post Michał Kołkowski

Opublikowane 17.10.2020 15:57 przez

Michał Kołkowski

Zaledwie cztery derbowe zwycięstwa w XXI wieku. Ani jednego od 2010 roku. Za to aż dwadzieścia trzy porażki w bieżącym stuleciu. Cóż, wyjątkowo marnie prezentuje się bilans Evertonu w najnowszej historii derbów Merseyside. Choć wydawało się, że akurat dziś jest wymarzona okazja do przełamania kiepskiej passy. Liverpool skompromitował się przecież w swoim poprzednim meczu ligowym, przegrywając – wciąż trudno w to uwierzyć, ale naprawdę tak było – 2:7 z Aston Villą. The Toffees natomiast zaczęli zmagania w Premier League od czterech kolejnych zwycięstw. Dzisiaj jednak muszą obejść się smakiem. A właściwie to powinni się cieszyć z jednego punktu.

Wypaczone widowisko

Jak to zwykle w derbach Liverpoolu bywa, mnóstwo do roboty miał arbiter. Nie ma drugiej równie zaciętej i obfitującej w czerwone kartki rywalizacji w całej historii Premier League. Dziś pan Michael Oliver również wyciągnął z kieszonki czerwony kartonik. W końcówce meczu obejrzał go Richarlison za bandycki atak na kolano Thiago Alcantary. I tutaj akurat żadnej kontrowersji nie ma. Brazylijczyk ewidentnie stracił na moment rozum, bo naprawdę wiele nie brakowało, a złamałby przeciwnikowi nogę. Ewidentne czerwo.

Ale arbiter podjął też kilka wątpliwych decyzji. Przede wszystkim musimy zacząć od ostatniego akcentu dzisiejszego starcia. W doliczonym czasie gry grający już w przewadze Liverpool wyszedł na prowadzenie za sprawą Jordana Hendersona. Anglik posłał podkręconą piłkę w sam środek bramki, lecz Jordan Pickford nie zdołał jej sparować do boku i koniec końców wylądował w siatce razem z futbolówką. Trafienie zostało jednak anulowane przez VAR. Powód? Spalony Sadio Mane. Problem w tym, że na powtórkach naprawdę nie było widać, by Senegalczyk akcję bramkową spalił. No chyba że wystawał mu za linię włos rosnący na łokciu.

Skrzydłowy The Reds – przynajmniej na tych obrazkach, które udostępniono podczas transmisji – jest wręcz idealnie wklejony w linię z obrońcami. A jednak VAR z jakichś powodów odwołał gola.

Skandal? Wszystko wskazuje na to, że tak. Co gorsza – na tym nie koniec.

Jordan Pickford to zdecydowanie największy szczęściarz, jeżeli chodzi o dzisiejsze spotkanie. Powinien po meczu kupić zdrapkę w kiosku, jak nic wygra parę ładnych tysiączków. Golkiper Evertonu popisał się kilkoma naprawdę efektownymi interwencjami, trzeba mu to oddać, lecz prawda jest taka, że przy – jak się wydaje – niesłusznie anulowanym golu zawalił, a w ogóle to w pierwszej połowie powinien był wylecieć z boiska. Kompletnie odcięło mu bowiem prąd, gdy brutalnie zaatakował wślizgiem Virgila van Dijka. We własnym polu karnym.

Sędziowie także i w tej sytuacji dopatrzyli się minimalnego spalonego Holendra, lecz to przecież nie zwolniło Pickforda z odpowiedzialności za skandaliczny atak na nogi rywala. Tymczasem van Dijk opuścił boisko kontuzjowany, a bramkarz nie obejrzał nawet żółtej kartki. Wiadomo, że całe zajście było dość zaskakujące, bo golkiperom rzadko zdarzają się takie odpały w obrębie szesnastki, no ale sędziowie powinni być jednak na taki element zaskoczenia odporni. Należało zareagować właściwie, czyli wlepić czerwo Pickfordowi.

Zobaczcie sami, jak to wyglądało. Wjazd z pełnym impetem w kolano.

Biorąc to wszystko pod uwagę, The Toffees powinni przyjąć wywalczony dzisiaj punkt z pocałowaniem ręki.

Niezłe spotkanie

Tym bardziej że dwukrotnie przegrywali. Już w trzeciej minucie gry na listę strzelców wpisał się wspomniany Mane. Niedługo potem po dośrodkowaniu Jamesa Rodrigueza z rzutu rożnego do siatki trafił głową Michael Keane, lecz w drugiej połowie The Reds znów znaleźli sposób, by ukąsić gospodarzy. Fatalną interwencją w defensywie popisał się Yerry Mina. Kolumbijczyk tak niechlujnie wybił piłkę, że ta spadła wprost na nogę Mohameda Salaha. Egipcjanin wiele się nie zastanawiał, tylko huknął z pierwszej piłki i nie dał Pickfordowi szans na reakcję. Wydawało się wówczas, że mistrzowie Anglii drugim golem zamkną mecz. Że nie pozwolą się już zaskoczyć. Ale podopieczni Carlo Ancelottiego nie odpuścili i dopięli swego.

W 81 minucie kolejne trafienie w tym sezonie zapisał na swoim koncie Dominic Calvert-Lewin. Trzeba napastnika The Toffees pochwalić za fantastyczne złożenie się do strzału głową, ale też nie sposób nie zauważyć, że defensywa Liverpoolu jest naprawdę mocno chwiejna, gdy między słupkami nie ma Alissona, a w linii obrony brakuje van Dijka.

Generalnie – to był naprawdę fajny mecz, gdyby przymknąć oko na brutalne faule i sędziowskie błędy. Dobre tempo, sporo podbramkowych sytuacji, emocje do końca. Oglądało się to spotkanie całkiem przyjemne. Ale nie ma najmniejszych wątpliwości, że dzisiaj angielskie media nie będą rozmawiały ani o kolejnym golu Calvera-Lewina, ani o kolejne asyście Jamesa, ani o kolejnych kluczowych trafieniach duetu Mane-Salah. Temat przewodnim ponownie będzie VAR. I trudno się dziwić. Wiadomo, że system wideoweryfikacji wciąż nie jest doskonały, ale chyba nigdzie indziej nie wywołuje on tak wielu skandali co w Premier League.

EVERTON FC 2:2 LIVERPOOL FC

(M. Keane 19′, D. Calvert-Lewin 81′ – S. Mane 3′, M. Salah 72′)

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 17.10.2020 15:57 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 5
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
robi2009
robi2009

Taki VAR to do kosza wywalić. Przesada z tym mierzeniem na milimetry, nawet jeśli był spalony to tak minimalny, że nie miał realnego wpływu na bramkę, zgodnie z duchem gry powinni uznać gola

Lol
Lol

Mysle że Pickford, jak kiedyś Cruyff, a dziś Guardiola czy Bielsa, wyznacza nowe kierunki w futbolu. Wyciąć rywala po gwizdku sędziego i nie obejrzeć za to nawet żółtej kartki, „bo był spalony”, to naprawdę sztuka. Myślę że na spotkanie z taką Holandią powinniśmy powołać Jędrzejczyka, niech zrobi z van Dijkiem jeszcze raz to samo (sorry chłopie, masz chyba pecha). Pickford nieźle też przyaktorzył albo jest tak głupi, że naprawdę myślał że to była walka o piłkę, chciał potem pomóc wstać van Dijkiem, tłumaczył się jego kolegom i sędziemu, jak gdyby naprawdę nic się nie stało.

Jack Spaniels
Jack Spaniels

Van Dijk prawdopodobnie out na 7/8 miesięcy, zerwał więzadła.

floro flores
floro flores

oby ta skurwysyńska, przehajpowana liga pierdolnęła z hukiem razem z tymi zjebanymi angolami, trzeba być ostro potłuczonym, żeby tak kaleczyć sport, który (jak się zresztą chwalą) sami wymyślili

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy

O jednak ktoś w redakcji zauważył villawpierdol Liverpoolu. Niesamowite już po 3 tygodniach udało wam się o tym napomnkąć.

Weszło
26.10.2020

„Idioto!”, „debilu!”, „wejdę do ciebie na boisko!”. Skandal na meczu nastolatków

Od czasu do czasu mamy niestety nieprzyjemność pisać o tym, że pojęcie uchwycone pod hashtagiem #SzacunekDlaArbitra wciąż jest obce na wielu stadionach i stadionikach w naszym kraju. Dziś niestety trafił do nas kolejny pożałowania godny incydent, gdzie sędzia padł ofiarą słownej agresji. Incydent tym bardziej oburzający, że dotyczący piłki młodzieżowej. Ba, dziecięcej. W roli głównej […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

„Siłą Rakowa jest to, że każdy wie, co ma robić na boisku”

– Napastnik żyje z goli, a cztery bramki udało mi się strzelić, ale to nie jest najważniejsze. Wygrywamy mecze. Nie było tak, że nie wykorzystywałem okazji, a my przegrywaliśmy albo remisowaliśmy, więc tak, jestem zadowolony. O to mi od początku chodziło. Inna sprawa, że to jeszcze nie koniec. Wprost przeciwnie. Jestem na początku drogi. Nic […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Czwarty sezon z VAR-em, piłkarze wciąż symulują…

Jeszcze wczoraj pisaliśmy, że najbliższe tygodnie to dla Filipa Marchwińskiego wymarzona szansa, by w końcu odpalić na dobre. Co musi zrobić, by udowodnić swój talent? Posyłać dobre podania, strzelać gole, kiwać rywali. Czego robić nie powinien? TEGO: Symulować tez trzeba umiec 🙈 pic.twitter.com/FMyOjfLxwo — Michał Rączka (@majkel1999) October 25, 2020 Ręce nam opadły. Tak samo jak […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Rzuć im za plecy, czyli liga znalazła sposób na Górnika

Najpierw dwanaście punktów w czterech meczach, a później ledwie punkt w trzech spotkaniach. Górnik Zabrze najpierw szybko wrzucił piąty bieg, by wcisnąć hamulec ręczny. Czy to już czas, by rzucić mityczne „liga nauczyła się stylu Górnika?”. Wszak na początku sezonu to właśnie sposób gry był największym atutem zabrzan. Jak to się stało, że wyniki nagle […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Czy Legia może mieć jakąkolwiek korzyść z Joela Valencii?

Powrót Joela Valencii był przyjmowany z optymizmem, bo Ekwadorczyk swoją klasę udowodnił w Piaście, potem co prawda przepadł w Anglii, ale ile było podobnych przypadków piłkarzy, którzy u nas błyszczeli, a gdzieś indziej nie? Do mistrzostwa „opanował” to na przykład Stilić. Gdzie nie jechał, to nie dawał rady, a u nas często rządził. Była więc […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Walec z Mediolanu kontra Roma, czyli poniedziałek w Serie A!

AS Roma ustawia się w kolejce do zezlatanowienia. Szwed prowadzi Milan do kolejnych zwycięstw i idzie mu świetnie, bo „Rossoneri” nie przegrali jeszcze meczu w tym sezonie. A skoro tak to faworyt starcia z Romą może być tylko jeden. Próbujemy to wykorzystać, typując poniedziałkowy hit Serie A w TOTALbet! AC Milan – AS Roma Ostatnie […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Warta postawi zasieki przeciwko Górnikowi

Poniedziałek z Ekstraklasą przynosi nam starcie Warty Poznań z Górnikiem Zabrze. Chyba nikt nie spodziewał się, że to Warta będzie przystępować do niego po dwóch zwycięstwach z rzędu, a Górnik po trzech spotkaniach bez wygranej. Którą passę uda się przedłużyć lub przerwać? Typujemy ten mecz w Totolotku! Warta Poznań – Górnik Zabrze Ostatnie mecze Warty: […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Cieszę się, że żona jeszcze mnie nie spakowała

Ma 67 meczów w Ekstraklasie, tylko 27 lat, jeszcze w sezonie 2017/18 grał w ekstraklasowej wówczas Niecieczy. Tymczasem Patryk Fryc dzisiaj, zamiast grać na przynajmniej centralnym poziomie, jest grającym prezesem okręgówkowej Kotwicy Korczyna. Winda potrafi zjechać po piłkarza, zabrać go wysoko, ale może też posłać w dół. Patryk Fryc opowiada nam o swojej nowej rutynie […]
26.10.2020
Weszło Extra
26.10.2020

Na co byłoby dziś stać reprezentację Rzeczpospolitej Obojga Narodów?

Z powodu kalendarzowych zawirowań nie ma pewności, którego dokładnie dnia Rzeczpospolita Obojga Narodów zawarła z Carstwem Rosyjskim rozejm w Dywilinie. Mógł to być 11 grudnia 1618 lub 3 stycznia 1619 roku. Tak czy owak, na mocy porozumienia przypadły Rzeczpospolitej terytoria – ziemia smoleńska, czernihowska i siewierska. Przyjmuje się, że obszar państwa sięgnął wówczas miliona kilometrów […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Śmierć pięknych dziesiątek

Kiedy myślimy o klasycznej futbolowej dziesiątce, najczęściej wymieniamy takie postacie jak Juan Carlos Valeron czy Juan Roman Riquelme. Starsi mogą pokusić się o choćby Michela Platiniego, Michaela Laudrupa czy Kazimierza Deynę. A teraz? Co możemy zrobić teraz? Ano niewiele, bo piękne dziesiątki za naszych czasów umarły. W pogoni za dziecięcymi marzeniami Bazarowe podróbki klubowych koszulek […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

PRASA. „Mam wrażenie, że część klubów I ligi kombinuje i celowo przekłada mecze”

W poniedziałkowej prasie Andrzej Iwan sugeruje kombinatorstwo u niektórych pierwszoligowców, Dariusz Dziekanowski chwali styl gry Lecha, Piotr Wołosik i Janekx wyśmiewają żebractwo Jagiellonii, a Zbigniew Boniek mówi o łagodnym przebiegu zakażenia koronawirusem. Jest też tekst o tym, jak wyglądałaby idealna akademia.  PRZEGLĄD SPORTOWY Antoni Bugajski o fatalnym początku Piasta Gliwice. Największy ekstraklasowy pożar w Piaście […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Nie jestem kozakiem, który zdominuje wszystkich w I lidze

Dlaczego nie wyszło mu w Lechu? Jak wspomina okres pracy z Adamem Nawałką i czy były selekcjoner reprezentacji Polski potrafi być przekonujący? Dlaczego nie bolały go słowa Tomasza Rząsy o tym, że w porównaniu do wychowanków Lecha wypada niekorzystnie? Czego mógł nauczyć się od Pedro Tiby? Dlaczego nie ma żalu do Dariusza Żurawia, że nie […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

MVP Szymański, Przybyłko demoluje MLS, Krychowiak wyleciał z boiska | STRANIERI

Kolejny udany weekend w wykonaniu biało-czerwonych za nami. Robert Lewandowski z hattrickiem, Mateusz Klich z asystą – to wszyscy wiemy. A co słychać poza mainstreamem? Kolejne skalpy do kolekcji zbiera Kacper Przybyłko, Sebastian Szymański czaruje w Rosji, a Grzegorz Krychowiak przesadza ze wślizgami. Łapcie nasz cotygodniowy raport stranieri i sprawdźcie, jak radzili sobie Polacy w […]
26.10.2020
Weszło FM
25.10.2020

Poniedziałek na Weszło FM – co nas czeka?

Początek nowego tygodnia po zmianie czasu nigdy nie jest łatwy. Na świecie robi się ciemniej i bardziej ponuro. Poranek wspólnie z Wojtkiem Pielą i Darkiem Urbanowiczem może być jednak wspaniałym pomysłem na to, aby poprawić sobie nastrój. W Weszło FM „Dwójkę bez sternika” rozpoczniemy już o 7:00, a w programie rozmowy choćby z napastnikiem Rakowa […]
25.10.2020
Anglia
25.10.2020

Tak wygląda prawdziwy kanonier

Jeśli sztywno trzymalibyśmy się nazewnictwa, to napisalibyśmy, że w tym meczu zagrało czternastu Kanonierów – jedenastu piłkarzy Arsenalu z pierwszego składu i trzech wchodzących z ławki. Ale to tylko słowotwórstwo od klubowego przydomka. Na boisku był bowiem tylko jeden kanonier i to wcale nie w drużynie Mikela Artety. O kogo może chodzić? Oczywiście o Jamiego […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Lech w pucharach – STRONG, Lech w lidze – WEAK

Dobra postawa w pucharach i słabiutki występ w lidze. Wydaje się, że Lech Poznań złapał już swój rytm i przyzwyczaja do niego kibiców od początku tego sezonu. Jesteśmy świadkami powtórki z sezonów 2010/11 i 2015/16 – lechici wtedy też weszli do grupy Ligi Europy, a w Ekstraklasie prezentowali się kiepściutko. Dzisiaj Cracovia potrzebowała jednej wrzutki […]
25.10.2020
WeszłoTV
25.10.2020

LIGA MINUS. Paczul, Kowal, Białek, Roki

Halo, halo! Niedzielny wieczór bez Ligi Minus? Nie ma takiej możliwości. O 19:45 startujemy z waszym ulubionym magazynem poświęconym naszej kochanej Ekstraklasie. Wpadajcie na żywo, albo chociaż z odtworzenia! 
25.10.2020
Inne sporty
25.10.2020

Gigant Formuły 1 znów to zrobił. Hamilton wygrywa i bije rekord wszech czasów

Ostatni raz byliśmy tak zdziwieni, kiedy polski rząd ogłosił plany podniesienia płacy minimalnej. Lewis Hamilton, Mercedes i pierwsze miejsce – te pojęcia w 2020 roku zwykle występują razem. Dzisiejsze zwycięstwo w portugalskim Portimao było o tyle wyjątkowe, że Anglik wygrał Grand Prix po raz dziewięćdziesiąty drugi. Nikt nie ma więcej zwycięstw w Formule 1 niż […]
25.10.2020