Laureat Pokojowej Nagrody FIFA zaatakował Wenezuelę

Michał Kołkowski

03 stycznia 2026, 11:46 • 5 min czytania 72

Z tego, że przyznanie Donaldowi Trumpowi z absurdalnie wielką pompą Pokojowej Nagrody FIFA było poronionym pomysłem, zdawali sobie sprawę chyba wszyscy poza Giannim Infantino, no i poza samym prezydentem Stanów Zjednoczonych, który z nieukrywaną satysfakcją zawiesił sobie na szyi pokojowy medal światowej federacji piłkarskiej. Nie trzeba było jednak długo czekać, by żenujący cyrk, do którego doszło podczas niedawnego losowania fazy grupowej mistrzostw świata 2026, został doszczętnie skompromitowany poprzez atak USA na Wenezuelę.

Laureat Pokojowej Nagrody FIFA zaatakował Wenezuelę
Reklama

Można z przymrużeniem oka stwierdzić, że Trump miał przynajmniej tyle litości dla swojego wielkiego przyjaciela „Johnny’ego” Infantino, że dał zielone światło do nalotów na Caracas dopiero po Nowym Roku, no a Pokojową Nagrodę odebrał przecież za swoje wcześniejsze dokonania, które prezes FIFA wymieniał podczas ceremonii losowania z wiernopoddańczą drobiazgowością. Nie jest to jednak odpowiedni moment na tego rodzaju żarciki.

Zresztą zupełnie nas nie zdziwi, jeśli w 2026 roku Trump zostanie przez Infantino nagrodzony po raz kolejny. Dlaczego nie? Ostatecznie zbombardowanie Iranu, do którego doszło w czerwcu minionego roku, wcale nie ostudziło entuzjazmu szefa FIFA do – ujmijmy to wprost – bezwstydnego całowania prezydenta USA po dupie.

Reklama

Stany Zjednoczone zaatakowały Wenezuelę. Donald Trump zabrał głos

Przypomnijmy zresztą, co Infantino wygadywał podczas losowania grup nadchodzącego mundialu. Niemal równo przed miesiącem.

– Pokojowa Nagroda FIFA jest przyznawana dorocznie w imieniu miliardów miłośników futbolu z całego świata. Otrzymują ją osobistości wykazujące się niezachwianym poświęceniem dla jedności i pokoju, poprzez swoje wybitne przywództwo i działania. Dlatego też światowa federacja piłkarska wręcza Pokojową Nagrodę FIFA 2025 Donaldowi J. Trumpowi, prezentowi Stanów Zjednoczonych, w uznaniu jego niezwykłych i nadzwyczajnych działań promujących pokój i jedność na całym świecie. […] Wszyscy w tej sali obserwujemy obrazki z wojen toczonych na całym świecie, wszyscy cierpimy wraz z każdym dzieckiem, które ginie. Płaczemy z każdą matką, która traci kogoś, kogo kocha. Chcemy widzieć nadzieję, chcemy widzieć jedność, chcemy widzieć przyszłość. […] Tego oczekujemy od przywódcy. Przywódcy, który dba o ludzi. Pragniemy żyć w bezpiecznym świecie, bezpiecznym środowisku. Chcemy zjednoczenia. Do tego dążymy podczas piłkarskich mistrzostw świata. Panie prezydencie, zdecydowanie zasłużył pan na pierwszą Pokojową Nagrodę – stwierdził szef FIFA.

– Panie prezydencie, zawsze może pan liczyć na moje wsparcie i na wsparcie całego środowiska piłkarskiego w działaniach na rzecz pokoju na całym świecie – dodał Infantino. I aż chciałoby się teraz zapytać, czy te deklaracje są jeszcze aktualne? I czy aby na pewno liczeni w miliardach kibice piłkarscy ze wszystkich zakątków globu podpisaliby się pod słowami prezesa FIFA, który pozwolił sobie przemawiać w ich imieniu, jak gdyby wybrano go w powszechnych wyborach?

No coś nam się wydaje, że jednak nie.

Jak przekazali dziś rano dziennikarze Associated Press, w Caracas – stolicy Wenezueli – odnotowano serię eksplozji, a nad miastem przefrunęły amerykańskie śmigłowce. Nie trzeba było długo czekać, by sam Donald Trump pochwalił się skutecznym przeprowadzeniem ataku.

– Stany Zjednoczone Ameryki z powodzeniem przeprowadziły wielkoskalowy atak na Wenezuelę i jej przywódcę, Nicolasa Maduro, który został wraz ze swoją żoną schwytany i drogą lotniczą wywieziony z kraju. Operację tę przeprowadzono we współpracy z amerykańskimi organami ścigania. Szczegóły wkrótce – przekazał laureat Pokojowej Nagrody FIFA za pośrednictwem platformy Truth Social, zapowiadając jednocześnie konferencję prasową w tej sprawie.

„Przyjaźń” Infantino z Trumpem kompromituje FIFA

– To druga nieuzasadniona wojna za mojego życia. Ta wojna jest nielegalna. To wstyd, że w ciągu roku od roli światowego policjanta przeszliśmy do roli światowego tyrana. Nie ma powodu, byśmy toczyli wojnę z Wenezuelą – napisał w mediach społecznościowych senator Ruben Gallego z Partii Demokratycznej.

Fachowcami od wojskowości czy polityki międzynarodowej nie jesteśmy, więc o okolicznościach uderzenia USA na Wenezuelę i pojmania Maduro wypowiadać się nie będziemy. 63-letni dyktator nie jest zresztą człowiekiem zasługującym na obronę, ale to też temat na osobny artykuł.

Natomiast było całkowicie oczywiste, że mariaż FIFA z Donaldem Trumpem prędzej czy później zakończy się właśnie tego rodzaju sytuacją. Bo tu już nawet nie chodzi o tego, konkretnego polityka. Gianni Infantino nie powinien dopuścić do tego, by którykolwiek ze światowych przywódców swobodnie wykorzystywał FIFA jako prywatną tubę propagandową. A już zwłaszcza nie powinien sobie wycierać przy okazji gęby „miliardami miłośników futbolu”. I nie przekonują nas argumenty, że prezes FIFA zacieśnił relację z Trumpem w związku z tegorocznym mundialem. Mistrzostwa świata odbędą się bowiem nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale i w Meksyku oraz Kanadzie. A liderom tych krajów Infantino z jakichś powodów się jednak tak obrzydliwie nie podlizuje.

Jedno jest pewne – „doroczna” Pokojowa Nagroda FIFA została nieodwracalnie ośmieszona już po miesiącu i najlepiej byłoby ją natychmiast zlikwidować. I jak najszybciej zapomnieć o tym, że kiedykolwiek istniała, a także o całej hucpie, jaka towarzyszyła przyznaniu jej Trumpowi. Ale to się oczywiście nie wydarzy. Aż strach zresztą pomyśleć, jakie jeszcze przedstawienia szykuje dla nas Gianni Infantino razem ze swoim „wielkim przyjacielem” z Białego Domu.

Reputacja FIFA została przez dekady zbrukana do tego stopnia, że wydawało się, iż gorzej być nie może. Ale w dno zawsze można jeszcze zapukać od spodu.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. NewsPix.pl

72 komentarzy

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej monumentalnej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze, kompleksowe lektury i nie odstraszają ich liczne dygresje. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Najchętniej snuje te opowiastki, w ramach których wątki czysto sportowe nieustannie plączą się z rozważaniami na temat historii czy rozmaitych kwestii społeczno-politycznych.

Rozwiń

Najnowsze

Anglia

Mocne słowa eksperta o Amorimie. „Ledwo się nadaje”

Braian Wilma
0
Mocne słowa eksperta o Amorimie. „Ledwo się nadaje”
Hiszpania

Kibole Valencii wściekli po porażce. Zaatakowali klubowy autokar

Braian Wilma
0
Kibole Valencii wściekli po porażce. Zaatakowali klubowy autokar
Hiszpania

Ronald Araujo wrócił do treningów. Poleci z drużyną na Superpuchar

Braian Wilma
0
Ronald Araujo wrócił do treningów. Poleci z drużyną na Superpuchar
Reklama

Mistrzostwa Świata 2026

Reklama
Reklama