No nie zgadniecie… Teodorczyk z bramką i asystą!
Weszło

No nie zgadniecie… Teodorczyk z bramką i asystą!

Łukasz Teodorczyk i następny gol jego autorstwa to połączenie niemal tak oczywiste, jak zimne piwko w upalny dzień czy świąteczny karp i wigilijna wieczerza. Dziś nie było więc inaczej – Anderlecht długo męczył się z Charleroi, nie potrafił wyjść na prowadzenie, aż w końcu na kwadrans przed końcem sprawy w swoje ręce postanowił wziąć Polak.

Dziś „Teo” z kolegami mieli przed sobą wcale niełatwe zadanie, bo Charleroi to nie są byle pachołki. Aktualnie szósta drużyna ligi w defensywie prezentuje się naprawdę kapitalnie, bo mniej goli jak dotychczas stracił jedynie wicelider z Brugge.

Nic więc dziwnego, że „Fiołki” trochę się dziś musiały naszarpać zanim udało im się złamać zgraną obronę „Zebr”. Opór trwał aż do 74. minuty – gospodarze popełnili błąd niewybaczalny, którego konsekwencje były nieuniknione. Teodorczyk osamotniony na wysokości szesnastego metra, płaska piłka ze skrzydła i podręcznikowe wykończenie.

Chwilę później na 2:0 dołożył jeszcze Acheampong, a asystował mu Łukasz i było pozamiatane. Tym samym Anderlecht wskoczył – przynajmniej na chwilę – na fotel lidera, a Łukasz strzelił swojego szesnastego gola w dwudziestym meczu ligowym. Maszyna pędzi i niewiele wskazuje, by w najbliższym czasie miała się zatrzymać.