Stawka znacznie większa niż trzy punkty
Weszło

Stawka znacznie większa niż trzy punkty

– Jeśli po raz pierwszy w 102-letniej historii wywalczyć trzecie z rzędu mistrzostwo Polski, to z głośnym przytupem. Czyli, zamiast – jak cztery poprzednie tytuły pieczętować przy Łazienkowskiej – Legia chce wypełnić najpiękniejszą kartę w swoich dziejach na obiekcie Lecha. W niedalekiej przeszłości na stadionie aktualnego mistrza Polski wygranie rozgrywek celebrowały Polonia Warszawa, Wisła Kraków, Widzew Łódź i Zagłębie Lubin. W niedzielę Legia może skompletować tegoroczny dublet na boisku największego rywala w ostatniej dekadzie. Wystarczy, że zremisuje – czytamy w Przeglądzie Sportowym

PS1 19-05

Ważnym tematem jest oczywiście polska kadra i walka o miejsce w kadrze na mundial, którą właśnie przegrało trzech zawodników.

Trzej zawodnicy, będący na szerokiej, 35-osobowej liście, nie wezmą udziału w tym wyścigu. Damian Kądzior, Maciej Makuszewski i Krzysztof Piątek. Niby obyło się bez wielkich zaskoczeń, ale najbardziej szkoda historii bez happy endu skrzydłowego Lecha Poznań, który po grudniowym zerwaniu więzadeł zrobił wszystko, aby zdążyć pokazać się selekcjonerowi. Był blisko. Wrócił na boisko, w czterech meczach ekstraklasy rozegrał 87 minut. Taki dorobek okazał się za mały dla Nawałki, aby zaprosić piłkarza do Arłamowa (…) W gronie pechowców jest też Kądzior, który na razie będzie musiał zostawić na lodówce karteczkę z celem: „Wyjazd na wielki turniej”. Pomocnik Górnika dostawał ostatnio powołania do kadry, ale w niej nie zadebiutował. Brak wyjazdu osłodzi mu ślub, a potem… podwyżka związana z przenosinami do Lecha (…) Chyba najmniejszą niespodzianką jest brak Piątka. Snajper Cracovii miał silną konkurencję. Strzelił 20 goli w sezonie, ale więcej argumentów dawali grający w mocniejszych ligach Łukasz Teodrczyk i Kamil Wilczek.

PS2 19-05

Robert Lewandowski zagra dziś o Puchar Niemiec. Rywalem Bayernu jest Eintracht Frankfurt, którego trener, Niko Kovac, w przyszłym sezonie poprowadzi Bawarczyków.

Za to jego sobotni rywal, czyli szkoleniowiec Eintrachtu, od przyszłego tygodnia będzie już zajmował się sprawami nowego klubu. A jak zostanie przyjęty w ekipie gwiazd Bundesligi, zależy w dużej mierze od tego, jak drużyna z Frankfurtu wypadnie w finale Pucharu Niemiec. – Dla Kovača to bardzo trudna i niebezpieczna sytuacja. Jeśli dozna wysokiej porażki, to już na początku pracy może mieć poważne problemy. Piłkarze Bayernu na pewno nie będą darzyć wielkiem szacunkiem trenera, którego dopiero co ograli 4:0 lub 5:0 – uważa były trener Bawarczyków Ottmar Hitzfeld.

Oprócz tego krótka zapowiedź dzisiejszego finału FA Cup pomiędzy Chelsea i Manchesterem United oraz tekst o jeszcze jednym pożegnaniu Andresa Iniesty.

PS3 19-05

Czy Miedź Legnica już dzisiaj będzie świętowała awans do Ekstraklasy?

Tomislav Bozić mówi do mnie: „Trenerze, mnie nie interesuje pokonanie Pogoni Siedlce, tylko wygranie całej ligi i awans z pierwszego miejsca”. I takiej postawy oczekuję od całego zespołu – twierdzi trener legniczan, Dominik Nowak. Za wszelką cenę chce utrzymać w szatni koncentrację wyłącznie na najbliższym meczu. W sobotę jego zespół rozegra spotkanie, które może okazać się najważniejsze od czasów zwycięskiego finału PP z 1992 roku.

Krzysztof Stanowski w swoim felietonie pisze o zakończeniu Ekstraklasy.

Z dobrych wiadomości – jutro kończy się sezon. Bez względu na ostateczne rozstrzygnięcia, należy odsapnąć z ulgą. Później wszyscy zastanowimy się nad sobą. Kibice – dlaczego wciąż się tym emocjonują. Piłkarze – cóż najlepszego wyczyniają. I co najważniejsze, prezesi – w którą stronę zmierzają. Ze złych wiadomości – na jakąkolwiek refleksję stać będzie jedynie kibiców, o czym świadczy coraz niższa frekwencja. Cała reszta nie zdoła wyciągnąć ze swoich wyczynów właściwych wniosków (…) Po prostu rozjedziemy się na urlopy i jak gdyby nigdy nic wrócimy za jakiś czas, by kontynuować przypadkową jazdę w przypadkowym kierunku, raczej poboczem niż główną drogą.

Tomasz Włodarczyk również podejmuje się podsumowania sezonu, zaś Mateusz Borek pisze o trudnych wyborach Adama Nawałki przy kolejnych decyzjach personalnych względem kadry.

PS4 19-05

W kontekście ligi przeczytamy natomiast o spotkaniu Lecha z Legią, gdzie stawka będzie większa niż mecz.

– W niedzielę „wyłączymy” głowy. Poza boiskiem zostawimy myślenie o nieudanym sezonie i o tym, że nie zostaniemy mistrzami Polski. Będzie się liczyło tylko to, co tu i teraz. Zagramy najlepiej, jak umiemy – obiecywał Maciej Gajos. Kapitan lechitów to były piłkarz Jagiellonii, która liczy na wsparcie z Poznania. Zwycięstwo Lecha to jej jedyna szansa na mistrzostwo. – Nie chcę wygrać z Legią dla Jagi, tylko dla Lecha – jasno postawił sprawę pomocnik drużyny z Bułgarskiej. – Nikt z Podlasia nie dzwoni i nie prosi: „Pokonajcie Legię”. Jesteśmy zbyt dużymi chłopcami, żeby ktokolwiek musiał nas dodatkowo mobilizować – uśmiechał się trener Ulatowski. – Nie ma w szatni piłkarza, dla którego będzie to pierwszy mecz z Legią. Każdy wie, ile taka wygrana znaczy w Poznaniu i Wielkopolsce. Jesteśmy zawodowcami i chcemy dobrze wykonać zadanie – dodał Ulatowski, którego po sezonie zastąpi Ivan Djurdjević.

Ps5 19-05

Mamy też długą rozmowę z Michałem Pazdanem.

Gdy pan słyszy, że tegoroczny mistrz Polski będzie najsłabszym w historii, to co pan myśli?
– To są właśnie te opinie, które drużynie nie pomagają w niczym. Może i tak jest, ale co z tego? Mamy wyjść na murawę i myśleć o tym? Przecież każdy z nas zdaje sobie sprawę, że przegrywając jedenaście meczów w sezonie nie mogło być kolorowo. Nie graliśmy tak, jak trzeba, ale mimo wszystko może to się dobrze skończyć i jesteśmy w stanie zrealizować nasze cele. I to najważniejsze.
– Z Romeo Jozakiem na ławce mielibyście jeszcze szansę na mistrzostwo?
– Nie ma co bawić się teraz w gdybanie. Wiosną po prostu brakowało nam serii dwóch, trzech wygranych z rzędu.
– Który moment był przełomowy?
– Zwycięstwo z Wisłą Kraków 1:0. W szatni było po nas widać, że się podnieśliśmy i będziemy walczyć do końca. To było bardzo ważne spotkanie, bo gdybyśmy nie wygrali, byłoby niezwykle trudno o tytuł. Potrzebowaliśmy nie tylko wyniku, ale też dobrej gry, która da wiarę, pozwoli się odciąć od tego, co było.

PS6 19-05

Na kolejnej stronie – sylwetka Bartosza Kwietnia.

Właśnie Bartoszka i Ireneusza Mamrota wymienia jako szkoleniowców, którym w seniorskiej piłce zawdzięcza najwięcej. Trener Jagiellonii zaufał mu w czasach, gdy prowadził Chrobrego Głogów, gdzie ściągnął go na wypożyczenie z Korony. Kiedy wiosną 2017 roku piłkarz wracał do Kielc, pewnie ani jeden, ani drugi nie myślał, że za pół roku spotkają się w Białymstoku. Transfer do Jagielloni był dla wszystkich sporym zaskoczeniem. Rzadko się zdarza, by piłkarz, który w ciągu pięciu lat uciułał 19 występów w ekstraklasie, przechodził do wicemistrza Polski. – Słyszałem głosy, że trener ściągnął mnie po znajomości. Chciałem wszystkim udowodnić, że tak nie było. Chyba nawet za bardzo – przyznaje Kwiecień. Wychowanek Juventy rzeczywiście przesadził z motywacją. Pierwszy mecz, który zaczął w podstawowym składzie Jagi, skończył z czerwoną kartką. Minutę po tym, jak sędzia wyrzucił go z boiska, Zagłębie strzeliło gola na 2:1 i białostocczanie pożegnali się z Pucharem Polski. – Widziałem wkurw***e na twarzy trenera. Na twarzach chłopaków. Zawaliłem im mecz – mówi smutnym głosem.

O co grają Jaga i  Wisła? Oprócz stawki sportowej jest jeden bardziej pragmatyczny powód – duże premie, które mogą otrzymać zawodnicy. Odpowiednio jeśli białostoczanie zdobędą mistrzostwo, lub połcczanie zakwalifikują się do europejskich pucharów.

PS7 19-05

Jeszcze jeden tekst o Szymonie Żurkowskim z Górnika Zabrze, rewelacji tego sezonu, który wciąż ma szansę, by pojechać na mundial.

Trenerzy zabrzańskiego klubu i członkowie sztabu szkoleniowego kadry narodowej w tym sezonie obawiali się także o zdrowie Żurkowskiego. W trwających rozgrywkach piłkarz był 91 razy nieprzepisowo zatrzymywany. Jest w trójce najczęściej faulowanych zawodników ekstraklasy. – Po kilku spotkaniach odczuwałem duży ból, ale nie zdarzyło się, abym został sfaulowany z premedytacją. Nie było sytuacji, że ktoś podszedł do mnie i warknął, że złamie mi nogę. W trakcie spotkania każdy daje z siebie sto procent. Są emocje, rozumiem ostrą walkę. Nie mam o to do nikogo pretensji – mówi. W niedzielę Żurkowski będzie chciał pomóc Górnikowi w pokonaniu Wisły Kraków i awansie na czwarte miejsce. – Europejskie puchary są dla nas bardzo ważne. Mało kto w zespole miał okazję w nich grać. Dopiero co weszliśmy do ekstraklasy, a już mamy szansę wywalczyć przepustkę do Europy – cieszy się.

Przeczytamy też rozmowę z Kamilem Wojtkowskim z Wisły Kraków.

– Wkrótce minie rok od pana odejścia z RB Leipzig. Powrót do Polski był dobrą decyzją?
– Mimo wszystko tak. Na pewno odżyłem psychicznie. W Niemczech była naprawdę ciężka harówa. Powrót do Polski nie był ucieczką przed tym, ale w Lipsku mentalnie cały czas byłem w trybie piłkarskim – trening, szkoła, kolejny trening. Tu mam niedaleko rodzinę, przyjaciół i to na pewno mi pomaga. Piłkarsko to też był dobry ruch, bo nie przeniosłem się do ekipy rezerw, lecz do najwyższej ligi w kraju. Jest sporo pozytywów. Teraz małymi kroczkami chcę iść do przodu. Następny to przebicie się do podstawowej jedenastki. Myślę, że jestem w stanie to zrobić i będę na to pracował.

PS8 19-05

Piast i Termalika powalczą dziś o życie. Rozmowa z Gerardem Badią:

– W Piaście jest bardzo wielu doświadczonych piłkarzy, którzy nie powinni tak łatwo się załamywać.
– Jesteśmy dobrze przygotowani fizycznie, ale mentalnie musimy być silniejsi. Presja z meczu na mecz rosła, kulminacja będzie w sobotę. I lepszy wynik uzyska drużyna, która będzie grała bez nadmiernego ciśnienia. Na pewno nie można zarzucić nam braku ambicji. Gdy słyszę, że kibice skandują „Piast Gliwice grać, kur… mać” nie mam nic przeciwko temu, ale gdy pojawiają się okrzyki, że nie mamy ambicji albo ktoś na ulicy tak powie, wtedy jestem naprawdę zły. Na dodatek ostatnio, w trakcie spotkania z Lechią, niektórzy kpili z nas, skandując „jeszcze jeden”. Gdy to słyszałem, byłem niesamowicie wkurzony. Wolę, kiedy kibice ostro nas obrażają, niż gdy szydzą. My przecież walczymy o dobrą przyszłość klubu, ale także naszą. Nikt nie chce mieć w CV czerwonego napisu ze słowem degradacja.

Gino Lettieri idzie na wojnę z własnymi piłkarzami.

Zdawało się, że na konferencję prasową po porażce Korony z Wisłą w Płocku (1:4) trener gości, który niedawno przedłużył umowę na kolejne dwa sezony, przyjdzie z tym swoim życzliwym uśmiechem błąkającym się po twarzy (…) Wypalił, że nie miał wrażenia, że jego drużyna chciała wygrać, a to w polskiej ligowej piłce pokaleczonej aferą korupcyjną brzmi jak poważny zarzut. Mówił też, że lepiej radziliby sobie defensorzy z niemieckiej siódmej ligi i proponował, by piłkarze zwracali pieniądze kibicom Korony, którzy zadali sobie tyle trudu, by przyjechać na mecz. Ale chyba największe wrażenie zrobiło to, że coraz bardziej wzburzony szkoleniowiec z premedytacją zbudował naturalną opozycję „my, ponoszący karę trenerzy” i „oni, bezkarni piłkarze”.

PS11 19-05

Za chwilę ma nastąpić rozbiórka obecnej Arki Gdynia…

Po sezonie z drużyny Ojrzyńskiego zostaną już tylko wspomnienia. Przede wszystkim nie będzie samego szkoleniowca, z którym klub z Gdyni nie przedłużył umowy. W Arce nie zobaczymy też na pewno Michała Marcjanika oraz Mateusza Szwocha. A w kolejce stoją następni (…) Na brak ofert nie narzekają Damian Zbozień, Michał Napela i Yannick Kakoko.

Obok kilka krótko poruszonych tematów
– Jubileusz Tadeusza Pawłowskiego – w ten weekend wybije mu 100 w roli trenera Śląska Wrocław
– Pożegnanie Sebastiana Mili, który kończy karierę
Adam Wilk prezentuje dobrą formę, tak jak na początku sezonu
– W ostatniej kolejce trener Runjaić ma dać szansę młodym zawodnikom

PS10 19-05

Super Express

Sebastian Szymański w krótkim czasie może osiągnąć dwa cele – wygrać mistrzostwo polski i pojechać na mundial.

Dla Szymańskiego to są szalone miesiące. Nie tylko wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie Legii, ale stał się jednym z jej liderów. W rundzie wiosennej należy bez wątpienia do najlepszych zawodników drużyny warszawskiej, która potrzebuje punktu w wyjazdowym meczu z Lechem, aby sięgnąć po trzeci z rzędu tytuł. Eksplozję talentu Szymańskiego zauważył także selekcjoner Adam Nawałka, co zasygnalizował, wysyłając dla niego powołanie do reprezentacji Polski. Młoda gwiazda Legii znalazła się w 32-osobowej kadrze, która na zgrupowaniu w Juracie i Arłamowie będzie przygotowywać się do mistrzostw świata.

Sylwester Czereszewski twierdzi, że Legia nie wygra z Lechem, ale i tak zgarnie majstra.

– Mistrzem będzie Legia, ale sądzę, że… nie wygra w Poznaniu. Piłkarze Lecha zrobią wszystko, by nie przegrać tego meczu przede wszystkim za względu na sytuację z kibicami. Na jednych i drugich ciąży wielka presja, choć z zupełnie innych powodów, dlatego myślę, że może być mało bramek, a dużo kartek. Jagiellonia? Ma problemy z wygrywaniem u siebie, poza tym w ostatniej kolejce gra ze świetnie prezentującą się Wisłą Płock, więc łatwo nie będzie.
– Jeśli Dean Klafurić zdobędzie mistrzostwo Polski, powinien zostać?
– To niepojęte, że gość, który tyle czasu był drugim trenerem, nagle wskakuje za pierwszego i kompletnie odmienia drużynę. Pytanie, czy pan Jozak był takim egoistą i słuchał wyłącznie siebie? Przecież już w pierwszym ligowym meczu pod wodzą Klafuricia legioniści zupełnie inaczej poruszali się na boisku! Jeśli zdobędzie mistrzostwo, ja bym go zostawił.

SE1 19-05

Gazeta Wyborcza

Jeszcze jedna zapowiedź meczu Lecha z Legią. Sporą uwagę poświęca się ewentualnej fecie z okazji zdobycia mistrzostwa przez warszawian.

Po konsultacji z klubami ustalono scenariusz: jeśli mistrzem zostanie Legia, ceremonia wręczenia medali odbędzie się podczas fety w Warszawie. Piłkarze i władze klubu mieliby jak najszybciej wyjechać ze stadionu w Poznaniu i wracać po medale do stolicy. „To decyzja szkodliwa dla polskiej piłki” – napisała w oświadczeniu Legia. Stołeczny klub ironicznie zaproponował nawet, że skoro w Poznani nie umieją sobie poradzić z organizacją meczu o tytuł, chętnie wezmą ten kłopot na siebie. To drwina, ale oddaje absurd sytuacji. „Czy naprawdę tak trudno po końcowym gwizdku podziękować przeciwnikom za walkę i wręczyć medale? Dzicz szaleje i wygrywa kolejny pojedynek” – napisał na Twitterze prezes PZPN, Zbigniew Boniek. Wojewoda wielkopolski Zbigniew Hoffmann zastanawiał się, czy prewencyjnie nie zamknąć trybun na stadionie Lecha, lecz w piątek ogłosił jednak że zaprasza na trybuny – także fanów z Warszawy.

Poniżej jeszcze jeden tekst o tym, że Adam Nawałka odstrzelił z kadry mundialowej Damiana Kądziora, Macieja Makuszewskiego oraz Krzysztofa Piątka.

GW 19-05

Fot. 400mm.pl

KOMENTARZE (30)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Leon Kameleon
Hutnik Warszawa

Kamil Wojtkowski – to ten co nie wytrzymał presji i ciężkiej pracy – i uciekł z Legii ???
A teraz to samo z RB Lipsk??

vincent van cock

ten sam, teraz odżył po harówie i tym, że „mentalnie cały czas był w trybie piłkarskim – trening, szkoła, kolejny trening”. Zgroza, kto to słyszał żeby piłkarzy ganiać na treningi, nie mówiąc o szkole.

PRT

Teraz ma czas na przyjaciół i rodzinę. W Niemczech ciężki los, ciągle treningi. :(

Urkides
Legia Warszawa

W sprawie potencjalnej dekoracji Legii.
Dla mnie zastanawiające jest że PZPN przerzuca się oskarżeniami z Ekstraklasą, chociaż niedawno zaliczył wtopę na finale PP. Dziennikarze i rożni „eksperci” mówią o kompromitacji organizatorów, a nikt nie dyskutuje o tym bydełku którego tak sie obawiają.
Przecież źródłem tych wszystkich zawirowań jest właśnie ta tłuszcza stadionowa, która najbardziej chce się „wyrzygać” publicznie przy okazji meczu. Mam wrażenie że te bandy kretynów są traktowane jak zjawisko pogodowe o którym nie ma co dyskutować, trzeba się tylko przed nim jakoś ukryć.
Ja czekam aż ktoś w końcu zbierze się na odwagę i nazwie po imieniu to skretynienie kibolskie i powstanie ogólna wola wywalenia ich ze stadionów. Ja obserwuję nieprawdopodobne tchórzostwo środowiska w mówieniu o tych patolach. Po finale PP Boniek, w Stanie Futbolu, cieniutkim głosikiem tłumaczył się przed Olkiewiczem!!!!! sic. (jako przedstawicielem kibolstwa) że on zawsze dawał minimalne kary za zadymy, to było tak dla picu żeby się nie czepiali że nie przestrzega prawa. Ale tak naprawdę to jemu sie podoba. Żałosne. Szczególnie na tle obecnych jego wypowiedzi.
Powiedzmy sobie jasno, organizator nie musi organizować armii komandosów policyjnych, straży pożarnej i zastępów karetek pogotowia, tylko po to żeby banda kretynów mogła zrealizować swoje chore fantazje.
Jeśli jako społeczeństwo nie wyrośliśmy z mentalności zabaw w remizie z mordobiciem, to nie róbmy zabaw w remizie. Albo nie wpuszczajmy na nie chamów i bandytów.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Fort Czerniakowski
Legia

Moim zdaniem ta cała „burza” została wywołana przez samego prezesa Lecha… siedzieliśmy już nawet kiedyś w sektorach Lecha na zaproszenie samych kibiców z Poznania, a medale w historii naszej ex otrzymywały już drużyny największych wrogów… Klimczak sprytnie odsunął czarne chmury, które gromadziły się nad jego głową. Jeszcze przed meczem mianował szanowanego w Poznaniu Djurdievicia i wywołał gównoburzę nt kiboli i bezpieczeństwa i teraz nikt nie dyskutuje o błędach w zarządzaniu klubem i nie szuka winnych chujowego sezonu…. Teraz wszyscy tylko o fecie, która nie wiadomo czy w ogóle będzie i chuliganach stadionowych. Jeżeli chodzi o spryt pijarowy to brawo Klimczak!

Urkides
Legia Warszawa

Fort
Sprawa nie dotyczy wyłącznie Lecha i wyłacznie jednego meczu. to jest zjawisko które się powtarza regularnie. Do tego, są podstawy do stwierdzenia że inicjatorem tych wszystkich „zabaw stadionowych” są ludzie rodem ze zorganizowanych grup przestępczych, które kręcą własne lody na stadionach.
To nie jest według mnie liczna grupa ale budząca strach wśród reszty ultrasów.
Jeśli nazwać sprawy po imieniu, czyli powiedzieć że chcemy wyeliminować BANDYTÓW STADIONOWYCH i nie dac sobie narzucić narracji że to WALKA Z KIBICAMI, co jest oczywista nieprawdą, to po eliminacji tych bandziorów można będzie prowadzić dialog z kibicami.
Już od dawna wszyscy powtarzają że ten motłoch nie interesuje się piłką a tylko na niej pasożytuje, to co tracimy wywalając ich ze stadionów?
Tylko niech ktos w końcu zdefiniuje problem, bo na razie słyszę kakofonię bzdur i widzę lęk przed nazwaniem sprawy po imieniu. Przykładem jest Boniek, który w jednym miejscu zieje ogniem a w drugim podlizuje sie tym kretynom.
Niech się decyduje, albo krzyżyk zdjąć, albo majtki założyć.

vincent van cock

ale chodzi o to, że nawet jeśli prawdziwych bandytów jest garstka , to pozostały motłoch jest tak głupi ,że ich poprze i to oni dają sobie narzucić tą narrację,że walczy się z kibicami. Widziałeś jak wyglądał protest na Legii, Leśnodorski musiał się dogadać z tą garstką bo motłoch protestował w ich imieniu, nawet przeciwko zakazom stadionowym za bandytyzm, jeszcze jeden czy dwa takie sezony i klub by padł.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

vincent van cock

no tobie chyba nie byłoby szkoda, cóż Leśny z Mioduskim policzyli ile klub traci na proteście i to wszystko, nie stać ich było na konsekwencje, z tego samego powodu właściciele Lecha nie walczą z kibolstwem.

podszyszkownik
Para a Frente Lech Poznan

Właściciele Lecha smarują poszczególne grupy kiboli,w trosce o swój biznes.Póżniej chodzą na ich sznurku-vide sprawa wręczania medali

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Urkides
Legia Warszawa

To nie prawda że Leśny MUSIAŁ się dogadać. Frekwencja spadła ale nie dramatycznie. Zamiast 16 tys przychodziło 11-12tys. Mało tego na opuszczone „gniazdo” na Żylecie weszli ludzie żeby prowadzić doping ale ich wygoniła „delegacja” karków. Gdyby ochrona pogoniła „delegację” a Leśny nie pękał, to bez wielkich problemów wszystko by się wyrównało.
Ale jemu potrzebny był „sukces” a więc poświęcił zdrowy rozsądek na korzyść krótkotrwałych korzyści.
Ale potem musieli zapłacić kilkanaście milionów kar w ciagu kilku sezonów i na 3 meczach w pucharach nie było publiczności. Czy zrobił dobry deal?

vincent van cock

fakt tych kar nie brałem pod uwagę, dobra spadam na działkę , oby głosy takich jak ty przebiły się w końcu przez wycie idiotów, może nie jest tak tragicznie jak mi się wydaje, pozdrawiam

vincent van cock

Urkidesie wszystko prawda ale ta tłuszcza to 90%, jak się do nich dobrać to zrobią protest i wpływy zmaleją, przerabiane to już było i stąd cieniutki głos Bońka i ogólne tchórzostwo środowiska, wojna z nimi oznacza bankructwo. Łatwo napisać w necie , chamstwa nie wpuszczamy, ale jak rządzisz klubem czy związkiem masz do wyboru, albo ich wpuścić albo zwijać żagle. Nie chcę przez to powiedzieć, że trzeba się z tym pogodzić, nie, nie trzeba, dlatego popieram wszelkie głosy krytyczne wobec tego bydła jak Twój, jednak żeby ten głos przebił się przez wycie troglodytów trzeba nas więcej, to robota na lata , nie da się tego załatwić samymi zakazami. Radykalna wojna sprawi, że na następnym finale będzie garstka idiotów , pod stadionem tysiące debili protestujących i zero normalnych ludzi przez to, sam dym zamiast meczu. W klubach byłoby to samo, nawet jeśli to jedyne wyjście, żaden klub tego nie przetrwa finansowo.

zdyrman

VVC: w takim wypadku nie wydziemy z tego zamknietego kola. Mysle, ze gdyby WSZYSCY wzieli sie za to, to po kilku chudych latach nastapiloby odbicie. Nie, ze Janusze zrobia fajne oprawy ale wraz z Januszami przyszliby sponsorzy wszelakiej masci. Dwa warunki:
1) wszyscy
2) konsekwencja
wg. mnie realne po drugiej smierci na stadionie

vincent van cock

no niestety szybko nie wyjdziemy bo na razie pierwszego warunku nie da się spełnić nawet gdyby zamiast wszyscy miałaby to być „tylko” większość, niestety jak widać na każdym stadionie większość woli drzeć się o jebaniu kogokolwiek i szybciej zaprotestują przeciw słusznym zakazom niż przeciwko bandytom, czasem nawet mordercom , więc śmierć na takim stadionie gdzie się szydzi ze śmierci kibica innego klubu nie zrobiłaby na nikim wrażenia, tzn na normalnych by zrobiła i tym samym jeszcze mniej by ich przychodziło na mecze, skutek odwrotny niż byś chciał.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Urkides
Legia Warszawa

Vincent
Ten strach przed „bankructwem” i protestami jest mitem spowodowanym brakiem konsekwencji w działaniu. Oczywiście że żaden właściciel klubu w pojedynkę nie wytoczy wojny, bo zostanie z tym sam a głupie media będą go grillować za głupie zarządzanie klubem. Trzeba te działania „wyprowadzić” z klubów.
Juz pisałem to nie raz, trzeba ich pozbawić anonimowości żeby móc karać personalnie.
Co im daje anonimowość? Flagi i sektorówki pod którymi się maskują i w nich wnoszą większość piro. A więc decyzja jest prosta. Jeśli oprawa meczowa została wykorzystana do zrobienia bydła, KL zakazuje wnoszenia flag i opraw na kolejny mecz lub kilka meczów. Nie będzie flag i opraw, nie będzie się pod czym ukryć i wtedy monitoring wyłapie tych którzy nie mają zamiaru przestrzegac przepisów, Tak samo przecież jest z zakazami wyjazdowymi.
Jeśli klub pozwoli na wniesienie flag mimo zakazu, wtedy kara dla klubu.
Tylko konsekwentne, systemowe i skuteczne karanie i eliminowanie motłochu ze stadionów przyniesie skutek.
Tak jak pisałem, tych radykalnych jest mało, większość to umiarkowani którzy się boją tych bandytów. Trzeba spowodować żeby przestali się bać bandytów a zaczęli bać kar.
Na mecze repry przychodzą tłumy, może właśnie dlatego że nie ma na nich zorganizowanych bandytów. Ja uważam że frekwencja wzrośnie jak się wyrzuci bydło ze stadionów.

vincent van cock

póki co doświadczenie pokazuje, że bojkoty i protesty sprawiły, że spadła zdecydowanie ,wszędzie tam gdzie były więc to nie jest żaden mit i uważać sobie można co się chce , a to co się faktycznie dzieje to co innego. Technicznie to prosto zrobić tzn wyłapywać bandytów( anonimowy już nie jest nikt na stadionie i każdy klub dokładnie wie co kto robi) , ale w praktyce ci nie wyłapani zrobią protest i klub traci na każdym meczu pieniądze, przecież tak było, dlaczego miałoby być inaczej w przyszłości i frekwencja wzrosnąć?

Urkides
Legia Warszawa

vincent
Co znaczy że nikt nie jest anonimowy i że klub wie? Potrzebne są DOWODY żeby ukarać. Nie wystarczy wiedzieć że ktoś ukradł albo zabił, bo przed sądem trzeba to UDOWODNIĆ.
A więc trzeba miec możliwość zbierania dowodów.
Co z tego że rozstawimy wszędzie fotoradary jesli pozwolimy jeździć bez numerów rejestracyjnych. Przecież to będzie parodia stosowania prawa.
Monitoring musi być skuteczny a bedzie skuteczny jesli odbierze się mozliwość maskowania. Proste jak konstrukcja cepa.

Murphy
KTS Weszło

Cracovia póki co po tym co zdarzyło się na derbach dała dobry przykład. Ciekawe jak prezes Filipiak długo wytrzyma, życzę mu w każdym razie zwycięstwa.

nieobiektywny

Nie będzie żadnej dekoracji w Poznaniu ani w Warszawie.
W niedzielę szlachetny trunek z Puszczy Knyszyńskiej popłynie w Białym i okolicach.
Za Jagę i trochę za Lecha!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

nieobiektywny

JB:No dobra, niech Ci będzie.
dziś wypada być (nie)obiektywnym.

Gdy ci dobrze, gdy ci źle - chodź na anal, nie bój się.
KTS WESZŁO

Cała Polska oprócz obecnej stolycy trzyma kciuki za Jagę

Urkides
Legia Warszawa

Kolego, jesli jesteście naszym stolcem, to my spuścimy wodę i przestanie śmierdzieć.

Gdy ci dobrze, gdy ci źle - chodź na anal, nie bój się.
KTS WESZŁO

7egia jest sto7cem 12mp12

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Raczej zacznie. Jak w Gdańsku.

wpDiscuz

INNE SPORTY