Cezary Kulesza: PZPN stoi na straży przestrzegania przepisów

Maciej Piętak

16 marca 2026, 21:06 • 3 min czytania 6

Reklama
Cezary Kulesza: PZPN stoi na straży przestrzegania przepisów

Komisja Dyscyplinarna PZPN podjęła decyzję w sprawie spotkania Śląsk Wrocław – Wisła Kraków. Ostatecznie na klub z Dolnego Śląska nałożono grzywnę w wysokości miliona złotych. Kara dotyczy oczywiście odmowy wpuszczenia zorganizowanej grupy kibiców Białej Gwiazdy na sektor gości. Cezary Kulesza odniósł się do tej decyzji.

Kulesza: Śląsk nie przedstawił żadnych dokumentów administracyjnych

7 marca mieliśmy być świadkiem piłkarskiego święta, a wyszło jak wyszło. Spotkanie Śląska z Wisłą zostało zweryfikowane przez Komisję Rozgrywek jako walkower, ponieważ goście z Krakowa nie stawili się na spotkaniu. Niezależnie pracowała Komisja Dyscyplinarna, która wlepiła Śląskowi drakońską karę. Drakońską, w porównaniu z tym, co otrzymywały w przeszłości inne pierwszoligowe kluby. Grzywny wówczas nie przekraczały nawet 100 tysięcy złotych.

Prezes PZPN, Cezary Kulesza, w rozmowie z WP SportoweFakty wyjaśnił, że kluczowy był brak jakichkolwiek formalnych podstaw do zamknięcia trybun.

– Wedle mojej wiedzy mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której Śląsk Wrocław nie przedstawił żadnych dokumentów administracyjnych – ani od wojewody, ani policji – których wymagają nasze przepisy w sytuacji odmowy przyjęcia zorganizowanej grupy kibiców gości – stwierdził Kulesza.

Reklama

Dodał, że w przeszłości inne zespoły potrafiły uargumentować swoje decyzje, przedstawiając zaświadczenia na przykład o trwających remontach trybun, co wpływało na łagodniejsze decyzje komisji. W przypadku Wrocławian takich pism zabrakło.

– Nie możemy akceptować sytuacji, w której władze klubu po prostu sobie postanowią, że nie przyjmą kibiców gości bez podania obiektywnej przyczyny, która by taką decyzję uzasadniała – podkreślił prezes PZPN.

Kulesza: PZPN stoi na straży przestrzegania przepisów

Problem bojkotu kibiców Wisły Kraków to zjawisko trwające od dłuższego czasu. Cezary Kulesza postanowił zaangażować w pomoc prezesów Betclic 1. ligi oraz Ekstraklasy.

– Komisja Dyscyplinarna i inne organy mogą tylko walczyć ze skutkami tego zjawiska, ale trzeba uczciwie zobaczyć, gdzie leży przyczyna tego wszystkiego. To w klubach zapadają decyzje. Zwracałem się już z prośbą do prezesa 1. ligi Marcina Janickiego oraz do prezesa Ekstraklasy Marcina Animuckiego o ich zaangażowanie w celu rozwiązania tego problemu. Żeby rozwiązać problem, trzeba zażegnać jego przyczynę, a ta leży w zastanawiających decyzjach władz klubów – rzekł.

Reklama

Nawet najlepsze przepisy i najsurowsze kary nie wystarczą, jeśli nie będzie dobrej woli ze strony środowiska klubowego, 1. ligi oraz Ekstraklasy – podkreślił.

Śląsk Wrocław zapowiedział już, że zamierza odwołać się od tej decyzji. Wisła z kolei oczekuje na pisemne uzasadnienie Komisji Rozgrywek PZPN.

Reklama

– Z deklaracji, które padały w mediach, wiemy, że kluby mogą chcieć się odwoływać od tych decyzji. PZPN działa w oparciu o jasno określone procedury regulaminowe i prawo do odwołania oczywiście przysługuje każdej ze stron. Podkreślam, że federacja stoi na straży przestrzegania przepisów wewnętrznych i każdą z takich spraw prowadzi według ściśle określonych procedur regulaminowych – zakończył Kulesza.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
6 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Piłkarz Lecha miał wrócić, a znów walczy z urazem. Opuści zgrupowanie

Maciej Piętak
0
Piłkarz Lecha miał wrócić, a znów walczy z urazem. Opuści zgrupowanie

Betclic 1. Liga