Image and video hosting by TinyPic
Co trener może zdziałać przy takiej ofensywie?
Weszło

Co trener może zdziałać przy takiej ofensywie?

W Legii Warszawa trwa dyskusja nad przyszłością Jacka Magiery. O tym, że to nie żarty, można się przekonać chociażby śledząc akcję kibiców, którzy wspierają swojego szkoleniowca, a także słuchając słów prezesa, który publicznie udzielił 40-latkowi wotum zaufania. A to przy okazji oznacza, że są też tacy, którzy już teraz widzieliby trenera poza klubem, bo to właśnie w nim upatrują największego problemu Legii.

Sytuacja w drużynie mistrza Polski to oczywiście temat rzeka i właściwie można by usprawiedliwiać Magierę na wiele sposobów. My skupimy się na tym najbardziej oczywistym, czyli na kłopocie z ofensywą. To że Legia jest ostatnimi czasy bezradna pod bramką rywala, doskonale było widać chociażby w rewanżu z Astaną lub w ostatnim meczu ligowym z Bruk-Betem – w obu przypadkach najgroźniejsze akcje zrobił Czerwiński, raz strzelił gola, raz trafił w poprzeczkę. Natomiast piłkarze, którzy byli odpowiedzialni za stwarzanie zagrożenia pod bramką rywala, okazali się zupełnie bezproduktywni. Dlaczego tak się stało? Najprostszą odpowiedź można znaleźć w protokołach meczowych mistrzów Polski.

W sezonie 2015/16 Stanisław Czerczesow sięgał po tytuł, grając na dziewiątce i dziesiątce Nikoliciem i Prijoviciem. Rok później Jacek Magiera sięgał po tytuł, grając na dziewiątce i dziesiątce Radoviciem i Vadisem. Kiedy obecny szkoleniowiec przejmował Legię, miał do dyspozycji wszystkich czterech zawodników. Miał duże pole manewru, bo mógł ustawić Rado na skrzydle, Vadisa za napastnikiem, a z przodu rotować dwoma snajperami. Już zimą pożegnano jednak Nikolicia i Prijovicia, w miejsce których nie sprowadzono żadnej sensownej alternatywy. Latem, z różnych powodów, wypadli także Radović i Vadis, a i ten ubytek jakościowy nie został w pełni zrekompensowany. I skończyło to się w najbardziej oczywisty sposób – Legia ma ogromne problemy z dwoma najważniejszymi pozycjami w ataku, a jej zdolność ofensywna – jako całość – została bardzo poważnie ograniczona.

Dziś Jacek Magiera jest pod ostrzałem, bo cały czas nie ma pomysłu na obsadzenie ataku. Zostali mu zawodnicy bez formy, wracający po kontuzji lub jeszcze niegotowi fizycznie. Nie ma już komfortu, jaki miał choćby wiosną, kiedy dwie poważne dziury udało się jeszcze jakoś zasypać. I nawet bardziej, niż po stylu gry, widać to po personaliach. Dość napisać, że w tym sezonie Legia rozegrała już 10 spotkań i w żadnym na pozycjach „9” i „10” nie grali ci sami zawodnicy. Chronologicznie wyglądało to następująco:

Arka: Hamalainen-Niezgoda
Mariehamn: Moulin-Hamalainen
Górnik: Szwoch-Hamalainen
Mariehamn: Guilherme-Kucharczyk
Korona: Hamalainen-Sadiku
Astana: Hamalainen-Kucharczyk
Sandecja: Pasquato-Sadiku
Astana: Guilherme-Sadiku
Bruk-Bet: Moulin-Sadiku
Wisła Puławy: Guilherme-Chukwu

I teraz pytanie – jak ta drużyna miała złapać automatyzmy? Jak ofensywny pomocnik miał się nauczyć ruchów napastnika i jak napastnik miał przyswoić, jakie piłki najczęściej posyła ofensywny pomocnik? Dziesięć spotkań i dziesięć różnych zestawień linii ataku to nic innego, jak rozpaczliwe poszukiwanie optymalnego rozwiązania, które wciąż wymyka się Jackowi Magierze z rąk.

Ale nie jest też tak, że to trener bezsensownie rotuje i rozbija pary, który dobrze funkcjonują. Nie, bo każdy z powyższych graczy notował już występy, po których w trybie natychmiastowym kwalifikował się do posadzenia na ławce rezerwowych. I tak naprawdę wciąż nie wiadomo, jak wygląda optymalne zestawienie Legii z przodu. Czy na szpicy powinien grać Sadiku czy jednak Kucharczyk? Czy na dziesiątce należałoby budować Pasquato, ogrywać Guilherme czy przystosowywać Moulina? Oraz jaka w tym wszystkim powinna być rola Hamalainena oraz Chukwu?

Rzecz jasna za jakiś czas podstawowa para się wyklaruje. Co więcej, być może będzie błyszczeć nawet jaśniej, niż miało to miejsce w czasach Radovicia, Vadisa, Nikolicia i Prijovicia. Na to jednak potrzeba czasu, potrzeba ciężkiej pracy i potrzeba spokoju. Jacek Magiera już raz udowodnił, że w bardzo podobnych okolicznościach był w stanie postawić drużynę na nogi i wyciągnąć z poszczególnych piłkarzy maksa. Na tym etapie sezonu jest to jednak nierealne, w czym akurat wina szkoleniowca zdaje się być najmniejsza. Bardziej upatrywalibyśmy powodów takiego stanu rzeczy w pechu (Radović) oraz decyzjach personalnych działaczy, którzy nie potrafili odpowiednio wcześniej skompletować gotowych do gry piłkarzy.

Inna sprawa, że w takich sytuacjach zawsze będzie się obrywać trenerom. Nieważne, że zakupiono zawodników prosto z plaży, że w drużynie jest sporo urazów, i że pozbyto się największych żądeł. Nieważne też, że 10 razy z rzędu zespół atakował innymi piłkarzami. Drużyna strzela mało goli, więc – jak świat długi i szeroki – trzeba zgrillować trenera.

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (158)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
kucharinho
Lech Poznań

Ej serio, to już się robi nudne

N.

A o czym mają pisać? Ostatni pucharowicz (jeszcze), aktualny Mistrz Polski. O Termalice, czy o Sandecji Nowy Sącz?

Topinambur

Może o tym, że to jednak Magiera jest trochę winny.

Budda MRW
Iskra Stolec

Najdziwniejsza sprawa, której początkowo nie zakładaliśmy, jest taka, że Stanowski troszkę zakochał się w Magierze.

Larry Gopnik

Przeciez Kucharczyk to najlepszy polski piłkarz lipca, w czym niby tkwi problem?

michalszostak
Premier League

Jesli Michal (z calym szacunkiem) jest najlepszym pilkarzem ligi, to powinni to wszystko wpizdu zaorac i budowac nie od zera, a od -10. Wstyd dla tych pozostalych 500 kopaczy naszej klapy.

Kibic Sukcesu

Takiego Kucharczykowi należy się jednak szacunek za to, że co sezon zalicza przyzwoite liczby. Ile to mieliśmy jednosezonowych gwiazd, które w kolejnych sezonach gasły i tyle ich widziano? Tak pierwsze z brzega jakie mi przychodzą do głowy …Jeż, Mila po odkryciu siłowni w klubie, Cetnarski, którego już wpychano nawet do reprezentacji za Zielińskiego a ostatnio cesarz Estonii, który po pięknej jesieni już wiosną przestał robić cyfry a w tym sezonie nie strzelił już dwóch karnych. Kucharczyk tymczasem robi swoje. na przekór hejterom, raz jest w lepszej a raz w gorszej formie, ale na koniec swoje liczby ma a walki nigdy mu odmówić nie można. Za to szacunek.

michalszostak
Premier League

Ja go szanuje za walke, ciagle liczby i szarpanie, jednakze ktos tak jednowymiarowy, schematyczny i ubogi w technike, nie moze byc NAJLEPSZYM pilkarzem sposrod takiej duzej, okolo pol tysiecznej (!) grupy.

To tak jakby Groskreutz byl najlepszym pilkarzem bundesligi. Granda dla reszty.

Kibic Sukcesu

No niestety, ale taki jest poziom naszej ekstraklasy. Nawet jeśli zdarzy się jakiś kocur, który ciągnie grę i przy okazji robi liczby to trwa to na ogół rundę, w porywach do dwóch i znika jak Cetnarski ostatnio czy teraz Estończyk. Ewentualnie znika jak Vadis czy chwilę wcześniej Kapustka bo ktoś za niego wykłada kasę i nie ma wyboru innego jak sprzedaż.

michalszostak
Premier League

Najgorsze jest to, ze jest coraz gorzej. Kiedys jak taka Wiselka czy inny Groclin jechal na zadupia Europy, to smialo mozna bylo nawet te 2-0 na wyjezdzie obstawiac. Obecnie u nas nikt z tym nic nie robi, zadnej dlugoletniej mysli i planu. Tutaj po prostu nie ma trenerow, boisk i cierpliwych biznesmenow. Chcialbym zebysmy prezentowali chociazby poziom takiej Szwajcarii czy Holandii…
Nie bez powodu naszym najlepszym, zagranicznym trenerem jest dalej dziadek Kasperczak. Reszty nikt nie chce.

Szczepek
Legia Warszawa

Boiska to akurat są. Z twojej wypowiedzi zajebiscie wieje pesymizmem, wszystko jest źle.

LOBO

A może po prostu zamiast wrażeń artystycznych postawić na Kucharczyka w stu procentach i zobaczyć jak to się sprawdzi?

Mario
Wisła Kraków

Kucharczyk przy całej swojej chujowatości ma całkiem niezłe liczby. Postawienie na niego jako na podstawowego napastnika mogłoby dać dobry efekt. Nie należy oczekiwać od niego nie wiadomo czego, ale swoje strzeli. Coś jak Rasiak w Championships: prochu nie wymyślił, ale to 10 goli na sezon strzelał.

LOBO

Akurat Rasiak był dużo lepszy niż starano się ludziom wmówić za pomocą internetu. Śmiem twierdzić, że gdyby jego pierwsze trafienie dla Tottenhamu (chyba przeciwko Liverpoolowi) zostało zaliczone to jego kariera potoczyłaby się o wiele lepiej.
Z ciekawości sprawdziłem liczby Kucharczyka i stwierdzam, że postawienie na niego to nie byłby dobry pomysł, a liczby ma całkiem chujowe, ale przynajmniej jest walczakiem.

Świroos

Z tego co pamiętam to on tam miał Mido i Defoe jako konkurentów do grania czyli dobrych napadziorów chyba nawet w skali europejskiej. Pamiętam jego gola głową w debiucie i mam podobne zdanie do Ciebie, kto wie czy gdyby bramkę zaliczono to dostałby pierwszy plac w następnym meczu i mogło to inaczej wyglądać. Ligę niżej Rasiak strzelał już regularnie.

LOBO

Teraz tak sobie pomyślałem czy to Rasiak chciał zostać w Anglii czy to jego menadżerowie tak słabo kombinowali, bo z takimi umiejętnościami jakie miał mógłby zrobić niemałą karierę w Niemczech bądź Francji. Szkoda, że w głowach większości kibiców został zapamiętany jako przebieraniec.

doktor dolittle
Dynamo Mińsk

ehhh mają czukfu, to zamiast odważnie na niego postawić, i zrobić czarny duet z kuchym to jakieś rotacje i szukanie kwadratowych jajec … nie będzie niczego. mówiłem kiedyś „zatęsknicie za tejksiurem”

Filonski
Legia Warszawa

Prijo, Niko, Vadis – wyrzut sumienia Leśnego, który, zrzucę to na karb braku doświadczenia, składał piłkarzom obietnice odejścia po tzw. wypromowaniu się. Bardzo często wypowiadał się jak to Legia buduję swoją markę jako klubu, który nie blokuje ścieżki kariery swym piłkarzom. Był to oczywiście błąd. Piłkarze nie zwracali uwagi na obowiązujące kontrakty, tylko szukali sobie nowych – z przebitką. Jak się okazuje – nie było to z korzyścią dla drużyny, której po prostu NIE MA. Która jest w ciągłej budowie – tak rzekł swego czasu Pazdan.

Kibic Sukcesu

Weź jednak po uwagę to, że gdyby nie takie obietnice to Vadisa w ogóle by w Legii nie było a co za tym idzie nie byłoby punktów w LM i zapewne mistrzostwa też. To jest straszne, że musimy tak kombinować chcąc pozyskać gracza z jako taką renomą, ale taka jest niestety rzeczywistość. Nawet za takiego grubego Hildeberto musieliśmy dać spory procent od sprzedaży do następnego klubu żeby w ogóle był temat jego sprzedaży do nas. Liga Polska to mimo ładnych stadionów wciąż zaścianek poważnej piłki i nie jestem pewny czy kiedykolwiek się to w ogóle w obecnych realiach może zmienić. Wystarczy spojrzeć co się działo w Grecji. Kraj leżał ekonomicznie. Był praktycznie bankrutem. A mimo to Greckie kluby nie miały problemów z zatrudnianiem gwiazd. Nawet jeśli potem były kłopoty z płaceniem to i tak sie tam płaciło ze 4 razy tyle co u nas.

Filonski
Legia Warszawa

Miodek kiedyś w wywiadzie powiedział, że Polska wreszcie ekonomicznie dźwignęła się po transformacji systemowej. W każdej dziedzinie bardzo szybko gonimy Zachód. W każdej oprócz piłki nożnej. Wcześniej czy później podniesiemy się również piłkarsko. To była jedna z jego motywacji wejścia do Legii. Oczywiście każdy by chciał wcześniej niż później. Ale jak widać – chyba tak się nie da.

Kibic Sukcesu

Tu trochę wychodzi naiwność Mioduskiego. Biznes w normalnym wydaniu a biznes jakim jest piłka nożna na świecie to zupełnie inna para kaloszy. Siłą Leśnodorskiego było to, że to rozumiał. Popełniał błędy, ale to rozumiał. Mioduski niestety tego nie rozumie i obawiam się, że kiedy to zrozumie to będzie za późno.

Urkides
Legia Warszawa

Ja myślę że Mioduski to jest jeden z nielicznych w Polsce ktory doskonale rozumie jak trzeba budować klub w Polsce.
Filozofia Leśnego była atrakcyjna dla kibiców ale miała krotkie nogi. Nie da się wiecznie podnosić poziomu sportowego bez podnoszenia dochodów klubu bez dobrego szkolenia zawodników. Ceny za przecietnych w skali Europy zawodników i ich kontrakty są już tak duże że zatrudnianie ich jest bardzo ryzykowne jak się nie ma odpowiednich stałych przychodów. Leśny ta radosną polityką „przebalował” grubą kasę i jedyną mozliwość jaką widział to sprzedać klub komuś z grubszą kasą a co dalej nie wiadomo.
Mioduski chce budować klub zgodnie z modelem Niemieckim czyli zrównoważony finansowo i wykorzystujący do maksimum potencjał wewnętrzny czyli szkolenie.
Zauważ że w Niemczech nie ma żadnych zamorskich oligarchów wśród właścicieli klubów bo potrafili własnymi siłami zbudować ich siłę realistycznie stawiając sobie cele.
W Polsce brakuje cierpliwości i planowania w dłuższej perspektywie jest „albo hyc, albo nic”.
Bardzo dużo dzieje się w akademii, są znaczące zmiany w podejściu do szkolenia i w mojej ocenie bardzo pozytywne. Niemcy też od tego zaczęli jak wpadli w kryzys.
Nie ogarnęła ich panika „opierdolmy kluby Arabom, Chińczykom czy Ruskim tylko wzięli się do przemyslanej roboty i dzisiaj są znowu bardzo silni.
Poczatek tego sezonu jest w Legii niepokojący ale zeszły był równie niepokojący.
Poczekajmy cierpliwie jak to się rozwinie.
Magiera jeszcze kilka miesięcy temu był kreowany na następcę Nawałki a teraz wysyłany do nauki WF. Troche lodu na głowy panowie.

Filonski
Legia Warszawa

Mam nadzieję że Mioduskiemu uda się zbudować solidny klub na miarę swoich i naszych ambicji, a także przyczynić się do wzrostu poziomu ekstraklasy. Byleby tylko chłop się szybko nie zniechęcił.

Urkides
Legia Warszawa

Mam takie wewnętrzne przekonanie że mu się uda. W Polsce jest wiele firm prywatnych który wyrosły do skali międzynarodowej a więc są w Polsce ludzie którzy wiedzą o co chodzi w biznesie. Mioduski wie to doskonale. Wbrew temu co sie powszechnie twierdzi klub to taki sam biznes jak inne. To że ma swoją specyfikę? Co z tego przymysł filmowy i muzyczny też ma a zarzadzają nimi korporacje które z tymi dziedzinami miały mało wspólnego. Po prostu trzeba postawić sobie właściwe cele i zatrudnić do tego właściwych ludzi i samemu szybko się uczyć. A Mioduski na pewno jest pojętnym gościem.

testerkleju

Polski przemysł filmowy i muzyczny ma się bardzo słabo na rynku zagranicznym.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Za to celebryci dogonili już zachód w mieszaniu się do polityki.

danielmleczko

Pamiętam jak się uśmiałem jak w programie Misja Futbol u Pola był temat Magiery jako przyszłego trenera reprezentacji. U nas dziennikarze po kilku miesiącach już by brali każdego „piłkarza” który kopnie trzy razy prosto piłkę do reprezentacji.

Rob72

W 100% sie z tym zgadzam

przegrany jak Celtic
WZL & Parasol Wrocław

Freddy Adu jest do wzięcia.

Oglądałem ostatnio Eurosport i mecz Zagłębia i redaktorzy dziwili się jak klub może funkcjonować bez dyrektora sportowego, przecież on sonduje rynek i dostarcza piłkarzy, a Zagłębie go nie ma.
No i widzimy transfery Zagłębia (za darmo) z Czerwińskim, Kopaczem, Świerczokiem i widzimy transfery Legii z dyrektorem sportowym.

doktor dolittle
Dynamo Mińsk

obie siostry, obie krysie, obie kurwy zdaje mi się !

Urkides
Legia Warszawa

Wiecznie myli się rolę dyr sportowego ze skautingiem. Dyr sportowy to jest druga po prezesie osoba w klubie. Jego obowiązki wykraczają daleko poza sprawy transferowe. To on tworzy tworzy model sportowego rozwoju klubu, proponuje drogę sportowego rozwoju drużyny, szkolenia mlodych zawodników, jaki ma być ich udział w budowaniu kadry pierwszego zespołu, na jakich elemntach ma się opierać gra 1 zespołu. Oczywiiście realizuje to w porozumieniu z prezesem, dyrektorem finansowym, i kadrą trenerską.
Dobry dyr sportowy może zaoszczędzić klubowi kupe kasy. Prześledźmy to na przykladzie wyboru trenera.
Załóżmy że klub ma niezłą szkółkę i chce promować młodych zawodników, chcą grać ofensywnie i większy nacisk kłaść na rozwój zawodników kreatywnych i taki model budowania drużyny został zaakceptowany. To rolą dyr sportowego jest znalezienie takiego trenera który ma taką samą filozofię i do tego doświadczenie w takim modelu pracy. Taki trener do tego modelu proponuje politykę kadrową i na przykład mówi, żeby grac odważnie i nie przegrywać muszę mieć doświadczoną defensywę. No i łączą mlódość z doświadczeniem.
Teraz załóżmy że trenerowi nie poszło tak jak obiecywał to dyr sportowy zatrudnia kolejnego trenera ale o tym samym profilu przez co ruchy kadrowe mogą być minimalne bo się nie zmieniają podstawowe założenia. Można dokonać jakichś korekt i wymienić zawodników którzy zawiedli w tym konkretnym modelu gry.
Konsekwencja w działaniu spowoduje że klub dokonując korekt nie będzie wywracał składu do góry nogami po każdej zmianie trenera.
Oczywiście monitoruje również pracę skautingu i przekazuje im informacje jakich zawodników trzeba szukać.
Nie będę się już zagłębiał w jego współpracę z akademią ale generalnie chodzi o prowadzenie spójnej i konsekwentnej polityki rozwoju sportowego.
W Polsce jest to kompletnie nie zrozumiałe. Dyr sportowy to jest w mniemaniu wielu gość ktory zna ludzi i załatwia transfery. To jest prymitywne rozumienie tej ważnej funkcji.

Marek_Ramoniak

Zdjęcie profilowe Urkides „Dyr sportowy to jest druga po prezesie osoba w klubie” – Niekoniecznie. Przykładem niech będzie Bayern.

Urkides
Legia Warszawa

Upraszczam myśli żeby nie brnąć w przydlugie i tak już niekrótkie wpisy.
A w sprawie „niekoniecznie” to masz rację i można tu wyliczyć prawie wszystkie kluby w Polsce.

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

TLDR; trener zatrudniony przez Leśnego jest zajebisty, a skład zebrany za kadencji Mioduskiego chujowy. Na tyle chujowy, że mecze z Górnikiem i Niecieczą po prostu trzeba było przepierdolić

Doktor Finkelbaum

A poza tym trener nie gra, a szkoda bo jakby zagrał to by dopiero zrobił porządek w pomocy!

wij

Nie mam pojęcia, o co brzęczycie. Przecież od dawna jest jasne, że Pan Mioduski spie..dolił

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

A się dziwicie?
Po tym jak sędziowie traktują Legię, jak wspierają jej każdego przeciwnika,
(czytaj: drukują dla nich) trudno by nawet tak znakomita drużyna, i pod takim fachowcem jak Jacek Magiera, mogła zająć należne jej miejsce i zdobyć przysługujący jej tytuł!

mullertips

http://fixedbull.blogspot.nl/ – kurs 500 na dziś aktualny. Polecam ich bo sam grałem ostatni kupon z kursem 840 i trafilem, mają zdjęcia kuponów na blogu

Vari

Dlatego tym bardziej dziwi, że przy takiej mizerii, Magiera nie spróbował gry 442 z dwójką napastników. Rozgrywającego w stylu VOO nie ma i nie zapowiada się, żeby ktoś wskoczył na odpowiedni poziom, więc może lepiej spróbować układu, który zadziałał u Czerczesowa?

Raskolnikov74

Magiera nie przerabiał jeszcze 4-4-2 na kursie. Jak będą o tym wykłady i porobi sobie notatki, to on pokaże innym trenerom, gdzie raki zimują.

Miszcz Joda

Pierdylion artykułów usprawiedliwiających kumpla.

Może coś o chujni w Jahn Regensburgu (który spadł za Smudy?). Albo o bryndzy w kadrze za Fornalika?

W Bayernie cały czas jest jeden nominalny napastnik i jakoś dają radę. Tak wiem to Lewy no i Bayern. Lecz to Koralik z Krzysławwm wieszczyli o polskim Bayernie.

W ofensywie Legii ubyło zasadniczo napastnika i VOO. Kontuzje to norma w piłce nożnej (vide szpital w Dortmundzie w zeszłym sezonie). Przecież Prijo to wypalił w ostatniej rundzie pobytu w Wawie. Wcześniej grał przeciętnie. VOO też zaczął grać od połowy listopada. Radi też grał przebłyskami.
Teraz Legia wygląda jak wygląda bo trener nie ma pomysłu i chyba nie ogarnia czemu nie trybi to wszystko. Sporo jest zawodników wypalonych/niezadowolonych.

Jakoś za Magiery w dół poszybowały formy: Pazdana, Jędzy, Moulina czy Nikolicsa. Dodatkowo poza Nagy’m i Kopczyńskim (to akurat in minus wprowadzanie) nie udało się Magierze nikogo do zespołu wprowadzić. Jak dostał Necida to taktyka dalej polegała na graniu do nogi, jakby tam ciągle mieli Nikolicsa. Ale o tym już słowa w artykuliku nie ma.

Bajkopisarstwo trwa w najlepsze.

Filonski
Legia Warszawa

Myślę, że treneiro się już gubi w ilości tego piłkarskiego towaru, który się przewija przez szatnię Legii 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

xrue213

WINCYJ ROTACJI!

Rojber Hultajski

Magic już nie czaruje …chociaz nie wiem dlaczego. Ma super snajpera Sudoku Oraz piłkarza lipca El Kucharza do tego młodego zdolnego kopczyńskiego filary obrony reprezentantow Polski w trakcie Euro pazdana i Jędrzejczyka i nie może nic wyczarować. jak to przecież to trener na lata…albo przereklamowany chociaż pocieszny kołcz

Filonski
Legia Warszawa

Zapomniałeś o Mączyńskim, który zagrał lepiej od Krychowiaka 😉

kolor100

Kiedy to niby zagrał lepiej od Krychowiak?

Filonski
Legia Warszawa

W ostatnim meczu z Rumunią.

kolor100

44 min. zagrał, zszedł przy stanie 1:0, jego brak nie miał żadnego znaczenia, typowa zapchajdziura, którego nawet w ludogorcu nie chcieli…

Rob72

Kopczyński jaki K… zdolny młody , on zaraz będzie miał 26 lat . Ogarnij sie .

danielmleczko

Przydałby się dla niepoznaki jakiś negatywny artykuł na temat Magica.

Budda MRW
Iskra Stolec

w przeciwnym razie plotki o homoseksualnym romansie sa kwestia czasu

kolor100

W polskiej piłce nie ma homo…

pancerek

W zasadzie, według waszego artykułu, Magiera nie jest odpowiedzialny za nic. Mi wydawało się, że trener JEST odpowiedzialny za:
– przygotowanie drużyny –> tutaj dupa bo Legia truchta lub człapie,
– przygotowanie taktyki –> tutaj dupa bo Legia chciałaby grać po staremu, jak z VOO i/lub Nikoliciem zamiast zmodyfikować sposób grania tak żeby dopasować do tego jakich piłkarzy się ma,
– wybór składu –> tutaj jak widać dupa bo w każdym meczu grał kto inny, ergo trener się miota i tak naprawdę sam nie ma pojęcia kto jest dobry a kto słaby szukając po omacku lub licząc, że „w końcu trafię”,
– dobór zawodników –> zdawało mi się zawsze, że taki klub jak Legia pyta trenera o zdanie przy transferach więc zrzucanie winy za marne transfery wyłącznie na niezidentyfikowany osobowo przez Was w artykule „klub” jest marne; chyba że faktycznie Magiera nie miał zupełnie nic do powiedzenia, ale to chyba by jeszcze gorzej świadczyło o Legii niż to, że po prostu trener klepnął to co mu zaproponowali.
Konkludując, Jacek Magiera jest WSPÓŁWINNY tego jakie gówno teraz gra Legia.

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Nie gra tak źle! Po prostu, ma dużego pecha, a ten kiedyś tam sie skonczy.
Na bank!
My Polacy nie mamy tej cierpliwosci, systematycznosci. Efekty mają byc od razu – a to nie tak działa!
Dajcie temu człowiekowi czas, by poukładał sprawy,, bo ma dobry materiał ludzki, najsilniejszy skład i to sie musi zegrać i zgrać.
Najgorsze to teraz działać pochopnie, na tata-wariata, na okrągło!
Ja tam jestem jak najlepszych myśli i po prostu wiem, że będzie dobrze.
Już jest… zapytajcie Puław!

Budda MRW
Iskra Stolec

serio chce Ci sie polemizowac? weszlo fajny portal, ale maja jeden problem. kiedy pisza o kumplach, albo w ogole na temat, co do ktorego sa uprzedzeni to sa tak niedorzecznie obiektywni ze widac to z kosmosu. Przydalby sie Stanowskiemu jakis zaufany czlowiek (bo niezaufanemu nie wierzylby i uznalby go za hejtera) ktory czytalby jego teksty przed publikacja i dawal znac, jak przegina, bo naraza sie na smiesznosc. Ja jak widze tu tekst o Magierze, to nawet nie czytam, bo wiem juz co w nim bedzie, a nie lubie traktowania mnie jak debila. Zeby weszlo zmienilo ton, Jacek musialby zgwalcic Lesnodorskiego albo zabrac sniadanie Michniewiczowi.

Warka

Akurat ciągła rotacja to wina trenera i po jednym czy dwóch występach nie powinna ona mieć miejsca. Nie jest tak, że działacze co rusz zabierają mu dwóch graczy i w ich miejsce wstawiają zupełnie nowych. Rotacyjna karuzela trwa jednak w najlepsze a trener nerwowymi ruchami tylko potwierdza, że nie pomysłu na wyjście z kryzysu, każdą zmianą udowadniając, że w poprzednim meczu popełnił błąd.

Filonski
Legia Warszawa

Dla mnie ta rotacja to efekt zmęczenia materiału. Legia ma coraz większy problem, żeby się dźwignąć na odpowiedni poziom po udanie zakończonym , wyczerpującym sezonie. To wszystko kumuluje się po kolejnym sezonie z europejskimi pucharami. Zobaczymy jak się będzie zachowywał Mączyński, jak mu do ligi i reprezentacji dojdą puchary. Jodła o dłuższego czasu nie może wrócić do świata żywych. Spójrz też jak się zachowywał Lech w nowym sezonie po zdobyciu mistrzostwa, Nie ma lekko. Jestem za tymi, którzy chcą wydłużenia przerwy letniej. Może to coś da.

Warka

Akurat Jodłowiec jest przykładem gościa, któremu karierę uniemożliwia problem z hazardem.

Moim zdaniem gorsze starty po mistrzowskich sezonach wynikają bardziej z psychologicznego poczucia sytości niż z wyeksploatowania fizycznego. Dowodem na to jest chociażby Mączyński, który w poprzednim sezonie zagrał bardzo porównywalną liczbę minut z Pazdanem, a który obecnie wygląda znacznie lepiej od wspomnianego stopera. On po prostu chce coś jeszcze osiągnąć w tej lidze, a Pazdek może co najwyżej tęsknie spoglądać w kierunku coraz bardziej domykającego się okienka transferowego. Nie chce mi się wierzyć, że liga może być zbyt wymagająca fizycznie, skoro w zeszłym sezonie wciągać ją potrafili otyły Belg i Estończyk tuż przed piłkarską emeryturą.

Filonski
Legia Warszawa

Może jest tak jak piszesz. Może Pazdan cały czas kontempluje obiecane mu wcześniej odejście. Ale efekt zmęczenia też jest.

Warka

Pewnie, że jest, ale w tym temacie Legia nie odstaje tak bardzo od reszty zespołów. Taki Lech nie tylko zagrał więcej od niej spotkań na wiosnę, ale też musiał dwa tygodnie wcześniej zacząć grę o stawkę.

wojsal

Rotacja może świadczyć o tym, że trener szuka optymalnego składu. Zresztą jeżeli coś nie działa, to lepiej szukać rozwiązania problemu niż nie robić nic. Poza tym rotacja to coś normalnego – nie można grać jedną jedenastką całego sezonu.

Forbrich-Barber
Amica Wronki

„Na tym etapie sezonu jest to jednak nierealne, w czym akurat wina szkoleniowca zdaje się być najmniejsza. Bardziej upatrywalibyśmy powodów takiego stanu rzeczy w pechu (Radović) oraz decyzjach personalnych działaczy, którzy nie potrafili odpowiednio wcześniej skompletować gotowych do gry piłkarzy.” – na stan ofensywy to pewnie miało znaczenie, ale Legia gra fatalnie i w obronie. Taki Jędza czy Pazdan są cieniami zawodników z przed roku. To samo można powiedzieć o defensywnych pomocnikach. Hlousek coś tam próbuje, ale nie wygląda tak dobrze jak za Staszka.

A przecież wszyscy Ci piłkarze byli w klubie od początku sezonu, są zgrani ze sobą, przebyli cały okres przygotowawczy, zatem powinni jakoś się prezentować. Rzeczywistość mówi co innego. Nie wspomnę już o Jodłowcu, który pól roku temu miał być „nowym, lepszym Jodłowcem”.

I nie, nie twierdzę że Magiera to chuj i on jest wszystkiemu winien, ale ta wasza retoryka zrzucania na zarząd jest śmieszna. Ja wiem, że nie po drodze wam z Mioduskim, że żal wam Leśnego, że źródełko newsów i zaproszeń na Silvera trochę podeschło, ale śmieszne jest to atakowanie na każdym kroku Szopena.
Słaba gra Legii to nie tylko wina bezjajeczności z przodu. To także parodia z tyłu – a przecież tam zadnych kadrowych zmian nie było.

Miszcz Joda

Się nie znasz więc „E tam cicho być” 😉

Filonski
Legia Warszawa

Dla mnie to zmęczenie materiału. ESA 37 i brak letniej przerwy też robi swoje. Legia od kilku sezonów gra w grupach europejskich pucharów, zaliczając tyle meczów co najlepsze kluby Europy . A przecież piłkarzy ma takich jakich ma. Wytrenowanych w Polsce lub kupionych okazyjnie. Lech po jednym takim sezonie z mistrzostwem nie mógł się bardzo długo pozbierać.

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Przecież Legia w tamtym sezonie, szczególnie jesienią miała dwie silne jedenastki. I nie piszę tego, żeby toczyć bekę z pamiętnego artykułu weszło. Legia faktycznie miała silną ławkę. Z takim budżetem klub musi być przygotowany na grę co 3 dni. Druga sprawa, to oni co 3 dni grali tylko i wyłącznie jesienią.
Wiosną zaliczyli dwumecz i do widzenia, także nie pieprzmy farmazonów o meczowym zmęczeniu. To są zawodowi piłkarze, w większości lepsi niż ich ligowi odpowiednicy więc powinni tą wielkość udowadniać.

Póki co to piłkarze Legii mają o sobie wielkie mniemanie, które nie jest poparte grą. Wywiad Kopczyńskiego pokazał to dobitnie – on dalej uważa, że dwumecz wygrała gorsza drużyna.

Filonski
Legia Warszawa

W Twojej retoryce brakuje troche punktu odniesienia. Ja rozumiem, że jest to jeden z wielu tematów na weszło o Legii, i akurat jest taki klimat żeby przeczołgać Legię w tę i z powrotem. Ale dlaczego tak jest. Dlaczego na początku sierpnia JEDYNY reprezentant polskiej piłki nożnej w pucharach jest nagi i drży przed mistrzem Mołdawii. No i gdzie reszta wiary?

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Jak to brakuje punktu odniesienia? Punktem odniesienia jest to, że weszło broni Magierę a atakuje zarząd – tak jakby to był główny winny. A tak nie jest – o czym pisałem wyżej.

Ja nie mam nic do Legii, do Lecha czy innego klubu z eliminacji. Każdy jeden wypadł poniżej oczekiwań. Tyle tylko, że w Lechu winny jest Bjelica, w Jadze Mamrot (głównie tym, że jest nowy), a w Arce nikt nie jest winny bo swoje zrobili. W Legii natomiast winny jest Mioduski, a taka retoryka mnie śmieszy. Gdyby prezesem był Leśny, to w życiu by się taki artykuł nie pojawił i dobrze o tym wiesz.

A co do pytania o to dlaczego została tylko Legia, to jest prosta odpowiedź
W ligach takich jak nasza są dwie opcje na zbudowanie drużyny: jedna to młodzież, druga to przyjście finansowego giganta i wpompowanie kasy.
Na to drugie szans nie mamy, bo rynek mało atrakcyjny, a na młodzież się nie stawia bo liga ma charakterystykę fizycznej walki w której technika nie jest na pierwszym miejscu.

Przyjechali Słowacy na U21 i pokazali jak się gra w piłkę. My mielismy kilku zawodników którzy grają w ESA i jak oni się prezentowali? No nijak. I tu jest największy problem.

Miszcz Joda

Może jakaś wzmianka o nowym nabytku Wisły Kraków.
O grubym Bercie było na tłusto opisane a o Ze Manauelu ani słowa?

Piotrus Pan

Ja chciałbym zwrócić uwagę na jedną rzecz. Magiera dostał do ataku jednego z lepszych napastników ligi szwajcarskiej i Necida. Tego samego Necida, który nastrzelać sporo bramek w CSKA oraz strzelał tez w Turcji. Cały czas wszędzie czytam, że to słabi zawodnicy i jak na nich można opierać atak. A mi się wydaje, że Necid to jest półka wyżej od Prijo i Nico. Zaraz wyleją się na mnie pomyje i heheheszki. Ale to że Necid grał słabo w Legii wcale nie znaczy, że jest chujowy. I tutaj dochodzimy do najważniejszego. Zadał sobie ktoś pytanie CZEMU CZECH GRAŁ TAK DO DUPY W WARSZAWIE? Umiejętnościami i cv zjadał takiego Angulo czy Gytkjaera. Może to nie Magiera dostał słabych zawodników, ale Jacuś nie potrafił ich wkomponować i zamiast dobrać taktykę pod zawodników to chuj gramy jedną taktyką, a potem się powie, że dostałem słabych graczy.

dzygit

I to jest podstawowe pytanie. Czy rzeczywiście jest tak, że Legia nie trafia transferami, czy też po prostu ma trenera, który nie potrafi wkomponować graczy do zespołu i wykorzystać ich potencjału?

Piotrus Pan

Tak jeszcze dodam, że ciagle jest tu Magiera usprawiedliwiany bo 2 okienka temu odeszło mu 2 piłkarzy, a teraz jeden ma kontuzje a nastepny wyleciał do Grecji. A Bjelica, któremu TYLKO W TYM OKIENKU ODESZŁO 5 BARDZO WAŻNYCH PIŁKARZY, a najlepszy gracz Lecha – Jevtić- jest kontuzjowany, jest obśmiewany i krytykowany.

MamHoromCurke

Bjelica od początku przyjął taktykę nienarzekania na transfery, wolał wziąć się do pracy. Przypomnijcie sobie sezon 15/16 i początek 16/17 i to jak wtedy wyglądali: Wilusz, Bednarek (w Łęcznej), Kownacki, Kędziora, Robak – wszyscy byli pod formą. Pamiętacie, że kibice w Poznaniu domagali się transferu napastnika? Bjelica sobie z tym problemem poradził i duet napastników walnął 27 goli, zobaczymy co zrobi Magiera, który wykonawców absolutnie nie ma gorszych.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

sailor
Lech Poznań

Do MP 2015, SPP 2015 i 2016, awansu do fazy grupowej LE 2015.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Raskolnikov74

Jako, że Necid jest wysoki i zawsze świetnie radził sobie w powietrzu, Jacuś postanowił zaskoczyć przeciwnika i zabronił posyłania do niego górnych piłek. Co wy wiecie o trenerce? Jak już wspomniałem w innym miejscu, tylko Jacuś dojdzie w podręczniku trenerskim do odpowiedniego rozdziału, wtedy znów oczaruje świat.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dzygit

Już nawet zostawiając na boku kwestie transferów, dlaczego każdy piłkarz, który wyróżniał się w Legii w poprzednim sezonie gra obecnie piach? Chyba nie można zwalić na Mioduskiego, że Moulin, Nagy, Dąbrowski, Hlousek czy Guilherme wyglądają jakby zapomnieli jak się gra w piłkę? Jasne, może być czasem jeden czy dwóch pod formą, ale KAŻDY? Ktoś tych ludzi chyba przygotowywał do sezonu i zdaje się, że był to trener?

cpc

Dla mnie to dupa nie trener! Mieć takich zawodników jak Hama, Kuchy, Gui, Sadiku i nie umieć z nich wycisnąć minimalnej skuteczności, to chyba jest coś nie tak?!

Kibic Sukcesu

Hamalainen ma przebłyski, ale to cień gracza jakiego oglądaliśmy w Lechu. Gościu już jest po prostu stary a dynamiką i tak nigdy nadmierną nie grzeszył. Gui jest dynamiczny, ale co z tego jak równie chaotyczny i niedokładny przez co akcje się na nim załamują po prostej stracie, Kuchy to walczak i sprinter. Jak będzie miał miejsce to coś jest w stanie zdziałać a Sadiku ciężko w tej chwili ocenić.

dzygit

Ale jak Hamalainen gra na swojej nominalnej pozycji, to coś tam jednak pokazuje. Magiera bezsensownie rzuca go po całym boisku.

Kibic Sukcesu

Rzuca go bo musiał. Gdzie miał go rzucić jak na 10 pewniakiem był Vadis a wcześniej Rado lub nawet Prijović, którzy dawali znacznie więcej niż on kiedy dostawał szansę? Teraz Miał już kilka okazji na 10 i co gra? Właściwie nic.

Urkides
Legia Warszawa

Według mnie Hama nie pasuje do Legii. Oprócz bramek strzelonych Lechowi nie mogę sobie przypomnieć jego dużego udziału w zwycięstwach. Jest oczywiście dobrym piłkarzem ale w Legii nie wygląda dobrze.
Zaryzykuję taką teorię że pojawianie sie takich piłkarzy jak Vadis czy wcześniej Ljuboja powoduje że reszta piłkarzy psychicznie się „zwalnia” z odpowiedzialności za grę a po ich odejściu zostaje mentalna dziura zanim zespół wyłoni nowego lidera albo co jeszcze lepsze liderów.
Legia ma zawodników dobrze wyszkolonych technicznie a na boisku tego nie widać. Nie ma szybkich wymian piłki i ruchu. Grają wszerz i powoli. Próby piłek prostopadłych sa nieudane bo brak ruchu z przodu powoduje że nie „rozrywają” linii obrony i zaczyna się gra na alibi czyli jakieś schematyczne akcje skrzydłami i wrzuty.
Sam jestem ciekaw co się z tego urodzi. Na razie nie widać żeby był pomysł na ofensywę.
Ale najbardziej zaskakuje mnie defensywa. Straszny zjazd.

Urkides
Legia Warszawa

A jak się wyciska skuteczność z napastnika? Może oni już są wyciśnięci i teraz trzeba ich nasączyć skutecznością?

cpc

Najlepiej nasączyć ich fioletową ambrozją!!!

FC Bazuka Bolencin

Ludzie, skończcie już z tym włazidupstwem w stosunku do siwego trenerka.
Jacuś, choć jest bardzo skądinąd sympatycznym człowiekiem to trenerkiem jest po prostu marnym i nie ma co dorabiać do tego jakichś ideologii.
W ogóle wiem, że poza superpucharem Europy i Pucharem Polski nie ma za bardzo o czym pisać w tym tygodniu, ale ostatnio jak się tu wchodzi to Legia i treneiro Magiera wylewają się i atakują z każdego zakątka portalu. Jeszcze parę takich artykułów i będę się bał lodówkę otworzyć, żeby mi nie wyskoczyła z niej facjata wesołego guru polskiej myśli trenerskiej.
***
No chyba, że w stolicy na serio obawiali się wczoraj tej Wisły Puławy i teraz panuje do piątku bezgraniczna radość z pokonania niewygodnego i wymagającego rywala (oczywiście z całym szacunkiem do WP) na jego boisku :)

Bzdurox

z tego co napisaliście wynika, że z Guilherme na 10 Legia strzeliła w 3 meczach 11 goli. Słabo ? 😀

Eurolomotolog

Sadiku dał już kilka pozytywnych sygnałów i jeszcze stanie się dla rywali „Sadistiku” (skoro w Warszawie był już „Ludojad”), a dla kibiców „Diego Armando Sadiku”. Szkoda tylko, że skorzysta z tego niemal wyłącznie Legia na krajowym podwórku. Sheriffa przejdą, ale w tym sezonie nie da się choćby nawiązać do poprzedniego. Nawet ponowny występ w 1/16 finału LE będzie już osiągnięciem w całkiem innym stylu.
Wygląda to tak, że i Lech, i, wbrew pozorom, Legia dokonały ciekawych zakupów, tylko, że w kolejnym okienku znowu zobaczymy wyprzedaż. A potem czekanie, aż odpalą kolejni kozacy…

Kibic Sukcesu

Na szczęście i nieszczęście Legia z wartościowych graczy może stracić już tylko Pazdana i Gui. Chociaż może się jeszcze okazać, że i Mulin zniknie jak nie awansujemy do grupy LE. W Każdym razie myślę, że pora przestać upierać się nad graniem klasyczną 10 i 9. Trzeba coś wymyślić. Tak w europie już się nie gra praktycznie. Tylko u nas w ekstraklasie mamy na pęczki takich pseudo 10 a większość z nich to po prostu zawodnicy, którzy są za słabi na napastnika, nie chce im się bronić i zasuwać od pola karnego do pola karnego na bokach. Z braku laku wymyślono, że to najlepszy materiał na 10 i rozgrywającego.

Eurolomotolog

„Dziesiątka” to zbiorcze określenie na mezza punta (cofniętego napastnika) i trequartistę (ofensywnego pomocnika). Ja jednak jestem zdania, że albo się tego trequartistę ma, albo gra się głównie z kontry. Jeśli zaś chodzi o wyprzedaż to nie mówię, o piłkarzach mających już w Legii renomę, tylko o bardzo możliwej sytuacji, że Pasquato i Sadiku zrobią Legii mistrzostwo, ale nie pomogą jej w przyszłorocznej edycji pucharów.

Kibic Sukcesu

Wszystko pięknie ładnie, ale skoro nie ma w tej chwili kandydata do gry na pozycji nr 10 to może zamiast szukać go na siłę trzeba zacząć grać innym systemem? Jakieś tam próby tego chyba widzimy bo przecież z Bruk-Betem środek pola tworzyli Kopczyński, Mulin i Mączyński gdzie Kopczyński był cofnięty a dwaj pozostali grali wyżej i bliżej boków. Zachowując proporcje to tak generalnie gra Real w środku pola. Tam Casemiro jest od ubezpieczania środka a Kross z Modrićiem grają wyżej i bardziej po bokach. Tylko jak Real się traci piłkę to nie ma takiej dziury w środku pola a trójka ofensywna przed nimi to inna bajka. Cisco, Benzema i Ronaldo. W niecieczy za tą trójkę robili niby Hamalainen, Szymański i Sadiku. W Realu wszystko okraszone jest wejściami bocznych obrońców a środkowi kasują wszystko co się prześlizgnie przez zagęszczony środek. Nie wiem czy Legia miałaby wykonawców żeby grać podobną piłkę. Zaznaczam „podobną”. Wydaje mi się, że na pewno lepiej by to wyglądało z Gui i Nagym na bokach, ale czy daliby radę? Mączyński z Mulinem w takim ustawieniu tez muszą szukać prostopadłych piłek a w Niecieczy kompletnie tego brakowało. Grali głównie do boków nie zdobywając kompletnie terenu. To powinna być gra w trójkątach między skrzydłowym, pomocnikiem i napastnikiem i jeszcze straszacym obiegiem bocznym obrońcą. Z tego wszystkiego widać było tylko schemat obiegania przez obrońcę. Wczoraj obiecująco wyglądał Chukwu, który potrafił piłkę przytrzymać. Może to jest rozwiązanie zamiast Sadiku? Kopa, wyżej Mulin i Mąka a przed nimi Gui, Chukwu oraz Nagy. Każdy z nich ma przynajmniej dynamikę, której Hamalainenowi brak a Sadiku nie bardzo pomaga w rozegraniu.

Anonim

I to jest sensowna krytyka, z którą się zgadzam. Problemem Legii jest brak, zupełny brak prostopadłych piłek i wygranych pojedynków 1v1 w środku. Drużyny Ekstraklapy mają do perfekcji opanowane granie 4-5-1/5-4-1 i murowanie bramki przed silniejszą drużyną, przez co Legia ma z nimi kłopoty – bo nikt nie jest w stanie zrobić sytuacji z ataku pozycyjnego, bo jedynym rozwiązaniem jest zgranie do bocznego obrońcy który albo niecelnie dośrodkuje, albo zejdzie do środka i odda piłkę Pazdanowi. Legia gra chujowo, ale też praktycznie w każdym meczu grała przeciwko takiej samej taktyce – Astana grała podobnie, tylko że umiała wykorzystywać kontrataki. Uważam, że gdyby Legia przeszła jakimś cudem 3. rundę i trafiła na zespół grający otwarcie, zaprezentowałaby się z dużo lepszej strony. Tak samo było w LM – gdyby Real zamiast wyjść w Warszawie ultraofensywnie zagrałby Ekstraklasowe 4-5-1 (wiem, nierealne) jestem przekonany, że skończyłoby się kolejnym blamażem 8-0. Ogólnie ta niemoc grania przeciwko autobusowi to polska przypadłość, reprezentacja też miała z tym problem (teraz też ma, tylko dużo mniejszy), inne kluby też mają z tym problem,.Bez klasowych zawodników umiejących dryblować trudno jest znaleźć rozwiązanie na zespół średniej klasy dobrze murujący bramkę.

Kulturalny Komentator

Zalejmy się łzami… No naprawdę – żaden zespół z Ekstraklasy i zaplecza nie ma tak słabych napastników. ŻADEN trener nie ma bólu głowy patrząc na nazwiska, jakie muszą mu zdobywać bramki. WSZĘDZIE tria pokroju Mesjasz-Neymaroux-Gryzarez. Wszędzie wyróżniający się Dybalasi. Tylko w Legii trener ma związane ręce z nieudacznikami nie potrafiącymi się obrócić albo przyjąć piłki.

Darujcie sobie bronienie Magiery. Uważam go za zdolnego trenera ale wmawianie, że właściwie nic od niego nie zależy jest żałosne. Ma takich graczy jakich ma i oceniając ich realne na dany moment umiejętności ma przygotować ustawienie i taktykę. Tylko tyle i aż tyle.

Laguna

I ja mu wtedy mówię: Jacuś, ty się nie przejmuj, Weszło cię wybroni.

Kulturalny Komentator

Wygrał w totka takiego kolegę. Brawo, Lechu!

Sebastian Ro(L)ewski
kup pan cegłę

Jeżeli Jacek Placek nic nie może to może go po prostu wyjebać?

Raskolnikov74

Nie nie broń boże! Drużynę wyjebać, Jacuś niech zostanie. Jak mu piłkarze nie będą przeszkadzać na boisku, to on dopiero pokaże swój niezrównany kunszt

MamHoromCurke

Ok, trochę faktów:
1) Magiera ma obecnie do dyspozycji 9 z 11 piłkarzy, którzy grali w 1. składzie w ostatniej kolejce zeszłego sezonu.
2) Do drużyny doszło 2 napastników: zdobywca 15 goli w 31 meczach zeszłego sezonu (Sadiku) i zdobywca 11 goli w 31 meczach (Niezgoda), a także gość, który zanotował 8 asyst w Rosji (Pasquato) i podstawowy reprezentant Polski (Mączyński). Jasne, że takich piłkarzy trzeba wkomponować, ale naprawdę, te transfery wyglądają na papierze więcej niż solidnie.
3) Legia przegrywała/remisowała m.in. z: Arką (wymiana połowy kadry, ledwo utrzymali się w lidze w zeszłym sezonie), Górnikiem (beniaminek, który zrobił 3 transfery: z Wigier, Legii II i spadkowicza z Chorzowa) Koroną (totalny rozpierdol w kadrze), Bruk-Betem (zmiana trenera latem, tak samo jak w Legii zupełnie nowi ludzie na 9 i 10)
Naprawdę uważacie, że nie ma nic do zarzucenia trenerowi mistrza kraju, który w meczach z takimi klubami potrafił wywalczyć 1 punkt? Kadra nie była przetrzebiona kontuzjami, poza Radoviciem nikt odgrywający w Legii istotną rolę nie jest kontuzjowany, nie było powołań na MŚ i ME, nie było rewolucji kadrowej. A Legia po meczach z 2 beniaminkami, corocznym „kandydatem nr 1 do spadku” i zespołem ze wsi ma na koncie 4 punkty. Poza Arką, Piastem i może Wisłą Płock nie ma raczej w tej lidze zespołów słabszych bądź porównywalnych kadrowo do przeciwników Legii z początku ligi. Odpowiednio przygotowana do sezonu Legia nawet bez nowych i kontuzjowanych piłkarzy miała obowiązek zdobyć co najmniej kilka punktów więcej, może nawet i komplet. I to już można zarzucić trenerowi Magierze.

N.

„Nikt odgrywający rolę” – nie ma VOO, nie ma Radovicia (nie zagra do końca roku), odszedł także wieloletni obrońca Rzeźniczak, odszedł z wiosny cos grający Necid, Kazaiszwili. Legia straciła jakościowych graczy, którzy kreowali grę ofensywną to widać. Legia mało sytuacji stwarza, a w dodatku je partoli seryjnie. Trener nie wyjdzie na boisko i nie strzeli sam na sam. Styl jest kiepski (człapią) , ale gdyby zapunktowali, to o styl nikt by się nie czepiał.

MamHoromCurke

Rzeźniczak, który przegrywał rywalizację z Pazdanem, Czerwińskim i Dąbrowskim, poza względami sentymentalnymi raczej kibice w Warszawie po nim nie płaczą
„Coś grający Necid” – gol i asysta w ośmiu meczach, 10 legionistów miało od niego więcej goli, 14 miało więcej asyst.
Kazaiszwili – gol i dwie asysty w 16 meczach, tyle samo co mieszany przez wszystkich z gównem Aleksandrow (z czego Bułgar rozegrał 200 minut więcej)
Jasne, VOO i Radović to piłkarze, których ciężko zastąpić, ale…w kadrze Legii byli i ciągle są: Hamalainen (8 goli/5 asyst w zeszłym sezonie), Kucharczyk (8/2), Guilherme (7/8) czy Moulin (3/7). Jeżeli w zeszłym sezonie potrafili notować takie liczby i dawać dużo w ofensywie, to przy odpowiednim przygotowaniu w tym sezonie powinni grać na podobnym poziomie, nie uważasz?
Jeżeli przez dwójkę Necid i Kazaiszwili rozumiesz „jakościowych graczy, którzy kreowali grę ofensywną”to chyba ta dyskusja nie ma sensu

N.

Odeszli piłkarze, którzy byli już w jakiś sposób zgrany. Rzeźniczak jesienią był podstawowym zawodnikiem, stracił miejsce wiosną, gdyż na obozie złamał rękę. Z Czerwińskim tak przegrywał rywalizację, że tamten wiosną nie zagrał chyba ani minuty…Kucharczyk – świeży powrót po kontuzji, Jodłowiec dopiero trenuje, Radović nie zagra do końca roku. Za dużo tych zmian/kontuzji/transferów. Przyszło innym zespołom zagrać PP w tygodniu – cała czołówka bęcki. Czas, czas i jeszcze raz czas. Jesień za Berga wyglądała słabo, za Hasiego wyglądała słabo, teraz wygląda słabo za Magiery.

Rojber Hultajski

Panie Jacku pan się nie boi całe weszlo murem za panem stoi….widać że Hasi nie był słaby to na jego przygotowaniu i taktykę oraz zawodnikach pół sezonu jechał nasz Magic.a jak trzeba lepić po swojemu to jest dupa i nawet majonezu brak

gryf01

Myślę, że Legia jeszcze pokaże pazur. A jeśli nie, jeśli przez następne dwa miesiące Legia dalej będzie grała tak słabo, to trzeba będzie wstrząsnąć drużyną.
Gdyby Legia nie wygrała mistrzostwa to pozycja Magiery byłaby już teraz poważnie zagrożona. Ale jeden słaby miesiąc to za mało żeby nawet zaczynać dyskusję o zwolnieniu trenera który odnosił takie sukcesy w zeszłym sezonie. No chyba, że jest się kibicem rywala, któremu Magiera zawsze skopywał dupę w zeszłym sezonie – wtedy oczywiście, będziemy gardłować za zmianą.

sailor
Lech Poznań

Wręcz przeciwnie. Ja jako kibic rywala życzę wam, by Magiera utrzymał się na stanowisku jak najdłużej.

gryf01

Jeżeli jesteś kibicem Termaliki to rozumiem taką postawę. Jeśli kibicem Lecha to marny z ciebie kibic :)

sailor
Lech Poznań

Dlaczego marny? :) Najbardziej zmartwiłbym się gdybyście zwolnili Magierę i zatrudnili kogoś w typie Czerczesowa, bo wtedy szybko ruszylibyście z miejsca, ale tak jak jest teraz mi pasuje. :)

sailor
Lech Poznań

A skoro już czynisz takie aluzje, to w poprzednim sezonie dupę skopał nam VOO a nie Magiera (jesiennego meczu nie liczę, bo tam powinien być remis).

gryf01

Tak myślałem :)
Kibice Legii są jakoś tam podzieleni. Większość ciągle ufa Magierze, niektórzy uważają, że czas na zmiany. Wiadomo, że nic nie trwa wiecznie.

Wy też ciągle ufacie waszemu, mimo trzeciego miejsca w lidze, przegranego pucharu i konfliktu z Robakiem. O odpadnięciu z Ligi Europy nie wspomnę bo to już norma. Trudno to nazwać pasmem sukcesów. Ale przecież ja się nie dziwię. Trzeba mu dać szansę.

dario armando

Gryf-Samą prawdę piszesz,ale tu i teraz ta 3 drużyna ubiegłego sezonu rokuje zdecydowanie lepiej od niewątpliwego hegemona ligi z ostatnich lat I wiesz mnie to martwi choć nie jestem beżpośrednim kibicem Legii tylko pucharowym jak każdemu innemu polskiemu klubowi .Ciekawe czy ciebie też?.

gryf01

To prawda, martwi. Lech faktycznie jest w formie a Legia gra w tej chwili piach. Po prostu uważam, że jest za wcześnie na rozważanie zmiany trenera. Teraz, póki okienko jest ciągle otwarte, trzeba rozważać transfery w obie strony, ciągle szukać wzmocnień, pracować nad zgraniem zupełnie przemeblowanego zespołu i zapewnieniu optymalnych warunków pracy.
Nie mam wątpliwości, że Magiera prędzej czy później zostanie zwolniony. To normalne. Ale ten moment na pewno jeszcze nie nadszedł. :)

Zener

Od publikacji tego artykułu minęła już ponad godzina, a wciąż nie ma następnego na temat tego, że piłkarze są słabi a Magiera super. Ileż argumentów mogło się pojawić przez ten czas! Jestem zawiedziony.

Zbuczyn
Kalesony

Legia ma 2 równorzędne jedenastki, na mistrza i vice mistrza !!!!

Zbuczyn
Kalesony

Miałem dzisiaj sen w którym Szopen stał w gabinecie z trąbką w buzi, ubrany w szpilki i kabaretki tańczył makarenę. Winiakow gonił wokół stołu Genbenenebebebebenge chłoszcząc go dwoma porami, a wszystkiemu przyglądał się Leśnodupski z fajką w buzi i rytmicznie bębnący w djembe. Ciekawe co to oznacza? Wydaje mi się że oznacza to odpadnięcie z Sheriffem. Przysięgam, tak było!£

SkutecznaAnaliza

Zapomnieliście o najważniejszym. O terminarzu. Drużyna źle przygotowana do sezonu? A kiedy miał ją przygotować? Transfery załatwione na chwilę przed startem sezonu który zaczął się 7.07. Przecież dokładnie w ciągu ostatniego miesiąca drużyna zagrała już 10 meczów. Czyli mecz co 3 dni. Z perspektywy trenera ostatni miesiąc wyglądał mniej więcej tak:
1 dzień – mecz
2 dzień – rozruch pomeczowy dla zawodników z podstawowego składu (normalny trening pozostali)
3 dzień – odprawa przed meczem + trening taktyczny
4 dzień – mecz
Do tego spędzanie czasu w rozjazdach. Tak się gra ale po okresie przygotowawczym a niestety trener ten okres musi niejako potraktować jako przygotowawczy do sezonu. Jeśli mają wytrzymać trudy sezonu to oni jeszcze ze 2 tygodnie temu dostawali na treningach po dupie. Trzeba poczekać aż złapią świeżość a będzie to … za miesiąc po przerwie na reprezentację. Mam nadzieje że Magiera do tego czasu wytrzyma na stanowisku i pokaże wtedy prawdziwe oblicze drużyny.
Dobrze, że Legia gra w najbliższy piątek mecz ligowy bo to oznacza że mają całe 5 dni na przygotowanie się do meczu pucharowego i również dobrze że nie wyjazdowego. Myślę, że ten okres Magiera i piłkarze potraktują bardzo poważnie i w meczu z Tiraspolem już nieco wykrystalizuje się ofensywa drużyny Legii.

gryf01

Z nowymi napastnikami, bez Vadisa i Rado, drużynę i taktykę trzeba zwyczajnie złożyć od nowa. To wymaga czasu a Legia musiała grać najważniejsze mecze sezonu już na przełomie lipca i sierpnia.
Batalię o ligę mistrzów przegrano moim zdaniem już zimą. Oddanie napastników to jedno, ale przede wszystkim nieprzedłużenie kontraktu z Vadisem kiedy była na to jeszcze szansa to największy błąd. Przez tą idiotyczną wojnę na górze, ani Leśny ani Mioduski nie mieli do tego głowy.
Ale obecna drużyna ma potencjał, jak się zgrają to jeszcze będzie z nich dobry zespół.

N.

Dokładnie. Lech budowany przez Belicę po wyprzedaży nie ma jakiś turbo lepszych wyników. Niestety, drużyny nie zbuduje się w miesiąc, grając co 3-4 dni mecze.

KoStUcHy

Chronologicznie to widać że na 10 spotkań zagrał 10 różnymi rozwiązaniami… więc huja z tego będzie, skoro trener nie wie co chce zagrać i co mecz zmienia koncepcję.

Wróżka Weszława

Ej, jak przychodzili Sudoku z Paskuato toście się weszlo spuszczali jakiego to formatu grajkowie, że Sadiku to superstrzelec a Paskłato to Del Piero wyrwany z gardła Juve. Że Czukwu to nowy Pele, najzdolniejszy w galaktyce. A teraz jak trzeba trenera bronić no to że do dupy transfery, same pały, nie ma kim grać.
Obawiam się że trenerzy dotychczasowych rywali Legii to by się pocięli żeby mieć takie problemy jak ma Magiera, no ale wiadomo, „wina szkoleniowca zdaje się być najmniejsza”…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Topinambur

„Co trener może zdziałać przy takiej ofensywie?”

Źle postawione pytanie. Powinniście zapytać, co może przy takiej ofensywie zdziałać Jacek Magiera.
On nic, a trener bardzo dużo.

Serio, kiedyś to nawet Skorża, mając jedynego napastnika w Brożku i tracąc go w wyniku kontuzji potrafił wygrywać mecze (nawet walnąć Cracovię czwórką w derbach). Problemem Legii nie są problemy personalne, a styl, a raczej jego brak.

N.

Porównaj kadrę sprzed roku (równy rok) , z początku rundy wiosennej oraz skład z ostatniego meczu ligowego. Zrozumiesz.

Topinambur

Wypatruj w kolejnym meczu dwóch podań z klepki pod rząd. Zrozumiesz.

wojsal

„jak ta drużyna miała złapać automatyzmy? Jak ofensywny pomocnik miał się nauczyć ruchów napastnika i jak napastnik miał przyswoić, jakie piłki najczęściej posyła ofensywny pomocnik? ” – wystarczy poćwiczyć to na treningu. Mecz jest- raz w tygodniu. Treningów jest kilka w tygodniu.

sailor
Lech Poznań

Jak się gra co 3 dni, to praktycznie nie ma czasu na trening w tygodniu. Pozostają tylko treningi regeneracyjne i jakieś rozruchy.

wojsal

Czyli więcej meczy mniej treningów – okazji do zgrania się nie brakuje.

N.

Wystarczy spojrzeć w kalendarz rozgrywek…

mullertips

http://fixedbull.blogspot.nl/ – kurs 500 na dziś aktualny. Polecam ich bo sam grałem ostatni kupon z kursem 840 i trafilem, mają zdjęcia kuponów na bloguhj

Prejuce Nakoulma

Niech Pan 6 najlepszy polski trener wg rankingu Weszło sprzed 2 miesięcy odpowie sobie na pytanie, czy w poprzednim sezonie miał fart czy szczęście?

N.

Rzeczywiście miał farta – mimo przeszło 10-ciu punktów straty do lidera, mimo straty 3 podstawowych zawodników w przerwie zimowej, mimo kontuzji Radovicia – czysty fart, nachalnie drukowane jedenastki dla ratowania wyników. Legia Magiery wiosną przegrała 2 mecze – oba na początku rundy – z Ajaxem oraz z Ruchem.

Prejuce Nakoulma

Postać wybitna, filozof, trener, psycholog, ministrant, a w wolnym czasie łapie imigrantów na granicy. Odrobił 10 pkt tymi rękoma, ale i tak znajdą się wilki żeby wbijać szpile.

Budda MRW
Iskra Stolec

filantrop, i oczywiscie grajac w mlodziezowce krzyczal na kolegow z druzyny ktorzy pili alkohol. Taka ma charyzme i posluch nasz „Kulfon”!

Grimmy

Kolejny odcinek serii: „Dlaczego Magiera nie jest winny słabych wyników Legii”

Najlepszy fragment:
„I teraz pytanie – jak ta drużyna miała złapać automatyzmy? Jak ofensywny pomocnik miał się nauczyć ruchów napastnika i jak napastnik miał przyswoić, jakie piłki najczęściej posyła ofensywny pomocnik? Dziesięć spotkań i dziesięć różnych zestawień linii ataku to nic innego, jak rozpaczliwe poszukiwanie optymalnego rozwiązania, które wciąż wymyka się Jackowi Magierze z rąk” – Oczywiście Magiera niewinny, bo przecież jak można się czepiać trenera o ustawianie składu!?

„Dziś Jacek Magiera jest pod ostrzałem, bo cały czas nie ma pomysłu na obsadzenie ataku. Zostali mu zawodnicy bez formy, wracający po kontuzji lub jeszcze niegotowi fizycznie”. – trenerzy takiej Arki, Korony i prawdopodobnie 12 innych zespołów naszej Esy, patrząc na problemy personalne Magiery mogliby tylko powiedzieć: Przykro nam stary, że diamentowe pantofelki cisną Cię w stopy, a złota korona uciska Cię w skronie. Szkoda nam Cię, że na podwieczorek musisz jeść creme brulee i popijać to Château Margaux z 1787 roku… Naprawdę nam przykro. Naprawdę…

Mam wrażenie, że Weszło nas troluje tymi artykułami, dobrze się klikają, więc będą ciągnąć wątek aż przestaniemy się tutaj emocjnować w komentarzach…

N.

Rok temu Hasi, dwa lata temu Berg …Każdy z nich słabym trenerem?

Belfegor

Jak spadek formy ma 2-3 piłkarzy to OK może to być ich „wina” ale jak zjazd zaliczyła cała drużyna to już ewidentnie wina trenera. A to że Mąka prezentuje się lepiej od Pazdana to już efekt przygotowania do sezonu z różnymi trenerami 😛

Tomasz Kurzak

A zagrają 3 dobre mecze i znów przeczytam o możliwości wystawienia dwóch składów, które zmiotłyby ligę. Jacek jest fantastycznym trenerem, choć każdy klub w tej lidze zamieniłby się na skład bez mrugnięcia okiem.

Faktem jest, że transfery są słabe i ubyło trochę jakości, ale do jasnej cholery nie można tak tego usprawiedliwiać. Kadra w dalszym ciągu jest jak na nasze realia kozacka, tylko gra gówno – stąd też takie dziwne dziennikarskie teorie. Po prostu miłość do Jacka i jego szkiełka i oka, przyćmiewa autentyczne walory szkoleniowe. Bo jednak z dużo słabszymi zawodnikami drużyny potrafią mieć styl, jakiś sens w grze. W Legii jest kopanie do boków i liczenie, że jakiś Nagy, czy Gui zrobi akcję życia. Nie ma drużyny i tyle. A dodatkowo – w obronie nic nie ubyło, kadra zachowana, w teorii zgrana w poprzednim sezonie, a wygląda jeszcze gorzej niż atak.

N.

Każdy klub zamieniłby się składem, ale nie kalendarzem i ilością meczy…

TotalnieWyluzowany
CSKA MOCKBA

Znakiem tego przyjdzie na druga lige przychodzić, niestety.
Nigdy nie spadnie! Hej Legia nigdy nie spadnie!
Aż trafili na parodyste udającego trenera.

Urban

No faktycznie Gornik, czy Termalica mają taką ofensywę, że pozazdrościć. Łapanka na szybko w Koronie też przecież miała od groma czasu na automatyzmy skoro gra lepiej niż Legia. A co z obroną? 3 reprezentantów kopię się po czołach, wystawiajac bramki przeciwnikom. Inni też mają lepszych zawodników? Tez więcej czasu? Nie dorabianie teorii do wyników i gry. Legia nie grała do tej pory z nikim przypominającym nawet średniaka w Europie czy lepszą drużyną polska. Nawet w Puławach zeby zgrzytaly. Żeby wygrać w Niecieczy czy z Korona u siebie naprawdę potrzeba wybitnych zawodników? Siwy się pogubił, a Kucharczyk piłkarzem lipca bo się przygotowywał indywidualnie.

N.

Zgranie. Ilu zawodników podstawowego składu odeszło/jest na dłużej kontuzjowanych w Górniku (nie porównujmy ich jakości piłkarskiej). Górnik ma drużynę, która awansowała z I ligi, doszedł 1 czy 2 piłkarzy ( w tym do 1-go składu Wieteska z Legii) i gra. W Legii, patrząc na skład sprzed 10 miesięcy nie ma połowy składu (transfery + kontuzje) – tam zwyczajnie trzeba czasu. Niestety, Legia Magiery gra co 3 dni, od początku sezonu rozegrała już 10 meczy – a latała już do Finlandii czy Kazachstanu.. Zwyczajnie nie ma czasu na zbudowanie zespołu, bo gdy coś zaczyna trybić, to znów kilka transferów, kosztuje, albo maraton…

treck

Gratuluje kibicom legii maja swój wlasny portal o nazwie weszlo mogą sie w nim codziennie dużo dowiedzieć o swojej drużynie

dario armando

Za odpadnięcie z LM pretensji mieć nie można ,bo Astana ma lepszy skład ,dużo bardziej zgrany i ograny w pucharach,więc skończyło się jak na logikę się miało skończyć .Natomiast 4 punkty na 12 w lidze ,gdy realnie powinno być 9 z Górnikiem przegrana była w świetle obecnego układu sił raczej nieunikniona no te liczby to bardzo obciążają inteligentnego Jacka.Moim zdaniem zdecydowanie za bardzo w ocenianiu trenerów przykłada się wagę do wyników,a przecież gdy one nie są poparte dobrym stylem ,to prawie zawsze dzieje się tak- chwilowe sukcesy ,a potem potężne tąpnięcie ,a przecież Legia grała przeciętnie już na wiosnę ,gdy do rundy przygotował ją właśnie Magiera ,teraz znowu coś nie gra w przygotowaniu fizycznym drużyny.NIestety 2 przypadek to dlamnie nie jest już przypadek ,więc dziwią mnie słowa Mioduskiego o pełnym poparciu dla niego ,przecież to jest prosta droga do samouwielbienia ,narcyzmu i wtedy niezmiernie trudno będzie Legii wrócić na właściwe tory.Nie chcę go przekreślać ,ale postawa i wynik dwumeczu z Sheriffem powinny być decydujące w kontekście dalszej pracy obecnego sztabu szkoleniowego na Łazienkowskiej.

Gerard Pique
Barcelona

Astana ma lepsze co? Ty widziales jak oni graja? Zero taktyki, technike mialo dwoch pilkarzy, a dwoch innych mialo szybkosc

dario armando

Tych dwóćh Murzynów było o kilka klas lepszych od dowolnego zawodnika Legii,Mieli w obu meczach dobrą taktykę ,w pucharach są ograni ,a Legia bez Vadisa to przeciętniaki i kążdy obiektywny kibic to widzi.A tak jak oni w pierwszym meczu to oby Legia kiedykolwiek w tym sezonie zagrała.

Gerard Pique
Barcelona

Byli lepsi bo byli szybsi, bo Legie Magiera chujowo przygotowal… od murzynow pilka sie odbijala jak od drewna, juz nie robmy z nich nie wiadomo kogo

dario armando

Vadis to był polski Messi i nawet przy chujowych przygotowaniach Magiery by wygrał dwumecz,ale go nie ma ,a Legia tj,Barcelona bez Leona ogromnie dużo na wartości traci,niestety są to teamy bardzo uzależnione od największej gwiazdy.

Gerard Pique
Barcelona

No… Zanim Vadis zgubil brzuszek to byl tak samo slaby jak Hamalainen. W zasadzie bym powiedzial, ze Hasi gral praktycznie bez Vadisa, bo jakies 1.5/2 miesiace zajelo mu dojscie do formy. Magiera nie ma zupelnie pomyslu na ten zespol, mimo, ze spokojnie potencjal byl duzo wiekszy niz potencjal w Astanie. A o samej lidze to juz w ogole szkoda gadac, kadra przerasta wszystkich o dwie dlugosci, a nie potrafi tego nikt poukladac. Oni biegaja kompletnie bez sensu. W tym artykule jest pierdolenie, ze Magiera zmuszony jest do wyszukiwania nowych par atakujacych. Bzdura, on nie ma pomyslu, zamiast im powiedziec co robili zle, zamiast dac im sie zgrac to zmienia kompletnie ustawienie na kolejny mecz. To jest gowno nie trener, kompletny brak pomyslu, szuka po omacku, po ciemku nie wiadomo czego, zamiast skupic sie na swoim materiale, popatrzec na pierwotny zamysl i nauczyc ich poruszania sie po boisku. To nie jest wybitnie trudne. U takiego Zidane’a, nawet Lucas wyglada na Pana Pilkarza, ktory bylby gwiazdka w kazdym zespole Premier League. Jak we wtorek zakrecil dwoma obroncami United to nie bylo co zbierac, a to przypadek podobny do Kopczynskiego, do 24 roku zycia praktycznie bez szans na gre w powaznym zespole, najwyzej na wypozyczeniu. I Kopczynski sie nie rozwija, a Lucas co miesiac jest pietro wyzej

dario armando

Aż tak mocno to bym Magiery nie określał jak ty ,tym niemniej nie ma wątpliwości ,że dobrze przygotowana Legia to by Astanę raczej pchnęła ,ale wiosna wyrobiła w Legii nawyk grania na Ofoe ,niech on coś wymyśli i teraz jest szukanie nowego stylu grania.A zmiany ustawienia to największy zarzut ,widać wyrażnie ,że się mota a z takiej sytuacji nic dobrego nie może wyniknąć ,No kiepsko to wygląda,tym bardziej poparcie prezesa dziwi ,mógł mu między wierszami sytuację nąświetlić ,a tak to Jacuś dalej może odstawiać wymiany połowy składu i co mu zrobisz.

Raducioiu

W pucharach nic , ligę powinien pozamiatać ,jak będzie się okaże.

Wróżka Weszława

Taka mnie naszła myśl, po kiego chuja nam w ogóle trenerzy? Taki gość to zarabia kasę którą można by było przeznaczyć na kolejnego, tym razem być może dobrego piłkarza. A przecież kibice Lecha przekonują że na serię porażek we wszystkich ważnych meczach ich trener nie miał wpływu bo to nie on kopał piłkę. Weszło przekonuje że na wyniki Legii trener to ma najmniejszy wpływ bo z taką zgrają niemot nie da się niczego zrobić. I tak dobrze że chociaż te 4 punkty mają… Zatem po co ci trenerzy tam są? Skoro nie mają wpływu na osiągane przez ich drużyny wyniki? Zwolnić w pizdu!

espen

Całe szczęście, że ludzie z twoją mentalnością nie rządzą w takim Dortmundzie, bo Kloppa po pierwszych dwóch sezonach (6. i 5. miejsce) by wyjebali i nie byłoby tej drużyny, która później zgarniała mistrzostwa, puchary i docierała do finału LM. W naszych realiach najłatwiej jest wszystko zwalić na trenera zamiast mu zaufać i dać przez jakiś czas spokojnie popracować.

Wróżka Weszława

Czy ty sobie kpisz? Przecież Dortmund przed zatrudnieniem Kloppa był już od kilku lat totalnym przeciętniakiem, i 6/5 miejsce nie były dla tamtego zespołu złym wynikiem. Natomiast w swoim pierwszym kiepskim sezonie został pogoniony…

N.

Kloop sam zrezygnował, ogłosił odejście po sezonie. Zwyczajnie w BVB wypalił się. Nie wymyślaj na nowo historii…

DrMabuse
Wisła Kraków

Tak mi się od razu ten filmik przypomniał jak czytałem ten artykuł. Faktycznie, Magiera w porownaniu z innymi trenerami Ekstraklasy jest traktowany przez swoj zarzad podle……

HarryCallahan

A pies was jebał, dupolizy. Magiera po ostatnim meczu w PP mówił, że chciał wystawić w tym spotkaniu Radovica ale UWAGA okazało się, że jednak nie jest jeszcze gotowy do gry. I prawdopodobnie w tym roku już nie będzie, bo musi przejść operację! Ot, taki nagły zwrot akcji. Kurwa mać. To jest właśnie „profesjonalizm” Magiery i reszty sztabu Legii. Mogli jeszcze trochę poczekać i ocknąć się w zimę, że jednak Radovic musi iść pod nóż. Ciekawe jak w takim razie wyglądało jego leczenie do tej pory? Szkoda słów. Szkoda, że to tym nie napiszecie, weszlaki.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY