FC Porto pozostaje niepokonane w lidze portugalskiej. Mało tego – FC Porto w pierwszych ośmiu meczów sezonu nie straciło choćby punktu, notując w tym czasie osiem zwycięstw. To ostatnie w końcówce meczu z Maritimo zapewnił Oskar Pietuszewski, który chwilę wcześniej wszedł z ławki rezerwowych. W portugalskich mediach posypały się pochwały pod adresem młodego skrzydłowego.
Na tablicy wyników długo utrzymywał się remis 1:1 po golach Gabora Szalaia i Victora Froholdta. W 79. minucie na placu gry zameldował się Pietuszewski, który zmienił Pepe Aquino. Chwilę później Polak cieszył się z pięknego trafienia, choć radość została opóźniona przez analizę VAR.
– W drugiej połowie Maritimo i FC Porto miały kilka okazji, by objąć prowadzenie, ale dopiero pod sam koniec polski atakujący Pietuszewski „wyciągnął królika z kapelusza”, oddając świetny strzał, który nie dał bramkarzowi Maritimo żadnych szans – czytamy w RTP.
🇵🇱 𝐎𝐒𝐊𝐀𝐀𝐀𝐑 𝐏𝐈𝐄𝐓𝐔𝐒𝐙𝐄𝐖𝐒𝐊𝐈 ⚽😍
Bramka uznana, co za wejście Polaka! 🌪️ Przepiękne uderzenie! 🔝
Do tego asysta Jakuba Kiwiora! 🅰️ #PortuGOL 🇵🇹 https://t.co/Jctzrf5QlL
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) October 10, 2026
Oskar Pietuszewski zawodnikiem meczu
Pietuszewski został wybrany najlepszym zawodnikiem meczu i tak samo oceniła go A Bola, która wystawiła mu ocenę 8 w skali 1-10. Żaden inny piłkarz nie został oceniony tak wysoko.
– Reprezentant Polski zazwyczaj nie potrzebuje wiele czasu, by sprawić problemy kryjącym go obrońcom. Wszedł na boisko w 79. minucie, strzelił gola w 84. minucie, a niedługo później mógł dołożyć drugie trafienie. Choć imponujące były zarówno efektowne przyjęcie piłki prawą nogą, jak i sposób rozegrania całej akcji, to najważniejsze pozostają trzy punkty, które jego gol zapewnił FC Porto. Dzięki temu drużyna utrzymała stuprocentowy bilans zwycięstw w lidze.
Jednym z zawodników których A Bola oceniła na 7, jest Jakub Kiwior, który zaliczył asystę przy trafieniu Pietuszewskiego.
– Spokojny występ, bez większych problemów do rozwiązania. Fizyczną walkę z Butzke pozostawił Bednarkowi, a sam skupiał się przede wszystkim na jakości wyprowadzania piłki i kierowaniu jej we właściwe miejsca. Pod tym względem absolutnie kluczowym momentem okazało się podanie do Pietuszewskiego, po którym Polak zdobył zwycięską bramkę dla FC Porto.
Występ Jana Bednarka został z kolei oceniony na 6.
– Popisał się chirurgicznym wślizgiem w polu karnym, gdy Tejon był bliski zdobycia drugiej bramki dla Maritimo. Do przerwy miał więcej problemów, ale później FC Porto pokazało swoją siłę. Dzięki temu Polak rozwinął skrzydła i coraz częściej posyłał groźne piłki w pole karne przeciwnika. Pod sam koniec spotkania zanotował cenny odbiór, ratując drużynę po błędzie Diogo Costy.
Po ośmiu kolejkach FC Porto jest liderem Ligi Portugal z kompletem punktów na koncie. W środę podopieczni Francesco Fariolego powalczą o pierwsze punkty w Lidze Mistrzów. Ich rywalem będzie Real Betis, z którym zmierzą się na wyjeździe.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix