W ostatnich dniach 2025 roku Cruz Azul rozpoczęło przygotowania do nowego sezonu. Z niewiadomych powodów na zgrupowaniu zabrakło Mateusza Bogusza. Wkrótce okazało się, że przebywa on w rodzinnej Rudzie Śląskiej. Jego zachowanie spotkało się z konsekwencjami, ale… łagodnymi.
Bogusz nie stawił się na obozie przygotowawczym
Między świętami Bożego Narodzenia a Nowym Rokiem meksykańskie Cruz Azul rozpoczęło przygotowania do sezonu 2026 (gra się tam systemem rocznym). W centrum treningowym La Noria niespodziewanie nie zjawił się Mateusz Bogusz. Według lokalnych mediów reprezentant Polski nie uzgodnił swojej nieobecności na początku zgrupowania ani ze sztabem, ani z klubem. Spekulowano, że nagłe zniknięcie to sposób na wymuszenie transferu. Ponoć w podobny sposób wymuszał już odejście z Los Angeles FC, z którym rozstał się na początku 2025 roku.
Zguba szybko się znalazła. Wystarczyło dotrzeć do profilu akademii Individual Football Skills na Facebooku. Okazało się, że reprezentant Polski jest w rodzinnej Rudzie Śląskiej, gdzie odbywa indywidualne treningi z zawodnikami położonej w tym mieście akademii. Meksykanie nie popisali się researchem, bo materiały z Boguszem na profilu IFS krążyły już dzień przed doniesieniami mediów o nieznanym miejscu przebywania Polaka. „To już nasza mała tradycja, że w przerwie zimowej odwiedza nas postać wyjątkowa” – pisano na profilu akademii.
Klub ukarał Polaka i zdecydował ws. jego przyszłości
Wydawało się, iż zachowanie Bogusza doprowadzi do końca współpracy między nim a Cruz Azul. Okazuje się jednak, że… stołeczny klub nie zamierza rozstawać się z 24-latkiem. Carlos Ponce de Leon z meksykańskiego dziennika Record poinformował, że Polak otrzyma jedynie karę finansową. Cruz Azul liczy bowiem na Bogusza na starcie nowego sezonu. Zmagania w nim Los Celestes rozpoczną już w sobotę 10 stycznia. Zmierzą się na wyjeździe z Club Leon w pierwszej kolejce Clausury, a więc turnieju otwierającego sezon Ligi MX.
Ponce de Leon dodaje jednak, że Cruz Azul jest skłonne pożegnać Bogusza, ale tylko pod warunkiem otrzymania korzystnej oferty. Przed rokiem Los Celestes przeznaczyli na niego dziewięć milionów dolarów, co jest siódmym największym zakupem w historii tego klubu. Przychodził tu przecież jako piłkarz, który w USA w 2025 roku zdobył 20 bramek we wszystkich rozgrywkach. Dlatego też Los Angeles FC, gdzie wychowanek Ruchu Chorzów spędził dwa sezony, dokonało absolutnego rekordu sprzedażowego. Dla porównania, drugi najdrożej sprzedany w historii tego klubu gracz, Brian Rodriguez, trafił do Clubu America za trzy miliony dolarów mniej.
‼️ 🇵🇱 Mateusz Bogusz regresará a Cruz Azul en medio de una sanción interna y se busca entrene con el plantel, al no encontrar ninguna oferta hasta el momento, siendo un jugador de alto costo. pic.twitter.com/f2ibYePQGG
— 𝐂𝐚𝐫𝐥𝐨𝐬 𝐂ó𝐫𝐝𝐨𝐯𝐚 🧔🏻♂️ (@cordova_sports) January 5, 2026
W koszulce Cruz Azul Bogusz rozegrał jak dotąd 39 meczów, ale zaliczył w nich tylko trzy trafienia i siedem asyst. Na jego niekorzyść zadziała zmiana trenera, do której doszło w połowie czerwca. Nicolas Larcamon w swojej hierarchii wyżej stawiał Jose Paradelę, którego prowadził już w poprzednim klubie, a i Ignacio Rivero oraz Luka Romero w kolejce do gry znaleźli się przed Polakiem. Za kadencji Argentyńczyka Bogusz występy częściej zaliczał z ławki niż w podstawie. Kilkukrotnie zdarzyło się mu zresztą przesiedzieć cały mecz na ławce rezerwowych.
Przez wzgląd na kiepską formę i coraz mniejszy status w Meksyku – na wszystkie trzy jesienne zgrupowania reprezentacji Polski nie otrzymał powołania.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Polscy piłkarze, którzy powinni znaleźć zimą nowy klub
- Saudyjski klub chce Lewandowskiego. Zadziwiająca propozycja
- Klub z Anglii obserwuje Jana Ziółkowskiego. Padła nazwa
fot. Newspix