Sobotnia prasówka skupia się na tematach ligowych i prezentacji Roberta Lewandowskiego. 

PRASA. „Porażka z pasterzami z Islandii boli, ale szczytem żenady był Karabach”

SPORT

Trener Śląska Wrocław Ivan Djurdjević nie ma wątpliwości, że jego zespół w meczu z Koroną Kielce zgubiła zbytnia pewność siebie.

– Nie może brakować pewności siebie, ale przesada też nie jest dobra. Cały czas konieczna jest pełna koncentracja i skupienie, a tego zabrakło. Emocje w drużynie puściły po tym, jak z Pogonią wreszcie, po długim czasie, wygraliśmy spotkanie u siebie. Gdy nie idzie, każdy chce jak najszybciej z tego wyjść, ale nie może pojawić się myśl, że teraz to już wszystko będzie dobrze. Piłka nożna to proces, nie ma łatwych meczów w ekstraklasie, nie można podejść do jakiegokolwiek spotkania inaczej niż ze stuprocentową koncentracją. Tego typu zespoły jak Korona Kielce, Stal Mielec czy Warta Poznań będą bazowały na zorganizowaniu i skupieniu. To dla nas duża lekcja, bardzo staramy się poprawić wszystkie błędy, które popełniliśmy. Nie patrzę tylko na wynik, ale na całokształt gry. W pierwszych dwóch meczach byliśmy skupieni, agresywni, teraz tego brakowało. Teraz widzimy, kto jak reaguje na porażkę, indywidualnie, ale też grupowo. Nastroje się zmieniają, po przegranej jest inaczej niż po zwycięstwie, ale krytyka ani pochwały nie mogą zmienić naszego podejścia i nastawienia przed kolejnym meczem, to element gry. Opinie często bardzo szybko się zmieniają, robi się taki pingpong. Wygramy – wszystko jest dobrze, przegramy – wszystko źle. Jesteśmy świadomi naszej pracy i dobrze się dzieje, że nasz zespół, który się buduje, przechodzi przez różne momenty, dzięki temu dojrzewa i idzie dalej.

Nie ma już Bartosza Nowaka, ale w Zabrzu przekonują, że mają rozwiązanie na niedzielną konfrontację z wicemistrzem Polski.

Dobra wiadomość dla zabrzan przed starciem z wicemistrzem i zdobywcą Pucharu Polski jest taka, że do gry wraca już Krzysztof Kubica! Przypomnijmy, w poprzednim sezonie należał do najlepszych młodzieżowców na ekstraklasowych boiskach, zdobywając 9 bramek z czego osiem po uderzeniach głową. Teraz jest już w pełnym treningu. – Znajdzie się w meczowej kadrze, być może na boisku pomoże nam kilka minut, ale oczywiście potrzebuje jeszcze trochę czasu żeby dojść do siebie – podkreśla trener Gaul.

Pytany przez nas czy z racji swojej skuteczności piłkarz nie mógłby być przesunięty na boisku trochę wyżej, zagrać ofensywniej, szkoleniowiec odpowiedział. – Na pewno nie będziemy ułatwiać Rakowowi sprawy i zdradzać wszystkich szczegółów. Po takim meczu jak ten w Radomiu, gdzie wysoko wygraliśmy, to wielu zmian nie będzie, ale jakieś mogą być. Czy jedna, czy dwie, czy trzy, to już zobaczymy – mówi z uśmiechem trener Bartosch Gaul.

Naturalnym zmiennikiem Nowaka wydaje się Dani Pacheco. Dwa tygodnie temu w sparingowym meczu z Ruchem Lwów (4:2) zdobył w końcówce dwa gole. Na razie w lidze niewiele jednak pograł, bo w dwóch meczach bieżących rozgrywek uzbierało mu się raptem 14 minut. Jak będzie i czy doświadczony Hiszpan faktycznie przekona do siebie sztab trenerski, przekonamy się w niedzielę wieczorem.

FAKT

Robert Lewandowski zamieszka tam, gdzie inne gwiazdy Barcelony.

Castelldefels pod Barceloną słynie z przepięknej plaży, znakomitych restauracji, umiarkowanych – jak na Katalonię – cen i tego, że kiedyś mieszkali tu Lionel Messi, Luis Suarez (obaj 35 l.) i Ivan Rakitić (34 l.). Teraz dom znalazł sobie tam Robert Lewandowski (34 l.). Na razie tymczasowy, bo zdaniem katalońskiego „Sportu” Polak i jego bliscy pozostaną tu tylko do momentu, aż znajdą sobie lokum na stałe. Nie jest jednak powiedziane, że nie zdecydują się zostać tu na dłużej. Wspomniana na wstępie trójka piłkarzy już się wyprowadziła (w Castelldefels nadal mieszka za to bramkarz Marc Andre Ter Stegen), ale to położone 25 kilometrów od Barcelony miasteczko jest bardzo cenione przez ludzi związanych z biznesem i sportem. Mają tam wszystko, czego potrzebują – oprócz restauracji i wspomnianej już plaży (jednej z najpiękniejszych w całej Hiszpanii) są tam również brytyjskie szkoły, kluby sportowe i fantastyczna marina (port jachtowy). 60-tysięczne Castelldefels jest ponadto świetnie skomunikowane z resztą świata ze względu na umiejscowione w pobliżu lotnisko El Prat. Do Barcelony można stąd dojechać w zaledwie 20 minut.

Jacek Kazimierski ostro o postawie Lecha Poznań.

FAKT: Piłkarze poważnych klubów z poważnych lig są w trakcie przygotowań do sezonu, a mistrz Polski ma już na koncie pięć porażek. Ostatnim pogromcą Lecha okazał się islandzki Vikingur Reykjavik. Wstyd?

Jacek Kazimierski: Albo szambo wylało i wyszło na jaw, że w klubie nie ma chemii pomiędzy zawodnikami i trenerem oraz korespondencji na linii zarząd – szkoleniowiec. Pewnie, że porażka z pasterzami z Islandii boli, ale dla mnie szczytem żenady było, jak dostali piątkę od Karabachu. Lech, zamiast reprezentować nasz kraj, kompromituje go.

Okazało się, że John van den Brom to za byłym trenerem Maciejem Skorżą może najwyżej torbę ze sprzętem nosić…

Doprowadził Kolejorza do mistrzostwa… Wygranie polskiej ligi to nie jest wielka sztuka, ale pracowałem z Maćkiem w Wiśle Kraków i jestem pewien, że nie dopuściłby do tego, żeby Lech grał taką padlinę jak obecnie.

SUPER EXPRESS

Mateusz Wieteska już na „dzień dobry” we Francji może zostać sprawdzony przez Messiego, Mbappe i Neymara.

Clermont zaczyna sezon od mocnego uderzenia. Jak reprezentant Polski wypadnie na tle tak klasowych graczy? – Jak zaczynać, to od razu z wysokiego C – ocenia Marek Jóźwiak, były reprezentant Polski, który zna realia ligi francuskiej. – Od gwiazd w PSG może zakręcić się w głowie. Życzę mu powodzenia. To wyzwanie dla Mateusza, będzie dla niego dużo emocji już na samym początku tej francuskiej przygody. Ma duży atut: świetnie gra głową w powietrzu w defensywie, a jeszcze lepiej w ofensywie. Poza tym on świetnie wyprowadza piłkę, choć zdarzają mu się potknięcia. Jednak jak patrzę na środkowych obrońców we Francji i porównuję ich z Wieteską, to wydaje mi się, że on ma nad nimi przewagę w tym elemencie – wyjaśnia były reprezentant Polski.

Szymon Włodarczyk rozwija się przy Lukasu Podolskim.

– Dostałem od niego takie podania, że wystarczyło tylko dołożyć głowę albo nogę. Mówimy przecież o mistrzu świata! Przy pierwszym golu podniósł głowę dosłownie na pół sekundy i już wiedział, gdzie dograć. Przy drugiej bramce, kiedy ruszył z piłką na wolne pole, spojrzałem na niego kątem oka. Kiedy zobaczyłem, że spogląda w pole karne, zrobiłem ruch do piłki i… spadła mi na nogę – wspomina okoliczności trafień Włodarczyk, nie kryjąc uznania dla klasy kolegi z szatni. Ale też dla… własnego instynktu. – Dużo gadamy ze sobą na treningach. Ja już czuję „Poldiego” na murawie, działam instynktownie. Zgaduję, gdzie piłka może spaść – dodaje.

Podkreśla też rolę Podolskiego jako wielkiego motywatora dla zabrzańskiej młodzieży. – Po pierwszej bramce od razu powiedział, żeby się jeszcze bardziej nakręcać. „Fajnie, że strzeliłeś, ale wciąż trzeba biegać. Nie odpuszczaj!” – to mogło być coś w tym stylu. To przypomnienie, że choć strzeliłeś bramkę, nie jesteś bogiem. Że musisz od siebie oczekiwać jeszcze więcej – wyjaśnia Szymon Włodarczyk.

RZECZPOSPOLITA

Przez ostatnie pół wieku Barcelona przeszła drogę od klubu, który był jedynie dumą Katalonii, do europejskiej potęgi piłkarskiej i globalnej marki. I choć w ostatnich latach popełniła wiele błędów i straciła aurę wyjątkowości, swej romantycznej duszy całkiem się nie wyrzekła. Nowy rozdział w jej historii będzie pisał Robert Lewandowski.

(…) Śmierć dyktatora w 1975 roku to był jednak w Katalonii powód do świętowania. Legenda głosi, że w Barcelonie wypito wtedy cały zapas cavy. To był już drugi powód do radości w tak krótkim czasie. Pierwszym było przyjście holenderskiego geniusza futbolu Johana Cruyffa. Trafił na Camp Nou w 1973 roku, gdy Hiszpania otworzyła granice dla obcokrajowców. Decyzja o przeprowadzce była tym łatwiejsza, że stracił właśnie kapitańską opaskę w Ajaksie, a Barcę prowadził stary znajomy z Amsterdamu Rinus Michels, twórca tzw. futbolu totalnego. Cruyff odrzucił ofertę Realu, z którym Ajax był już po słowie, i zaczął się urządzać w Katalonii. W przyszłości miała stać się jego drugim domem. Dzięki finansowaniu ze składek członkowskich Barcelona była bogatym klubem, ale pod względem sportowym nie dorastała do pięt Ajaksowi, trzykrotnemu zdobywcy Pucharu Europy. Cruyff zamieniał więc najsilniejszą ekipę na kontynencie na zespół bez spektakularnych sukcesów, a demokratyczny kraj na dyktaturę. Jako buntownik z usposobienia, nadawał się idealnie na twarz nowej Barcy i Katalonii. – To dzięki niemu wierzymy dzisiaj w siebie – mówi śpiewak operowy Jose Carreras, też Katalończyk.

Holender z miejsca stał się idolem, a gdy nadał synowi imię Jordi, zakazane za czasów Franco (święty Jordi to patron Katalonii), pokochano go jeszcze bardziej. Na pierwszy wielki mecz boskiego Johana nie trzeba było długo czekać. W lutym 1974 roku Barca wygrała 5:0 z Realem na Santiago Bernabeu. To nie było zwykłe zwycięstwo, gazety pisały o triumfie nad centralizmem. Katalończycy sięgnęli po pierwsze mistrzostwo od 1960 roku, a Laporta, który był wtedy nastolatkiem, wspominał, że nigdy wcześniej nie widział, by Barcelona cokolwiek wygrała. Tak rozpędzonego zespołu nie byli w stanie zatrzymać nawet nieprzychylni sędziowie. To wtedy El Clasico zaczęło zyskiwać na znaczeniu. Wcześniej większą renomą cieszyły się derby Madrytu (Real – Atletico). Cruyff czarował publiczność przez pięć sezonów. Wrócił w 1988 roku, już jako trener, i został aż osiem lat, choć twierdził, że szkolenie nie sprawia mu takiej przyjemności jak gra.

Może dlatego – najpierw w Ajaksie, a później w Barcelonie – kazał swoim piłkarzom, by grali ofensywnie, bo on nie zamierza się nudzić na ławce. Wysoki pressing, szybkie, krótkie podania i atrakcyjny futbol – to miał być przepis na sukces. – Wolę zwyciężyć 5:4 niż 1:0 – powtarzał. Podczas prezentacji na Camp Nou stwierdził, że może obiecać spektakl, lecz nie tytuły. Ale i one z czasem przyszły. Barca przez cztery lata z rzędu (1991–1994) zdobywała mistrzostwo Hiszpanii (trzy z nich w ostatniej kolejce), ale co najważniejsze przełamała wreszcie niemoc i wywalczyła Puchar Europy (1992).

Fot.

Weszło
08.08.2022

Weszłopolscy od 22:30: Białek, Rokuszewski, Paczul, Michalak, Wąsowski

Czas podsumować czwartą kolejkę Ekstraklasy. Weszłopolscy wracają po krótkiej przerwie w składzie: Jakub Białek, Przemysław Michalak, Paweł Paczul, Mateusz Rokuszewski i Maciej Wąsowski. Start o 22:30! Zapraszamy! 
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Oficjalnie: Modeste w Borussii Dortmund

Awaryjny transfer do zespołu z Dortmundu stał się faktem. Do ekipy BVB dołączył 34-letni Anthony Modeste. Francuz związał się z Borussią rocznym kontraktem. Wicemistrzowie Niemiec tego lata sprowadzili już wcześniej dwóch napastników, którzy mieli wypełnić lukę po Erlingu Haalandzie – Karima Adeyemiego i Sebastiena Hallera. Okazało się jednak, że ten drugi jest poważnie chory. U piłkarza wykryto złośliwy nowotwór jąder i choć rokowania lekarzy są dobre, […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Show Patryka Szysza! Gol i asysta w ligowym debiucie [WIDEO]

Fenomenalne wejście w ligowy sezon zaliczył Patryk Szysz, który tego lata przeniósł się do Turcji. Strzelił gola i zaliczył asystę, a jego Basaksehir pokonał Kasimpasę 4:0. 24-latek ma już za sobą trzy oficjalne występy w barwach nowej drużyny – wszystkie w eliminacjach do Ligi Konferencji Europy, we wszystkich wchodził z ławki rezerwowych. Teraz przyszedł czas na pierwszy mecz w lidze, który Szysz rozpoczął w podstawowej jedenastce. Polak pierwszego gola dla swojej […]
08.08.2022
Lekkoatletyka
08.08.2022

Kadra Polski na lekkoatletyczne ME. Na ile medali możemy liczyć?

81. Tyle osób będzie reprezentować Polskę na rozpoczynających się za tydzień lekkoatletycznych mistrzostwach Europy w Monachium. Dla części z nich będzie to impreza, w trakcie której powalczą o powetowanie sobie nieudanych mistrzostw świata. Dla innych – szansa na pierwsze wielkie sukcesy na stadionie. Jeszcze inni będą chcieli po prostu potwierdzić swoją klasę lub sprawić niespodziankę. Jak wygląda skład Polski i na kogo możemy liczyć w walce o medale? Utrzymać status […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Kamil Glik z golem dla Benevento [WIDEO]

Obrońca reprezentacji Polski strzelił gola dla swojego zespołu w meczu 1/32 finału Pucharu Włoch z Genoą. Drużyna Glika przegrała jednak 2:3. Piłkarze spadkowicza z Serie A trzykrotnie pokonali golkipera Benevento. Dwa razy na listę strzelców wpisał się Islandczyk, Albert Gudmundsson, raz Włoch – Massimo Coda. Pierwszy gol dla Benevento padł w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Dejana Vokicia […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Obsada sędziowska 5. kolejki I i II ligi

PZPN podał, którzy sędziowie będą rozstrzygać w najbliższych meczach drugiej i trzeciej klasy rozgrywkowej w Polsce. Mecze 5. kolejki I i II ligi rozegrane zostaną w środku tygodnia. Pierwszoligowcy wybiegną na murawę w dniach 9-11 sierpnia, drugoligowcy zaś 10 i 11 sierpnia. PZPN wyznaczył do prowadzenia tych spotkań następujących arbitrów. I liga 9 sierpnia (wtorek): Odra Opole – Sandecja Nowy Sącz, godz. 18:00, sędzia: Dominik Sulikowski (Gdańsk). Wisła Kraków […]
08.08.2022
Prasówka
08.08.2022

Dziekanowski: Raków staje się klubową wizytówką naszej piłki

Poniedziałkowa prasówka.  PRZEGLĄD SPORTOWY Barcelona zaskoczona szałem na punkcie Roberta Lewandowskiego?  – Jesteśmy fatalni, przepraszam — mówi nam sprzedawca w oficjalnym sklepie klubowym przy Placa Catalunya. I choć uśmiecha się od ucha do ucha, to dobrą miną i tak nie zmieni tego, jak FC Barcelona marketingowo rozgrywa przyjście Polaka. Ci, którzy chcą zaopatrzyć się w jego koszulki, muszą obejść się smakiem. Od ręki trykotu nowej gwiazdy wicemistrza Hiszpanii […]
08.08.2022
Prasówka
06.08.2022

PRASA. „Porażka z pasterzami z Islandii boli, ale szczytem żenady był Karabach”

Sobotnia prasówka skupia się na tematach ligowych i prezentacji Roberta Lewandowskiego.  SPORT Trener Śląska Wrocław Ivan Djurdjević nie ma wątpliwości, że jego zespół w meczu z Koroną Kielce zgubiła zbytnia pewność siebie. – Nie może brakować pewności siebie, ale przesada też nie jest dobra. Cały czas konieczna jest pełna koncentracja i skupienie, a tego zabrakło. Emocje w drużynie puściły po tym, jak z Pogonią wreszcie, po długim czasie, wygraliśmy spotkanie u siebie. […]
06.08.2022
Prasówka
05.08.2022

PRASA. Van den Brom: Potrzeba czasu, którego nie mamy

Piątkowa prasa to dużo dobrej lektury przed 4. kolejką Ekstraklasy oraz inauguracją Bundesligi i Premier League. PRZEGLĄD SPORTOWY Rozmowa z trenerem Górnika Zabrze, Bartoschem Gaulem. ŁUKASZ OLKOWICZ: Gdy porównujemy polskie drużyny do tych zagranicznych, od których nasze obrywają w pucharach, często podkreśla się różnicę w intensywności podczas gry. Czym dla pana jest ta mityczna intensywność? BARTOSCH GAUL (TRENER GÓRNIKA): Dwa aspekty. Pierwszy to mentalna aktywność. Czyli? Ważne, żeby być […]
05.08.2022
Prasówka
04.08.2022

PRASA. Gasparik: Raków jest najlepszy w Polsce. Imponuje mi styl Papszuna

Czwartkowa prasa to rzecz jasna głównie zapowiedzi meczów polskich klubów w europejskich pucharach. Co jeszcze? Garść wieści ligowych – zarówno z Ekstraklasy, jak i z jej zaplecza. Sport Prezes Górnika Zabrze o transferze Bartosza Nowaka. Z drugiej strony, jest chyba żal, że taki zawodnik odchodzi z Górnika?… – Sprawa wyglądała tak – mieliśmy trzy wyjścia: albo przedłużenie kontraktu, ale tego muszą chcieć dwie strony, a Bartek nie chciał. Druga opcja […]
04.08.2022
Prasówka
03.08.2022

PRASA. Radović: 70-80 procent piłkarzy z obecnej kadry nie nadaje się do Legii

Środowa prasówka. Dominują tematy ligowe.  PRZEGLĄD SPORTOWY Miroslav Radović nie ma dobrego zdania o obecnym potencjale Legii Warszawa. A w piątek wieczorem był mecz w Krakowie, który Legia przegrała 0:3. Jak wrażenia? Oglądałem spotkanie z kolegami – pierwsze pół godziny nie zapowiadało takiego wyniku. Legia całkiem nieźle zaczęła, wszystko posypało się po stracie pierwszej bramki. W tym zespole brakuje mi wielu rzeczy. Poprzednie rozgrywki powinny i miały być […]
03.08.2022
Prasówka
01.08.2022

PRASA. Smolarow: Może kryteria na UEFA Pro powinny być ostrzejsze, a nie łagodniejsze?

Poniedziałkowa prasówka. Nie tylko weekendowe impresje.  PRZEGLĄD SPORTOWY Okres przygotowawczy Barcelony w USA Robert Lewandowski kończy bez gola, ale z niezmiennie wielkim uwielbieniem fanów Dumy Katalonii. Jedynym przykrym akcentem piątkowego wieczoru był incydent przy hotelu Barcelony w Morristown. To właśnie tam zebrała się ponad dwudziestoosobowa grupa Polaków skrzyknięta naprędce przez Pawła Koziurę, działacza Stali Mielec Nowy Jork i wielkiego fana Lewandowskiego. – Chcieliśmy powitać Roberta […]
01.08.2022
Liczba komentarzy: 19
Subscribe
Powiadom o
guest
19 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Gmoch
Gmoch
2 dni temu

Szczytem żenady jest po prostu Lech.

Taką fuszerkę jako odwalają. No szkoda, że zdobyli tego mistrza. Niby zasłużenie, ale moje prognozy w „budowaniu” drużyny sprawdziły się.

Warta Poznań, Znicz Pruszków czy Viktoria Pierdziszewo miałyby pewnie nie gorsze wyniki.

Rutki do ostatniego dnia będą zwlekać z transferami. Może kogoś kupią, żeby ugładzić kibiców. Jakiegoś Serba z drugiej ligi albańskiej za 150 tys. eu.

theark
theark(@theark)
2 dni temu

Mi bardziej nie podoba się brak szacunku i obrażanie rywali przez PRASĘ niż sama porażka Lecha.

Szczszczecinianin
Szczszczecinianin
2 dni temu
Reply to  theark

Bardzo w punkt jest twój komentarz, dlatego tu nie może być normalnie…

Pozdro!

Sperma na twarzy - Polska gwiazda Porno Italiano
Sperma na twarzy - Polska gwiazda Porno Italiano(@tohp)
2 dni temu

Maciek Skorża czuł smród nosem,
widział jak się gówno na Bułgarskiej zaczyna rozlewać,
żadnych wzmocnień na czas ,
pozyskiwanie zawodników tydzień przed pucharami, którzy nie mogą grać od razu,
lub jak Sousa po dziś dzień !
Podejście działaczy niepoważne, nieadekwatne do sytuacji po zdobyciu majstra,
Czuł , jakie dziadostwo nadciąga lada chwila …
Nie chciał tego szmelcu przerabiać ponownie, jak w 2015 …
Trudno mu się dziwić i go winić , że machnął na to wszystko …
Jakby w klubie działano mądrze i z odpowiednim wyprzedzeniem, nie żydowiono na solidne wzmocnienia, pewnie by wciąż Lecha prowadził …
Miałeś chamie złoty róg …

janusz
janusz
2 dni temu

Lech to symbol dziadostwa, żenady, obciachu, siary, kompromitacji i burdelu w budowaniu druzyny, gry, taktyki.
Takiego poziomu kompromitacji jaki osiągnął Lech i zaprezentował w Islandii-to nie osiagnela chyba zadna polska drużyna.
Tym dziadom nawet nie chciało się wykrzesać minimum ambicji.
Lech powinien miec ustawowy zakaz reprezentowania Polski w europejskich pucharach.
Won dziady z pucharów.
Nie kompromitujcie Polski.

DaddyAndradina
DaddyAndradina
2 dni temu

Szczytem żenady jest nazywanie przeciwników „pasterzami”, zupełnie jakby przez to, że ograli nasz klub na boisku, to musimy ich upokorzyć w inny sposób. A najłatwiej kogoś obrażać, kiedy nie może ci odpowiedzieć.

rododendron
rododendron
2 dni temu

Skoro pasterze z Islandii, to nie piłkarze, tylko pracownicy montowni z Polski?

Lecę na piwo
Lecę na piwo
2 dni temu
Reply to  rododendron

Albo pijacy i złodzieje. Jak nie szanujemy innych, to nie oczekujmy, że inni nas będą szanować.

Lecę bo chcę
Lecę bo chcę
2 dni temu
Reply to  Lecę na piwo

Żuleta śpiewa coś o tym, że oni są pijacy i złodzieje. A Legia to złodziejsko-przemytniczy klub. Oczywiście, że ta patusy, ale nie każdego w ten sposób jak widać można obrazić.

Jur
Jur
2 dni temu
Reply to  rododendron

kopacze lokomotivu wronki są własnie tymi „wschodniakami” o ktorych z taką pogardą pisze cośtamgówno z wronek deluxe 🙂

Człenio
Człenio
2 dni temu

Tam są pasterze, zawód zacny i stary, dbający o swoje i innych dobro. U nas za to są pastuchy najemne, którzy nic nie wnoszą pozytywnego.

Czcibor Czcigodny
Czcibor Czcigodny
2 dni temu

Wg mnie ta porażka w Islandii jest dużo gorsza. Piątkę można wyłapać od równorzędnego przeciwnika, czasami tak się zdarza, ale przegrać w meczu o stawkę grając tak beznadziejnie, to trzeba być Lechem Poznań. Tego nie tłumaczy nic, bo nawet bez wzmocnień i bez Kamińskiego Lech ma dużo lepszych piłkarzy.

ozon
ozon
2 dni temu

Ja tam się powtórzę – naściemniał Rutkowski z Rząsą trenerowi, że Lech to taki Ajax czy PSV polskiej ligi, i nawet w gorszej formie to będzie „golił frajerów” po 2, 3 – 0. Chłop uwierzył, a tu zonk. Dodatkowo ma gości typu Velde czy Marchwiński, którzy w Ajaxie, to by nawet na ochronę toi- toi się nie załapali. A oczekiwania co najmniej na wygranie fazy grupowej LM.

Paweł Paczul naszym wodzem
Paweł Paczul naszym wodzem
2 dni temu

Jak mnie wkurwia takie obraźliwe, lekceważące pierdolenie o innych narodach. Zawsze to samo. Jak Kazachowie, Ormianie czy Azerowie, to oczywiście pastuchy albo kozojebcy, teraz dołączyli do nich Islandczycy. Jak Litwini, to litewskie chamy. Kurwa, jak nas mają szanować za granicą, skoro my nie szanujemy innych?

Nowy ład świata
Nowy ład świata
2 dni temu

Zamknij mordę brudasie.

Paweł Paczul naszym wodzem
Paweł Paczul naszym wodzem
1 dzień temu

O to, to! Jeszcze o brudasach zapomniałem wspomnieć.

Dawać ,kurwa milion euro za kądziora
Dawać ,kurwa milion euro za kądziora
2 dni temu

Jak kurwa można przegrać z jakimiś islandzkimi chujami do szczania, wstyd brać w łeb od takiego byle gówna. Jak nie od pastuchów to od kozojebców. Wstyd, wszyscy wypierdalać.

Szczszczecinianin
Szczszczecinianin
2 dni temu

Skoro Vikingur to chuj do szczania to jak nazwać Lechitów XD

srty
srty
1 dzień temu

Lech, zamiast reprezentować nasz kraj, kompromituje go.

Nie ma czego kompromitować. Do kompromitacji trzeba mieć wcześniej jakieś osiągniecia.