post Avatar

Opublikowane 15.01.2015 04:50 przez

admin

Gdyby ktoś mi powiedział pół roku temu, że będę miał okazję trenować wspólnie z mistrzem świata, Samim Khedirą, tylko uśmiechnąłbym się serdecznie – mówi 22-letni Daniel Grala, który jako pierwszy Polak w historii trafił do prestiżowej Nike Academy w Birmingham. Jej członkami są utalentowani zawodnicy z całego świata.

– Jak wspominasz pobyt w Nike Academy?
– Jako bardzo pozytywne doświadczenie, które pozostanie w mojej pamięci na całe życie. Trenowałem w świetnym ośrodku i miałem okazję grać przeciwko takim drużynom jak Manchester United, czy Inter Mediolan. Dla chłopaka z Kolna możliwość zmierzenia się z takimi rywalami to coś wyjątkowego.

– Czy miałeś tremę przed wylotem do Anglii?
– Przed testami zastanawiałem się, jaki będzie poziom i czy dam sobie radę. Okazało się, że piłkarsko nie odstawałem od zagranicznych kolegów. Najtrudniej było dostosować się do zajęć pod względem fizycznym.

– Można powiedzieć, że byłeś polskim pionierem w elitarnym ośrodku treningowym w Birmingham. Jakie to uczucie przecierać szlaki w takim miejscu?
– Byłem bardzo ciekawy, jak ten ośrodek wygląda i funkcjonuje od środka. To dla mnie olbrzymie wyróżnienie, że stałem się pierwszym zawodnikiem, który reprezentuje Polskę w Nike Academy. Nie do opisania.

– Jak wygląda typowy dzień w akademii?
– O godzinie 7.30 mieliśmy pobudkę, później śniadanie, a o 8.30 wyjeżdżaliśmy do St George’s Park, gdzie usytuowane są boiska treningowe. Około 10.00 mieliśmy ćwiczenia przygotowujące do treningu, a o 11.00 rozpoczynały się właściwe zajęcia na boisku. Później lunch, godzina wolnego na przetrawienie i zwykle około 15.00 zaczynał się drugi trening, najczęściej na siłowni. Dopiero około 17.00 ruszaliśmy z powrotem do miejsca naszego zakwaterowania.

– Czy na początku ciężko było ci się przestawić do nowego stylu i nowych obciążeń treningowych?
– Wszystko można podsumować jednym słowem: przepaść. Intensywność treningu w Polsce, w porównaniu do tego, co zastałem w Nike Academy, jest po prostu niska. I podczas zajęć, i podczas meczów było bardzo dużo biegania. Nawet, kiedy wchodziło się na ostatnie 20 minut spotkania, można było wypluć płuca. Trenerzy bardzo dużą uwagę przykładali do nieustannej gry wysokim pressingiem, co sprawiało, że nie było mowy o chwili wytchnienia. Bardzo ważną rolę odgrywało też przygotowanie siłowe. Na siłowni spędzaliśmy wiele czasu przez całą rundę – co u nas ma miejsce praktycznie tylko w okresie przygotowawczym. Przynajmniej tak było w klubach, w których miałem okazję do tej pory występować.

– Czego nauczyłeś się podczas pobytu w akademii?
– Progres na pewno jest odczuwalny, i to wyraźnie. Szczególnie pod względem przygotowania fizycznego. Zupełnie inaczej niż przed wyjazdem prezentuję się też w kwestii przygotowania siłowego i techniki wykonywanych ćwiczeń. Niedawno czytałem wywiad o tym, że większość polskich piłkarzy nie potrafi zrobić prawidłowo przysiadu i teraz wiem, że nie jest to bynajmniej przesadzona opinia. Dopiero w Anglii przekonałem się, że wykonywanie przysiadów nie jest wcale takie łatwe, jak może się komuś wydawać. Taktycznie nigdy nie czułem się słaby, ale co tu dużo opowiadać – w Birmingham również otworzyły mi się szerzej oczy na różne elementy, w tym stałe fragmenty gry

Zrzut ekranu 2015-01-15 o 04.45.54– Co najbardziej zaskoczyło cię w Nike Academy?
– Myślę, że cała otoczka i codzienne funkcjonowanie ośrodka. Wszystko jest tam przygotowane pod zawodników i można się skupić tylko na trenowaniu i grze. Dla kogoś, kto do tej pory miał jedynie do czynienia z polską trzecią ligą, jest to duży przeskok jakościowy. Niesamowite wrażenie robi też sama infrastruktura, na czele z bodaj dziesięcioma boiskami – samymi „dywanami” – którymi po każdych zajęciach zajmują się odpowiedni specjaliści. Do tego dochodzi naprawdę obszerna i dobrze wyposażona siłownia oraz baseny, w tym taki specjalny z lodowatą wodą, do którego należało wejść po każdym meczu na osiem minut celem regeneracji. Do dyspozycji uczestników akademii jest też jeszcze hala z pełnowymiarowym boiskiem ze sztuczną nawierzchnią.

– A co z żywieniem?
– To kolejna kwestia, która mnie zaskoczyła. Nie spodziewałem się, że zdrowe jedzenie może być tak smaczne i urozmaicone. Potrawy były bogate w białka i węglowodany, ale nie jedliśmy cały czas tylko kurczaka i makaronu. Nazw niektórych dań nie potrafię teraz nawet powtórzyć, za to z uznaniem muszę stwierdzić, że kucharz jest tam bardzo kreatywny. No i niby taki detal, ale był tam rygorystycznie przestrzegany – po każdym głównym posiłku musieliśmy zjeść jeszcze trochę owoców.

– Czy obok twardej, męskiej walki na treningach, była też okazja do nawiązania jakichś przyjaźni?
– Mnie to nie dotyczyło, ale dla niektórych chłopaków, zwłaszcza na początku, barierą w nawiązywaniu kontaktów mogła być nieznajomość języka. Generalnie jednak panowała fajna atmosfera. Owszem, były różne grupy i grupki, jak w każdym chyba zespole, ale nie coś takiego, że przedstawiciele poszczególnych regionów świata trzymali się tylko ze sobą. Na zajęciach nie brakowało krzyków, ale miały one raczej charakter pozytywny, mobilizujący. Za spóźnienie się na zbiórkę były przewidziane różne kary, łącznie ze śpiewaniem na forum całej drużyny, i aby tego uniknąć, też wspieraliśmy się wzajemnie, choćby poprzez budzenie się w razie potrzeby. Myślę, że co najmniej kilka zawartych w Anglii znajomości zostanie mi na lata. Zwłaszcza że w dobie portali społecznościowych znacznie łatwiej niż kiedyś jest utrzymać kontakt z osobami nawet z odległych zakątków świata.

– Tak przy okazji, jak wygląda kwestia rozpoznawalności polskich piłkarzy wśród młodych zawodników z całego świata?
– Zdecydowanie najbardziej rozpoznawalny jest „Lewy”. Roberta wszyscy kojarzą, a podczas wspólnego oglądania meczów Ligi Mistrzów często porównywaliśmy różnych zawodników na poszczególnych pozycjach. I wyszło na to, że zdaniem większości Lewandowski jest obecnie dużo lepszy nawet od Wayne’a Rooneya. Drugi pod względem popularności jest bez wątpienia Wojciech Szczęsny, a za nim duet z Dortmundu: Kuba Błaszczykowski i Łukasz Piszczek.

– A jak w ogóle podchodziłeś do wyjazdu do Anglii? W założeniu to miała być tylko świetna przygoda czy może coś więcej?
– 
Na pewno traktowałem ten wyjazd jako szansę na jeszcze jedno zaistnienie w futbolu. W żadnym wypadku nie myślałem tylko o tym, że na trzy miesiące wyrwę się z Polski, dostanę dużo sprzętu piłkarskiego i sobie odpocznę, a przy okazji jeszcze pogram w piłkę. Nie zamierzałem w Birmingham marnować ani jednego dnia. Przeciwnie, nastawiałem się na ciężkie treningi, które po powrocie mają mi pomóc w znalezieniu nowego klubu. Wkrótce zaczyna się nowe okienko transferowe i liczę, że dostanę jakąś ciekawą propozycję.

– No właśnie, co teraz? Jakie plany na najbliższą przyszłość?
– Na początku tego roku myślałem, że w piłkę będę grał już tylko rekreacyjnie. Rozstałem się z Polonią Warszawa i nie wiedziałem, co dalej. Tymczasem wygrana w zawodach „Zwycięzca Zostaje” i wyjazd do Nike Academy przyczyniły się do tego, że chcę jeszcze raz powalczyć o swoje boiskowe marzenia. Ani ja, ani moi znajomi nie spodziewali się, że tak to się wszystko zmieni i znajdę się w miejscu, które dotąd było niedostępne dla żadnego polskiego zawodnika.

– Jak wyglądały twoje piłkarskie początki?
– Wywodzę się jeszcze z tego pokolenia, które każdą wolną chwilę spędzało na boisku, a nie przed komputerem. W czwartej klasie „podstawówki” zacząłem uczęszczać na treningi trampkarzy Orła Kolno i już jako 17-latek zadebiutowałem w trzecioligowej drużynie seniorów tego klubu. Wtedy też zaczęły się pojawiać pierwsze zapytania ze strony bardziej znanych klubów, ale dopiero wraz z rozpoczęciem studiów w Warszawie przeniosłem się do stołecznego Hutnika. Za dużo tam się jednak nie nagrałem z powodu kontuzji kostki, a później po degradacji Hutnika wróciłem do Kolna. Potem pojawił się temat Polonii Warszawa, która właśnie zaczynała nowe życie od IV-ligowej rzeczywistości. Rundę jesienną mieliśmy bardzo udaną, ale z niezrozumiałych dla mnie przyczyn musiałem odejść. Czułem wtedy ogromny niedosyt i powoli zaczynałem myśleć o rezygnacji z grania. Z perspektywy czasu mogę się jedynie cieszyć, że tak to się ułożyło, bo w przeciwnym razie nie wziąłbym udziału w „Zwycięzca Zostaje” i nie wyjechał do Anglii. Ominęłaby mnie przygoda życia…

Zrzut ekranu 2015-01-15 o 04.49.10– Chyba już sama możliwość grania na wysokości 140 metrów, na dachu jednego z warszawskich biurowców, była sporym przeżyciem?
– Choć minęło już ponad pół roku, do tej pory myślę o tym z lekkim niedowierzaniem. W najbardziej optymistycznym wariancie nie zakładałem, że tak potoczą się moje losy. Mogę tylko podziękować organizatorom akcji, że stworzyli mi warunki do reprezentowania Polski w Nike Academy. Gdyby ktoś mi powiedział pół roku temu, że będę trenował wspólnie z mistrzem świata, Samim Khedirą, tylko uśmiechnąłbym się serdecznie. A w Birmingham oprócz niego odwiedził nas jeszcze na zajęciach między innymi John Lescott. Dla mnie jako obrońcy taki typowo defensywny trening pod okiem tej klasy zawodnika był bezcennym doświadczeniem. Było na co patrzeć i co zapamiętywać. Podczas wyjazdu do Mediolanu na mecz z Interem udało mi się ponadto zamienić kilka słów i zrobić selfie z Javierem Zanettim. Widziałem też na żywo z bliska Louisa Van Gaala. Jest co wspominać…

– Na jakim ligowym poziomie poradziłby sobie w Polsce zespół złożony z zawodników Nike Academy?
– Zaryzykuję stwierdzenie, że piłkarsko taka drużyna mogłaby spróbować swoich sił nawet w ekstraklasie. Pamiętajmy jednak, że z racji wieku większość graczy ustępuje jeszcze starszym zawodnikom pod względem fizycznym. Jako ciekawostkę mogę dodać, że jeden z chłopaków, którzy przebywali ze mną w Birmingham, dostał już zaproszenie na testy do Interu Mediolan, bo tak bardzo spodobał się w meczu kontrolnym.

– Wspomniałeś o Khedirze. A kto był twoim piłkarskim wzorem?
– Od zawsze takim piłkarzem numer jeden był dla mnie Zinedine Zidane. Jego elegancja w grze i panowanie nad piłką były nieprawdopodobne. Innym moim idolem już od wielu lat jest Sergio Ramos, który występuje na mojej nominalnej pozycji. Oczywiście doceniam też to, co wyczyniają Cristiano Ronaldo i Leo Messi, ale nie ma chyba fana futbolu, który mógłby przejść nad ich popisami do porządku dziennego. W moim prywatnym rankingu bardzo wysokie miejsce zajmuje również David Beckham, przede wszystkim za fenomenalne rzuty wolne i rożne.

– W piłkarskim CV masz też występy w Lidze Nike Playarena. Dlaczego poleciłbyś je innym?
– Faktycznie, gościnnie zdarzyło mi się występować w jednej z drużyn. Na granie w piłkę nie trzeba mnie zwykle długo namawiać i jeśli tylko czas mi pozwalał, pomagałem zespołowi moich znajomych. Te rozgrywki to naprawdę fajna zabawa, dająca najlepszym możliwość zmagań z ekipami nawet z całej Polski. Co więcej, samemu ustala się termin i miejsce meczu ligowego. Jeśli ktoś lubi amatorską rywalizację, z pewnością będzie zadowolony.

Zrzut ekranu 2015-01-15 o 04.53.27O PROJEKCIE

Co to jest Nike Academy?
Nike Academy to profesjonalna szkółka piłkarska założona w 2009 roku przez firmę Nike. Jej celem jest szkolenie młodych i utalentowanych zawodników z całego świata, którzy w przyszłości mogliby stać się zawodowymi piłkarzami. Członkowie akademii to przede wszystkim zwycięzcy The Chance i Most Wanted – projektów, których zadaniem jest poszukiwanie nieodkrytych wcześniej piłkarskich talentów. Wszyscy mieszkają i trenują w specjalistycznym ośrodku St. George’s Park w Birmingham (siedziba Angielskiej Federacji Piłkarskiej), a swoje umiejętności sprawdzają w towarzyskich meczach z młodzieżowymi drużynami najlepszych klubów na świecie (m.in. z FC Barceloną, Paris Saint Germain i AS Romą).

Mecze drużyny Nike Academy obserwują skauci największych klubów na świecie. To sprawia, że każdy członek akademii ma olbrzymią szansę na wybicie się w zawodowym futbolu. Przekonał się o tym chociażby jeden ze zwycięzców The Chance z 2010 toku – Tom Rogić, który w 2012 roku zadebiutował w narodowej reprezentacji Australii. Były zawodnik Nike Academy był nawet o krok od występu na Mistrzostwach Świata w Brazylii, jednak tuż przed mundialem stracił miejsce w kadrze swojego kraju. Obecnie reprezentuje barwy Celtiku Glasgow.

Co to jest Nike Most Wanted?
Nike Most Wanted to kolejna edycja międzynarodowego projektu Nike, wcześniej znanego jako The Chance. Celem Nike Most Wanted jest wyłonienie młodych, piłkarskich talentów, które nie mają zawodowych kontraktów, ale posiadają umiejętności, wielkie serce do gry i ambicję do tego, aby w przyszłości stać się profesjonalnymi piłkarzami. Zwycięzca polskiej edycji Nike Most Wanted poleci do Birmingham, by powalczyć o kontrakt w The Nike Academy.

Powalcz i Ty o miejsce w Nike Academy!
O miejsce w Nike Academy może powalczyć absolutnie każdy. Aby to zrobić, wystarczy dostać się na testy Nike Most Wanted. Wziąć w nich udział można na dwa sposoby:

1. Ściągając Aplikację Nike Football TUTAJ (Android) albo TUTAJ (AppStore) dzięki której jako pierwszy dowiesz się o kolejnej edycji Nike Most Wanted oraz innych wydarzeniach organizowanych przez firmę Nike.

2. Pokazując się z dobrej strony Ambasadorom w czasie meczów ligowych lub skautom podczas Mistrzostw Polski Ligi Nike Playarena.

Więcej informacji o Nike Academy znajdziesz także na stronie – KLIKNIJ TUTAJ.

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
10.04.2020

Wisła Płock znów trenuje. Ambrosiewicz: „Wygląda to lepiej niż treningi Bayernu”

Od kilku dni piłkarze Wisły Płock nie trenują już wyłącznie w domach, ale i na obiektach klubowych. Nafciarze jako pierwsi spośród ekstraklasowych zespołów wrócili do zajęć na murawie, choć – wiadomo – w ograniczonej formie. Jak one wyglądają? O tym rozmawiamy z Maciejem Ambrosiewiczem, pomocnikiem płocczan. Jak wyglądają obecnie wasze zajęcia? — Wcześniej trenowaliśmy indywidualnie, […]
10.04.2020
Weszło
10.04.2020

„UEFA działała kryminalnie”, czyli awantura po słoweńsku

Jeżeli wydaje się wam, że wywlekanie wewnętrznych sporów na forum międzynarodowym to polska specjalność, to zdecydowanie nie doceniacie możliwości Słoweńców. Mamy bowiem w tej chwili do czynienia z wojenką słoweńsko-słoweńską w naprawdę zajadłym wydaniu, toczoną na najwyższym szczeblu. Za pośrednictwem mediów ciosy wymieniają: Janez Janša, premier kraju, oraz Aleksander Čeferin, prezydent UEFA. Dlaczego panowie wzięli […]
10.04.2020
Weszło
10.04.2020

Schick, Skriniar, Linetty i inni. Kto był blisko, czasem i krok od Legii?

Skriniar zagrywa w środek pola do Linettego, ten przyjmuje piłkę ze zmianą kierunku, dostrzega uliczkę do Schicka, zagrywa prostopadłe podanie i jest 1:0. Czy to opis którejś z bramek dawnej Sampdorii? A właśnie nie, bo można się zastanawiać, czy taki gol nie mógł przy odpowiednich warunkach paść na… Łazienkowskiej. I nie dlatego, ponieważ przyjechałaby tam […]
10.04.2020
Weszło
10.04.2020

W drugi weekend maja możemy wrócić do grania

Powrót futbolu w maju wydaje się być w tym momencie pomysłem z gatunku science – fiction. Okazuje się jednak, że nie dla każdego. W Niemczech kluby już od kilku dni trenują na swoich obiektach i powoli zaczynają wracać do normalności. Jednym z zawodników, którzy mogą skorzystać na tej sytuacji jest obrońca VfB Stuttgart Marcin Kamiński. […]
10.04.2020
Bukmacherka
10.04.2020

Bonus 200% w BETFAN! Dwukrotnie większy bonus od depozytu!

Legalny polski bukmacher BETFAN przygotował dla graczy ogromny bonus! 200% normy pozwoli nam wyciągnąć nawet dwukrotnie więcej z jednego depozytu! Z promocji możemy skorzystać do 15 kwietnia, a poniżej przeczytacie co trzeba zrobić, żeby odebrać wygraną. Bonus 200% normy w BETFAN Takie promocje to my szanujemy! W BETFAN możemy zgarnąć dwa razy więcej bonusu od depozytu. Jak […]
10.04.2020
Kanał Sportowy
10.04.2020

Stanowisko. Boniek o rok dłużej prezesem – czy to dobrze?

– Tarcza antykryzysowa w pewien sposób uporządkowała polską piłkę. Dzięki zapisom tej tarczy, Zbigniew Boniek będzie rządził o rok dłużej. Co to oznacza? Czy to dobrze? Oto moje „Stanowisko”. Czwarty już odcinek programu Krzysztofa Stanowskiego w Kanale Sportowym. Polecamy.
10.04.2020
Weszło
10.04.2020

Jak co jakiś czas… Stowarzyszenie 2. Liga Polska kłóci się z klubami

Stowarzyszenie Druga Liga Polska wydało uchwały, z których dowiadujemy się, co sądzi o pomyśle zmiany nazewnictwa lig oraz jakie ma pomysły na zakończenie sezonu. Zaznaczono przy tym, że uchwały przyjęto większością głosów. Problem w tym, że pięć drugoligowych klubów zdążyło już zaprzeczyć, że brało udział w jakimkolwiek głosowaniu. O co w tym wszystkim chodzi? Wygląda […]
10.04.2020
Bukmacherka
10.04.2020

Ligi białoruskie i CS:GO – Graj z Domu w Totolotku!

Legalny polski bukmacher Totolotek oferuje swoim graczom kolejny dzień promocji #GRAMzDOMU! Dziś możemy postawić na mecze ligi białoruskiej oraz Counter Strike’a. Co warto zagrać, żeby oskubać buka? Sprawdźcie nasze propozycje! Żodzino – Eniergietyk-BDU Spotkania ligi rezerw na Białorusi nie są być może najbardziej wyczekiwanym eventem, ale da się na nich nieźle zarobić. W jednym z […]
10.04.2020
Weszło
10.04.2020

W skrajnym modelu izba może uznać obniżki w Legii, a zakwestionować w Wiśle Płock

– W Izbie ds. Rozwiązywania Sporów czy w Trybunale Arbitrażowym kontrakt to świętość. Co ciekawe, niektóre spory mogą być rozwiązywane według polskiego prawa, a te dotyczące zagranicznych zawodników – według prawa szwajcarskiego. Więcej! Inny może być werdykt izby w sprawie dotyczącej obniżenia pensji piłkarzowi Zagłębia Lubin czy Wisły Płock, a inny w sprawie dotyczącej Legii […]
10.04.2020
Weszło Extra
10.04.2020

Ranking najbarwniejszych postaci XXI wieku (11-20)

Grupa węgorz, bo tak dobrze wchodziła w tyłek prezesa. Faktury do klubu na tysiące złotych za jedzenie i polewaczka na zamówienie. „Polski Romario”, który kupował sobie kluby, by w nich grać. Kto miał takie śruby w kolanach, że trzymałaby się na nich gąsienica od czołgu? W jak legendarny sposób Żewłak usadził Hajtę? Co każdy w […]
10.04.2020
Weszło
10.04.2020

„Jestem piłkarzem, który ma najwięcej doradców w Polsce”

W piątkowej prasie szczera rozmowa z Bartoszem Kapustką, temat powrotów do treningów i wyzwań z tym się wiążących, kwestia nowego kontraktu Jerzego Brzęczka, a nawet news transferowy z Ekstraklasy. PRZEGLĄD SPORTOWY – W Anglii nie do końca byłem przygotowany na to, że coś może pójść nie po mojej myśli – opowiada Bartosz Kapustka, który po […]
10.04.2020
Bukmacherka
10.04.2020

Codzienna promocja – FREEBET 25 zł na e-sport w eWinner!

Darmowe zakłady na e-sport? Taka oferta czeka na nas u legalnego polskiego bukmachera eWinner! Co więcej – freebety 25 PLN możemy otrzymać każdego dnia. Sprawdźcie szczegóły promocji i obstawiajcie e-sport razem z nami! Freebet 25 PLN eWinner Kiedy świat sportu stoi w miejscu, na popularności zyskują e-sportowe rozgrywki. Tak jest również u legalnego bukmachera eWinner, […]
10.04.2020
Bukmacherka
09.04.2020

Kartki, gole, rogi. Sprawdź specjalną ofertę Superbet!

W piątek w lidze białoruskiej odbędzie się tylko jedno spotkanie, ale za to jakie! Nioman Grodno zagra u siebie z beniaminkiem rozgrywek, Biełszyną Bobrujsk. Gospodarze ostrzą sobie zęby na trzy „oczka” w tym starciu, a my ostrzymy sobie zęby na… zarobek! Wszystko dzięki ofercie legalnego bukmachera Superbet, w której znajdziemy atrakcyjne kursy na gole czy […]
09.04.2020
Weszło
09.04.2020

Facet czyta „365 dni”, odcinek 7: Laura wraca do Warszawy! Co się stało z Massimem?

„W Neapolu zastrzelono szefa sycylijskiej rodziny mafijnej. Młody Włoch uznawany był za jednego z najniebezpieczniejszych…” Kiedy czytałem te słowa, zacząłem otwierać szampana. Niestety, nie był to różowy Moet, tylko Sowieckoje Igristoje z okolicznej Biedronki, ale w sumie nieważne. Istotne jest co innego – albo don Massimo w całej swej wyjątkowości nie okazał się jednak kuloodporny […]
09.04.2020
Kanał Sportowy
09.04.2020

Bartosz Zmarzlik: Nie jeździmy, więc nie zarabiamy

Bartosz Zmarzlik gościł na antenie Kanału Sportowego. W długiej, ponad dwugodzinnej rozmowie, poruszono wiele wątków. Zebraliśmy dla was najważniejsze. Znajdziecie tu między innymi reakcję Bartka na słowa Wojciecha Kowalczyka; opis cotygodniowych podróży po Europie, po których wraca do domu o siódmej rano i od razu szykuje się na kolejne zawody czy też opowieści o tym, […]
09.04.2020
Weszło Extra
09.04.2020

Grałem w czołowym greckim klubie, a z kadry nikt nie zadzwonił

Gdy Mirosław Sznaucner w 2003 roku opuszczał GKS Katowice na rzecz Iraklisu Saloniki, nie mógł przypuszczać, że Grecji już nie opuści i zwiąże się z nią nawet po zakończeniu grania. Wyjazd napędził jego klubową karierę, ale zahamował reprezentacyjną. Za kadencji Pawła Janasa zadebiutował jeszcze przed transferem, później już nigdy od żadnego selekcjonera powołania nie dostał, […]
09.04.2020
Kanał Sportowy
09.04.2020

HEJT PARK. Ebebenge i Stanowski dyskutują z widzami

Czas na kolejny Hejt Park! Niestety, do studia nie mógł dziś ostatecznie wpaść Piotr Świerczewski, więc wieczorną posiadówę ze „Świrem” odkładamy sobie na deser, a tymczasem udało się znaleźć kapitalne zastępstwo. Pierwszy raz w Hejt Parku pojawi się bowiem wódz kongijskiego plemienia we własnej osobie, czyli Dominik Ebebenge. Bez wątpienia jedna z najciekawszych postaci, jakie […]
09.04.2020
Anglia
09.04.2020

Tak wygląda prawdziwy lider

Sytuacja rodzajowa sprzed kilku lat. Jordan Henderson stanowczo nie jest ulubieńcem kibiców. Jego twarz kojarzy się z przeciętnymi latami Liverpoolu i jeszcze przeciętniejszymi czasami reprezentacji Anglii. Ot, uosobienie chudych czasów dla brytyjskiego futbolu. Lokalny dziennikarz konfrontuje zarzuty, które stawia mu świat futbolu. Chodzi o nijakość, pasywność, średniość, rozmydlony autorytet.  – Cóż, mają rację, prawda? Ale […]
09.04.2020