Reprezentacja Polski wygrała z Albanią 2:1, ale na przerwę schodziła w minorowych nastrojach, przegrywając po błędzie Jana Bednarka. – Proszę was… Każdemu zdarzają się błędy. Taki jest sport – bronił po meczu swojego kolegi z drużyny Jakub Kamiński.
W meczu z Albanią Polacy zdominowali rywala w pierwszych dziesięciu minutach, ale później do głosu doszli rywale. Przed przerwą wyszli na prowadzenie, a później mieli doskonałą okazję, by zdobyć drugą bramkę.
Tuż po meczu pytany o przebieg spotkania był Jakub Kamiński, który uważał, że ekipa Sylvinho postawiła Biało-Czerwonym poprzeczkę całkiem wysoko. Zwłaszcza, że wszystkie mecze barażowe gra się ze świadomością, iż porażka eliminuje cię z finałów mistrzostw świata.
– Każdy chciałby wygrać 3:0, albo 4:0, ale mecze barażowe są trudne dla wszystkich, nie tylko dla nas. Czy presja nas zjadła? Nie, nerwowości trochę było, ale na koniec najważniejsze, że ten mecz wygraliśmy – mówił, pytany przez dziennikarzy.
Gdy pojawił się temat błędu Jana Bednarka, były piłkarz Lecha Poznań tylko się uśmiechnął:
– Proszę was… Każdemu zdarzają się błędy. Taki jest sport.
Jakub Kamiński: Jedziemy do Szwecji spełniać marzenia
Po straconej przewie drużyna miała kilka minut na przemyślenia w szatni. Później, już po godzinie gry trener Jan Urban zmienił taktykę, wpuszczając na boisko drugiego napastnika.
– Trener powiedział, żebyśmy zachowali spokój. Każdy z nas był już w sytuacji, gdy trzeba było odrabiać straty. Dzisiaj ta otoczka, presja, była zdecydowanie większa, każdy zdawał sobie z tego sprawę, ale byliśmy pewni swoich umiejętności i że jesteśmy w stanie odwrócić losy tego spotkania – analizował Kamiński.
O wyjazd na mistrzostwa do Ameryki Północnej zagramy we wtorek ze Szwecją. Ta w czwartek pokonała Ukrainę 3:1 po hat-tricku Viktora Gyokeresa.
– Musimy być pewni siebie i swoich umiejętności. Mamy szacunek do rywala, ale jedziemy tam wygrać i spełniać marzenia. Teraz ważna jest dobra regeneracja i przygotowanie do Szwecji – zapowiedział Kamiński.
Początek meczu Szwecja – Polska we wtorek o godzinie 20.45.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Pietuszewski po debiucie: Spełniłem swoje marzenie
- FENOMENALNY Szymański. Najlepszy mecz w kadrze! [OCENY POLAKÓW]
- Klątwa przełamana! Podnieśliśmy się pierwszy raz od 2007 roku
Fot. Newspix