Dramat piłkarza Wisły. Kontuzja bez udziału przeciwnika

Mikołaj Duda

14 stycznia 2026, 17:37 • 3 min czytania 3

Wisła Kraków zaczęła tegoroczne zmagania. Podczas obozu przygotowawczego w Turcji rozegrała swój pierwszy mecz towarzyski. Piłkarze Mariusza Jopa zmierzyli się z występującym w serbskiej najwyższej klasie rozgrywkowej Mladostem Lucani (10. miejsce na 16 zespołów w tamtejszej lidze). Dla pierwszoligowca złą informacją po spotkaniu jest bardzo poważnie wyglądający uraz jednego z zawodników.

Dramat piłkarza Wisły. Kontuzja bez udziału przeciwnika
Reklama

Wszystko dla zawodników lidera zaplecza Ekstraklasy zaczęło się w najlepszy możliwy sposób. Nie minął nawet pierwszy kwadrans rywalizacji na jednym z boisk kompleksu treningowego w Turcji, a Biała Gwiazda zdobyła swoją pierwszą bramkę w nowym roku. Jej autorem był Jakub Krzyżanowski, który świetnie przymierzył i pokonał bramkarza płaskim uderzeniem zza pola karnego. Dla młodego lewego obrońcy to kolejny powód do radości w ostatnich dniach. Jest on jednym z zawodników, z którymi Wisła w przerwie zimowej przedłużyła kontrakty.

Reklama

Krzyżanowski to zresztą bardzo ofensywnie usposobiony lewy obrońca, co po raz kolejny udowodnił. Świetną formę złapał zwłaszcza na początku sezonu 1. ligi, kiedy to w trzech meczach z rzędu uzbierał gola i cztery asysty!

Wisła straciła swojego zawodnika. Musiał udać się do szpitala

Na trafieniu Krzyżanowskiego zakończyły się dobre wiadomości dla klubu z Reymonta. Pechowe dla piłkarzy Wisły okazały się ostatnie minuty pierwszej połowy. Najpierw 10. zespół po rundzie jesiennej serbskiej ekstraklasy doprowadził do wyrównania, a niedługo później Mariusz Jop stracił jednego ze swoich podopiecznych. Bez kontaktu z rywalem plac gry musiał opuścić Marko Bozić. Austriak z bandażem na nodze od razu udał się do szpitala, by przejść dokładniejsze badania.

„Marko Bozić schodzi z boiska z urazem. „Coś strzeliło”. Bez kontaktu z rywalem. Piłkarz jedzie sprawdzić do szpitala, co się stało. Na szczęście schodził z boiska samemu, bez pomocy sztabu” – przekazał Dawid Dobrasz, który z bliska przyglądał się sparingowi Wisły z serbskim Mladostem Lucani.

Marko Bozić do Wisły trafił w ostatnim letnim okienku transferowym z tureckiego Ezrumusporu. Na jesień Austriak w lidze oraz w Pucharze Polski rozegrał dziewięć spotkań, w których uzbierał niespełna 300 minut i zaliczył jedną asystę. Sporą część rundy zabrała mu kontuzja, ale w dwóch ostatnich spotkaniach wystąpił w podstawowym składzie.

Druga część gry więcej zmian nie przyniosła. Na tablicy wyników do końcowego gwizdka utrzymał się remisowy rezultat 1:1. Wisła do końca zgrupowania w Turcji zmierzy się jeszcze z bułgarskim Septemvri Sofia oraz czeską Mladą Bolesław. Ostatnim sprawdzianem przed wznowieniem rywalizacji na zapleczu będzie dla piłkarzy Mariusza Jopa spotkanie ze Stalą Mielec. Będzie ono miało miejsce już po powrocie do Polski w bazie treningowej w Myślenicach. Dla lidera 1. Ligi pierwszym starciem o stawkę będzie mecz przy Reymonta z GKS-em Tychy Łukasza Piszczka.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

3 komentarze

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń

Najnowsze

Ekstraklasa

Kozak nie kozaczy nawet w rezerwach Śląska. Nie załapał się do kadry meczowej

Paweł Paczul
0
Kozak nie kozaczy nawet w rezerwach Śląska. Nie załapał się do kadry meczowej
Reklama

Betclic 1 liga

Reklama
Reklama