Kuciak czy Milinković-Savić – co teraz Lechii się bardziej kalkuluje?
Weszło

Kuciak czy Milinković-Savić – co teraz Lechii się bardziej kalkuluje?

W ostatnich dniach napłynęło wiele interesujących informacji w temacie bramkarzy Lechii Gdańsk. Po pierwsze, za około 2,5 miliona euro sprzedano Vanję Milinkovicia-Savicia do Torino, z zastrzeżeniem, że Serb zostanie w drużynie Piotra Nowaka do końca sezonu. Po drugie, pozyskano i podpisano półroczną umowę z Dusanem Kuciakiem, który jeszcze zeszłej zimy był jednym z najlepszych golkiperów ekstraklasy. Jakkolwiek spojrzeć, sytuacja między słupkami w Gdańsku zrobiła się niezwykle ciekawa i tak naprawdę ciężko ocenić, kto ostatecznie wygra rywalizację o miejsce w składzie oraz która opcja okaże się lepsza dla samego klubu.

Teoretycznie jedynym kryterium powinna być tu forma obydwu bramkarzy. Jeżeli jednak ta okaże się porównywalna, Piotr Nowak będzie miał twardy orzech do zgryzienia. Zacznijmy od tego, że w jakimś celu Torino zdecydowało się zostawić swojego nowego zawodnika na kolejne pół roku w Gdańsku i z pewnością nie jest to siedzenie na ławie. Nie ulega też wątpliwości, że Włosi liczą, iż Serb dalej będzie się ogrywał w ekstraklasie i latem przyjedzie w pełni formy, będąc w rytmie meczowym. Z pozoru nie jest to jednak problem Lechii, ale też – chociażby mając na uwadze wkład Milinkovicia-Savicia w sukcesy drużyny – nikt w Gdańsku nie będzie odstawiał go od składu tylko z powodu transferu, na którym w dodatku klub świetnie zarobił. Ponadto w interesie gdańszczan jest, by Serb przebił się we Włoszech i dobrą grą zapracował na kolejny transfer. A to dlatego, że zwiększyłaby się renoma Lechii na rynku transferowym oraz – co bardziej wymierne – klub zagwarantował sobie procent od kolejnego transferu swojego bramkarza.

Warto jednak zauważyć, że Lechia nie była zainteresowana utrzymaniem status quo w kadrze i – podobnie jak jesienią – zabezpieczeniem bramki trójką Milinković-Savić, Podleśny, Bąk. Postanowiono dokooptować tu jeszcze Kuciaka, przy czym podpisano z nim ledwie półroczny kontrakt. A to oznacza, że Słowak nie dostanie wiele czasu na przekonanie do siebie trenerów i przyjdzie mu wziąć udział w zabawie pt. wóz albo przewóz. Albo więc wywalczy sobie miejsce między słupkami i udowodni, że warto zaproponować mu nową umowę, albo przesiedzi kilka miesięcy na ławie i nie da prezesom klubu żadnych argumentów, by chociażby usiedli z nim do rozmów. Co więcej, Lechia gra już tylko w lidze (gdzie walczy o najwyższe cele), także meczów naprawdę nie będzie wiele, a już na pewno nie będzie czasu na eksperymenty. Innymi słowy, ciężko sobie wyobrazić, by po rundzie wiosennej zadowolony był i Kuciak, i Milinković-Savić.

Obaj główni kandydaci do miejsca między słupkami w Lechii mają umowy do czerwca. Kuciak może zostać na dłużej, Milinković-Savić na pewno nie. Jeżeli rywalizację wygra Słowak, gdańszczanie mogą zapewnić sobie stabilizację w bramce na kolejny sezon ligowy i europejskie puchary, o które tak zaciekle walczą. A jeżeli wygra Serb, latem z Gdańska prawdopodobnie odejdzie dwóch bramkarzy i trzeba będzie w trybie pilnym pozyskać następcę. No chyba że w Lechii chcą grać wciąż bardzo chimerycznym Podleśnym (pamiętacie jego występ z Bruk-Betem?) lub Bąkiem (obecnie półtora roku bez ani jednego meczu).

Inna sprawa, że wiosenny kłopot bogactwa w bramce Lechii może być tylko pozorny. Kuciak przez okrągły rok zaliczył ledwie jeden mecz w Hull, natomiast w przypadku Milinkovicia-Savicia jego głośny transfer nieco zakłamuje obraz tego zawodnika. Dość napisać, że pod względem not Weszło jesienią był to trzeci najgorszy bramkarz w lidze (spośród tych regularnie grających), a w raportach InStata bardzo słabo wypada pod względem gry w polu, gdzie ma ledwie 84 procent skuteczności interwencji (najgorszy wynik spośród regularnie broniących). Pamiętajmy też, że Serb swoimi kompromitującymi babolami zawalił Lechii kilka bramek, w tym jedną w bardzo ważnym meczu przy Łazienkowskiej. Te filmiki moglibyśmy puszczać sobie do znudzenia:

Jesienią Milinković-Savić był jednym z najsłabszych punktów Lechii. Grał, bo nie miał konkurencji i można było na nim nieźle zarobić. Dziś oba te argumenty straciły już na aktualności, więc jedynym, czym Serb może się – nomen omen – obronić, jest postawa na boisku. I tu także może być ukryty prawdziwy cel sprowadzenia Kuciaka. Jeżeli dzięki niemu Milinković-Savić zagra wiosną na miarę swoich naprawdę dużych możliwości i pomoże Lechii w walce o największe cele, w Gdańsku wszyscy będą zadowoleni. I to nawet pomimo faktu, że latem zostaną bez bramkarza.

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (31)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Gaweł Bezbeczny
Gaweł Bezbeczny

Kuciak. Podejrzewam, że to taki kazus Stilicia – wszędzie kiepsko, a w eklapie wyróżniający się

Fuska
Fuska

Mylisz się. Kuciak przed przybyciem do Polski grał w Żylinie (jedno mistrzostwo) i Vaslui (liga rumuńska w latach 08-11 była praktycznie w swojej historycznej sile). A cienias Stilic null. Za młodu wziął do Lech, powymiatał w polskiej lidze, Turcja i Ukraina (kompletnie sobie za granicą nie poradził na poziomie o wiele niższym niż Hull) i powrót do Polski, zaś względnie wymiatał i Cypr gdzie nastąpiła powtórka z rozrywki.
Jak będzie teraz. Mam nadzieję że tak jak za granicą. Czyli źle.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Matełusz Bołek
Real Madryt, Real Madryt i Real Madryt

Vanję to czeka teraz sporo siedzenia na ławce. Ani w Lechii ani w Torino sobie raczej nie pogra w pierwszej „11”. Lechia z bramkarzami tej zimy zrobiła świetny deal.

Jorgen

Przynajmniej będzie miał wymówkę w Turynie, że w Polsce go gnębili po przyklepaniu transferu i teraz jest taki słaby… 😀

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

progressive85

Jednak to wszystko a nawet więcej miał w Legii..mimo tego w bardzo nieładny sposób odszedł do Anglii a teraz wraca z podkulonym ogonem

kuba012345

Pewnie chodziło mu tylko o warszawiaków 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

legenda

Masz nieaktualne informacje: od ponad 70 lat Gdańsk ponownie należy do Polski. Hitler i Stalin też już nie żyją.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

legenda

To fajnie, że nie jesteś jednak taki głupi tylko masz po prostu idiotyczne poczucie humoru.

dario armando

Na logikę – Lechia walczy o mistrzostwo i moim zdaniem Kuciak w normalnej dyspozycji zwiększa o kilkanaście procent te szanse ,bo Kuciak w normalnej dyspozycji to bardzo daleko przed resztą najlepszy bramkarz ligi .Savić odchodzi ,więc długoterminowo stawianie na niego ma sens jedynie na wypadek ,gdyby Kuciak bronił żle.Kolejny logiczny argument- w ostatnim sparingu przed liga broni Kuciak ,który wczoraj trafił do klubu ,Savić na trybunach czyli jasny przekaz od trenera Nowaka – półroczny kontrakt Słowaka jest jedynie asekuracją ,planujemy z nim i z Van Kesselem zdobyć mistrzostwo i zagrać w LM- skoro Legia mogła to zrobić ,to z pewnością Lechia też jest w stanie,a w piłce jak życiu wygrywają jedynie ci co mierzą wysoko- brawo ,popieram takie myślenie.

Criskrakow

Szczerze kibicuje Lechii ale nie widzę jej w LM, sama ścieżka do niej dla Lechii to będzie katorga.

dario armando

W takich dywagacjach zawsze aktualne jest powiedzenie – na dwoje babka wróżyła,Lechii w ewentualnym awansie bardzo może pomoc gra bez presji ,bo nie jest utytułowanym polskim klubem i siłą rzeczy nikt rozsądny nie będzie wymagał,a jak wiadomo presja często pęta nogi.

HarryCallahan

„skoro Legia mogła to zrobić ,to z pewnością Lechia też jest w stanie” – nie, nie jest w stanie. Legia miała mega fart w losowaniu, podparty odpowiednio wysokim współczynnikiem, który wywalczyła przez lata gry w LE. Lechia nie ma najmniejszych szans na rozstawienie.

Anusiak

Otóż to, niektórzy zapominają tutaj, że poza dobrym losowaniem, Legia kilka lat budowała swoją pozycję w Europie, a Lechia przystąpi jako nieopierzony nowicjusz i raczej w żądnej rundzie kwalifikacyjnej nie będzie rozstawiona. Rozumiem ambicje kibiców ale stąpajmy mocno po ziemi. Póki co Mistrzostwa nie zdobyli, ba nie są nawet Mistrzem jesieni więc trochę pokory tam w Gdańsku.

dario armando

Nie wiem czy mają pokorę w Gdańsku ,bo bardzo daleko od niego mieszkam a znacznie bliżej Warszawy – Lechii kibicuję tak samo jak Legii ,bo trzymam kciuki za cały polski futbol,a z kilku przyczyn uważam ich za głównego kandydata na mistrza spośród 4 drużyn ,a transfery tylko dobitnie te ambicje potwierdzają ,za co im chwała bo nawet jeśli nie bedą na mecie pierwsi to widać ,że idą w kierunku zbudowania dobrego europejskiego klubu i w gruncie rzeczy to jest najważniejsze.

dario armando

Absolutnie masz prawo tak myśleć – ja wiem o tym ,że Lechia nie byłaby rozstawiona – ale jeśli zdobyłaby mistrzostwo w mocnej w tym roku konkurencji ,to takie wyzwanie tez jest do przeskoczenia.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

gnom

To może rozwiążmy już tę ligę i niech Legia gra o LM do usranej śmierci „bo ma lepszy współczynnik”.

Criskrakow

Kuciak wygra. Po pierwsze jest lepszy, bardziej doświadczony i co NAJWAŻNIEJSZE ma paszport z unii i nie będzie blokował miejsca zawodnikom z poza unii jak M-S. Poza tym Lechia nie bierze Kuciaka dla konkurencji i go wywalić za pół roku, bo wtedy będzie musiała szukać 2 bramkarzy.

legenda

Też uważam, że Kuciak ma większe szanse u trenera Nowaka, ale z innych powodów niż to kolega wyżej napisał. Posiadanie paszportu z UE będzie miało mniejsze znaczenie po tym jak odszedł Alex Kovacevic.

Vanja ma duże wahania formy i zawalił Lechii wiele bramek w tym sezonie. Kuciak dotychczasową grą w naszej lidze pokazał, że potrafi zachować stałą wysoką formę i ma szansę dać pewność w bramce Lechii.

Fuska
Fuska

Przecież ma także hiszpańskie obywatelstwo.

legenda

Miał mieć. Niby jakieś formalności załatwiał, ale ostatecznie ciągle nie ma hiszpańskich papierów.

Fuska
Fuska

Traktowany był w rundzie jesiennej w każdym bądź razie jak z UE. Transfermarkt podaje że ma podwójne obywatelstwo.

GooDOMaDOM

Tylko Kuciak.

dupa

„Serb dalej będzie się ogrywał w ekstraklasie i latem przyjedzie w pełni formy, będąc w rytmie meczowym.”
Co za tuman to napisał? Jak można być „w pełni formy” i „w rytmie meczowym” po wakacjach, po przerwie między sezonami??

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Pawel J

Ponoć Lechia postawiła na Leicester w zeszłym sezonie całe siano z budżetu na ten rok i stąd mają hajs.
Nie wiem czy to prawda though.

wpDiscuz