Ostatni miesiąc był dla Jeana-Philippe’a Matety pełen wrażeń. Piłkarza chcącego opuścić Crystal Palace na oku miało kilka klubów. Gdy wydawało się, że kwestią czasu jest dopięcie jego przenosin do Nottingham Forest, do gry wszedł Milan. Włosi nie byli jednak przekonani co do stanu jego kolana i – niestety dla Francuza – mieli rację. Mateta ma jednak ogromny dylemat.
Potencjalny zabieg już za kilka dni. Może on go, w najmniej optymistycznym scenariuszu, pozbawić wyjazdu na mundial. Z plusów – wcześnie przeprowadzona operacja będzie oznaczać krótszą rekonwalescencję. Przed Matetą kluczowa decyzja.
Jean-Philippe Mateta będzie operowany. Do ustalenia pozostał termin
Mateta nie może mówić ostatnio o szczęściu – zimą bardzo chciał odejść z Crystal Palace. Wysypała się opcja z Juventusem, a pod koniec stycznia – także z Milanem. Według La Gazzetty dello Sport, sprowadzeniu Francuza sprzeciwiło się trzech lekarzy. Wszystko w związku z wynikami dodatkowych badań kolana, które chcieli przeprowadzić Rossoneri przed sfinalizowaniem transakcji.
Podczas nich wykryto problem z chrząstką. Mateta miał do tego grać od listopada z bólem. Celowo pominięto w jego przypadku występ przeciwko Macclesfield – to z uwagi na syntetyczną murawę, na której grał na co dzień pucharowy rywal.
U Francuza konieczna będzie operacja, ale według tego, co sugerują media, zabieg latem będzie bardziej inwazyjny i gwarantuje konieczność dłuższej rekonwalescencji zawodnika. Sugeruje się więc, że piłkarz powinien pójść pod nóż w przeciągu kilku dni, ale jak poinformował Rob Dorsett ze Sky Sports – Mateta nie podjął jeszcze decyzji w tej sprawie.
Breaking: Jean-Phillips Mateta considering knee surgery, after a failed medical meant his move to #acmilan collapsed on Deadline Day. French striker has been playing with pain for #cpfc since November, and will now meet specialist to decide whether to have the op.
— Rob Dorsett (@RobDorsettSky) February 3, 2026
Gdyby zdecydowano, aby zadziałać od razu – Mateta ryzykuje brakiem wyjazdu na MŚ 2026. Mówi się nawet o czterech miesiącach pauzy, co oznaczałoby powrót na początku czerwca. Wtedy reprezentacje grają już zwykle mecze towarzyskie przed turniejem.
Sam Francuz wywołał brakiem transferu swego rodzaju domino. Gdy wydawało się, że sprzedając Matetę, Crystal Palace zapewni sobie Jorgena Strand Larsena oraz Dwighta McNeila – udała się tylko jedna z trzech możliwych tego dnia transakcji.
Norweg będzie grać w Londynie, Mateta pozostał w klubie, a McNeil w Evertonie. Zdobywcy Pucharu Anglii zmienili warunki transferu Anglika w ostatniej chwili. Zamiast 20 milionów funtów, chcieli wypożyczenia z obowiązkiem wykupu, a następnie wycofali się ze wszystkiego. Pierwotnie w mediach podano wersję, że londyńczycy nie zdążyli z papierologią.
Kolejna gwiazda, która walczy z czasem
Mateta nie jest jedynym zawodnikiem, który już walczy z czasem przed MŚ 2026. W ostatnich dniach kontuzji doznał Mikel Merino. Hiszpan uszkodził sobie prawą stopę. Plan lekarzy Arsenalu to powrót zawodnika pod koniec sezonu.
Celem jest powrót do pełnego treningu przed końcem sezonu – czytamy na stronie ekipy z Londynu.
Medical update: Mikel Merino
— Arsenal (@Arsenal) February 1, 2026
Hiszpan urazu doznał w ostatnim meczu ligowym przeciwko Manchesterowi United. To bolesna strata dla Mikela Artety, bowiem Merino czasem grał też jako środkowy napastnik. Ten manewr okazał się świetnym pomysłem szkoleniowca.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- David Moyes oburzony decyzją sędziego
- Mikel Merino walczy z czasem
- Axel Disasi zmienił klub, ale zostaje w Londynie
Fot. Newspix