Reprezentacja Polski wygrała w czwartkowy wieczór z Albanią 2:1 i awansowała do finału baraży mistrzostw świata, gdzie czeka już Szwecja. Po spotkaniu wypowiedział się były kadrowicz Radosław Gilewicz.
Gilewicz: Jestem spokojniejszy jeśli chodzi o mecz ze Szwecją niż z Albanią
Dziesięciokrotny reprezentant Polski w rozmowie na naszym kanale dostał na początku pytanie o występ Filipa Rózgi.
– Nie było to w jego wykonaniu bardzo dobre spotkanie i myślę, że zdaje sobie z tego sprawę. Wydaje mi się, że nieprzypadkowo wyszedł w pierwszym składzie w tak ważnym spotkaniu. (…) Było widać, że chciał coś więcej dać od siebie. Za dużo tej indywidualności, młodzieńczej fantazji – to jest dorosła piłka. Miał takie zachowania, które powodowały, że niepotrzebnie traciliśmy piłki w trudnych momentach. Ale ja bym go absolutnie nie rozliczał, bo to jest potencjał piłkarza na bardzo wysoki poziom. On się naprawdę bardzo dobrze rozwija – stwierdził.
– Te początki zawsze piłkarze młodego pokolenia mają różne i powiedziałbym trudne, więc mimo wszystko rozgrzeszam go i myślę, że kolejne spotkania, jeśli będzie dostawał szansę od początku, będzie oddawał z powrotem. Nerwowość było widać nie tylko u niego w trudnych momentach – dodał.
Gilewicz ocenił również czwartkowy mecz w wykonaniu reprezentantów Polski.
– Ten początek był bardzo, bardzo dobry i wszystko szło w dobrym kierunku, natomiast coś się wymknęło spod kontroli i pozwolono im grać w piłkę, a że potrafią grać w piłkę to wiemy już od dłuższego czasu. Natomiast mają swoje ograniczenia jeżeli chodzi o akcje ofensywne. Co mecz to są tylko dwa-trzy strzały, na całe szczęście dla nas. Ja bym już tego spotkania za bardzo nie analizował, będzie krótka analiza ze strony piłkarzy. Będzie inny przeciwnik – nie boję się tego powiedzieć – wygodniejszy na swój sposób, aczkolwiek bardzo dobry. Jestem spokojniejszy jeśli chodzi o spotkanie ze Szwecją niż Albanią – przyznał.
🇵🇱 Czas przeanalizować, co trzeba zmienić pod mecz ze Szwecją.
Od 8:30 zapraszają @WPiela96 i @OlekAdrian.
📞Marek Saganowski i Radosław Gilewicz
⬇️⬇️⬇️ pic.twitter.com/taeoXDJjYv
— Weszło! (@WeszloCom) March 27, 2026
Gilewicz: Nie jestem zwolennikiem formacji z trójką obrońców
Odniósł się również do błędu Jana Bednarka z pierwszej połowy.
– Obojętnie jak doświadczonym piłkarzem jesteś, w jakiej dyspozycji jesteś, na tym poziomie wystarczy ułamek sekundy dekoncentracji – nie mówię, że nonszalancji – powodujący to, że tracisz, nie pewność siebie, ale tę koncentrację, co powoduje, że Janek w prosty sposób przepuszcza piłkę, źle przyjmuje itd. W jakiś sposób widzieliśmy u tych doświadczonych piłkarzy nerwowość – jest to zrozumiałe. Nie doszukujmy się dziury w całym – powiedział.
Przyznał też, że nie jest fanem systemu z trzema stoperami.
– Nie jestem zwolennikiem trójki obrońców – wolę system z czwórką, z wielu względów. Widzieliśmy, że po zmianie inaczej to funkcjonowało. Oczywiście Albańczycy mieli swoją stuprocentową sytuację, ale to nie było już związane z tym, że zmieniliśmy system, tylko musieliśmy zaryzykować. Nie mieliśmy też typowej szóstki, co nie zabezpieczało nas w jakichś momentach. Nie mówię po fakcie, że byłoby lepiej z szóstką, natomiast tak musieliśmy też grać, to się zdarza na tym poziomie. Jak zobaczymy sobie inne mecze barażowe, to wszystko były spotkania prawie na styku. Stawka jest przeolbrzymia. Nie ma dzisiaj tak, że jak walczysz o mistrzostwa świata, że nie dochodzi przeciwnik do sytuacji bramkowych – rzekł.
Gilewicz stwierdził także, że mecz z Albanią był cięższy pod kątem mentalnym niż będzie starcie ze Szwecją.
– Spotkanie z Albanią pod względem kategorii wagi było cięższe niż ze Szwecją. Można się złapać za głowę, ale tak jest. To spotkanie to tylko jeden mecz. Szwedzi będą chcieli się odegrać za ostatnie baraże, ale my mamy swoją wartość. W trudnych momentach potrafimy pokazać cojones – podsumował.
Więcej wypowiedzi Radosława Gilewicza i naszych ekspertów możecie odsłuchać w poniższej transmisji:
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Pietuszewski po debiucie: Spełniłem swoje marzenie
- FENOMENALNY Szymański. Najlepszy mecz w kadrze! [OCENY POLAKÓW]
- Klątwa przełamana! Podnieśliśmy się pierwszy raz od 2007 roku
Fot. Newspix