Legia może przynajmniej pochwalić się byłymi piłkarzami. 37 wniosków z ligi
Weszło

Legia może przynajmniej pochwalić się byłymi piłkarzami. 37 wniosków z ligi

Osiem meczów, 23 gole i największa porcja emocji spośród wszystkich trwających obecnie rozgrywek ligowych. Wyciągamy najważniejsze i zupełnie nieistotne wnioski z drugiej kolejki Ekstraklasy.

1. Jeśli interesują was ładne gole – albo jakiekolwiek gole – to na razie odpuście sobie mecze Śląska Wrocław.

2. Mariusz Rumak miałby przed następnym meczem zgryz, czy na szpicy wystawić niejakiego Idzika, rozgrywającego Moriokę, czy po prostu – nikogo. Miałby, gdyby nie wrócił Mervo.

3. Dwa punkty w meczach z Lechem i na wyjeździe z Legią to jednak nie powinien być dla Rumaka powód do zmartwień.

4. Żeby jednak nie było, Legia też w tym sezonie nie rozpieszcza swoją grą.

5. Rozpieszcza jedynie Besnik Hasi, który nie ma najmniejszych oporów, by zakomunikować całemu światu, że wzmocnień potrzebuje jak tlenu.

6. Na pocieszenie dla Legii, sporo do powiedzenia na początku sezonu mają jej byli napastnicy – przed tygodniem Arak, teraz Górski i Zjawiński.

7. Pierwsze efekty przebudowy Jagiellonii pozwalają wierzyć, że powtórka wyniku z poprzedniego sezonu jest bardzo mało prawdopodobna.

8. Ivan Runje może być jeden z ciekawszych obrońców w lidze – solidny w defensywie, podłącza się do akcji ofensywnych w stylu Lucio.

9. Jak co lato… Na wysokich obrotach funkcjonuje Konstantin Vassiljev, który maczał palce w każdej z czterech bramek dla Jagiellonii (zapisano mu gola i dwie asysty).

10. Obrona Ruchu prezentuje potencjał na niezliczoną liczbę straconych goli, ale trudno się dziwić, skoro Waldemar Fornalik środkową parę musi wybierać z tercetu Koj-Grodzicki-Cichocki.

11. Między słupkami ma zaś gościa, który przez pół kariery był zmiennikiem (Skaba), którego zmiennikami są ci, którzy w Ekstraklasie nigdy nie zagrali (Lech i Miszczuk).

12. Jednego kontaktu z piłką potrzebował Karol Świderski, by umieścić ją w siatce Wojciecha Skaby.

13. Niewiele więcej potrzebował Filip Starzyński, by zabić mecz w Poznaniu.

14. Naprawdę już nic nie rozumiemy z tego, że Filip odbił się od ściany w belgijskim przeciętniaku.

15. Niezbadana są moce Piotra Stokowca, skoro najlepszym zawodnikiem przy Bułgarskiej został Jakub Tosik.

16. Jeśli Robert Gumny faktycznie ma papiery na duże granie, to byłoby dobrze, żeby je kiedyś pokazał.

17. Nicki Bille Nielsen chyba w dalszym ciągu nie zdecydował, czy woli robić karierę na Snapchacie, czy jako konkurent dla Magdy Gessler.

18. Brak choćby jednego gola Lecha przez 180 minut w lidze można próbować zrzucić na Radosława Majewskiego, którego Veria w 30 meczach poprzedniego sezonu zdobyła całe 19 bramek. A poważnie – ten gość to jedyny pozytyw w starciu z Zagłębiem.

19. Jan Urban może szybko przyznać się do błędu, zmieniając ustawienie z 4-4-2 na 4-2-3-1, ale lepsze to niż utknięcie w błędzie.

20. Piotr Nowak po meczu w Łęcznej Lublinie mógłby powtórzyć: – Nie mogą nas cechować arogancja i nonszalancja. A potem po raz kolejny. I kolejny.

21. I wcale byśmy się aż tak mocno nie czepiali samego ustawienia, nie zrzucali wszystkiego na trzyosobową obsadę bloku defensywnego. Ten zespół, jako całość, nie potrafi bronić.

22. Ma Lechia szczęście, że grała tylko z Górnikiem Łęczna, osłabionym przez blisko 90 minut brakiem Sasina, bo mogła przerżnąć.

23. Rafał Wolski w takie dni, jak dziś, mógłby sporo nauczyć się piłkarsko od Grzegorza Bonina.

24. Doping w Lublinie był tak potężny, że słychać było każde drobne kichnięcie na stadionie.

25. Jakimś cudem nadal nas dziwi, że 40-krotny reprezentant Polski Sławomir Peszko nie potrafi przyjąć piłki.

26. Dla takich goli, jakie zafundowali w tej kolejce Dawid Kort, Filip Starzyński i Patryk Lipski, warto tę ligę oglądać.

27. Dla takich goli, jakie puszczali w tej kolejce Michał Miśkiewicz czy Vanja Milinković-Savić, warto pisać teksty pt. „Polska bramkarzami stoi, Ekstraklasa – już niekoniecznie” (KLIK).

28. Gutkovskis – biały Lukaku z Niecieczy – może zrobić w tej lidze karierę podobną do Denissa Rakelsa.

29. Jeśli w Trenczynie odpalili Davida Gubę, to Legii wcale nie powinno być do śmiechu.

30. Yannick Kakoko, który kiedyś był w juniorach Bayernu Monachium, pokazuje, że nie przypadkiem potrafił zrobić różnicę w pierwszej lidze.

31. Mimo bardzo dobrego meczu Marcusa Viniciusa, potrzebujemy jeszcze chwili, by wymazać z pamięci jeden z jego strzałów (?).


32. Arka, która dotkliwie leje Wisłę, to potwierdzenie, że w Ekstraklasie niemożliwe nie istnieje.

33. Otwarte stwierdzenie trenera Piasta Jiriego Necka, że to piłkarze decydują, jaką taktyką chcą grać, to dość duże zaskoczenie.

34. Jak kruchy jest lód, po którym stąpa polski trener, przekonuje się Kazimierz Moskal: gwizdy, obraźliwe okrzyki i pytania, czy w trzeciej kolejce będzie grał o życie.

35. Fakt faktem, że jego Pogoń na razie wygląda jakby grała o nic.

36. Cracovia wyglądała zaś w Niecieczy tak, jakby ktoś po efektownym zwycięstwie nad Piastem przez tydzień dopytywał: – Na Skhendiję Tetowo trafić znowu chcecie?

37. Za tydzień lider podejmuje wicelidera. Zagłębie Lubin kontra Bruk-Bet Termalica Nieciecza.

Fot. FotoPyk

KOMENTARZE (0)