Zaraza z Gdyni przeniosła się do Gdańska
Weszło

Zaraza z Gdyni przeniosła się do Gdańska

Jeśli ktoś przyjechał nad morze z perspektywą obejrzenia dwóch fajnych meczyków z rzędu, prawdopodobnie już nigdy nie wybierze się ani nad morze, ani na mecz. Po wczorajszej katastrofie w Gdyni obejrzeliśmy dziś… no dobra, do takiego arcypaździerzu było mimo wszystko daleko, ale widowisko ogólnie rzecz biorąc nie rozpieściło. Mówiąc wprost – było słabe. Od gdyńskiego „hitu” różniło go jednak to, że chociaż podania były celne, akcje przemyślane a ogólna kultura gry stała na poziomie 13 razy większym. Niestety był dość znaczący element wspólny: groźnych sytuacji pod bramkami było praktycznie tyle samo.

Ostatecznie chyba jedyną składną akcją była ta, po której Lechia strzeliła gola, dzięki któremu swoją drogą zaliczyła swoje pierwsze domowe zwycięstwo w tym sezonie (!). To aż nie do wiary zważywszy na to, że mowa o drużynie, która w minionych rozgrywkach u siebie traciła punkty ledwie cztery razy (czyli patrząc z innej strony – wygrała aż piętnastokrotnie). Dla porównania kolejna drużyna w stawce w klasyfikacji domowych wygranych – Lech Poznań – wygrała w tamtym sezonie „ledwie” dwanaście razy, a mistrz Polski – jedenaście Pod tym względem gdańszczanie deklasowali rywali, a w tym sezonie zdążyli wyrównać już liczbę domowych remisów z poprzedniego roku (dwa) i liczbę domowych porażek (też dwie). Zdumiewające statystyki.

Tak czy siak jedyna akcja meczu była o tyle osobliwa, że…

a) wykończył ją Flavio Paixao, wpisując się na listę strzelców po prawie 1400 minutach posuchy,

b) wykończył ją tuż po wejściu na boisko z… opaską kapitańską w ręce (nawet nie zdążył jej przekazać dalej, po tym jak otrzymał ją przy linii od Krasicia).

Sama akcja bramkowa mogła się podobać – dobre kluczowe podanie zaliczył Wolski, Marco umiejętnie się obrócił biorąc na siebie dwóch obrońców i robiąc bratu korytarz (niepotrzebnie asekurował Jach, ale za Flavio zaspał też Janoszka), a Flavio wystarczyło dopełnić formalności – było to w sumie o tyle łatwiejsze, że Polacek zbyt wcześnie się przed nim położył. Poza tym… kompletnie nie oglądaliśmy w tym meczu okazji na gola. Chcielibyśmy o czymś wspomnieć, ale serio nie mamy o czym.  Bo przecież nie o tym, że obrońcy Zagłębia wystawili piłkę Marco, ale ten uderzył zbyt lekko i zbyt blisko bramkarza? Przecież nie o główce Świerczoka, która nawet nie doleciała do bramki? Albo o jego strzale, który wturlał się w rękawice? No, w sumie godne wspomnienia jest wyjście na czystą pozycję Czerwińskiego po podaniu Świerczoka (znalazł się niby sam na sam, ale kąt zbyt ostry) i przewrotka Jacha w samej końcówce (w ostatniej chwili na posterunku znalazł się Kuciak). Ogólnie rzecz biorąc był to raczej mecz, w którym pochwały zbierali obrońcy. Zarówno Wojtkowiak, jak i Nalepa czy po drugiej stronie Kopacz zaliczali udane interwencje uniemożliwiając napastnikom dobranie się im do skóry. Na nasze i wasze nieszczęście.

Nie był to mecz, który rozpieścił widza, ale mając w perspektywie sobotni maraton możemy potraktować go jako niezbyt wymagającą rozgrzewkę.

Lechia_Gdansk

Lechia Gdańsk

30-09-2017
1
:
0
zaglebie-lubin-sa-[Przekonwertowany]

Zagłębie Lubin

11. kolejka

30.09.2017

15:30

Gdańsk

6.0 6.6
D. Łukasik
6.0 7.5
D. Kuciak
6.0 5.6
G. Wojtkowiak
5.0 5.3
J. Wawrzyniak
3.0 4.2
J. Oliveira
5.0 6.2
M. Paixao
5.0 5.4
M. Lewandowski
5.0 6.2
M. Milos
6.0 5.4
M. Nalepa II
3.0 4.7
M. Krasic
4.0 5.8
S. Sławczew
5.0 4.7
A. Matuszczyk
4.0 4.3
A. Czerwiński
6.0 5.0
B. Kopacz
3.0 3.7
B. Pawłowski
5.0 5.3
J. Świerczok
4.0 3.2
J. Jach
6.0 5.0
J. Kubicki
6.0 5.0
L. Guldan
5.0 4.3
M. Polaček
3.0 3.7
P. Tuszyński
2.0 4.3
Ł. Janoszka
6.0 6.0
Bartosz Frankowski

Zmiany gospodarzy:

M. Krasic

F. Paixao

6.06.0

J. Oliveira

R. Wolski

6.06.7

M. Lewandowski

P. Stolarski

6.05.3

Zmiany gości:

A. Czerwiński

A. Woźniak

-4.0

P. Tuszyński

A. Buksa

-3.5

B. Pawłowski

F. Jagiełło

5.04.0
Składność akcji do przekroczenia połowy
Składność akcji do przekroczenia 30 metra
Składność akcji do przekroczenia 20 metra
Składność akcji po przekroczeniu 16 metra

Nagroda specjalna*

Wino dla Flavio
Warto się pocieszyć, bo dawno nie było okazji
* każdy wybrany piłkarz ma prawo skontaktować się z w/w firmą i umówić się na odbiór nagrody.

Legenda:

Gol
Asysta
Kluczowe podanie
Samobój
Gracz meczu
Na minus
Zółta kartka
Dwie żółte kartki
Czerwona kartka

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (13)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
werseo

Dlaczego nie grał Starzyński?

ako

ponoć problemy z pachwiną

Sławomir Toczek
Polskie Składy Budowlane

Niektórzy muszą w końcu zrozumieć, że gdy piłkarze i liga jest słaba to i ciekawych meczy będzie mniej niż takich, od których oglądania bolą zęby.

grnawuiopn

Ostatni raz gorszy mecz oglądałem… nigdy kurwa nigdy nie oglądałem czegoś gorszego. Obie drużyny równie fatalne ale to w Zagłębiu grał Jach który jak się nie wywrócił to pobiegł w złym kierunku jak przy bramce. Do tego ta gra na czas Kuciaka to już była przesada co by musiał zrobić żeby dostać kartkę za to pajacowanie ?

Betonowe Kwiatki

Mecz nudniejszy niż maraton Mody na Sukces. Lechia wygrała dzięki skuteczności. Dobry mecz obrońców Lechii, zwłaszcza Michała Nalepy „Drugiego ” :D. Zapić zapomnieć.
PS. błąd na grafice : asysta M.Paixao a nie Olivery.

śal pelacór
Legia Gdańsk

Nie wiem co ci „specjaliści” widzą w tym Jachu. Gość jest przeciętny do bólu a jeszcze to tłumaczenie że słabo gra bo mu transfer nie wyszedł jest zabawne.
Wychodzi na to że przeciętny ligowiec jest chujowy bo bardzo by chciał grać w Manchesterze lub Monachium ale oni go kupić nie chcą dlatego są podłamani i grają chujowo. Jakby ich kupili to z pewnością graliby zajebiście.
Ja bym zarządził ekstradycję Mourinho do Polski za psucie rodzimego futbolu.

Drugi jest Starzyński, taki dobry że aż mu się biegać nie chce. Bardzo dobry jest ale mu nie wychodzi :)
Trzeci to Janoszka, jego stary był dobry to on też jest dobry. Do tego dobrze drybluje bo Radzionków jest mały i biedny :)

Odzidzia_Pajszao

Liga dla koneserów. Lechia jest na dwunastym miejscu i ma tylko SZEŚĆ punktów straty do lidera. Legia z kolei ma tej straty ledwie trzy oczka, a przecież zdążyła po dziesięciu kolejkach zaliczyć CZTERY porażki i jeden remis. Zagłębie to odrębna historia wykraczająca poza zdrowy rozsądek – w ostatnich pięciu meczach wygrało RAZ i dwa razy dostało w łeb, co nie przeszkadza im być na pudle.

legenda

Gra Lechii nadal nie jest na poziomie, który byśmy oczekiwali, ale cieszy wygrana. Bierzemy ją jako dobry prognostyk na przyszłość. Oby Owenowi udało się rozruszać naszą szatnię. Dobrze że tym razem obyło się bez głupich błędów w obronie.
Kolega „Betonowe kwiatki” ma rację. Przy golu asystę miał Marco a nie Joao.

Jeremi
Lechia Gdańsk

Prowadzona przez Walijczyka Lechia zagrała tym razem mniej widowiskowo, ale za to skuteczniej, dlatego mecz nie mógł porwać. Poszczególne formacje Lechii, tak jak i poszczególni zawodnicy wiedzieli dobrze co dzisiaj grają, czego we wcześniejszych meczach często brakowało. Denerwuje jeszcze zbyt długie rozgrywanie piłki z tyłu, jak zwykle, w końcu wycofanie do Kuciaka, wykop do przodu i strata piłki. Takich akcji było zbyt wiele. Dobrze wprowadził się po długiej przerwie Nalepa, dla mnie lepszy niż Augustyn.

wlodek
L4 el quatro / Lechia Gdańsk

Trzy punkty zostają w Gdańsku, a skandowanie nazwiska bramkarza Lechii, pod koniec meczu, było nie bez powodu. Zobaczyliśmy dziś starą dobrą Lechię, która nie ma pomysłu na grę a piłki rozgrywane były albo do tyłu albo górą. Akcja bramkowa pokazała, że w tym całym dylentanctwie oraz gnuśności piłkarze potrafili zmieścić koło w prostokącie. Wielką pracę trzeba wykonać aby ta drużyna przypominała tę, która przecież potrafiła zachwycać. Lewandowski to tragedia na skrzydle. Flavio w końcu się przełamał. Łukasik to oczywiście dno, no ale tutaj nie potrzeba było przecież kolejnego spotkania aby to stwierdzić. Miejmy nadzieje, że w Gdańsku zostanie reinstalowana twierdza a przyjście na mecz będzie przyjemnością a nie wizytą u dentysty. Na koniec mojego komentarza zwracam uwagę na frekwencje ok. 9500 kibiców na stadionie. Jest to oczywiście pokłosie słabej gry oraz, moim zdaniem, niedopasowania ceny biletów, które są zbyt wysokie. Dzisiaj w Gdańsku było prawie wszystko, żeby więcej gawiedzi pojawiło się na stadionie. Piękna jesienna pogoda oraz sobotnie popołudnie powinno skłonić biało-zielonych kibiców do stawienia się w Letnicy. No ale nie wymagajmy, żeby ludzie chcieli wydać duże pieniądze na kiepskiej jakości widowisko.

Sportowa Warszawa

O kolejnym meczu można by rzec: Zaraza z Gdańska przeniosła się do Szczecina…

DerbyMakinka

ta kolejka jest tak nudna ze płakać się chce.

dario armando

Lechia wygrała i była lepsza ,co nie było zbyt trudne dzisiaj ,Niech to wzmocni mentalnie drużynę ,ale do poprawy jest wiele.

wpDiscuz