post Avatar

Opublikowane 22.08.2018 12:12 przez

redakcja

Nie od dziś wiadomo, że I liga jest wyjątkowa sama w sobie, że żyje własnym życiem, ale chyba nikt nie zakładał, że po pięciu kolejkach różnica między dobrym a złym samopoczuciem przy spoglądaniu w tabelę będzie tak minimalna. Drugi Stomil Olsztyn od zamykającego stawkę GKS-u Jastrzębie dzielą… dwa punkty! Przed szóstą serią gier, zaplanowaną na środę, zapytaliśmy piłkarzy i trenerów, jak się odnajdują w tym szaleństwie.

Z przymrużeniem oka pytaliśmy każdego o awans i obronę przed spadkiem, bo w najgorszym razie miał dwa punkty straty do wicelidera i punktowo żadnej straty do zespołów znad „kreski”. Jedni wchodzili w klimat lepiej, drudzy gorzej. W niektórych przypadkach dochodził punkt trzeci, czyli „przemyślenia dodatkowe”, najczęściej dotyczące tego, czy aktualna tabela odzwierciedla pierwszoligową rzeczywistość.

Zanim zaczniemy, przypomnijmy sobie układ sił po 5. kolejce.

I liga tabela 5. kolejka

Marek Papszun (trener Rakowa Częstochowa)

1. Raków ma aż trzy punkty przewagi nad resztą. Awans staje się obowiązkiem?

Walczymy, żeby wygrać kolejny mecz, czyli przede wszystkim środowy z GKS-em Katowice.

2. Pięć punktów przewagi nad strefą spadkową. Jedna porażka i może być gorąco.

Nie patrzymy w tabelę. Na razie nie ma to sensu. Sądzę, że tak spłaszczona tabela to zaleta tej ligi, jest bardzo wyrównana. To chyba lepsze niż ustawienie rywalizacji już na samym początku, a tak są emocje, nie można być pewnym wyniku w żadnym meczu.

***

Janusz Bucholc (kapitan Stomilu Olsztyn)

1. Stomil na drugim miejscu. Stajecie się faworytem do awansu?

Walczymy o to,  żeby zdobyć jak najwięcej punktów. Po czterech meczach nie ma co myśleć do przodu. Mamy swoje cele punktowe i chcemy je zrealizować.

2. Nie możecie ze spokojem spoglądać na dół tabeli, presja rośnie?

Mamy ogromną, dwupunktową przewagę, jesteśmy spokojni o utrzymanie.

***

Adrian Błąd (GKS Katowice)

1. Punktowo jesteście na tym samym poziomie co drugi Stomil. Nie wypada nie awansować.

Nie patrzymy dalej niż najbliższy mecz. Teraz liczy się Raków, bo wystarczy jedno niepowodzenie i znów będziemy na dole. Chcemy zrobić dobre wrażenie, ostatnio forma rośnie, więc liczę na dobry wynik. Spodziewajcie się fajnego widowiska. 

2. Od miejsc spadkowych dzielą was zaledwie dwa punkty. Niewesoła perspektywa.

Do 10. kolejki nie zamierzamy patrzeć w tabelę. W tym czasie co tydzień będzie wyglądała zupełnie inaczej i niczego nam nie powie. Na boisku w I lidze praktycznie zawsze jest 50 na 50. Nawet po połowie sezonu niczego bym nie przesądzał. Zagłębie Sosnowiec wiosną zaczynało z niskiego pułapu, długo było w cieniu, a na koniec złapało super serię i awansowało. 

***

Bartłomiej Kalinkowski (ŁKS Łódź)

1. Idziecie łeb w łeb z drugim miejscem. Ciśnienie się zwiększa?

Nieeeee… Tabela jest tak spłaszczona, że w zasadzie nic z niej wynika. Nie ma co w nią zaglądać przed 20. kolejką, czyli do końca roku. Wtedy będziemy wiedzieli, o co tak naprawdę się bijemy.

2. Na tyłach pożar, dwa punkty nad strefą spadkową.

Wiele drużyn jeszcze się rozpędza. Niby mamy siedem punktów, ale jest poczucie, że mogłoby ich być więcej. Chcemy robić swoje i jeśli sama gra będzie wyglądała tak, jak do tej pory, a dołożymy do tego trochę konsekwencji, to nie trzeba będzie oglądać się za siebie.

3. Aktualna tabela nie oddaje rozkładu sił w I lidze, jest mocno przesadzona. Nikt tak naprawdę nie jest jeszcze w gazie. Nawet prowadzący Raków, na ten moment wyglądający na dominatora, stracił już pięć punktów. Kilka tygodni i wszystko powinno się unormować. Gdzie wtedy powinien być ŁKS? Jak najwyżej. Możemy żyć z meczu na mecz, nie mamy presji związanej z walką o awans. Ale gdyby pojawiła się taka szansa, nie złożymy broni. 

***

Radosław Janukiewicz (Chojniczanka Chojnice)

1. Drugie miejsce na wyciągnięcie ręki. Kolejnej szansy na awans nie można zaprzepaścić!

Wszyscy gubią punkty, ale nie wierzę, że takie tasowanie będzie trwało non stop. Musi przyjść moment, w którym ktoś wyrośnie ponad resztę. Na razie trwa badanie sił. To jest I liga, liga inna niż wszystkie! (śmiech)

2. Dwa punkty przewagi nad strefą spadkową nie pozwalają na spokój.

Może się palić z tyłu. Dwoma dobrymi meczami można być na szczycie, a dwoma słabszymi na dnie. Grunt, żeby na stałe zaczepić się na górze i nie narobić sobie problemów na dalszą część sezonu. My niby nadal bez porażki, ale już z czterema remisami, z czego trzy razy prowadziliśmy do 90. minuty i wtedy traciliśmy bramkę. Trochę więcej koncentracji i bylibyśmy dziś przed Rakowem. Jedyny „normalny” remis to 0:0 w Jastrzębiu, choć też czuliśmy niedosyt, bo rywal w końcówce grał w osłabieniu. Limit pecha wyczerpaliśmy na samym starcie. 

***

Grzegorz Goncerz (Podbeskidzie Bielsko-Biała)

1. Zajmujecie dopiero szóste miejsce w tabeli, ale nie składacie broni w walce o Ekstraklasę?

Na pewno będziemy w gronie zespołów walczących o awans. Teraz wygląda, że każdy o niego walczy, każdy mecz jest na szczycie, ale wydaje mi się, że za parę kolejek podziały zrobią się wyraźniejsze, a my wtedy pozostaniemy w górnej części tabeli.

2. Dwa punkty przewagi nad strefą spadkową sprawiają, że zaczyna palić się w dupkach?

Podbeskidzie nigdy nie spadnie! Czujemy na plecach oddech rywali z dołu tabeli, ale też czujemy się pewni siebie i z tym potencjałem, który mamy, spadek nam nie grozi.

3. Pierwsze kolejki pokazały, że chyba w tej lidze nie będzie dominatora, który zajmie pierwsze miejsce na początku i już na nim dojedzie do końca. Wielu zespołom lepiej gra się na wyjazdach, tam punktują więcej niż u siebie. Nas też to dotyczy: z dwóch wyjazdów komplet punktów, w Bielsku bez wygranej w trzech meczach. Ale dziś będzie przełamanie.

Jestem w tej lidze chyba dziesiąty rok, ale tak wyrównanej stawki jeszcze nie pamiętam. To pokazuje, że zespoły są coraz lepiej poukładane taktycznie, każdy jest dobrze przygotowany fizycznie i to sprawia, że trudno samymi umiejętnościami kogoś przewyższać i spokojnie sobie punktować.

***

Michał Jakóbowski (Bytovia)

1. Macie tyle samo punktów co drugi Stomil. Takiej szansy na awans nie wypada wypuścić z rąk. 

Przed sezonem walczyliśmy, żeby w ogóle wystartować i skompletować skład. To się udało, zebraliśmy odpowiednich ludzi. Na starcie niektórzy spisywali nas na straty, ale nie widzieli nas w akcji. Na papierze wyglądamy dobrze, początek też jest udany. Tak łatwo się nie poddamy.

2. Tylko dwa punkty przewagi nad strefą spadkową. Niewesoło…

Wszystko jeszcze się wyklaruje. Pierwsze mecze zawsze są pełne niespodzianek, poczekajmy przynajmniej do 10. czy 15. kolejki. Ale wcale nie uważam, żeby nasze utrzymanie teraz miało być większym wyczynem niż wcześniej. Skład wygląda dobrze, możemy wygrać z każdym. Środek tabeli czy nawet górna połówka jak najbardziej jest w naszym zasięgu. A nuż, widelec, pokusimy się o pierwszą czwórkę (śmiech). Na razie żre nam na wyjazdach, gdy gramy typową konterkę, mamy szybkich zawodników. U siebie musimy stosować więcej ataku pozycyjnego, co jeszcze zbyt dobrze nie wychodzi, ale dopracujemy to. 

***

Krzysztof Janus (Odra Opole)

1. Odra od razu wmieszała się w walkę o awans. 

No trudno ukryć, ale z obu stron ścisk niesamowity. Nie wyszły nam teraz dwa mecze, więc ten w Chojnicach będzie wyjątkowo ważny. 

2. A tu tylko dwa punkty nad strefą spadkową…

Wszystkie scenariusze trzeba brać pod uwagę. Myślimy jednak pozytywnie. Widzimy się w górnej części tabeli. Na dziś jest szalona, pewnie trochę oddaje specyfikę I ligi, ale powoli będzie podział na lepszych i gorszych. Jeśli jednak ktoś chce wyciągać pierwsze wnioski w tej kwestii, radzę odkurzyć tabelę dopiero w okolicach 15. kolejki. 

***

Adrian Basta (Sandecja Nowy Sącz)

1. Dzieli was punkt od drugiego miejsca. Sandecja po roku wraca do Ekstraklasy?

Presja rośnie (śmiech). Tabela jest zwariowana i obawiam się, że tak będzie do końca. Tu naprawdę każdy może wygrać z każdym. Patrząc na same składy, dla mnie papierowym faworytem ligi jest Termalica, ale na razie boisko tego nie oddaje. 

2. Punkt nad strefą spadkową. Ciężka sytuacja.

My też możemy wygrać z każdym, pójdziemy wyżej. Dobrze gra nam się przed swoimi kibicami, to na pewno będzie nasza twierdza, a z wyjazdów też coś nieraz przywieziemy. Jestem o to spokojny.

***

Marek Wasiluk (Chrobry Głogów)

1. Dwa punkty straty do miejsca dającego awans. Podejrzewam, że presja rośnie.

Śmialiśmy się przed ostatnią kolejką, że jak wygramy, będziemy liderem, a przy wysokiej porażce możemy spaść na sam dół. Niestety, przegraliśmy 0:1 z Rakowem, ale walczymy dalej. Sam jeszcze do końca nie wiem, czego się spodziewać, dopiero uczę się realiów I ligi. Na pewno poziom jest mega wyrównany, to zauważyłem od razu. 

2. Punktowo nie macie żadnej przewagi nad strefą spadkową. To już pożar?

Na razie udaje się go zagasić. Teraz gramy na wyjeździe z GKS-em Jastrzębie, a poza domem zdobyliśmy już cztery punkty – przy jednym na własnym stadionie, gdzie jeszcze nie strzeliliśmy gola. Widzę, że to też pierwszoligowa specyfika, nie tylko my lepiej gramy w delegacji. 

3. Raków, wydaje się, będzie faworytem do awansu. Mocny skład mają GKS Katowice czy Termalica, ale coś czuję, że ogólnie poziom będzie bardzo wyrównany do samego końca. Skoro o Ekstraklasie mówi się, że jest wyrównana, to I liga jeszcze ją przebija. Kilku potencjalnych kopciuszków fajnie zaczęło, za to ci widziani wysoko są dziś na dole. To się ciągle może mieszać. 

***

Piotr Ćwielong (GKS Tychy)

1. Tracicie dwa punkty do wicelidera. Awans na wyciągnięcie ręki!

Awans jest naszym celem, on się od początku rozgrywek nie zmienia. Ostatnie sezony pokazały, że wszystko jest możliwe, ale trzeba zachować czujność, bo liga będzie wyrównana do końca. Tasowanie cały czas. Grunt to wygrać w środę z Garbarnią. Nie możemy tracić punktów u siebie, nikt nie zakładał, że może być 0:3 ze Stomilem. 

2. Zerowa przewaga nad strefą spadkową nie napawa optymizmem…

Żadnej „walki o spadek” nie będzie, spokojnie. Patrzymy tylko w górę tabeli. Mówiłem o tasowaniu, ale sądzę, że po 10. kolejce wykrystalizują się pierwsze drużyny, które będą chciały nadać ton rozgrywkom i wierzę, że my też w tym gronie będziemy. Póki co beniaminkom nieźle idzie, nikt nie odstaje, ale sezon jest długi i zespoły z węższą kadrą, o mniejszym potencjale, mogą mieć potem problemy. Waleczność, przygotowanie fizyczne – tu każdy prezentuje dobry poziom, jednak w decydujących momentach jakość może być na pierwszym planie. My tę jakość mamy i chcemy ją pokazać.  

***

Jarosław Skrobacz (trener GKS-u Jastrzębie)

1. Macie tylko dwa punkty straty do strefy awansu. Apetyty rosną?

Na dziś jesteśmy outsiderem, zajmujemy ostatnie miejsce, więc nasz cel jest jasno określony. Choć zastanawia mnie, że według jednych jesteśmy na osiemnastym miejscu, według innych nad strefą spadkową. Nie wiem, kto i jak to układa, mamy przecież lepszy bilans bramek niż niektórzy przed nami. Grunt, żeby miejsce na koniec sezonu się zgadzało.

2. Zamykacie stawkę, nadzieja nie umarła?

Widzę jeszcze szanse na utrzymanie, mamy punkt straty do strefy bezpiecznej.

3. Tabela wygląda przedziwnie, ale chyba lepiej tak, niż gdyby 2-3 zespoły na górze i na dole miały się od początku odciąć od reszty. Za nami dopiero pięć kolejek, jednak na naszym przykładzie już widzę, jak ta liga jest wyrównana. Wygraliśmy dopiero w piątej kolejce, ale wcześniej zawsze mogliśmy ugrać coś więcej – tu nie wykorzystaliśmy karnego, tu spudłowaliśmy z pięciu metrów do pustej bramki, tu gol stracony po frajerskim błędzie. Gdybyśmy zdobyli 3-4 punkty więcej, nikt nie mógłby mówić, że mieliśmy wielkie szczęście.

Mówię z pełną odpowiedzialnością: piłkarsko do tej pory nikt nas nie przewyższał. Nawet na wyjeździe z Rakowem Częstochowa tego nie czuliśmy. Patrzyłem w InStacie, że przez ostatnie pół roku Raków w każdym spotkaniu u siebie miał przewagę w posiadaniu piłki, a my potrafiliśmy go zdominować. Druga połowa była zdecydowanie pod nasze dyktando, mieliśmy 60 procent posiadania. Kogo mamy się bać? Cięższe wręcz mogą być dla nas mecze z Puszczą Niepołomice czy Wigrami Suwałki, gdzie nawet niektórzy próbowaliby w nas widzieć faworyta, niż mecze, gdzie nie mamy nic do stracenia.

przepytywał Przemysław Michalak

Fot. Wojciech Figurski/400mm.pl

Opublikowane 22.08.2018 12:12 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 15
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
RomanGegertych
RomanGegertych

Warta ma 3 punkty straty i 2 mecze zaległe. Co Wami kierowało, że akurat ten klub pominęliście? 🙂

asddsa
asddsa

pyzalski chyba tam jeszcze rzadzi, wiec kto by chcial tam z nimi gadac?

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Nikt kto nie ma ochoty słuchać wulgarnych tekstów o seksie oralnym pan po 50-tce…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Nie masz pojęcia kim są moi ulubieni politycy, więc po co ta zaczepka?

Mucha
Mucha

Ale ci pierwszoligowcy mają słabe poczucie humoru. Pomysł na artykuł świetny.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Operator
Operator

Spokojnie w Stomilu koło listopada przestaną płacić jak za czasów trenera Jabłońskiego więc spadną w tabeli to samo będzie z Bytovią Wartą, słabo wygląda jeszcze Chrobry, a na koniec okaże się, że do ekstraklasy awansuje Puszcza Niepołomice

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Stomil spadnie w tabeli jak tylko wróci na Estadio De La Gruz. Zawodnicy teraz biegają metr nad ziemią, bo wszystko grają na wyjeździe i nie muszą oglądać własnego skansenu. Wrócą do siebie, ręce opadną, wyniki wrócą do normy, Kiereś siądzie na dupie.

Operator
Operator

Gino nie prawda Estadio de la Gruz to twierdza akurat tam im dobrze idzie we wszystkich sezonach oprócz pierwszego 2012/2013 to tam głownie punktowali. W zeszłym sezonie na 12 zwycięstw 8 odnieśli u siebie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Operator
Operator

Zauważcie jedną rzecz, że gdy I ligę transmitowało Orange pokazywało Stomil bardzo często, bo niewątpliwie to zespół, które byłby oglądany przez kibiców z regionu czy emigrantów. Oczywiście teraz jest więcej klubów z dobrym potencjałem kibicowskim w I lidze niż 3-4 lata temu – te wszystkie Stróże Floty i Okocimiskie, a i tak myślę, że częściej powinni pokazywać drużynę z Olsztyna jeśli nie chcą u siebie to na wyjeździe. Co do Wigier i Puszczy to chyba rolę gra tu mała liczba potencjalnych odbiorców. Wigry raczej tak dobrych sezonów jak dwa ostatnie nie powtórzą.

Vinni
Vinni

Polsat lubi się wygrzewać na ładnych stadionach. Są kluby na które stacja jest obrażona i nie uśmiecha im się jechać na ich stadiony w celu transmisji.
Zresztą nawet dzisiaj jest mecz Rakowa z GKSem Katowice, czyli w zasadzie topowe spotkanie ligi, ale niestety stadion w Częstochowie do najpiękniejszych nienależy, więc zobaczymy starcia Tychów z Garbarnią (Garbarnia mimo mizernej postawy już bodajze 3 raz w TV!!!) i ŁKSu z Mielcem… Po co promować ligę hitami? Lepiej pokazujmy stadiony! :V

OrtalionowyRycerz
OrtalionowyRycerz

1 liga styl życia.

Spektakularny
Spektakularny

Bez róznicy kto spadnie, kto awansuje. I jak ekstraklasa ma byc silna? Same slabe druzyny…

Weszło
05.06.2020

Stokowiec Time. Na meczach Lechii nie sposób się nudzić

82. minuta derbów Trójmiasta – Arka po karnym Vejinovicia wychodzi na 3:2. A jednak kończy się na 4:3 dla Lechii. 79. minuta meczu z Górnikiem – zabrzanie prowadzą 2:0. A jednak kończy się na 2:2. Można mówić wiele o defensywie gdańszczan. W trzech ostatnich meczach Lechia straciła dziewięć bramek i to mimo Kuciaka w bramce. […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Hejt Park z Panasem!

Trwa Hejt Park z Januszem Panasewiczem – legendą polskiej muzyki i wielkim fanem piłki. Odpalajcie!
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Karol Fila na wakacjach 

Z wywiadów polskich ligowców w ostatnim czasie można było wyczytać stęsknienie za ligą. A skoro tęsknią – znaczy, że będą zasuwać jak nigdy. Karol Fila zmęczył się jednak już w drugim meczu po odmrożeniu. W spotkaniu Górnik – Lechia zaprezentował klasyczne trałkowanie. Zastanawialiście się, jakim cudem Erik Jirka miał przy pierwszej bramce tak dużo wolnej […]
05.06.2020
Inne sporty
05.06.2020

Półtorej dekady dominacji. 15 lat temu Nadal wygrał French Open po raz pierwszy

Kiedy po raz pierwszy zjawił się w Paryżu, by wystąpić w seniorskim turnieju na kortach imienia Rolanda Garrosa, był już jednym z faworytów do zwycięstwa. Wcześniej triumfował w Monte Carlo, Barcelonie i Rzymie, roznosząc na mączce kolejnych rywali, w tym światową czołówkę. Nic dziwnego, że i na paryskiej okazał się najlepszy. Od meczu, który decydował […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Trener Radomiaka wsypał Leandro z kartką, PZPN wszczyna postępowanie

Celowe wykartkowanie się jest w piłce zjawiskiem tyleż powszechnym, co niepotwierdzonym oficjalnie. W zasadzie nie zdarza się, żeby ktoś przyznał wprost, iż świadomie zapracował na żółtą kartkę, żeby odpocząć sobie w mniej ważnym meczu albo nieco wcześniej mieć wakacje. Nie przez przypadek najwięcej takich sytuacji mamy pod koniec danej rundy. Czasami inicjują to sami piłkarze, […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Korona postraszyła Piasta, ale Żubrowski miał na ten wieczór inne plany

Dziś w Kielcach zapachniało europejskimi pucharami. Co prawda tylko przez chwilę, co prawda nie przez to, że Korona z Piastem zagrały na poziomie fazy grupowej Ligi Mistrzów, ale zawsze. Konkretnie ze względu na to, że Frantiskowi Plachowi przypomniały się letnie miesiące, w trakcie których zawalał gole z BATE czy FC Riga. Różnica jest tylko taka, […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Akademia Taktyczna Ekstraklasy. Marnowanie okazji nie do zmarnowania

I rzekli ofensywni gracze Piasta Gliwice: nie ma sytuacji, których nie da się zmarnować. Niby powinniśmy się przyzwyczaić – zmarnowane stuprocentowe okazje oglądaliśmy nie raz, nie osiemnaście. Ale jak widzisz na przestrzeni kilku minut pudło z metra, a także kontrę dwóch na bramkarza, z której nie pada gol, to wiesz, że dzieją się rzeczy wielkie. […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Wrąbel obudził w sobie Neuera. Stal remisuje z Puszczą

Cuda, cuda ogłaszają w Mielcu. Co się dzieje? Ano Jakub Wrąbel znów obudził w sobie duch polskiego Manuela Neuera. I choć ten sympatyczny przydomek z czasów jego początku w Śląsku Wrocław ostatnio tylko mu ciążył, stając się idealnym materiałem do uszczypliwości, kiedy tylko przydarzały mu się wpadki, to tym razem faktycznie zagrał wyśmienicie. Właściwie to […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

W której lidze zagra KTS Weszło?

Nasza drużyna wznowiła treningi. Frekwencja – wyśmienita! 24 chłopa na zajęciach. 10 czerwca zagramy pierwszy od listopada mecz. Sparing co prawda, ale za to z III-ligowcem! Na którym poziomie rozgrywek wylądujemy w przyszłym sezonie? Zapraszamy na materiał wideo.
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Czołg, który wiecznie jest w naprawie. William Remy znowu się rozkraczył

Gdy William Remy przychodził do Legii Warszawa, nie musieliśmy specjalnie się wysilać, żeby znaleźć plusy tego transferu. Oto do Ekstraklasy wjeżdżał gość, który regularnie grał w Ligue 1, o którego zabiegały angielskie kluby. Oczywiście – wjeżdżał do niej dlatego, że w międzyczasie pokłócił się z szefostwem i trochę od piłki odpoczął. Ale jednak argumentów za […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Mickey van der Hart – osąd bohatera

W Poznaniu najgorętszym tematem ostatnich dni jest obsada bramki. Najpierw Mickey van der Hart w meczu z Legią popełnił błąd, który kosztował Kolejorza stratę punktów i pogrzebanie marzeń o walce o mistrzostwo Polski. Kilka dni później lechici podpisali kontrakt z Filipem Bednarkiem. My w tym całym galimatiasie postanowiliśmy usiąść sobie przed komputerem na dłuższą chwilę […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Bednarek: „Chcę mieć carte blanche. Transfer do Lecha traktuję jako krok naprzód”

Dlaczego zdecydował się na transfer do Lecha Poznań? Czy nie było dla niego problemem porzucenie dotychczasowego życia w Holandii? Jak zapatruje się na czekającą go rywalizację z Mickeyem van der Hartem? Dlaczego śmieje się, że trener bramkarzy Lecha prędzej będzie musiał nauczyć się holenderskiego niż jego przyszły konkurentem miałby nauczyć się polskiego? Jak na ten […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Julian Weigl może się zacząć bać jazdy klubowymi autokarami

Zdarzały się przypadki piłkarzy, którzy bali się podróży samolotem. Wystarczy wspomnieć Dennisa Bergkampa czy naszego Tomasza Łapińskiego, który z powodu strachu przed lataniem nie zdecydował się na zagraniczny transfer, rezygnując z możliwości zrobienia międzynarodowej kariery. Do tej pory nie słyszeliśmy o zawodniku, który odczuwałby coś podobnego do jazdy autokarem. Nie zdziwimy się jednak, gdyby Julian […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Czasy się zmieniają, a panowie zawsze są w Komisji Licencyjnej

Futbol się zmienia, czasy się zmieniają, a panowie dalej są w komisji. W Komisji Licencyjnej. Dwa słowa i już wiadomo, że nie ma za co chwalić, tylko jest do czego się przyczepić, bo nie pamiętam momentu, w których ten twór działałby poprawnie. W każdym razie na pewno nie jest to rok 2020. A będzie tylko […]
05.06.2020
Anglia
05.06.2020

Werner w Londynie. Rodzi się wielka Chelsea?

Po zakończeniu sezonu Timo Werner przeniesie swoje talenty na Stamford Bridge. To jeszcze nie jest pewne, ale angielskie i niemieckie media prześcigają się w potwierdzaniu tego transferu. Cena? Między 55 a 60 milionów euro. Tyle wynosi klauzula, którą trzeba wpłacić za wykup Niemca z Lipska. Co to oznacza? Ano to, że Red Bull dostaje dobrą […]
05.06.2020
Bukmacherka
05.06.2020

Bitwa o utrzymanie w 1. lidze – czy Chrobry ucieknie GKS-owi?

Jeden punkt – tyle w pierwszej po restarcie kolejce rozgrywek wywalczyły łącznie Chrobry Głogów i GKS Bełchatów. Punkt, który premiuje Chrobrego, bo pozwolił głogowianom oddalić się od rywala w walce o utrzymanie. Jeśli gospodarze pokonają bełchatowian w bezpośrednim starciu, ucieczka może być jeszcze bardziej udana. Dlatego też z ciekawością przyglądamy się temu pojedynkowi i podpowiadamy, […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Stanowisko: czy licencje dla Rakowa i Lechii to skandal?

Raków nie ma własnego stadionu, Lechia notorycznie zalega z płatnościami. Na pierwszy rzut oka – to jakiś żart, że takie kluby otrzymały po raz kolejny licencję. A jak jest, gdy spojrzymy na sprawę szerzej? Krzysztof Stanowski w cotygodniowym felietonie dla Kanału Sportowego podejmuje temat Rakowa i Lechii. 
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Sebastian Przybyszewski: Łazarek pytał – „masz nogi z rabarbaru”?

Sebastian Przybyszewski to były zawodnik między innymi ŁKS Łódź, Pogoni Szczecin, Warty Poznań, Hetmana Zamość i Śląska Wrocław. Wielkiej kariery w Ekstraklasie nie zrobił, trochę zabrakło do granicy 50 meczów, ale polską piłkę pierwszej dekady XXI wieku poznał całkiem nieźle. W dużej mierze o tym jest rozmowa z byłym obrońcą. Jak to jest zamienić w […]
05.06.2020