Trudno im się dziwić, bo werdykt afrykańskiej federacji jest dla Senegalu wyjątkowo dotkliwy. Sadio Mane i spółka zdobyli na boisku mistrzostwo kontynentu, lecz teraz tytuł tracą z uwagi na późną refleksję CAF. Swoich praw będą więc dochodzić przed Sportowym Sądem Arbitrażowym w Lozannie.
– Ta decyzja jest niesprawiedliwa, bezprecedensowa, niedopuszczalna i szarga reputację afrykańskiej piłki nożnej – piszą w swoim oświadczeniu szefowie senegalskiego futbolu. Łatwo zrozumieć ich rozżalenie, skoro dwa miesiące po wygranym finale postanowiono odebrać im trofeum.
Szok w Afryce! Mistrz stracił tytuł przy zielonym stoliku
Communiqué de la FSF relatif à la notification de la décision rendue le 17 mars 2026 par le Jury d’Appel de la Confédération Africaine de Football (CAF). 👇 pic.twitter.com/b0xxQsMQWU
— Equipe du Sénégal (@GaindeYi) March 18, 2026
Senegal chce walczyć. Wniesie odwołanie
Zdaniem CAF Senegalczycy na mocy regulaminu de facto poddali mecz z Marokańczykami. Wszystko dlatego, że bez pozwolenia sędziego opuścili boisko w trakcie meczu, a to zgodnie z zasadami oznacza przyznanie wygranej rywalom. Szkoda tylko, że nikt nie zareagował na to od razu i dopiero teraz postanowiono zrobić z całej sprawy taką szopkę.
– Federacja przy najbliższej okazji wniesie odwołanie do Sądu Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie – informują Senegalczycy.
Tam batalia z CAF może nabrać rumieńców, bowiem afrykańska federacja może się zasłonić obowiązującym regulaminem i jego jednoznacznym zapisem, na który się powołano. Rzecz w tym, że po wszystkim mecz kontynuowano, Marokańczycy też grali dalej, nikt wówczas nie informował, że Senegal nieświadomie poddał spotkanie finałowe.
– Świat zna prawdziwych mistrzów – pisze w sieci Sadio Mane, który prowadził swoją kadrę narodową do wielkiego triumfu. I niezwykle trudno oprzeć się wrażeniu, że to co wydarzyło się na boisku ma w oczach kibiców większą wagę niż ustalenia przy zielonym stoliku.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Tajemnicza choroba piłkarza Senegalu przed finałem PNA. „To było bardzo dziwne”
- 90 minut w PNA, dwa dni później dublet. Uratował zespół
- Media: Zatrzymania kibiców po finale PNA
fot. Newspix