Marcowa przerwa na spotkania reprezentacji narodowych to nie tylko baraże o mistrzostwa świata, ale także wiele meczów towarzyskich. Do starcia wagi ciężkiej doszło w sobotnie popołudnie, kiedy San Marino mierzyło się z Wyspami Owczymi. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że w krajowej telewizji zamiast tego spotkania, retransmitowano starcie polskiej ekipy w europejskich pucharach.
Cała Polska żyje barażami o mistrzostwa świata. Podopieczni Jana Urbana pokonali już Albanię i we wtorek zagrają ze Szwecją o być albo nie być na mundialu. Tymczasem, w jednym z meczów towarzyskich kadra San Marino podejmowała Wyspy Owcze. Ci drudzy byli zdecydowanym faworytem, ale na prowadzenie już w 21. minucie po golu Nicolasa Giacopettiego wyszli gospodarze. Goście zdołali jednak odpowiedzieć jeszcze przed przerwą za sprawą trafienia Jakupa Andreasena, a po zmianie stron bramkę na zwycięstwo Wysp Owczych zdobył Arni Frederiksberg.
Mecz reprezentacji? Może poczekać, lepiej dajmy retransmisję sprzed kilkunastu lat
Tak jak wspomnieliśmy, nie byłoby w tym meczu absolutnie nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt przytoczony na portalu X przez Adama Zmudzińskiego. Spotkanie rozpoczęło się o godzinie 15:00. Mimo to krajowa telewizja zdecydowała się na retransmisję meczu sprzed… 17 lat. I to nie byle jakiego meczu, po z udziałem polskiej drużyny. Mowa o starciu AC Juvenes-Dogana z Polonią Warszawa.
Absolutnie randomowa sytuacja:
Właśnie trwa mecz 🇸🇲San Marino – Wyspy Owcze🇫🇴, ale krajowa telewizja zamiast tego spotkania prowadzi… retransmisję pojedynku 🇸🇲AC Juvenes/Dogana – Polonia Warszawa🇵🇱 z 2009 roku.😅
Odbył się on w ramach 2. rundy kwalifikacji Ligi Europy. pic.twitter.com/Xis4S7zVgT
— Adam Zmudziński (@Adam_Zmudzinski) March 28, 2026
Czarne Koszule mierzyły się z tym klubem w drugiej rundzie eliminacji Ligi Europy w sezonie 2009/10. Sebastian Przyrowski w bramce, wyżej m.in. Daniel Kokosiński, Tomasz Jodłowiec, Adrian Mierzejewski czy Radosław Majewski. Pierwszy mecz w San Marino skończył się zwycięstwem Polonii 1:0 po golu Kokosińskiego, natomiast w rewanżu podopieczni Jacka Grembockiego dołożyli kolejne cztery trafienia.
– W czwartkowym rewanżu z AC Juvenes Dogana nie było wątpliwości, że w Europie są jeszcze gorsze drużyny od polskich – relacjonowało to starcie TVP Sport.
Mecz swojej kadry, a prawdopodobnie tylko jego skrót, telewizja San Marino RTV Sport zepchnęła na późniejszą godzinę. Absurdu całej sytuacji dodaje fakt, że starcie San Marino – Wyspy Owcze można było obejrzeć na żywo w… polskiej telewizji. Było ono transmitowane na antenie Polsatu Sport Premium 1.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Senegalczycy nie rozstają się z trofeum. Zabrali je do Francji
- Napastnik Korony wreszcie się przełamał. Z Wyspami Salomona
- Reprezentanci USA o Pochettino: Wymagający, ale kochający
Fot. Newspix.pl