post Damian Smyk

Opublikowane 21.10.2020 08:53 przez

Damian Smyk

Kilka dni temu rozmawialiśmy z prezesem Rakowa Wojciechem Cyganem i zapytaliśmy go, czy w regulaminie premii zawodników i trenerów jego klubu jest bonus za zdobycie mistrzostwa Polski. Okazuje się, że taki zapis istnieje.– Mamy coś takiego, ale uspokoję wszystkich – my nie zwariowaliśmy, po prostu przed każdym sezonem określamy regulamin premii tak, żeby być gotowi na każdą ewentualność – zaznacza Cygan – czytamy w „Przeglądzie Sportowym”. Co poza tym dziś w prasie?

„PRZEGLĄD SPORTOWY”

Mecz Bayernu zagrożony. Serge Gnabry ma koronawirusa, a trenował w ostatnich dniach z zespołem. Do południa powinniśmy wiedzieć, czy spotkanie się odbędzie.

Dziś Bayern miał zacząć walkę o kolejne zwycięstwo w Lidze Mistrzów, a Robert Lewandowski o potwierdzenie statusu największej gwiazdy w światowym futbolu, czego dowodzi wybór na najlepszego zawodnika sezonu UEFA, gdzie znokautował wręcz konkurentów. Bayern w tym roku pokonuje prawie wszystkich rywali, ale teraz trafi ł na przeciwnika, z którym nikt nie potrafi sobie poradzić. Skrzydłowy Serge Gnabry miał pozytywny wynik na koronawirusa. A jeszcze wczoraj trenował z resztą drużyny. Zawodnik na pewno nie wystąpi w starciu z Atletico, ale mimo że jest czołowym piłkarzem tej drużyny, nie to stanowi największy problem. Istnieje bowiem ryzyko przełożenia meczu. Jeszcze wczoraj Gnabry ćwiczył z zespołem. Dopiero po zajęciach przeprowadzono testy, które w jego przypadku dały wynik pozytywny. Dziś rano przebadana ma być reszta drużyny. Zgodnie z procedurami UEFA przypadek COVID-19 nie oznacza konieczności przełożenia meczu. Zainfekowanego piłkarza należy odseparować od reszty ekipy, która może zagrać. Wystarczy, że będzie mieć 13 zdrowych zawodników, w tym jednego bramkarza. Tyle że władze lokalne mogą nakazać kwarantannę całego zespołu, skoro wszyscy mieli kontakt z zakażoną osobą. A wtedy spotkanie się nie odbędzie.

Nadrabiamy zaległości w Ekstraklasie. Dzisiaj Legia zmierzy się ze Śląskiem, a pewniakiem do gry jest ten, który ostatnio gwarantuje gole – Tomas Pekhart.

Przed meczem wiadome jest jedno: w ataku stołecznej ekipy wystąpi Tomaš Pekhart. Czeski lider klasyfi kacji strzelców ekstraklasy zdobył w tym sezonie sześć z siedmiu bramek stołecznej drużyny. – Nie będzie zmiany w ataku. Rafa Lopes musi cierpliwie czekać na szansę. Nie mam podstaw, by Tomka Pekharta posadzić na ławce rezerwowych. Ostatnio strzelił dwa gole Zagłębiu, poza tym rozegrał dobre spotkanie i jestem zadowolony z jego postawy oraz zaangażowania. Czech wyjdzie w pierwszym składzie – zapowiedział podczas konferencji prasowej szkoleniowiec Legii. W niedzielę warszawski zespół przerwał złą serię i wygrał (2:1 z Zagłębiem Lubin) pierwsze ligowe spotkanie na swoim stadionie od stu dni i sierpniowego 2:0 z Cracovią. Teraz znowu zmierzy się z ekipą z Dolnego Śląska, która trzy dni temu grała na Mazowszu i nie schodziła z murawy w dobrych nastrojach (0:1 z Wisłą Płock). – Atutami Śląska są bardzo dobre stałe fragmenty. Kilku zawodników, m.in. Piotrek Celeban, doskonale czuje się w walce w powietrzu. Na to trzeba będzie zwrócić uwagę. Ich kolejny plus to dynamika w grze. Śląsk szybko przechodzi z obrony do ataku. Po odbiorze następuje długie podanie na wolną przestrzeń, bo następnym atutem rywala są szybcy skrzydłowi. Mają trenera, który długo z nimi pracuje, więc z dnia na dzień wiele się tam nie zmieni – wyliczał Michniewicz. 

Większa rozmowa z Markiem Koźmińskim, na ten moment jedynym kandydatem na fotel prezesa PZPN. Sporo o kadrze Brzęczka, młodzieżówce, ale i właśnie o wyborach.

Kilka dni temu wszedł pan do Rady Nadzorczej Ekstraklasy z ramienia PZPN. Jest w niej m.in. prezes Jagiellonii Cezary Kulesza. Mówi się, że pana najpoważniejszy konkurent w walce o schedę po Zbigniewie Bońku.

Nie wiem, czy Czarek jest konkurentem, bo nie określił jasno, że startuje. Kiedy dostaje pytanie w tej kwestii, ucieka od jasnej odpowiedzi albo mówi, że nie. Nie wiem, czy jest zainteresowany, ma chęć i wystartuje. Wejście do Rady Nadzorczej ESA jest czymś normalnym. Federacja zawsze ma w niej przedstawiciela, ostatnio była nim Agnieszka Olesińska, a wcześniej Zbigniew Boniek. To nie jest forma kampanii, tylko normalna praca. Usłyszałem zdanie: „Byłoby dziwne, gdyby Koźmiński się w niej nie znalazł”. No to jestem. Rozpoczęliśmy nową kadencję. Będę miał możliwość bliższego kontaktu z przedstawicielami klubów, choć przecież zawsze go miałem. Znam tych ludzi bardzo dobrze i nie od dziś. Będąc w środku, będę więcej widział i wiedział, ale to chyba dobrze? Poznam problemy ligowej piłki, lepiej je zrozumiem, usłyszę oczekiwania środowiska wobec PZPN i będę ze wszystkim na bieżąco. Nie mówię, że wszystko wiem, bo człowiek uczy się całe życie.

Podobno w pewnym momencie chciał pan wycofać się z kandydowania?

Nie. Nie chcę komentować plotek. Jestem wyrazistym człowiekiem, znanym w środowisku od ponad 30 lat i jeśli coś mówię, to potem się nie wycofuję. Jeśli się nie odzywam, to znaczy, że zastanawiam się, co powiedzieć albo jeszcze nie wiem. Nie żałuję, że w lutym powiedziałem o ubieganiu się o stanowisko prezesa związku. Zdanie podtrzymuję. Okoliczności zewnętrzne, na które nie mieliśmy wpływu, wydłużyły czas do wyborów. Nie ma sensu dorabiać ideologii.

Raków obiecał swoim piłkarzom premie za zdobycie mistrzostwa Polski. I nie jest to nowość w Częstochowie.

Kilka dni temu rozmawialiśmy z prezesem Rakowa Wojciechem Cyganem i zapytaliśmy go, czy w regulaminie premii zawodników i trenerów jego klubu jest bonus za zdobycie mistrzostwa Polski. Okazuje się, że taki zapis istnieje.– Mamy coś takiego, ale uspokoję wszystkich – my nie zwariowaliśmy, po prostu przed każdym sezonem określamy regulamin premii tak, żeby być gotowi na każdą ewentualność – zaznacza Cygan. Podobne wzmianki w wewnętrznym regulaminie premiowania są stosowane pod Jasną Górą od czasów, kiedy drużyna występowała jeszcze w II i I lidze. Wówczas przewidywane były bonusy za awans do wyższej klasy rozgrywkowej, nawet kiedy wydawało się, że szanse na to są czysto teoretyczne. – Skoro rywalizujemy w rozgrywkach o mistrzostwo Polski, to teoretycznie może się zdarzyć tak, że zdobędziemy tytuł. Musimy być przygotowani na każdą możliwość. Tak było w II i I lidze, kiedy nie byliśmy faworytami, a ostatecznie udawało się wywalczyć awans.

„SPORT”

Poligowa rozmowa z Hubertem Kostką. Przede wszystkim o Górniku Zabrze – czy rywale już nauczyli się taktyki zabrzan, czy po prostu Broszowi zabrakło zastępców ważnych piłkarzy?

Słabsze wyniki Górnika mogą być też związane z tym, że rywale „przeczytali” już taktykę zabrzan?

– Gdyby to był taki dobry system, myślę tutaj o grze trzema obrońcami, to większość by tym systemem grała, a tak nie jest. To bardzo ryzykowny system, gdzie każdy błąd kończy się bardzo nieprzyjemnie, albo w postaci straty bramki, albo sytuacji dla przeciwnika. W ten sposób Raków strzelał te bramki. Grając trzema obrońcami to taktycznie drużyna musi być ustawiona bardzo dobrze i to Górnik w pierwszych meczach robił. To wychodziło, ale trzeba też powiedzieć, że nawet w tych pierwszych grach, jak przypomnę sobie choćby spotkanie z Podbeskidziem, to bielszczanie też mieli tam wiele sytuacji, ale ich nie wykorzystali, a Raków wykorzystał. Taka gra oparta jest na ryzyku.

Co jeszcze?

– Współczuję Marcinowi Broszowi tego, że ligę rozpoczyna z Bochniewiczem w składzie, a teraz go nie ma. Gra za niego Koj, który teraz jest kontuzjowany czyli dwóch ważnych graczy. A czy są zastępcy? Górnik aż tylu środkowych obrońców w kadrze nie ma. To jest problemem.

Czy Raków to taka drużyna, która na pozycji lidera ekstraklasy może utrzymać się dłużej?

– Tak naprawdę w meczu z Górnikiem widziałem pierwsze spotkanie w ich wykonaniu. Wcześniej oglądałem fragmenty. W Zabrzu zaprezentowali się bardzo dobrze. Nie byłoby dla mnie żadnym zaskoczeniem, gdyby Raków utrzymał się na czele przez dłuższy okres, a w konsekwencji zdobył nawet mistrzostwo Polski.

Podbeskidzie też miało swoje problemy przed meczem z Wartą. W Poznaniu panował koronawirus, u drugiego beniaminka wprowadzono kwarantannę i piłkarze musieli też trenować na sztucznym boisku.

Trener Brede dodał, że sytuacja, w jakiej przed meczem w Bielsku-Białej znalazł się zespół z Poznania, nie powoduje, że przegrana boli bardziej. Przypomnijmy, że Wartę dotknął koronawirus i zespół Piotra Tworka przygotowywał się do spotkania w trudnych okolicznościach. – Nie możemy mówić, że tylko Warta miała swoje problemy, bo my też je mieliśmy. Nie mogliśmy trenować w pełnym mikrocyklu. Musieliśmy odwołać sparing z Rakowem Częstochowa, bo byliśmy na kwarantannie. Normalnych przygotowań do tego meczu nie było. Nie chcę zwalać winy na boiska, ale również był z tym problem. Korzystaliśmy ze sztucznej nawierzchni. Wszystko jest trochę zwariowane, bo trzeba borykać się z trudnościami. Warta miała pewnie większe problemy od nas, jeśli chodzi o kadrę. My takich personalnych problemów nie mieliśmy, ale nie można powiedzieć, że przygotowywaliśmy się w stu procentach. Rywal był w trudniejszej sytuacji, ale nie patrzyłbym na to w sposób szczególny. Skupiam się na swojej drużynie i wiem, co zrobiliśmy dobrze, a co źle. Przegraliśmy mecz i to na pewno boli. Każda porażka jest dotkliwa, a szczególnie taka na własnym stadionie – zaznaczył szkoleniowiec Podbeskidzia.

Kolejna kontuzja Dawida Kownackiego. Jego pobyt w Niemczech wydaje się serią rozczarowań.

Jego pobyt w Duesseldorfie nie może być uznany za udany. Gdy Polak pojawił się w drużynie wiosną 2019 roku, będąc wypożyczonym z włoskiej Sampdorii, spisywał się całkiem dobrze i dawał zespołowi dużą jakość. Fortuna zdecydowała się na jego wykup, a nie był to wykup byle jaki, ponieważ kosztował Niemców 7-8 mln euro. Niby nic spektakularnego, ale do tamtej chwili F95 za jednego gracza najwięcej zapłaciła 2 mln euro. Kownacki nadal dzierży miano klubowego rekordu transferowego, który mocno dał po kieszeni odpowiedzialnym za finanse działaczom. W nowym sezonie piłkarz jednak wyraźnie obniżył swoje loty i przestał notować jakiekolwiek liczby – ani nie strzelał goli, ani nie asystował. Polski zawodnik był chaotyczny i nie prezentował żadnych atutów, co akurat nie było tylko jego winą, bo cała Fortuna grała beznadziejnie. Na Kownackiego patrzono jednak szczególnie, ponieważ wydane na niego pieniądze wysoko postawiły poprzeczkę oczekiwań.

„SUPER EXPRESS”

W Ekstraklasie znów moda na Czechów. Pekhart strzela dla Legii, Petrasek kieruje Rakowem – obu zachwala Werner Liczka.

W lidze wyróżnia się także obrońca Rakowa Tomas Petrasek, który zrobił duże postępy. Ostatnio zadebiutował w reprezentacji Czech. – To typ przywódcy, ma mentalność zwycięzcy – wylicza Liczka. – Chce wygrywać, ma charakter i jest pazerny na gole! Strzelał w drugiej lidze, strzelał w pierwszej, a teraz w ekstraklasie. To niesamowita cecha jak na zawodnika z linii obrony. Jego ciągnie do przodu, widać w nim ten zapał i pracowitość. To przyniosło mu profity. Przy tym jest poukładany, ma potencjał i zrobi wszystko, żeby załapać się do kadry na Euro. W listopadzie reprezentacja ma trzy mecze: towarzyski z Niemcami na wyjeździe oraz usiebie w Lidze Narodów z Izraelem i Słowacją. To szansa dla niego, aby potwierdzić przydatność do drużyny narodowej i dopasować się do filozofii naszego selekcjonera – twierdzi Czech.

Tekścik o tym, że Moder już za dzieciaka potrafił uderzyć. Opowiada Przemysław Małecki, jego ówczesny trener w Lechu.

– Wspólnie z nim sprawdzany był także Mateusz Lewandowski, który na testach motorycznych wypadł bardzo dobrze, a Moder słabo. Jednak na boisku zaprezentował się korzystnie. Miał luz, swobodę, lekkość w poruszaniu się. Zobaczyliśmy chłopaka, który ma wizję, przegląd pola i rozumie grę. Elementy piłkarskie nas przekonały. Tym nas ujął. Teraz wszyscy zachwycają się jego kapitalnymi strzałami z dystansu. Pamiętam, że jak wtedy dmuchnął z 20 m w poprzeczkę, to cała bramka zadrżała. Ten „pocisk” w nodze go wyróżniał, to był jego atut – zaznacza.

„GAZETA WYBORCZA”

Bayern w pogoni za uzupełnianiem gabloty. Bawarczycy rozpoczynają obronę Ligi Mistrzów od starcia z Atletico.

Bayern zdobył już w tym sezonie Superpuchar Europy (zwycięstwo nad Sevillą) i Superpuchar Niemiec (pokonał Borussię Dortmund). Aby zamknąć najlepszy rok w swojej historii, musi sięgnąć po klubowe mistrzostwo świata. – Gramy być może najlepszy futbol w dziejach Bayernu – powiedział niedawno król poprzedniej edycji Ligi Mistrzów Robert Lewandowski. Poza wpadką w Bundeslidze z Hoffenheim Bawarczycy są odporni na trudy rozgrywek w czasach koronawirusa. Polak zaczął sezon dyskretnie, zdobywał mało goli, ale wystarczyły mu dwie kolejki Bundesligi, by z siedmioma golami wskoczyć na pierwsze miejsce klasyfikacji strzelców. Za chwilę znowu odżyją emocje z poprzedniego sezonu i pytanie, czy Polak będzie w stanie zbliżyć się do rekordu Gerda Müllera, który strzelił 40 bramek dla Bayernu w sezonie ligowym 1971/72. Polak od dawna zaliczany jest do legend Bundesligi, nigdy jednak jego pozycja w europejskiej piłce nie była tak wysoka. Dziś w starciu z Atlético na inaugurację Ligi Mistrzów to Luis Suárez będzie się starał dorównać Lewandowskiemu, a nie odwrotnie.

fot. FotoPyk

Opublikowane 21.10.2020 08:53 przez

Damian Smyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 14
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
stróż prawości spod gdańska
stróż prawości spod gdańska

zupełnie niepotrzebnie ! zbyt szybko i pochopnie, teraz zacznie się akcja typu BIJ MISTRZA na i na co to Papszunowi?
a tak mógłby spokojnie robić swoje (starać się o mistrza) Raków nie sklepie całej ligi, wszystkich aspirantów

wkolski
wkolski

Jakie przekładanie meczu Bayernu? Niech wyjdzie Bayern II i gra. Przecież UEFA chyba nie chce dzielić kluby na równe i równiejsze?

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Przełożenie meczu skończy się walkowerem. Za tydzień druga kolejka.

Jan
Jan

„Moder już za dzieciaka potrafił uderzyć”.

Panie Redaktorze Smyk – sens napisanego przez Pana zdania jest taki, że Jakub Moder bije jeśli uzna, że ktoś źle odnosi się do jego potomka.
A tak w ogóle, to cenię dziennikarstwo. Nawet te gimnazjalne 🙂

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Wszyscy, prócz ciebie, zajarzyli o co c’mon.

Jan
Jan

Gimnazjaliści naturalnie, że zajarzyli to tekst dla nich

Łuki
Łuki

Jakie Koźmiński ma sukcesy jako menedżer? Wdrożył jakieś projekty, które odnoszą sukces? Czy może jednak wystarczy być kolegą Zibiego, chodzić w garniturze i czasem odwiedzić kolegów dziennikarzy w TV?

dahaj
dahaj

https://koronawiruswsporcie.blogspot.com/ – Trafili wczoraj dokladny wynik meczu z kursem 40 ! skan tego kuponu mają na blogu. Trafiłem z nimi już 4 kupony, a gram od kilku dni. Polecam bo już jestem na plus 8 tys!

Dzięcioł Dominik
Dzięcioł Dominik

Obstawiacie czy zawody będą przełożone z powodu koronawirusa czy jak?

Kesper
Kesper

Nie no bo jebnę haha. Raków uzgodnił z piłkarzami premię za MP. Skończą jak zwykle na miejscach 9-16. Mierna drużyna która z nikim dobrym nie wygrała. Trafiła tylko na Lechię bez czasu na przygotowania. Od Legii wpier…, remisik z Cracovią i oni szykują premię za MP. HAHA. Zaraz ktoś powie, że przecież grali z Górnikiem. No fajnie ale Górnik to też 9-16 jak zwykle będzie.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Mnie się w to też nie chce wierzyć. Grają niby fajną piłkę, ale u nas już po kilku udanych meczach się obwołuje – kto ma spaść, kto triumfować, kto jest kot a kto dupa wołowa.
Z drugiej strony to tylko nasza liga. Gdyby Raków wygrał hipotetycznie MP, to śmiało można by go nazwać polskim Leicester.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Polski Leicester już jest. To Piast.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Raków skończy w trójce.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Atletico ma doświadczenie z covidem. Grali już w marcu na Anfield gdzie podobno była druga największa wylęgarnia zarazków po meczu Atalanta-Valencia. Grali też w sierpniu turniej finałowy LM mając zarażonych gości przed meczem z Lipskiem.
Dla nich to tak jakby kolejny dzień w biurze 😀

Weszło
26.11.2020

Basałaj: „Maradonów było dwóch. Podwójna osobowość, podwójne życie”

– Wydaje mi się, że trudno dziś znaleźć piłkarza o takiej złożonej osobowości. Maradonów było dwóch. Podwójna osobowość, podwójne życie. Myślę, że go to męczyło. Prezes Boniek mówił, że za każdym razem, jak się spotykali, prywatnie był przemiłym człowiekiem, fantastycznym i pełnym ciepła rozmówcą. Może to zderzenie z mediami, z namolnymi kibicami, z całą globalną […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Puchacz i gra w defensywie? To na razie nie jest dobrana para

Tymoteusz Puchacz kapitalnie zaprezentował się w ostatnim spotkaniu Ligi Europy przeciwko Standardowi Liege. Nie tylko zapisał na swoim koncie dwie asysty, ale całkowicie zdominował lewą stronę boiska. Swoją aktywnością, dynamiką, wydolnością. Wszędzie było go pełno. Powszechne stały się głosy, że Jerzy Brzęczek powinien powołać lewego obrońcę Lecha Poznań na zgrupowanie reprezentacji Polski. A potem przyszedł […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Puchary, korupcja i przekręcanie nazwisk. Raymond Goethals, rewolucjonista z Belgii

– Nie marudź, graj! – pokrzykiwał do swoich piłkarzy Raymond Goethals w szatni, na treningu oraz na meczu. Charakterystyczny, brukselski akcent wystarczał, żeby zawodnik brał się w garść i wracał do pracy. Bez znaczenia, czy był to Alen Boksić, Paul van Himst, Rob Rensenbrink, czy Arie Haan. Szacunek do trenera miał każdy. Ciężko było go […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Maradona miał osobowość dużego dziecka. Czasem widziałem łzy w jego oczach

– Miał osobowość dużego dziecka i chyba do końca takim dużym dzieckiem pozostał. Czasem widziałem prawie że łzy w jego oczach. Albo może nie prawie, czasem to wręcz dosłownie. Taką bezradność – ciągle kopią, faulują, no dlaczego oni to robią? Dlaczego zabierają mi tę zabawkę, czyli piłkę, w sposób nieprzepisowy? Było to momentami rozbrajające. Michel […]
26.11.2020
Weszło Extra
26.11.2020

Marcin Kikut: Gdybyśmy ograli Bragę, dotarlibyśmy do finału Ligi Europy

Dekadę temu Lech Poznań zapisał jedną z piękniejszych kart w historii swoich występów w europejskich pucharach i jak na razie jedną z dwóch najpiękniejszych jeśli chodzi o polskie kluby na międzynarodowej arenie w XXI wieku. Wielki udział w tamtych sukcesach miał Marcin Kikut, który dziś znajduje się zupełnie poza piłką, skupiając na biznesie hotelarskim. Wspominamy […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Lechu, musisz. O przedłużenie szans na awans

To jest ten moment. Moment, kiedy tegoroczna pucharowa przygoda Lecha nie skręci w klasycznym dla polskiej piłki kierunku. Powalczyli. Pokazali się. Zagrali dobrze mecze. Ale, ostatecznie, przegrali, nie awansowali. My wiemy, że jest jeszcze Benfica, że Rangersi mają najlepszą formę od lat. Ale sensacje to też sól futbolu. Aby zapracować na możliwość zrobienia sensacji, trzeba […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Wygrana Lecha, precyzja Ishaka | TYPY I KURSY NA LIGĘ EUROPY

Dla piłkarzy Dariusza Żurawia nadchodzi czas odpowiedzi. Przed Lechem Poznań mecz, który może zadecydować o tym, czy ekipa z Wielkopolski zakończy grupę na trzecim, czy na czwartym miejscu. Zresztą – nieczego Lechowi nie odbierajmy. Kto wie, może zwycięstwo w Belgii doda im jeszcze chęci na walkę o awans. W każdym razie na mecz ze Standardem […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Na Maradonę wszyscy czekali. Czułem jego boską aurę wielkości

– Jedno rzucało mi się w oczy: on zawsze przychodził ostatni. Wszyscy stali już w tunelu, czekali, ale kiedy szedł, to widać było, że nadchodzi coś wyjątkowego. Ktoś wielki, jedyny w swoim rodzaju. Byli przy nim ludzie, czy to masażysta, czy to rehabilitant, czy to ktoś jeszcze. Pokrzykiwał, wychodził, emanował aurą wielkości. Wyróżniał się. Pamiętam […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

„Panowie, tak nadmuchaliśmy ten balon, że całe miasto uwierzyło, że pokonamy Barcelonę”

Historia polskiego futbolu pełna jest meczów, które Kazik Staszewski sprawnie uchwycił niegdyś pod chwytliwym stwierdzeniem: „Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka…”. Jednym z najsłynniejszych spotkań z tej kategorii zdecydowanie jest rewanżowe starcie Lecha Poznań z FC Barceloną w Pucharze Zdobywców Pucharów 1988/89. „Kolejorz” miał wówczas wymarzoną okazję, by wyrzucić Katalończyków z rozgrywek. Choć w ich […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Super Kurs w Superbet! 30.00 na wygraną Lecha z Liege!

Legalny bukmacher Superbet wraca z kolejną odsłoną mega promocji dla nowych graczy. W Superbet za wygraną Lecha Poznań ze Standardem Liege dostaniemy kurs 30.00! Jak skorzystać z tej oferty? Już wyjaśniamy. Żeby wziąć udział w promocji, trzeba po pierwsze założyć konto w Superbet. Potem wpłacamy na nie minimum 50 PLN, zaznaczamy zgody marketingowe i formalności […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

PRASA. Pożegnanie i wspomnienie Diego Maradony

Polskie media żegnają dziś Diego Armando Maradonę. W prasie znajdziemy sporo wspomnień o Argentyńczyku. – Beznadziejna akcja, jakiś baran podał mi na głowę – mi na głowę! – bo już nie wiedział, co zrobić, a ja skoczyłem i podstawiłem rękę. Mówiłem, że to była ręka Boga, ale to była ręka Diega. Zwędziłem nią Angolom portfel. […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

40 mgnień Diego Maradony. „Ludzie zabijają się, by pocałować moje buty”

Był postacią wielką. Barwną. Niejednoznaczną. Upadłą. 40 mgnień z życia Diego Maradony. W reprezentacji zadebiutował w wieku szesnastu lat. Czy jest lepszy dowód na skalę talentu, jakim został obdarzony? Prawdopodobnie nie. Powołanie dostał po czterech miesiącach w dorosłej piłce. Debiutować przyszło mu na słynnej La Bombonerze w meczu z Węgrami. Gładko wygranym – skończyło się 5:1, […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Najdłuższy skok bez spadochronu

Oglądaliście kiedyś retransmisję meczu ukochanej drużyny, znając już niekorzystny dla niej wynik? Przez 90 minut towarzyszy ci wyłącznie myśl, że skończy się źle. Chwilami może się wydawać, kurczę, a gdyby jednak udało się oszukać los? Ale to złudzenie. Miraż. Od początku jest jasne – na końcu nie ma niczego dobrego, na końcu są ból i […]
26.11.2020
Weszło
25.11.2020

Jaki dzień, taki mecz

25 listopada 2020 na zawsze zostanie zapamiętany jako bardzo smutny dla wszystkich fanów futbolu na całym świecie. Jeśli ktoś zdecydował się obejrzeć rywalizację Atletico Madryt z Lokomotiv Moskwa, mógł wpaść w jeszcze bardziej melancholijny nastrój. Puste krzesełka na Wanda Metropolitano, ogromna ulewa i przejmująca minuta ciszy ku czci zmarłego Diego Armando Maradony. W tym momencie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Albo jesteś Lewandowski, albo jesteś Szoboszlai

To nie był prosty mecz dla Bayernu. RB Salzburg notorycznie atakował bramkę Bawarczyków, zagrażając gospodarzom nawet wtedy, gdy ci prowadzili już 3:0. Być może nawet by zdołali uszczknąć z tego spotkania jeden punkt, no ale ekipa z Monachium miała Lewandowskiego, a Austriacy Szoboszlaia. Widzicie różnicę? Pewnie tak.  Nic lepiej nie zobrazuje tego meczu niż dwie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Atalanta odżyła i zdobyła Anfield. W grupie D jeszcze będzie ciekawie

– Czy nadal jesteście liderami? – pytały dziś włoskie media, a to pytanie adresowane było do magików z Bergamo. Papu Gomeza, Josipa Ilicicia czy Duvana Zapaty. Podstawy ku temu zdecydowanie były, bo w listopadzie La Dea nie wygrała żadnego meczu, remisując z beniaminkiem ze Spezii, czy przyjmując piątkę od Liverpoolu. Jak odpowiedzieli na to liderzy? Najlepiej, jak potrafili. Papu […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Liga Mistrzów głupoty

Bolesne, trzybramkowe oklepy od CSKA Moskwa, Ajaksu Amsterdam i PSG. Trochę mniej dotkliwe, ale jednak porażki z Juventusem, ponownie CSKA, Manchesterem City i Szachtarem Donieck. Do tego remis 3-3 z Legią Warszawa i trzy wygrane (z Legią, APOEL-em Nikozja i FC Brugge), ale tylko jedna, z Belgami, w ostatnim czasie. Ta wyliczanka to wyniki Realu […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

„Dziękuję. Za wszystko. Na zawsze”. Świat żegna Maradonę

Niestety. Rok 2020 nie zna granic, jest chory i tyle dobrego, że za miesiąc z okładem będzie już tylko przeszłością. Natomiast dzisiaj jeszcze trwa i zadał kolejny cios. Zabrał nam Diego Maradonę. Żegna go cały piłkarski świat. Neapol, w którym powiedzieć, że jest „uwielbiany”, to jak nie zabrać głosu. Jest tam bogiem. Nápoli. pic.twitter.com/V5MebJAJP1 — […]
25.11.2020