Image and video hosting by TinyPic
Co za niespodzianka. Sąd nie zauważył talentu menedżerskiego Kazimierza Grenia!
Weszło

Co za niespodzianka. Sąd nie zauważył talentu menedżerskiego Kazimierza Grenia!

Gdy dotarliśmy do tych dokumentów, mieliśmy pewność: albo Podkarpacki Związek Piłki Nożnej to grupa wizjonerów, którzy dostrzegli nieoszlifowany diament, albo ludzie lubujący się w paleniu w piecu sporych plików banknotów. Niemal dokładnie dwa lata temu ujawniliśmy „kontrakt menedżerski”, który okręgowy związek zawarł z prezesem Podkarpackiego ZPN-u, Kazimierzem Greniem, kilka dni po jego reelekcji. Dziś Sąd Rejonowy w Rzeszowie ostatecznie uznał, że jej zapisy nie mogą zostać wypełnione.

Pal licho siedem tysięcy złotych miesięcznie, pal licho, że był podpisany na okres o 10 miesięcy dłuższy niż jego kadencja w roli szefa, najciekawsze były zapisy dotyczące tajności umowy oraz jej zerwania. 500 tysięcy złotych kary (czyli pół melona, które związek musiałby zapłacić Greniowi) w przypadku ujawnienia zapisów „kontraktu” bądź jego zerwania przed końcem 2016 roku.

Takich umów nie podpisuje się z byle kim. Ktoś musiał dojrzeć w Greniu wyjątkowy talent do zarządzania i nagrodzić go gwiazdorskim kontraktem, dzięki któremu przez cztery lata baron mógł żyć jak baron (bo poza podstawową pensją dotyczyło go sporo premii, według zapisów – uznaniowych, służbowe telefon i komputer oraz zwrot kosztów podróży). Wówczas opisywaliśmy to tak:

– kontrakt jest tajny w trakcie jego trwania i jeszcze trzy lata po jego zakończeniu, czyli najwcześniej miałby trafić do opinii publicznej w 2020 roku. Kara absurdalnie wysoka: 500 tysięcy złotych.

– Wcześniejsze wypowiedzenie umowy to także kara w wysokości 500 tysięcy złotych, bez względu na to, z jakich powodów umowę rozwiązano (to już można zgarnąć milion). Doszło więc do sytuacji takiej, że Greń ma od PZPN zakaz działalności w futbolu, a wedle niedorzecznych zapisów Podkarpacki ZPN nie może z nim rozwiązać „umowy managerskiej”, chyba że zapłaci 500 tysięcy złotych. Nigdy wcześniej nie widzieliśmy kontraktu, który nie zawierałby jakichkolwiek zapisów chroniących firmę od niewłaściwego zachowania „pracownika” (w tym wypadku „managera”) i możliwości reakcji na takie zachowania. To wręcz nie mieści się w głowie.

– Oprócz odszkodowania za zerwanie umowy, Podkarpacki ZPN i tak musi zapłacić wszystkie pensje do końca 2016 roku (nawet za okres, kiedy już kto inny będzie prezesem). W sumie to i tak Greń okazał się litościwy, że nie podpisał kontraktu do 2025 roku.

– Ujawnienie zapisów umowy po jej zakończeniu to niemal promocja: skromne 300 000 złotych.

Podkarpacki ZPN wedle tej umowy nie ma żadnych praw. „Managera” nie może się w żaden sposób pozbyć, cokolwiek zrobi – musi mu płacić, a jak nie będzie chciał płacić (czyli zwolni), to nie dość, że… zapłaci, to jeszcze dopłaci (pół miliona). Greń jest zawieszony, nie ma prawa reprezentować związku, ale w zasadzie jemu to rybka. Podkarpacki ZPN nie zabezpieczył się na taką ewentualność.

Horror.

Oczywiście na Podkarpaciu zawrzało – działacze, w tym także sukcesorzy Kazimierza Grenia, zaczęli się przerzucać odpowiedzialnością za podpisanie umowy tak niekorzystnej dla reprezentowanej przez nich organizacji. Tym bardziej, że doszło do jej ujawnienia, czyli… według zapisów tego potworka, związek powinien beknąć pół miliona. Szczytem było zresztą zachowanie samego działacza, odbywającego już wówczas karę zakazu działalności w piłce nożnej w Polsce. Otóż Greń… poskarżył się do Sądu Rejonowego, że odszkodowanie należy mu się jak bilety na kadrę oficjelom z okręgowych związków. I rozpoczął się trwający dwa lata proces…

Jak informuje Marcin Tyc z TVP – dzisiaj Sąd Rejonowy w Rzeszowie ostatecznie rozwiał wątpliwości. W sprawie Greń vs Podkarpacki ZPN przyznał rację tym drugim, wyśmiewając umowę i oczywiście potwierdzając, że żadne 500 tysięcy Greniowi z nieba nie spadnie.

Podkarpacki ZPN na swojej czadowej stronie internetowej (Ballack wykonujący przewrotkę w tle wszystkich tekstów rzucił nas na kolana) potwierdza informacje dziennikarza:

Odsłuchując ustnych motywów Sędziego wydaje się, że prowadzimy 6:0. (…) Postępowanie trwało prawie dwa lata, w tym czasie zostało przesłuchanych kilkudziesięciu świadków. Zgromadzony materiał dowodowy był na tyle przeważający, że Sąd nie mógł wydać innego rozstrzygnięcia jak właśnie oddalające powództwo i wszystkie roszczenia pana Kazimierza Grenia.

Uwagę przykuwa jednak również druga część tweeta Marcina Tyca – według niego sędzia Beata Bury uznała, że umowa mogła być sporządzona w celu wyprowadzenia pieniędzy ze związku (w sumie nie trzeba było mieć do tego przenikliwości brytyjskiego detektywa). I, zdaniem Tyca, taki kierunek działań prokuratury może stanowić epilog całej historii „kontraktu menedżerskiego”.

Fot.FotoPyK

KOMENTARZE (19)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
ja

Dobra, dobra każdy wie kim jest Kaziu i czego się po nim spodziewać. Lepiej powiedzcie co tam u Bońka i pzpn, jak to przed sądem przegrał sprawę u ujawnienie gdzie poszły publiczne pieniądze.

Tabaluga

Jakieś źródło? Pytam nie polemizuje.

tristan
Lelumpolelum

Bardzo źle to świadczy o rudym. Jak się nie lubi tłumaczyć, to niech nie bierze hajsu z budżetu.

Janusz Kibol

Co u Bońka? Boniek jak zwykle pali głupa i szydzi sobie na tłitterku. Pewnie w PZPN będą grać na czas i odwoływać się do samego końca od wyroków, aż skończy się kadencja. Później Zibi zaszyje się we Włoszech, wyłączy internety żeby się nie denerwować i będzie miał to wszystko głęboko w dupie. Rozumiem, że nikt nie lubi jak mu ktoś obcy patrzy w papiery, ale jak się wzięło kilkadziesiąt milionów dofinansowania z budżetu państwa, to trzeba pogodzić się z pełną jawnością. Zresztą, to nie jest kwestia czy PZPN się z tym godzi czy nie. Takie jest prawo i muszą udostępnić organizacji Watchdog dane finansowe. Sąd potwierdził to wyrokiem. Boniek czasami na prawdę przegina pałę. Struga faceta z klasą, niby jest inteligentny, a tu zachowuje się jak typowy prostacki PZPN-owski beton. Kazio Greń bis. Jak można drwić z prawa obywateli do wglądu w to na co idą publiczne pieniądze? Przegrał w sądzie? No dobra. To niech przynajmniej siedzi cicho. Ale Rudy, jak to Rudy, nie mógł się powstrzymać i musiał wbić szpilkę na tłitterku. Cwaniakowanie tym razem nie popłaciło, bo tylko nagłośnił sprawę. Fajnie byłoby gdyby szanowne Weszlo skrobnęło jakiś tekst na ten temat, bo to ciekawsze i ważniejsze niż kolejny odcinek przygód Pana Kazia.

matp12
Legia Warszawa

Wydaje mi się, ze pieniądze te nie zostały przesłane na konto związku i przez niego wydane jeszcze przed kadencją p. Bońka

Janusz Kibol

matp12 Chodzi o lata 2012-2016, więc obejmuje to jeszcze sprawy związane z Grzesiem Lato, który był prezesem do końca października 2012. Grzesio mógł na koniec ładnie nachachmęcić. Mieliśmy turniej w Polsce, dodatkowa kasa płynęła szerokim strumieniem, pokusa była więc ogromna. Boniek jak obejmował stanowisko, mówił że nie będzie rozliczał poprzednika ze względu na szacunek. Wiadomo, że ucierpiałby na tym pewnie i związek. Może musieliby oddać część publicznych środków? Tak czy inaczej, na pewno straciliby wizerunkowo na praniu brudów. Prawo jest jednak prawem i nie ma co pobłażać. Zwykłego podatnika nęka się za drobne niedopatrzenia, dlaczego więc przymykać oczy, kiedy ktoś wydaje miliony z pieniędzy podatników w sposób niezgodny z przeznaczeniem? Tuszowanie sprawy też jest wykroczeniem. Nie wiadomo czy PZPN rzeczywiście ma coś na sumieniu, ale taka a nie inna reakcja Bońka daje do myślenia. Szanuję gościa za to, że nieco ucywilizował związek. Zrobił wiele dobrego. Ale sorry, jeżeli były kręcone jakieś wałki, to trzeba to ujawnić i tyle w temacie. Zibi nie będzie prezesem wiecznie. Lepiej żeby następcy wiedzieli, że przekręty nie będą tolerowane.

Habanero
Las Palmas

fakt, słabo że weszło o tym nie pisze

Mr Gold
Real Madryt, Legia Warszawa, Red Bull Leipzig

Sorry.

maystero

Złotuosty Jacuś Kmiecik juz sie wypowiedzial nt swojego ziomeczka?

Michal Sz

Pewnie się nie wypowie, zresztą i tak nie warto czytać bredni tego psychola.

Kolo

Nie chce nawet widziec umów jakie były podpisywane dla Lato czy Kręciny za starych dobrych czasów. Pewnie, że jak Lato wyjebie się z krzesła, to PZPN wypłaci mu 2 miliony

pep pep

Treść takich dziwnych postanowień o horrendalnych karach umownych (zastrzeganych w celu niezasługującym na ochronę prawną i zupełnie nieadekwatnych do rozmiaru grożącej szkody) zazwyczaj przesądza, że dana umowa jest przynajmniej w części bezwzględnie nieważna – art 58 kc
W najgorszym razie zaś (w mniej ewidentnych przypadkach) pozostaje przyjęcie rażącego wygórowania kary umownej i zbicie wysokości roszczenia

Fat ASSS

Kuźwa, „Greń Management” – bo sczeznę. Nie przekręcisz, przekręta.

Vari

Albo mi się wydaje, albo w obecnym stanie prawnym sąd rejonowy nie mógł „ostatecznie” o niczym w tej sprawie przesądzić, bo Greniowi przysługuje apelacja, z której na pewno skorzysta..

hashek

SSR Beata BURY? Zbieżność nazwisk z pewnym znanym politykiem? Hmm, rzeczywiście Jan z PSL sobie tam poustawiał w regionie. Niestety, typowy dla PSL nepotyzm?
A oczywiście Kaziu działacz w starym prl-owskim stylu. „Ten Miś ma być drogi, bo my jako konsultanci dostaniemy z niego %”. Ciężko dorabiać sie własną uczciwa pracą to trzeba kombinować na boku (tajne umowy, sprzedaż biletów pod stadionem)

wojsal

Typowy dla PSL? Która partia, która była/jest u władzy, jest wolna od nepotyzmu?

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

No tak, ale ta byla u wladzy jakies 25 lat 😉
Widzisz tę skalę?
PS stanowczo zaprzeczam pogłoskom że wybory w 2014 byly obciążone grzechem…. nepotyzmu!
(a bynajmniej.. nie bezposrednio, nie oficjALNIE!)

Marek Madej

Boniek to jest facet ktory ma troche drobnych w kieszeni a zadroscI mu wylacznie element ktory do niczego w zyciu nie doszedl Ttudno aby facet obyty w swiecie w swietle tego co dzialo sie za prezeaa Laty polakomil sie na kase zdajac sobie sprawe z wczesniejszych czy pozniejszych konsekwencji Idiotom przupominam ze jako takie sukcesy Polska zanotowala dopiero za kadencji Zibiego Ale golodupcy szkaluja kazdego przy nadazajacej sie okazji albo najczesciej bez okazji

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY