post Avatar

Opublikowane 01.08.2020 16:26 przez

redakcja

Artur Boruc nie musi nic nikomu udowadniać. Za nim kapitalna karta tak w klubach zagranicznych, jak i w reprezentacji Polski. Ale karta legijna? No ma mistrzostwo Polski z sezonu 01/02, ale był wtedy drugim bramkarzem, który zagrał tylko kilka spotkań. Puchary? Austria Wiedeń wrzuciła mu cztery bramki i to w zasadzie tyle z ważnych spotkań. Jego legijny rozdział może nie wymaga uzupełnień, ale jako legionista z krwi i kości na pewno chciałby z Legią ugrać więcej.

KANAR, KOZAK, MIŁOŚNIK ŻYCIA. SCENY Z DROGI ARTURA BORUCA

PISZ I DZIEKAN W SIEDLCACH

Powiedzieć, że Boruc to legionista, to nic nie powiedzieć. Marzec 1988. Na pucharowy mecz do Siedlec przyjeżdża Legia. Ojciec Artura, Władysław, hokeista siedlczan, zabiera syna na mecz.

Boruc z trybun ogląda Legię w składzie:

Zbigniew Robakiewicz – Dariusz Kubicki, Paweł Janas, Krzysztof Gawara, Zbigniew Kaczmarek (46 Tomasz Arceusz), Jan Karaś, Leszek Pisz, Krzysztof Iwanicki (71 Kazimierz Buda), Andrzej Łatka, Dariusz Dziekanowski.

Bramki wrzucają Iwanicki, Pisz, Łatka.

Dodajmy też, że na sport może nie był skazany, ale co tu kryć – miał utartą ścieżkę. W ekstraklasie zagrał też przecież Herbert Boruc.

Źródło: 90minut.pl

Boruc w seniorskiej Pogoni Siedlce debiutował już jako szesnastolatek. Później trafił do Legii II, w której barwach grał III-ligowy sezon 99/00. Taka to była liga – Arka, Radomiak, ale i znacznie mniejsze marki.

PÓŹNY DEBIUT

Ciekawe jest to, że jego debiut w Legii nie nadszedł szczególnie szybko. Może czasy się zmieniły i to dlatego. Ale dziś, gdy w lidze debiutują nastolatki, gdy w Jadze występuje szesnastoletni Dziekoński, a w Zagłębiu dostaje szanse rok starszy Bieszczad, jego debiut zdaje się dość późny. Boruc zadebiutował w lidze dopiero jako 22-latek. Wskoczył do klatki za kontuzjowanego w trakcie meczu Stanewa w meczu z Pogonią wiosną 2002 roku.

Przez te kilka meczów sprawował się dobrze, wystąpił też w Pucharze Ligi – może sobie dopisać mistrzostwo i to pomniejsze trofeum pucharowe. Ale jak Stanew się wyleczył, grał dalej. Nie było takiego olśnienia, po którym Boruc nie wypuściłby już bluzy z numerem 1. Pucharowa przygoda, podczas której Legia grała z Barceloną, Utrechtem czy Schalke, przepadła mu. Tylko oglądał jak bronią inni.

Rok wcześniej, rzecz jasna, spotkania z Valencią również obserwował z boku.

OSIĄGNIĘCIA? TAK, ALE OSOBISTE

Stanew zimą sezonu 02/03 odszedł, a awaryjnie do jakiejkolwiek rywalizacji z Borucem ściągnięto Zorana Mijanovicia. Boruc wygrał tę rywalizację, ale wtedy Legia nawet nie awansowała do pucharów.

Ugruntował sobie jednak tamtej wiosny pozycję – dowodem fakt, że Legia na bramkę po sezonie sprowadziła tylko Andrzeja Krzyształowicza. Nie da się ukryć, było jasne kto tu jest drugim golkiperem.

Marek Jóźwiak opowiadał nam: – Boruc pasował do Legii charakterem. Choć nie uchodził za faceta rozgadanego, to potrafił się śmiać i żartować, a to najważniejsze. Nie pamiętam, żeby intonował przyśpiewki w autokarze, choć pojawiały się takie wspomnienia innych osób, ale na pewno miał ładny głos. Mówiliśmy mu, że powinien spróbować się w „Szansie na sukces”. Generalnie, Artur lubił towarzystwo kilku osób, z którymi się trzymał i bawił. Nigdy do przesady, ale wiadomo – miał swoje ścieżki, którymi chodził. Jeżeli ktoś mi mówi, że nakierowywał się na typową, profesjonalną karierę, no to trudno, żebym się nie uśmiechnął. Boruc był pracowity, potrafił się mobilizować, ale imprez nie odpuszczał. Taki miał styl życia, jeżeli chciał coś zjeść, to zjadał i tyle. Nie przejmował się, czuł się świetnie. Jeżeli później bronił dobrze, to nie widziałem żadnego problemu, nawet jak miał z dwa czy trzy kilogramy nadwagi.

Kolejne dwa lata to jego rządy.

Ale kolekcjonował tylko osiągnięcia indywidualne. Odkrycie Roku 2004 według „Piłki Nożnej”. Piłkarski Oscar 2005 dla najlepszego bramkarza ligi. Piłkarz sezonu Legii sezonu 04/05 według czytelników „Naszej Legii” i jeszcze kilka innych, podobnych. Do tego zaczął też grać w kadrze. Natomiast trofea drużynowe ani drgnęły.

Czasy były dla Legii trudne. Sezon 03/04: tylko dwie porażki przez cały sezon. Między listopadem 2003 roku a końcem sezonu legioniści tylko dwa razy zgubili punkty – przegrali z Wisłą w Krakowie i zremisowali z Groclinem w Grodzisku. Poza tym same wygrane, w tym 7:2 z Polonią czy 6:0 z Widzewem. A jednak i tak stracili pięć punktów do Wisły i zostali wicemistrzem.

W kolejnym sezonie tylko ligowy brąz, a do mistrzowskiej Wisły legioniści stracili aż 15 punktów. Był wtedy gwiazdą, niekwestionowanym idolem, ale Legia była w cieniu Białej Gwiazdy, nawet jeśli potrafiła ograć ją 5:1 u siebie.

Puchary? Dwa mecze z FC Tbilisi, potem porażki z Austrią Wiedeń i to by było na tyle. Karta całkowicie do zapomnienia. A raczej: nadrobienia.

Łukasz Surma: – Pociągał za sobą tłum przede wszystkim dlatego, że był dobrym bramkarzem. Charyzma swoją drogą, ona była rzeczą oczywistą, ale Boruc był też nieobliczalny. Pamiętam, jak strzelał karnego z Widzewem. Żeby to zrobić, trzeba mieć w sobie nutkę szaleństwa i odwagi, bez względu na wynik. Za to kochali go kibice. Po meczach chodziliśmy na kolację na miasto i faktycznie – ludzie do Boruca podchodzili, jednak szał było widać przede wszystkim na Łazienkowskiej, gdzie zawsze skandowano jego imię. Zdarzało się, że wdawał się w utarczki słowne z trenerami, ale nie mówimy o wielkich kłótniach czy konfliktach. Ot, sytuacje, jakich w szatni piłkarskiej wiele. Pamiętam czasy, kiedy Boruc był drugim bramkarzem za trenera Okuki. Był niezadowolony, to na pewno, ale na głowę szkoleniowcowi nigdy nie wszedł. Pomimo wszystko znał swoje miejsce w szeregu. Były z dwie czy trzy sprzeczki w szatni z trenerem Kubickim, ale mówimy o drobnostkach.

MIŁOŚĆ WIECZNIE ŻYWA

Bywa, że piłkarz ledwo melduje się w klubie, a już deklaruje nie wiadomo jakie przywiązanie. Bywa, że zagra kilka spotkań, a już całuje herb. Borucowi nie można odmówić: u niego ta miłość do legijnych jest po prostu szczera. Wyjechał, ale za granicę, robić karierę – i ją tam zrobił. Natomiast o Legii nigdy nie zapomniał.

W 2007 potrafił przyjechać na mecz z Wisłą Płock.

Ostatnio w Glasgow był na meczu z Rangers.

Boruc nie musiałby wracać na Legię. Ale ewidentnie chce to zrobić, chce coś z tym klubem wygrać, chce pomóc mu zapisać ważną kartę w pucharach. Mistrzostwo ma inny smak, gdy dołożysz nie cegiełkę, ale zapieprzałeś tydzień w tydzień z taczką. Dlatego coś nam mówi, że Boruc w Legii nie będzie napędzany tylko tym, że to jego klub. Boruc ma motywację, by z Legią coś jeszcze wygrać.

Fot. FotoPyK

Fot. NewsPix

Opublikowane 01.08.2020 16:26 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 18
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Hirek
Hirek

Główny powód powrotu można odnaleźć na stronie plotek.pl w wypowiedzi małżonki: ,,Ruszam zaraz z marką odzieżową, więc i tak planowałam być tutaj częściej. Czas na zmiany nie mógł być zatem lepszy.” No i chyba tez koronawirus pokrzyżował plany podboju Ameryki na zakończenie kariery.

Łukasz
Łukasz

Tego można Legii zazdrościć – takich piłkarzy. Jako fan Lecha szczerze gratuluję takiego piłkarza / takich piłkarzy – Rado, Vuko, Magiera, wcześniej Kowal, Kosa, Dziekan, Pisz. Lech też ma swoje gwiazdy. Natomiast ciekawi mnie to czy kiedyś Kownacki, Kamiński, Linetty, Bednarek wrocą? Wątpię. Lewandowski? Prędzej w Polsce zagra w Legii niż w Lechu.. No nic. Tylko pogratulować

Legia
Legia

Łukasz, taka refleksja to żadkość u kibica Lecha,
Kownacki może wrócić szybciej aby się odbdować.
Dodatkowo Legia to absolutny nr1, więc ci którzy wracają, mają szsnsę na zakończenie kariery mistrzostwem, to też jest plusem i przyciąga.
Lech Rutkowskich cały czas błądzi po omacku i nigdy nie wiesz czego się spodziewać.
Co chodzi o Lewego, to mimo tego, że Legia potraktowała go tak a nie inaczej, to jednak warszawiak i urodzony zwycięzca, wiec chyba chciałby coś na koniec udowodnić.
Wątpię jednak aby zakończył karierę w Polsce

Michal
Michal

Z Lewandowskim jest jak z Papieżem . Do kraju jako piłkarz już nie wróci. Choć jak już to do Legii. W wawie ma rodzine jak i mieszkania…

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy

To w końcu wróci czy nie wróci, zdecyduj się.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Piekne ze sa piłkarze legendy w Polsce, ktorzy poza hajsem maja pewne zasady, lojalność i pasje. Kuba uratował Wisle Kraków, do tego gra za darmo zaraz 3 sezon. Mogl isc do Legii poprosić o 100k i by dostal od ręki, nawet za samo nazwisko i wartość marketingowa. Boruc jest jebniety na punkcie Legii i nie trzeba nikogo przekonywać, kibice wielu klubow zazdroszczą takich postaci ktore wychodzą tylko poza kwestie materialne i całym sobą identyfikują sie z klubem. Nie wiem jak z Sobotą w Śląsku ale ten trend jest bardzo dobry i oby z roku na rok rósł w sile bo wszyscy na tym skorzystają.

Legia
Legia

Z całym szacunkiem.
Błaszczykowski wrócił do Wisły, bo chciał załapać się do kadry na mistrzostwa Europy.
W Legii tak kontuzjogenny zawodnik nie łapalby się do pierwszej 11, jako współwłaściciel Wisły ma pewny skład nawet z urwaną nogą, wiec wybrał to co dla niego najlepsze. Bardziej interes niż miłość do klubu.

Wiślak
Wiślak

Nie zgodzę sie z Tobą. Oczywiście Euro bylo motywacją jak najbardziej ale przedstawiłes to krzywdząco – ze tylko prywatny interes mial znaczenie. Raczej cala reszta czynow temu przeczy. A 1,5 roku temu w sytuacji jakiej byla Legia wierz mi ze Miodek by na kleczaco ten kontrakt podpisywał. Szczególnie ze Legia miala podejscia pod Kube jak siedzial w Wolfsburgu. Wiec schowaj dume do kieszeni tym razem

Zerzen
Zerzen

Oczywiście, że bzdura. To tak samo jak napisać, że Wisła pociągnęłaby by Borucowi, byleby go mieć u siebie.

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy

Czy mógłbyś nie używać w swoich wypowiedziach słów, których znaczenia nie rozumiesz?
Albo od razu napisz u jakich zawodników Wisły Błaszczykowski spowodował kontuzje?

Poznaniak
Poznaniak

Marniutko cieniutko Predzej autor tego artykulu straci nedzna prace anizeli Boruc cos z Legia osiagnie Czekam na krytyke

Co ćpiesz
Co ćpiesz

A co tu krytykować, jak na leczenie jest za późno, lubisz robić z siebie idiotę, to rób.

Teoria
Teoria

Legii nigdy nie kibicowałem, ale Arcika uwielbiałem od zawsze. Chyba właśnie dlatego, że był z jednej strony niecodzienny, lekko niepokorny, oryginalny, a sportowo zawsze, ale to zawsze się bronił. Zdarzały mu się jakieś tam gorsze chwile, ale on miał ten charakter i świetnie wypadał w meczach istotnych. W życie prywatne mu nie zaglądam, to jego sprawa.

Mam trzydziestkę i kurczę, niewielu mam polskich piłkarzy z którymi tak sympatyzuję. Miał jaja, był pozytywną postacią, czasami coś odwalił, ale bez przesady. Swoje na boisku zawsze robił. Nie ma mowy o braku profesjonalizmu skoro w wieku 39 lat przedłużał z nim kontrakt zespół z Premier League.

Ale przede wszystkim chyba podobało mi się to, że był takim piłkarzem „prawdziwym”. W sensie – angażował się emocjonalnie w kluby w których grał. Nie był tylko najemnikiem, ale stał się kibicem Legii, stał się kibicem Celticu. Nie miał w dupie, nie przychodził pograć i wziąć wypłatę, tylko właśnie się angażował. Takich zawodników się lubi. Szczególnie, że o Arturze nie można powiedzieć iż robił cokolwiek na pokaz, on takim pozytywnym dziwakiem jest i dodając do tego niewątpliwą sportową klasę – chcę więcej takich ludzi w piłce. Także cieszy mnie, że zagra w lidze, z całą pewnością sprawia to, że obejrzę wszystkie mecze Legii z jego udziałem, a normalnie oglądam może z 10 w sezonie.

Olaf
Olaf

2006,2008 ratował nam dupę na Mistrzostwach, gdyby nie on to skończyłyby się one jeszcze większym blamażem i kompromitacją. Swego czasu według światowych mediów top 3 bramkarzy na świecie. Jego postawa pozaboiskowa plus porywczy charakter, najprawdopodobniej przeszkodziły mu w transferze do topowego klubu na świecie bo umiejętności na grę w dużo lepszym klubie niż w tych w których występował miał niewątpliwie. Rok, dwa lata wstecz solidnie prezentował się gdy dostawał szansę na grę, więc sportowo, marketingowo to strzał w 10. Gdyby przyszedł do Legii ktoś spoza kraju z takim CV, to można byłoby mieć wątpliwości, czy nie będzie odcinał kuponów, ale co do Artura to mamy pewność, że da z siebie wszystko.

Rich
Rich

Boruc bronił genialnie w Celticu, był wówczas jednym z najlepszych bramkarzy na świecie. Podobnie we Fiorentinie, gdzie szybko wygryzł bodaj Reya z bramki! Na linii, w grze nogami, w obronie strzałów z dystansu nie miał równych. Znacznie lepszy niż Dudek, lepszy niż Młynarczyk, może także lepszy od Tomaszewskiego, choć trudno porównywać. Będzie świetny w Legii, podobnie jak Van der Sar w MU.

Król jest jeden
Król jest jeden

Był genialny w bramce Celtiku, do tego dochodziło regularne wkurwianie kibiców Rangers swoim zachowaniem, znak krzyża i obojętność na ich wyzwiska robiły z Boruca jeszcze większego ulubieńca tłumów.

Weszło
30.10.2020

Można grać ładnie i wygrywać? Można. Taką Pogoń aż chce się oglądać!

Wiemy, że to dziwny rok i na świecie codziennie dzieją się różne niecodzienne rzeczy, ale mimo to dalej lubimy być miło zaskakiwani. A tak właśnie zaskoczyła nas Pogoń Szczecin w meczu z Jagiellonią Białystok. Portowcy w końcu zagrali tak, jak na swój potencjał i swój tegoroczny dorobek punktowy przystało. Nie dość, że przyjemnie się na […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Raków i Górnik z czystymi papciami. Warta z lekko utytłanymi

Wszystko wskazuje na to, że nie nacieszymy się w najbliższych dniach meczami Pucharu Polski. Już w trakcie dzisiejszych gier PZPN poinformował, że z wiadomego względu nie odbędzie się spotkanie pomiędzy Stalą Mielec a Piastem Gliwice oraz starcie Olimpii Grudziądz z Lechią Gdańsk. Tym samym lista przełożonych meczów wydłużyła się aż do sześciu, a na tym […]
30.10.2020
Kanał Sportowy
30.10.2020

Hejt Park w dobrym składzie. Tymoteusz Puchacz gościem Michała Pola!

Wczoraj wieczorem Tymoteusz Puchacz walczył z piłkarzami Rangersów w Glasgow, dziś zmierzy się z waszymi pytaniami w Hejt Parku. Trudniejszy rywal? Pewnie ten piłkarski, choć tu wszystko zależy od was. Zapraszamy serdecznie o godzinie 20, program poprowadzi Michał Pola.  
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Czy FC Młodzieżowiec zdobyłby mistrzostwo Polski? | FOOTBALL MANAGER FICTION #3

Sprawdzaliśmy już, jak poradziłby sobie w Ekstraklasie klub złożony z samych starych Słowaków. Naturalnym krokiem wydaje się odbicie wahadła w drugą stronę. Tym razem testujemy, na ile stać w warunkach ekstraklasowych byłoby drużynę złożoną wyłącznie z polskich piłkarzy z rocznika 1997 i młodszych. Spodziewaliśmy się spokojnej gry w środku tabeli, ale rezultaty przerosły nasze najśmielsze […]
30.10.2020
Kanał Sportowy
30.10.2020

„Kucharski, ten nikt? Ta Myszka Miki?”. Spór między Lewym a byłym agentem od kulis

W najnowszym „Stanowisku” Krzysztof Stanowski rozwija wątek coraz ostrzejszego sporu między Cezarym Kucharskim a Robertem Lewandowskim. Ten pierwszy kilka dni temu usłyszał prokuratorskie zarzuty.   Przypomnijmy fragment komunikatu prokuratury regionalnej: (…) Prokurator zarzucił podejrzanemu, że od września 2019 r. do września 2020 r. kilkukrotnie stosował wobec swojego byłego klienta i współpracownika groźbę bezprawną polegającą na […]
30.10.2020
Blogi i felietony
30.10.2020

Piękna piłka Lecha – zero celnych strzałów. Europa zazdrości pomysłu

Ale się nagadaliście tydzień temu. Co ty, Kowal, pierdolisz, Lech nie padł w 70. minucie, miał siłę, cisnął Benfikę, zamykał ją na jej połowie, Portugalczycy jeszcze w samolocie zmieniali pieluchy. Bardzo więc jestem ciekaw, co stwierdzicie akurat dzisiaj – też było tak fajnie z Rangersami czy można już powiedzieć parę krytycznych słów? Chyba zauważyliście, że […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Piękne wieści dla kibiców Korony. Krzysztof Zając złożył rezygnację!

Ledwie kilkanaście dni temu Krzysztof Zając z właściwą sobie arogancją (pomieszaną z oderwaniem od rzeczywistości) dowodził, że Korona Kielce za jego rządów całkiem nieźle poradziła sobie z finansowymi następstwami spadku z ligi i skutkami koronawirusowego kryzysu, ponieważ poniosła mniejsze straty niż Bayern Monachium. Kto wie, być może Herbert Hainer już wkrótce będzie musiał ustąpić ze […]
30.10.2020
Inne sporty
30.10.2020

Williams, Senna i Schumacher. Imola – tor pełen historii

Zaczynali od wyścigów, które nie były mistrzowskimi. Startowali tutaj dwukrotnie, aż w końcu uznano, że tor zasługuje na własną rundę mistrzostw świata. Przez 25 lat Formuła 1 gościła na torze Imola niedaleko Bolonii. Teraz powraca po czternastoletniej przerwie. Z wielu powodów to historyczny obiekt, zaraz to zresztą udowodnimy. I to trzeba oddać Liberty Media – […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

STANOWISKO. Kulisy konfliktu pomiędzy Lewandowskim a Kucharskim

Najgorętszym tematem w mediach sportowych w ostatnich dniach stał się konflikt pomiędzy Robertem Lewandowskim a Cezarym Kucharskim, jego byłym menedżerem. Zdążyło już dojść do zatrzymania byłego współpracownika piłkarza i przeszukania, prokuratura postawiła zarzut, a także wypłynęły taśmy, które zdają się być obciążające dla agenta. Całe tło konfliktu znajdziecie w Stanowisku. Smaczków jest cała masa, więc […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Reiss: Cieszę się, że Lech tak gra, ale jestem kibicem i nie mogę patrzeć, jak przegrywa

– Styl jest nowoczesny, ofensywny, efektowny, dobra wizytówka polskiej piłki, tylko żal punktów. Za efekty i styl punktów się nie przyznaje. Cieszę się, że Lech tak gra, że stawia na młodych polskich wychowanków, przyszłych lub obecnych reprezentantów, że buduje fundamenty. Naprawdę fajnie. Ale, tak, jestem kibicem, nie mogę patrzeć, jak Lech przegrywa. Cztery ostatnie mecze […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Kamiński powstrzyma Schalke przed powrotem na właściwe tory?

Schalke 04 Gelsenkirchen to taki Piast Gliwice naszej ligi. Czyli zespół, który niespodziewanie okupuje strefę spadkową tabeli. Oczywiście S04 od lat nie należy do czołówki – a Piast tak – natomiast tak słaby początek w ich wykonaniu jest mimo wszystko niespodzianką. Niespodzianką, którą spróbują dziś wykorzystać Marcin Kamiński i jego VfB Stuttgart. Łapcie nasze typy […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Gęsior: Rzygać się chce na myśl o presji na wczesnych etapach szkolenia

Dwa mistrzostwa Polski, srebrny medal olimpijski w Barcelonie i ponad 70 bramek w karierze. Dariusz Gęsior nie mógł narzekać na swoje piłkarskie dokonania i dzisiaj, w życiu po życiu, mógłby powiedzieć dokładnie coś podobnego. Były zawodnik m.in. Ruchu Chorzów zajmuje się szkoleniem trenerów z ramienia PZPN-u, a także prowadzeniem polskiej reprezentacji U-16. Porozmawialiśmy z nim […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

60 PLN bonusu za typowanie Premier League w eWinner!

Darmowe bonusy za sam fakt obstawiania meczów? Brzmi fantastycznie, więc sprawdzamy, o co chodzi. Legalny polski bukmacher eWinner przygotował dla nas kolejną odsłonę promocji „Futbol Totalny”. Promocja, dzięki której możemy zgarnąć atrakcyjne bonus za obstawianie meczów. Co więcej, dodatkowy bonus czeka na nas za wrzucenie na kupon meczów Premier League! Gracze bukmachera eWinner o promocji […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

„Chcemy zbudować największe centrum danych statystycznych na świecie”

Opta Joe napisał niedawno na Twitterze, że Marcus Rashford stał się piątym zawodnikiem w historii Ligi Mistrzów, który zdobył hat-tricka, wchodząc na boisko z ławki. Profile „Opta Sports” znają niemal wszyscy, a okazuje się, że w Polsce też możemy pochwalić się firmą zbierającą dane statystyczne, należącą do europejskiej czołówki. Jaką? STATSCORE, który jest głównym dostawcą statystyk dla pierwszej […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Hit w Pucharze Polski – lider Ekstraklasy kontra wicelider 1. ligi

Puchar Polski w weekend? To lubimy, zwłaszcza gdy serwuje nam takie mecze jak Raków kontra Bruk-Bet Termalica. Wicelider pierwszej ligi z niezwykle szczelną defensywą podejmuje lidera Ekstraklasy, który zachwyca polotem z przodu. Bądźmy szczerzy – ciężko sobie wyobrazić lepszy możliwy scenariusz. Typujemy to spotkanie w TOTALbet! Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Raków Częstochowa Ostatnie mecze Bruk-Betu: […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Dżentelmeni nie faulują. Dundalk przeszło do historii

Dwadzieścia – tyle wynosi w tym sezonie średnia liczba fauli odgwizdywanych w jednym spotkaniu Arsenalu w Premier League. Przyzwyczajeni do takiego stanu rzeczy piłkarze Mikela Artety we wczorajszym meczu Ligi Europy nie tylko pewnie ograli Dundalk 3:0, ale wyrobili też tę normę sami. Piłkarze irlandzkiego klubu postanowili bowiem dołączyć do akcji „Stop przemocy” i przez […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Kontuzja Kamila Jóźwiaka nie taka groźna, jak się początkowo wydawało

Niepokojące obrazki dotarły do nas w trakcie minionych dni z Anglii. Kamil Jóźwiak opuszczał boisko znoszony przez członków sztabu medycznego, a Phillip Cocu mówił o tym, że uraz Polaka „wyglądał bardzo źle”. Jóźwiak do domu wrócił o kulach, bo nie był w stanie utrzymać ciężaru ciała na pokiereszowanej stopie. Na szczęście kostka wychowanka Kolejorza nie […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Sześć meczów bez porażki – czy tę serię Pogoni uda się przedłużyć?

Piątek wieczór, Ekstraklasa, zero potrzeb. Co prawda dziś czeka nas tylko „rodzynek” z najwyższej ligi, czyli starcie Pogoni Szczecin z Jagiellonią Białystok, ale jest to rodzynek na tyle ciekawy, że warto mu się lepiej przyjrzeć. Pogoń po miesięcznej przerwie zgarnęła cztery punkty w dwóch meczach i nie zamierza na tym poprzestać. Typujemy to spotkanie w […]
30.10.2020