post Avatar

Opublikowane 02.09.2017 14:19 przez

redakcja

Znacie nasze zdanie na temat wczorajszej porażki z Danią. To właśnie idealny przykład meczu, po którym warto zaśpiewać, ze nic się nie stało. Nie po przerżniętym Euro 2012, kiedy nasi piłkarze nie wyszli z najsłabszej turniejowej grupy w historii piłki nożnej (a tak naprawdę im śpiewano), ale właśnie po wypadku na szerokiej autostradzie do Rosji. Bo naprawdę – analizując sytuację w grupie i terminarz – w Kopenhadze nic się nie stało.

Ciekawi nas jednak inna rzecz, chociaż nie łączylibyśmy jej specjalnie z wczorajszą porażką. Ale też – kiedy o tym napisać, jeśli właśnie nie teraz? A zatem, dlaczego reprezentacja Nawałki w ogóle nie gra meczów towarzyskich? Oraz, co za tym idzie, dlaczego gonimy wynik w Kopenhadze wprowadzając na boisko debiutanta? I dlaczego w meczu o punkty testujemy – bo wciąż tak trzeba to nazwać – Cionka na prawej obronie, który po raz ostatni w kadrze zagrał w ten sposób w nic nieznaczącym starciu z Ukrainą na Euro 2016? Można się też zastanawiać, czy poprzez sparingi nie dałoby się lepiej wprowadzić Zielińskiego do tej drużyny, a także lepiej przygotować kilku zmienników, których Nawałce tak mocno brakuje.

Spójrzmy na tegoroczną liczbę meczów towarzyskich w wykonaniu europejskich reprezentacji z czołówki rankingu FIFA:

Chorwacja – 4
Francja – 3
Włochy, Anglia, Hiszpania, Belgia, Portugalia, Niemcy – 2
Szwajcaria – 1
Polska – 0

Mamy już wrzesień, a nasza kadra nie zaliczyła w tym roku ani jednego sparingu. I sytuacja nie zmieni się do listopada, bo najbliższe terminy FIFA mamy szczelnie obsadzone meczami eliminacyjnymi. Innymi słowy, ekipa Nawałki zaliczy prawie okrągły rok bez meczu towarzyskiego. Jak widać, jest to strategia zupełnie oryginalna, której inne czołowe federacje w ogóle nie uznają. Na zupełnie przeciwnym biegunie są Chorwacja i Francja, a także Portugalia i Niemcy, które – pomimo pięciu dodatkowych meczów w tym roku w Pucharze Konfederacji – znalazły jeszcze czas na test-mecze.

Adam Nawałka podkreślał kiedyś, że – w ramach przygotowań do meczów eliminacyjnych – woli jednostki treningowe od sparingów, natomiast po meczach woli, by jego piłkarze odpowiednio się zregenerowali. Inną kwestią jest wspomniany ranking FIFA, w którym widać ciekawą prawidłowość. Spośród europejskich reprezentacji – bez uwzględniania wygrywających wszystko jak leci Niemców – najwyżej są ci, którzy grają najmniej meczów towarzyskich. Szwajcaria zajmuje obecnie czwarte miejsce, a reprezentacja Nawałki piąte. I można się tu tylko zastanawiać, czy to bardziej przyczyna, czy skutek olewania test-meczów.

Od razu dwa słowa wyjaśnienia. Mecze eliminacyjne są dwa i pół raza wyżej punktowane niż mecze towarzyskie. Nasze ostatnie zwycięstwo w eliminacjach z Rumunią warte było 1143 punkty, natomiast za towarzyskie zwycięstwo w meczu z liderującą w rankingu FIFA Brazylią przyznano by nam 597 punktów. Szczegółowe wyjaśnienie działania rankingu znajdziecie TUTAJ.

I teraz pytanie, czy wysoka pozycja w zestawieniu nie przysłania nam – poza rzeczywistą siłą tej reprezentacji – także podstawowych priorytetów. Czy aby nie zachorowaliśmy zbyt mocno na to, byśmy na mundialu byli losowani z pierwszego koszyka? I czy przez to nie zaniedbaliśmy nieco testowania nowych wariantów i wprowadzania nowych zawodników? Poza tym, patrząc po przewidywalnych składach koszyków, to wcale nie będzie miało aż takiego wielkiego znaczenia. Jeżeli będziemy losowani z pierwszego, wciąż możemy trafić ekipy pokroju Anglii czy Włoch, a będąc losowani z czwartego, na Rosję czy Szwajcarię. W gruncie rzeczy takie rozważania są więc bez znaczenia, a z ich powodu można tylko niechcący wylać dziecko z kąpielą.

Fot. FotoPyK

Opublikowane 02.09.2017 14:19 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 65
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kub3n$
Kub3n$

Świetnie powiedziane. Tym różni się od Fornalika, że trafił mu się idealny trzon kadry w postaci trio Glik – Krychowiak – Lewandowski. Teraz tego drugiego nie ma i już środek pola się posypał…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dupa
dupa

Zgadzam się. Przeanalizujmy „sukcesy” Nawałki.
1. Awans na Euro 2016, na Euro, na które awansowało PÓŁ EUROPY! Nawet gdyby selekcjonerem był Antoni Macierewicz to naszym obowiązkiem było tam awansować.
2. Wygrana z Niemcami, którzy byli w kryzysie, zmęczeni po MŚ!
3. Awans do ćwierćfinału na Euro 2016. Przypominam tylko, że awans do ćwierćfinału to był plan minimum na Euro 2012 gdzie mieliśmy DUŻO słabszy zespół!
4. Dobra gra na Euro. Serio? Na PIĘĆ meczów wygraliśmy tylko DWA! Z przeciętną Irlandią Płn. i słabą, rozbitą, skłóconą Ukrainą!
5. Dobra gra w eliminacjach MŚ 2018. Serio? Jesteśmy w grupie z europejskimi PRZECIĘTNIAKAMI. Dania, Czarnogóra i rozbita Rumunia to są PRZECIĘTNE drużyny!

Kolejny raz widać, że selekcjoner nie pomaga tej drużynie. Nie ma pomysłu gdy coś idzie nie tak. Brak zmian w przerwie + irracjonalne wpuszczenie debiutanta gdy trzeba gonić wynik.

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz
Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

Z tymi Niemcami to wygrali też Szkoci i Irlandczycy 🙂

Wacław Grzdyl
Wacław Grzdyl

Szkoci kurwa nie wygrali

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz
Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

Rcja, jebłem się. Ale wygrali Amerykanie i Słowacy, a Irlandczycy zremisowali i wygrali 🙂

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wacław Grzdyl
Wacław Grzdyl

1.Przecież w grupie mieliśmy Niemcy, Szkocję i Irlandię a więc spokojnie mogliśmy zająć 4 miejsce w grupie, albo 3 i grać w barażach, i to nie tylko gdybyśmy grali beznadziejnie, ale gdybyśmy grali ciutkę gorzej, zresztą nie raz już kończyliśmy eliminacje za ekipami typu Gruzja,
2. Równie dobrze można napisać, że wygraliśmy z nimi po raz pierwszy w historii
3. na euro aby awansować do ćwierćfinału wystarczyło wyjść z grupy w dodatku słabej, tutaj, musieliśmy wyjść z grupy i jeszcze przejść 1/8 finału – a to, że wtedy był DUŻO słabszy zespół, to przepraszam nie wina Nawałki, że sam zbudował sobie DUŻO silniejszy
4. Równie dobrze można napisać, że to jedyny turniej w historii na którym nie przegraliśmy ani jednego meczu
5. Tylko, że dotąd seryjne wygrywanie z przeciętnymi drużynami nie było dla nas na porządku dziennym

janush
janush

Punkty nomen omen z dupy, typowe januszowe gadanie „z takim składem to by wygrał każdy”. Nawałka swój wkład miał, stworzył zespół, który co nieco pokazywał, tyle że bez żadnej alternatywy, od miesięcy ci sami ludzie, połowa się posypała, a ten dalej się przy nich upiera, zamiast wybrać kogoś lepszego. Niektórzy to tam są chyba tylko dla atmosfery, np. taki Peszko.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Uśmiech Koali
Uśmiech Koali

Jak zegarmistrz, co do minuty… 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

beresciu
beresciu

Zerknij na wszystkie mecze eliminacyjne i ile razy SAM POWTARZAM SAM LEWANDOWSKI DOWIÓZŁ WYNIK! I jak można porównywać czasy trio z Dortmundu, do czasów gdzie grają na najwyższym poziomie : Lewy, Glik, Krychowiak, Piszczek, Grosicki (tak wtedy nie tylko biegał bez ładu i składu), Milik, Zieliński zaczyna, nawet Rybus i Jędrzejczyk nieźle się prezentowali. Przy takim składzie to i Błaszczykowski wypadł wspaniale. Pazdan według mnie nigdy nie grał lepiej niż teraz, a już nigdy nie zrozumiem tekstów jak to zatrzymał Ronaldo, bo ogladając mecz stwierdzam, że mógł ustrzelić hatricka, Poprostu niektórzy mają świetną prasę, ale Europa i poważna piłka ich weryfikuje.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wacław Grzdyl
Wacław Grzdyl

A ten Grosicki, Pazdan czy Jędza to przy kim stali się takimi poważnymi piłkarzami jak nie dzięki Nawałce właśnie, przzecież oni dzięki reprezentacji, weszli na level wyżej, to już jest umiejęytność trenera, że potrafił przeciętnych piłkarzy tak wkomponować w zespół, że stali się jego ważną częścią i podnieśli poziom swojej gry

skil
skil

Ranking oczywiście zakłamuje rzeczywistość, bo Polska to obecnie trzecia dziesiątka na świecie.

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz
Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

Według rankingu ELO jesteśmy chyba na 13 miejscu. Mógłbym się zgodzić.

skil
skil

Po wczorajszym meczu na 18.

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz
Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

no i z tym też bym się nie kłócil

czykiczyki
czykiczyki

Druga dziesiątka, z resztą się zgadzam 🙂

Swiety
Swiety

Jeżeli chodzi tu głównie o ranking, to można by grać sparingi i robić w nich więcej niż 6 zmian, wtedy mecz zostałby uznany za nieoficjalny i nie liczyłby się do rankingu.

pepe72
pepe72

Ale czy wtedy kluby miałby obowiązek zwalniania kadrowiczów?

LOBO
LOBO

Poważnym ludziom nie wypada robić takich rzeczy.

zalgon
zalgon

przecież nawałka właśnie dlatego nie gra towarzyskich bo chce być wysoko w rankingu

janush
janush

za co jeszcze parę miesięcy temu był chwalony, wydaje mi się, że nawet weszło o tym pisało. No cóż, trzeba się zastanowić jakie podejście wolimy: posiadanie drużyny, która jest w stanie powalczyć z każdym, nawet kosztem tego, że w rankingu będziemy nisko i będziemy trafiać na potęgi; czy też kombinowanie jak się da żeby tych potęg unikać i psim swędem próbować dojść jak najdalej.

dupa
dupa

Od jakiegoś czasu właśnie się zastanawiam dlaczego gdy wszyscy poważni rywale (Niemcy, Anglia itp.) grają mecze towarzyskie np. w sierpniu, My siedzimy w domu?

magnetofon
magnetofon

„Nasze ostatnie zwycięstwo w eliminacjach z Rumunią warte było 1143 punkty, natomiast za towarzyskie zwycięstwo w meczu z liderującą w rankingu FIFA Brazylią przyznano by nam 597 punktów.”

Ok, ale chyba lepsze 597 pkt niż nic? Jeżeli dobrze rozumiem, to za przegrany mecz nie traci się żadnych punktów – o co więc chodzi z tym mitem, że nie gramy towarzyskich dlatego, że chcemy być wyżej w rankingu? Nie lepiej było zagrać 1-2 sparingi ze średniakami i zgarnąć te kilka pkt?

dupa
dupa

Za przegrany mecz nie tracisz punktów, ale wtedy Twoje punkty dzielone są przez większa ilość meczów. Czyli Wygrywamy z Rumunią i zdobywamy 1143 punkty, które są dzielone przez jeden mecz. Mamy 1143 punkty.
Wariant drugi. Wygrywamy z Rumunią i Brazylią, zdobywamy 1740 punktów, ale te punkty dzielimy przez dwa mecze. Czyli mamy 870 punktów.
Wariant trzeci. Wygrywamy z Rumunią i przegrywamy z Brazylią. Mamy 1143 punkty, które dzielimy przez dwa mecze. Czyli wychodzi jakieś 570 punktów.
Tak to wygląda.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

magnetofon
magnetofon

I wszystko jasne, dzięki. Ma to sens, ale raczej nie jesteśmy tak mocni, żeby atakować 1 koszyk kosztem choćby jednego sparingu.

SmyQ
SmyQ

Wciąż mnie rozpierdala, jak przez jednego Cionka nazywacie reprezentację Polski „Kadrą Nawałki”.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

LOBO
LOBO

Wydaje mi się, że kilka artykułów jednak napisał.

Kozlik
Kozlik

Myślę, że bardziej chodzi o rozstawienie w Pucharze Narodów i darmowe mecze „towarzyskie” z najlepszymi europejskimi drużynami niż rozstawienie w MŚ.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lluc93
Lluc93

Szkoda, że tak im wszystko wychodziło, że może poza czwartą bramką wszystkie po wielbłądach naszych.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Król Roastów
Król Roastów

„Szwajcaria zajmuje obecnie czwarte miejsce, a reprezentacja Nawałki piąte.”

Jedno z najbardziej debilnych zdań w historii dziennikarstwa. Ja widzę, że piąte zajmuje POLSKA.

zico
zico

jeśli Nawałka wyciągnie wnioski z własnych , widocznych dla wszystkich błędów to będzie dobrze
obawiam się jednak czy jest nie jest zbyt zadufany w sobie i zarozumiały

Jose Maria Brovario
Jose Maria Brovario

Jak już w komentarzach powiedziano – nie gramy meczów towarzyskich, żeby nie obniżyć sobie średniej punktowej w rankingu i być w nim wysoko. W pewien sposób jest to sztuczne pompowanie rankingu, ale działa póki nie przegrywamy meczów o stawkę.
Natomiast od dłuższego czasu podejrzewam, że jest jeszcze drugi powód niegrania towarzysko: Nawałka boi się libacji w trakcie zgrupowań. W momencie, gdy kadra gra mecz o stawkę, później parę dni siedzi w hotelu czekając na nieważny (zdaniem piłkarzy) mecz towarzyski, istnieje ryzyko że paru ewidentnych imprezowiczów pod przewodnictwem Iwana popłynęłoby grubo. Wtedy i mecz słabo grany (jak wczoraj), i duże ryzyko afery, gdyby ktoś z zewnątrz ich zdybał.

szawik
szawik

Trochę głupie myślenie. Jak gdyby nauczyciele przestali robić wycieczki szkolne, bo ktoś może się zaćpać na śmierć, albo po ruchańsku zajść w ciążę.

zico
zico

Istnieje realna możliwość że dzięki takiej punktomanii rankingowej „piąta drużyna w rankingu ” nie awansuje do MŚ

LOBO
LOBO

Nasza reprezentacja jest zdecydowanie za mocna żeby nie wygrać grupy. Problem może powstać dopiero na finałach mistrzostw, bo rzeczywiście na ten moment mamy wąską kadrę.

szawik
szawik

Nawałka we własnej głowie już jest mitycznym herosem. Dziennikarzyny sportowe robią mu rimming. Boniek stworzył warunki szklarniane. Ma najlepszą ekipę od czasów Juskowiaka i Dziekanowskiego. To co on jakieś sparingi grać będzie, to dla leszczy. On pstryka palcami i wszystko jest gicio. Na szczęście, dostał wczoraj solidną lepę.

rozal
rozal

Jestem Adam. Dobrze wkładam.

rozal
rozal

Siekiera, motyka z Danią zwałka o czym myśli dziś Nawałka?

Rojber Hultajski
Rojber Hultajski

dla Nawalki liczy się ranking. głupota. a wam też juz odjebalo z tym zdaniem
ale właśnie po wypadku na szerokiej autostradzie do Rosji. Bo naprawdę – analizując sytuację w grupie i terminarz – w Kopenhadze nic się nie stało….ładnie się w dupie przewraca

fr33
fr33

Ta reprezentacja w tym zestawieniu personalnym właśnie się skończyła. Trójka z Legii i Błaszczykowski są do natychmiastowej wymiany. A już powoli trzeba szykować następców dla Piszczka i Glika. Pytanie tylko czy zrozumiał to selekcjoner, czy też zamierza iść do wymiany razem z nimi… I tylko cały czas szkoda ME 2016 i Portugalii Mogliśmy ugrać historyczny sukces, ale kunktatorstwo Nawałki na to nie pozwoliło.. Taka szansa się trafia raz na kilkadziesiąt lat…

LOBO
LOBO

Interesujesz się piłką pewnie nie od dziś, a opowiadasz takie bzdury, że aż oczy bolą. Rok w piłce to jest tak duży okres, że jeszcze wszystko się może zmienić. Póki co musieliśmy oglądać dziadów z Legii, ale jest szansa, że ta sama trójka w przyszłym roku będzie nie do zastąpienia. Za wcześnie żeby wydawać wyroki.

fr33
fr33

Właśnie dlatego że nie od dziś, tak uważam. W pewnym piłkarskim wieku, szczególnie w Polsce, gdy dochodzi do dużego zjazdu od top formy, wracają do niej tylko wyjątki. Ale niech będzie jak piszesz. wbrew logice i prawdopodobieństwu i niech wróci do niej cała trójka. Tym lepiej dla polskiej piłki. Póki co jednak są do natychmiastowej wymiany .

LOBO
LOBO

W obecnej formie tą dziadowską trójkę z Legii trzeba wymienić jak najszybciej, zgadzam się.

Wicher
Wicher

Moim zdaniem ten ranking akurat nam nie jest do niczego potrzebny. Losowanie z pierwszego koszyka to prestiż. Fakt. Jednak co to nam daje? Tak czy siak będziemy mieli silną grupę i będziemy marzeniem dla drużyn z pozostałych koszyków. Będąc losowanym z niższych koszyków niż 1 też mamy przejebane bo trafiamy na jedną porządną reprezentację i pozostałych którzy tez nas chcą. Proste. Jakby nie było to akurat nam to nie pomaga, a jedynie dodaje prestiżu. Dodatkowo jestem zdania że lepiej wylosować silną Brazylię z 1 koszyka dodatkowo 2 drużyny które teoretycznie mają podobny potencjał (bo tak w rzeczywistości będzie), niż być losowanym z pierwszego koszyka i trafić na 3 drużyny które będą się biły jak równy z równym.
Zresztą bez rotacji w składzie i szukania zmienników na poważnie pojedziemy tam po 3 porażki z kim byśmy nie grali. już teraz można wytypować pierwszą jedenastkę na pierwszy grupowy mecz MŚ i ewentualne pomyłki wynikałby z kontuzji doznanych przez graczy.
Duńczycy nas zniszczyli bo wiedzieli że będziemy grać na Lewego, a ten ewentualnie do skrzydła bo dostanie piłkę na 40 metrze więc wiadomo nie będzie pędził na bramkę. Tak też było. Obrona zagrała dramat, ale nie mamy innych możliwości rozegrania ataku jeśli grają tam ciągle te same osoby i grając tak samo. Dlatego uważam że wprowadzenie takich ludzi jak Makuszewski jest o tyle dobre że może wymyślić coś dobrego. Niech próbuje nawet traci piłki, co za różnica kto to tarci, niech tylko próbuje coś grać.

Weszło
03.12.2020

Nie żartujmy z awansem. Do Lizbony po dobry mecz

Dziesięć lat temu o tej porze Lech podejmował Juventus w trzaskającym mrozie i śnieżycy. Pomarańczową piłką – na kolejkę przed końcem – zapewnił sobie awans z grupy śmierci Ligi Europy. Dzisiaj też Kolejorza czeka hitowy mecz. Rywal więcej niż godny. Ale niestety brak śniegu w Lizbonie nie będzie jedyną różnicą. Szanse na awans niby są, […]
03.12.2020
Weszło
02.12.2020

Węgierski spacerek Barcelony. 3:0 i na lotnisko

Siergiej Rebrow nie uważa, by najlepszą obroną był atak. Szkoleniowiec Ferencvarosu przeciwko Barcelonie, która wystąpiła dziś w eksperymentalnym składzie, postanowił ustawić zespół ultradefensywnie. Pięciu obrońców, maksymalnie zagęszczony środek pola miało być receptą na uniknięcie porażki z utytułowanym rywalem. Na zespole z Katalonii nie zrobiło to żadnego wrażenia. Błyskawicznie skarcili asekuranctwo i brak odwagi ze strony […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Opowieść kilku klepek i jednego padolino

Wszystko, co najlepsze i najciekawsze rodziło się, kiedy ofensywnym piłkarzom Borussii załączał się tryb przyspieszony. Kiedy wrzucali ten piąty bieg, pozwalający im na poklepanie, na jeden kontakt, bez zatrzymywania, jak po sznurku, do przodu. Każde zagrożenie pod bramką Pepe Reiny powstawało właśnie z tego. I trzy strzały Thorgana Hazarda, i niecelny strzał obok prawego słupka […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Dynamo nie poddało się bez walki, ale i tak przyjęło trójkę od Juventusu

W grupie G najważniejsze rozstrzygnięcia oczywiście znamy nie od dziś – FC Barcelona i Juventus FC zagrają w fazie pucharowej Ligi Mistrzów, a Dynamo Kijów powalczy z Ferencvarosem o miękkie lądowanie w Lidze Europy. Bez sensacji. Dzisiaj piłkarze „Starej Damy” pokonali Ukraińców 3:0, więc z pozoru również i rezultat tego meczu wskazuje, iż faworyt zwyczajnie […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Chcieliście zostawić Freda, teraz Fred zostawił was

Wiedzieli o tym komentatorzy. Wiedzieli telewidzowie. Obstawiamy, że wiedzieli o tym wszyscy rezerwowi na ławce Manchesteru United. Cały świat piłki nożnej po 45 minutach w wykonaniu Freda był pewny – skoro sędzia oszczędził go po sytuacji, w której było o włos od czerwonej kartki, to w drugiej połowie każdy jego błąd może być śmiertelny. Wydawało […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Maradona, magazyny ligowe i magazyn Ligi Mistrzów. Czwartek w Weszlo.FM

W czwartek w Dwójce bez sternika przywitają was Kamil Gapiński i Monika Wądołowska. Temat poranka zdominuje Liga Mistrzów, nowy trener w Wiśle Kraków, a także wizyta Iwony Niedźwiedź w naszym studiu z okazji rozpoczynających się Mistrzostw Europy kobiet w piłce ręcznej. Monika i Kamil będą z wami do 10! Po poranku stery radia przejmie Dariusz […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Peter Hyballa nowym trenerem Wisły Kraków

Pięć krajów w CV – od Namibii po Słowację. Kilkanaście klubów w karierze, od młodzieżówki Bayeru Leverkusen po DAC Dunajską Stredę. Peter Hyballa na pewno widział w świecie piłkarskim wiele. Pytanie, jak to doświadczenie będzie się miało do Ekstraklasy, gdzie trenerzy z pięknymi życiorysami nie zawsze mają drogę usłaną różami. Jedno jest pewne: Wisła Kraków […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Karne śmiechu Stali dają awans Piastowi

Nie podejrzewamy mielczan o to, żeby im obrzydł Puchar Polski. Ale gdybyśmy podejrzewali, zarówno karny Maka w okolice orbity Marsa, a także Gliwa jako piąty strzelec (!) podający pod nogi Placha, byliby argumentami pod paliwo teorii spiskowej. Tej jednak kuć nie zamierzamy: ten mecz był dokładnie tym, czego spodziewać się po pucharowym meczu Stali Mielec […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

To była definicja ligowego paździerzu

Można narobić na środek dywanu, wystawić go w galerii, dorobić głęboki przekaz i nazwać sztuką. Są dziś ludzie, którzy potraktują taką deklarację całkiem poważnie i nawet zapłacą jakieś pieniądze, żeby to wspaniałe dzieło oglądać. A może nawet ktoś je kupi i wstawi sobie do salonu. Można też zagrać jak dziś Wisła Płock z Pogonią Szczecin […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Lech ściąga Szweda. Karlstroem jednak nie zastąpi Modera

Jesper Karlstroem podpisał właśnie kontrakt z Lechem, który wejdzie w życie 1 stycznia. Kolejorz – z tego co słyszymy – zapłacił za Szweda około 700 tysięcy euro, a w grę wchodzą jeszcze potencjalne bonusy. Teoretycznie Karlstroem zastąpi zimą Jakuba Modera, który najprawdopodobniej trafi już na stałe do Brighton, ale to pomocnik zdecydowanie bardziej defensywy. Bardziej […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Geniusz życia. Sekret niezwykłości Edinsona Cavaniego

Ma na koncie miliony, a do rodzinnej miejscowości w departamencie Salto tłukł się kilka godzin w zatłoczonym busie w środku zimy. Ścina trawę z kosą w ręku. Strzyże owce. Po nocach chodzi z ojcem na polowania. Pasjonuje się rolnictwem. Studiuje agronomię. Spędza godziny na łowieniu ryb. Ćwiczy balet. Czyta Biblię. Piłkarzem jest świetnym, prawdopodobnie jednym […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Rybus z Łowicza, który nie stał się ligowym dżemem | KOPALNIE TALENTÓW

Nie będzie chyba specjalnie naciąganą teza, według której Maciej Rybus jest jednym z najbardziej niedocenianych reprezentantów Polski. Gdy widzi się Rybusa w składzie kadry, jego obecność jest przyjmowana raczej z rezerwą. Może gdzieś w okolicach 2008 roku, gdy „straszyliśmy” Żurawskim w Larisie, czy Golańskim ze Steauy, byłoby inaczej, ale dziś w erze Juventusów i Bayernów, […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Bartosz Kapustka wreszcie daje sygnały, że może odpalić

Gdy Bartosz Kapustka wracał do Legii, wątpliwości było sporo. Powracał do ESA ewidentnie na tarczy, na odbudowę, a w Legii nigdy tego czasu na odbudowę piłkarzy wiele nie ma, trzeba ciągle robić wynik. Gdyby patrzeć po marce, to jasne, w Polsce wciąż ją miał. Ale gdyby spojrzeć na pozycję w klubie, to za nim były […]
02.12.2020
Włochy
02.12.2020

Gianni Agnelli – ostatni król Włoch

Gianni Agnelli, swego czasu najbogatszy i najpotężniejszy człowiek we Włoszech, był uzależniony od adrenaliny. Nieustannie kusił los, mawiając: – Są różne sposoby, by umrzeć. Śmierć w wypadku nie wydaje mi się wcale najgorsza. Uwielbiał wyskakiwać ze swojego prywatnego śmigłowca wprost do morza, szokując tłumy gapiów. Po stokach narciarskich śmigał w takim tempie, jak gdyby był […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Szachtior Soligorsk mistrzem Białorusi. „Wielkie BATE się skończyło”

Zielona piłkarska wyspa w erze koronawirusa, futbol w cieniu antyrządowych protestów i kolejne zaskakujące rozstrzygnięcia na mecie rozgrywek – sezon 2020 w białoruskiej ekstraklasie będzie z pewnością jednym z najbardziej pamiętnych. Po piętnastu latach po tytuł sięgnął Szachtior Soligorsk, a BATE Borysów drugi raz z rzędu zostało największym przegranym. Przyglądamy się uważniej wydarzeniom za naszą […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Zima zaskoczyła ligowców. „Walkowerów nie będzie. Chcemy grać w tym roku”

Grudzień, godz. 12, mecz pierwszej ligi na stadionie, który nie dysponuje podgrzewaną murawą. Co może pójść nie tak? Wszystko. Pierwszoligowcy znów muszą przekładać spotkania, lecz tym razem nie z powodu koronawirusa, czy meczów reprezentacji. Teraz grać się nie da, bo boisko bardziej przypomina betonową arenę przy szkole niż stadion piłkarski. Mróz na południu Polski sprawił, […]
02.12.2020
Blogi i felietony
02.12.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Od razu ostrzegam – nie będzie o piłce, przynajmniej nie bezpośrednio, proszę nie składać reklamacji, po wczorajszym meczu z Miedzą nie zdobędę się na futbolowe wyznania. W 2010 roku warszawski raper Proceente nagrał album „Dziennik 2010”, zamieszczając przy jego promocji informację, że jego bezpośrednią inspiracją był „Dziennik 1954” autorstwa Leopolda Tyrmanda. To wtedy po raz […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Luka Zahović na razie rozczarowuje. Dziś przełamanie?

Odkąd Adam Buksa wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, Pogoń Szczecin miała wyrwę w ataku, której nijak nie potrafiła zasypać. Nic dziwnego, że klub sięgnął głębiej do kieszeni. Na przełomie września i października sfinalizowano pozyskanie Luki Zahovicia, który miał rozwiązać problem. Minęły jednak dwa miesiące i na razie możemy z całą pewnością stwierdzić, że problem pozostał. Trudno […]
02.12.2020