Widać, że są przywiązani do tego pucharu i w sumie trudno im się dziwić. Senegalczycy postanowili na mecz towarzyski z Peruwiańczykami zabrać ze sobą trofeum za wygraną w Pucharze Narodów Afryki – to samo, które teoretycznie odebrała im decyzja afrykańskiej federacji o przyznaniu wygranej rywalom z Maroka.
Kontekst na pewno znacie, więc nie ma sensu kolejny raz zarysowywać całej sytuacji w szczegółach. Senegalczycy nie godzą się jednak z decyzją podjętą przy zielonym stoliku i nie mają zamiaru składać broni – cały czas przekonują, że dla nich liczy się wynik z boiska, a nie ustalenia oficjeli i zapisy regulaminu aktywowane dwa miesiące po finale.
Des images que l’on aime voir 🤩 pic.twitter.com/Wr67IBVDsO
— Equipe du Sénégal (@GaindeYi) March 28, 2026
Senegalczycy chwalą się pucharem. Zabrali go nawet do Paryża
Bez względu na to, jakie rozstrzygnięcie tego sporu uznamy za faktycznie uzasadnione, nie da się ukryć, że Senegalczycy wygrali mecz finałowy Pucharu Narodów Afryki. Na boisku było 1:0, do siatki Marokańczyków trafił Pape Gueye. To dzięki niemu teraz afrykański zespół może się chwalić efektownym trofeum. Nawet we Francji, gdzie puchar znalazł się dziś.
Senegal gra właśnie mecz towarzyski z Peru na Stade de France. A jak wiadomo, każda okazja jest dobra do tego, by pochwalić się – nawet takim spornym – triumfem w PNA.
„Największy skandal w historii”. Ohydny triumf reprezentacji Maroka
Senegalczycy już ogłosili, że będą odwoływać się od decyzji afrykańskiej federacji w Lozannie. Możliwe więc, że tamtejszy Sportowy Sąd Arbitrażowy przyzna im racje i puchar zostanie w rękach zespołu, który wzniósł go ponad głowy go w dniu finału.
CZYTAJ WIĘCEJ O PUCHARZE NARODÓW AFRYKI NA WESZŁO:
- Tajemnicza choroba piłkarza Senegalu przed finałem PNA. „To było bardzo dziwne”
- Kuriozalne obrazki w finale PNA. Bramkarz wygrał wojnę o ręcznik
- Sadio Mane wrócił na tron. Czyste szaleństwo w finale PNA
Fot. Newspix