Po trzech meczach na ławce już się nie nadaję? Ludzie…
Weszło

Po trzech meczach na ławce już się nie nadaję? Ludzie…

– Znam swoje umiejętności i dlatego, jak czytam opinie, że po trzech meczach, kiedy byłem na ławce w Hull, już się nie nadaję… Ludzie… Zapytam: ilu zawodników odbiło się od tej ligi? Moim zdaniem mnie to nie spotkało, ja tu jestem i o moją formę proszę się nie martwić – mówi Kamil Grosicki w rozmowie z Weszło. Gadamy między innymi o niskiej pozycji Hull w lidze, zmianie trenera i Boxing Day, pierwszym w życiu dla pomocnika. Zapraszamy.

Przed tobą pierwszy grudzień w Anglii, czyli pierwsze tak intensywne granie.

To na pewno jest dla mnie czymś nowym. Taki urok angielskiej piłki, czy to w Premier League, czy to w Championship, tych meczów przez okres świąteczny i noworoczny jest wiele, jeśli się nie mylę, to w dziewięć dni rozegramy cztery spotkania. Bardzo dużo, ale to też coś ciekawego. Ludzie święta spędzają przy stołach, mi przyjdzie grać, jednak cieszę się z tego, bo to coś specjalnego, co odróżnia Anglię od innych lig.

Będziesz musiał inaczej rozłożyć siły, nie biegać od szesnastki do szesnastki?

Trudno powiedzieć, tutaj każdy mecz jest naprawdę ciężki – trzeba to przeżyć, żeby to poczuć. Grałem we Francji, w Premier League, w reprezentacji, ale intensywność meczów w Championship jest bardzo duża. 90% gry fizycznej, 10% gry w piłkę. Coraz bardziej do tego jestem przyzwyczajony, nie jest łatwo, tutaj zawodnicy techniczni mają ciężko, ale ja sobie daję radę i mam nadzieję, że jeszcze dużo pokażę. Trener na pewno będzie wiedział, kiedy mnie wystawić, pewnie nie będę grał wszystkich spotkań po 90 minut, cztery w dziewięć dni raczej byłoby ciężko. Chociaż na wszystko trzeba być gotowym.

Odetchnąłeś po zwolnieniu Słuckiego?

Nie. Po prostu doszło do zmiany trenera, decyzja władz klubu była taka, że trzeba szatnię na nowo zmobilizować i oczyścić. Czy to dobra decyzja, czy zła, okaże się w przyszłości.

Faktem jest, że mniej grałeś pod koniec pracy Słuckiego.

Ostatni miesiąc miałem nie taki, jaki sobie wymarzyłem, ale czy to było spowodowane formą sportową, czy czymś innym, nie mam pojęcia. Ja byłem zdrowy i gotowy. Jak widać po wynikach, trener się nie wybronił, bo zespół ze mną, czy beze mnie, spisywał się poniżej oczekiwań.

Wtedy zaczęliśmy się martwić, polscy skrzydłowi grali ostatnio naprawdę mało, jeszcze Błaszczykowski i Makuszewski są kontuzjowani.

Widziałem, że ludzie komentowali kto ile gra, ale mam jedną prośbę: niech sobie wszyscy policzą, ile rozegrałem w tym sezonie spotkań. Nie wiem, czy kiedykolwiek wcześniej miałem na półmetku więcej minut. Tych meczów grałem bardzo dużo, a że nie wystąpiłem w trzech od początku, to nie był jakiś wielki problem, czasu na boisku i tak miałem sporo. O moją formę proszę się nie martwić i o moje minuty też nie, wszystko idzie bardzo dobrze.

À propos kadry i mundialu – jak ocenisz naszą grupę?

Trudna grupa. Wiele osób mówi o Kolumbii, bo tam jest James i Falcao, ale warto spojrzeć na Senegal, tam przecież połowa piłkarzy gra albo w lidze angielskiej, albo francuskiej. Dlatego Senegal dla mnie jest najtrudniejszym przeciwnikiem i wydaje mi się, że dla reprezentacji tak samo, to będzie mecz bardzo fizyczny, oni też są przygotowani bardzo dobrze szybkościowo. Kolumbia – techniczny futbol, wirtuozi piłki, o Japonii wiele nie wiem, nigdy nie miałem okazji oglądać ich nawet w telewizji. Pewnie są mali i szybcy, będzie ciężko, choć ich się za bardzo nie obawiam. To właśnie Senegal jest najmocniejszy.

Skoro są najsilniejsi, to dobrze, że gramy z nimi na początku?

Dobrze. Oni nas nie znają, my ich, nie będzie faworyta.

Z drugiej strony to ryzyko, grać od razu z najmocniejszą ekipą.

Musimy się w tym jakoś odnaleźć, na pewno nie możemy tego meczu przegrać. Na Euro było widać, ile znaczy pierwsze spotkanie. Graliśmy z Irlandią Północną, która nie jest w ogóle porównywalna do Senegalu, ale ten mecz otwarcia wciąż był kluczowy.

Wracając do Hull – czym różni się praca z Adkinsem od pracy ze Słuckim?

Jeszcze trudno stwierdzić, z trenerem Słuckim pracowałem siedem miesięcy, więc mam jakąś wiedzę, a z trenerem Adkinsem jest początek. Na pewno starał się podbudować atmosferę, bo na tym etapie rozgrywek trzeba oczyścić głowy, sprawić, by piłkarz nabrał pewności siebie. Na pewno trener Słucki nie spodziewał się, że jego przygoda z Anglią tak szybko się skończy. Zagraliśmy jednak na 20 meczów pięć dobrych, reszta była już słaba. Coś nie grało, ale to nie wina trenera, tylko całego zespołu, nie potrafimy sobie poradzić. Nie wiem, może z tą presją, że Hull miało walczyć o szybki awans? Mnie się też wydało, że to się inaczej potoczy, ale sytuacja jest ciężka i trzeba się z tego wydostać. Musimy patrzyć na każdy kolejny mecz, nam bliżej jest do dołu niż do play-offów. Dużo spotkań zostało, na bezpośredni awans nie mamy żadnych szans, może te play-offy, ale naprawdę dużo by się musiało zmienić, musielibyśmy wygrywać seryjnie.

Na boisku potraficie postawić się rywalowi, czy to od początku do końca kolejnych meczów zła forma?

Potrafimy, ale jak jedziemy na przykład do Cardiff, które jest na drugim miejscu, to pod względem fizycznym oni nas miażdżą. Widać, jaką pewność siebie mają tamci zawodnicy, a jaką my. My gramy w takich meczach praktycznie bez pewności. Może coś się uda, może ja coś zrobię z niczego. Taka gra. Może z nowym trenerem to pójdzie, będziemy pewniejsi, bo według mnie jesteśmy zablokowani w głowach, potencjał tych młodych chłopaków nie jest na to miejsce w tabeli. Braki fizyczne też są jednak istotne, wtedy boisz się podjąć rywalizacji na wysokim poziomie. Ucieszyło mnie więc, że w ostatnim meczu u siebie, gdy dostaliśmy pierwsi bramkę, podnieśliśmy się i wygraliśmy. Do tej pory tylko raz po stracie bramki potrafiliśmy wyciągnąć remis. Myślę, że ja też muszę brać więcej odpowiedzialności na siebie, jestem tym doświadczonym zawodnikiem, który jako jeden z nielicznych został w zespole po spadku. Moja forma jest trochę niestabilna, ale radzę sobie z tym. Jednak tak jak mówię: to jest niby tylko Championship, ale wszyscy, jak jesteśmy na boisku, to musimy zapierniczać.

Mówiłeś o przygotowaniu fizycznym, czyli coś latem zostało w tym aspekcie popsute?

Nie wiem, czy coś zostało popsute. Może ja też nie widzę tego i może umiejętności nam brakuje, by walczyć o awans? Może jesteśmy zespołem maksymalnie na środek tabeli? Trudno mi powiedzieć, staram się szukać pozytywów.

W klubie jest spokojnie czy już nerwówka?

Jest spokojnie, wydaje mi się, że osoby, które wierzyły w awans, zeszły na ziemię. Musimy po prostu nałapać tyle punktów, żeby mieć utrzymanie bez nerwów, ale też ta liga jest taka, że jak złapiesz serię i wygrasz pięć-sześć meczów z rzędu, to jesteś w górze, w drugą stronę to samo. Myśmy przez siedem meczów nie wygrywali, w tym u siebie. No to halo. Trudna jest ta liga, nie spodziewałem się, że aż tak, ale trzeba sobie radzić. Szkoda mi kibiców, jeżdżą za nami i wspierają nas, jednak też widzą, że to nie jest ten zespół, co w Premier League. Gdybyśmy mieli tamten skład, to byśmy byli w czubie tabeli, jestem w stu procentach przekonany. No, ale nie dziwię się właścicielom i zawodnikom, którzy odeszli, bo każdy chciał grać wyżej, nikt nie chciał grać w Championship.

Patrzę na twoje liczby i chyba wygląda to całkiem w porządku?

Jest w miarę okej. Wiadomo, może być tego więcej, asyst mam trochę za mało. Jednak oficjalnie zapisano mi tylko cztery, a z siedem powinienem mieć, tylko po prostu tego do statystyk nie liczą, kiedy dorzucę komuś, on strzela, bramkarz broni, on dobija i wpada. Nie zapisują takich sytuacji, a naprawdę parę ładnych piłek wrzuciłem, tyle że koledzy na dwa tempa dobijali. Tego nie ma w statystykach, a liczą się takie asysty, gdy podasz krótko na dwa metry w środku boiska, ktoś okiwa czterech i strzeli. Wczoraj widziałem, że Coutinho taką bramkę strzelił i chłopakowi asystę zaliczyli, trochę się z tego śmiałem. Ja bym sobie sam takiej nie zapisał. Dlatego, jak mówię, dużo sytuacji stwarzam, mam sześć goli, mogę być nawet zadowolony, ale wymagania są jeszcze większe.

Co się wydarzy zimą i czy cokolwiek? Zostaniesz w Hull czy odejdziesz?

Cały czas mam marzenie, a co będzie, to zobaczymy. Mój menadżer wie, jaka jest sytuacja. Nie chcę na razie nic mówić głośno, ostatnio to robiłem i nic nie wyszło. Jestem zawodnikiem Hull, szanuję miejsce, w którym gram, ale wiadomo też, że mam ambicje na większą grę niż w Championship.

W grę wchodzi tylko Premier League, czy wyjazd też jest realny?

Chciałbym, żeby to była Premier League. Wydaje mi się, że pieniądze, które trzeba za mnie zapłacić, mogą zapłacić tylko Anglicy. Będę miał 30 lat w następnym roku, za takich zawodników nie wykłada się wielkich pieniędzy, tym bardziej za skrzydłowych. Chcę jednak jeszcze czegoś spróbować, mam nadzieję, że kolejnego okienka nie zaprzepaścimy. Ale jak zostanę, to nic się nie stanie, będę walczył o jak najlepsze wyniki.

A transfer na pół roku przed mundialem nie byłby ryzykiem?

Jak coś będzie, bo na razie nic nie ma, to na pewno skonsultują to z trenerem Nawałką. Szanuję jego zdanie, ufam mu, on ufa mi. Samemu też przemyślę, czy to będzie dobry krok, dla mnie reprezentacja i mistrzostwa świata to coś więcej niż tylko przyjazd i zagranie, więc będę patrzył pod tym kątem. Ja się jednak w życiu niczego nie boję, tym bardziej rywalizacji. Jakbym się jej bał, to bym nie grał w piłkę. Znam swoje umiejętności i dlatego jak czytam opinie, że po trzech meczach, kiedy byłem na ławce w Hull, już się nie nadaję… Ludzie… Zapytam: ilu zawodników odbiło się od tej ligi? Moim zdaniem mnie to nie spotkało, ja tu jestem i powtórzę, o moją formę proszę się nie martwić.

Będziesz w styczniu na Amber Cup?

Będę. Tak się ułożyło, że w niedzielę i poniedziałek mam wolne, więc w niedzielę będę w Gdańsku. Chciałbym wszystkich kibiców zaprosić, to będzie organizowane przez człowieka z którym dużo mnie łączy, mojego przyjaciela Daniela Kaniewskiego, zjedzie się dużo fajnych i znanych osób.

Zjawisz się tylko jako widz, czy też jako piłkarz, do grania?

Najprawdopodobniej będzie mecz pokazowy – przyjaciele Peszkina, kontra przyjaciele Grosika. U mnie zagrają moi kumple ze Szczecina, z którymi od lat mamy swoją ekipę, czyli choćby Bartek Ława, Maciek Stolarczyk, czy Olgierd Moskalewicz, poza tym będzie między innymi Artur Boruc. Z tego, co słyszałem, to Sławek Peszko idzie w stronę sportowców: Dariusz Michalczewski, Piotr Gacek…

Jesteś związany z tym turniejem, prawda? Daniel opowiadał mi, że często byłeś na zawodach.

Tak, uwielbiałem, jak ten turniej był w Słupsku. Żałuję, że jest przeniesiony, ja się na nim wychowałem, jeździłem przez wiele dobrych lat. Nie zawsze musi być coś większego, ważne, żeby było swoje, w domu rodzinnym, Daniel przecież stamtąd pochodzi. Nie wiem, czy to akurat jego pomysł na przenosiny, czy brakowało funduszy, ale mam nadzieję, że turniej do Słupska wróci, miał tam swój klimat, sympatyczni ludzie, fajne miasto.

ROZMAWIAŁ PAWEŁ PACZUL

Fot. FotoPyk
amber19_Event Amber Cup

KOMENTARZE (56)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Jarek Gierczak

Coraz bardziej mu odbija, ma się za nie wiadomo kogo, a przecież nawet nie gra w najwyższej klasie rozgrywkowej a Anglii, a we Francji jak i w Turcji był zmiennikiem. Niech zagra chociaż jeden cały sezon solidnie, to wtedy będzie mógł mówić, że reprezentacja to nie tylko Lewandowski, bo na razie tak właśnie jest.

Vinnie
Pogoń Szczecin

Najważniejsze jest to jak gra w kadrze, a nie w klubie, w kadrze jest drugim, po Lewym, najbardziej wartościowym zawodnikiem…

Cerber24

Bardziej wartościowy jest Piszczek. Za dużo słuchania T. Hajty, za mało uwaznego oglądania. Grosik ma dobre momenty, ale jak na 90 minut to trochę mało (chociaz itak niezle, bo pozostali skrzydłowi tez maja tylko momenty). Problemem w tym, że przeciwienstwie do pozostalych, praktycznie nic nie daje w obronie. A jeśli prawda jest to (wierzę że to wymyśl dziennikarza), ze powiedział iż chciałby byc w klubie bardziej zwolniony z zadań defensywnych to… chyba ma problem z głową.

LOBO

W wywiadzie mowil, ze wolalby grac tylko do przodu i to nie tylko w klubie.

Mariusz Szewczyk

Cieszy mnie, że są tacy, którzy widzą, że Piszczu, to jest gość, który należy do najważniejszych zawodników kadry i zresztą BVB też.

Wicher

Uwielbiam jak chwali się obrońców, którzy tracą najwięcej goli w eliminacjach spośród wszystkich z Europy. W naszej grupie byli lepsi tylko od Armenii i Kazachstanu. Fakt jest co chwalić.

Original

Zdecydowanie odwaliło mu, jest przeciętnym piłkarzem nawet na warunki Championship, a chce grac w Premiership, Pan Hajto wystawiał mu laurki w meczach reprezentacji, a tak serio to on w meczu gra może z 15 min reszta stanie i nic więcej, w kadrze jest wielu ważniejszych zawodników.

Wyrzysk

Prawda jest taka, że jednak w te 15 minut bardzo często jest w stanie strzelić bramkę lub wypracować akcję Lewandowskiemu. Nie ma alternatywy dla niego w kadrze i mimo, że czasami przechodzi obok meczu, to jest jednak pełnowartościowym członkiem tej drużyny i jednym z jej najważniejszych ogniw ofensywnych. Pod katem wartości ofensywnej kadra moim zdaniem wygląda tak: Lewy, Grosik, Piszczek, Błaszczykowski, Zieliński potem długo, długo nic.

Joshua

Odwalilo mu? Chyba nie pamiętasz co miał w bani 10 lat temu;) ? W premiership by sobie poradził, nie takie ogórki tam grają. Ja tam się cieszę że chłopak jednak życia nie przegrał i daje rade bądź co bądź w każdej drużynie której grał. Nie każdy musi być Piszczkiem Kubą czy Lewym…

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

Jareczku,zagraj za niego , prosze

FC Bazuka Bolencin

Kamilu, jeżeli grając w Championship masz jakiekolwiek problemy z wybieganiem itp. to do Premier League się nawet nie pchaj, chyba że jako rezerwowy wchodzący na końcówki meczów.

Wicher

Grał tam pół roku i pokazał, że aż tak bardzo nie odstje, a jest wielu tam wielu gorszych pod tym względem piłkarzy. Oczywiście na grę w klubie z pierwszej 7-8 nie ma szans, ale wrzucić go np. do takiego Evertonu czy West Hamu to myślę że byłaby to zmiana na plus dla tych klubów.

romano046
Legia Warszawa

West Ham , może Stoke, w Evertonie by się nie łapał…

FC Bazuka Bolencin

Kilka tych klubów by się znalazło. Takiej Swansea albo WBA by się bardzo przydał, biorąc pod uwagę jakie problemy mają te kluby w stwarzaniu jakichkolwiek okazji.
W Hull miał kilka przyzwoitych meczów, ale „niedźwiedzią” przysługę robili mu dziennikarze i portale sportowe, wywyższając te występy do miana niemal złotej piłki, a to odbiło się na postrzeganiu go jako zawodnika.

Wicher

Oczywiście, że tak, ale mówimy o zawodniku, który miał realne szanse na transfer latem do klubu z Premier League. Zresztą tam prasa bardzo pompuje zawodników. 6 goli i 4 asysty w 21 meczach i miano drugiego strzelca zespołu pomimo słabej gry drużyny to jednak coś tam znaczy.

FC Bazuka Bolencin

To fakt. Zwłaszcza że po spadku na koniec poprzedniego sezonu w Hull została taka trochę „spalona ziemia”.
Zresztą w ostatnich latach tylko Newcastle udawało się po spadku, od razu w następnym sezonie awansować. Nawet takie solidne niegdyś zespoły P.League jak Blackburn. Aston Villa, Bolton, czy Fulham, o Leeds nie wspominając popadają w przeciętność w tej lidze. To co dopiero mówić o innych klubach które ostatnio spadały – Hull, Cardiff czy Reading – które nie mają takiej renomy jak poprzednio przeze mnie wymienione.

cinek882

Najbardziej przereklamowany piłkarz kadry Nawałki. Ciągle tylko by chciał iść do Premiership tylko już tam grał pół roku i nic nie pokazał. Także z czym do ludzi?

Tulismanore
FC Albatros

Jak uwazasz ze jest przereklamowany w kadrze to sprawdz jego ilosc bramek i asyst w tej kadrze. Potem wróć tu i przepros.

michalszostak
Premier League

Przecież to jeździec bez głowy. Zrobi jedna akcje, a potem przez godzinę go nie ma, wiem… Na tą kadrę, to wystarczy, by uznać go za wartościowego, bo nie ma za wieku piłkarzy którzy zrobią trzy cztery akcje ponad przeciętne, ale w poważnych ligach już nie koniecznie to wystarcza,

WhiteStarPower

No zgoda moze i bez głowy , ale wiele lepszych do,kadry nie mamy i takie sa nasze realia

Cerber24

Tak, niestety nie mamy lepszych… Ale to nie czyni go wspaniałym piłkarzem na tle zawodników klubowych (a za takiego sie chyba uważa)

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

Raczej niech przeprosi i wyjdzie

Mariusz Szewczyk

Bardziej są Linetty i Zieliński, na siłę kreowani przez dziennikarzy. Już od dawna najchętniej by wywalili Mączyńskiego, a tych dwóch wpuścili. Ile oni dają reprezentacji, to już widzieliśmy.

AsafaPowell
Ruch Chorzów

Co Zieliński nic nie daje reprezentacji? Co stara plotka, ze się spala? Przecież to nieprawda, miał 6 asyst w eliminacjach i poza wyjazdem w Danii (gdzie każdy grał źle), to rozgrywał naprawdę dobre Eliminacje. Mączyński jest dobry w podawaniu do tylu na alibi, tak naprawdę to reprezentacja w poprzednich eliminacjach pierwszy raz od niepamiętnych czasów starała się, chociaż niekiedy grac w ataku pozycyjnym i to dzięki Zielińskiemu.

dario armando

Jeżeli miał 6 to nawet jedna na mecz mu nie wyszła ,więc jako 10 oceniony jest przeciętnie ,bo taka jest prawda.W takiej grupie to po prostu nie ma powodów do chluby.

Wicher

W których eliminacjach Zieliński miał 6 asyst? Stary chyba mamy zupełnie inny odbiór tego piłkarza. Zieliński miał w kadrze momenty. Zaliczył 4 asysty co jakimś wyśmienitym wynikiem nie jest jak na pozycję, którą zajmuje. Bądźmy szczerzy – on w kadrze jeszcze sobie szuka miejsca.

Miszcz Joda

Asysta w piłce nożnej to nie asysta w koszykówce czy piłce ręcznej.
To że Lewandowski dobił dwa nieudane dośrodkowania Grosika nie znaczy, że to faktycznie były asysty bo celowe zagranie a przypadek to jednak dwa różne światy.
Grosikowi wychodzi gdzieś 1/3 zagrań i strzałów. Często zaś zagrożenie wynika z jego chaotyczności. Bo który obrońca jest w stanie przewidzieć gdzie poleci piłka którą kopnie Grosik. Toć to panie wyżsiejsza matematyka XD
Poważnie: Grosik jest efektywny tylko dzięki chaotyczności. Gdyby Lewy nie dobił tego farfocla na 2:2 ze Szkotami to by każdy wieszał psy na Grosiku. Ale był Lewy, który ruszył jak knur na trufle. I to dupę Grosika uratowało.
Chaos czasem się przydaje. Ale wolę widzieć precyzyjne zagrywki ala Bergkamp, Seedorf czy Schoels niż Grosikowe „a se pierdolne”.

Wicher

Piszesz jak o przeciętnym piłkarzu Ekstraklasy. Taki Lewy ma za każdym razem ruszać „jak knur w trufle” bo od tego jest. Ja też bym wolał oglądać „precyzyjne zagrywki alaBergkamp, Seedorf czy Schoels” ale mamy co mamy i wcale źle to nie wygląda. Jeszcze tylko Zieliński dobije do odpowiedniego poziomu, wróci Krychowiak i znowu każdy będzie się jarał i w dupie będzie miał czy Grosik robi chaos czy zagrywa przemyślane i precyzyjne piłki.
Skoro o Grosickim tak piszesz to co powiesz o Kapustce? Jak ten człowiek grał? Zagrał jeden porządny mecz w kadrze a teraz już go nie ma. Miał wygryźć Grosika i jak skończył? Może nie wytrzymał tempa jakie narzucił Grosicki? 😉

AsafaPowell
Ruch Chorzów

No w których eliminacjach? Bądźmy szczerzy niektórzy chcą od niego zdecydowanie za dużo, kiedy wokół Mączyńskiego oczekiwania są typu, by nic nam nie spierdolił, to od Zielińskiego wszyscy chcą by nam sam wygrywał mecze, co jest zdecydowana przesadą.

https://www.transfermarkt.pl/piotr-zielinski/nationalmannschaft/spieler/181136

dario armando

Trochę odpoczynku przed mundialem wskazane ,oczywiście nie w nadmiarze ,więc w kontekście kadry bardzo dobrze u ewy dostaje zmiennika Grosika się dzieje ,Kuba też odpoczywa ,Piszczu miał przerwę ,Lewy dostaje zmiennika takie wieści są budujące ,bo świeżość na takich turniejach ma podstawowe znaczenie.

Virus
Polska

On jest techniczny?

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Technika tylko odrywa uwagę od walki, agresji – jest więc wsteczna, szkodliwa. zwł. w angielskim futbolu, takim jakim go znamy z
opowieści Wegrzyna i Mielcarskiego.
Czy cała ich robota, całe to uporczywe wyjaśnianie na czym polega
atrakcyjny dla widza futbol idzie tu na marne?

michalszostak
Premier League

„Tutaj zawodnicy techniczni mają ciężko, ale ja daje rade”
Hahahahahhahaha dojebal z tą technika.

Mariusz Szewczyk

Identyczny komentarz wrzuciłem, he, he, he.

Janusz Ekspert

też chciałem napisać, że skoro techniczni mają ciężko, to on powinien mieć bardzo łatwo :)

Szczepek
Legia Warszawa

Szanuje się:)
Dobry był też ten fragment, że pieniądze jakie będzie za niego zapłacić są w stanie tylko Anglicy.

michalszostak
Premier League

Wyżej sra… i tak dalej ‚;p

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Joshua

Jak mniejsza połowa skrzydłowych w Anglii…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Bartek Kiezun

Czytając komentarze to strasznie negatywnie Grosik jest oceniany. To jak gra w klubie to nie moja sprawa. Nie interesuję się tym zbytnio. To jak gra w kadrze to już jest nasza sprawa i tu myśle, że trzeba go oceniać bardzo pozytywnie. Moim zdaniem bardzo dużo wnosi do gry obecnej kadry. Szuka Lewego zawsze, sam potrafi strzelić. Dla mnie bardzo ok.

Zadi

Szkoda czytać te wypociny, sorry Kamil, ale lepiej wychodzi ci gra w piłkę :-)

qdlaty81
WIDZEW

„Zawodnicy techniczni mają ciężko”. Chyba nie pisał o sobie?! Jaka technika?! Szybki to on moze i jest. Ale technika jak u Kucharczyka

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Juz go tak nie chwal…

Ted

Nie wiem kto to zrobił, może tomcio truskawka ale ktoś musiał Grosickiemu wmówić, że jest mega piłkarzem, a Premier League czeka na jego jak najszybszy powrót Otóż trenerzy w lidze angielskiej oczekują od swoich piłkarzy pewnej powtarzalności, lubią wiedzieć na co danego zawodnika mniej więcej stać i mieć pewność, że dany piłkarz poniżej pewnego poziom nie zejdzie. W przypadku Grosickiego nie można tego stwierdzić ponieważ na boisku jest to gość nieprzewidywalny, mam wrażenie również sam dla siebie. Specjalnie dla niego oglądałem mecze w Hull City i gość podchodząc dwa razy pod rząd do wykonania rzutu różnego, raz zagrał centralnie w pole karne na głowę Oumara Niassa by zaraz kopnąć piłkę tak, ze poleciała bezpośrednio na aut bramkowy. Ostatnio zaczął gadać jeszcze, że najlepiej by było gdyby w defensywie ktoś go ubezpieczał by on mógł w ofensywie pokazać pełnie swoich możliwości. Chłopak powoli odlatuje ale omówmy się nigdy zbyt ,,lotny” umysłowo nie był. Co nie zmienia faktu, ze obecnie jest najlepszym polskim skrzydłowym i życzę mu na Mistrzostwach Świata jak najwięcej bramek i asyst.

qdlaty81
WIDZEW

Nic dodac nic ujac. W punkt 😉
Dobrze ze Lewy jest inteligentny to przynajmniej umie ocenic gdzie Grosik kopnie i probuje tam wychodzic

Mariusz Szewczyk

… tutaj zawodnicy techniczni mają ciężko, ale ja sobie daję radę … 😉

Wyrzysk

:-)

Wacław Grzdyl

nie wiem skąd te śmiechy. W championschip Grosicki naprawdę może czuć się piłkarzem technicznym, 80% biegających tam piłkarzy to tartak,

Janusz Ekspert

„o Japonii wiele nie wiem, nigdy nie miałem okazji oglądać ich nawet w telewizji. Pewnie są mali i szybcy, będzie ciężko, choć ich się za bardzo nie obawiam”
~Kamil Coelho

tristan

.”Wydaje mi się, że pieniądze, które trzeba za mnie zapłacić, mogą zapłacić tylko Anglicy. Będę miał 30 lat w następnym roku, za takich zawodników nie wykłada się wielkich pieniędzy, tym bardziej za skrzydłowych”

qdlaty81
WIDZEW

Same perełki w tym wywiadzie hehe

jajajakberety

„nie jest łatwo, tutaj zawodnicy techniczni mają ciężko, ale ja sobie daję radę” po tym już nawet nie czytałem

Typer_Bolek

https://play.google.com/store/apps/details?id=appinventor.ai_breitkopftomasz.Tips
Aplikacja na androida. Najlepsze typy dnia. Bez reklam, duze kursy i skutecznosc ponad 85 %. Ponadto mozesz dodawac swoje typy lub korzystac z typow innych uzytkownikow. Instaluj i wygrywaj

Pre

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

comment image

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY