Ariel Borysiuk przez najbliższe pół roku będzie grał w Rosji
Weszło

Ariel Borysiuk przez najbliższe pół roku będzie grał w Rosji

Ariel Borysiuk niedawno w rozmowie z Weszło przyznał, że naciska na swojego menedżera, żeby ten znalazł mu zimą klub, w którym mógłby się odbudować i grać regularnie. Dziś mamy tego efekt – średnio spektakularny, bo Ariel trafia do niezbyt silnego klubu, za to w całkiem przyzwoitej lidze. Przez najbliższe pół roku pomocnik Kaiserslautern będzie przebywał na wypożyczeniu w Wołdze Niżny Nowogród, dwunastej drużynie rosyjskiej ekstraklasy, w której występują już dwaj inni Polacy – Piotr Polczak i Marcin Kowalczyk.
Przypomnijmy, co jeszcze na początku grudnia o swoich planach mówił sam zainteresowany:

– Ciężko o jakiekolwiek wytłumaczenie. Po kilku kolejkach zmienił nam się trener, usłyszałem, że wszyscy dostają białą kartę i w pierwszym meczu postawił na zawodników, którzy do tej pory nie zawodzą, bo idzie nam kapitalnie i wygraliśmy większość meczów. Przed tygodniem trener oznajmił mi wprost, że jest zadowolony ze środkowych pomocników i nie ma szans wstawić mnie do składu. Wypadam z tej karuzeli… Jeszcze nie kontaktowałem się z zarządem, ale w styczniu pewnie gdzieś zostanę wypożyczony. Występuję tylko w rezerwach, żeby zachować rytm meczowy, ale – nie oszukujmy się – nie jest to szczyt moich marzeń.

Rosyjski średniak z Niżnego Nowogrodu pewnie też nim nie jest, ale w sumie – z braku laku – lepiej powalczyć o pół roku regularnej gry w solidnej lidze, niż znów tracić czas w niemieckich rezerwach.

KOMENTARZE (0)