Mircea Lucescu wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej

Marcin Ziółkowski

05 kwietnia 2026, 19:07 • 3 min czytania 4

Reklama
Mircea Lucescu wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej

Mircea Lucescu to jeden z najważniejszych trenerów z Europy Wschodniej w historii piłki nożnej. Rumun ma za sobą bardzo bogatą karierę, podczas której prowadził dwa kluby Serie A, a także święcił wiele triumfów w Szachtarze Donieck. Przez 12 lat pracy z ukraińskiej drużyny zrobił jeden z najlepszych klubów w tej części kontynentu, wygrywając choćby Puchar UEFA 2009. Wątpliwe, aby Lucescu poprowadził jeszcze jakiś zespół, bowiem jego zdrowie bardzo mocno podupadło. Według najnowszych wieści w sprawie trenera, został on wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej.

Reklama

Z Lucescu jest źle. Kolejne doniesienia z Rumunii nie są optymistyczne

Rok 2026 nie rozpoczął się udanie dla znakomitego trenera. Mircea Lucescu kilkukrotnie wylądował bowiem w szpitalu. Nie chciał jednak odchodzić jak tchórz (słowa samego trenera) z roli selekcjonera swojej ojczyzny. Miał on marzenie, aby odwdzięczyć się za to, co otrzymał jako szkoleniowiec. Nie udało mu się spiąć klamrą pięknej historii. Bo zdecydowanie do takiej można by było zapisać bycie kapitanem Rumunii na MŚ jako piłkarz, a także na dwóch turniejach jako jej selekcjoner. Mowa o mundialu 1970, EURO 1984 i – wtedy jeszcze potencjalnie – MŚ 2026.

Lucescu, w oczekiwaniu na wypis ze szpitala, w Wielki Piątek dwukrotnie przeszedł zawał serca. Trafił w związku z tym na oddział ratunkowy w Bukareszcie. Były rumuński selekcjoner był trzykrotnie reanimowany. W Wielkanoc Emanuel Rosu poinformował, że stan trenera się pogorszył.

Reklama

Według jednego z najbardziej znanych dziennikarzy z tego regionu świata, Lucescu został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Miał bowiem poważny epizod arytmii serca. Rosu zaapelował też o modlitwę w intencji trenera. Sytuacja jest na tyle poważna, że po swoim meczu w lidze greckiej do Lucescu ma przybyć na oddział jego syn, Razvan – zawodowo szkoleniowiec PAOK-u Saloniki. W Wielkanoc jego podopieczni (w tym Tomasz Kędziora) grają w hicie kolejki z Panathinaikosem Karola Świderskiego.

Bolesny koniec baraży

Rumunia pod wodzą Mircei Lucescu została pokonana przez Turcję jednym golem w półfinale baraży o mundial w Ameryce Północnej. Decydujące trafienie na stadionie Besiktasu zanotował Ferdi Kadioglu po doskonałym podaniu Ardy Gulera z głębi pola. Oznacza to, że pauza Rumunów na mundialach trwać będzie od 1998 do co najmniej 2030 roku.

Lucescu na tyle mocno przeżył porażkę na stadionie dobrze sobie znanej drużyny (trenował Besiktas na początku XXI wieku), że nie mógł zasnąć po spotkaniu. Na odprawie pomeczowej zasłabł i w międzyczasie zdecydowano o tym, aby rozstać się z nim, w związku ze złym stanem zdrowia. Za jego następcę sugeruje się Gheorghe Hagiego, a także znanego w Warszawie kibicom Legii Ediego Iordanescu.

Reklama

Mircea Lucescu jako selekcjoner pracował w Rumunii dwukrotnie, bo w latach 1981-1986 i 2024-2026. Awansował z zespołem na EURO 1984, a także wprowadził do drużyny narodowej wspomnianego już Hagiego, który miał 18 lat. W roli piłkarza wystąpił na MŚ jako kapitan w 1970 roku.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

4 komentarze
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Konga w Widzewie ciąg dalszy. Kolejny piłkarz utknął w Afryce

Jan Broda
3
Konga w Widzewie ciąg dalszy. Kolejny piłkarz utknął w Afryce

Inne reprezentacje

Reklama