Komisja Dyscyplinarna PZPN podjęła decyzję w sprawie spotkania Śląsk Wrocław – Wisła Kraków. Ostatecznie na klub z Dolnego Śląska nałożono grzywnę w wysokości miliona złotych. Kara dotyczy oczywiście odmowy wpuszczenia zorganizowanej grupy kibiców Białej Gwiazdy na sektor gości. Cezary Kulesza odniósł się do tej decyzji.
Kulesza: Śląsk nie przedstawił żadnych dokumentów administracyjnych
7 marca mieliśmy być świadkiem piłkarskiego święta, a wyszło jak wyszło. Spotkanie Śląska z Wisłą zostało zweryfikowane przez Komisję Rozgrywek jako walkower, ponieważ goście z Krakowa nie stawili się na spotkaniu. Niezależnie pracowała Komisja Dyscyplinarna, która wlepiła Śląskowi drakońską karę. Drakońską, w porównaniu z tym, co otrzymywały w przeszłości inne pierwszoligowe kluby. Grzywny wówczas nie przekraczały nawet 100 tysięcy złotych.
Prezes PZPN, Cezary Kulesza, w rozmowie z WP SportoweFakty wyjaśnił, że kluczowy był brak jakichkolwiek formalnych podstaw do zamknięcia trybun.
– Wedle mojej wiedzy mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której Śląsk Wrocław nie przedstawił żadnych dokumentów administracyjnych – ani od wojewody, ani policji – których wymagają nasze przepisy w sytuacji odmowy przyjęcia zorganizowanej grupy kibiców gości – stwierdził Kulesza.
Dodał, że w przeszłości inne zespoły potrafiły uargumentować swoje decyzje, przedstawiając zaświadczenia na przykład o trwających remontach trybun, co wpływało na łagodniejsze decyzje komisji. W przypadku Wrocławian takich pism zabrakło.
– Nie możemy akceptować sytuacji, w której władze klubu po prostu sobie postanowią, że nie przyjmą kibiców gości bez podania obiektywnej przyczyny, która by taką decyzję uzasadniała – podkreślił prezes PZPN.
Kulesza: PZPN stoi na straży przestrzegania przepisów
Problem bojkotu kibiców Wisły Kraków to zjawisko trwające od dłuższego czasu. Cezary Kulesza postanowił zaangażować w pomoc prezesów Betclic 1. ligi oraz Ekstraklasy.
– Komisja Dyscyplinarna i inne organy mogą tylko walczyć ze skutkami tego zjawiska, ale trzeba uczciwie zobaczyć, gdzie leży przyczyna tego wszystkiego. To w klubach zapadają decyzje. Zwracałem się już z prośbą do prezesa 1. ligi Marcina Janickiego oraz do prezesa Ekstraklasy Marcina Animuckiego o ich zaangażowanie w celu rozwiązania tego problemu. Żeby rozwiązać problem, trzeba zażegnać jego przyczynę, a ta leży w zastanawiających decyzjach władz klubów – rzekł.
Nawet najlepsze przepisy i najsurowsze kary nie wystarczą, jeśli nie będzie dobrej woli ze strony środowiska klubowego, 1. ligi oraz Ekstraklasy – podkreślił.
Śląsk Wrocław zapowiedział już, że zamierza odwołać się od tej decyzji. Wisła z kolei oczekuje na pisemne uzasadnienie Komisji Rozgrywek PZPN.
Stanowisko WKS Śląsk Wrocław S.A. w odpowiedzi na postanowienie Komisji Dyscyplinarnej Polskiego Związku Piłki Nożnej z dnia 16.03.2026.
🔗 https://t.co/3KpmWwn0uA pic.twitter.com/csAgOSmRhv
— Śląsk Wrocław (@SlaskWroclawPl) March 16, 2026
Klub TS Wisła Kraków S.A. informuje, że oczekuje na pisemne uzasadnienie decyzji Komisji Rozgrywek PZPN w sprawie walkowera w meczu z WKS Śląsk Wrocław S.A. w ramach decyzji z 13.03.2026r.
Po jego otrzymaniu oraz po uwzględnieniu decyzji Komisji Dyscyplinarnej PZPN z dnia… pic.twitter.com/59cumuAzRb
— Wisła Kraków (@WislaKrakowSA) March 16, 2026
– Z deklaracji, które padały w mediach, wiemy, że kluby mogą chcieć się odwoływać od tych decyzji. PZPN działa w oparciu o jasno określone procedury regulaminowe i prawo do odwołania oczywiście przysługuje każdej ze stron. Podkreślam, że federacja stoi na straży przestrzegania przepisów wewnętrznych i każdą z takich spraw prowadzi według ściśle określonych procedur regulaminowych – zakończył Kulesza.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Decyzja Komisji Ligi ws. Śląska Wrocław. Potężna kara finansowa
- Śląsk reaguje na karę. Zapowiada odwołanie
- Radny Wrocławia oskarża Wisłę: Chcecie latać z maczetami po boisku!
Fot. Newspix