post Avatar

Opublikowane 28.11.2017 10:46 przez

redakcja

W futbolu jedną z kluczowych kwestii są kibice, którzy przychodzą bezpośrednio na stadion. Od nich zaczyna się myślenie o poważnej piłce, bo to przecież od nich zależy zarobek na tzw. dniu meczowym. To także im, poza biletem czy karnetem, można sprzedać przykładowego hot-doga oraz to oni w pierwszej kolejności kupują klubowe gadżety, ciągnąc za sobą cały merchandising. To oni też budują obraz dużego i popularnego klubu z wielkimi tradycjami, co ma niemałe znaczenie chociażby przy negocjowaniu kontraktów sponsorskich. A także to im zdarza się momentami ciągnąć za sobą piłkarzy na boisku, przez co ci uzyskują lepszy wynik sportowy.

Ale też kibice przychodzący na stadion są zarazem na końcu procesu zarządzania klubem. Ich liczba jest wypadkową stylu gry drużyny, osiąganych wyników czy liczby boiskowych osobowości, z którymi fani się utożsamiają. To także świadectwo poziomu świadczonych usług – komfortu dojazdu, wejścia i przebywania na stadionie, pracy kasjerów czy stewardów, poziomu klubowych mediów oraz działania klubowego marketingu. Rzecz jasna zdarzają się wyjątki od tej reguły, ale zazwyczaj jest tak, że wysoka frekwencja jest mocno powiązana z dobrym zarządzaniem i kryje się za nią ciężka praca wielu osób.

Dlatego też frekwencja to aspekt, którego absolutnie nie można ignorować. Jeżeli jest wysoka, w pewien sposób oddaje zdrowe funkcjonowanie klubu, a jeśli jest niska, zazwyczaj obnaża obszary działań, które wymagają natychmiastowej poprawy. W jakimś sensie potwierdzają to aktualne wyniki frekwencji w ekstraklasie. Tak się bowiem składa, że drużyna, która przoduje w ligowej tabeli, dominuje także w aspekcie kibicowskim.

I to są liczby, które robią ogromne wrażenie. Po pierwsze dlatego, że Górnik już po dziewięciu domowych meczach minął granicę 200 tysięcy osób, co w całym poprzednim sezonie – po rozegraniu 18-19 spotkań u siebie – udało się jedynie pięciu klubom ekstraklasy. Ponadto zabrzanie, w odniesieniu do obecnej czołówki, mają zdecydowanie najmniejszy stadion, który aktualnie – i tylko w szczególnych okolicznościach – mieści 24 563 kibiców. Tyle że te okoliczności w obecnym sezonie zaistniały tylko raz, na meczu z Lechem, kiedy nie trzeba było zostawiać wolnego sektora buforowego i wszystkie miejsca mogły być zajęte. W pozostałych meczach maksymalnie mogło wejść 22 708 osób. Innymi słowy, faktyczne wypełnienie stadionu przez zabrzańskich kibiców oscyluje w granicach 98,7 procent, bo na ośmiu meczach był komplet i tylko raz, w sierpniu z Wisłą Płock (wakacje, piątek, godzina 18:00), na stadionie zameldowało się „zaledwie” 20 054 osób. A to przy okazji oznacza, że w całym sezonie ligowym 2017/18 Górnik jak dotąd odnotował jedynie 2654 pustych krzesełek. Nieprawdopodobny wynik.

Te osiem sold-out’ów na dziewięć możliwych to w naszych realiach osiągnięcie zupełnie wyjątkowe. Bo to nie jest tak, że co roku mamy w lidze drużynę z błyskiem, na którą regularnie przychodzi komplet publiczności. Przeciwnie, to wcale nie zdarza się zbyt często, i to nawet na tych najmniejszych stadionach, które stosunkowo łatwo wypełnić. Z analizy oficjalnych raportów EY „Ekstraklasa Piłkarskiego Biznesu” wynika, że osiem sold-out’ów – czyli wynik, który Górnik osiągnął jeszcze w listopadzie – byłoby samodzielnym rekordem zarówno w całym sezonie 2016/17, jak i w całym sezonie 2016/15. Poniższe słupki mówią zresztą same za siebie:

Co w tym wszystkim najciekawsze, Górnik wykręca liczby, które robią wrażenie już nie tylko w granicach naszego kraju. Przeciwnie, Zabrze zaczyna coraz jaśniej świecić także na mapie Europy. W tym sezonie barierę 200 tysięcy frekwencji łącznej udało się przekroczyć jedynie 57 klubom z najwyższych klas rozgrywkowych Starego Kontynentu. I pośród nich, w tym zupełnie elitarnym gronie, znaleźli się właśnie zabrzanie. Jak dobry jest to wynik? Dość napisać, że – według rankingu UEFA – aż 302 kluby reprezentują ligi piłkarsko lepiej rozwinięte niż nasza. W samym europejskim TOP-3, czyli w La Liga, Bundeslidze i Premier League, rywalizujących zespołów jest 58. Co więcej, wśród wspomnianych 57 klubów, cztery są ze Szwecji, a jeden z Norwegi. A to ligi, w których gra się systemem wiosna-jesień, gdzie każdy z klubów rozegrał już wszystkie 15 spotkań u siebie.

Żeby jednak lepiej zrozumieć skalę wyczynu Górnika, wystarczy spojrzeć, w jakim towarzystwie się znalazł. Poniżej pełne zestawienie wszystkich klubów z tego sezonu, których domowe mecze w lidze obejrzało na żywo przynajmniej 200 tysięcy kibiców:

 * Ligi grające w systemie wiosna-jesień.

Powiecie, że Górnik rozegrał 2-3 mecze więcej niż większość konkurentów. Jasne, ale też spójrzcie, na o ile mniejszym stadionie rozgrywa swoje spotkania – skromniejsze mają jedynie Malmö i Rosenborg, które rozegrały już wszystkie 15 spotkań u siebie. Co więcej, nasz system ligowy przewiduje, że w tym sezonie zabrzanie najprawdopodobniej rozegrają u siebie aż 19 meczów, czyli pod względem domowych spotkań kluby ze światowego topu i tak ich nie dogonią.

Spójrzmy na łączną frekwencję też od innej strony – od kogo aktualnie Górnik jest lepszy? Od 10 klubów z Premier League (m.in Leicester, Stoke, Crystal Palace, WBA), 5 z Bundesligi (Mainz, Augsburg, Wolfsburg, Leverkusen, Freiburg), 14 z La Liga (m.in. Sevilla, Deportivo, Malaga, Espanyol, Villarreal), 15 z Serie A (m.in. Fiorentina, Lazio, Sampdoria, Udinese, Torino) czy 15 z Ligue 1 (m.in. Nice, Bordeaux, Nantes, Monaco). A także jest lepszy od Anderlechtu, PSV, Trabzonsporu, Olympiakosu, CSKA i wielu, wielu innych. Innymi słowy, w Zabrzu mamy już do czynienia z naprawdę solidnym, europejskim poziomem, i to pomimo faktu, że najciekawszymi rywalami Górnika w lidze wciąż mogą być tylko Legia czy Lech, a nie Barcelona, Real, Atletico czy Valencia.

I w tym kontekście aż grzechem wydaje się fakt, że zabrzański stadion wciąż składa się jedynie z trzech trybun. Niby mówi się, że budowa tej czwartej ma ruszyć w przyszłym roku, ale to jeszcze wciąż tylko mówienie. Natomiast kibice Górnika dostarczyli miejscowym władzom chyba najlepszy możliwy argument, by stadion dłużej już nie wyglądał tak:

DEyk5mrXcAAtG1f(Kliknij zdjęcie, żeby powiększyć – fot. FotoPyK)

Docelowo zabrzański obiekt ma liczyć 31 871 miejsc i, patrząc po obecnym entuzjazmie, to wcale nie wydaje się specjalnie dużo. Z całą pewnością miejscowi kibice byliby w stanie go zapełnić, a europejskie liczby Górnika zrobiłyby się… jeszcze bardziej europejskie. I tu naprawdę nie ma na co czekać, bo – w obliczu tych szalonych liczb – brakująca czwarta trybuna w Zabrzu urasta do rangi jednego z największych zaniedbań w całej polskiej piłce w ogóle.

MICHAŁ SADOMSKI

Opublikowane 28.11.2017 10:46 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 86
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kolo
Kolo

Super artykuł, fajne statystyki 🙂

miketyson
miketyson

Zanim zbudują czwartą trybunę, to Górnik pewnie będzie się pałętał w środku tabeli, albo nawet na dole. Specyfika ligi, jeden udany sezon(runda) średniego klubu wcale nie spowoduje, że będzie on cały czas w czołówce. Vide (Zagłębie, Piast, Cracovia etc.)

Fort Czerniakowski
Fort Czerniakowski

Weszło niczym prezes klubu piłkarskiego, co rok ma nowego bohatera „na lata”. I co rok, ten bohater okazuje się być kometą, która przeleciała na niebie i nic po niej nie zostało. I znów okazuje się, że jak nie Legia to Lech, jak nie Lech to Wisła jak nie Wisła to Legia… i tak do zajebania

Buncol
Buncol

Rok temu było spuszczanie się weszło nad Zagłębiem i Jagielonią.
Dwa lata temu był Piast i Cracovia. Teraz jest Górnik maskotką kibiców.
Co najważniejsze ktoś powinien zdać sobie sprawę że frekwencja Górnika przede wszystkim wynika z efektu wow (czyli pierwszy pobyt w ekstraklasie połączony z dobrymi wynikami).
Większość beniaminków notuje wysoką frekwencję po czym on wraca na wcześniejsze poziomy.
Gdy za dwa lata Górnik będzie w dole tabeli a mecze w ekstraklasie się opatrzą Zabrzanom to czwarta trybuna nie będzie potrzebna

Urkides
Urkides

Panowie, niestety takie mamy czasy że się kreuje tygodniowych bohaterów żeby trzymać czytelników na „haju”. Potem się ich wypierdala do kosza albo jeszcze eksploatuje pod hasłem „zawiódł nasze oczekiwania, okazał się nieudacznikiem”.
To jest niezwykle ogłupiające bo w tym tłumie fałszywych „bohaterów dnia” giną ci którzy zasługują na to miano.
Nie mówię w tej chwili o Górniku, niech im sie wiedzie bo są potrzebni naszej lidze. Mam nadzieję że staną się przykładem dla kibiców innych klubów i będą przychodzić na stadion nawet jak Górnikowi przestanie tak iść. Zobaczymy jak to będzie.

Buncol
Buncol

Rok temu o tej porze było ciągłe porównywanie Vasilieva do Vadisa. Minął rok i jeden gra w w Lidze Mistrzów z Olimpiakosem o drugi kopie się po czole w jednej z najsłabszych drużyn ekstraklapy. To pokazuje co warte są te wszystkie ochy i achy po kilku dobrych meczach danej drużyny czy zawodnika.

malyksg
malyksg

Coś Ci się kolego za przeproszeniem popierdoliło. Może ligę śledzisz od dwóch lat to wtedy spoko ale Górnik na tej lidze zjadł zęby. Po spadku i przed spadkiem ludzie chodzili na Górnika a w czasie drugiego sezonu spadkowego 2008/09 jeszcze na starym stadionie również bił rekordy oglądalności aż do momentu rozpoczęcia budowy, później pojemność była ograniczona do 3 tyś i bardzo rzadko się zdarzało, że nie było kompletu. Górnik to 14-krotny Mistrz Polski i to, że ostatnie z nich był w 88r. nie ma żadnego znaczenia.

Buncol
Buncol

Skoro miał chocby rok przerwy to znaczy że jest w tym sezonie beniaminkiem a ci zawsze mają wysoką frekwencję.
I to ze ostatni raz zdobył mistrza w 88 roku ma jednak duże znaczenie. 30 lat to kawał czasu

seal
seal

Miszcz PRL

Poznański kibol z gorącą pyrą z grilla w odbycie
Poznański kibol z gorącą pyrą z grilla w odbycie

Jak to nie ma znaczenia że ostatnie mistrzostwo w 88 roku? 30 lat to szmat czasu, kilka pokoleń piłkarzy. Na tę chwilę jesteście meteorytem. Dla młodszych kibiców znaczycie nie więcej niż inni beniaminkowie ostatnich lat. Niewielu jara historia. Deal with it.

Fort Czerniakowski
Fort Czerniakowski

Nie mam nic do Górnika i szanuję jego kibiców, ale w tej chwili ten klub pełni rolę „Naczelnego pieszczocha mediów” a wszyscy wiemy, że średnia kadencja ‚Pieszczocha” trwa około pół roku. Co potem? Stadion pusty nigdy nie będzie, ale czy wypełniony do dostatniego miejsca? nie wiem

Urkides
Urkides

Potem pieszczochem znowu zostanie Legia która będzie broniła honoru polskich klubów w pucharach.
Wytrzymaj to pół roku.

kajko
kajko

broniła tego honoru w tym roku na stepach Kazachstanu i w Mołdawii, nie ośmieszaj się

Urkides
Urkides

W tym roku nie poszło ale żeby nie było że z „pasterzami” dostaliśmy baty to sprawdź sobie jak te kluby grają w LE.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Niestety, takie są nasze realia. Aczkolwiek Górnikowi życzę dobrze – jak na obecny poziom naszej ligi to puchary powinni mieć już na ten moment. Piast czy tym bardziej Cracovia – to był totalny przypadek. To samo Jaga, która zagrała prawie sezon życia w lidze a potem zbłaźniła się z Qabalą w LE.
Jednego nie możemy jednak Górnikowi odmówić, frekwencji. Po części jest ona pochodną efektu „wow” o którym piszesz, ale tam i bez wyników byłoby parcie na minimum 15k co tydzień (i to nawet z Niecieczą czy W.Płock – bez urazy dla tych drużyn). Jeżdżę po Śląsku często w tygodniu i widzę że tam wariatów spod znaku KSG i Ruchu nie brakuje. I to nie tylko kwestia Zabrza czy Chorzowa; Knurowy, Siemianowice, Ruda Śl., nawet Gliwice czy Katowice (co mają swoje kluby które coś grają) są zdominowane przez KSG i Niebieskich. Tam jest straszne parcie na piłkę, widać to na każdym kroku niezależnie w której lidze lokalny Hanysy grają.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

GrzesekPaz
GrzesekPaz

Tak, pamiętam jak niedawno Weszlo krytykowało miasto Zabrze za finansowanie stadionu o takiej pojemnosci. Poczekajmy 2 lata. Jak ta frekwencja się utrzyma można myśleć o budowie 4 trybuny. Inna sprawa ze stadion przez brak tej trybuny wyglada 50% gorzej.

Momo1100
Momo1100

Zapomniałeś o Tychach, tam też były komplety aż wszystko siadło i już tak różowo nie jest. Dziwne że Stanowski i jego pracownicy tak podobno się znają na piłce a potrafią tak się podniecać kilkoma meczami i wieszczyć sukcesy w przyszłości…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

seal
seal

Dwa finały pucharu polski, kilkunastu reprezentantów. Brychczy i Lubanski z Piasta wyszli w świat. W latach 70-tych na Piasta chodziło po 15-20 tys ludzi na stadion 20-lecia. Wiele razy Piast był bliski awansu do ówczesnej pierwszej ligi dzisiejszej ekstraklasy. Poza tym na Górnika nie chodzi samo Zabrze ale i Ruda Śląska Rybnik Pszczyna Zory i wiele wsi po drodze typu Czerwionka Orzesze. Niewiem skad jesteś ale możesz się kiedyś pofatygować w dniu meczowym Górnika do Rybnika i zobaczyć ile ludzi ciagnie z tych wsi i miasteczek do Zabrza. Wszystkie te miasta mocno związane są z górnictwem poza tym kluby z tych miasteczek błąkają się po 4-5 ligach. Na Piasta chodzą wyłącznie sami Gliwiczanie stad taka dysproporcja. Chociaż ja pamietam czasy 10- 15 lat temu jak na Górnika chodziło po 3 tys nawet z taka Legia. Gornik ma swoje 5 minut jak ich nie wykorzysta i zacznie grać kaszanę to i frekwencja spadnie i bedzie tak jak na Śląsku czy Lechii stadion zapelńial się w 1/4

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

AndrzejeK
AndrzejeK

tez sie tego obawiam,

tomek2220
tomek2220

Górnik to trochę inny przypadek niż Zagłębie, Piast i Cracovia. Tu trener Brosz dał rok temu szansę wielu młodym zawodnikom. Ba, nawet kiedy podczas rundy jesiennej i trochę wiosennej szło im słabo i szanse na awans były znikome, ten konsekwentnie na nich stawiał. Udało mu się stworzyć nie zlepek przypadkowych piłkarzy, a d r u ż y n ę młodych i utalentowanych. Dlatego wierzę, że wynik tegoroczny Górnika to nie jednorazowy wybryk. Problem może się pojawić wtedy, gdy ci młodzi i utalentowani zostaną sprzedani. Jednakże, warto zaznaczyć, że nie za małe pieniądze. To czy Górnik będzie dalej osiągał sukcesy będzie zależało przede wszystkim od tego, jak te pieniądze zostaną spożytkowane i czy dotychczasowa strategia budowania zespołu stosowana przez trenera Brosza nie zostanie zamieciona pod dywan.

pepe72
pepe72

tomek2220

Dokładnie, problem pojawi się jak trzeba będzie zmodernizować ekipę. Kilku odejdzie, kilku pokłóci się o pieniądze, trzeba będzie wprowadzić nowych.

Urkides
Urkides

Najważniejszym argumentem za rozbudową stadionu jest fakt, że kibice Górnika wypełniali stadion zanim było wiadomo że idzie mu dobrze w rozgrywkach. A więc nie sa to kibice koniunkturalni.
Pamiętam dyskusje na forach Legijnych gdzie przeważała postawa, „kupcie kocurów, to będziemy przychodzić”.
Kibice Górnika albo Widzewa, swoją postawą mogą przełamać ten roszczeniowy trend bo oni chodzą oglądać swój klub.
Podobne dyskusje były przed ostatnimi meczami repry. Pojawiały się głosy że jak nie gra Lewandowski to my sie czujemy oszukani i oddajemy bilety.
Ja to uważam za dziadowską postawę.
Ale jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy a mianowicie zarządzanie klubem. Czy władze klubu potrafią te dochody spożytkować efektywnie? Bo co będzie jak miasto wybuduje kolejną trybunę, dochody wzrosną a okaże się że klub się wciąż zadłuża?
Żeby samorządy działały odważniej potrzebują gwarancji że inwestycje nie posłużą kolejnym nieudacznikom do marnowania pieniędzy albo wręcz hochsztaplerom do sprzeniewierzania ich.
Poziom zarządzania klubami musi zdecydowanie wzrosnąć bo bez tego żadne stadiony ani kontrakty TV nie pomogą. Nie ma takiej kasy której się nie da wypierdolić w komin.

kibic_z_dala
kibic_z_dala

Na Łazienkowskiej to się januszom w dupach poprzewracało. Dla większości liga jest siermiężna i nawet nie ma cie co fatygować na Nieczecze czy inne Sandecje (bez obrazy). Atrakcyjne to są mecze z Realem, Borussią D, Napoli czy Lazio bo już tego rzeczonego Sportingu nie jestem do końca pewien.

Urkides
Urkides

Ta postawa roszczeniowa wynika według mnie z modelu kibicowania. Bardzo słaby jest akcent na wspieranie własnej drużyny, większy jest na to żeby „dojebać tym kurwom z …….” (wstaw co chcesz). Mam wrażenie że w Polsce kibicowaniu służy leczeniu kompleksów z których wynika taka potrzeba dominowania nad innymi. Jak zespół nie spełnia tych oczekiwań to się na niego wylewają potoki szamba.
Poza tym na Śląsku jest więcej ludzi identyfikujących się z regionem a Warszawa to mieszanka ludzi z całej Polski. Z przedwojennej Warszawy została 1/5 ludzi i potrzeba dużej pracy żeby odbudować lokalny patriotyzm.
Legia idzie w dobrym kierunku organizując piłkarskie przedszkola i szukając współpracy z klubami z Mazowsza. To jest sposób na zmianę modelu kibicowania.

Bodzio71
Bodzio71

i tu sie calkowicie zgadzam, to jest problem prawie wszystkich kllubow, tak zwani w niemczech ,,erfolgsfans” Jak druzynie idzie to trzeba sie koniecznie pokazac, a jak nie idzie to poprostu olac, wiekszosc polskich klubow nie ma zbudowanego od lat fundamentu Klubow Kibica a i czesc z nich nie chce miec, a co najgorsze niektore z nich wola 1000 wyzywajacych wszystko i wszystkich idiotow niz 10000 wiernych kibicow bedacych z klubem na dobre i na zle

Filonski
Filonski

Pozwolę się z Tobą nie zgodzić. Moim zdaniem jest tam podobna koniunktura jak podczas otwierania nowych stadionów u innych ligowców, w tym Legii. Legia też miała fajny czas, nowy stadion, sukcesy w LE, rekordy frkefencji. Ale żeby utrzymać kibiców potrzebne jest coś więcej. Moim zdaniem wyższy poziom zespołu jest tylko elementem całej układanki. U nas nie ma kultury kibicowania. No chyba że kulturą nazwiemy dymienie i przerywanie meczów. Żeby przyciągnąć normalnych ludzi na Legię (dla niektórych oznacza to – januszy), potrzebny jest szereg działań środowiska piłkarskiego. Ale takich prawdziwych, nie pozorowanych. W przypadku Legii np. pogonienie zadymiarzy i obniżenie cen biletów, które są od 40 zł. Naprawdę smutne jest to, że większości z nas trybuny kojarzą są z wyklętym kibolstwem. Na takie trybuny nikt ekstra nie przyjdzie. I dalej będziemy czytali takie artykuły jak ten teraz o efekcie WOW Górnika.

Urkides
Urkides

Może masz rację, może nie. To się okaże bo Górnik według mnie nie będzie w stanie utrzymać tego poziomu przez dłuższy czas.
Może dogra tak do końca sezonu a potem będzie musiał sprzedać najlepszych zawodników a przy niezwykle płytkim rynku w Polsce sprowadzi na ich miejsce obcokrajowców i skończy się bajka o promowaniu młodzieży.
Wtedy się okaże czy magia będzie wciąż działać i kibice będą zapełniać stadion?
Ja bym wolał żeby zapełniali, bo to jest pozytywny sygnał dla kibiców innych klubów i przeczy opinii że w polskiej lidze nie da się zapełnić stadionu.
W Polsce niechęć do pracy organicznej jest ukrywana za rożnymi stereotypami.
Ludzie nie chcą chodzić na stadiony – a kto ich tam zaprasza, kto zachęca? Kto buduje pozycję klubu w mieście czy regionie?
Dzieci nie chcą trenować – gdzie są te kluby które mają coś do zaoferowania? Jak powstały szkółki to się okazało że tysiące dzieci się zapisały. Jak zorganizowano turniej to bierze w nim udział prawie (ponad?) 500 tys dzieciaków.
Brak kasy w klubach – a ktoś poszedł ją zdobywać? Zorganizował marketing klubu, zmobilizował miejscowy biznes? Nieliczni. Reszta siedzi na dupie i wylicza ile im potrzeba żeby z tym polecieć do samorządu, bo tak jest najłatwiej.
Ale coś się zmienia, tylko szkoda że tak powoli.

Filonski
Filonski

Ja również chciałbym pełnych stadionów, bogatych sponsorów ale na razie sytuacja Ekstraklasy przypomina sytuację szczura z poniższego dowcipu:
„Siedzi sobie szczur z chomikiem. Szczur narzeka:
– Nie ma sprawiedliwości na świecie. Popatrz, ty masz futerko, ja mam futerko. Ty masz cztery łapki, ja mam cztery łapki. A to ciebie wszyscy głaszczą i kochają, a na mnie polują, sypią trutki i nasyłają koty.
– Bo ty szczurku, masz chujowy pijar…”

Urkides
Urkides

No to trzeba pracować nad tym pijarem. Na razie górą jest szczurzy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Urkides
Urkides

Ja się nie mogę nadziwić że przy tej osławionej śląskiej pracowitości kluby tak słabo sobie radzą w nowej rzeczywistości.
Minęło ponad 20 lat od zmian systemowych a oni ciągle szukają jakiegoś „cycka” zamiast kopalnianego który wysechł.
Ale wierzę że dadzą radę.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kotkameleon
kotkameleon

Część kumatych nie ogarnia, że ludzie przychodzą na mecz, a nie popisy teatralne. Dlatego właśnie pewna rzesza ludzi przestała chodzić na Legię. Poniekąd kumaci oto dbają – swoimi zadymionymi oprawami oraz dopingiem, który jest tylko dawnym blaskiem. Gdy słyszę przez kolejne monotonne minuty „Nie poddawaj się” , to muszę walczyć z odruchem wymiotnym. Jeszcze by te śpiewy miały koloryt z trybun rodem Ameryka Południowa, ale nie, to z każdym kolejnym bisem upodabnia się do marszu żałobnego. Stara Żyleta gwizdała, co dawało piorunujący efekt, a teraz mamy grupę kolesi zakochanych we własnych popisach.
Oczywiście, część ludzi przyjdzie na Legię dla kocurów, ale jak ktoś ma patrzeć na płótna z napisem kogo to się nie powiesi na szubienicy, to w ludziach coś pęka i przestają chodzić na Legię, bo kiedyś tego nie było – polityki.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

The_Ripper
The_Ripper

Fajny artykuł. Frekwencja Górnika rzeczywiście robi wrażenie. Szczególnie na tle lokalnego rywala Piasta Gliwice(średnia 4378 choć każdy kto widział stadion Piasta podczas meczu ten wie, że ta liczba jest mocno naciągana), który w ostatnich latach był zespołem osiągającym zdecydowanie lepsze wyniki, a nijak nie przekuł tego na frekwencję.

Warto też o Widzewie napisać, bo wykręcają kosmiczne liczby jak na czwarty poziom rozgrywkowy. Pod względem średniej w Polsce kręcą się pewnie około 4 miejsca. Poniżej 14tys. nie zeszli. Myślę, że w Europie nie ma lepszej frekwencji na tym poziomie rozgrywkowym. Na myśl przychodzi mi FC Magdeburg ale to 3 liga.

kibic_z_dala
kibic_z_dala

Statystyka to k*****…można udowodnić co się chce. Górnikowi to mogą wybudować nawet dziesiątą trybunę, żaden problem. Popatrzmy teraz jak to wygląda naprawdę, Jaki przeciwnik z punktu widzenia kibica (kibola) jest atrakcyjny po rocznym pobycie na zapleczu najlepszej (ponoć) ligi w kraju? W pucharach nie grasz, bo w najłatwiejszej ścieżce do ligi europy wtopiłeś przed finałem i nawet nie miałeś szansy na eurowpierdol. Atrakcją jak się okazuje są nasi rodzimi współtowarzysze kąpieli w gównie. Czyli Jagiellonie, Lechie, Lechy, Legie, Korony (sześć pierwszych jest? JEST!!!! Łącznie z bohaterami niniejszego tekstu). Do tego zespół gra nieźle, jest liderem, a w Hanysowie zawsze łaziło się na szpila. Takie pytanie kiedy ostatnio Górnik miał szanse zaliczyć eurowpierdol? Np. w porównaniu do Lecha, Legii czy Wisły K.? To znaczy żeby nie było – kiedy ostatnio Górnik miał innego niż krajowego rywala? OK, OK – może nie Reale czy Bayerny ale chociaż taki FC Basel lub Sporting Lizbona.

nigello
nigello

A teraz pytanie do specjalistów, bo od dawna mnie to zastanawia.
Jak to jest, że zawsze niby jest na meczach Gónika 22708 osób? Nieważne, że Śląsk czy Arka przyjadą w 300 czy 500 osób zawsze to jest w sumie 22708.

serek
serek

z tego co zrozumiałem z tekstu to 22708 to pojemność stadionu wyłączając sektor gości

nigello
nigello

Dlaczego w takim razie jedne kluby podając frekwencję liczą gości a inne nie? Te 22708 to są oficjalne frekwencje Górnika w meczach, gdzie kibice gości byli.

Siema
Siema

Bo Górnik, jak zresztą większość klubów Ekstraklasy, nie podaje ile ludzi weszło na stadion, tylko ile jest miejsc zajętych w systemie. To wbrew pozorom duża różnica. Liczbę ludzi na stadionie podaje np. Arka i tylko w tym sezonie różnice między faktyczną liczbą widzów, a miejscami zajętymi w systemie wahały się od ok. 700 do ponad 2000 osób. Gdyby Arka podawała miejsca zajęte w systemie to miałaby średnią frekwencję powyżej 10000, a nie jak w tym artykule – poniżej 9000. Tak samo Górnik jakby podawał ile realnie ludzi weszło na stadion też by pewnie miał średnią około 20 tys.

technojezus
technojezus

Brednie.Często sprawdzam ile jest miejsc zajętych na Legii, a potem na meczu okazuje się jest o kilka tysięcy mniej niż.

Naprany
Naprany

Na meczach gdzie kibice gości zjawiali się w mniejszej ilości (Jaga, Arka) sektor gości został przeniesiony na dolną trybunę, co umożliwiło sprzedaż biletów na buforowych sektorach.

Frekwencję ustala się na podstawie sprzedanych biletów, a nie ile faktycznie weszło kibiców. W innym przypadku taki Bayern czy BVB, nigdy nie miałyby kompletu na trybunach, bo z kilkudziesięciu tysięcy kibiców zawsze znajdą się tacy, którzy się wykruszą przed meczem

Transilvanian Nosferatoo
Transilvanian Nosferatoo

Dziwny artykuł. Na wstępie postawiono dwie przeciwstawne tezy o roli kibiców w klubie. Pogrubioną czcionką napisano moim zdaniem nieprawdę, zakłamaną rzeczywistość, którą karmią się patologiczni kibice, lejący po mordzie piłkarzy wysiadających z autobusu po przegranym meczu. Takie podejście do kwestii kibiców jest głoszone zazwyczaj przez kibiców, gdyż autorytarnie nadają sobie sami prawo do mieszania się w sprawy klubu, chociaż nie mają do tego ŻADNEGO realnego prawa. Nikt z normalnych władz klubu nie życzy sobie fanatyków na trybunach a jedynie normalnych ludzi. A jak ktoś chce sobie poświęcić kawałek życia i zaangażować się w doping klubowi poza granice zdrowego rozsądku, to niech potem nie miauczy, skoro nikt go o takie poświęcenie nie prosił. To rodzi tylko problemy dla klubu i często kończy się stratą co najmniej wizerunkową, jeśli nie finansową.

Kibic to nie działacz. Kibic nie tworzy historii klubu. Kibic to nie moralny trener. Kibic to klient.

Prawda o tym kim kibice są w rzeczywistości jest wymieniona w drugim akapicie. Niestety, duża grupa ludzi na trybunach, nie wiadomo na jakiej podstawie myśli, że są kimś więcej.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

szuwarek
szuwarek

Po co budować im czwartą trybun? Wystarczy przewlec tą wiatę co stoi w Łodzi 🙂

seal
seal

Będą grać o utrzymanie to bedzie chodziło 8 tys. Poza tym kurnik to bankrut ja im życzę tej czwartej trybuny bo w przyszłym roku czeka nas armagedon na giełdach to pójdą po młotek:)

Geralt
Geralt

Pochwal się jakiemu klubowi kibicujesz? Bo dla 3/4 ligi 8 tysięcy to jest sufit nie do dobicia. A tyle chodziło w 1 lidze jak szanse na awans wynosiły wg znawców 1%. Ktoś już wyżej wspomniał, że w sezonie spadkowym jak od oglądania ich bolały zęby, oczy i jaja chodziło nas średnio 12 kółek. Nie twierdzę, że Górnik zawsze będzie wypełniał stadion, bo 5-7 tysięcy to pewnie efekt dobrej gry i miejsca w tabeli, ale bez przesady. Nie jesteśmy jakimś Ruchem, żeby nas chodziło mniej niż 10 tysięcy. A stadion nowy (a raczej 3/4) mamy już trochę więc „efekt nowego stadionu” można sobie włożyć między bajki. Na starym przed remontem też bywało często ponad 15 tys. Na Górnik na Śląsku się chodzi, a teraz frekwencję podbijają trochę kibice mało fanatyczni, którzy pojadą tam gdzie ekstraklasa i lepsza piłka. Jesteśmy silniejsi słabością rywali, bo piłkarsko miejscowa konkurencja słabiutko przędzie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

seal
seal

Frekwencja dobra bo wszyscy chcą zobaczyć jak zabolek wypina rzyć do gości

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

DAWIDxyz
DAWIDxyz

Szkoda ze ten fajny Górnik się skończy pewnie już nie dlugo . Tak samo jak świetna Reprezentacja.
To jest problem ,żeby tylko udało im osiągnąć jakieś wymierne sukcesy .

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

DAWIDxyz
DAWIDxyz

Ze niby ja z Warszawy ? Chciałbym ,niestety WLKP.
Zawsze Legii i Lechowi ,ale teraz to kibicuje Górnikowi .Lepiej niech Ci młodzi chłopcy przegrają LM

Viva la Libertad
Viva la Libertad

Nie wzięto pod uwagę najważniejszego czynnika decydującego o frekwencji: cenie biletu. Skoro bilety na Górnika są 2-3 razy tańsze niż na Lecha czy Legię to normalne, że przychodzi tylu widzów. Gdyby w Poznaniu czy w Warszawie były takie ceny jak w Zabrzu to na każdym meczu pewnie byłby komplet. Przeciętny „janusz” nie zapłaci 100 zł za ligową kopaninę.

kolor100
kolor100

Jakie 100 zł? Bilet na Legię normalny 28 zł, ulgowy 20 zł

Dani
Dani

Bilet na Gornik 25-30 zl, czy duzo czy mało, uwazam ze cena rozsadna jak na polska lige. A pol miliona z dnia meczowego piechota nie chodzi :). Biorac pod uwage ze zarobki w warszawie sa wyzsze niz na Slasku, tak wiec wyzsze ceny biletow nie powinny byc zaskoczeniem. Dla porownania bilet na wielkokrotnego mistrza Czech i uczestnika LM to wydatek okolo 200 koron (32zl) przy aktualnym kursie (0,16)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kolor100
kolor100

Na Legii, dla posiadasczy karnetu z poprzedniego sezonu 420 zł, wychodzi 28 zł za mecz

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

pepe72
pepe72

Pamiętam, że jak oddano stadion Wisły tak zaczął się w niej zjazd w dół.

Mixu
Mixu

Barcelona dopiero na 25. miejscu? Całkiem duże zaskoczenie jak i wysoka pozycja nie tyle co Tottenhamu ale Hamburgera SV. Szkopy to jednak zdyscyplinowane skurwysynki.

JOzKSG
JOzKSG

Fajny artykuł ale jedno ale musi być. Tak jak piszecie na Górniku wypełnienie stadionu to 98.7% a nie 92.1% jak w pierwszej tabelce. Napisaliście prawdę że na 8 meczach maksymalna pojemność stadionu przez bufory była 22708. Taka jest pojemność stadionu z buforami. Wyjątkiem był mecz z Lechem który miał zakaz i zasiadł dzięki naszej gościnności na naszym stadionie wtedy była możliwość zrobienia meczu bez buforu i wykorzystanie całego stadionu. Dlatego nasze wypełnienie stadionu to 98.7%.

FunFutbolu
FunFutbolu

Zamiast budowania nowej trybuny niech lepiej zainwestują w szeroką kadrę.

Brosz gra cały czas tą samą 11. Nawet wczoraj z drugoligowcem przy 3-1 z pierwszego meczu wystawił pierwszą 11-bo bo prostu nie ma wartościowych zmienników. Dla porównania taka Arka dziś wystawi zupełnie innych piłkarzy niż w ostatnim meczu ligowym i zapewne też bez problemu pokona drugi raz Chrobrego.

Nie da się odegrać sezonu grając maks 13 piłkarzami . Popsują się Angulo , Kurzawa Żurkowski i po Górniku.

Vinnie
Vinnie

To jak jest tak zajebiście w tym Zabrzu, to niech klub sam jedną trybunę machnie. 3/4 miasto, 1/4 Górnik, to dobry deal dla KSG. Poza tym jeśli zapełnienie trybun wynosi 92.1%, to jednak jest gdzieś tu miejsce jeszcze dla dodatkowego kibica, niepotrzebna czwarta ściana, wystarczy sedes. Jest jeszcze sytuacja tak, że dziś może być zajebiście, a jutro chujowo jak w Podbeskidziu Bielsko-Biała, gdzie stadion nowy postawili i walczą o spadek do trzeciej klasy rozgrywkowej. Polska piłka jest nieprzewidywalna i nikt w zasadzie nie jest w stanie powiedzieć, czy za pięć lat Górnik będzie grał w Lidze Mistrzów, czy bił się o utrzymanie w trzeciej lidze. Mają fajną drużynę, niezły sedes, więc nic tylko kibicować i nie marudzić… Chwilo trwaj, chciałoby się powiedzieć Zabolom.

Jan Serce
Jan Serce

Górnika do Kadry !!!

WeszłoTV
27.09.2020

LIGA MINUS. Paczul, Roki, Białek, Mazurek

Zapraszamy na nasz cotygodniowy program publicystyczno-rozrywkowy! Przed wami Liga Minus. Niedzielnych meczów Ekstraklasy wprawdzie nie było, ale to pozwoli szerzej pogadać o tych spotkaniach, które się odbyły, a także pospekulować trochę na temat nadchodzących występów Lecha Poznań i Legii Warszawa w eliminacjach do Ligi Europy. Ruszamy o 19:30, wpadajcie! 
27.09.2020
Inne sporty
27.09.2020

Echa triumfu Błachowicza. Pretendenci ustawiają się w kolejce…

Stało się – Jan Błachowicz (27-8) w sobotę podczas gali UFC 253 pokazał „legendarną polską siłę” i znokautował w trzeciej rundzie faworyzowanego Dominicka Reyesa (12-2). Główną nagrodą był upragniony mistrzowski tytuł w kategorii półciężkiej. Niezwykła podróż Polaka dopiero się rozkręca, a na horyzoncie już widać kilka ciekawych wyzwań. Najbardziej atrakcyjnym wydaje się wciąż długo oczekiwany […]
27.09.2020
Niemcy
27.09.2020

Piękna passa zakończona. Bayern zniszczony przez Hoffenheim

Nawet w Ferrari czasem popsuje się rozrząd, nawet na twarzy Miss Polonia wyskoczy pryszcz, nawet Stingowi zdarzy się zafałszować. Także i Bayern może czasem się potknąć. Choć „potknięcie się” to zdecydowanie za słaba metafora, by opisać to, co stało się dziś w Sinsheim. To była bolesna wywrotka twarzą na beton. Czy też był to może […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Stefański: „Pod kątem logistycznym zakażenia w Pogoni nie są niczym poważnym”

Czy władze Ekstraklasy są zaniepokojone trzydziestoma zakażeniami w Pogoni Szczecin? Co dla kalendarza ligi oznacza przełożenie meczu Portowców z Jagiellonią? Czy w terminarzu jest dużo terminów rezerwowych i czy będzie dochodzić do walkowerów? Dlaczego okres reprezentacyjny będzie traktowany jako reset? Jak to możliwe, że problem Pogoni nie jest problemem dla całej ligi? Dlaczego dla Ekstraklasy […]
27.09.2020
Hiszpania
27.09.2020

Kądzior schodzi w przerwie, jego zmiennik daje asystę. Ale to nie był zły mecz Polaka

Damian Kądzior oczywiście zdążył już zadebiutować w La Liga, ale do tej pory nie wychodził w pierwszym składzie – dostał 30 minut z Celtą i sześć z Villarrealem. Natomiast Polak dzisiaj w końcu doczekał się swojego nazwiska w wyjściowej jedenastce, bo po ledwie punkcie w dwóch meczach i słabej postawie Pedro Leona, Jose Luis Mendilibar […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Juventus faworytem meczu z Romą. Będzie festiwal bramek?

Na pierwszy duży hit Serie A nie trzeba było długo czekać. Mecze Juventusu z Romą dla polskiego kibica zawsze są interesujące, bo każdy kojarzy obydwa kluby ze Zbigniewem Bońkiem i Wojciechem Szczęsnym. Ale i w Italii starcie Bianconerich i Giallorossich budzi spore emocje, bo w przypadku obydwu stron trwa nowe rozdanie. W Turynie jeśli chodzi o stołek trenerski, w […]
27.09.2020
Anglia
27.09.2020

Bamford znów staje na wysokości zadania, Leeds wciąż na zwycięskiej ścieżce

Patrick Bamford przed startem sezonu był jednym z tych zawodników, o których formę najmocniej drżeli kibice Leeds United. Napastnik „Pawi” w poprzednich rozgrywkach wpisał się wprawdzie na listę strzelców aż szesnaście razy, ale brylował również we wszelkich zestawieniach najbardziej nieskutecznych graczy w Championship. Potrafił spartaczyć nawet najbardziej oczywistą sytuację podbramkową. Na poziomie Premier League dotychczas […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Zabawa, zabawa, czyli ŁKS w pierwszej lidze

Gdy w zakamarkach pamięci szukamy pozytywnych wspomnień związanych z występami ŁKS-u w poprzednim sezonie, do głowy przychodzą nam mecze tej drużyny z Cracovią i Rakowem Częstochowa. Tak się jakoś dziwnie złożyło, że łodzianom leżały te niesłabe przecież ekipy – to z nimi zdobyli 13 (na 15 możliwych) z 24 punktów. A ciekawostkę tę przypominamy dlatego, […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Dlaczego Śląsk? Zahavi powiedział, że teraz najważniejsza jest gra, a nie pieniądze

Regularny doping kibiców, Hasan Salihamidzić na trybunach, relacje na żywo na niemieckich portalach, 77 tysięcy wyświetleń pod skrótem meczu. Gra w rezerwach z reguły nikogo nie grzeje, ale nie w sytuacji, gdy grasz w Bayernie. Wrzesień 2019 roku, derby z Ingolstadt. Bawarczycy wygrywają 2:0. Ozdobą meczu akcja Alphonso Daviesa, który najpierw – w swoim stylu […]
27.09.2020
Włochy
27.09.2020

Od gry w „Dunkierce” do sterowania Romą. W Rzymie rozpoczęła się era Dana Friedkina

Końcowe minuty filmu „Dunkierka”. Widzowie oglądają podchodzący do lądowania, zabytkowy samolot Spitfire. Maszyna ląduje na plaży, pilot do niej strzela i obserwuje, jak staje w płomieniach. Tym pilotem jest Dan Friedkin. Właściciel Spitfire’a i… AS Romy. Dla amerykańskiego miliardera był to wyjątkowy filmowy epizod, choć z kinem związany jest już od kilku lat w roli […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Dwudziestu jeden piłkarzy Pogoni zakażonych koronawirusem. Będzie problem?

W takich okolicznościach nie ma sensu silić się na słowną ekwilibrystykę: trzydzieści przypadków zakażeń koronawirusem w Pogoni Szczecin to naprawdę poważna sprawa. Nawet jeśli żaden z zakażonych nie jest w stanie zagrażającym życiu, to nie da się przejść obok tego obojętnie. Paraliżuje się funkcjonowanie klubu i całej ligi. Ekstraklasa SA właśnie wydała komunikat, w którym […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Podbeskidzie idzie na mistrza. W rozwijaniu czerwonego dywanu przed rywalami

Pierwszą bramkę w sezonie Podbeskidzie straciło już w 56 sekundzie. Gdyby podtrzymali tę formę, straciliby już około 480 goli, więc jest pewna poprawa, ale powiedzmy sobie szczerze: w sumie nie tak wielka, jak wskazywałyby liczby. Bo tak źle broniącej drużyny jak Górale dawno nie widzieliśmy. W każdym meczu totalny chaos w tyłach, jedyne co funkcjonuje, […]
27.09.2020
Weszło Extra
27.09.2020

„Jak przeczytam ten skład w szatni, to już nie muszę robić odprawy”. Wspominamy szarżę Błękitnych

Już pięć lat minęło od momentu, kiedy cała piłkarska Polska zachwycała się pucharową przygodą drugoligowych Błękitnych ze Stargardu. Drużyna trenera Krzysztofa Kapuścińskiego odprawiała z kwitkiem zespoły z lepszych lig i zatrzymała się dopiero na półfinale, gdzie po dogrywce uległa poznańskiemu Lechowi. I właśnie o wydarzeniach sprzed pięciu lat jest rozmowa z ówczesnym trenerem Błękitnych, Krzysztofem […]
27.09.2020
Inne sporty
27.09.2020

Janek, jesteś wielki! Błachowicz mistrzem UFC

Panie i panowie, mamy to: Jan Błachowicz z pasem mistrzowskim UFC w kategorii półciężkiej!  Podczas walki na gali w Abu Zabi Polak znokautował w drugiej rundzie faworyzowanego Dominicka Reyesa. I udowodnił, że mistrz nie musi być perfekcyjny. Może mieć trochę lat na karku, może mieć niejedną porażkę przy swoim nazwisku. „Cieszyński Książę” niegdyś legitymował się […]
27.09.2020
Hiszpania
27.09.2020

Rewolucja czy dewastacja? Nowe rozdanie w FC Barcelonie

Jest 1 lutego 2003 roku. FC Barcelona przegrywa w lidze trzeci mecz z rzędu, a w sumie już dziewiąty w sezonie. Choć to dopiero dwudziesta kolejka hiszpańskiej ekstraklasy. Wskutek kolejnego lania Katalończycy osuwają się na piętnaste miejsce w tabeli. Wydawało się wówczas całkiem realne, że drużyna, która w latach dziewięćdziesiątych seryjnie zdobywała mistrzowskie tytuły, teraz […]
27.09.2020
Weszło
26.09.2020

Inter chyba sam nie wierzy w to, co dzisiaj zrobił

Końcowe minuty meczu Interu z Fiorentiną wyglądały jak runda „Trach, trach, trach” w „Awanturze o starych Słowaków”. 120 sekund i na chwilę przed końcowym gwizdkiem z 2:3 zrobiło się 4:3. Powiedzieć, że Nerazzurri wrócili z dalekiej podróży, to nie powiedzieć nic. Po prostu zobaczyliśmy dziś wesoły, otwarty futbol w wykonaniu obydwu drużyn. Albo inaczej: obejrzeliśmy typowy mecz […]
26.09.2020
Hiszpania
26.09.2020

Tak powinien wyglądać futbol, tak nie powinno wyglądać VAR-owanie

Za nami pewnie jeden z najlepszych meczów tych pierwszych tygodni sezonu 2020/21. Betis z Realem Madryt stworzyli dzisiaj prawdziwy futbolowy spektakl, który najchętniej przedłużylibyśmy jeszcze o drugie 90 minut. Z drugiej strony na scenie towarzyszyły im też czarne charaktery w postaci ekipy sędziowskiej, mylącej się we wszystkie strony i nieznośnie szarpiącej całą grę. Choć jednocześnie […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Zagłębie założyło Jagiellonii kaganiec. Miedziowi na podium

Jagiellonia, gdyby dziś wygrała u siebie z Zagłębiem, wskoczyłaby na fotel wicelidera tabeli. Brzmi to poważnie. Prawie jak sensowna drużyna. No więc Jaga zadała kłam tym pogłoskom, pierwszy celny strzał z Miedziowymi oddając w dziewięćdziesiątej minucie, a przez cały mecz stwarzając ćwierć groźnej sytuacji. Walenie głową w mur poziom ekspercki, przy tym lekcja gry obronnej […]
26.09.2020