Reklama

PRASA. Ricardo Sa Pinto – pasja i charakter. Portugalczyk bierze Legię

redakcja

Autor:redakcja

13 sierpnia 2018, 07:28 • 5 min czytania 42 komentarzy

W poniedziałkowej prasie piłka znajduje się na drugim planie, ale znajdziemy np. ciekawe spostrzeżenia Miłosza Stępińskiego z kongresu trenerów w Niemczech czy sylwetkę Ricardo Sa Pinto, który ma poprowadzić Legię Warszawa.

PRASA. Ricardo Sa Pinto – pasja i charakter. Portugalczyk bierze Legię

PRZEGLĄD SPORTOWY

Tym razem piłka ustępuje innym dyscyplinom i zaczyna się dopiero na stronie 17. od felietonów Jerzego DudkaPrzemysława Rudzkiego.

Dudek pisze: (…) Mam wrażenie, że to najmocniejszy Liverpool od lat. Jakby przeanalizować ten zespół, w ostatnich latach zawsze mu kogoś brakowało – solidnego bramkarza lub obrońcy, kreatywnego pomocnika czy skutecznego napastnika. A teraz wszyscy są. Każdy transfer dokonany przez Juergena Kloppa wydaje się trafny. Może niektóre decyzje, jak np. te w sprawie Virgila van Dijka czy Alissona Beckera, podjęto zbyt późno i dlatego też klub po prostu za nich przepłacił, ale… lepiej późno niż wcale.

Żeby wygrać Premier League, nie możesz mieć kadry złożonej z 11–12 piłkarzy najwyższej klasy. Musisz ją poszerzyć. I władze The Reds o tym wiedziały. Dziś Klopp ma po dwóch, trzech zawodników na każdą pozycję. Liverpool ostatnio bazował na świetnym ataku, na trio Mane – Salah – Firmino, ale teraz dostało ono odpowiednie wsparcie. Klopp ma różne opcje, będzie mógł przygotować zespół zarówno do piekielnie trudnego okresu na przełomie roku, jak i do walki w Lidze Mistrzów. Bo skoro rok temu udało się zagrać w finale, to dlaczego miałoby nie udać się tego powtórzyć? Tym bardziej, że Juergen to człowiek, który doskonale umie zarządzać ludźmi. Każdy piłkarz, który gra w jego zespole, zdaje sobie sprawę, że jego czas prędzej czy później nadejdzie. To kluczowe w maratonie, jakim jest walka o tytuł w Anglii.

Reklama

ps1

Nowym trenerem Legii ma zostać Ricardo Sa Pinto. Portugalczykowi nie można odmówić pasji i charakteru. Portugalczyk często jednak nie panuje nad emocjami – i jako piłkarz, i jako trener.

(…) Jako szkoleniowiec też pokazywał, że ma kłopot z trzymaniem nerwów na wodzy. W ostatnim sezonie prowadził Standard Liege i wielokrotnie podczas meczów tej drużyny i po nich dochodziło do incydentów z jego udziałem. 

Sa Pinto wkłada w pracę całe serce, podczas spotkań cały czas krzyczy przy linii bocznej i nieraz pakuje się przez to w kłopoty. Rekord ustanowił w styczniowym sparingu z Fortuną Düsseldorf, gdy wyleciał z ławki po sześciu minutach gry.

Wcześniej taki los spotkał go pod koniec listopada w meczu z Anderlechtem (1:0) w Pucharze Belgii. Doszło wtedy do dużej awantury, ktoś z trybun rzucił w szkoleniowca kubkiem z piwem. Za karę trzy kolejne spotkania Standardu Pinto musiał oglądać z trybun.

Z kolei w lutym po meczu z Zulte-Waregem (2:1) wdał się w awanturę w tunelu. Został za to zdyskwalifikowany na trzy spotkania.

Reklama

ps2

Lech PoznańJagiellonia Białystok robią swoje przed rewanżami w pucharach.

Lech: (…) Na starcie rozgrywek Lech punktuje najlepiej w całej lidze. I zarazem wydaje się, że ma najciekawsze perspektywy w walce o mistrzostwo. Sprawdza się pomysł na grę trenera Ivana Djurdjevicia, a kolejne eksperymenty kończą się powodzeniem. Tym razem postawił na dwóch napastników Pawła Tomczyka i Joao Amarala, którzy świetnie się uzupełniali. Wymieniali się pozycjami, gubili przeciwników i obaj zakończyli mecz z golami. Podobnie na pochwałę zasługuje współpraca Macieja Makuszewskiego z Kamil Jóźwiakiem. Dwóch prawych pomocników nie przeszkadzało sobie na skrzydle ani nie dublowało pozycji, tylko mądrze zdobywali przestrzeń.

Jagiellonia: (…) Goście wszystko podporządkowują rewanżowi z Gent. Mecz z KGHM Zagłębiem to tylko przystanek w realizacji tego śmiałego celu. Przystanek dosłownie i w przenośni, bo przyjezdni po ligowej wyprawie do Lubina nie wracają do Białegostoku. Pomieszkają na Dolnym Śląsku, odpoczną, potrenują i z Wrocławia polecą do Belgii. Dlatego na Miedziowych Ireneusz Mamrot nie rzucił najlepszych sił – skrzydłowi Arvydas Novikovas i Przemysław Frankowski grzecznie oglądali sobie mecz z trybun.

Natomiast trener Mariusz Lewandowski nie musi oszczędzać ludzi, ale i on nie od wczoraj jest zakochany w niespodziewanych rotacjach. Poza kadrą meczową wylądował choćby Lubomir Guldan – facet, który jest kapitanem – a na ławie usiadło paru innych niby-pewniaków. I to wszystko w sytuacji, gdy nie zagrał też ofensywny lider Filip Starzyński.

ps3

Ciąg dalszy ligowych relacji.

ps4

Dwie strony o I lidze. Najważniejsze wydarzenia to ŁKS w czołówce tabeli i czerwona kartka za uderzenie kolegi z drużyny dla Patryka Skórskiego z GKS-u Jastrzębie.

W niedzielę urodziny świętował prezes Łódzkiego Klubu Sportowego Tomasz Salski oraz wypadła 20. rocznica rywalizacji drużyny z alei Unii Lubelskiej z Manchesterem United na Old Trafford w eliminacjach Ligi Mistrzów (0:2). Łącznikiem między tymi wydarzeniami został Marek Dziuba. W 1998 roku jako szkoleniowiec prowadził Rycerzy Wiosny, w sobotę odebrał z rąk szefa klubu odznakę dla osób zasłużonych dla dwukrotnego mistrza Polski. Radosnej atmosfery nie popsuli piłkarze i pokonali Stomil Olsztyn 1:0.

ps5

Selekcjoner reprezentacji kobiet Miłosz Stępiński pojechał na kongres trenerów do Niemiec i teraz o tym opowiada. Dodajmy – ciekawie opowiada.

ps cytat2

ps6

Czas na ligową Europę. Mateusz KlichKrzysztof Piątek dali nam powody do radości.

ps7

Podobnie jak Robert Lewandowski.

ps8

Na koniec Piłką Pod Wołos, gdzie zawsze znajdziecie ciekawe anegdotki.

ps9

SUPER EXPRESS

Jedna strona o lidze. Więcej miejsca zajęli lekkoatleci i trudno się dziwić.

se1

GAZETA WYBORCZA

Koniec bezkrólewia w Premier League?

Po trzech dekadach Anglicy w końcu nie przeżyli rozczarowania na mundialu. Wiele wskazuje, że to, co wydarzyło się latem w Rosji, będzie miało również wpływ na rozpoczęty właśnie sezon ligi angielskiej.

„Futbol wraca do domu” – krzyczeli Anglicy na początku lipca. Drugie życie przeżywała bowiem piosenka „Three Lions” nagrana w 1996 roku przez The Lightning Seeds. Nieformalny hymn angielskiej reprezentacji na mistrzostwach świata w Rosji nabrał dodatkowego znaczenia, młoda drużyna Garetha Southgate’a dała nadzieję, że do domu przywiezie puchar za mistrzostwo świata.

Ostatecznie angielscy piłkarze zajęli czwarte miejsce, a kapitan Harry Kane z sześcioma golami został królem strzelców turnieju. To najlepszy występ Anglików na mundialu od 1990 r.

Sukcesy reprezentacji są jednak utrudnieniem dla klubów. W podstawowej jedenastce Tottenhamu gra czterech reprezentantów Anglii, trzech brązowych Belgów i bramkarz francuskich mistrzów świata Hugo Lloris. Obowiązki reprezentacyjne dotykają też zawodnika, którego gol wyrzucił z mundialu Niemców.

gw1

Wojciech Kuczok nieraz bredzi od rzeczy, ale tym razem słusznie stwierdza, że żadne sukcesy w innych dyscyplinach nie zrekompensują nam niepowodzeń w piłce.

gw cytat

gw2

Fot. newspix.pl

Najnowsze

Komentarze

42 komentarzy

Loading...