rybusa wiedzieliśmy, że w meczach z Włochami i Irlandią będzie rozstrzygać się rywalizacją na lewej obronie o miejsce za plecami piłkarza Lokomotivu. Reca czy Pietrzak? Pietrzak czy Reca? Szybkość i wydolność (Reca) czy pójścia na obieg i współpraca z pomocnikami (Pietrzak)?

Szansę gry od pierwszych minut w starciu w Lidze Narodów dostał Reca, a że był to jego debiut w kadrze, to postanowiliśmy przyjrzeć mu się uważniej. No i co wiemy? Że na efekty jego treningów w Atalancie jeszcze musimy poczekać, bo dziś zobaczyliśmy Recę mocno przeciętnego.

W Ekstraklasie wyróżniał się chociaż wydolnością, szybkością, siłą. Wiedzieliśmy, że na tej lewej obronie w Płocku tkwi moc. Może nie czarował pięknymi wrzutkami, może nie babrał sobie papierów pojedynkami w ofensywie. Ale był solidny, a braki w ustawieniu potrafił załatać wybieganiem. Gdy przyszło zmierzyć się z Włochami, to żelazne płuca niewiele dawały. Obejrzeliśmy piłkarza, który nie mógł wykorzystać swoich atutów i był po prostu bezbarwny.

W ofensywie był właściwie niewidoczny. W pierwszej połowie wynotowaliśmy takie ciekawe zagrania w ataku:

– dośrodkowanie w Gagliardiniego

– wyrzut z autu, gdy po dwóch przebitkach strzał oddał Krychowiak

– przechwyt przy linii środkowej, po którym Zieliński mógł rozpocząć kontrę

– wejście w drybling z Gagliardinim i strata, która zakończyła się niecelnym podaniem na kontrę do Zappacosty

… i to właściwie tyle. Dwa dobre zagranie w ofensywie, z czego jedno było wyrzutem z autu. Przez 45 minut. Po przerwie zresztą równie niewidoczny na połowie Włochów, nie potrafimy przypomnieć sobie choćby jednego jego zrywu do ofensywy.

W obronie Reca grał po prostu dyskretnie. Blisko niego starał się grać Jakub Błaszczykowski, więc piłkarz Atalanty był najczęściej drugim zasiekiem, do którego Włosi właściwie nie dochodzili. Drugi powód tego, że ex-piłkarz Wisły Płock był rzadko eksploatowany w obronie był taki, że grał na Federico Bernardeschiego. Czyli lewonożnego piłkarza na prawym skrzydle. Bernardeschi grał daleko od lewego obrońcy biało-czerwonych, raczej nie wchodzili w pojedynki między sobą. Gdy już raz rywal Recy zdecydował się na grę jeden na jeden, to drybling ten mu się powiódł i oddał niecelny strzał – w 54. minucie.

Na plus w kontekście lewego obrońcy kadry przytomne ustawianie się głęboko wobec wsparcia Błaszczykowskiego. Do tego niezła gra głową przy przerzutach i dośrodkowaniach.

Ale czy to wystarczy, by rzucić wyzwanie Rybusowi? Oj, na pewno nie.

Czy wystarczy na to, by stać się numerem dwa na lewej obronie? Nie wykluczamy, że tak. Reca wciąż może się nauczyć hasania do przodu jak Rybus, wciąż może być efektywniejszy w defensywie. Dziś to był po prostu przeciętny występ gościa, który nie chciał nic zawalić w swoim debiucie. Ani nie będziemy go roastować, bo Włosi oddali tylko jeden celny strzał, a Reca w pewnym stopniu się do tego przyczynił. Ale też widzieliśmy co po drugiej strony defensywy wyprawiał Bereszyński, który jest jednym z odkryć tego spotkania. I do niego 23-latek dziś nawet nie ma co się równać.

Arek, pograsz trochę w Serie A, liźniesz nieco tej kadry, to może coś z ciebie będzie. Aż chciałoby się cię pochwalić, że wciąż jesteś względnie młody i debiutujesz w kadrze na pozycji, na której mamy kiepską obsadę. Ale dzisiaj nie spodziewaj się pochwał, bo nie ma nawet punktu zaczepienia do prawienia ci komplementów. A na siłę nie będziemy ich rzucać.

fot. FotoPyk

KOMENTARZE (20)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Kanapowy Janusz
Karabakh Agdam

Na lewej stronie pewniejszy od Kuby, a to wiele mówi, niestety, o sympatycznym, 102-krotnym reprezentancie Polski. Grunt, że Reca niczego nie spaprał i ze swoich obowiązków spisał się poprawnie.

Zadi

Tajemnicą poliszynela jest to, że Arek, delikatnie mówiąc, do Mensy nie należy. A inteligencja na boisku to podstawa. To, że jest wybiegany to atut co najwyżej w zawodach lekkoatletycznych.

afrousa

Oglądałem z nim wywiady. W miarę normalnie się wypowiada. Gdyby porównać wypowiedzi Lewandowskiego i Recy, to nie byłoby widać różnicy.

Weszlacki Komentator

Dokładnie to chciałem napisać. Chłopak inteligencją nie grzeszy i, niestety, widać to na boisku.

Vinni

Nie rozumiem tej całej krytyki Recy, którą uprawia wielu kibiców w internecie. Zagrał on bardzo przyzwoite spotkanie i kompletnie nie rozumiem czego niektórzy od niego oczekiwali? Przyznaję, że dał nieco za mało w ofensywie, tam zaliczył kilka strat, nieudanych zagrań i po chwili trzymał się jedynie obrony. Ale w tej obronie wyglądał przyzwoicie, szczególnie że na stronie nie miał amatora, tylko faceta który rzekomo miał nim kręcić jak na karuzeli.
Przy tej całej mizerii na lewej obronie patrzę z delikatnym optymizmem w kierunku Arka. Dziś jako jedyny debiutant cokolwiek pokazał.
Tak poza tym „Dyskretny debiut” to zaliczyli Pietrzak z Szymańskim. Na boisku w zasadzie byli niewidoczni 😉

Pumpkin

A ja nie kumam, dlaczego wszyscy czepiają się Szymańskiego. Chłopak orał boisko, widać było, że oprócz bycia przecinakiem coś tam potrafi i piłka nie przeszkadza mu w grze. Trochę kulało podejmowanie decyzji, ale nie spaprał niczego drastycznie, a gdyby Krychowiak nie spierdolił sytuacji po której poszła kontra na karnego miałby asystę.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Piotr R.
PKS Amica Wronki

Przede wszystkim grał

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Olala
Widzew POLSKA Liverpool (L) Polonia Kotwica ŁKS Szerszenie Weszło

Bardzo kiepski komentarz do gry tego chłopaka. Na zamówienie czy ze zwykłej niemocy twórczej?

Boski Diego
Barca B

Jezeli Reca nie rzuci wyzwania Niewyspanemu, to Brzeczke Smudzie tym bardziej. Ale ogolnie nie przesadzalbym z optymizmem po tym meczu, Polska zremisowala z Wlochami ale niestety Wlochy sa w czarnej dupie jako reprezentacja (sam nie wiem czy nawet Polakom oprocz mundialu tyle razy nie udalo sie przyjac pilki przy linii czego rezultatem wychodzila w aut)

ein

Kangura szanować!

piotrz

Reca i Szymański czy jak mu tam. Fatalni technicznie kolesie z Wisły.

Juri
ojciec z UB ostro pierzę dupę grubego leniwego nerda Astana/Sheriif/Dudelange który zamiast iść do szkoły znów siedzi na Weszło

samochody restauracje i dyskretny chłód

pep pep

Reca non stop się obcinał na razie jest za słaby, podejmuje fatalne decyzje. , ale jest jedyny debiutantem na pierwszym zgrupowaniu, który może odegrać poważną rolę w reprezentacji. Można by powiedzieć obok Piątka, ale ten drugi ma za dużą konkurencję i sobie raczej nigdy nie pogra. Natomiast jak Recę ogarną a w tej Atalancie (potrzeba na to sporo czasu) to może być w reprezentacji pewniakiem na lewej obronie, bo Rybus sie kończy a i tak nic wielkiego nie gra, Do tego nie mamy dużych młodych talentów na tę pozycję.

Bartek BAchorski

Nie spartolił niczego wielkiego, to znaczy Włosi nie wykorzystali tego co schrzanił. Widać było nawyki z Ekstraklasy co źle wróży jego karierze we Włoszech ale może go jeszcze nauczą grać.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Bartek BAchorski

nie krępuj się.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wpDiscuz