Leśnodorski mocnym kandydatem na prezesa Ekstraklasa SA
Weszło

Leśnodorski mocnym kandydatem na prezesa Ekstraklasa SA

„Były współwłaściciel i prezes Legii Warszawa działa obecnie poza futbolem, ale to może się wkrótce zmienić. I to z hukiem. Leśnodorski miałby zostać prezesem Ekstraklasa SA z pełnym poparciem Zbigniewa Bońka plus kilku mocnych klubów, np. Lecha Poznań” – czytamy dziś w „Fakcie” i „Przeglądzie Sportowym”.

FAKT

Obok pomeczówek – news o tym, że Bogusław Leśnodorski może zostać prezesem Ekstraklasa SA.

Były współwłaściciel i prezes Legii Warszawa działa obecnie poza futbolem, ale to może się wkrótce zmienić. I to z hukiem. Leśnodorski miałby zostać prezesem z pełnym poparciem Zbigniewa Bońka plus kilku mocnych klubów, np. Lecha Poznań. Obecna sytuacja śmierdząca politycznym patem na linii PZPN-Ekstraklasa zmieniłaby się na znacznie przyjemniejszy klimat. To podstawowy plus, o którym myślą kluby. Za ponad tydzień zostanie wybrana rada nadzorcza ESA, a na jej czele, wszystko na to wskazuje, stanie Karol Klimczak, szef Lecha. Wtedy sprawy nabiorą rozpędu.

Zrzut ekranu 2017-09-18 o 07.37.53

Jeżeli „Fakt” przypomina, jak Tomaszewski zatrzymał Anglię, to wiedz, że Polak znów został bohaterem Wembley. Tym razem padło na Fabiańskiego.

Tottenham meczów, w których jest gospodarzem (wcześniej grał na White Hart Lane, dziś na Wembley), nie zwykł kończyć bez strzelonego przynajmniej jednego gola. Tak było w ostatnich trzydziestu spotkaniach na własnym stadionie. Ale Fabiański zatrzymał tę serię i przez wszystkie angielskie media był po spotkaniu bardzo chwalony. Serwis BBC wybrał go na piłkarza meczu. Fabiański obronił w tym sezonie już 24 strzały – najwięcej w Premier League. W sobotę zatrzymał Delego Allego (21 l.) i Harry’ego Kane’a (24 l.).

Zrzut ekranu 2017-09-18 o 07.34.29

GAZETA WYBORCZA

Efekt nowej miotły w Legii przyniósł zwycięstwo, nie przyniósł poprawy stylu.

Jaki pomysł na Legię ma jej nowy szkoleniowiec? – Chcę, by zespół grał techniczny, ładny dla oka, agresywny i zwycięski futbol. Widziałem ich nogi, jak grają. Teraz będę chciał poznać ich głowy. Tam podejmują decyzje. I jeśli to wszystko połączymy, będziemy drużyną szybką, zwinną i techniczną – mówił przed meczem.

Z tego jednak Jozaka będzie można rozliczać najwcześniej w kolejnej rundzie. – Teraz potrzebujemy, by ktoś tą drużyną wstrząsną, piłkarze są apatyczni, potrzebują pewnego impulsu – tłumaczy Mioduski. Choć od Chorwata czarów nikt przy Łazienkowskiej nie wymaga, wszyscy czekali na poprawę stylu gry.

Jeszcze się nie doczekali. Nowy szkoleniowiec nie wprowadził rewolucji w składzie. Postawił na tych samych graczy, co Magiera. I tak samo musiał czuć się nimi rozczarowany. Armando Sadiku przedostatniej drużynie w lidze nie potrafił wbić gola z pięciu metrów, Krzysztof Mączyński podawał bez zrozumienia, Dominik Nagy po kolejnej nieudanej próbie dryblingu padł ze wściekłości na murawę, dośrodkowania Adama Hlouska leciały nie na głowy legionistów, a obrońców Cracovii.

Zrzut ekranu 2017-09-18 o 07.40.32

Niekończąca się walka o pozycję pierwszego bramkarza reprezentacji. Fabiański czy Szczęsny na decydujące mecze eliminacji?

Zanosi się jednak na to, że przed decydującymi meczami eliminacji mundialu z Armenią i Czarnogórą (5 i 8 października) wybór stanie się trudniejszy. Szczęsny tydzień temu zadebiutował w Juve, prawdopodobnie przed zgrupowaniem zagra jeszcze przynajmniej raz. Fabiańskiego w tym czasie czekają natomiast dwa spotkania ligowe, wtorkowy mecz z Reading w Pucharze Ligi pewnie opuści (w Swansea to rozgrywki dla rezerwowych). Stawka jest ogromna, Polska potrzebuje czterech punktów, by awansować na MŚ.

Rywalizacja w bramce szybko się nie skończy, sytuacja może zmieniać się ze zgrupowania na zgrupowanie. Ale to najmniejsze zmartwienie Nawałki, bo wybiera między znakomitymi specjalistami. Gdyby na każdej pozycji była taka konkurencja, Polska nie musiałaby się martwić nie tylko o awans na mundial, ale także o miejsce w fazie pucharowej.

SUPER EXPRESS

Jeżeli „SE” przypomina w tytule, jak Tomaszewski zatrzymał Anglię, to wiedz… A zresztą, sami wiecie.

– Jego parady były wspaniałe. Zasłużył na najwyższe oceny i pochwały – mówił o Polaku Paul Clement, menedżer Swansea.

Największe wrażenie zrobiła szczególnie interwencja „Fabiana” w drugiej połowie, gdy błysnął niesamowitym refleksem, broniąc strzał Kane’a głową z kilku metrów.

– Tydzień temu przegraliśmy, więc bardzo potrzebowaliśmy lepszego występu i dobrego wyniku – powiedział po meczu na Wembley Fabiański. – Z Tottenhamem zawsze grało nam się ciężko, więc ten wywalczony punkt bardzo cieszy. Cały zespół zapracował na ten rezultat, zwłaszcza w defensywie spisaliśmy się dobrze – dodał reprezentant Polski, który w angielskich mediach dostał po meczu z Kogutami notę 9 (w skali 1-10).

Zrzut ekranu 2017-09-18 o 08.28.46

Lewandowski w ten weekend walnął „setkę i dwupak”, czyli dwiema bramkami uczcił setny ligowy występ dla Bayernu.

W 100 ligowych występach w Bayernie Lewandowski strzelił aż 82 gole, a jego zespół wygrał 78 spotkań. Z kolei w całej karierze w Bundeslidze ma już na koncie 156 bramek. W klasyfikacji wszech czasów wyprzedził Mario Gomeza (154 trafienia) i awansował na 14. miejsce. Oznacza, to że nie ma już aktywnego gracza, który miałby więcej goli w Bundeslidze od „Lewego”. Teraz Polak weźmie się za ściganie byłych gwiazd ligi niemieckiej. Do dziesiątego Hannesa Loehra traci zaledwie 10 goli, ale do trzeciego Juppa Heynckesa – aż 64.

Wydawało się, że jubileuszem i golami Lewandowski odwrócił nieco uwagę od niedawnej afery (słynny już wywiad w „Der Spiegel” o polityce klubu), ale zagraniczne media ciągną temat. Hiszpański „As” napisał, że Lewandowski zlecił swoim menedżerom sondowanie możliwości transferu do Realu Madryt.

Zrzut ekranu 2017-09-18 o 08.29.11

PRZEGLĄD SPORTOWY

Zrzut ekranu 2017-09-18 o 08.34.43

Trener się zmienił, styl – jeszcze nie. Jozak wygrywa na dzień dobry, ale tłumów jego Legia nie porwała.

Legioniści trochę więcej biegali niż ostatnio, starał się przede wszystkim Cristian Pasquato, który nie należał do ulubieńców Jacka Magiery. Chciał uczestniczyć niemal w każdej akcji ofensywnej, ale do przerwy z jego prób wynikało niewiele. Dalej było wiele niedokładności, brakowało dobrego rozegrania piłki pod bramką rywala. Strzały zza pola karnego Kaspera Hämäläinena były anemiczne, a jedyna dobra akcja – Węgra Dominika Nagy’a – skończyła się niecelnym strzałem skrzydłowego. Po tym, jak minął dwóch obrońców Cracovii powinien podać do stojącego przed pustą bramką Armando Sadiku. Z tego powodu mecz z Cracovią był już szóstym w tym sezonie, w którym Legia nie strzeliła gola przed przerwą.

Obok – o kandydaturze Leśnodorskiego na prezesa Ekstraklasa SA.

Obecnie temat jest sondowany. Na razie nie podjął jeszcze decyzji. Waha się, ale nie mówi nie. Prezesura w najbliższym czasie to spore wyzwanie. Zbliża się bowiem przetarg praw telewizyjnych do pokazywania ekstraklasy, który prognozowany jest jako rekordowy. Dla klubów pieniądze od zwycięskiej stacji telewizyjnej z tej puli to podstawa budżetu, dlatego liczą na jak największy wzrost i większy kawałek tortu dla siebie. Chcąc nie chcąc, nowy prezes stanie się ojcem sukcesu lub porażki tej biznesowej rozgrywki. Nadchodząca misja i jej ewentualny sukces muszą kusić lubiącego adrenalinę Leśnodorskiego.

Zrzut ekranu 2017-09-18 o 08.34.50

Carlitos siada na ogonie swojego rodaka Igora Angulo. I goni go w klasyfikacji strzelców.

Na tej budowie drużyny znów najskuteczniejszym majstrem okazał się Carlitos. Najpierw wykorzystał rzut karny, a potem popisał się fantastycznym strzałem z woleja.

– W tej drugiej sytuacji nie mogłem zrobić już nic innego. Nie miałem możliwości, poza tym byłem już bardzo zmęczony – mówi hiszpański napastnik. Carlitos lubi strzelać gole, kiedy słania się na nogach, podobnie było w derbach z  Cracovią. Hiszpan zdobył już 7 bramek i goni rodaka Igora Angulo z Górnika Zabrze.

Carlitos odpłaca się za zaufanie, czego nie można powiedzieć o bezproduktywnym Ze Manuelu. Ramirez odważnie stawia na nowych, w drugiej połowie wysłał na boisko Victora Pereza, który do drużyny dołączył raptem kilkanaście dni temu, nie przepracował okresu przygotowawczego. Szatnia widzi takie ruchy i zazwyczaj ocenia je krytycznie.

Porażka z Wisłą ma przesądzić los Dariusza Wdowczyka.

Na razie decyzja nie zapadła, ale krzesło szkoleniowca jest wyjątkowo gorące. Niedzielę w klubie przeznaczono na analizę sytuacji, lecz wiele wskazuje na to, że zwolenników ocalenia głowy obecnego trenera raczej nie ma.

Nie chodzi tylko o wyniki – choć osiem punktów w dziewięciu rozegranych ligowych spotkaniach to osiągnięcie bardzo skromne – ale o trudny do zaakceptowania poziom gry. Piast spisuje się słabo, na boisku wyraźnie się męczy w meczu z każdym rywalem, nawet w wygranych spotkaniach, tylko okresami potrafi utrzymać solidne tempo.

Zrzut ekranu 2017-09-18 o 08.35.17

Antoni Bugajski w poligowym felietonie o derbach Niecieczy, które obnażają Sandecję.

Klub ambitnie pchał się do ekstraklasy, lecz kiedy już cel osiągnął, nie za bardzo wie, jak ten sukces skonsumować. Co z tego, że zespół osiągnął niezły sportowy poziom, skoro pod względem bazy został głęboko w pierwszej lidze. Oczywiście to zrozumiałe, że beniaminek zawsze ma czas, by do nowych, zwiększonych wymogów się dostosować, lecz pod warunkiem, że faktycznie coś w tym kierunku błyskawicznie zaczyna robić. Tak jak Termalica dwa lata temu, kiedy tylko do listopada musiała grać w Mielcu. Zresztą taryfa ulgowa dotyczy nie tylko beniaminków. Dlatego Lech podejmował kiedyś rywali we Wronkach, a Wisła Kraków i Cracovia w Sosnowcu. Warto było być cierpliwym, bo przy Bułgarskiej, Reymonta i Kałuży powstały nowoczesne stadiony. A w Nowym Sączu na razie nic nie powstaje. Czekają. I wykłócają się na miejskich sesjach o tysiąc spraw, a więc o ten nowy stadion też. W takich sytuacjach nie brakuje polityki i pustych słów. Inaczej się nie da, musi paść milion frazesów, zanim wreszcie nastąpi prawdziwe działanie. 

Gdańsk miastem przeklętym dla Jagiellonii.

Kibic Jagiellonii nie musi grzebać w pamięci, by wskazać najbardziej niegościnny stadion dla swojej drużyny. To Gdańsk.

Zerkając na ostatnie wyniki z wypraw białostoczan nad Bałtyk można użyć dosadniejszego określenia – to miejsce przeklęte. 0:4, 0:3, 1:5. Owszem, zdarzyło się utrzeć gdańszczanom nosa, lecz triumfy na Wybrzeżu to dawne czasy, gdy w żółto-czerwonej koszulce biegali Tomasz Frankowski, Grzegorz Rasiak czy Euzebiusz Smolarek. Ale nawet wygrana 1:0 za kadencji Czesława Michniewicza musi jemu też źle się kojarzyć. Chwilę po tamtym meczu trener stracił pracę, choć wtedy nie poszło o wyniki, a konflikt z prezesem Cezarym Kuleszą. Smak drugiego sukcesu w Gdańsku, w kwietniu 2013 roku, gdy Jagę prowadził Tomasz Hajto, z piłkarzy obecnej drużyny zna jedynie kapitan Rafał Grzyb.

Zrzut ekranu 2017-09-18 o 08.35.33

Jerzy Koziński, były dyrektor Miedzi Legnica i członek zarządu PZPN opowiada o dzikich latach 90. w polskiej piłce.

Za to pan piął się w działaczowskiej hierarchii.
Wchodziłem do piłki pełen idei, ale widziałem, co się wokół dzieje. Nie byłem ślepy. Pamiętam mecz z Górnikiem Wałbrzych, potrzebowaliśmy zwycięstwa, żeby się utrzymać. PZPN przysłał specjalną komisję, incognito, żeby obserwowali, czy mecz toczy się w duchu fair-play. Jarguz zaraz się o tym dowiedział, ustalił ich nazwiska. Zwrócił się do mnie: „Jurek, zaopiekujesz się jednym z nich. Weź go od razu do swojego gabinetu, nalej mu szklankę wódki. Jak to wypije, to zaśnie, a my po meczu powiemy mu, co trzeba.

Nalał pan?
No skąd! Nie jestem barmanem. Ale takie to były prymitywne metody. Tamten mecz wygraliśmy, ale zrobiło się o nim głośno. Komisja orzekła, że był ustawiony.

Zrzut ekranu 2017-09-18 o 08.35.51

fot. FotoPyK

KOMENTARZE (66)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

facemob

Hehehhe :)

bennua

Ale fajny komentarz,ty pewnie też jesteś fajny,pewnie już koledzy na przerwie w szkole przewracają się ze śmiechu z twojego żartu

M.S.

ale by było, news zawsze z pierwszej ręki, pomarzyć. W mediach budżet Ekstraklapy by urósł do setek milionów euro. Według Weszło nasza liga by była na poziomie angielskiej, niemieckiej, hiszpańskiej. Już prezio by dopilnował. A w rzeczywistości, co sobie wyr……e, to Wasze.

facemob

„Romeo bez błysku” – co za idiota zrobil tytul tej okladki. Conajmniej jakby Romeo był na boisku

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

gryf01

Porównaj sobie jak Legia wyglądała przez ostatnie pięć lat sportowo i finansowo na tle innych klubów ekstraklasy. Dane są dostępne publicznie. Jakie miała długi kiedy Leśny przyszedł, a jakie kiedy odchodził.
Ale po co ci dane, to wszystko kłamstwa i PR.

m1025

do wiekszosci to nie dociera

MaLk

Zdjęcie profilowe gryf01
Leśnodorski wszedł do zarządu Legii począwszy od 2013 roku. W pierwszym roku obrachunkowym (który trwał półtora roku, bo zmieniali z roku kalendarzowego na kończący się w czerwcu) wypracował całkiem ładny zysk 35 milionów złotych. W dwóch kolejnych wypracował już całkiem ładną stratę (łącznie ok. 19,5 mln zł).

Legia została „oczyszczona” z długu wobec ITI już w 2012 roku, w tym samym też roku wypracowała zysk na poziomie 13 mln zł. W momencie, kiedy Leśnodorski przychodził do Legii, ta miała 42 mln zł zobowiązań i dodatni kapitał własny (kapitał własny w uproszczeniu to różnica między wartością majątku a długami). Na koniec sezonu 2015/2016 Legia miała 100 mln zł zobowiązań i ujemny kapitał własny (wartość długów była o 16,5 mln zł wyższa niż wartość majątku).

Nie wiem tylko jak wyglądało podsumowanie za ubiegły sezon, ale Mioduski płakał, że w kasie po rekordowym przychodowo sezonie nic nie zostało.

Ze sprawozdań finansowych wynika, że Leśnodorski zdecydowanie poprawił wielkość przychodów Legii, ale w ślad za tym w górę poszły też koszty. Struktura kosztów ukształtowana przez Leśnodorskiego nie pociągnęła braku awansu do pucharów europejskich, skutkując dziurą w wysokości ponad 30 mln zł.

Do usług.

Fidel

Leśny na prezesa ESA a Żewłakow na dyrektora departamentu finansów. Hajs z Canal+ na pewno będzie się zgadzał hehe

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

m1025

mysle, ze wiekszosc kibicow chcialaby aby ich klub byl zarzadzany jak L za Lesnodorskiego. Wiadomo, ze robil bledy , ale L byla zdecydowanie najlepiej zarzadzanym klubem. W razie watpliwosci radze spojrzec na tabele z tamtego okresu , przychody, wyniki w Europie.

Larry Gopnik

Tylko to wszystko było pozbawione perspektywcznego spojrzenia, głębi. Nie twierdzę, ze droga Mioduskiego jest lepsza – ale sam fakt, ze hajsu z LM dawno nie ma, bo przejedzony, a w tym momencie klub jest na sporym finansowym minusie – do tego nie zarobił specjalnie na wyprzedaży wiodących graczy. Leśnodorski pokazał, ze umie błyskawicznie doprowadzić do sukcesu, ale jeszcze się przekonamy za jaką cenę.

m1025

nie wiem o jaką głębie chodzi, ale jakos mi L nie wyglada na tonacy okret, /wiekszosc kibicow by chciala, zeby ich klub byl takim tonacym okretem/ . Sukcesy mial , a nie jeden meteor. Troche glupie zaczac go rozliczac za to jest po jego odeisciu

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Wątpię. Znowu życie na kredyt? Tym razem całej E-klasy? Dodatkowo jest to postać nielubiana przez wiekszośc kibiców. Po co wkładać kij w mrowisko? Wiesz jak będą komentowane jakiekolwiek prolegijne decyzje?

m1025

moze i nie lubiana , ale dobrze zarzadzajaca klubem. Prezes zwiazku powinien byc dobrym menagerem a nie wzorowym kumplem. Dla wielu kibicow kazda decyzja bedzie prolegijna .

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

To przeciętny prawnik i kiepski menager. Zostawił klub w opłakanym stanie.

m1025

a jaki polski klub jest w lepszym stanie? Czy mowa o potencjalnym prawniku , czy zarzadcy zwiazku?

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Praktycznie każdy prócz Ruchu. :]

m1025

faktycznie klub regularnie zdobywajacy majstra i grajacy w Europie majcy swietny dzial marketingu i dobra akademie jest przykladem ch..o zarzadzania. Rozumiem niechec do L, ale nie rozumiem nie dostrzegania dokonan tego klubu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

m1025

przy prowadzeniu klubu liczy sie wynik sportowy i finnasowy , a na tym polu L osiagnela sukces. Nie pisalem ze sposb prowadzenia klubu jest wzorowy, ale najlepszy w Polsce. Ile razy L grala w fazie grupowej LE a ile razy pozostale kluby? Jakos otyli parodysci potrafia zostawiac w tyle te lepiej zarzadzane kluby

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

m1025

trenera i pilkarzy zatrudnial BL. Pisalem wyzej ze popelnial bledy, co nie przeszkodzilo L finansowo , nie tylko sportowo zdystansowac konkurencje. Czy chodzi o puszczenie Staszka? /z pewnoscia wolalby pracowac z L niz ze sborną na mundialu/ . Kibole- Polonia nie ma i nie miala problemow z kibolami i jest gdzie jest. Niejasna sytuacja finanswa- komisja liga na razie nie ma uwag

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Rob72
Legia Warszawa

No zajebiscie zarządzanym . Aż się długi ujawniły ,co świadczy o rym. ,ze Leśny kłamał na każdym kroku .

GRAND_CHAMP

Co jest złego w punkcie drugim?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

GRAND_CHAMP

Chodziło mi o wcześniejszy wpis „– frajersko wyciągający piłkarzy, juniorów, członków sztabu, scoutów, a może i parkingowych swojemu największemu konkurentowi ligowemu;”, z resztą się zgadzam
Może kogoś pominąłem mniej znaczącego, ale z Lecha na + Bielik i Bereszyński, na – Hamalainen, więc w czym problem? To nie jest powtórka z Kaczorowskiego

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

m1025

to pokazuje ze nieudacznikami sa dzialacze Lecha ktorzy daja sobie podbierac co lepszych ludzi, a nie Bogus, ktory wie kogo nalezy sciagnac. Ztego co sie orientuje to L nie ma jakichs zaleglosci licencyjnych, wiec gadka o zakupach za cudze pieniadze jest smieszna. Faktycznie ch…o zarzadzal klubem skoro mial zdecydowanie najwieksze przychody w lidze i dominowal w lidze

gryf01

Podziwiam twoją cierpliwość w tej dyskusji. Ale ich nie przekonasz.
Wszystkie pomyłki świadczą o tym jaki Leśny był tragiczny, bo w innych klubach prezesi nigdy się nie mylą. A wszystkie sukcesy Legii to tylko fart i oszustwa, bo prezesi innych klubów nigdy sukcesów nie odnoszą.
Dziwić się, że Polska liga jest tam gdzie jest.

m1025

zapomniales dodac ze gdyby nie komisja Legii /tak laskawa dla pewnego zasluzonego klubu ze Ślaska/to juz dawno L szorowalaby po dnie drugiego poziomu rozgrywkowego:)

m1025

zapomniales dodac ze gdyby nie komisja Legii :)/tak laskawa dla pewnego zasluzonego klubu ze Ślaska/to juz dawno L szorowalaby po dnie drugiego poziomu rozgrywkowego:)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

711dronow

Z tym podbieraniem to raczej show medialne. Np wzięli skauta ZWOLNIONEGO z Lecha, a na weszło pierdolneli wywiad i artykuł z teza, że oto hegemon podbiera kogo chce i jak chce.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

m1025

nie napisaelm , ze wzorowo zarzadzal, nie napisalem ze nie robil bledów nawet sporych. Ale jak ch..i musza byc prezesi innych klubow skoro Legia im odjechala tak sportowo – /prowadzac klub sportowy chodzi o zdobywanie trofeow, /- jak i finnasowo. Roznica jest taka , ze L potrafi wyjac kogo chce i zazwyczaj robi to trafnie z innych klubow w RP, a inne kluby nie pamietam kiedy wyjely kogos L. L zaliczyla wtope z Bereszynskim, ale dla innych zaliczenie wtopy na tym poziomie jest poza zasiegiem. Chyba finnase L nie sa w tak fatalnym stanie skoro wspolwlasciciele walczyli o to, zeby przejac L , a nie pozbyc sie udzialow. Moge sie zgodzic ze Lesnodorski jest ch..m menagerem, ale jak ch..i są wtedy inni. Podaj mi przyklad lepszego zarzadzania klubem w RP.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

m1025

1. Patrzac na potencjał nie uważam, żeby porowanie potencjalow Arki i L, bylo takie, ze Legia regularnie gra o majstra i w Europie, a dla Arki puchary to swieto, bo klub ten dobrze zna tez smak drugiego szczebla rozgrywek . Nie uwazam, aby Slask Wisla, Cracovia, Lechia, a w szczegolnosci Lech mialy nizszy potencjal od L, a porownaj ich wyniki i wyniki L z ostatnich lat, tak sportowe , jak finansowe. 2. Jakby ktos powierzył Hajcie stanowisko menagera w S 04 to uznalbym ,ze musi miec kompetencje skoro tak powazna firma che go na takim stanowisku.3. Wcale nie upieram sie ze to najlepszy kandydat, tez nie mam nic przeciwko typowemu technokracie zarzadzajacego e-klapą.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

m1025

ad. 1 nie twierdze ze nie miala przewagi, a;e potrafila ie tylko ja utrzyamac , ale i powiekszyc. Prezesi klubow uwiazanych do miasta jakjos nie specjalnie chcieli sie odwiazac.
ad. 2 nie mowilem o trenerce a menadzerce.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

gryf01

Stabwound, jestem naprawdę pod wrażeniem, że znalazłeś taką masę argumentów na to, że białe jest czarne.
Faktycznie, masz inny system oceny, niż kibice, dla których liczą się przede wszystkim sukcesy sportowe na przestrzeni kilku lat i finansowa kondycja klubu. Dla ciebie najważniejszy jest styl w jakim drużyna odpada w rundzie przedwstępnej pucharów w jednym sezonie (w którym już Leśnego nie ma, ale to też jego wina). Faktycznie, patrząc na twój system wartości, Legia to był najgorzej zarządzany klub w Polsce, a Arka i Lech to niedoścignione wzory. W tym sezonie one odpadły najpiękniej.
Dla mnie osobiście tak nie jest. Gdzie był Lech i Arka rok temu? Pucharów nie było. A dwa lata temu? A trzy? A cztery? Co tu porównywać? Liczą się sukcesy jakie osiągała Legia przez lata kiedy Leśny był jej prezesem. Popełniał błędy bo ryzykował. Gdyby robił to co wszyscy, to jego Legia byłaby tam gdzie wszyscy.

Natomiast zgadzam się z jednym – Leśny nie powinien być prezesem ekstraklasy. Jest zbytnio związany z Legią.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

m1025

Ty nic nie zakumales, . Czy wg. Ciebie Ślask pod wzgledem potencjalu kibicowskiego odbiega od L? Moim zdaniem nie. Lech nieznacznie przewyzsza L. Wisla , Lechia, Cracovia maja nieiwiele mniejszy. Przestan uzywac jakichs nietrafnych porownan, jakby do L jako jedynej przyszedl sw. Mikolaj ze zlota rybką i sultanem Brunei. Sam zauwazyles: Slask bronil sie przed spadkiem a L w lm; to k..a ktory klub byl lepiej zarzadzany? /nie tak dawno Slask byl w tabeli przed L/ A moze Lech , ktoremu tak sportowo jaki i finansowo odjezdza L? A moze moja ukochana Lechia , ktora nawet nie potrafi sie zakwalifikowac do eurowpierdoli? Czy moze Wisla , ktora wraz z wycofywaniem sie Cupiala , wycofuje sie z hegemonii w polskiej pilce? Lesnodorski nie przyniosl kasy ale zapewnil stabilne finansowe podstawy L /powtorze jeszcze raz jakby finanse L wygladaly ch..o to by sie bili o zostanie samodzielnym wlascicielem, ale kazdy by sie chcial udzialow pozbyc./ . ,

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

gryf01

Ocenianie „chłopaków po samochodach” jest idiotyzmem – tu się zgadzam. Ocenianie prezesa po tym jak spisuje się klub pod jego rządami przez lata jest w 100% uzasadnione. Warszawa nie została stolicą Polski wczoraj, a klub Legia istnieje od ponad 100 lat. Przez wiele lat komunizmu Legia była jeszcze bardziej uprzywilejowanym klubem niż teraz, a mistrzostwo seryjnie zdobywał Górnik Zabrze (też uprzywilejowany).
Reasumując, nie jest łatwo osiągać takie sukcesy jak osiągnął Leśny z Legią, czy to w Warszawie, Krakowie czy Zabrzu. Czy w Poznaniu. Inni prezesi o tym wiedzą, dlatego szanują Leśnego. Szanuje go nawet Mioduski, mimo, że są teraz wrogami.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

m1025

Widzę, że zaczynasz łapać. Ale po pierwsze porównywałem BL z menagerami polskimi. Wg. mnie L nie ma az takiego potencjanlu by tak gnoic konkurencję, tak na polu sportowym , jak i finnasowym. Chyba zaden kibic Lecha nie zgodzi sie ze L ma wiekszy potencjal od ich klubu /az do zachodniej granicy i w kierunku polnocnym do wybrzeza zadnego nawet polpowaznego klubu- bogaty region/ . Czy Slask, Lechia,Wisła oraz Cracovia maja az o tyle nizszy potencjal by nawet nie podejmowac walki ,nie tylko o majstra ale nawet o puchary, a czesto wrecz broniac sie przed spadkiem? Wczesniej podales przyklad Arki , no coz jeden w miare udany sezon tylko ze wzgledu na PP , bo do ostaniej kolejki walczyli o utrzymanie , a wczesniej parę lat kopali sie po czolach na zapleczu. Nie uwazam, zeby Arka nie miala potencjalu na spokojna gre w e-klapie , a nawet od czasu do czasu zalapanie sie do eurowpierdoli. Caly czas nie przedstawiles przykladu klubu lepiej zarzadzengo w RP, tylko pisales o jakichs wartosciach dodanych i bawieniu za cudze pieniadze.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Celebryta i fanboy Legii, który nie ma pojęcia o zarządzaniu ma zostać preziem E-klasy? Nikt tak jak ja nie lubi dobrego żartu!

Kunta Kinte
Wybrzeże Klatki Schodowej

Jeśli Leśny nie ma pojęcia o zarządzaniu, to co można powiedzieć o Gargamelu…?!
Jaki BL jest, każdy widzi… Oby nie wybrali kogoś gorszego…!

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Bawi mnie to prymitywne rozumowanie – czy ja chcę Gargamela na prezia E-klasy? Sam ze sobą się kłócisz? Leśny zostawił Legię w opłakanym stanie finansowym, ale najważniejsze, że ktoś tak oddany jednemu klubowi nie może być prezesem całej ligi. To elementarne Kunta!

marjush-zet

Jak można było pominąć tak ciekawy i ambitny artykuł o tym jak Boruc złapał swoją żonę za pupę?No niepojęte, jak? 😀